paenka
21.11.05, 10:46
Jak w temacie,k widze ze tesciowa sie zna na rzeczy to moze porazi mi cos. Moze ktos jeszcze ma doswiadczenie w tej dziedzinie. Chodzi o wyciszenie psa, zeby nie byl taki rozkojarzony momentami i podniecony, zebym nie musiala podnosic glosu i ostro mu mowi "spokoj" (top zawsze dziala ale a miescie wsrod ludzi, gdy tak zrobie to wszyscy sie na mnie patrza jak na jakas sadystke). Sly7szalam ze dluuuugie glaskanie psa po klatce piersiowej i lagodne mowienie do niego dziala. Czxy napewno? W jaki sposob te sesje przeprowadzac, jak dlugo jak czesto mmoze jakas alternatywa?