Dodaj do ulubionych

Witam, nowa Hashimotka - starania o dziecko

01.10.09, 09:08
Witam
W związku z chęcią starania się o dziecko zrobiłam w maju rutynowe
badania, w tym TSH, fT3 i fT4
Oto wyniki z maja:
TSH 1,49 Ul/ml norma (0,25-5,00)
fT3 3,81 pmol/l norma (4,00-8,3) -4,42%
fT4 11,95 pmol/l norma (9,00-20,0) 26,82%

fT3 wyszło poniżej normy i za sugestią endokrynologa zrobiłam
badania przeciwciał i usg tarczycy:
A-TG 139,5 U/ml norma <60
A-TPO 834,9 U/ml norma <60

Endokrynolog powiedziała że to zapalenie tarczycy zapisała mi
Euthyrox 25 – zlecona dawka to 12,5 co drugi dzień (powiedziała że w
przypadku gdybym nie starała się o dziecko to nic by mi nie
zapisywała tylko zostawiła to do obserwacji, ale jak zamierzamy się
z mężem starać to mam brać już hormon). USG nic nie wykazało
załączam opis: „ Tarczyca położona w miejscu typowym, prawidłowej
wielkości, o nieco niejednorodnej echogeniczności miąższu, bez
uchwytnych zmian ogniskowych. Prawy płat tarczycy wym. ok.
41x16x14xmm, lewy ok. 38x15x13 mm, cieśń szer. ok. 2 mm. Okoliczne
węzły chłonne niepowiększone.”

Niestety z naszych starań nic nie wychodziło a dodatkowo moje dotąd
regularne cykle zaczęły wariować a przed okresem zaczęły pojawiać
się brązowe plamienia. Zaniepokojona tymi objawami zgłosiłam się do
ginekologa-endykronologa z nowymi wynikami.
Wyniki z początku września:
TSH 4,15 (normy jak wyżej)
fT3 4,44 10,23%
fT4 11,92 26,55%
Ginekolog od razu powiedziała że to Hashimoto i zwiększyła mi dawkę –
biorę 25 co dzień. Stwierdziła że przy tak dużym TSH to nie ma
szans na ciąże i że TSH musi spaść do ok. 2-2,5
Dopiero po wizycie u niej zaczęłam interesować się niedoczynnością i
Hashimoto, i dowiedziałam się że ciągłe uczucie zimna, sucha skóra
która czasami wyglądała jak łuska na nogach, odwieczne zaparcia i
fakt że mogłam spać po 11-12 godz. i było mi mało, słabe wypadające
włosy, wolne bicie serca, a także moja „przesadna wrażliwość” to nie
to „że taka jest moja natura” ale fakt że mam niedoczynność!!!
Byłam w szoku czemu tyle lat żaden lekarz nie wykrył u mnie
niedoczynności. Zestresowałam się bardzo bo nie wiedziałam że tarczy
ma tak ogromny wpływ na naszą płodność, zajście w ciąże, jej
utrzymanie i rozwój dziecka. Po trzech tygodniach brania nowej dawki
widzę poprawę samopoczucia – zniknęły zaparcia i nareszcie się
wysypiam. Niestety włosy nadal wypadają. Zrobiłam nowe badania:
TSH 2,41
fT3 5,08 25,12%
fT4 11,38 21,64%

Bardzo przepraszam za taki długi wywód, ale chciałam wszystko
opisać.
Co o tym sądzicie? Bardzo chcę zostać mamusią, proszę podpowiedzcie
na co mam zwrócić uwagę? Mam zwiększyć jeszcze dawkę? Powinnam
zrobić jeszcze jakieś badania? Pani doktor uważa że wyniki są
świetne a TSH jest idealne…

Obserwuj wątek
    • aguniaj80 Re: Witam, nowa Hashimotka - starania o dziecko 01.10.09, 10:06
      witaj ja niestety jeszcze jestem zbyt "nowa" z moją choroba by doradzić ci coś z
      lekami, ale na pewno możesz zrobić jeszcze badania na ferrytynę i wit. b12.
      Przykre jest to, że lekarze ignorują wyniki ft3 i ft4 bo te masz na pewno za
      niskie. Ja sama o hashimoto dowiedziałam się w podobny sposób z tym że niestety
      straciłam pierwszą ciążę... Ty masz szanse na powodzenie czego ci życzę, ale
      jesteś na dobrej drodze zaczęłaś leczenie i tego się trzymaj, co do leków niech
      wypowiedzą się mądrzejsze głowy, które mi i wielu osobom równiez niesamowicie
      pomagają. Życzę dużo cierpliwości i zdrowia.
      • kkkarkkk Re: Witam, nowa Hashimotka - starania o dziecko 01.10.09, 10:38
        Dziękuję za odpowiedź, niestety mam wrażenie że lekarz mnie zbywa.
        Też doktor uważa że fT3 i fT4 mogłyby byc wyższe, ale nie zaleca
        zmiany dawki "bo jest dobrze dobrana". Mamy z mężem starać się o
        dziecka a jak nie wyjdzie do stycznia to dopiero wtedy zrobić
        badania i się u niej pojawić. Trochę to dla mnie dziwne, mi się
        wydaję, że dopiero ustalam dawkę (biorę 25 tylko 3 tygodnie). Na
        pewno nie zaszkodzi zrobić ferrytyny i B12, bo włosy mi nadal
        wypadają i samopoczucie nie do końca dobre.
        • hashi-tess Re: Witam, nowa Hashimotka - starania o dziecko 01.10.09, 11:12
          dobrze myślisz i wykonaj to co sama
          sobie zaproponowałaś i wpisz wyniki na forum.
          Pomożemy Ci je zinterpretować.
          • kkkarkkk Hashimoto a progesteron 01.10.09, 11:50
            dzięki za wsparciesmile postaram się jak najszybiej zrobić te badania.
            Mam jeszcze pytanie odnośnie II fazy cyklu - już różne mysli
            przychodzą mi do głowy i zastanawiałam się czy ktoś może miał
            problem oprócz Hashimoto np. zbyt krótką II fazą cyklu? czy
            Hashimoto ma wpływ na progesteron i na zagnieżdżenia się jaja?
            • coldsong Re: Hashimoto a progesteron 01.10.09, 13:15
              Hashimoto może wpływac na cykl, a tym samym na długość poszczególnych
              faz. Ale wracając do głównego tematu:

              Niestety u hashimotek dochodzi do częstszych poronień, nie odpowiada za
              to poziom progesteronu, tylko - ponoć - przeciwciała anty-TPO. Ale to
              nie jest do końca przebadane.
              Bardzo ważne jest w takiej sytuacji branie tyroksyny. Masz stanowczo za
              niskie poziomy hormonów. Trzeba stopniowo zwiększać dawkę. Np. 37,5 co
              drugi dzień, itd. Jesli uda Ci się zajść w ciążę trzeba będzie jeszcze
              zwiększyć dawkę, średnio zwiększa się o 50%.

              Jeśli będzie dobra owulacja, będzie też dobry poziom progesteronu. Ale
              przy takim poziomie hormonów tarczycowych komórka raczej nie będzie
              pełnowartościowa i nawet jeśli dojdzie do zapłodnienia to nie będzie
              chciała się dzielić, i nici z ciąży. Trzeba się tez liczyć z
              możliwością wystąpienia dodatkowych chorób przy Hashimoto. A takie
              choroby mogly zaatakować Twoje narządy rodne, wtedy jest naprawdę
              ciężko zajść w ciążę.

              Co teraz możesz zrobić? Jeśli rzeczywiście masz za krótką fazę II -
              powinnaś przynajmniej przez 3-4 miesiące łykać progesteron (duphaston
              lub luteinę) przez 10 dni, od dnia po potwierdzonej czy przewidywanej
              owulacji, bo to ciężko na 100% potwierdzić.

              Inna sprawa: witamina b12, łykaj nawet od dzisiaj. Ona wspomaga rozwój
              systemu nerw. i całego ciała, zapotrzebowanie płodu na tą witaminę jest
              ogromne (oczywiście oprócz też innych witamin, żelaza i kwasu
              foliowego), ale witamina b12 jest często niedoceniana. W chorobach
              przewlekłych jak hashimoto jej poziom jest niski, a nawet jeśli w
              normie, to starcza tylko dla matki.

              Pozdrawiam i czekamy na dobre wieści za jakiś czas.
              • hashi-tess Re: Hashimoto a progesteron 01.10.09, 13:48
                wszystko to co napisała moja poprzedniczka
                może mieć miejsce, ale nie musi.
                Zła praca tarczycy ma ogromny wpływ na
                całą gospodarkę hormonalną organizmu.
                Przewidywanie na co zachorujemy jest
                czarnowidztwem. Ja choruję już "kupę"
                lat i nie mam żadnej współistniejącej
                choroby. Nie mam żadnych symptomów, że może
                coś się zaczyna. Dlatego autorko wątku
                proszę nie myśl pesymistycznie. W/g mnie
                jesteś szybko zdiagnozowana, szybko wprowadzono
                Ci tyroksynę i możesz dożyć do śmierci
                z tą jedną przypadłością.
                Dzieci urodzisz całą jedenastkę piłkarską
                pod warunkiem, że będziesz chciała.
                Na dzień dzisiejszy powinnaś skupić się tylko
                na wyrównaniu hormonów tarczycy, a w/g mnie
                jesteś blisko i niedługo będziesz mogła
                cieszyć się macierzyństwem.


                Pzdr
                Tess
                • coldsong Re: Hashimoto a progesteron 01.10.09, 14:24
                  Oczywiście, że nie musi. Też jestem zdania, ze u autorki jest wszystko
                  na bardzo dobrej drodze.
                  • kkkarkkk Re: Hashimoto a progesteron 01.10.09, 14:41
                    Dziękuję Wam dziewczyny za wpisysmile naprawdę warto było się do Was
                    odezwać! Dzięki za to forum, bo to kopalnia wiedzy. Od lekarza
                    niewiele można się dowiedzieć, jakby człowiek sam sie nie dopominał
                    o swoje, to nic od siebie by nie powiedzieli. Od razu lepiej się
                    robi na sercu jak mozna podzielic się swoim wątpliwościamismile Jeszcze
                    raz wielki dzięki. Odezwę się jak będę miała coś nowego.
                    Pozdrawiam wszystkie forumkowiczki
                    • newborn27 Re: Hashimoto a progesteron 01.04.10, 21:39
                      Witam!
                      Od 6 cykli staramy się o dziecko. Miałam robiony monitoring owulacji-
                      pęcherzyki rosną wydawałoby się, że ok., a jednak testy owulacyjne
                      nie pokazuja piku LH! Cykle mam regularne 29-dniowe, a jednak 18dc w
                      USG mialam jeszcze niepęknięte pęcherzyki, wiec jak nie patrzec
                      owulacja jest opóźniona- a co za tym idzie II faza cyklu jest krótka
                      (za krótka na zapłodnienie?)
                      Hormony estradiol i progesteron w normie, prolaktyna w górnej
                      granicy, bo 23 (norma do 24), mimo przepisanej recepty nie zaczelam
                      łykac leków na zbicie(sugerujecie gdzies tu na forum, że jak będę
                      wychodzic z niedoczynności to i PRL zacznie spadac).
                      Myślę czy nie zbadac androgenow (np. androstendion), które gdy są
                      podwyższone dają nadmierne owłosienie(mam) i tradzik (mam), a to też
                      utrudnia ponoć owulację i możliwość zapłodnienia, czy której z was
                      cos na ten temat wiadomo?
                      ( No i oczywiscie przede wszystkim mam na uwadze uregulowanie
                      hormonow tarczycy, bo mam wciaz niskie ft3 21% i ft410%. ) Proszę o
                      ustosunkwanie się.
    • magda202_0 Re: Witam, nowa Hashimotka - starania o dziecko 02.04.10, 08:51
      Witaj, pozwól że się wypowiem mimo że nie mam jeszcze dużej wiedzy w
      zakresie,masz podobne problemy domoich i mysle że sporo dziewczyn
      któe tu piszą tak mają, ja niestey leczę sie już od czerwca
      ubiegłego roku bo tez nie mogłam zajść w ciążę ptzy podobnym TSH jak
      twój, mam też tak jak ty problem z miesiączkami ktore były wcześniej
      regularne a teraz niestety nie są , to wszystko od hormonów
      niestety, nie wiem jak długo będzie trwało jeszcze leczenie , ale
      napewno wiem że to wlasnie z powodu tarczycy te wszytskie problemy,
      mój poziom hormonów tez jest niski a niestety wiem że bez
      uregulowania hormonów nici z ciążym więc cierpliwie czekam.....
      choć dla mnie to bardzo trudne !!!
      Życzę cierpliwości i owocnych starń smile
      • kkkarkkk udało się 05.04.10, 19:30
        Dziś zrobiłam test ciążowy i dwie kreskismile Strasznie się cieszę
        yuupiii. Trochę to niestety u mnie trwało, ale po drodzę miałam
        jeszcze przygody z hormonami w tym z bardzo wysoką prolaktyna. W
        dużej mierze to ona była u mnie głównym blokerem, oczywiście poza
        wysokim tsh.
        Brałam do tej pory euthyrox 25 i 50 naprzemiennie oraz bromergon na
        zbicie prolaktyny. Ostatnie wyniki mam z 13 lutego:
        TSH -1,4 (norma 0,27 - 4,2)
        fT3 - 3,09 (norma 2 - 4,4)
        fT4 - 1,22 (norma 0,93 - 1,7)
        ferrytyna - 42 (norma 15-150)
        żelazo - 53 (37-145)


        Teraz się zastanawiam czy powinnam podnieść dawkę euthoryxu,- a
        jeśli tak to o ile.?????
        Do endo idę dopiero w następnym tygodniu, ale badania postaram się
        zrobić na dniach i tutaj podać. Mam nadzieję że coś mi doradzicie.

        Patrzę na test i nie mogę jeszcze uwierzyć.........
        Nie powiem że nie mam stracha, mam nadzieję że wszystko będzie
        dobrze............

        • bb1 Re: udało się 05.04.10, 21:52
          Gratulacje!!!!!!!!!!!
        • kasiahashi Re: udało się 06.04.10, 12:02
          Gratuluję i trzymam kciuki smile
          Zauważyłam baaaaardzo niską ferrytynę - napewno dla dzidzi i Ciebie
          za mało ! Moim zdaniem to taki czas kiedy będziesz musiała posłuchać
          siebie, dziewczyn z forum ( tych doświadczonych) i lekarzy. Hormony
          zwykle w czasie ciąży podnosi się o ok 50% ( ale znam to tylko z
          forum - kiedy chodziłam w ciąży nie wiedziałam,że choruję).....
          wierzę ,że napiszą znawczynie smile Raz jeszcze BRAWO
          K
        • hashi-tess Re: udało się 06.04.10, 12:46
          kkkarkkk napisała:

          > Dziś zrobiłam test ciążowy i dwie kreskismile Strasznie się cieszę
          > yuupiii.


          miło się czyta takie wpisy.
          Gratuluję i życzę przejścia ciąży
          w wyregulowanej gospodarce hormonalnej.


          > Trochę to niestety u mnie trwało,


          jesteś skromna, niejedna hashimotka chciałaby być
          na Twoim miejscu. A ja jeszcze raz gratuluję.


          ale po drodzę miałam
          > jeszcze przygody z hormonami w tym z bardzo wysoką prolaktyna. W
          > dużej mierze to ona była u mnie głównym blokerem, oczywiście poza
          > wysokim tsh.


          Tyroksyna i prolaktyna to z reguły jedność,
          a to znaczy, że jak tyroksyny mało, to prolaktyny
          masz "pod sam sufit".

          > Brałam do tej pory euthyrox 25 i 50 naprzemiennie oraz bromergon na
          > zbicie prolaktyny. Ostatnie wyniki mam z 13 lutego:
          > TSH -1,4 (norma 0,27 - 4,2)
          > fT3 - 3,09 (norma 2 - 4,4)
          > fT4 - 1,22 (norma 0,93 - 1,7)
          > ferrytyna - 42 (norma 15-150)
          > żelazo - 53 (37-145)
          >
          >
          > Teraz się zastanawiam czy powinnam podnieść dawkę euthoryxu,- a
          > jeśli tak to o ile.?????

          koniecznie jak najwcześniej oznacz FT4 i FT3.
          i koniecznie wyrównaj dawkę do 50.


          > Do endo idę dopiero w następnym tygodniu, ale badania postaram się
          > zrobić na dniach i tutaj podać. Mam nadzieję że coś mi doradzicie.
          >
          > Patrzę na test i nie mogę jeszcze uwierzyć.........
          > Nie powiem że nie mam stracha, mam nadzieję że wszystko będzie
          > dobrze............
          >

          będzie dobrze, jednak wiele zależy od Ciebie.
          • asiola83 Re: udało się 08.04.10, 20:26
            Gratulacjesmile
            Takie wpisy jak Twój dają nadzieję innym hasimotkom, które starają się o
            maleństwo. Jeśli leczyłas się "tylko" kilka miesięcy, to naprawdę ogromne
            gratulacje. My od tego miesiąca wznawiamy z mężem starania o maleństwo.
            U mnie też blokuje TSH (już nie, bo ładnie spadło, hormony podeszły w górę) i
            prl, którą miałam ponad normę. Prl na razie nie sprawdzałam, bo powinna się
            wyregulować, a nie chcę się dodatkowo nakręcać.
            Trzymam kciuki, na pewno będzie wszystko git!

            A.
    • kkkarkkk wyniki 09.04.10, 12:02
      Cześć
      dzięki wszystkim za gratulacje i wpisysmile

      Odebrałam dziś wyniki:

      TSH 2,94 ulU/ml (norma 0,27-4,2)
      fT3 3,25 pg/ml 52,08% (norma 2-4,4)
      fT4 1,48 ng/dl 15,85% (norma 0,93-1,7)
      Progesteron 37,13

      i oczywiście beta hcg 1248,5 mlU/ml

      Za radą Tess biorę codziennie E50.

      Proszę napiszcie co myślicie o wynikach, jakieś sugestie?

      Z góry dzięki
      • margo75.4 Re: wyniki 13.04.10, 20:34
        Witajciesmile)
        na początku gratulacje dla Ciebie kkkarkkk!!!
        Moja historia z hashi zaczęła się niedawno-tzn. dopiero teraz dowiedziałam
        się ,że ją mam... Od 5 lat staramy się o dziecko, noi niestety nic z tego
        nie wychodzi.Hormony miałam też badane, wyniki według lekarzy,(a było ich
        kilku), były w normie. Tsh-2,73; prolaktyna 22,74.Dostałam Bromergon na
        zbicie prolaktyny ,a tarczycą nikt sie nie przejmował.
        W lutym tego roku robiłam tsh no i wyszło 4,83 i wtedy dopiero ktoś sie
        tym zainteresował. Endokrynolog zapisał mi eutyrox N50,1/2 tabl przez 6
        dni, a 7 dnia cała.
        Dziewczyny napiszcie proszę, czy to tarczyca jest winna całej sytuacji?
        Lekarz daje mi nadzieję...
        jutro idę sprawdzić czy cos się zmieniło po prawie dwóch miesiącach brania
        leków.
        Pozdrawiam serdeczniesmile
      • junkersica Re: wyniki 13.04.10, 21:03
        Witaj.
        Oczywiście przyłączam się do gratulacji smile
        Źle obliczyłaś FT4, wygląda ono tak:
        71.43% [wynik 1.48, norma (0.93 - 1.7) ]
        Moim zdaniem nie jest źle - choć masz kłopoty z przemianą, czy bierzesz selen? Jest go dużo w orzechach brazylijskich.
        Jak się ma Twoja ferrytyna?
        • kkkarkkk Po wizycie u endo 19.05.10, 11:39
          odebrałam nowe wyniki z 12.05:
          TSH 0,97 ul/U/ml norma (0,25-5)
          fT3 4,14 ul/U/ml norma (4 - 8,3)3,26 %
          fT4 13,04 ul/U/ml norma (9 - 20)36,73%
          Endo kazała zostać przy dawce 50E codziennie.
          Samopoczucie w porządku, chociaż często bywam senna (ale to podobno
          normalne w ciąży).
          Co sądzicie o tych wynikach, jakieś sugestie?
          • hashi-tess Re: Po wizycie u endo 19.05.10, 11:48
            kkkarkkk napisała:


            > Co sądzicie o tych wynikach, jakieś sugestie?

            sądzę, że w ciąży i nie tylko powinny
            być na znacznie wyższym poziomie.
            Junkiersica pytała o ferrytynę!!!!
            Zrobiłaś coś z nią?
            Mówienie, że lekarz nie kazał jest.........

            Popatrz - przecież Ty nie masz FT3,

            Albo wydusisz od lekarza skierowanie na bad.
            ferrytyny, albo szukaj innego.

            Zadbaj o dziecko jeśli nie o siebie.
            Czytasz forum pod kątem ciężarówek???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka