pszczolkalodz
30.06.07, 01:11
nie daje sobie rady, zajebiscie zmiksowalo mi sie zycie. Nie umiem o tym
mowic, ten kto mnie zna ten wie, ale w Krakowie posluchalam Krolika i
zdobylam sie na odwage napisac... Moj ex, z ktorym poznalam sie w firmie,
wlozyl wiele wisilku zeby mnie z tego zawodu "wywalic", zarabialam wiecej od
niego, zajmowalam wyzsze stanowisko.. a ostanio "wlaczyl mu sie agresor"
zaczal mnie szantazowac, gnoic
i.............................................................................
..............................................................................
..............................................................................
............... bic. Dzieki mojej przyjaciolce, siostrze trafilam na policje
tam mi zalozono niebieska karte (dowiedzialam sie ze to "dziwne ze policja
sama to robi') potem ...... wyladowalam na obdukcji... Policjantki
zdanie "umiejetne uderzenia"... lekarza...... "silianki to nie jedyny dowod.
PROSZE POWIEDZCIE MI WYJDE Z TEGO DOLA????