sebalda
12.10.15, 16:18
Ja naprawdę coraz mniej rozumiem z wypowiedzi naszych hierarchów. No bo jak to w końcu jest: współczujemy rozwodnikom i im pomagamy czy nie?
Z wystąpienie abp. Gądeckiego na synodzie biskupów:
"Nie ulega wątpliwości, że Kościół w naszych czasach musi – w duchu miłosierdzia – pomagać rozwiedzionym, żyjącym w ponownych związkach cywilnych, troszcząc się ze szczególną miłością, aby nie uważali się oni za odłączonych od Kościoła, podczas gdy mogą, a wręcz – jako ochrzczeni – mają obowiązek uczestniczyć w życiu Kościoła. (...)
Kościół jednak – w nauczaniu na temat udzielania Komunii Świętej rozwiedzionym, żyjącym w ponownych związkach cywilnych – nie może ugiąć się wobec woli człowieka, lecz wobec woli Chrystusa (...). Kościół nie może zatem dać się podporządkować ani sentymentom FAŁSZYWEGO WSPÓŁCZUCIA WOBEC OSÓB, ani też fałszywym – choć popularnym w świecie – wzorcom myślenia.". (podkreślenie moje).
No i zastanawiam się naprawdę nad tym, po co oni w ogóle nad tym debatują skoro: " Tak jak przypomniał nam papież Franciszek, my tutaj obecni nie chcemy i nie mamy żadnej władzy, aby zmienić doktrynę Kościoła".
Cały tekst: abpgadecki.pl/abp-gadecki-na-synodzie-nie-mamy-wladzy-aby-zmieniac-doktryne-kosciola/