Dodaj do ulubionych

Grzybobranie !

28.09.07, 23:17
Generalnie nie lubię zbierać grzybów a pieczarki w occie, które kupuję przy
okazji organizowania przyjęcia rodzinnego w zupełności mi wystarczą.
No ale wicie-rozumiecie smile grzybki w lasach "SOM". Odłam męski mojej rodziny
rzucił hasło: JEDZIEMY DO LASU ! Po namyśle stwierdziłam, że to świetna
okazja by Paco poszalał z braciszkiem po lesie.
Sumując efekty wypadu: u Paczka 10 kleszczy z czego 4 martwe odpadły bez mojej
interwencji,4 złapane do torebki przez syna (żywe)i 2 które wyciągnął weterynarz !
Podsumowanie dla drugiego laba: 8 kleszczy.
Podsumowanie dla grzybiarzy: 2 wiadra i 1 łubianka (na rodzinę).
Podsumowanie dla mnie: brudne paznokcie i robota do 2 w nocy !
Psy są pod obserwacją, na chwilę obecną nie dzieje się nic. Jedzą biegają,
śpią czyli wszystko w normie.
Uważajcie na swoje laby..... te kleszcze są chyba wszędzie...
Pozdrawiam
Anna
Obserwuj wątek
    • kawuel Re: Grzybobranie ! 29.09.07, 21:30
      Mój onyks miał kleszcze po niemal każdym spacerze w lesie. Kupiłem
      mu więc taką specjalną obrożę przeciw kleszczom ale i ona niewiele
      pomogła. Radykalna zmiana nastąpiła wtedy gdy Onyks został oblany
      przez skunksa. Mimo kąpieli ślad smrodu pozostał, zwłaszcza w
      nylonowo-skórzanej obroży która też ucierpiała przy tym spotkaniu ze
      skunksem.
      Od tamtej pory Onyks nie złapał już ani jednego kleszcza, i raczej
      jest nie możliwe żeby to był tylko przypadek. Wygląda więc na to, że
      smród skunksa najskuteczniej odstrasza kleszcze. Być może śmierdząca
      substancja wytwarzana przez skunksy, chroni je nie tylko przed
      drapieżnikami ale także przed pasożytami.
      • erykczarny Re: Grzybobranie ! 30.09.07, 14:22
        a gdzie można znaleźć skunksa???
        moze to byc skuteczne antidotum na pasożyty.
        • kawuel Re: Grzybobranie ! 30.09.07, 21:30
          Skunksy (Mephitis mephitis) żyją na terenie USA i południowej Kanady.
          W Polsce natomiast żyją tchórze (Mustela putorius), które posiadają
          podobny do skunksa sposób na odstraszanie napastników. Wydzielanie
          przez tchórza przykrej woni jest przystosowaniem ewolucyjnym
          służącym do odstraszania przeciwników oraz znakowania terytorium.
          Posiadanie parzystych gruczołów przyodbytowych jest cechą
          anatomiczną wszystkich gatunków z rodziny łasicowatych (Mustelidae).
          Oprócz tchórzy czynią tak występujące na terenach Polski: łasice,
          gronostaje, kuny, i norki.
          Nie wiem czy cuchnąca substancja wytwarzana przez gruczoły
          przyodbytowe przedstawicieli rodziny łasicowatych jest równie
          skuteczna przeciwko pasożytom, jak ta wytwarzana przez skunksy.
          Ewentualne sprawdzenie tego pozostawiam wszystkim zainteresowanym
          mieszkającym w Polsce.
          • paenka Re: Grzybobranie ! 30.09.07, 23:44
            Jesli chodzi o tchorzofredki (to chyba rodzina łasicowatych, przynajmniej na oko moje nieprofesjonalne) to ich zapach jest nie do zniesienia. Mialam nieprzyjemnosc zadawaac sie kiedys z rodzina, której pupilem był ten smieszny stworek, nie powim, zabawny i chyba nawet inteligentny ale ten zapach...brrrrr....wszystko smierdzialo jakby takim zjelczalym tluszczopiżmem...ubrania domownikow, caly dom, domownicy....bleeee....


            Bylismy dzisiaj na grzybach z Kaiserem...grzyby zostały zjedzone przez ślimaki uncertain zaś po wieczornych ogledzinach Kaiser CHYBA nie przyniosl zadnego kleszcza. Przed wypadem zakroplilam go na karku i nad tylkiem kropelkami Beaphar wiec moze podzialaly.
    • joanna_poz Re: Grzybobranie ! 01.10.07, 12:01
      Bingo bywa w lesie często, czasem codziennie, albo kilka razy w
      tygodniu.
      Ale muszę przyznać, że krople antykleszczowe (te wcierane w kark i
      nad ogonem) skutkują bezbłędnie.
      • kawuel Re: Grzybobranie ! 02.10.07, 04:18
        joanna_poz napisała:
        > ...muszę przyznać, że krople antykleszczowe (te wcierane w kark i
        > nad ogonem) skutkują bezbłędnie.

        Słyszałem że niektóre z tych kropli są rakotwórcze więc przed ich
        zastosowaniem radził bym zasięgnąć opinii weterynarza, a najlepiej
        kilku różnych weterynarzy.
        • ariella Re: Grzybobranie ! 02.10.07, 18:24
          Hi, my na grzybach co tydzien i jak dotad zadnego, odpukac, kleszcza,
          ale regularnie zakraplamy frontline (co miesiac). Za nami dwie
          babeszie - jedna bo nie wiedzialam, ze wogole cos takiego jest,a
          druga zlapana w lutym!!!, wiec teraz frontline caly rok. A co do
          rakotworczosci potencjalnej, to naprawde wolalabym raka po latach
          stosowania, niz babeszie co miesiac, zwlaszcza, ze jest b.
          wyniszczajaca i ma ogromna smiertelnosc. Ta moja suke naprawde
          wyciagalismy za uszy i ogon spod hmmm kosy, mnostwo kasy, kroplowki
          trzy razy dziennie przez tydzien, no meka to po prostu byla. pozdr
          • paenka Re: Grzybobranie ! 04.10.07, 11:38
            co to jest ta babeszia?
            • joanna_poz Re: Grzybobranie ! 04.10.07, 13:03
              bardzo wyniszczająca choroba pokleszczowa, która moze doprowadzić do
              smierci psa.

              www.babeszjoza.com/
        • paenka Re: Grzybobranie ! 04.10.07, 11:37
          O jezu.... telefony6 komorkowe tez podobno mialy byc rakotworcze a
          zadne badania tego nie potwierdzaja. Bez przesady.
          • ariella peanko, babeszia 06.10.07, 15:30
            coz, najprosciej byloby powiedziec, ze jak sie sama przekonasz, to
            zrozumiesz, ale oczywiscie nie zycze. Babeszia to odpowiednik
            ludzkiej boreliozy. naprawde jest ciezka, pies przez tydzien zdycha,
            a ty co rano budzisz sie i idziesz zobaczyc, czy juz zdechl czy
            jeszcze nie. po zakonczeniu leczenia (w ostatniej fazie sterydy i
            lekarka z przygotowana strzykawka z adrenalina do wbicia w serce
            gdyby doznala szoku anafilaktycznego po podaniu imizolu...) no
            ciezko. Oczywiscie nie kazdy kleszcz ja przenosi, tylko te zarazone,
            a zarazone sa na okreslonych obszarach, u nas w wawie przy wisle -
            bardzo, na Mazurach tez, a moja wet powiedziala, ze jak rozmawiala
            ze znajomym wetem ze szczecina to wogole nie wiedzial, o czym ona
            mpwi, znaczy tam nie ma tej zarazy. Naprawde, jesli was stac na 25
            zl miesiecznie na frontline lub advantix to bardzo polecam.
            • paenka Re: peanko, babeszia 06.10.07, 17:05
              dzieki za informacjesmile na szczescie Kaiser prawie non stop chodzi z kropelkami i obroza ze wzgledu na kota, ktory biega samopasem i czasem rpzynosi rozne pchly itpwink
              • ariella Re: peanko, babeszia 08.10.07, 14:05
                hi, dla niewtajemniczonych dodam jeszcze ze nei pokaldalabym
                szczegolnych nadzieji w obrozy p/pchelnej, ktore sa sprzedawane takze
                jako antykleszczowe, bo pierwszego kleszcza suka zlapala mimo obrozy
                noszonej stale. Ja wierze juz tylko we frontline i advantix, chyba ze
                wymysla cos nowego. podobno jest na ukonczeniu szczepionka, ale nei
                wiadomo keidy bedzie w polsce. pozdr
                • paenka Re: peanko, babeszia 09.10.07, 17:52
                  szczepionka? u mojego weterynarza jest ale nie stosowalismy
                  • ariella Re: peanko, babeszia 13.10.07, 18:00
                    jesli tam, gdzie mieszkacie nie ma duzego zagrozenia, to chyba nie
                    warto, ale zakraplanie w cieplych miesiacach polecam naprawde. a to ja
                    musze spytac o te szczepionke u nas, dzieki za info

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka