Dodaj do ulubionych

Oddam Labradorkę biszkopta

29.10.07, 14:55
Oddam w dobre ręce Labradora suczkę 15 m-czną biszkoptowa (bez
rodowodu), najlepiej komuś kto ma dom z ogrodem, piesek lubi sie
wybiegać. Suczka rosła przy dziecku,jest łagodna, straszny
pieszczoch, uwielbia wodę. Niestety z żalem musze jej poszukać
nowego domu , domu z ogrodem gdzie mogłaby sie wybiegać ,domu gdzie
ktos jest cały czas.
Suczka jest z okolic Koszalina
Kontakt : adulaa@wp.pl
Obserwuj wątek
    • ddb2 dobra pani 29.10.07, 22:14
      Jak bralas psine pod swoj dach to nie wiedzialas, ze pies musi miec
      ruch?
      Zrobilas sobie zabawke z zywego stworzenia.
      Dom z ogrodem niczego nie zalatwia. Wiekszosc labow z tego forum
      mieszka w blokach i sa psami szczesliwymi.
      A wiesz dlaczego?
      Dlatego, ze maja kochajacych i odpowiedzialnych wlascicieli!
      • adulaa Re: dobra pani 30.10.07, 08:38
        Nie umoralniaj mnie , i raczej nie wypowiadałabym sie na temat
        którego nie znam!
        I "g.." wiesz o mojej odpowiedzialności i miłości do tego psa.
    • adulaa Re: Oddam Labradorkę biszkopta 02.11.07, 08:36
      Nieaktualne.
      Suczka została, nie mam siły by ja oddać, niech sie wali pali nie
      oddamsmile)))
      • ddb2 I to jest swietna wiadomosc na dzisiaj! 02.11.07, 12:44
        Gratuluje. To najlepsze rozwiazanie. Kazdy ma w zyciu taki moment,
        ze bez psa cos tam byloby latwiej. Ale po prostu nie dopuszcza sie
        do siebie mysli o rozstaniu z psem. Tak jak z dzieckiem. Nie
        wysypiasz sie, masz troski, problemy, klopoty, ponosisz koszty
        finansowe. Ale jest zdrowe, madre, piekne, tworzycie rodzine. I
        nawet nie pomyslisz o tym, ze cos tam byloby lepiej, gdybys byla
        sama.
        • adulaa Re: I to jest swietna wiadomosc na dzisiaj! 02.11.07, 14:44
          Czasem sa w zyciu sytuacje na które masz bardzo mały wpływ. Ze łzami
          w oczach dawałam te ogłoszenie, odpowiedziało kilka osób, ale do
          zadnej odwagi nie miałam odpisac , w duchu sie modliłam zeby nikt
          nie odpisał.
          ps... Ja nie jestem sama , jest mąz , syn no i córka zwana Zula smile
          (nasza suczka)smile)))Pozdrawiam
          • ddb2 Re: I to jest swietna wiadomosc na dzisiaj! 02.11.07, 15:23
            Tak na wszelki wypadek, moze sie przyda.
            www.petsitter.pl/szukasz_opiekuna.php
            Serdecznie pozdrawiam
        • kawuel Re: I to jest swietna wiadomosc na dzisiaj! 02.11.07, 17:39
          ddb2 napisała:
          > ...Kazdy ma w zyciu taki moment, ze bez psa cos tam byloby latwiej
          > Ale po prostu nie dopuszcza sie do siebie mysli o rozstaniu z
          > psem.

          I w tym wlasnie tkwi sek, ze pomimo wszystkich klopotow i
          dodatkowych obowiazkow wynikajacych z posiadania psa, nie ma sie
          sumienia zeby sie z nim rozstac. A labradory sa mistrzami w
          przywiazywaniu do siebie swoich wlascicieli. Te ich kochane i
          patrzace na nas z takim uwielbieniem oczy, ta ich spontaniczna
          radosc okazywana na kazdym kroku, ten ich niemal bez przerwy
          merdajacy ogon, i przymilanie sie oraz pragnienie ciaglych pieszczot
          po prostu zniewalaja kazdego czlowieka. Doprawdy trudno mi sobie
          wyobrazic kogos kto byl by w stanie sie im oprzec. Dlatego wcale nie
          dziwi mnie zmiana decyzji adulaa o zatrzymaniu swojej suni Zuli u
          siebie.
          • adulaa Re: I to jest swietna wiadomosc na dzisiaj! 04.11.07, 21:16
            Właśnie , wszystko doskonale ujęte.
            Pozdrawiamsmile
    • techmaster2004 Re: Oddam Labradorkę biszkopta 18.11.07, 19:48
      To nic, że przez 3 miesiące żyliśmy jak jaskiniowcy na gazetach i kartonach bo
      podłoga się pobrudzi, bo dywan się zniszczy. To nic, że ściany w przedpokoju są
      obgryzione i wyglądają tak jakby stado szczurów wpadło z wizytą, to nic że po
      2 dniach kłaczki Paca fruwają po całym mieszkaniu (wanna, umywalka,
      lodówka?????, kuchnia????).
      Zamiennie mam migdałowe oczy, wspaniały, merdający ogon, cudowną miłość i cały
      potencjał pozytywnych cech charakteru, sprzątanie ale.... czuję się jakbym
      wygrała na loterii. Mam wspaniałego, oddanego przyjaciela, który kocha całą moja
      rodzinę. Mam weekendowe spacery po Kampinosie, mam tak zaplanowane majówki bym
      mogła pozakładać robaki na haczyk a Paczek miał jezioro do dyspozycji !!!
      Niedługo Wigilia, tak jak w zeszłym roku zawiążemy mu kokardę, położymy prezent
      pod choinką, wciśniemy w paszczę jakiś przysmak..... i to nazywa się szczęście !!!
      Trzymaj się dzielnie i daj psiakowi szansę.... warto.... warto smile
      Pozdrawiam
      Anna
      • ariella Re: Oddam Labradorkę biszkopta 25.11.07, 16:32
        ja tez uwazam, ze branie psa, a potem oddawanie go bo np ciaza jest
        szczytem nieodpowiedzialnosci, ale wierzze ze sa takie sytuacje, ze
        lepiej bedzie i dla psa i dla wlasciciela jak sie rozstana. Jesli
        ktos chce oddac psa to raczej go za bardzo nie kocha, jesli wogole
        (abstrahuje od autorki watku) wiec lepiej mu bedzie znalezc nowa
        kochajaca rodzine, niz traktowac jak powietrez, czy sie na nim
        wyzywac. Nawet jak pies troche pocierpi i poteskni. Dlatego ludzi,
        ktorzy podjeli taka decyzje nie odwodzilabym od niej, tylk np
        poradzila jak znalezc dobry dom
        pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka