Dodaj do ulubionych

Syndrom ocalonego

15.02.14, 12:06
Nawet nie wiedziałam, że to co przeżywaliśmy tak się nazywało.
Za każdym razem, kiedy opuszczały nas nasze Koleżanki i Koledzy tak właśnie było:

"- Po zwolnieniach zaczynają wchodzić w grę inne czynniki niż bezpośredni stres związany z naszą sytuacją. Zaczyna się liczyć coś innego. Choćby to, że zwolniono kogoś, kogo lubimy. Mamy gonitwę myśli: "Piotrek, Anka, oni świetnie pracowali, zaangażowani byli. Czemu ich zwolniono? Czy w takiej firmie jest sprawiedliwość?". Takie myśli nie mobilizują. A jeśli jeszcze mieliśmy ze zwolnionymi bliskie kontakty poza pracą, to kolejny stres gotowy. Czasem zwolnieniem przyjaciela przejmujemy się jak swoim."

Ale moment kiedy sama musiałam odejść był trudny i właśnie tylko ze względu na te ludzkie więzi.A wydawało mi się, że jestem do tego psychicznie przygotowana.Przecież liczyłam się z tym już od pierwszych zwolnień grupowych w banku, a tak gdzieś od 3 lat przed odejściem nawet wyczekiwałam tej chwili.

A ten fragment z artykułu wydaje mi się znajomy, nie jestem pewna czy już ktoś z naszych pracowników nie opisywał takiej sytuacji na starym forum :

"Co może ten stres jeszcze pogłębić?

- Choćby przez złe traktowanie pracowników w czasie rozmów czy samych zwolnień. Najgorsze, co się może zdarzyć przy zwolnieniach, to powierzenie tego komuś, kto nie potrafi rozmawiać z ludźmi. Pamiętam, jak w pewnym banku zawołano na zaplecze dysponentkę obsługującą właśnie klienta. Dostała wypowiedzenie i usłyszała: "wracaj i obsługuj". Ktoś to wytrzyma psychicznie? Nie. Więc dziewczyna wróciła zapłakana do klienta. Ale ta sytuacja ma... zabawne zakończenie. Akurat obsługiwała jednego z kluczowych klientów banku, który okazał się bardzo dobrym człowiekiem. Zainteresował się tym, co się stało, bo znał dysponentkę od wielu lat, miał do niej zaufanie. Od słowa do słowa i po miesiącu pani pracowała w firmie klienta i odpowiadała za kontakty z... bankami. Jak pan myśli, czy bank, który ją tak podle potraktował, nadal obsługiwał jej nowego pracodawcę?"
Obserwuj wątek
    • kotwica110 Re: Syndrom ocalonego 15.02.14, 17:47
      pko jest z tego znane ,że daje wypowiedzenia pracownikom w wigilie , ot taki prezent na święta, podłość i głupota ludzka nie zna granic.
      • zocha37 Re: Syndrom ocalonego 15.02.14, 18:52
        kotwica110 napisał:

        > pko jest z tego znane ,że daje wypowiedzenia pracownikom w wigilie , ot taki p
        > rezent na święta, podłość i głupota ludzka nie zna granic.

        a po co teologów zatrudniają ? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka