nihoa
06.06.12, 21:56
odebrałam auto z serwisu w piątek. zapłaciłam dużo. w sobotę zauważyłam pęknięty zderzak - uszkodzili w serwisie. autem nie jeźdimy bo mamy drugie, więc to na pewno tam. w trakcie składania reklamacji, kiedy pan z serwisu szedł w zaparte, że to na pewno nie stało się u nich, mój super facet stwierdził - no na pewno nie potrafimy tego udowodnić, mogłaś kochanie obejrzeć auto przed odbiorem. mogłam. uszkodzenia nie widać na pierwszy rzut oka.
a moim zdaniem powinien stanąć za mną;-P