Dodaj do ulubionych

Męczący labek

22.09.08, 15:27
Moj pies od 4 rano chodzi kolo lozka, stoi i piszczy. Z początku byly spacery
o 3, 4 rano, bo bylam przekonana, ze chce sie załatwic, ale nie! On wychodzil,
podlal pare krzaczkow, przychodzil do domu i kladł sie spac. Teraz jednak
przechodzi sam siebie. Od 4 rano piszczy kolo mojego lozka. Wyjde z nim o 6 i
juz po moim spaniu. W ten weekend piszczal tak przy lozku od 4 do 9. To
strasznie męczące. Ja nie wiem czy cos mu jest czy po prostu wymusza, zeby isc
z nim na spacer lub pobawic sie z nim. Czasami wystarczy, ze powiem mu, ze ma
sie polozyc spac, pojdziemy na spacer pozniej. Polozy sie, ale wystarczy jeden
moj ruch,a on juz podrywa sie z miejsca i wciąz swoje.
Prosze o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Męczący labek 22.09.08, 15:30
      A o której wieczorem i czy wogóle wieczorem ma mega męczący spacer?
      • natalia_klb Re: Męczący labek 22.09.08, 15:36
        Najczęsciej taki spacer jest ok. 20.00/21.00.
        Pol dnia spi, do odziny 16.00 jak male dziecko. Nie potrzebuje jesc, zalatwiac
        sie nic. Wystarczy, ze spi i nic mu w tym nie przeszkadza.
        Bardzo jednak sie pobudza jak wraca z pracy moj partner. Szaleje z radosci, nie
        pozwala na to zeby sie polozyl, odpoczal, bo pies jest caly czas kolo niego.
        Gryzie go, meczy i nie spuszcza z niego wzroku. I tak jest rano dopoki moj facet
        nie wyjdzie do pracy. Nie potrafi polozyc sie spac. Jest nadpobudliwy, a jak moj
        facet wychodzi do pracy to on po prostu spi jak dziecko.
        • tenshii Re: Męczący labek 22.09.08, 15:48
          Proste - wieczorem zamiast spaceru ma być aportowanie, bieganie, szalenie, po prostu zamęczanie psa na wszelkie możliwe sposoby.
          Zamęczanie na świeżym powietrzu.
          Wasz pies cały dzień przesypia i nabiera siły, spacer wieczorem i znów cała noc nudnego spania.
          Zamęczaj go wieczorem na dworze to poczujesz różnicę smile
          Na pewno nie będzie Was budził o 4
          • natalia_klb Re: Męczący labek 22.09.08, 15:52
            Spróbuje i mam nadzieje, ze juz nie bede musiala pisac wiecej takich postow wink
            Dzieki, pozdrawiam cieplo.
            • tenshii Re: Męczący labek 22.09.08, 15:58
              Moja Daisy chodzi na dwa takie spacery dziennie.
              O 7 rano na jakies 45 minut, czasami godzinę i o 19 na godzinę, półtorej, czasem nawet dwie.
              Gania z psami, skacze, biega, szaleje, tak bardzo, że ledwo przypełza do domu i nie ma psa.
              Natomiast jak była po sterylce i tak jak Twój pies, wychodziła wieczorem tylko na spacer mieliśmy noce z głowy. Huragan Katrina nie pies.
              Spróbuj, gwarantuję że się powiedzie.
              Pozdrawiam
              • 16maj1 Re: Męczący labek 22.09.08, 18:12
                u nas to samo było po operacji, szał ciał. Choć generalnie ostatnio
                potrafi dostać głupawki po długim spacerze. Jakieś 2, 3 razy w
                tygodniu rozrabia w nocy, bawi sie biega , hałasuje. Jak mnie obudzi
                to ma przechlapane i tyle jak śpie to może rozrabiać. Jestem
                przyzwyczajona bo mam kota równiez, a kotki zawsze w nocy na
                polowanie wychodza.Papugi tez mam wiec juz umiem zasnać przy ich
                piskach śpiwach, nawet juz rano mnie nie budza, wiec takia małe
                hałasy Grety to pestka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka