Dodaj do ulubionych

operować czy nie?

09.01.06, 19:32
------------------------------------------------------------------------------
--
Witam!Mam 34 lata ,guzek lewego płata(19X34mm),skierowanie na operacje i
mnóstwo wątpliwości.Otóż guzek wykryto"niechcący" przy USG piersi półtora
roku
temu.Biopsję robiłam 2 razy(1-zmiany torbielowate w obrebie guzka,w rozmazach
płyn tkankowy,rozproszone tyreocyty.Obraz cytologiczny zmian zwyrodnieniowych
tarczycy.2-materiał o cytologicznych cechach wyrodniejacego guzka
hiperplastycznego,struma nodosa),TSH-4,14(przed podjeciem leczenia),a obecnie
TSH-2,15(na stałym poziomie),biorę Euthyrox100 .Lekarz skierował mnie jedynie
na USG,TSH,biopsje wykonałam "samodzielnie"tzn.prywatnie i badanie , które
miało ustalić jakis poziom przeciwciał czy ki czort(wyszło ok).Moja pani
doktor
(nie ma nawet jeszcze specjalizacji)nagle oznajmiła mi ,że trzeba ciąć,ale
właściwie to nie jest konieczne.Ja po prostu już zdurniałam i sama nie wiem
co
robić, zgodzić się czy nie.Chyba brak mi zaufania do lekarza ,boję sie , nie
mam pewności itd.
Obserwuj wątek
    • saba76 Re: operować czy nie? 10.01.06, 10:21
      proponuje sie udac do innego endokrynologa- nawet prywatnie ,byle znaleśc tego
      komu zaufasz

      ja mam guzka torbielowatolitego ,nie poddającego sie jodowi ,wiec czeka mnie
      operacja ,lecz przy moich chhorobach ,raczej kaze sie wstrzymac do zabiegu
      wyciecia ,tym bardziej ,ze nierosnie ,nie naciska i poprostu tylko jest ,a mam
      nadczynnośc z którą lepiej sie czuje ,niz pewnie z niedoczynnością.
    • brydzia1972 Re: operować czy nie? 10.01.06, 13:13
      Mój guzek też jest torbielowato-lity ,nie rośnie.Argumentem Pani Doktor
      przemawiającym za operacyjnym wycieciem guza+cały lewy płat tarczycy jest jego
      wielkość i fakt,że biopsja nie jest wynikiem miarodajnym przy tak dużej
      zmianie.Poza tym lekarz twierdzi,że jestem młoda, zdrowa,więc nie ma na co
      czekać , bo prędzej czy póżniej trzeba będzie to diabelstwo usunąć .Byłam też
      prywatnie u innego endokrynologa i potwierdził opinię Pani Doktor ,ale może
      niepotrzebnie sama mu powiedziałam ,że mam dylemat ,że się waham.Może nie
      chciał po prostu podważyć opinii koleżanki po fachu, wszak rzecz to znana,że w
      lekarskim środowisku rączka rączkę myje.Jutro idę na rozmowę z chirurgirm i
      zapytam o przytarczyczki , bo sporo się tego na forum naczytałam.Zreszta nie
      wiem czy powinnam teraz popadać w wątpliwości skoro termin operacji mam na 16
      stycznia już!pozdrawiam
      • saba76 Re: operować czy nie? 12.01.06, 14:48
        trzymam kciuki ,za operacje ,napisz jak bedzie po
        • a444 Re: operować czy nie? 07.03.06, 17:26
          Witajcie, mam podobne wątpliwości.Mam 40 lat,trzy guzki tarczycy(w tym jeden
          2cm).Lekarz radzi,żeby to wyciąć, bo może tylko rosnąć albo sie
          zezłośliwić.Powiedział,że owszem,mogę się faszerować lekami przez wiele lat i
          powtarzać badania, ale po co to pani? Lepiej mieć z głowy i spać spokojnie. Ale:
          boję sie powikłań
          nie chcę paskudnej blizny,
          po trzech latach znalazłam wreszcie pracę i nagle pójdę na operację i
          zwolnienie? Wywalą mnie na zbity pysksad
          Podnieście mnie proszę, na duchu.
          • stapelia Re: operować czy nie? 07.03.06, 19:36
            hej, ja cie nie pociesze bo wlasnie- po 6 latach czekania, sprawdzania,
            badania, zdecydowalam sie na operacje. Wlasnie dlatego ze guz rosl sobie
            regularnie a dwa ze przy takim duzym guzie jak moj biopsja daje 80% pewnosci ze
            to nie nowotwor zlosliwy. BOje sie strasznie, nie chce isc ale wiem ze mnie to
            nie minie. Moja Pani dr zapewniala ze to nic strasznego, w szpitalu jest sie 4
            dni a pozniej jak nie masz bardzo ciezkiej pracy to po 2 tyg wracasz. nie sadze
            zeby cie wyrzucili.
            • a444 Re: operować czy nie? 09.03.06, 07:54
              A jak dużego masz guzka? Czy przez te 6 lat brałaś leki? Tak sobie myślę,że
              skoro wyniki wszystkich badań mam dobre,to po co od razu kłaść sie pod nóż?
              To naprawdę trudna dla mnie decyzja.
              Moja tarczyca pozdrawia Twojąsmile
              • stapelia Re: operować czy nie? 09.03.06, 11:30
                moj guz ma ponad 5cm i usadowil sie w ciesni, Wyniki mam super, czuje sie
                swietnie tylko tylko ze guzior jest ogromny i z tego wzgledu musze go wyciac bo
                skurczybyk rosnie i w koncu moze tak urosnac ze bedzie mnie przyduszal, no i w
                ciazy nie wiadomo jak sie zachowa a dziecko mamy w planie na najblizsza
                przyszlosc. Poza tym moja endo powiedziala ze skoro mam teraz dobre wyniki
                wcale nie znaczy ze jak guz bedzie rosl to czy hormony nie zaczna szalec.
          • siliana1 Re: operować czy nie? 19.04.06, 19:38
            kurde, mi lekarz mowil, ze nie moze co "zezlosliwiec". zlosliwe jest od
            poczatku, albo wcale. ale jak rosnie powyzej 3,5cm i nawet jest niezlosliwe, to
            nalezy rozwazyc operacje.
      • siliana1 Re: operować czy nie? 19.04.06, 19:37
        a to lekarz go nie klul w kilku mcach? skad jestes?
    • brydzia1972 jestem juz po.... 09.03.06, 19:15
      operacji.wycięli mi guzisko 16.stycznia i ani przez chwilę jak na razie nie
      żalowałam tej decyzji.trzymam kciuki za Wasze tarczyce i pozdrawiam.
      • stapelia Re: jestem juz po.... 09.03.06, 20:19
        noo super- opowiadaj!!! jak sie masz?? jak sie czjesz?? jak bylo?? co ci
        wycieli?? gdziesmile))
        ja dzis dostalam termin na 5 maja. W koncu podjelam meska decyzjesmile
        • marica29 Re: jestem juz po.... 10.03.06, 12:47
          Ja też jestem już po operacji. Tylko ja miałam operację 28 grudnia 2005 roku.
          Niestety pojawiły się powikłania po operacji, które zdarzają się bardzo rzadko.
          Otóż mam porażenie lewej struny głosowej, leżałam znowu w szpitalu na
          rehabilitacji, niby coś tam jest lepiej ale ja nadal nie moge głośno mówić. W
          głośnym towarzystwie ludzie mnie nie słyszą. Bardzo cierpię z tego powodu, a jak
          jest u ciebie? Czy możesz od razu mówić głośno? Aha, a co z blizną, bo moja
          ciągle jest jeszcze czerwona, wydaje mi się , że po operacji była bledsza
          Pozdrawiam
    • brydzia1972 Re: operować czy nie? 13.03.06, 13:57
      Witam serdecznie i przepraszam za kilkudniowe milczenie(najazd gości!).Otóż na
      operację zdecydowałam się głównie dlatego,iż w mojej rodzinie sporo osób
      chorowało na nowotwory(chociaż nie było nowotworu tarczycy), wiec bałam się ,że
      to co mi "wyrosło"też może zaowocować nowotworem.Ot,zwykła panika.
      Usunięto mi obydwa płaty,operacja trwała w sumie 1,5 godziny . 4 godziny po
      operacji juz stawiałam pierwsze kroki do toalety, samodzielnie.Miałam niewielką
      chrypkę ,ale mogłam mówić dość głośno.Na drugi dzień chrypka była prawie
      niesłyszalna, trzeciego dnia już miałam głos jak dzwon.Zadnego ucisku,
      dolegliwości .Czułam sie super .Dopiero po 2 tygodniach zauważyłam znaczny
      przyrost wagi (jakieś 3,5 kg )-TSH=22!Biorę euthyrox100mg(przed operacją
      50mg).Mam problem z blizną.Lekarz kazał mi stosować cepan jakies 3tyg.po
      zabiegu.Niestety,zrobiły się niewielkie zrosty na odcinku ok.3cm.Dermatolog
      zmienił mi cepan na contratubex,biorę też witA+E 2 razy dziennie .Mam wrażenie
      że troszkę mi sie zmniejszyły zrosty .Poza tym wydaje mi się jakby skóra nad
      szwem"zachodziła" na skórę pod szwem.A moze to tak
      jest?!.Zresztą,najważniejsze ,że ogólnie jest dobrze, a bliznę można
      zakamuflować.
      Jeżeli jeszcze o czymś chciałybyście wiedzieć chętnie napiszę.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę optymizmu i dużo zdrowia.
      • miranna Re: operować czy nie? 13.03.06, 15:03
        A czy musieli wyciąć Ci obydwa płaty? Przecież nie miałaś raka? Myślałam, że
        tylko przy jakimś złośliwym paskudztwie wycinają wszystko?
        • stapelia Re: operować czy nie? 13.03.06, 17:57
          podobno jest teraz taka szkola ze tarczyce operuje sie raz- bo druga operacja
          jest juz bardzo powazna. A skoro jeden guzek sie zrobil to rowznie dobrze za 5
          lat zrobic sie moze drugi w innym miejscu. i trzeba znowu ciac.jak zapisywalam
          sie do szpitala to w kolejce sporo bylo kobiet, ktore szly na druga operacje.
          Tym wahaniem wagi chyba nie masz sie co przejmowac- lekarz mi powiedzial ze
          stan hormonalny po operacji do pol roku sie stabilizuje. hehehe madrze gadam a
          sama sie boje jak cholerasmile) ile lezalas w szpitalu??
          • aagusia1 Re: operować czy nie? 14.03.06, 22:36
            Stapelia, ja też trochę boję sie tych wahań wagi po operacji. Mialam już
            wyznaczony termin operacji (wole obojętne z guzkami), ale musiałam zrezygnować
            z przyczyn osobistych. Mam niedługo wyznaczony nowy termin.
            Teraz z kolei martwię się jak bedę się czuła po operacji. To znaczy, czy te
            wahania hormonalne będą miały duży na wpływ na np. koncentrację. Mam trochę
            pracy ostatnio i nie chciałabym czegoś zawalić. A z drugiej strony w koncu
            zdrowie najwazniejsze. Nie wiem znowu co robić....
            • stapelia Re: operować czy nie? 14.03.06, 22:41
              Ja sie strasznie martwie-fakt ze mam tendencje do zamartwiania sie soba i inne
              takie nerwicowe historie. Mam taka wizje ze bede gruba i na dodatek przez
              pomylke wytna mi przytarczyce i bede miala jakies straszne jazdysmile a z drugiej
              strony w moim szpital robia tych operacji na peczki wiec moze moja sie udasmile)
              aa takie babskie gadanie ale boje sie strasznie.
      • agawroblewska Re: operować czy nie? 13.04.06, 14:06
        Witam, proszę o informacje o operacji. Czekam w kolejce w Centrum Onkologii w W-
        wie. Usg nie wykazało zmian nowotworowych tylko guzy i przerost lewego płata,
        ale całą tarczycę mam do wyrzucenia. Ponadto przerośnieta tarczyca uciska i
        deformuje tchawicę. Przeżywam to bardzo no i to oczekiwanie. Wstepny termin mam
        na czerwiec. pozdrawiam.
      • siliana1 Re: operować czy nie? 19.04.06, 19:41
        >Otóż na operację zdecydowałam się głównie dlatego,iż w mojej rodzinie sporo
        >osób chorowało na nowotwory(chociaż nie było nowotworu tarczycy), wiec bałam
        >się ,że to co mi "wyrosło"też może zaowocować nowotworem.Ot,zwykła panika.

        moj endo mowi, ze 30% jego pacjentow operuje sie, mimo jego diagnozy, ze guzek
        jest niegrozny i nie ma potrzeby go wycinac.
    • tymonia1975 Re: operować czy nie? 15.03.06, 14:55
      Witam!
      Z uwagą przeczytałam wasze wypowiedzi. Mam 31 lat, 15 miesięczne dziecko i
      myślę bardzo poważnie o drugim. Mam chorobę Graves Basedowa, dwóch lekarzy
      endokrynologów (prywatnie i państwowo). Leczę się od 6 lat. Lekarz w szpitalu
      od kilku miesięcy namawia mnie na operację wycięcia tarczycy - całkowicie-
      chociaż ja nie mam ani guzów ani tobieli. Mojej tarczycy prawie w ogóle nie
      widać. Lekarz, który prowadzi mnie od początku, prywatnie, odradza operacje na
      rzecz radiojodu, ale to wykluczas na ponad rok drugą ciąże. Niestety moje
      hormony skaczą, jak chcą, chociaż od kilku miesięcy jest ok, a ja cały czas
      biorę Letrox i thyrosan. Zastanawiam się co mam zrobić, bardzo boję się
      operacji, blizn, tycia, a poza tym nie chcę pozbywać się tarczycy, bo do konca
      życia będę na lekach. Z dugiej strony lekarz do którego chodzę państwowo nie
      bardzo chce mi dać skierowanie na radiojod, a prywatnie to kosztuje i to sporo.
      Co robić?
      Moja mama również jest po operacji tarczycy, miała guzy, a teraz po 10 latach
      znowu wszystko jej odrosło i znowu ma guzy. To jakby potwierdza waszą teorie,
      że lepiej wyciąć wszystko od razu, żeby potem nie robić drugiej operacji, może
      trudniejszej.
      Czy w moim przypadku naprawdę trzeba wycinać tarczycę. Proszę o jakieś rady.
      • bc185 Re: operować czy nie? 15.03.06, 15:19
        Ja też miałam duzy dylemat czy operować tarczyce czy nie, gdyż to jak wiadomo
        po operacji leki do końca życia(niektórzy lekarze twierdzą , że nie trzeba brać
        leków po operacji, ale jak byłam w sanatorium gdzie były same kobiety po
        tarczycy to te, które nie brały leków po wycięciu nawet kawałka tarczycy miały
        drugą operację. U mnie przez 6 lat lekarz nie kazał wycinać dopiero jak
        zrobiłam biopsje i wyszedł guzek pęcherzykowaty to od razu kazał lekarz
        wycinać. Byłam z wynikiem biopsji u 4 endo i każdy kazał wycinać. Tak więc
        stwierdziłam,że jak tylu endo mówi o wycięciu to nie ma na co czekać.Zresztą ja
        uważam, że każdą diagoze lekarską należy skonsultować z innym lekarzem nie
        tylko z jednym. Jedna znajoma Pani doktor powiedziała mi, że teraz generalnie
        odchodzi się od wycinania tarczycy jak są guzy, które nie rosną tylko należy
        raz w roku robić biopsje i usg(w którym wyjdzie czy nie rośnie guz.
        • siliana1 Re: operować czy nie? 19.04.06, 19:42
          a co wyszlo ci w biopsji? skad jestes?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka