Dodaj do ulubionych

POMOCY-nowe wyniki:-(

18.07.11, 21:21
Super-od kilku dni juz prawie nie funkcjonuję, mój organizm po prostu zwariował...
dzisiaj zlądowałam na SOR-e z zaburzeniami akcji serca i drgawkami...
A wyniki mam takie:

TSH 92,02 (0,27-4,2)
ft3 2,96 (3,1-6,8)
ft4 5,48 (12-22)

czy takie wynik mogą być niebezpieczne?
puścili mnie do domu bo nie było w całym szpitalu endokrynologa...
czy mam galopem lecieć do endo?
aha, w szpiatlu wyszło im bardzo dziwne ekg którego nikt nie umiał zinterpretowaćsad
nie mam żadnych leków bo brałam na nadczynność (thyrozol), no i wyszło co wyszło...
pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • regulaprzekory Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 21:45
      Czy na SORze zrobili Ci badania krwi? Tzn. biochemię przede wszystkim: sód i potas?
      Czy dostałaś skierowanie do endokrynologa od nich? Jeśli tak, to mogłabyś podjechać na endokrynologię ze swoimi wynikami i poprosić lekarza dyżurnego o pomoc.

      I teraz sugestia: galopem do endokrynologa, gdzie się da. Najlepiej na oddział właśnie, bo masz pewność, że ktoś Ci pomocy udzieli o dowolnej porze.
      • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 22:23
        Morfologia ok, za wyjątkiem czerwonych krwinek (powyżej normy), sód 145,2 (135-145), potas 4,8 (3,5-5,1), ale za to żelazo jest powyżej normy bo 157,0 (37-145).
        w życiu się tak źle nie czułam, nawet przy tej cholernej nadczynności!!!
        bo teraz o ile dobrze widzę mam zajebistą niedoczynność???

        pytanie moje jest takie czy mam gnać teraz już zaraz na izbe przyjęć, czy dam rade do jutra rana? (tzn czy to może byc b. niebezpieczne?)
        dzwoniłam na izbe przyjęć do endo, ale rozmawiałam tylko z jedną lekarką i kazała mi odstawić thyrozol (haha, sama to zrobiłam 3 dni temu bo czułam sie gorzej po nim)

        przegladam "na szybko" forum i nie moge znaleźć nikogo z tsh 92!!!

        z tego co pamietam to na endokrynologii gdzie leżałam w nocy na dyzur wstawiali na oddział interniste, wiec nie wiem czy to by cokolwiek dało że teraz pojade...
        do szpitala jakas godzina drogi
        doradcie bo juz sama nie wiem co mysleć
        boje się jak cholera że coś mi sie stanie...
        najbardziej mnie to ekg denerwuje-lekarze mieli "wielkie oczy" jak to zobaczyli... dali mi leki na obniżenie tętna i tyle (nie chciało im się dalej szukać przyczyny)
        • regulaprzekory Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:10
          Nie jestem jasnowidzem: TSH masz bardzo wysokie, a z drugiej strony znam osobę z TSH 320, która jako tako funkcjonowała. Na pewno wymagasz pilnej interwencji, ale nie umiem Ci powiedzieć, czy jeszcze dziś w nocy.
          Moim zdaniem powinnaś pojechać na izbę przyjęć - masz podkładkę, czyli EKG i te wyniki. Nie wiem co jest w EKG, ale powinien je obejrzeć kardiolog/internista. On też może włączyć np. Novothyral, który w takich przypadkach się na ostro stosuje z dobrym skutkiem i może serce się unormuje.
        • regulaprzekory Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:12
          Dodam jeszcze, że Twoje zaburzenia sercowe bezpośrednio mogą wziąć się z zaburzenia równowagi elektrolitów. Czy podano Ci kroplówki na izbie przyjęć?
          • hashi-tess Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:27
            regulaprzekory napisała:

            > Dodam jeszcze, że Twoje zaburzenia sercowe bezpośrednio mogą wziąć się z zaburz
            > enia równowagi elektrolitów.


            no, ale to powinien wiedzieć każdy medyk, prawda?!


            > Czy podano Ci kroplówki na izbie przyjęć?

            skoro autorka wątku została odesłana do domu,
            to nic nie zagraża Jej życiu.
            • regulaprzekory Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:46
              Ale czy ja twierdzę, że lekarze tego nie wiedzą? Tłumaczę tylko skąd to się mogło wziąć. Skąd te wykrzykniki?

              I nie wiem czemu uważasz, że nadczynność jest groźniejsza. Znasz poziom hormonów przy którym istnieje ryzyko przełomu tarczycowego niedoczynnego?
          • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:29
            podali mi kroplówkę-ale dokładnie nie wiem jaką, coś mówili o sodzie i magnezie, na wypisie nic nie ma na ten tematsad
    • hashi-tess Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:09
      bardziej niebezpieczna jest nadczynność.

      Nie piszesz czy dostałaś w szpitalu jakieś leki na serce,
      na uspokojenie tętna.
      Nie piszesz też co dokładnie Ci dolega.
      • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:43
        dostałam Proplanolol 20 mg i BLW
        tętno się uspokoiło i ustąpiły drgawki
        to byl chyba jakiś atak-ale nie wiem czego???
        zimno, poty, drgawki, uczucie jakbym miała zaraz stracić przytomność, zawroty głowy, "wirowanie", zaburzenia widzenia, uczucie zagubienia, braku koncentracji, walenie serducha - sama masakra (od wczoraj, dziś sie nasiliło bardzo)
        jak wpadłam na IP to sie zryczalam bo nie wiedziałam co mi jestsad zęby mi szczękały jak w ataku padaczki...
        a uslyszałam tylko "psychiczna jakaś czy co?"...
        potem były wyniki morfologii - i wyszło w miarę ok... wiec nie przejeli się wcale tym ekg...
        nawet wyniki tarczycowe nie zrobily wrażenia
        no ale to była IP ogólna, tzw. "urazówka", a doktor chyba świeżo po studiach...
        teraz mi ciut lepiej-może działaja jeszcze te leki?

        a, i do tych wszystkich objawów mam jadłowstret totalny (4 dni prawie nic nie jem) plus mega mdłości i wrażenie że zeżarłam kilo gwoździ (za dużo żelaza???)
        plus bezsenność na maxa-a jak już zasnę to nie można mnie dobudzić...
        • regulaprzekory Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:54
          Niedobrze, że akurat Propranolol, ale trudno uncertain
          No więc tak: zjedz coś słodkiego, docukrz się teraz. Niski poziom cukru zwiększa ryzyko przełomu hipometabolicznego.
          Po drugie: nie siedź sama w domu, miej w razie czego kogoś do pomocy w razie gdybyś poczuła się gorzej.
          Po trzecie: nie nakręcaj się psychicznie. Spróbuj się uspokoić i nie nadwyrężać nerwów. Tym sobie możesz mocno pomóc, a i rano na izbie przyjęć podejdą poważniej do Ciebie, kiedy będziesz opanowana.
    • hashi-tess Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:24
      szkoda, że nie ciągnełaś tego wątku.
      Może nie doszłoby do obecnej sytuacji.

      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,126092218,126198588,Re_Reakcja_po_thyrozolu_.html
      no, ale to Twoje zdrowie.

      Wracaj z tej głębokiej niedoczynności jak najszybciej.

      Może powinnaś zrobić usg, aby zobaczyć
      jak wielką destrukcję gruczołu poczynił thyrozol.
      • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 18.07.11, 23:46
        też żałuję
        zaufałam lekarce która widać nie bardzo kuma o co chodzi
        dobrze że odstawiłam ten thyrozolsmile

        Jutro z samego rana jadę do kliniki z moimi wynikami
        no chyba że mi sie w nocy pogorszy...
        ale nie mam serca zrywać mojego synka który słodko śpi...

        odezwę sie co dalej
        dzięki za pomoc i szybką reakcję
        • hashi-tess Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 19.07.11, 00:08
          agusia324 napisała:

          > też żałuję
          > zaufałam lekarce która widać nie bardzo kuma o co chodzi
          > dobrze że odstawiłam ten thyrozolsmile
          >
          > Jutro z samego rana jadę do kliniki z moimi wynikami
          > no chyba że mi sie w nocy pogorszy...
          > ale nie mam serca zrywać mojego synka który słodko śpi...

          mniemam, ze lepiej się czujesz.

          >
          > odezwę sie co dalej
          > dzięki za pomoc i szybką reakcję

          no to czekamy na info, a dzisiaj życzę dobrej nocy,
          przespanej i bez sensacji.

          Tess
          • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 19.07.11, 00:13
            dzieki...
            ale chyba zapeszyłam bo mi własnie drgawki wracają...
            cholera trzęse się jak galareta normalniesad
            i zimno mi buuu
      • rosteda Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 19.07.11, 00:17
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,126092218,126092218,Witam_i_o_wyniki_pytam_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,126870729,126870729,mam_totalnego_dola_czy_to_minie_.html
        Szkoda ze pisalas w tylu watkach a nie w jednym.
        Tyle razy upomonalam na forum ze nalezy pisac w jednym watku o sobie ale nikt nie bierze tego pod uwage a mnie juz znudzilo upominanie na forum.
        Mysle ze uniknela bys calej tej historii.
        Ty masz prawdopodobnie poporodowe zapalenie terczycy albo poczatki choroby Hashimoto ktore to choroby tez zaczynaja sie nadczynnoscia. Tej nadczynnosci nie leczy sie tyrozolem tylko odczekuje kontrolujac poziomy hormonow we krwi jak potrzeba to nawet co 2 tygodnie.
        Po tym okresie przejsciowej i nieduzej nadczynnosci i tak sie wchodzi w niedoczynnosc.
        Natomiast nadczynnosc spowodowana Basedowem ktora nalezy leczyc rozni sie tym ze wynik fT3 potrafi byc ponad gorna granica normy nawet o 200 czy tez 300%.
        Ty nie mialas takiego wyniku i nie mialas tez wysokich przeciwcial TRAB zeby leczyc nadczynnosc tyrozolem
        Tak ze leczenie thyrozolem na podstawie wynikow ktore podawalas w czerwcu bylo niepotrzebne.
        Ten Thyrozol tylko niszczyl tarczyce (taka jest jego rola przy leczeniu Basedowa) i przyspieszyl dosyc mocna niedoczynnosc.
        Podczas leczenia tyrozolem przy tak nieznacznej nadczynnosci nalezalo kontrolowac co 2 tygodnie poziomy hormonow i leukocytoze.

        medikamente.onmeda.de/Medikament/Thyrozol+5+mg|+-10+mg|+-20+mg+/med_gegenanzeigen-medikament-10.html
        Na pdstawie powyzszego artykulu - leczenie thyrozolem ciezarnej albo karmiacej moze sie odbywac tylko pod scisla kontrola lekarza poniewaz moze to tez doprowadzic do niedoczynnosci tarczycy u dziecka.
        Mialas przez ten miesic jakas kontrole lekarska?
        Pierwsze wyniki podalas dopiero po miesiacu leczenia.
        Dobrze ze odstawilas ten lek przed trzema dniami.
        Jednego nie umie zrozumiec.
        Jak mogli wypuscic cie z SOR-u z takimi wynikami nie wyrownujac tej niedoczynnosci.
        Przeciez na leczeniu niedoczynnosci internista tez musi sie znac a przynajmniej lekarz powinien dac ci recepte na tyroksyne.
        Przeciez z takim fT4 nie mozna normalnie funkcjonowac a co dopiero chorego odsylac do domu i szukania specjalisty ambulatoryjnien gdzie na termin nieraz trzeba czekac kilka miesiecy.
        Ja osobiscie wrocilabym do szpitala po leczenie albo po recepte.
        Dziecku tez warto zrobic badania TSH, fT3 i fT4.
        • agusia324 PO WIZYCIE U ENDO 19.07.11, 15:42
          generalnie jest dramat.
          przepraszam ze nie pisalam w 1 wątku ale nie doczytalam o tym jestem tak zakrecona
          teraz ledwo zyje
          zasypiam na stojaco
          bylam u endo
          dostałam euthyrox 50 mam zaczac od takiej dawki kazala wziac zaraz
          ja nie wiem czy to nie za duzo na poczatek?
          wiem ze bierze sie na czczo ale ja dzisiaj nic nie jadlam bo mi niedobrze
          leze tylko i podsypiam
          pomózcie
          • hashi-tess Re: PO WIZYCIE U ENDO 19.07.11, 21:30
            ja przez kilka dni podzieliłabym tę dawkę
            na 2x, tj. 25 rano na czczo i następne 25 przed obiadem.

            czy p. dr nie miała wyrzutów sumienia?
            • agusia324 Re: PO WIZYCIE U ENDO 20.07.11, 08:48
              pani dr absolutnie nnie miała wyrzutów: "no jest jak przewidywałam", "może pani sie czuć tragicznie" itp.
              poszliśmy wiec wieczorem prywatnie do innej pani dr (podobno b. dobrej), ona stwierdziła że mam ciężką depresję i hashimoto oczywiscie tez, ale większosc objawów (np walenie serca, ból głowy i zawroty) to moja deprecha...
              ???
              dostałam Letrox 50
              mam brac pol tabletki przrz 10 dni, potem całą a potem połtorej a nastepna wizyta w pażdzierniku!!!
              cholera no i co tu robic?
              kupiłam ten Letrox i zamierzam wziac zaraz
              czy po tym są jakies objawy uboczne? mdlości albo cos? (sorki nie mam sily "wczytac sie" w forum, ledwo pisze...)
              • agusia324 Moje wyniki w % 20.07.11, 19:20
                Przeliczyłam dziś moje wyniki i wyszło:
                ft4 =-65,2%
                ft3 =-3,78%

                to chyba nie za dobrze...
                zastanawiam sie czy przy takich wynikach mogę sie czuć tak jak się czuję, czy tez rację ma pani endo mówiąc tu o skrajnej depresji...
                ja nie mam nic przeciwko, mogę brać prochy na deprechę, tylko tak sobie mysle czy ma to sens...
                kurde no, ja juz wezmę wszystko byle się lepiej poczuć...
                byle chociaż "zafunkcjonować" na tyle żeby móc sie dzieciakami zająć...
                • hashi-tess Re: Moje wyniki w % 20.07.11, 21:56
                  agusia324 napisała:

                  > Przeliczyłam dziś moje wyniki i wyszło:
                  > ft4 =-65,2%
                  > ft3 =-3,78%



                  wpisz całość wyników z normami.
                  • agusia324 Re: Moje wyniki w % 20.07.11, 22:34
                    TSH 92,02 (0,27-4,2)
                    ft3 2,96 (3,1-6,8) czyli -3,78%
                    ft4 5,48 (12,0-22,0) czyli -65,2%

                    to sa wyniki z 18.07.2011
                    a teraz wyniki z 19.07:
                    tsh >100 (norma j.w.)
                    ft3 2,41
                    ft4 4,23

                    czyli lecą w dół a tsh w góręsad
                    mam wrażenie że już z tego nie wyjdęsad
                    czuje się koszmarnie
                    a do tego martwię się jeszcze wynikami morfologii-za dużo RBC i za dużo żelaza!!! (cholera nie wiem dlaczego bo nie brałam ostatnio żelaza ani żadnych witaminsad podobno nadmiar żelaza jest niebezpieczny, a nie da się go "usunąć" z organizmu...
                    po porodzie łykałam preparaty żelaza na anemię, ale od 2 m-cy już ich nie biorę. czyy to mogło mieć wplyw na wczorajszy wynik? tzn. może nałykałam sie go za dużo i dopiero teraz jest efekt?

                    ale najbardziej mnie martwi ta "drastyczna deprecha"...
                    • hashi-tess Re: Moje wyniki w % 20.07.11, 23:12
                      agusia324 napisała:

                      > TSH 92,02 (0,27-4,2)
                      > ft3 2,96 (3,1-6,8) czyli -3,78%
                      > ft4 5,48 (12,0-22,0) czyli -65,2%
                      >
                      > to sa wyniki z 18.07.2011
                      > a teraz wyniki z 19.07:
                      > tsh >100 (norma j.w.)
                      > ft3 2,41
                      > ft4 4,23
                      >
                      > czyli lecą w dół a tsh w góręsad

                      a wzięłaś już letrox?
                      spadają bo jesteś ciągle w niedoczynności,
                      ale to minie bo przecież masz już syntetyczną
                      tyroksynę.
                      Na pewno będzie lepiej bo będziesz uzupełniać
                      poziomy hormonów.
                      Gdzieś czytałam, że przy takich brakach, w szpitalu podaje się
                      w kroplówkach T3. Próbowałam odszukać ten artykuł bezskutecznie.


                      > mam wrażenie że już z tego nie wyjdęsad
                      > czuje się koszmarnie


                      niestety, na poprawę musisz poczekać.

                      > a do tego martwię się jeszcze wynikami morfologii-za dużo RBC i za dużo żelaza!
                      > !! (cholera nie wiem dlaczego bo nie brałam ostatnio żelaza ani żadnych witamin
                      > sad podobno nadmiar żelaza jest niebezpieczny, a nie da się go "usunąć" z organ
                      > izmu...

                      poziom żelaza wskazuje na Twoją dietę i to badanie jest
                      mało miarodajne.
                      Peoponuję, abyś oznaczyła ferrytynę, wit. B12 i kwas foliowy
                      bo te wskaźniki mówią o niedokrwistości.

                      > po porodzie łykałam preparaty żelaza na anemię, ale od 2 m-cy już ich nie biorę
                      > . czyy to mogło mieć wplyw na wczorajszy wynik? tzn. może nałykałam sie go za d
                      > użo i dopiero teraz jest efekt?
                      >
                      > ale najbardziej mnie martwi ta "drastyczna deprecha"...
                      >


                      dperesja jest z braku hormonu T3.
                      I przypadkiem nie bierz żadnych antydepresantów.

                      Rozmawiałaś z lekarzem n/t novothyralu czy włączeniu
                      również cytomelu?
                      Rosteda pisała, że tak naprawdę powinnaś zostać
                      w szpitalu po to, aby medycy swoimi metodami jak najszybciej
                      uzupełnili Twoje braki hormonów.
                      Masz naprawdę trudną sytuację i ja bardzo Ci współczuję.

                      Czy do gabinetu lekarskiego wchodzisz z osobą towarzyszącą?
                      Możesz też nagrywać te wizyty tłumacząc, że nie chcesz niczego
                      zapomnieć z porady.




                      >
                      >
                      • agusia324 Re: Moje wyniki w % 20.07.11, 23:43
                        Dzisiaj wzięłam pierwszą dawkę Letroxu - czyli 25 (tak mam brać przez 10 dni), potem zwiekszyć na 50 i po miesiącu na 75. Czy można przewidzieć (mniej więcej) po jakim czasie i przy takim dawkowaniu może nastąpić poprawa? (kwestia kilku tygodni, miesiecy czy np. roku?) pytam, bo muszę wrócić do pracy a jak na razie nie jestem w stanie i po macierzyńskim (jeszcze miesiąc) muszę dać ostateczną odpowiedź czy wracam, jak nie to szukają kogoś na moje miejscesad

                        co do szpitala, próbowałam zasugerować to pani dr na wizycie (najpierw poszłam "z NFZ"). Olała mnie twierdząc że moje wyniki przecież nie są tak tragiczne żebym była hospitalizowana bo na oddziale będą mi dawac tylko i wyłącznie te same leki co ona mi przepisze w domu więc to bez sensu wg niej. Jak zaczęlam cos o kroplówkach to mnie "zgasiła" spojrzeniem... no tak, ta pani dr od początku mnie uważa za "wariatkę"sad

                        druga pani dr u której byłam wieczorem (prywatnie) też nie mówiła nic nt szpitala i kroplówek i innych dodatkowych leków. Jest to podobno b. dobra lekarka (pracuje w drugim ze szpitali w moim mieście gdzie jest oddział endo), więc tu by była druga (i ostatnia szansa) na hospitalizację. Niestety tu już czułam się tak źle że się rozkleiłam i całą wizytę ryczałam i nie byłam w stanie mówić (na pytania odpowiadał mój mąż)sad diagnoza: skrajna depresja wymagająca pilnie pomocy psychiatrycznej!!! (heeh, a w pon. byłam u psychologa i kobita mnie wysłała do szpitala bo wg niej to problem medyczny)...

                        jutro dla odmiany umówiłam się do psychiatry. (mąż mi kazał iść bo uwierzył w tą "depresję"). Ja jestem tak zakrecona i tak źle sie czuje ze nie moge mysleć logicznie i sie zgodziłam tam jechac. Ale nie chce brac zadnych antydepresantów!!!

                        Dzięki za podpowiedź-zrobię te badania krwi (wi. b, kwas foliowy i ferrytyne), ale i tak mam stresa czy moja wątroba nie wysiadła bo oprócz dużego żelaza mam wysokie aspat/alat a to ponoć swiadczy o uszkodzeniu wątrobysad no i na usg "stłuszczenie wątroby"... eh sypię się

                        a co to novothyral i cytomel? (sorki że pytam ale poprosze o linka albo krotkie wyjaśnienie, bo na serio "nie myślę" na tyle żeby to odnaleźć na forum... jeśli sam letrox nie wystarczy to co ja mam robić? iść do trzeciego endo? dwie kobity zgodnie stwierdziły że moja sytuacja nie jest tragiczna i to JA reaguję przesadnie...

                        zgłupialam do reszty... nie wiem kto ma rację

                        aha, na wizyty jeździ ze mną mąż bo ja nie jestem w stanie wyjść z domu... dobry pomysl z tym nagrywaniem bo połowy tego co lekarka mówi już nie pamiętamsad

                        np coś mi świta że ta pierwsza lekarka powiedziala że jak przez tydzień mi nie będzie lepiej to mnie położy w tym szpitalu... (ale ja znam jaj podejście i wiem że będzie lipa), i zrobiła wielką groźną minę żebym broń Boże tego nie zrobiła bo "przecież nie ma miejsc, a tu ludzie z całej Polski cekają na diagnostykę" i "to nie SOR"!!!
                        • agusia324 I jeszcze... 21.07.11, 00:07
                          zapomnialam zapytać o najważniejsze...

                          czy to wszystko co sie ze mną dzieje (drgawki, zimne poty, problemy z sercem=arytmia i kołatanie, potworne zawroty głowy, duszności i ból w klatce piersiowej, niepokój i panika) NAPRAWDĘ nie jest niebezpieczne?
                          jeśli to "normalne", a moje wyniki nie wskazują na jakiekolwiek zagrożenie postaram się "olać" te ataki na tyle na ile tyklko będę mogła...
                          jeśli to jest faktyczni groźne, to będę szukać DOBREGO endo chocby na końcu świata, ale niech mnie wadzi do tego szpitala i wyrówna to co Bardzo Mądra Pani doktor namieszała na samym początku...

                          nie czuję się już jak człowiek, tylko "wypluty flak" bez rozumu...sad
                          • hashi-tess Re: I jeszcze... 21.07.11, 08:49

                            Ciekawa jestem jak dzisiaj się czujesz po wzięciu
                            letroxu. Jeśli nastąpiła jakakolwiek poprawa,
                            to oznacza, że l-tyroksyna się wchłania i będzie tylko
                            coraz lepiej.
                            • agusia324 Re: I jeszcze... 21.07.11, 20:21
                              Dzisiaj rano był koszmar, noc teżsad budziłam się ze trzy razy z maksymalnym stresem i arytmią i trzęsłam się z zimnasad
                              potem po letroxie byłam ciut przytomniejsza, ale nadal zakręcona jak paczka gwoździsad
                              i nadal są te drgania mięśni-czy to może być niedobór którejś z wit. B? jutro chcę jechać na badania tylko nie wiem czy znajde laboratorium które takie oznaczenia robi...
                              ba, nie wiem czy wstanę w ogóle rano...

                              ja wiem że nie od razu będzie lepiej, ale kurde myślałam że jakoś tak szybciej to nastąpi...
                              (przy nadczynności prawie z dnia na dzień była wyraźna poprawa)
                        • hashi-tess Re: Moje wyniki w % 21.07.11, 07:35
                          agusia324 napisała:

                          > Dzisiaj wzięłam pierwszą dawkę Letroxu - czyli 25 (tak mam brać przez 10 dni),
                          > potem zwiekszyć na 50 i po miesiącu na 75. Czy można przewidzieć (mniej więcej)
                          > po jakim czasie i przy takim dawkowaniu może nastąpić poprawa? (kwestia kilku
                          > tygodni, miesiecy czy np. roku?)

                          tego nikt nie wie.
                          jednak po macierzyńskim możesz przejść na urlop
                          wychowawczy lub przejść na L4.
                          W Twojej sytuacji zdrowotnej żaden lekkarz nie może
                          Ci tego odmówić.
                          Ja w trakcie dochodzenia do zdrowotności byłam
                          pół roku na L4 i na świadczeniach zdrowotnych,
                          które przyznał mi zus.
                          Moim zdaniem powinnaś odrzucać pomysł powrotu
                          do pracy w takim stanie.


                          pytam, bo muszę wrócić do pracy a jak na razie
                          > nie jestem w stanie i po macierzyńskim (jeszcze miesiąc) muszę dać ostateczną
                          > odpowiedź czy wracam, jak nie to szukają kogoś na moje miejscesad

                          nie dziw się pracodawcy bo pewnie brakuje mu
                          pracownika. Szukanie i przyuczanie nowego też pewnie
                          musi trochę potrwać.

                          >
                          > co do szpitala, próbowałam zasugerować to pani dr na wizycie (najpierw poszłam
                          > "z NFZ"). Olała mnie twierdząc że moje wyniki przecież nie są tak tragiczne żeb
                          > ym była hospitalizowana bo na oddziale będą mi dawac tylko i wyłącznie te same
                          > leki co ona mi przepisze w domu więc to bez sensu wg niej. Jak zaczęlam cos o k
                          > roplówkach to mnie "zgasiła" spojrzeniem... no tak, ta pani dr od początku mnie
                          > uważa za "wariatkę"sad
                          >
                          > druga pani dr u której byłam wieczorem (prywatnie) też nie mówiła nic nt szpita
                          > la i kroplówek i innych dodatkowych leków. Jest to podobno b. dobra lekarka (pr
                          > acuje w drugim ze szpitali w moim mieście gdzie jest oddział endo), więc tu by
                          > była druga (i ostatnia szansa) na hospitalizację. Niestety tu już czułam się ta
                          > k źle że się rozkleiłam i całą wizytę ryczałam i nie byłam w stanie mówić (na p
                          > ytania odpowiadał mój mąż)sad diagnoza: skrajna depresja wymagająca pilnie pomo
                          > cy psychiatrycznej!!!


                          niestety p. dr zawodzi na całej linii.


                          (heeh, a w pon. byłam u psychologa i kobita mnie wysłała
                          > do szpitala bo wg niej to problem medyczny)...
                          >
                          > jutro dla odmiany umówiłam się do psychiatry. (mąż mi kazał iść bo uwierzył w t
                          > ą "depresję"). Ja jestem tak zakrecona i tak źle sie czuje ze nie moge mysleć l
                          > ogicznie i sie zgodziłam tam jechac. Ale nie chce brac zadnych antydepresantów!
                          > !!

                          te antydepresanty będą zwiększały zapotrzebowanie
                          na FT3, którego tak naprawdę Ty nie masz.
                          Dobry psychiatra postąpi podobnie do psychologa.

                          >
                          > Dzięki za podpowiedź-zrobię te badania krwi (wi. b, kwas foliowy i ferrytyne),
                          > ale i tak mam stresa czy moja wątroba nie wysiadła bo oprócz dużego żelaza mam
                          > wysokie aspat/alat a to ponoć swiadczy o uszkodzeniu wątrobysad no i na usg "st
                          > łuszczenie wątroby"... eh sypię się


                          wątroba ma problem po tyreostatyku.
                          Już go na szczęście nie przyjmujesz i ona się
                          zaczyna już regenerować.
                          Możesz zakupić sylimarol lub podobne i wspomóc
                          ją w powrocie do "zdrowia".

                          >
                          > a co to novothyral i cytomel? (sorki że pytam ale poprosze o linka albo krotkie
                          > wyjaśnienie, bo na serio "nie myślę" na tyle żeby to odnaleźć na forum... jeśl
                          > i sam letrox nie wystarczy to co ja mam robić? iść do trzeciego endo? dwie kobi
                          > ty zgodnie stwierdziły że moja sytuacja nie jest tragiczna i to JA reaguję prze
                          > sadnie...

                          następnym razem możesz im pożyczyć takiego samego samopoczucia,
                          przez kt. Ty w tej chwili przechodzisz skoro nie chcą Ci pomóc.

                          novothyral
                          to specyfik, kt. w swoim składzie ma FT4 i FT3.

                          Może dzięki niemu szybiej będziesz dochodziła
                          do siebie.



                          >
                          > zgłupialam do reszty... nie wiem kto ma rację
                          >
                          > aha, na wizyty jeździ ze mną mąż bo ja nie jestem w stanie wyjść z domu...

                          rozumiem, że również wchodzi z Tobą do gabinetu.


                          dob
                          > ry pomysl z tym nagrywaniem bo połowy tego co lekarka mówi już nie pamiętamsad
                          >
                          > np coś mi świta że ta pierwsza lekarka powiedziala że jak przez tydzień mi nie
                          > będzie lepiej to mnie położy w tym szpitalu... (ale ja znam jaj podejście i wie
                          > m że będzie lipa), i zrobiła wielką groźną minę żebym broń Boże tego nie zrobi
                          > ła bo "przecież nie ma miejsc, a tu ludzie z całej Polski cekają na diagnostykę
                          > " i "to nie SOR"!!!


                          • agusia324 Byłam u psychiatry... 21.07.11, 20:34
                            bardzo długo gadałyśmy-chyba ze dwie godziny
                            po analizie wszystkich wyników i obgadaniu całej sprawy ustaliłyśmy, że to co się dzieje jest efektem hormonalnym, a nie depresją endogenną.
                            Na razie więc jestem BEZ antydepresantówsmile (hurra!!!), poczekamy tydzień lub dwa i zobaczymy co będzie po Letroxiesmile
                            Jest mi cholernie źle i ciężko i deprecha się odezwała znowu bo dzisiaj akurat bardzo zły dzień był...
                            dostałam doraźnie od pani psychiatry lek o nazwie Afobam -jakby mi było bardzo bardzo źle i nie mogłabym sobie poradzić z sytuacją. Zastanawiam się czy go nie łyknąć, aczkolwiek mam pewne obawy...

                            A co do mojego powrotu do pracy, to chyba będzie lipa, więc muszę odpuścić.
                            Mam pytanie czy będąc teraz na macierzyńskim z ZUS-u mogę potem wziąć L-4 i zus nadal będzie mi płacił jakieś świadczenia?
                            bo tak naprawdę to umowa o pracę wygasła mi z dniem porodu..
                            (a ta o którą sie pytałam to moja druga praca, na zlecenia-tam gdzie muszę dać odpowiedź czy i kiedy wracam)
                            • hashi-tess Re: Byłam u psychiatry... 22.07.11, 07:49
                              agusia324 napisała:

                              > bardzo długo gadałyśmy-chyba ze dwie godziny
                              > po analizie wszystkich wyników i obgadaniu całej sprawy ustaliłyśmy, że to co s
                              > ię dzieje jest efektem hormonalnym, a nie depresją endogenną.
                              > Na razie więc jestem BEZ antydepresantówsmile (hurra!!!), poczekamy tydzień lub d
                              > wa i zobaczymy co będzie po Letroxiesmile

                              może być tylko lepiej.

                              > Jest mi cholernie źle i ciężko i deprecha się odezwała znowu bo dzisiaj akurat
                              > bardzo zły dzień był...
                              > dostałam doraźnie od pani psychiatry lek o nazwie Afobam



                              nie wiem czy czytałaś ulotkę tego specyfiku.
                              dla pewności wkleję afobam:

                              Możliwe skutki uboczne: Najczęściej są to objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego (senność, uczucie zmęczenia, zawroty i ból głowy, oszołomienie, obniżenie nastroju, zaburzenia koordynacji ruchowej, ruchy mimowolne, zaburzenia pamięci, zaburzenia funkcji poznawczych, lęk, zaburzenia mowy), układu pokarmowego (suchość błon śluzowych jamy ustnej, nudności i wymioty, zaparcia lub biegunki), układu krążenia i oddechowego (kołatanie serca, spadek ciśnienia tętniczego) oraz zaburzenia funkcji sensorycznych (nieostre widzenie, szum w uszach), skórne reakcje alergiczne. Niekiedy mogą wystąpić reakcje paradoksalne (pobudzenie, podniecenie, drażliwość, agresja, dezorientacja). Istnieje ryzyko wystąpienia przyzwyczajenia i uzależnienia, zwłaszcza u osób ze skłonnością do nadużywania leków i alkoholu. Po odstawieniu leku mogą wystąpić objawy zespołu abstynencyjnego. W czasie przyjmowania leku nie wolno prowadzić pojazdów, obsługiwać urządzeń mechanicznych w ruchu. Lek upośledza sprawność psychomotoryczną, zdolność prowadzenia pojazdów oraz obsługi maszyn.

                              Poinformuj lekarza: Gdy masz nadwrażliwość na alprazolam, inne benzodiazepiny lub jakąkolwiek substancję pomocniczą preparatu, jaskrę, rozrost gruczołu krokowego, miastenię (nużliwość mięśniową), zespół bezdechu sennego, ciężką niewydolność oddechową, zaburzenia czynności wątroby. Gdy przyjmujesz leki i środki działające hamująco na ośrodkowy układ nerwowy (m.in. leki psychotropowe, przeciwdrgawkowe, przeciwhistaminowe). Ponadto należy poinformować lekarza o wszystkich ostatnio przyjmowanych lekach, nawet tych dostępnych bez recepty. Jeśli jesteś lub przypuszczasz, że jesteś w ciąży, a także gdy karmisz piersią. Leku nie stosuje się w ciąży. Leczenie należy zakończyć odpowiednio wcześniej przed planowaną ciążą. Pochodne benzodiazepiny przenikają do pokarmu kobiecego. Nie zaleca się stosowania w okresie karmienia piersią.


                              zwróć uwagę na co szkodzi.


                              -jakby mi było bardzo
                              > bardzo źle i nie mogłabym sobie poradzić z sytuacją. Zastanawiam się czy go nie
                              > łyknąć, aczkolwiek mam pewne obawy...

                              ciekawa jestem czy łyknęłaś!

                              >
                              > A co do mojego powrotu do pracy, to chyba będzie lipa, więc muszę odpuścić.
                              > Mam pytanie czy będąc teraz na macierzyńskim z ZUS-u mogę potem wziąć L-4 i zus
                              > nadal będzie mi płacił jakieś świadczenia?

                              za mało info, aby dokładnie odpowiedzieć.
                              Czy byłaś zatrudniona na czas określony, zlecenie?
                              To ważne. Najlepiej zadzwoń do zus i wszystko wyjaśnisz.

                              > bo tak naprawdę to umowa o pracę wygasła mi z dniem porodu..

                              nie wierzę. skąd wiedział pracodawca, że urodzisz tego dnia?

                              > (a ta o którą sie pytałam to moja druga praca, na zlecenia-tam gdzie muszę dać
                              > odpowiedź czy i kiedy wracam)

                              niestety musisz ją odpuścić.

                              >
                              >
                              • agusia324 Re: Byłam u psychiatry... 22.07.11, 10:04
                                Dzięki za odpowiedź.
                                Oczywiście że NIE WZIĘŁAM tego specyfiku, za bardzo sie boję "efektów ubocznych".
                                Nie wiem nadal czy dobrze robię...

                                Zadzwonię dzis do ZUS i sie wszystkiego dowiem z tym L-4.
                                A z umową o pracę niestety moze tak być-miałam na czas określony i gdybym nie była w ciąży to pracodawca pewnie by jej nie przedłużył/albo dostałabym umowę na stałe, a że byłam w ciąży to miał prawny obowiązek przedłużyć mi do dnia porodu. Oczywiście nie wiedział kiedy urodzę, dlatego trzeba było to jak najszybciej zgłosić.
                                O ile to było jasne, tak teraz kompletnie jestem zdezorientowana bo sytuacja zdrowotna nie pozwala mi na podjęcie jakiejkolwiek pracy i wlaściwie powinnam mieć L-4 cały czas. Tylko pytanie co ja będę z tego miała?

                                Dzisiaj potwornie mi źle, głowa mi chyba pęknie... to nie jest taki zwykły ból, tylko uczucie "ciężkości" i dezorientacji...
                                ale cały czas wierzę że to TYLKO hormony i minie za kilka dnismile
                                • agusia324 Pytanie o wit. B12 22.07.11, 11:13
                                  Czy mogę wziąć skierowanie na oznaczenie wit. b12, ferrytyny i kw. foliowego od lekarza rodzinnego? jakich argumentów powinnam użyć w rozmowie aby mi takie skierowanie wystawił? jakie jeszcze badania dodatkowe powinnam zrobić ?
                                  niepokoi mnie mój zołądek (mdłości, bóle itp.) i te "drgawki" ktore pojawiają sie nie wiadomo skąd, drżenie mięśni i słabość...
                                  wszyscy zwalają to na moja "nerwicę" (tak najłatwiej), a ja teraz juz niekoniecznie i zdecydowana jestem szukać przyczyny, tylko nie wiem jaki jest właściwy trop...
                                  • hashi-tess Re: Pytanie o wit. B12 22.07.11, 11:21
                                    w skrócie bo wychodzę, a nie mam mobilnego netu.

                                    Twój trop jest prawidłowy, brawo.
                                  • monokrome Re: Pytanie o wit. B12 22.07.11, 11:38
                                    Z tego co wiem, to rodzinny nie może wypisać takich badań, więc sama musisz je wykonać i za nie zapłacić. Rodzinny, gdy chodzi o tarczycę, to może zlecić tylko TSH.


                                    Znalazłam taką listę:
                                    zdrowie.wm.pl/Na-jakie-badanie-moze-skierowac-lekarz-rodzinny,87303
                                    • agusia324 Re: Pytanie o wit. B12 22.07.11, 11:45
                                      dziękismile
                                      jadę na badania w takim razie.
                                      jak będą wyniki dam znać i mam nadzieję ze podpowiecie co dalej bo "zielona" jestem...
                                      a mąż na mnie krzyczy że znowu sobie coś "wymyśliłam" a te badania tanie nie są....
                                      • aleksandra_01 Re: Pytanie o wit. B12 22.07.11, 13:06
                                        przydałoby się również badanie wit d, jeśli jeszcze nie robiłaś.
                                        to badanie też niestety nie jest tanie i nie uzyska się na nie skierowania.

                                        myślę, że dobrze robisz z tymi badaniami, szybciej wraca się do zdrowia
                                        gdy możliwie jednocześnie uzupełnia się wszystkie braki, również właśnie witamin i minerałów.

                                        szkoda, że tak Ci się hormony poprzestawiały. Oby jak najszybciej hormony wróciły na swoje
                                        miejsce. wyobrażam sobie jak okropnie musisz się czuć i myślę, że ktoś, kto nigdy
                                        nie miał problemów z tarczycą nie jest w stanie tego zrozumieć.

                                        a.
                            • ciotkafelicja Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 17:35
                              dolegliwości typu drgawki, ból żołądka,kołatanie serca, arytmia, napady paniki i stan depresyjny to poza oczywistą przyczyną-bardzo głębokiej niedoczynności (tu specjalistkami są Rosteda i Hashi-Tess, ja mogę tylko o panice popisać...), to również niestety stan nerwicowy. Co nie dziwi przy takiej burzy hormonalnej. Koło zamknięte, organizm reaguje na brak hormonu, czujesz się koszmarnie, a psychika też z braku hormonu "nakręca" resztę. Trudno, zeby czlowiek przy wysokim tętnie i łomocie serca, czy przy uczuciu drętwienia i narastającym lęku, czuł się komfortowo. To napędza lęk uogólniony, który powoduję że podświadomie "czekasz" na kolejny atak, boisz się go i masz wrazenie, że to nigdy się nie skończy...

                              Bardzo Ci współczuję, bo przeszłam to samo, dokładnie te same objawy które opisujesz. Tyle, ze ja miałam TSH (i reszte )w porównaniu z Twoim super niskie...Nie poddawaj się i nie bierz żadych leków przeciwdepresyjnych ani przeciwlękowych. Propranolol uspokaja, po nim te "drgawki" i kołatanie serca całkiem przechodzą, ale Tobie NIE WOLNO blokować tarczycy, a ten lek akurat to robi...


                              Jeśli dasz radę wytrzymać bez leków, to po wyrównaniu hormonów te objawy całkowicie miną. Jeśli będziesz czuła, ze zwariujesz, że musisz coś zażyc, to mogę Ci polecić (mam nadzieję, ze nie jest to niezgodne z zasadami forum-jeśli tak, proszę to usunąć) lek, który sama sobie zaordynowałam i sprowadziłam z Francji. Nazywa się Stresam (Chlorhydrate D'etifoxine), ma działanie podobne do Afobamu, ale nieliczne skutki uboczne. Mogę Ci bezpłatnie przesłać jedno opakowanie (data ważn.09.2014), jeśli się skonsultujesz z lekarzem. O ile lekarz będzie wiedział co to za specyfik, bo u nas tego w aptece nie uświadczysz. Bo nasze leki, to głównie "kobyły", co mają długą listę strasznych skutków ubocznych. Te, które są w miarę łagodne, jakoś nie są brane pod uwagę...

                              Najlepiej jednak, zebyś przeczekała, a jak zaczniesz czuć duży niepokój, to mogę Ci wysłać po to, zeby sobie u Ciebie poleżał wink. To mój sposób wink Taka zagrywka pseudopsychologiczna...Zeżarłam jedno opakowanie (dość szybko schodzi po tym stan lęku i napięcia, mowy nie ma o drgawkach, czy waleniu serca), a potem uznałam że bedą lezeć na "w razie czego" i leżą do dziś.

                              Jeszcze lepszym lekiem, kompletnie bez skutów ubocznych jest Covatine (Captodiame), też prod. francuskiej i też niedostępne u nas.Ale tym Cie nie poratuje bo się "wzięło i przeterminowało". Niektórzy piszą na zachodnich forach, ze te leki guzik dają, ale są to pacjenci po pierwsze "nietarczycowi", tylko klasyczne depresje z lękiem, a po drugie byli leczeni Afobamami, Xanaxami i dużą ilością różnorakich antydepresantów, więc może na nich to faktycznie nie działa. Oprócz mnie, przetestowała to na sobie moja młodsza siostra (27 lat), z Hashi i z tymi samymi objawami paniki. Zadziałało rewelacyjnie...Może komuś z forum ta informacja się przyda.

                              Jednak jeszcze raz powtórzę-przeczekaj...

                              A co do niedoczynności, to najlepiej konsultować się z Rostedą i Hashi-Tess tongue_out Jak się stosowałam do porad lekarskich, olewając forum, to czułam się co raz gorzej. Odkąd "leczę się" przy pomocy forum, robiąc często badania Ft3 Ft4 i ferrytyny i biorąc dobrą dawkę leku, jest rewelacyjnie. A dla mnie rewelacyjnie, to żyć bez lęku i depresji, bo do inych "uroków" niedoczynności i hashi jakoś się przyzwyczaiłam...



                              Trzymam za Ciebie kciuki. Pisz, to pomaga...


                              • agusia324 Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 18:06
                                O Boże, dziękuję jak nie wiem co za te wszystkie podnoszące na duchu posty... aż się popłakałam...
                                znowu mam doła, serducho mi wali jak wściekłe, czuje się jak "nakręcona" mimo że organizm jest wyczerpany (senność) i NAPRAWDĘ mam wrażenie że to NIGDY już nie minie i ja już nie mam po co żyć...
                                skurcze mięśni doprowadzaja mnie do skrajnej panik, bo mam wrażenie że zaraz znowu będzie "atak" no i że to nie od hormonów tylko choruję na coś jeszcze czego nikt nie odkrył i umieram.
                                kurde, chyba naprawde potrzebuję jakiegoś leku...
                                Jesli mogę to bardzo bardzo bardzo poproszę o przesłanie tego specyfiku francuskiego, może on pomoże a jak nie to będzie na "wszelki wypadek"smile mam nadzieję że lekarz pozwoli mi go brać tylko nie bardzo wiem do kogo z tym pytaniem iść bo endo widzi u mnie tylko depresję, a psychiatra dala mi ten Afobam i ma w nosie resztę...
                                czy możemy się kontaktowac przez maila gazetowego? podałabym dane do wysyłki, a za przesyłkę zapłacę ofkorssmile

                                Od rana chwile miałam przytomności, teraz mnie znowu telepie i wariuję... mąż się załamał i wyzywa mnie od "wariatów"... no dobra, nerwicę mam też ale wszystko razem jest JEDNYM WIELKIM KOSZMAREM!!!

                                a badań nie zrobiłam bo juz było za późno-mam przyjechac w poniedziałek.
                                • ciotkafelicja Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 18:24
                                  daj namiary na monika-o2@o2.pl

                                  Szkoda że jest weekend, zawsze to dwa dni dłużej czekania...Wiem, co to znaczy. Wyślę jak najszybciej, nawet sprawdzę czy się jakoś jutro nie da.

                                  Trzymaj się...I powtarzaj sobie jak mantrę, że "to tylko od tarczycy". Próbuj odwracać uwagę, jak tylko nachodzi atak lęku. Tak działa się w terapii behawioralnej...powoli odwracasz proces postępowania napadu lęku, aż do całkowitego ustąpienia. To wymaga poćwiczenia. Albo odwracasz uwagę (wiem, trudne...zwłaszcza jak już się jest w połowie ataku). Nie masz tak, że jak zadzwoni telefon, coś głośno walnie, ktoś Cię zawoła, to na chwilę atak jaby mija? Próbuj, w momencie kiedy zaczynasz cała "chodzić" zadzwonić do kogoś, wyjść z domu, wleźć do wanny (najlepiej zeby jednak ktoś dorosły w domu był na wszelki wypadek). zobaczysz, że te ataki można przerwać, a to oznacza, że nie jest to jakaś koszmarna choroba, tylko obrona psychiki przed niedostatkiem hormonów...
                                  • agusia324 Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 18:40
                                    ciotkafelicja napisała:

                                    > daj namiary na monika-o2@o2.pl
                                    >
                                    > Szkoda że jest weekend, zawsze to dwa dni dłużej czekania...Wiem, co to znaczy.
                                    > Wyślę jak najszybciej, nawet sprawdzę czy się jakoś jutro nie da.

                                    Dzieki, zaraz napiszę maila.
                                    spoko, do poniedziałku nie tak daleko... najwyzej znowu zląduję na SORz-e albo w psychiatryku tym razem...
                                    >
                                    > Trzymaj się...I powtarzaj sobie jak mantrę, że "to tylko od tarczycy". Próbuj o
                                    > dwracać uwagę, jak tylko nachodzi atak lęku. Tak działa się w terapii behawiora
                                    > lnej...powoli odwracasz proces postępowania napadu lęku, aż do całkowitego ustą
                                    > pienia. To wymaga poćwiczenia. Albo odwracasz uwagę (wiem, trudne...zwłaszcza j
                                    > ak już się jest w połowie ataku). Nie masz tak, że jak zadzwoni telefon, coś gł
                                    > ośno walnie, ktoś Cię zawoła, to na chwilę atak jaby mija? Próbuj, w momencie k
                                    > iedy zaczynasz cała "chodzić" zadzwonić do kogoś, wyjść z domu, wleźć do wanny
                                    > (najlepiej zeby jednak ktoś dorosły w domu był na wszelki wypadek). zobaczysz,
                                    > że te ataki można przerwać, a to oznacza, że nie jest to jakaś koszmarna chorob
                                    > a, tylko obrona psychiki przed niedostatkiem hormonów...

                                    Faktycznie jak zacznę z kims gadac (szczególnie z kims obcym, gdzie zależy mi żeby nic po mnie nie było widać) to przechodzi... ale nie zawsze-miewałam ataki w szpitalu-gdzie stało nade mną trzech lekarzy i zalamywali ręce nie wiedząc jaak mi pomóc, a ja trzęsłam się jak w padaczce...
                                    wiec czasem (wg mnie) poziom hormonów jest tak fatalny, że nic nie jest w stanie takich ataków zatrzymać, choćbym nie wiem jak chciała... widze po sobie, bo one były przy dużej nadczynności (od jakiej zaczynałam w marcu) i są tez teraz przy niedoczynności...

                                    czuje się jak NIE-człowiek... brak poczucia czasu, przestrzeni, logiki, brak checi do życia, jedzenia, czegokolwiek... no i ta wszechogarniająca panika i stres... brrr
                                    • ciotkafelicja Dawaj teraz te namiary, poczta chyba do 20 tej ;) 22.07.11, 18:46
                                      przelecę się "dla zdrowotności" wink Wiem jak się czujesz, wiem, że masz rozpierniczone życie przez to i że każde "wzięcie się za robotę" to jak udział w maratonie.


                                      Na kołatanie serca pomaga masowanie z lewej strony dołka między szyją a obojczykiem, tam jest jakaś żyła o fachowej nazwie, której nie pamiętam i to masowanie spowalnia tętno. Doradził mi lekarz w...szpitalu wink. Poza tym pomaga chłodzenie nadgarstków pod strumieniem zimnej wody, przez parę minut...
                                      • ciotkafelicja Mam, jak wrócę 22.07.11, 18:54
                                        to Ci napiszę wszystko na priv
                                • ciotkafelicja Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 18:36
                                  <no dobra, nerwicę mam też > nie, nie masz TEŻ nerwicy, tylko masz napady lęku na skutek złej pracy hormonów i na skutek nieprzyjemnych objawów z tym związanych. To duża róznica wink A przy napadzie lęku odczuwa się dokładnie to o czym piszesz, oraz inne ciekawostki, ale lepiej o nich nie wspominać, bo je wyprodukujesz na zawołanie wink
                                  U nietarczycowca wdrożonoby leczenie przeciwdepresyjne, przeciwlękowe plus terapia. Przy Twoim TSH i reszcie należy wyrównać hormony i to "tylko tyle i aż tyle". Piszę to z własnego doświadczenia chorobowego i zawodowego. Jestem...terapeutą wink. Wykonuję inny zawód, ale jakieś pojęcie mam. No ale cóż, szewc czasami bez butów chodzi. wink

                                  Jak gdzies znajdę to wkleję swój elaborat z sąsiedniego forum. To tak na pocieszenie. Też nie wierzyłam, że to minie, ze będzie lepiej. Od roku wiem że zyję...I wiem, ze Ty też wrócisz "do siebie". Pozdrawiam.
                                  • agusia324 Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 18:55
                                    wysłałąm mailasmile

                                    Dzieki raz jeszcze, przede wszystkim za NADZIEJĘ, bo ja juz ją stracilam...
                                    po prostu nie chce mi sie żyć
                                    jestem zupełnie innym czlowiekiem
                                    buuu znowu ryczę...sad
                                    • ciotkafelicja Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 20:16
                                      Wysłane. Powinno być w poniedziałek. Idę czytać maila, zaraz postaram się odpisać wink
                                      • agusia324 Re: Agusia, te wszystkie koszmarne 22.07.11, 20:19
                                        DZIĘKIsmile smile smile
                                        • agusia324 Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 20:31
                                          Bardzo proszę o wypowiedź ekspertów od Hashimotosmile
                                          wiele słyszałam o dobroczynnym działaniu tego specyfiku (chodzi o alkoholowy wyciąg z dziurawca, dawki 5 ml 4xdziennie). Super pomaga przy stanach depresyjnych, a niektórzy pisza że działa lepiej niż antydepresanty...
                                          tak, ja wiem że PRZEDE WSZYSTKIM muszę unormować hormony, ale czy nie moglabym wspomagać się tym dziurawcem? szczeólnie teraz, gdy deprecha "szaleje" i mnie zżera od środka... czy sa jakies przeciwwskazania w hashi przed tym lekiem? nie ma nigdzie info na ten tematsad
                                          ja sama kiedyś, gdy czułam sie niefajnie i miałam "nerwy" piłam ten dziurawiec i musze przyznać że faktycznie wycisza i uspokaja. a podobno substancja aktywna preparatu hamuje zwrotny wychwyt serotoniny, czyli działa dokładnie jak antydepresanty...
                                          tylko że teraz juz zgłupiałam bo jak antydepresantow nie wolno, (a poza tym NIE CHCĘ za nic w świecie) to czy dziurawca mogę pic?

                                          (jesli było już o tym na forum to bardzo proszę o podlinkowanie, bo nie mogę odnaleźć)

                                          a na pomysł "dziurawca" wpadłam bo wlaśnie przeszukuję apteczkę w poszukiwaniu witaminy B na przykład i wpadla mi w ręce cała nowa buteleczka...
                                          • ciotkafelicja Odpisałam,a tu masz 22.07.11, 21:02
                                            do poczytania, jak masz chwilę czasu wink forum.gazeta.pl/forum/w,94641,126489146,126720150,Moja_gehenna_trwala_kilkanascie_lat_TRWALA_bo_juz.html


                                            Co do dziurawca, to poza przypomnieniem że nie wolno wychodzić na słońce, nic nie podpowiem...
                                            • agusia324 Re: Odpisałam,a tu masz 22.07.11, 21:38
                                              DZIĘKUJĘsmile
                                              jak trochę mi się poprawi (na tyle bym mogła logicznie myśleć) opisze swoją historię...
                                              teraz widzę ze moja choroba trwa już kilkanaście lat, tylko ja nie byłam jej świadoma!!!
                                          • artesana Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 21:13
                                            Dziurawiec jest silnym induktorem enzymów wątrobowych i silnie przyspiesza metabolizm wielu leków. Nie polecam.
                                            • rosteda Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 22:09
                                              Nie przypuszczalam ze matematyczka wie co mozna a co nie mozna.

                                              Ale do rzeczy.
                                              Agusia 324. oczywiscie ze mozesz brac dziurawiec bo on ma tylko takie dzialanie przy niektorych lekach ktore to sa wymienione w tym artykule:
                                              www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart100013.html
                                              Dla uspokojenia serca mozesz tez brac magnez ktory bardzo pomaga i uspokaja.
                                              Niedoczynnosc w jakiej teraz jestes to bardzo duzy stres dla organizmu a w stresie zapotrzebowanie na magnez wzrasta wiec warto sprobowac i bedziesz po nim lepiej spala.
                                              Jesli by sie tak zdarzylo ze musiala bys pojsc na SOR to powinnas miec oznaczony jonogram i magnez.
                                              18 lipca wlasnie to zrobili i dostalas kroplowke, jesli nadal sie tak samo zle czujesz to zglos sie na ten oddzial i niech powtorza.
                                              Bardzo duzo osob w niedoczynnosci ma klopoty z niedoborem potasu (innych elektrolitow tez)i on tez moze sie objawiac kolataniem serca jak i drzeniami.
                                              Ale bez wykonania jonogramu potasu nie wolno brac.
                                              Magnez natomiast mozesz wzisc bez oznaczania go we krwi.
                                              Nastepnie moim zdaniem nie powinnas czekac tak dlugo az 10 dni do zwiekszenia dawki tyroksyny.
                                              Ja osobiscie dawke przy tak duzej niedoczynnosci juz jutro zwiekszylabym o 12,5 µg a za nastepne 2 dni jeszcze raz o 12,5µg.
                                              Ty jestes od kilku dni w tak duzej niedoczynnosci i szybsze zwiekszanie nie powinno byc dla ciebie problematyczne, a wrecz przeciwnie pomoze szybciej wyjsc z tej ostrej niedoczynnosci.
                                              Przed pojsciem spac mozesz tez wziasc waleriane (jest dostepna tez w tabletkach), jest to slaby ziolowy lek na uspokojenie.
                                              Szkoda ze nie podalas wyniku jonogramu z 18 lipca. Moze masz ten wynik na karcie informacyjnej?
                                              • artesana Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 22:19
                                                Nie przypuszczałam, że jesteś lekarzem i nei boisz się zalecać modyfikowania dawki.
                                                • rosteda Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 22:36
                                                  Artesana, przeczytalas caly ten watek zeby mi zarzucac modyfikowanie dawki?
                                                  • artesana Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 22:43
                                                    Owszem, a Ty znasz mnie osobiście, żeby wątpić w moją wiedzę?
                                              • agusia324 Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 22:36
                                                Dzieki za podpowiedź, bałam się sama zwiększac dawkę... tylko ja mam tabletki 50, więc nie wiem czy uda mi sie tak równiutko je podzielic żeby wyszła akurat dawka 12,5 hehesmile (jestem chemik z wykształcenia więc dokładność przede wszystkim...)
                                                i jak mam brac? normalnie przed sniadaniem dawkę 25 a potem np przed obiadem 12,5? czy razem całość przed śniadaniem?

                                                mam jonogram z 18 lipca:

                                                sód 142 (136-145)
                                                potas 4,5 (3,5-5,1) z taka notatką: "potas do kontroli-hemoliza" (????)

                                                magnezu nie oznaczylisad

                                                a jaki preparat najlepiej brac z tym magnezem?
                                                ja sobie łykam Rela max B6 forte 1 kapsułkę dziennie... ale nie wiem czy dobrze robię???
                                                • rosteda Re: Pytanie o wyciąg z dziurawca 22.07.11, 23:21
                                                  Po poziomie sodu widac ze mialas go dosc duzo, ale potas jesli krew byla zhemolizowana to wcale nie byl za wysoki i warto abys po niedzieli powtorzyla to badanie i zrobila tez cukier i magnez (nie biorac w tym dniu tabletki magnezu).
                                                  Ja dziele thybon na 8 czesci nozykiem do jarzyn i nawet to wychodzi. Wiec podzielenie euthyroxu na 4 czesci nie powinno byc trudniejsze.
                                                  Co do magnezu jaki brac to musisz sama wyprobowac ktory tobie skutkuje najlepiej.
                                                  Dla mnie skuteczny jest Dolomit ktorego dzialanie czuje bardzo szybko.
                                                  Magnez najlepiej brac przed spaniem i nigdy przy tyroksynie.
                                                  To czy wezmiesz euthyrox w jednej dawce czy podzielisz na dwie nie ma znaczenia.
                                                  • agusia324 Jeszcze raz o b12 22.07.11, 23:48
                                                    dzięki.
                                                    w poniedzialek idę robić badania.
                                                    Zastanawiam się nad sensem oznaczania b12, jeśli nie stwierdzono u mnie anemii-a wręcz odwrotnie-mam za dużo RBC i za dużo żelaza, co mnie martwi...
                                                    wszędzie jest napisane że przy niedoborach wit. b12 jest anemia...
                                                    ale jeśli mam w ten sposób "odkryć" skąd moje drżenia mięśni i cały ten cyrk z ukladem nerwowym i sercem to oznaczę ją.

                                                    Czyli bedę oznaczać:
                                                    b12
                                                    kwas foliowy
                                                    d
                                                    ferrytynę
                                                    żelazo raz jeszcze?
                                                    magnez
                                                    sód
                                                    potas
                                                    glukozę

                                                    co jeszcze jest istotne??? jak już pojadę to na całośćsmile
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 01:17
                                                    Dobra. Dziś jestem ciut przytomniejsza, ale za to znowu mnie "złapały" drgania mięśni-zupełnie znienacka. Ponieważ nie wiem czy to moja schiza czy też jakieś wahania jonów i nie wiem co robić dalej zaczynam panikować... przeanalizowałam badania zrobione w zesłym tygodniu w szpitalach i mam 3 różne wyniki:

                                                    18.07 (rano):
                                                    sód 145,2 (135-145)
                                                    potas 4,8 (3,5-5,1)

                                                    18.07 (po południu)
                                                    sód 142 (136-145)
                                                    potas 4,5 (3,5-5,1) do kontroli-hemoliza
                                                    (te wyniki podawałam wczesniej)

                                                    19.07 (nad ranem)
                                                    sód 138 (136-145)
                                                    potas 4,0 (3,5-5,1)

                                                    wszystkie badania byly robione w trzech różnych laboratoriach
                                                    czy zmiany poziomu sodu/potasu mogą być przyczyną tych skurczy mięśni? wahania są niewielkie a wyniki właściwie w normie więc nie wiem czy brac je pod uwagę...
                                                    w żadnym z badań nie oznaczyli mi poziomu magnezu więc nie wiem czy i ile moge go łykac bez szkody dla organizmu, ale ewentualnie na tyle duzo by zniwelować te cholerne drgawki!!!

                                                    ja wiem że marudzę, ale to mnie wku...wia najbardziej-chcę zasnąć, padam ze zmęczenia a tu mi ię włącza jakiś dziwny mechanizm i jeden po drugim zaczynaja mi "latać" mięśnie w związku z czym ze spania nici...
                                                    oczywiście znowu jest weekend więc nie ma mowy o szybkim oznaczeniu tych wartości, no chyba że znowu trafię na sor, a tego sobie szczerze nie życzę...
                                                    uspokójcie mnie chociaż że to tylko moje "jazdy" i te drgawki same sobie miną i nie są niebezpieczne...
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 12:25
                                                    Jonogram masz ok - nie stąd pochodzę te "drgawki" jak to nazywasz. Wahania masz niewielkie, równowaga jonowa zmienia się i to o niczym nie świadczy. Ponadto do wystąpienia jakichkolwiek zaburzeń ze strony sodu i potasu potrzeba o wiele większych odchyleń od normy.
                                                    Magnez przedawkować bardzo trudno - prędzej dostaniesz biegunki niż go przedawkujesz.

                                                    Nie napisałaś dotąd na czym te drgawki polegają. Czy są to mimowolne skurcze mięśni? Czy drżenia mięśni? Czy są gwałtowne i silne? Czy w ich trakcie zgina się np cała kończyna? Czy dotyczą tylko kończyn, czy innych okolic ciała też? Czy masz w ich trakcie zaburzenia przytomności? Czy odczuwasz senność po ich ustąpieniu? Czy zdarzyło Ci się mimowolnie oddać mocz lub stolec w ich trakcie? Czy miewasz ślinotok lub szczękościsk? jak to wygląda dla Twojego otoczenia, kiedy to widzą?

                                                    Wypisz wszystkie leki jakie przyjmujesz razem z dawkami. Także te bez recepty.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 12:59
                                                    cięzko mi będzie to wytłumaczyć, ale spróbuję.
                                                    myślę że każdy z nas doświadczył kiedyś uczucia "drgania powieki" (często zdarza się przy niedoborach magnezu). Moje "drgawki" to coś podobnego, tylko że nie drga mi powieka, a najrózniejsze mięśnie: na nogach przy kolanach, na stopie, na łydkach, udach, na plecach, na szyi (wtedy robie np mimowolny ruch głową) i mam zawroty głowy, ale najgorsze(najsilniejsze) są na rękach - przy kciuku i przy tym odgina mi się palec i to widać jak "chodzi". te skurcze sa mimowolne, nawet jak jestem zrelaksowana i potwornie zmęczona to nie mogę zasnąć bo czuję jak te wszystkie mięśnie mi latają.
                                                    Inna sprawa, że czasem te drgawki zaczynają się robić dużo silniejsze i gwałtowniejsze i dostaję czegoś na kształt "ataku padaczki)" lub "ataku tężyczki" bez utraty przytomności-ale towarzyszy temu potworne czucie osłabienia, jakbym miała za chwilę stracić przytomność, zapadam się w łożko czy krzesło, tracę poczucie czasu (mam wrażenie że taki atak trwa wieczność) i wtedy tez zaczynaja się jazdy z sercem-albo mi wali jak szalone, albo zatrzymuje się na chwilę i znowu zaczyna tłuc... jest mi wtedy zimno, jestem cała spocona, zdezorientowana z bardzo silnymi "wirowaniami" w głowie-jakbym zeszła przed chwilą z karuzeli. Mam przy tym uczucie okropnego lęku, strachu...
                                                    po takim ataku często jesem potwornie senna i tak osłabiona że nie mam siły nawet ruszyć ręką...
                                                    nikt anie umie mi pomóc bo lekarze nie wiedza w jakim kierunku szukać przyczyny. Neurolog przy badaniu nie stwierdził żadnych nieprawidlowości, ale przy nim nie miałam tych mimowolnych drgań, a w szpitalu jak zlądowałam z "atakiem" dali mi od razu leki na uspokojenie i nie miałam konsultacji neurologa.
                                                    czy to moga być TYLKO NERWY?
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 13:04
                                                    Oczywiście, że mogą. Nie masz zaburzeń elektrolitowych w badaniach, nie miałaś jednak zrobionych wszystkich badań.
                                                    Dobrze by było, gdyby obejrzał Cię neurolog raz jeszcze i zrobił EEG.

                                                    Z drugiej strony - nakręcasz się sama, a to nie pomaga.
                                                  • agusia324 Zwiekszanie dawki Letroxu-PILNE!!! 24.07.11, 13:04
                                                    dziś wzięłam ciut więcej Letroxu tzn zwiększyłam dawkę z 25 do 37,5.
                                                    czuje się fatalnie-przede wszystkim spociłam się nagle i mam zimne dłonie i stopy i mdlości i zwiększył się niepokój, stres... (tzn czuje sie jak się czułam przy nadczynności)
                                                    czy ten efekt jest normalny i podczas zwiekszania dawki tak właśnie będę reagowac? czy mam wrocić jeszcze na kilka dni do dawki 25? (po niej nie miałam takiego efektu, a czułam się minimalnie lepiej...) wiem ze ta dawka jest minimalna docelowo mam brac 75...
                                                    czy to też tylko moje nerwy?
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 13:25
                                                    regulaprzekory napisała:

                                                    Wypisz wszystkie leki jakie przyjmujesz razem z dawkami. Także te bez recepty.

                                                    Wlaściwie to nie biore ich za dużo:

                                                    -Letrox 50 (na razie dawka 25, potem ma być 75)
                                                    -relamax b6 forte - 1 kapsułka (zastanawiam sie czy moge brac dwie, chociaż niby to jest już max. dzienna dawka, a 1 kapsułka zawiera 90 mg Mg i 0,5 mg B6 i 140 mg ekstraktu z melisy)
                                                    -Femibion 2 (witaminy dla karmiących, dawna nazwa Feminatal 2, zawierają głównie duzo wit. z grupy B, kw. foliowy itp.)
                                                    -doraźnie hydroxyzyna 10 mg
                                                    -doraźnie neospasmina, persen, melisa, i inne "uspokajacze"

                                                    od marca do końca maja bralam dodatkowo żelazo (anemia po porodzie) Ascofer 3x1 tabl.

                                                    z leków to wszystko
                                                    może coś jeszcze mam brać? albo zwiększyć dawkę magnezu?

                                                    aaa, ostatnio dostalam jeszcze recepte na lek na żołądek "nolpaza", ale jeszcze nie zaczełam go brac
                                                  • aleksandra_01 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 14:44
                                                    co do zwiększania, to spróbuj wytrzymać na tej dawce.
                                                    czasem tak bywa, że przy dużej niedoczynności po zwiększaniu dawki może
                                                    być trochę gorzej, ale to powinno minąć, a jednak lepiej dla Ciebie, żebyś w miarę
                                                    możliwości szybciej doszła do 75.

                                                    > -Femibion 2 (witaminy dla karmiących, dawna nazwa Feminatal 2, zawierają główni
                                                    > e duzo wit. z grupy B, kw. foliowy itp.)

                                                    zawiera również jod, na wszelki wypadek bym odstawiła. Jak długo bierzesz te witaminy?

                                                    > -relamax b6 forte - 1 kapsułka (zastanawiam sie czy moge brac dwie, chociaż ni
                                                    > by to jest już max. dzienna dawka, a 1 kapsułka zawiera 90 mg Mg i 0,5 mg B6 i
                                                    > 140 mg ekstraktu z melisy)

                                                    w tym preparacie jest bardzo mało magnezu.
                                                    dzienne zapotrzebowanie 300mg, to musiałabyś brać przynajmniej 3 kapsułki.
                                                    możesz dokupić bez recepty jakiś magnez np dla sportowców i brać go razem z relamax b6 forte.

                                                    > aaa, ostatnio dostalam jeszcze recepte na lek na żołądek "nolpaza", ale jeszcze
                                                    > nie zaczełam go brac

                                                    z jakiego powodu dostałaś ten lek?

                                                    mam nadzieję, że pamiętasz, aby nie brać letroxu razem z innymi lekami.

                                                    a.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 19:48
                                                    ok, myślę że dam radę na tej dawce-po jakiejs godzinie/dwóch te skutki uboczne się zmniejszyły...
                                                    co do witamin (femibion) to biorę je tak naprawdę dopiero od czerwca, wcześniej (w ciaży) brałam prenatal complex, potem przestałam łykac cokolwiek i jak wychodziłam w czerwcu z endokrynologii lekarka kazał mi łykać ten Femibion bo zdziwiona była że karmiąc dziecko nie biorę witamin... (ja zwyczajnie po prostu po porodzie o tym zapomniałam, nigdy nie chorowalam i nie łykałam żadnych pigułek wiec stwierdziłam że mi to niepotrzebne...tak, wiem głupek jestem...)
                                                    a co mogę brac w takim razie zamiast tego? jakieś preparaty B-complex?dlaczego nie moge łykać jodu?

                                                    mam jeszcze w domu Magnez-b6 forte (skład:400mg Mg + wit.b6, b1, b9, b12=może to wystarczy zamiast relamax b6 i femibionu?)
                                                    sorry że tak wypytuję, ale lekarze tak naprawde mają w du...ie co biorę, mowia żebym łykała "jakies witaminy" i tyle. a jak pytam co jest najlepsze to mówią że wszystko jedno...

                                                    nolpaza=lek na żołądek zobojetniajacy kwas zoladkowy-dostałam recepte w zeszły poniedzialek po pobycie na SOR, jak powiedziałam że boli mnie okropnie żolądek i nie moge nic jeść, a jak cos zjem to mnie skręcasad Kiedys mialam non stop zgagę (nie w ciąży) i było podejrzenie refluksu, ale ja oczywiście tego nie zbadalam i olałam(to było kilka lat temu)

                                                    Letrox biore na czczo, popijam woda i po pół godzinie jem śniadanie, a po sniadaniu łykam witaminy-tak jest ok? czy musze poczekać jeszcze dłużej (np. kilka godzin?)

                                                    dziękuję za odpowiedź i wszelkie sugestie i pomoc, której od lekarzy w tym glu[pim kraju nie uświadczyszsad
                                                  • aleksandra_01 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 22:29
                                                    > a co mogę brac w takim razie zamiast tego? jakieś preparaty B-complex?dlaczego
                                                    > nie moge łykać jodu?

                                                    zamiast tego np prenatal classic (prenatal complex też ma jod).

                                                    w swoim pierwszym wątku napisałaś, że masz przeciwciała atg
                                                    i obszary hipoechogeniczne w usg, więc nie można wykluczyć, że tak na prawdę
                                                    jest to hashimoto z początkową nadczynnością. nie podałaś wyniku atpo.
                                                    w każdym bądź razie jod zwiększa pracę tarczycy, a tym samym może
                                                    powodować wzrost ilości przeciwciał (które mają za zadanie zniszczyć tarczycę, by nie pracowała).
                                                    biorąc jod można wywołać sobie rzut choroby i gorsze samopoczucie,
                                                    dlatego też na wszelki wypadek radziłabym Ci odstawić jod.

                                                    > mam jeszcze w domu Magnez-b6 forte (skład:400mg Mg + wit.b6, b1, b9, b12=może t
                                                    > o wystarczy zamiast relamax b6 i femibionu?)

                                                    to możesz brać magnez-b6, a jak zobaczysz, że po zwiększonej ilości magnezu jest lepiej
                                                    to wtedy dołóż relamax b6.

                                                    > nolpaza=lek na żołądek zobojetniajacy kwas zoladkowy-dostałam recepte w zeszły
                                                    > poniedzialek po pobycie na SOR, jak powiedziałam że boli mnie okropnie żolądek
                                                    > i nie moge nic jeść, a jak cos zjem to mnie skręca

                                                    ale czy to nie może być efekt tego zamieszania w Twoim organizmie teraz?
                                                    jeśli jednak zdecydujesz się go brać, to pamiętaj, że on działa negatywnie
                                                    na wchłanianie leków.

                                                    > Letrox biore na czczo, popijam woda i po pół godzinie jem śniadanie, a po sniad
                                                    > aniu łykam witaminy-tak jest ok? czy musze poczekać jeszcze dłużej (np. kilka g
                                                    > odzin?)

                                                    jest ok

                                                    wiem, że to trudne, ale staraj się cały czas pamiętać, że to co się dzieje w Twoim
                                                    organizmie to tylko efekt braku równowagi chemicznej (hormonalnej, witaminowej itd)
                                                    która teraz jest. że to sztuczny stan przejściowy, który minie. Jesteś na dobrej drodze
                                                    do powrotu do zdrowia. to tylko kwestia czasu.

                                                    a.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 23:35
                                                    dzięki za wyjaśnienie-nie moglam zrozumieć czemu nie wolno brac jodu, od zawsze slyszałam "jak masz kłopoty z tarczycą, jedź nad morze tam jest dużo jodu..."
                                                    rozumiem że nad morze też mam nie jeździć? sad

                                                    zacznę brać od jutra ten magnez 400 mg, zobaczymy czy bedzie lepiej
                                                    a fembion odstawię(szkoda że kupilam akurat całe duże opakowanie, a tanie nie jestsad)

                                                    nolpaza też kupiona, ale poczekam-może samo przejdzie, juz widzę że jest troszkę lepiej niż tydzień temu

                                                    a moje przeciwciała aTPO to 307,4 (norma do 34) (to jest badanie z 14.06.2011 czyli z fazy nadczynności, ale wyniki przysłali mi z kliniki dopiero niedawno i dlatego nie podałam ich na początku)

                                                    a anty Tg 557,6 (norma do 115)
                                                  • aleksandra_01 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 25.07.11, 00:00
                                                    > rozumiem że nad morze też mam nie jeździć? sad

                                                    nie no smile ja np mieszkam nad morzem. w jedzeniu też masz jod, ale
                                                    dobrze jest jeszcze go sobie dodatkowo nie dokładać z tabletki.

                                                    może mogłabyś zwrócić w aptece te leki?

                                                    a.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 25.07.11, 00:26
                                                    nie bardzo... nie mam paragonu, a kupował je dla mnie moj tato-wystał sie dwie godziny w mega kolejce w super-taniej-aptece, a i tak wyszło drogo jak piorunsad nie mam serca mu teraz mówić że nie bedę tego łykać...
                                                    może kiedyś jakaś kumpela będzie potrzebować to jej oddam... szkoda żeby sie zmarnowalosad

                                                    a ja więcej dzieci nie planuję hihiwink
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 14:51
                                                    Co to znaczy inne uspokajacze???
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 19:52
                                                    uspokajacze=wszystko co mi wpadnie w ręce na bazie melisy (np syrop melisal, melised), persen, stresscontrol (ziołowe tabletki z różeńcem górskim), czasem jak "waliło serducho" validol do ssania...
                                                    wiecej grzechow nie pamietam....

                                                    nie znając przyczyn mojej choroby od kilku lat dawałam sobie wmówic że to nerwica, no i ratowałam się "na ślepo" czym popadnie... (tak, bo juz teraz wiem że nie choruję od marca, tylko duuuużo wczesniej, ale nigdy nie robiłam badań)
                                                  • ciotkafelicja Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 15:10
                                                    Agusia, ja nie jestem lekarzem i nie napiszę Ci co to jest, ale jedyne co mogę, to tylko napisać że miałam identyczne objawy i samopoczucie. Nie wiem co doradzą bardziej kompetentne osoby jeśli chodzi o dawkowanie. Ja bym poczekała jeszcze kilka dni ze zwiększaniem dawki. Będziesz się "wsłuchiwać" w siebie i produkować różne dziwne objawy, głównie te z ulotki wink. Słusznie pisze regulaprzekory ze jesteś "nakręcona". Trudno Cię za to winić bo jesteś teraz czujna i każda zmiana w organiźmie, każde drgnięcie powoduje atak paniki. Co, jak pisałam Ci wcześniej dokładnie odpowiada opisanemu przez Ciebie "atakowi". Nie sądzę żeby to była tężyczka, padaczka, czy jakieś zmiany neurologiczne...Reagujesz "histerią" całego organizmu na skutek bardzo niskiego poziomu hormomów. A ze masz teraz obniżony próg wytrzymałości psychicznej(gromadka dzieci, dom, złe samopoczucie, niepokój o stan swojego zdrowia, złe wyniki), to tak to wygląda. Jeden mdleje na widok krwi, inny podniesie urwany palec i zawiezie go wraz z chorym do szpitala...Ty uruchamiasz całą lawinę odruchów organizmu, jak tylko pomyślisz że zaczynasz sie źle czuć...


                                                    Wyciągnęłam mój wypis szpitalny. Właśnie po takich (jak Twoje)atakach w domu i szpitalu. Wiesz co jest w rozpoznaniu? "Dystonia neurowegetatywna z przewagą układu współczulnego". To bardzo fachowe okreslenie oznacza najnormalniejszą reakcję nerwicową...


                                                    Na te wieczorne "latanie" mieśni moze Ci pomóc Aspargin. Bez Rp. połaczenie magnezu i potasu. Można brać do 6 tbl na dobę. Mnie ustępowało drżenie mięsni i kołatanie serca. Juz jutro (mam nadzieję) będziesz miała uspakajacz który nie uzależnia, nie powoduje suchości jamy ustnej i bólu głowy jak Hydroxyzina, nie ma skutków ubocznych. Staraj się sobie tłumaczyć, ze nie jesteś ani umierająca, ani nie masz jakiejś ciężkiej choroby, tylko masz burzę hormonalną...Jak się choć troszkę "odschizujesz", to pomyśl o zwiększaniu dawki.

                                                    Na te wieczor

                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 15:14
                                                    Dziękuję za ten post.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 19:55
                                                    DZIEKUJĘsmile
                                                    mam nadzieje że pomoże mi to zasnąć...
                                                    jak będę sie "nakręcac" to przeczytam to co napisałassmile

                                                    pewnie za kilka miesięcy bedę czytac te wszystkie moje schizy i wypociny i będę sie z tego śmiać...
                                                    mam taka nadzieję...
                                                    a nadzieja umiera ostatnia...
                                                  • ciotkafelicja Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 23:26
                                                    Za parę miesięcy poczujesz kontrolę nad swoim organizmem i satysfakcję, że przechytrzyłaś drania wink

                                                    To jest jak z jazdą samochodem. Na poczatku wpadasz w panikę, bo samochód ma nad Tobą przewagę. Nie ogarniasz jak patrzeć w przód i na boki, jednoczesnie zmieniając biegi, jak redukować, gdzie jest sprzęgło, gdzie hamulec. Gdzie długie, a gdzie spryskiwacz, jak wjechać na skrzyżowanie big_grin Pot cieknie po tyłku, ręce się trzęsą, serce wali, kompletny chaos...Jednak po czasie masz kontrolę, automatyzujesz to, nad czym musiałaś się zastanawiać, panujesz nad autem i wiesz co i jak robić. Nie wpadasz w panikę, tylko wsiadasz i jedziesz.
                                                    To samo jest teraz z Tobą. Twój organizm sobie drwi z Ciebie, wysyła Ci malutki sygnał, a Ty odbierasz go jako początek agonii...I tak się też czujesz, bo uruchamiasz te wszystkie kortyzole, adrenaliny odpowiedzialne za mechanizm "walcz albo uciekaj". To jest przydatne o północy w ciemnym lesie smile
                                                    Stopniowo odzyskasz nad sobą kontrolę i nie tak łatwo bedzie Cię wpędzić w panikę. Nauczysz się nie reagować na walenie serca i olejesz drżenie mięśni...A te objawy spokojnie sobie odejdą, bo po wysyceniu hormonem, organizm nie będzie zmuszony Cię nękać wink

                                                    Ja teraz (do czego się niechętnie przyznam) jak mnie nachodzi "mała schiza", to sobie mówię: "nooooo, co ciekawego wymyślisz, boli mnie sreducho i wali jak durne, ale co z tego, mam cie gdzieś. Nie umarłam wtedy, to nie umrę i teraz". I biore się za robotę i swoje obowiązki...Przechodzi po pięciu minutach. A kiedyś juz leciałabym na Izbę Przyjęć i od tego nakręcania, do wieczora czułabym się tragicznie. Nie tzreba traktowac siebie jak wroga, ale trzeba sie umieć przechytrzyć tongue_out, a w nagrodę, jak Twoja tarczyca się "nażre" wystarczająco swego leku, poczujesz wreszcie co to znaczy ŻYĆ. Ja zaczęłam koło 40-tki i nie myślę że "tak późno", tylko cieszę się ze nie po 60-tce big_grin
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o jonogram raz jeszcze 24.07.11, 23:55
                                                    ciotkafelicja napisała:

                                                    > Za parę miesięcy poczujesz kontrolę nad swoim organizmem i satysfakcję, że prze
                                                    > chytrzyłaś drania wink
                                                    >
                                                    o niczym innym nie marzęsmile
                                                    tylko że to parę miesięcy jest dla mnie odległe jak parę lat, zwłaszcza że MUSZĘ wrocić do pracy...

                                                    > To jest jak z jazdą samochodem. Na poczatku wpadasz w panikę, bo samochód ma na
                                                    > d Tobą przewagę. Nie ogarniasz jak patrzeć w przód i na boki, jednoczesnie zmie
                                                    > niając biegi, jak redukować, gdzie jest sprzęgło, gdzie hamulec. Gdzie długie,
                                                    > a gdzie spryskiwacz, jak wjechać na skrzyżowanie big_grin Pot cieknie po tyłku, ręce
                                                    > się trzęsą, serce wali, kompletny chaos...Jednak po czasie masz kontrolę, autom
                                                    > atyzujesz to, nad czym musiałaś się zastanawiać, panujesz nad autem i wiesz co
                                                    > i jak robić. Nie wpadasz w panikę, tylko wsiadasz i jedziesz.

                                                    Hehe, świetne porównaniesmile Dokładnie tak się czuję - a od grudnia zeszłego roku z tego powodu nie wsiadłam za kierownicę, po prostu czuję że "nie ogarnęłabym" tego i BARDZO ŹLE by się skończyło... (a wcześniej byłam prawie "zawodowym kierowcą, bo na co dzień praca w tereniewink)


                                                    > To samo jest teraz z Tobą. Twój organizm sobie drwi z Ciebie, wysyła Ci malutki
                                                    > sygnał, a Ty odbierasz go jako początek agonii...I tak się też czujesz, bo uru
                                                    > chamiasz te wszystkie kortyzole, adrenaliny odpowiedzialne za mechanizm "walcz
                                                    > albo uciekaj". To jest przydatne o północy w ciemnym lesie smile

                                                    Mój organizm dokładnie tak sie czuje-w każdej sekundzie i w każdej sytuacji, choćby była nie wiem jak rewelacyjna i odprężająca. PANIKA RZĄDZIsad

                                                    > Stopniowo odzyskasz nad sobą kontrolę i nie tak łatwo bedzie Cię wpędzić w pani
                                                    > kę. Nauczysz się nie reagować na walenie serca i olejesz drżenie mięśni...A te
                                                    > objawy spokojnie sobie odejdą, bo po wysyceniu hormonem, organizm nie będzie zm
                                                    > uszony Cię nękać wink

                                                    Nie mogę sie doczekać tej chwili...
                                                    Jak wsiądę za kierownicę to będzie TO.
                                                    Jak wypiję piwo bez paniki że umieram bo się upiłam (haha) to też będzie TO.
                                                    Jak dam radę "ogarnąć" sytuację, to będzie na pewno TO!!!
                                                    >
                                                    > Ja teraz (do czego się niechętnie przyznam) jak mnie nachodzi "mała schiza", to
                                                    > sobie mówię: "nooooo, co ciekawego wymyślisz, boli mnie sreducho i wali jak du
                                                    > rne, ale co z tego, mam cie gdzieś. Nie umarłam wtedy, to nie umrę i teraz". I
                                                    > biore się za robotę i swoje obowiązki...Przechodzi po pięciu minutach. A kiedyś
                                                    > juz leciałabym na Izbę Przyjęć i od tego nakręcania, do wieczora czułabym się
                                                    > tragicznie. Nie tzreba traktowac siebie jak wroga, ale trzeba sie umieć przechy
                                                    > trzyć tongue_out, a w nagrodę, jak Twoja tarczyca się "nażre" wystarczająco swego leku,
                                                    > poczujesz wreszcie co to znaczy ŻYĆ. Ja zaczęłam koło 40-tki i nie myślę że "t
                                                    > ak późno", tylko cieszę się ze nie po 60-tce big_grin

                                                    No tak, ja próbowałam sobie w taki sposób racjonalizować jak zaczynał się atak paniki-w momencie schodzenia z nadczynności. Kilka sukcesów mam na konciesmile
                                                    Jednak gdy weszłam w stan w jakim teraz jestem niestety NIE POMAGA NICsad Na razie hormony są górą, a ja jestem pragnieniem... wink ale to się zmieni... wierzę

                                                    i raz jeszcze DZIEKUJĘ, bo dzieki WAM i forum odzyskałam wiarę w o że bedzie OKsmile

                                                    I zacznę żyć na nowosmile po 30-tcesmile
                                                    Moje dzieci znów będa miały mamę, a mąż żonęsmile

                                                    o fuck, no i znowu się poryczałam...
                                                  • agusia324 Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:00
                                                    No tak, znowu marudzę bo samopoczucie spędza mi sen z powieksad
                                                    ale na pytanie naprowadziły mnie objawy alergii których przez jakiś czas nie było (kilka tygodni),a teraz znowu się pojawiłysad (duszności, drapanie w gardle, katar i puchnięcie języka, bąble na skórze itp.)
                                                    Generalnie mam paskudny rodzaj alergii na pyłki (chyba wszelkie możliwe), ale nie jest to najgorsze... bo najgorsze jest to że one dają alergię krzyżową na różne pokarmy, a ostatnio chyba nawet na roztocza, kosmetyki i już sama nie wiem co jeszczesad
                                                    jak tak dalej pojdzie nie bedę mogła nic jeść... ani sie myć, ani sprzątać... prać...

                                                    no dobra, ale moje pytanie/właściwie pytania są takie:

                                                    -czy przy Hashimoto można robić testy i leczyć alergię (odczulanie)
                                                    -czy nasilenie alergii może mieć związek z Hashimoto (u mnie wiadoma sytuacja)
                                                    -czy można brać leki na alergię? (mam przepisane i wykupione już: Aerius, Avamys, Alvesco, Polcrom)
                                                    do tej pory nie zażywałam tych leków ze względu na karmienie synka, teraz karmię już bardzo rzadko i chciałabym rozpocząc w koncu leczenie bo wkurza mnie ta alergia strasznie, a poza tym to niebezpieczne jestsad (nie "nakręcam sie"wink, tak powiedział pan doktor alergolog)
                                                    a na testy i odczulanie mam przyjśc we wrześniu

                                                    doraźnie brałam czasami zyrtec, ale po nim wiadomo że człowiek przysypia, Aerius ponoć nie ma takiego dzialania

                                                    czy moge łączyc leczenie tymi lekami i terapię Letroxem???

                                                    znacie temat? może jakieś linki?
                                                  • hashi-tess Agusiu! nie napisałaś jak się czujesz, 26.07.11, 00:28
                                                    czy coś się zmieniło oprócz myśli o alergii?

                                                    Ja na Twoim miejscu nie mysłałabym o alergii
                                                    bo Twoim największym w tej chwili problemem
                                                    jest uzupełnienie HT.
                                                    Reszta to pikuś.
                                                    Może ta alergia bardzo Ci doskwiera, a ja się tu wymądrzam?!
                                                  • regulaprzekory Re: Agusiu! nie napisałaś jak się czujesz, 26.07.11, 00:30
                                                    Alergia daje w kość, a wyrównanie hormonów zajmie tygodnie. Jak najbardziej trzeba odczyny alergiczne zwalczać. Łzawienie, duszność, katar, świąd - koszmar.
                                                  • agusia324 Re: Agusiu! nie napisałaś jak się czujesz, 26.07.11, 00:39
                                                    Jeśli chodzi o moje samopoczucie, to chyba jest odrobinkę lepiej, bo jakos tak spokojniej się czuję "w środku" i nie ryczę juz przez cały dzien tylko przez jego większą częśćwink a dziś nawet byłam na zakupach z rodzinkąsmile

                                                    ale wścieklam sie na ta alergię-teraz jak mi ciut lepiej musiał sobie mój zwariowany organizm o niej "przypomnieć"!!!
                                                    napisalam poniżej co mi jest, ale powtórze: sspuchnięte usta, swędzi mnie język, podniebienie, dusi w krtani i swędzi cała skóra (najbardziej nogi) i wyskoczyło mi trochę bąbli takich jak po bliskim spotkaniu z pokrzywąsad
                                                    fuj, nienawidzę tego
                                                    a i jeszcze mi cieknie katar z nochalasad

                                                    (nie schizuję, nie wariuję-to sa moje objawy któore mi dokuczają co jakis czas)

                                                    zastanawiam się co moge wziąć? alvesco? aerius? zyrtec? (wapno juz wypiłam-nie pomagasad)
                                                  • regulaprzekory Re: Agusiu! nie napisałaś jak się czujesz, 26.07.11, 00:42
                                                    Napisałam co możesz.
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:29
                                                    Ja jestem takim przykładem. Z resztą - wystąpienie niedoczynności związało się u mnie z pierwszymi oznakami alergii. Mój układ odpornościowy ześwirował.
                                                    Biorę Avamys z dobrym skutkiem. Strasznie usypiający Zyrtec wymieniłam na jego izomer czyli Xyzal i jest super - zniknęły wszystkie działania niepożądane leku, a alergia ustępuje.
                                                    Polcrom spokojnie brać możesz. Aerius - nie ma przeciwskazań wg pharmindexu, a i ja z głowy sobie żadnych nie przypominam. Alvesco jako steryd również nie zaszkodzi.

                                                    Co do odczulania nie wiem, bo nigdy o tym nie myślałam, ale teraz chyba i tak nie czas na to - nie dość, że nie ta pora (najwcześniej od września/października) to pomyśl o tym później jak się wyrównasz z hormonami.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:50
                                                    regulaprzekory napisała:

                                                    > Ja jestem takim przykładem. Z resztą - wystąpienie niedoczynności związało się
                                                    > u mnie z pierwszymi oznakami alergii. Mój układ odpornościowy ześwirował.
                                                    > Biorę Avamys z dobrym skutkiem. Strasznie usypiający Zyrtec wymieniłam na jego
                                                    > izomer czyli Xyzal i jest super - zniknęły wszystkie działania niepożądane leku
                                                    > , a alergia ustępuje.
                                                    > Polcrom spokojnie brać możesz. Aerius - nie ma przeciwskazań wg pharmindexu, a
                                                    > i ja z głowy sobie żadnych nie przypominam. Alvesco jako steryd również nie zas
                                                    > zkodzi.

                                                    Dzięki ide coś łyknąć bo nie wytrzymam.
                                                    chyba zyrtec tym razem bo zasnąć nie moge...
                                                    a ten Avamys trzeba regularnie uzywać żeby pomógł? czy mozna doraźnie?
                                                    >
                                                    > Co do odczulania nie wiem, bo nigdy o tym nie myślałam, ale teraz chyba i tak n
                                                    > ie czas na to - nie dość, że nie ta pora (najwcześniej od września/października
                                                    > ) to pomyśl o tym później jak się wyrównasz z hormonami.

                                                    odczulanie miałam przewidziane na wrzesień (po sezonie "alergicznym"), ale doktor nie wiedział wtedy że choruję na tarczycę (wizyte miałam w kwietniu, kiedy byłam w nadczynności i myslałam że to może byc alergia...)
                                                    teraz pewnie z tym poczekamy aż mi będzie lepiej
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:58
                                                    Avamys pomaga mi w zasadzie od pierwszego użycia, ale trzeba go brać regularnie raczej. Doraźnie pomaga słabiej niż psikany codziennie.
                                                    Fajny lek tylko drogi skubany.
                                                    Dodać do tego jeszcze Fenistil, żebym nie zadrapała łydek na śmierć i zbiera się okrągła sumka co miesiąc.
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 01:05
                                                    Dzięki.Muszę zacząć go brac regularnie (oj będzie trudno, ja "antylekowa" jestem)
                                                    chyba kupie sobie kasetkę na leki jak ma moja babciawink (tyle że Avamys sie nie zmieści haha)

                                                    drogie te leki jak cholera, ja za swoje tez ładną sumkę dalam....
                                                    w ogóle to zanim trafiłam na "trop tarczycowy" to od momentu porodu (od marca) chyba juz ze dwa "becikowe" wywaliłam na badania i lekarzy...
                                                  • agusia324 Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:30
                                                    a można mieć alergię na Letrox?
                                                    (nie smiejcie sie, szukam przyczyny bo dusi mnie okropnie i usta mam wywinięte i spuchnięte jak Murzyn, nawet mój mąż sie ze mnie nabija że znowu coś zjadłam, a ja nic "nowego" nie jadłam...)
                                                    i swędzi mnie wszystko...

                                                    a może na Mg? wzięłam dzisiaj tą "dużą" dawkę magnezu...
                                                  • regulaprzekory Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 00:31
                                                    Można na jakiś składnik tabletki. Na sam hormon w niej zawarty raczej nie.
                                                  • agusia324 Nie macie mnie dosyć??? 26.07.11, 01:11
                                                    wpadlam na forum, namieszałam, napanikowałam i jeszcze marudze...
                                                    ciekawe co jutro wymyślęwink
                                                    jak macie dośc to powiedzcie...

                                                    mam nadzieje że jak mi się "ustawią" hormony to przestanę... tyle że to może jeszcze potrwać...
                                                  • arronia Re: Pytanie o ALERGIĘ 26.07.11, 10:09
                                                    > objawy alergii których przez jakiś czas nie by
                                                    > ło (kilka tygodni),a teraz znowu się pojawiłysad

                                                    U siebie widzę, że stres wzmaga wszelkie alergie. Może u Ciebie też się przyczynił?
                                                    Nikt mi nigdy nie mówił, żeby leczenie tarczycy i leczenie alergii się wykluczały.
    • ciotkafelicja Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 26.07.11, 17:06
      Czy przesyłka dotarła?
      • agusia324 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 26.07.11, 23:13
        dotarłasmile
        dziś ranosmile
        jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI
        jak zbiorę siły napisze maila bo mam kilka pytań
        pozdrawiam
        • ciotkafelicja Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 26.07.11, 23:39
          No to mi ulżyło, bo się przejęłam big_grin Na zdrowie. A jak się już poskładasz w całość, to pisz....
          • agusia324 Znowu kilka pytań-zwiekszanie dawki 28.07.11, 11:26
            od kilku dni biorę 37,5ug Letroxu, czy mam teraz juz zwiększyć do 50 ? (miałam brać przez 10 dni 25 a potem 50 wg pani dr, czyli niby od jutra 50ug)
            czy to zwiekszanie dawki nadal bedzie wiązac sie z nieprzyjemnymi odczuciami (efekt troche jak w nadczynności?) i jak długo organizm będzie sie do tego przyzwyczajał?
            czy Letrox może dawac efekt chudniecia? (hmm... całe 2 kg od zeszlego tygodnia)
            czy ból silny w lewym podżebrzu moze byc związany z trzustką? wszystko bylo z nia ok na usg, raczej wątroba mi wysiadła wiec nie wiem skąd teraz paskudztwo sie przyplatalo i męczy bardzo... jakies badania wskazane? (usg mam dopiero wyznaczone w sierpniu)

            dobra, troch o moim samopoczuciu:
            jest ciut lepiej, aczkolwiek jeszcze nie moge powiedzieć że żyjęsad
            ustapiły drgawki, atakismile
            wiekszość objawów jeszcze trzyma niestetysad
            boli mnie krtań, mam duszności i "drapanie" i uczucie ucisku =od tarczycy?

            ale powtarzam sobie że dam radęsmile

            Aha, i jeszcze:
            czy powinnam zrobic sobie np w przyszłym tygodniu kontrolę hormonów?
            morfologię i jonogram?
            a może cholesterol i próby wątrobowe? (czyli tak naprawde wszystko raz jeszcze)
            zastanawiam sie jak czesto powtarzac badania żeby monitorować swój stan?
            (ok, nie spodziewam sie żadnych "cudów"...ale chce miec kontrolę)

            wybieram sie tez na badania witamin ale sie zebrac nie mogę od kilku dni....
            może w poniedziałek sie uda, na pewno napisze jakie sa wyniki

            jeszcze raz wielkie dzieki za pomoc
            pozdrawiam
            • ciotkafelicja Re: Znowu kilka pytań-zwiekszanie dawki 28.07.11, 12:09
              Witaj big_grin

              Jako "specjalista" od trzustki wink napiszę tak: przy zapaleniu trzustki występuje b.silny ból brzucha (tkliwość powłok),łącznie z opasującym bólem pleców, gwałtowne wymioty i bardzo złe ogólne samopoczucie. Stolce tłuszczowe. Zazwyczaj rozpoczyna się gwałtownie, więc tutaj raczej odpada. Oznacza się enzymy trzustkowe (lipaza, amylaza) i robi tom.komputerową.

              Taki ból może wynikać z problemów z drogami żółciowymi (kamica, pęcherzyk), to również mogą być bóle jelitowe (ból jelit nie tylko w dole brzucha, często właśnie boli u góry...), czy problem z nerkami. Jeśli nie będzie się nasilać, to bym się powstrzymała od gnania do lekarza. Możesz oznaczyć poziom trójglicerydów ( w kier. hiperlipidemii i hiperkalcemii) i wapnia, no i lipazę, amylazę i poobserwuj do jutra, pojutrza. Może jakieś ziółka na drogi żółciowe, plus stary, sprawdzony Sylimarol? A dla trzustki, jakiś preparat (są bez recepty, np. dość tani EnzoSystem, który zawiera enzymy roślinne nie zwierzęce, bo np. Kreon to już do konsultacji z lekarzem) na usprawnienie trzustki? No i dieta, dieta, dieta...Niezależnie, czy jest to trzustka, pęcherzyk, czy jelita, przyda się parę dni bez tłuszczów, smażenia itp.
              • agusia324 Re: Znowu kilka pytań-zwiekszanie dawki 31.07.11, 00:01
                Dziękismile
                już mi przeszło-ale bolało cholerstwo ze trzy dni... nawet no-spa nie dawała radysad
                nie wiem co to było-ale zrobiłam sobie dietę i łykałam ten sylimarolsmile no i pije wyciag z dziurawca a to podobno tez pomaga...
                na usg ostatnio mi wyszlo że mam piach w nerkach, więc sobie myslę że może to to bylo? doktor od usg az byl zdziwiony że nic mnie nie boli...
            • aleksandra_01 Re: Znowu kilka pytań-zwiekszanie dawki 28.07.11, 12:32
              > od kilku dni biorę 37,5ug Letroxu, czy mam teraz juz zwiększyć do 50 ? (miałam
              > brać przez 10 dni 25 a potem 50 wg pani dr, czyli niby od jutra 50ug)

              zwiększ wtedy gdy będziesz czuć, że już możesz, że organizm jest gotowy do zmiany.

              > czy to zwiekszanie dawki nadal bedzie wiązac sie z nieprzyjemnymi odczuciami (e
              > fekt troche jak w nadczynności?)

              jest to możliwe.

              >i jak długo organizm będzie sie do tego przyzw
              > yczajał?

              każdy organizm ma inaczej. u jednych może to trwać 2 dni, a u innych 2 tygodnie.
              musisz znaleźć jakiś kompromis pomiędzy tym przyzwyczajaniem się do dawki a kolejnym zwiększaniem.
              im dłużej będziesz w tej niedoczynności tym gorzej i tym bardziej będzie się to przeciągać,
              a z drugiej strony szybkie zwiększanie też jest stresem dla organizmu.

              > czy Letrox może dawac efekt chudniecia? (hmm... całe 2 kg od zeszlego tygodnia)

              tak, szczególnie szybko schodzi woda, która nagromadziła się w skórze w czasie niedoczynności.

              > boli mnie krtań, mam duszności i "drapanie" i uczucie ucisku =od tarczycy?

              może w takim razie zbadaj przeciwciała atpo i atg

              > ale powtarzam sobie że dam radęsmile

              cieszę się

              > czy powinnam zrobic sobie np w przyszłym tygodniu kontrolę hormonów?

              to chyba nie ma sensu, nie będzie jeszcze widać większych zmian, a przy Twoich
              wyjściowych hormonach dawka którą bierzesz jest zdecydowanie za mała.
              może jak będziesz na 50, ale to też dopiero po jakimś czasie, po 4 tyg,
              choć ja bym zrobiła po 2tyg, żeby nie tracić czasu i móc szybciej dalej zwiększać.

              > morfologię i jonogram?

              morfologii też bym nie robiła.
              może ten jonogram ewentualnie.

              > a może cholesterol i próby wątrobowe?

              to może też.

              a.

              • milaemalka Re: Znowu kilka pytań-zwiekszanie dawki 28.07.11, 15:59
                Zle znosisz zwiekszanie dawki to mozesz zwiekszyc o 6,25 a po kilku dniach znów o 6,25.Ból może tez być spowodowany zdenerwowaniem tzw zespół jelita drażliwego.Wystepuje nawet kilka godzin po czyms co człowieka zdenerwowało i trudno skojarzyć ,że to z nerwów.
                • agusia324 Powolutku "do przodu":-) 31.07.11, 00:07
                  malutkimi kroczkami nadchodzi poprawasmile
                  jestem przeszczęśliwa-na razie przez parę godzin dziennie, bo reszta lepiej nie mówićsad
                  ale nie chce zapeszyć...
                  może uda nam się nawet wyjechac na kilka dni na wakacje, co myślicie? czasem czuje że dałabym radę, ale za moment mam wątpliwości...
                  od dzisiaj na dawce 50ugsmile tak kilka dni zostawię i powolutku zwiększę do 75. Mam nadzieje że 75 będzie wystarczajace, ale za jakis miesiąc zrobie badania i zobaczymy.
                  Trzymajcie kciukismile
                  i jeszcze raz dziękuję za pomocsmile
                  • agusia324 Świeżutkie wyniki i prośba o interpretację 01.08.11, 18:16
                    Odebrałam właśnie dzisiejsze wyniki:

                    TSH 44,85 (0,27-4,2)
                    FT3 4,64 (3,1-6,8) czyli +41,62%
                    FT4 10,63 (12-22) czyli -13,7%

                    witamina B12 993,3 (191-663)
                    ferrytyna 9,64 (13-150)
                    kwas foliowy ------
                    • aleksandra_01 Re: Świeżutkie wyniki i prośba o interpretację 01.08.11, 19:03
                      > FT3 4,64 (3,1-6,8) czyli +41,62%
                      > FT4 10,63 (12-22) czyli -13,7%

                      cóż nadal dawka za mała, co było do przewidzenia

                      > ferrytyna 9,64 (13-150)

                      zdecydowanie do uzupełnienia.

                      > co z tą ferrytyną? nic z tego wszystkiego nie rozumiem, ostatnio (dwa tygodnie
                      > temu) miałam za dużo żelaza i za dużo RBC, a tu ferrytyna wyszła poniżej normy.

                      za dużo żelaza może być po prostu błędem przy pobraniu. czasem się tak się dzieje.
                      poza tym nie powinnaś mieć książkowej morfologii przy takich wynikach.
                      może zrób ją teraz jeszcze raz ale z rozmazem ręcznym a nie automatycznym.

                      a.
                      • agusia324 Re: Świeżutkie wyniki i prośba o interpretację 01.08.11, 19:17
                        no dobra, ale jak wytłumaczyć że przy przekroczonym poziomie żelaza były też ponad normę RBC? czy to się wiąże jedno z drugim?
                        jak uzupelnić ferrytyne? mam znowu łykać żelazo? w jakich dawkach?

                        niestety nie zrobie w tej chwili drugi raz morfologii bo nie mam na razie możliwości-jutro wyjeżdżm na tydzień i chciałam przed wyjazdem sprawdzic czy wszystko jest ok...
                        powtórzę po powrocie na pewno (a skąd mam wiedziec czy to byl rozmaz ręczny czy automat? rozumiem że mam zmienic laboratorium?)
                        no i nie wiem teraz czy brac to żelazo czy poczekać?
                        • aleksandra_01 Re: Świeżutkie wyniki i prośba o interpretację 01.08.11, 22:14
                          > powtórzę po powrocie na pewno

                          skoro chcesz powtórzyć po powrocie, to na razie nie bierz żelaza,
                          bo ono zafałszuje wyniki.

                          rozmaz ręczny jest wtedy, gdy sama o niego poprosisz w laboratorium,
                          inaczej jest automatyczny. ręczny jest po prostu dokładniejszy,
                          bo ktoś musi pochylić się nad Twoją krwią i ocenić krwinki, ich wielkość, ilość, jakość itp.

                          > no i nie wiem teraz czy brac to żelazo czy poczekać?

                          poczekać

                          możesz jedynie zwiększać dawkę hormonów, ale to pewnie wiesz smile

                          a.
                          • agusia324 Re: Świeżutkie wyniki i prośba o interpretację 02.08.11, 11:27
                            Dziękismile
                            a Letrox zwiekszać juz teraz czy np. za tydzień zacząć stopniowo dokladać? (ja wiem że to zależy od mojego samopoczucia również i od tego czy czuje sie "gotowa" na zwiekszanie dawki, ale kompletnie nie "czuję" jeszcze tego)
                            wg zaleceń endo mam teraz przez miesiąc(!) byc na 50ug, a potem brać 75ug, ale to moim zdaniem niezbyt dobry pomysł
                            pytanie: jak dlugo mam byc na zwiekszonej dawce zanim zacznę znowu ją zwiększać? lepiej po dwóch-trzech dniach czy po tygodniu-dwóch?
                            i zatrzymać sie na tej 75? kolejna wizytę mam w październiku dopiero!

                            ja wiem że na forum nikt wróżką nie jest, ale Wy macie doswiadczenie, a ja zielona kompletnie jestem...
                            jedyne co wiem to to, żeby nie słuchać ślepo lekarzy-przynajmniej tych z ktorymi mam do czynienia ostatnio, bo nic dobrego z tego nie wynika
                            • agusia324 Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 17:41
                              Dzisiejsze wyniki:

                              TSH 20,75 (0,27-4,2)
                              FT4 30.20% [wynik 15.02, norma (12 - 22)]
                              FT3 57.57% [wynik 5.23, norma (3.1 - 6.8)]

                              Jestem na dawce Letroxu 62,5ug (od dwoch dni). Teoretycznie powinno być lepiej, ale nie jest...
                              Od dwóch dni zaczęłam sie gorzej czuć-niepokój, bol glowy, bole stawów, mieśni, zagubienie i totalne pogorszenie koncentracji, zawroty głowy na maxa, bezsenność całkowita...
                              Mam gorączkę 37,8-czasem spada do 37,00, zaczerwienione gardło, drapanie i duszenie koło tarczycy, zaburzenia widzenia (niewyraźnie widzę).
                              czy to może byc rzut? (gorączki nie miałam od przeszło dwoch lat, pomijajac infekcję po porodzie)
                              Dla potwierdzenia czy to infekcja zrobilam dzisiaj jeszcze marfologie i CRP:
                              morfologia bedzie jutro, a CRP wyszło w normie tzn. 0,6 (0,0-6,0)

                              ponieważ moja lekarka (internistka) jest na urlopie polazłam z tego wszystkiego do innego doktora.

                              na dzień dobry stwierdzil oczopląs i brak koordynacji ruchów gałek ocznych plus zez.
                              potem po wysłuchaniu mojej historii nabrał podejrzeń że mam guza (glejaka) albo na przykład tętniaka i muszę zrobić tomografie albo rezonans głowy.
                              zrobił badanie neurologiczne które wg niego wyszło fatalnie (brak odruchów na prawej nodze)

                              a patrząc na moje wysokie wyniki wątrobowe zaczął coś przebąkiwac o chorobie Wilsona...

                              nie musze chyba pisać że jestem PRZERAŻONA.
                              Powiedzcie mi czy przy takich wynikach tarczycy moge sie czuć aż tak źle?
                              czy na serio mam cos w tej łepetynie? (boli potworniesad)

                              aha, doktor zapisał antybiotyk-sumamed mam brać przez 6 dni po 1 tabletce.
                              Nie wiem czy ma to sens, jak myślicie?
                              ja juz zgłupiałam bo nie wiem czy to efekt hashi (ta grypoanginopodobna "infekcja") czy na serio jestem chora?
                              • hashi-tess Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 18:19
                                Twój opis samopoczucia może wskazywać na rzut choroby.
                                Mierzyłaś ciśnienie?

                                N/t podejrzeń lekarza do czasu wyjścia z niedoczynności
                                dałabym sobie spokój. Wyluzuj się i nie myśl o tym lekarzu.
                                Ja w okresie niedoczynności miałam zdiagnozowany rzs
                                i syndron sjogrena. Też prawie umierałam.

                                Ty jesteś jeszcze w dość głębokiej niedoczynności i możesz
                                mieć różne objawy.

                                Czy bierzesz jakieś witaminy, suplementy apteczne?
                                • agusia324 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 18:50
                                  ciśnienie mam wyższe niż zwykle, tzn 130/90 (normalnie 90/60-wtedy czuję się ok), serducho wali jak glupie, wrócil lęk i strach...
                                  i doła mam wielkiego mimo że ft3 jest w normie - ryczę dziś cały dzieńsad

                                  najgorsze to "zaplątanie" psychiczne i ból głowy...
                                  czuję sie jakbym miała ciężką anginę ( i mam w gardle faktycznie białe czopy, ale pan dr nie
                                  zwrócil na nie uwagi)

                                  nie biorę na razie żadnych witamin, jedynie relamax b6 (1 tabletk2xdziennie i essentiale forte na moją biedną wątrobę)

                                  odstawiłam Femibion (witaminy dla karmiących) jakieś dwa tygodnie temu, bo tam jest jod.
                                  Poza tym mam wyniki witamin:
                                  b12 993,3 (191-663)
                                  kw foliowy 6,46 (3,1-17,5)

                                  dzisiaj powtarzałam też ferrytynę i żelazo i wyszło:
                                  żelazo 142 (37-145)
                                  ferrytyna 8,21 (13-150)
                                  nie wiem co o tym myśleć...

                                  Jesli to rzut choroby to w jaki sposób moge sobie pomoc? Panadol na gorączke? płukanie gardła? jakieś oklady na szyję czy coś? co może mi przynieść ulgę? wziąść ten antybiotyk czy nie? (jakos nie ufam temu lekarzowi, ciekawe czemu...)
                                  Jak długo taki stan może trwac?
                                  czy silny stres mógl go wywołać?

                                  aha, kiedy bedę mogła powiedzieć że wyszłam z nadczynności? jak obydwa hormony wskoczą na wartości w okolicach 60%? czy TSH jak wskoczy w normę? Jak brać Letrox? (zostać teraz na tej dawce 62,5 czy zwiekszyć do 75? czy zwiększyć dopiero po "rzucie"?


                                  Dzięki za pomocsmile
                              • aleksandra_01 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 18:38
                                > aha, doktor zapisał antybiotyk-sumamed mam brać przez 6 dni po 1 tabletce.
                                > Nie wiem czy ma to sens, jak myślicie?

                                też nie wiem. w ulotce tego antybiotyku jest podane, aby ostrożnie stosować
                                u pacjentów z zaburzeniami czynności wątroby.
                                mi to też bardzo pasuje do rzutu choroby, ale nie umiem jednoznacznie ocenić czy tak jest czy nie.

                                hormony masz nadal bardzo niskie, widać że dawka nadal za mała.
                                przy takich wynikach można się źle czuć.

                                a.
                                • agusia324 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 18:53
                                  no dobra-ale skąd gorączka? czy przy rzucie może tak być?
                                  nie schodzi mi po dwóch Panadolachsad
                                  a ja się trzęsę jak galaretasad
                                  • hashi-tess Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 20:20
                                    pisałaś o czopach/nalotach białych w gardle,
                                    może rzeczywiście to angina.
                                    Spróbuj to skonsultować z innym medykiem.
                                    Poza tym jesteś bez ferrytyny i to jej braki również
                                    mogą dawać opisywane przez Ciebie objawy.

                                    falvit to zespół wit. skomponowanych dla kobiet i nie ma w nim
                                    jodu, polecam.

                                    Jeśli chodzi o dawkę l-tyroksyny, to ja osobiście dołożyłabym tylko
                                    6,25mg bo możesz nie mieć przemiany z powodu ferrytyny.
                                    • hashi-tess Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 20:21
                                      aha, gorączka również może wystąpić w trakcie rzutu.
                                    • agusia324 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 20:44
                                      ja te "czopy" miewałam już kilkakrotnie-podobno to pozostałosci po przebytej dwa lata temu ostrej anginie, jakieś krypty czy co takiego (byłam u laryngologa). Ciekawe że one pojawiaja sie zawsze razem z tymi grypowymi objawami)(od samego początku), po kilku dniach nie ma śladu

                                      tyle że nigdy nie mialam przy tym gorączki
                                      a z drugiej strony gardło nie jest na tyle czerwone żebym myslała o anginie, wg doktora to "przewlekłe zapalenie"
                                      tylko nie rozumiem nadal czemu mi dał antybiotyk???
                                      nie mam dostępu do innego medyka na raziesad (czyt.: dobrego medyka)

                                      rozumiem że falvit mam brać? nawet mimo tak wysokiego poziomu B12?
                                      a co z żelazem? brać czy nie? czy juz jest w falvicie?

                                      aha, mam też straszne duszności... i zmęczona jestem nieziemsko-każdy krok to wyzwanie...

                                      to chyba jednak rzutsad
                                      jak sobie przypomnę miałam kilka takich przed ciążą (b. podobne objawy, ale nie tak nasilone i mimo że bez gorączki zawsze brałam antybiotyk bo wierzyłam lekarce że to zapalenie krtani jest-mialam też chrypkę i ból szyi i węzłów chłonnych)

                                      Przeraża mnie jak lekarze stawiają diagnozę...
                                      Przeraża mnie myśl że oprócz Hashi mogę mieć coś jeszcze...np tego guza lub inne cholerstwo...
                                      staram się o tym nie myślec ale cieżko jest

                                      do jutra zaczekam z antybiotykiem
                                      najwyżej pójdę do innego lekarza-chociaż ja juz mam ich serdecznie dość!!!

                                      mam nadzieje że "rzut" szybko minie... chociaż gorączka nie spadla wcale, mam wrażenie że jest wyższa...

                                      a swoją drogą zastanawiam się czemu chorym na Hashimoto nie usuwa się po prostu tarczycy i nie suplementuje hormonów? Przecież sama choroba prowadzi wlaśnie do całkowitej niewydolności tarczycy, więc tak by było szybciej... i może prościej...? może nie byloby tych cholernych "rzutów" i człowiek by się tak nie męczył?

                                      Mam jeszcze pytanie, przy jakich wartościach TSH/hormonów (mniej więcej) mija "skretynienie"? (tzn brak koncentracji i "zamulenie")? czy mi w ogóle kiedyś to zniknie? zastanawiam się czy jeszcze kiedykolwiek wsiądę do auta jako kierowca?




                                      • hashi-tess Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 16.08.11, 22:17
                                        agusia324 napisała:

                                        >
                                        > rozumiem że falvit mam brać? nawet mimo tak wysokiego poziomu B12?
                                        > a co z żelazem? brać czy nie? czy juz jest w falvicie?

                                        żelazo z falvitu nie uzupełni Ci ferrytyny, jest go po prostu za mało.
                                        Poza tym Twój poziom jest poza normą.

                                        >
                                        > aha, mam też straszne duszności... i zmęczona jestem nieziemsko-każdy krok to w
                                        > yzwanie...
                                        >
                                        > to chyba jednak rzutsad

                                        i niedokrwistość z braku ferrytyny.


                                        > jak sobie przypomnę miałam kilka takich przed ciążą (b. podobne objawy, ale nie
                                        > tak nasilone i mimo że bez gorączki zawsze brałam antybiotyk bo wierzyłam leka
                                        > rce że to zapalenie krtani jest-mialam też chrypkę i ból szyi i węzłów chłonnyc
                                        > h)
                                        >
                                        > Przeraża mnie jak lekarze stawiają diagnozę...
                                        > Przeraża mnie myśl że oprócz Hashi mogę mieć coś jeszcze...np tego guza lub inn
                                        > e cholerstwo...

                                        jesteś w niedoczynności i jej objawy są przeróżne.
                                        Olej to i staraj się uzupełniać istniejące braki,
                                        a potem będziesz się martwiła o coś.
                                        Jak Tara z Przeminęło z wiatrem.


                                        > staram się o tym nie myślec ale cieżko jest
                                        >
                                        > do jutra zaczekam z antybiotykiem
                                        > najwyżej pójdę do innego lekarza-chociaż ja juz mam ich serdecznie dość!!!
                                        >
                                        > mam nadzieje że "rzut" szybko minie... chociaż gorączka nie spadla wcale, mam w
                                        > rażenie że jest wyższa...
                                        >

                                        niestety nikt nie wie jak długo może trwać ten stan.
                                        U jednych to jest 1 dzień, u innej osoby może trwać i tydzień.


                                        > a swoją drogą zastanawiam się czemu chorym na Hashimoto nie usuwa się po prostu
                                        > tarczycy i nie suplementuje hormonów? Przecież sama choroba prowadzi wlaśnie d
                                        > o całkowitej niewydolności tarczycy, więc tak by było szybciej... i może prości
                                        > ej...? może nie byloby tych cholernych "rzutów" i człowiek by się tak nie męczy
                                        > ł?

                                        ale hashimoto pozostaje i blizna po zabiegu.

                                        >
                                        > Mam jeszcze pytanie, przy jakich wartościach TSH/hormonów (mniej więcej) mija "
                                        > skretynienie"? (tzn brak koncentracji i "zamulenie")? czy mi w ogóle kiedyś to
                                        > zniknie? zastanawiam się czy jeszcze kiedykolwiek wsiądę do auta jako kierowca?


                                        zapewniam Cię, że będziesz prowadzić auto,
                                        uczyć się czy tworzyć cokolwiek.
                                        • agusia324 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 17.08.11, 11:34
                                          Dzięki.
                                          Bałam się że na zawsze pozostanę intelektualnym kretynem zdanym na łaskę rodziny, a lotność mojego umysłu przepadła bezpowrotnie i muszę się z tym pogodzić...

                                          Co mogę brać aby uzupełnić niedobory ferrytyny?
                                          Mam w domu Ascofer-może być? wcześniej brałam 3xdziennie 1 tabletka

                                          I nadal zastanawiam się czy brać czy nie brać tego antybiotyku, bo jeśli to rzut to nie wiadomo czy pomoże... a poprawy od wczoraj braksad

                                          pozdrawiam
                                          • hashi-tess Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 17.08.11, 15:34
                                            ascofer ma mała ilość fe.
                                            spróbuj w aptece załatwić inny specyfik. czasami sprzedają
                                            sorbifer bez recepty.

                                            Dalej gorączkujesz?
                                            • agusia324 Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 17.08.11, 17:22
                                              dalej gorączka 37,3-38, nieważne czy wezmę panadol czy nie...
                                              zawroty głowy, brak apetytu, odrealnienie i kompletny brak kojarzenia-jest coraz gorzejsad
                                              dzisiaj byłam u innego medyka-dał antybiotyk na ból gardła i gorączkę ale dopiero od jutra mam brać bo kazał zrobić wymaz z gardla z antybiogramem
                                              co do pozostałych dolegliwości to stwierdziła że to niestety może być sm i zalecił wizyytę u neurologa i CT głowy...
                                              czyli chyba coś jest faktycznie na rzeczysad
                                              umieram ze strachu, to już koniec...sad
                                              nie mam siły żyć

                                              Dlaczego ja???
                                              • arronia Re: Znowu PILNIE potrzebuję pomocy... 18.08.11, 10:14
                                                Chyba MRI nie CT?
                                                Odrealnienia, splątanie, zawroty głowy - mogą mieć różne przyczyny. SM też, ale to tylko jedna z wielu możliwości. Pisałaś wcześniej o objawach ze str. serca, drgawkach - to nie brzmi jakoś super SM-owo...
                                                A jeśli nawet, choć nie ma co myśleć na zapas - SM dzisiaj to nie koniec świata. Jak chcesz, napisz do mnie na gazetowy mail. Od wiosny wiem, że choruję na SM.
                                                • agusia324 Mam wyniki morfologii... 19.08.11, 22:49
                                                  z dnia 16.08.2011:
                                                  może bez sensu wpisywać wszystko, napiszę tylko że są w normie i bynajmniej nic nie wskazuje na poważną infekcję:

                                                  wbc 6,4 (4-10)
                                                  rbc 4,57 (4,0-5,2)
                                                  hgb 13,5 (12-16)
                                                  hct 40,5 (36-45)
                                                  poza normą jest :
                                                  rdw 16,3 (10-15)
                                                  mpv 6,9 (7-12)

                                                  CRP rownież w normie!!!

                                                  a ja sie dalej męczę z choróbskiemsad (albo rzutemsad)
                                                  gorączka non stop 38sad leżę plackiem i czekam na cud... albo na działanie antybiotyku raczejwink

                                                  a najlepszy hit wyszedł mi z ferrytyną:
                                                  ponieważ w tym laboratorium do ktorego chodzę bardzo się im nie podobało że żelaza mam dużo a ferrytyny bardzo mało, zrobili powtórke. Wyszło to samo (wyniki podałam wcześniej). Nadal im się nie podobało więc zrobili jeszcze raz powtórkę i wyslali do innego labu. Wyszło:

                                                  żelazo 127 (37-145)
                                                  ferrytyna 18 (13-150)!!!

                                                  tak, wiem że ferrytyny nadal niezbyt dużo ale przynajmniej mieści sie w normiesmile
                                                  no i nie wiem czy mam brać to żelazo czy nie bardzo? (jeszcze nie zaczęłam bo muszę "zdobyć" sorbiferwink)
                                                  skąd taka rozbieżność w wynikach? może powinnam w ogóle zmienić laboratorium bo Ci knocą coś mimo że to prywatna placówka z bardzo dobra opinią?
                                                  • aleksandra_01 Re: Mam wyniki morfologii... 20.08.11, 20:24
                                                    > może bez sensu wpisywać wszystko, napiszę tylko że są w normie i bynajmniej nic
                                                    > nie wskazuje na poważną infekcję:

                                                    nic sensownego nie podpowiem, bo mam bardzo podobnie.
                                                    tzn dłuższy stan podgorączkowy, piękną morfologię, piękne crp i na razie sama
                                                    nie wiem co z tym robić.

                                                    > ponieważ w tym laboratorium do ktorego chodzę bardzo się im nie podobało że żel
                                                    > aza mam dużo a ferrytyny bardzo mało, zrobili powtórke

                                                    przecież to jest typowe, że żelazo jest ok, a ferrytyna niska. "żelazo w surowicy"
                                                    pokazuje, że dobrze się odżywiasz i dostarczasz z pokarmem żelazo, a ferrytyna
                                                    pokazuje, że to żelazo jakoś nie magazynuje się w organizmie.

                                                    > tak, wiem że ferrytyny nadal niezbyt dużo ale przynajmniej mieści sie w normie

                                                    co nie zmienia faktu, że jest za niska

                                                    > no i nie wiem czy mam brać to żelazo czy nie bardzo?

                                                    brać, aż ferrytyna będzie w połowie normy. na żelazo nie patrz.
                                                    a laboratorium nie zmieniaj.

                                                    a.
                                                  • agusia324 Załamka:-( 21.08.11, 14:44
                                                    Nie wiem co robić. Leżę i rycze.
                                                    Czwarty dzień jestem na antybiotyku i zero poprawy
                                                    Gorączkuję "falami" tzn. raz mam 38 raz 37,5 a czasem spada do 37. Zauważyłam jakby zwiększała się tak około godzine-dwie po wzięciu Letroxu... może to jakaś moja paranoja ale tak jest. Czy to może być jakiś związek z hormonami???
                                                    Poza tym samopoczucie bez zmian. Aha, pojawiło sie bardzo dużo "drgań" mięśni (które wcześniej mnie tak męczyły) boje się że znowu jakiś paskudny atak się pojawisad

                                                    Zastanawiam się czy iśc do lekarza i jakie badania zrobic? powtórzyć morfologię? crp? ob? jonogram? te wyniki które mam są z dnia 16.08, czyli wtedy się dopiero wszystko "rozkręcało".
                                                    Czy dać sobie spokój i czekać co dalej?

                                                    Kurde, tyle spraw do załatwienia a ja nie mam sily wyjśc z domu...
                                                    zdaje sobie sprawę że jestem beznadziejnym przypadkiem i chyba nawet dr House nie podoła...

                                                    Aleksandra, czy Ciebie długo ten stan podgorączkowy trzyma? masz jeszcze jakieś inne objawy?
                                                  • aleksandra_01 Re: Załamka:-( 21.08.11, 15:26
                                                    > akby zwiększała się tak około godzine-dwie po wzięciu Letroxu... może to jakaś
                                                    > moja paranoja ale tak jest.

                                                    to normalne, bo jakby nie patrzeć, hormony tarczycy działają rozgrzewająco.

                                                    ale znowuż przy infekcjach organizm też więcej potrzebuje/zużywa hormonów.

                                                    > Czy dać sobie spokój i czekać co dalej?

                                                    może powtórz ft3 i ft4 już bez tsh, żeby ograniczyć koszty.
                                                    wiem, że nie minęło jeszcze wystarczająco dużo czasu, ale może coś się z nimi stało.

                                                    > Gorączkuję "falami" tzn. raz mam 38 raz 37,5 a czasem spada do 37

                                                    jaką masz temperaturę tuż po obudzeniu, zanim jeszcze wstaniesz z łóżka i zanim weźmiesz jakiekolwiek leki?

                                                    > Aleksandra, czy Ciebie długo ten stan podgorączkowy trzyma? masz jeszcze jakieś
                                                    > inne objawy?

                                                    jakieś 2 tygodnie już tak mam. innych objawów nie mam, jestem może bardziej osłabiona.

                                                    a.
                                                  • agusia324 Re: Załamka:-( 21.08.11, 16:19
                                                    zaraz po obudzeniu mam stan podgorączkowy-jakieś 37,2. Potem nagle skok do 38 i spadek siłsad
                                                    wlaściwie to nie wstaję na dlużej bo zaraz mi się robi gorzej w sensie zaczynają się zawroty głowy itp.
                                                    a jeszcze strasznie drętwieją mi ręce i nogi - nawet jak leżesad czuję sie tez jakby "płoneła" mi skóra (brr okropne uczucie)
                                                    nadal zero kataru, kaszlu i tylko zaczerwienione gardlo...
                                                    nie ma co ide jutro do medyka może on coś wymyśli...
                                                    i postaram się powtórzyć badania
                                                    jeśli to od tarczycy to straszne świństwo i mam nadzieje że przejdzie szybko i juz sie więcej nie powtórzy...

                                                    a swoją droga zastanawiam sie czy przy takich wynikach jak moje może sie nagle z tarczyca coś "zadziać" i np. wskoczyć chwilowo w nadczynność? jakies zapalenie tarczycy może czy co? da się to zdiagnozować tylko na podstawie badań krwi czy trzeby by zrobic jeszcze usg?
                                                  • ciotkafelicja Odniosłam się do "starego" wspisu, nie widziałam 21.08.11, 17:37
                                                    nowego...

                                                    Aga, to uczucie gorąca na skórze, te drgawki, to oprócz tarczycy może byc związane z brakiem wit, B, ale nie tej której masz nadmiar...Chodzi o B1, B2 i najbardziej o B6. W połączeniu z tak ogromnym brakiem żelaza (wynik ferrytyny jest paskudny)pasowałaby do Twojego stanu. Brak żelaza to duszność, apatia, zaburzenia snu, arytmia serca, łatwe meczenie się, tycie...Poczytaj o B6...też pasuje jak ulał.Oprócz tego co zaleciły Dziewczyny, kupiłabym za marne grosze Wit B complex i jak Ci kiedyś pisałam Aspargin ( Mg i K ). U Ciebie raczej trudno przedawkować bo masz spore braki...No i żelazo prawdziwe!!! A nie jakieś namiastki wink
                                                    Jak u mnie tylko zaczyna się "dreszczyk", "gorąca skóra",-nie mylić z uderzeniami goraca (jeszcze nie mam wink ) dretwieją mi łapki, mam odrealnianie i zaczyna mi podskakiwa pikawka, to od razu włażę na Aspargin, wit. B cplx, i Sorbifer. Nie wiem, może to efekt placebo, ale dosłownie po dwóch dniach mi mija...Potem sobie zmniejszam dawki, zeby mieć się czym ratować przy powrocie wink

                                                    Ja dopóki nie miałam unormowanych hormonów, miałam nagminne "zapalenia gardła". Czopy-nieczopy...cholera wie co, w każdym razie na okrągło. Gardło nie boli mnie od dwóch lat...
                                                    A ...przypomniałam sobie że na priv pisałam Ci o wyciągu z magnolii...Jabyś miała nadwyżke kasy, to ZAMIAST wit. B complex kup sobie wyciąg...Jest świetny na "główkę" wink i ma zespół witamin B...zobacz np tu opis: www.i-apteka.pl/product-pol-2356-MAGNOLIA-1g-x-30-tabletek.html

                                                    Jak wiem, ze mam gorszy dzień np w pracy, to łykam i jakoś mniej mnie nosi wink Dziurawiec czy melisa na mnie zupełnie nie działają. A chemii nie chcę...



                                                  • agusia324 Re: Odniosłam się do "starego" wspisu, nie widzia 21.08.11, 17:58
                                                    spokosmile
                                                    sorbiferu cholernego nie mam jak zdobyć, mam chyba? gdzieś jeszcze tardyferon w jakiejś końskiej dawce, jak odnajde to sie zapytam ile tego brac.
                                                    zamiast b complex mam na razie falvit. Swoją drogą szkoda że techolerne badania sa takie drogie to by człowiek sobie oznaczał co jakiś czas wszystkie wit. B i wiadomo by było o co chodzi...
                                                    aspargin mi odradził i lekarz i pani w aptece-ponoć ze względu na baaaardzo niskie ciśnienie (70/60 na przykład)
                                                    a Magnolię zakupię jak tylko bede w najbliższym czasie w aptece.
                                                    dziękismile
                    • ciotkafelicja Aga, z żelazem to jak z buraczkami ;) 21.08.11, 17:04

                      Po buraczkach siusiu na czerwono, a to nie oznacza krwi w moczu wink. Poprzedniego dnia mogłaś zjeść coś z żelazem i wyszło, ze masz go dużo bo akurat test wychwycił jak sobie przemknęło przez krew, a tak naprawdę ile go masz pokazuje Ci "stały rzerwuar" czyli oznaczenie ferrytyny właśnie. Żelazo do uzupełnienia koniecznie, bo jego brak to m.in. problemy z rytmem serca...O innych objawach doczytasz na forum wink


                      TSH i Ft 4 nadal paskudne....sad Dziewczyny pewnie doradzą jak działać.
                      Ale cieszę sie, ze się troszke uśmiechasz big_grin Widzisz...już, kroczek do przodu...

                      Elaborat Ci wysłałam wink Pozdrawiam
                      • agusia324 Re: Aga, z żelazem to jak z buraczkami ;) 21.08.11, 17:47
                        Hehe, fajne porównaniesmile
                        Zastanawiam się tylko czemu lekarze nie zwracają na ten fakt uwagi? czemu dla nich bardziej wiarygodne sa wyniki poziomu żelaza? mój dr orzekł że absolutnie mam nie łykać nic bo żadnej niedokrwistości ON nie widzi....
                        A ja bedę łykaćsmile
                        tylko mam w domu ten ascofer cholerny jedynie i nie wiem czy brac to na czczo rano czy jak? jak miałam anemie w kwietniu to łykałam na czczo popijając wodą z cytryną...(ponoć najlepiej się wchłania)
                        a teraz już zgłupialam, no bo na czczo mam łykać Letrox...
                        zaraz musze doczytac jak to jestsmile

                        a, no ale najpierw zmykam czytać elaboratsmile
                        • aleksandra_01 Re: Aga, z żelazem to jak z buraczkami ;) 21.08.11, 18:15
                          > ich bardziej wiarygodne sa wyniki poziomu żelaza?

                          bo tylko na to mogą dawać skierowania?
                          sama np po ostatnich badaniach zauważyłaś, że nie wskazują one na proces zapalny,
                          a jednak coś się dzieje z organizmem.

                          > tylko mam w domu ten ascofer cholerny jedynie i nie wiem czy brac to na czczo r
                          > ano czy jak?

                          możesz brać na noc, po kolacji ewentualnie po obiedzie.


                          > a swoją droga zastanawiam sie czy przy takich wynikach jak moje może sie nagle
                          > z tarczyca coś "zadziać" i np. wskoczyć chwilowo w nadczynność? jakies zapalenie tarczycy
                          > może czy co? da się to zdiagnozować tylko na podstawie badań krwi czy trzeby by zrobic jeszcze usg?

                          ja też się nad tym zastanawiam. niszczenie struktury tarczycy wiąże się z uwolnieniem
                          zalegających tam hormonów co może wiązać się z przejściową nadczynnością, chociaż
                          nie wiem czy z tak niskich poziomów jak u Ciebie można przejść nagle w nadczynność.

                          a.
                          • agusia324 Powtórka wyników i prośba o modyfikację dawki 22.08.11, 16:46
                            znowu pomarudzę...

                            dzisiaj powtórka badań ze względu na gorączkę i coraz gorsze samopoczucie:
                            -morfologia jest piękna(!) bez śladów infekcji
                            -crp jeszcze piękniejsze(!!!) (0,7, norma 0-7)
                            -wyniki tarczycowe
                            TSH 12,8 (0,27-4,2)
                            FT4 29,3% wynik: 1,16 (0,93-1,71)
                            FT3 42,74% wynik: 3,05 (2,02-4,43)

                            Byłam u mojej endo, to ona zleciła te badania żeby mnie uspokoić, że to na pewno nie jest od tarczycy!!! wymysliła sobie że jest upał na dworze i ja tak reaguję... hmm ciekawa teoria
                            Poza tym kazala zostać już na tej dawce Letroxu na której jestem, nie zwiekszać aż do nastepnej wizyty (w październiku)
                            A ja nie wiem co robić, bo faktycznie to tsh na tej dawce schodzi chyba w miare szybko? (tydzień temu było 20, a dwa tygodnie temu 44)
                            jestem na dawce 56,25ug (wcześniej źle policzyłam, sorki) i zastanawiam się czy zwiększać i od kiedy i do ilu czy jeszcze poczekać na tym etapie? czy to może byc rzut jednak? czy może mój organizm reaguje w ten sposób na hormony?
                            zglupiałam kompletnie. Endo nie potrafiła powiedzieć co to może byc jej zdaniem, patrzyła na mnie jak na wariatkę która zwala wszystkie klęski świata na tarczycę.
                            Ja naprawdę jestem zalamana bo nikt mi nie jest w stanie pomócsad

                            Drugie pytanie moje dotyczy witamin, a właściwie tego co brać. Kupiłam sobie Falvit i zastanawiam się czy wystarczy czy mam łykać coś jeszcze? Mam też preparat magnez + B6 i nie wiem czy moge go równocześnie z falvitem brać (dawka b6 w falvicie ponoć pokrywa dzienne zapotrzebowanie na ta witaminę). Ja wit. B6 nie oznaczałam bo jest to cholernie dla mnie droga zabawa i teraz nie wiem co dalej.
                            A jeszcze w tym falvicie jest B12, a ja B12 mam nadmiar i to spory. Nie zaszkodzi mi jak sobie zrobie jeszcze większy nadmiar?
                            I żelaza też nie wiem ile brać, myslalam o tym Ascoferze dwa razy dziennie plus to co jest w Falvicie ? czy kombinować dalej ten sorbifer czy cos podobnego?

                            sorki za te pytania, ale ja kompletnie się pogubilam, endo mnie opieprzyła że nic mi nie jest, medyk rodzinny tez mówi że nic mi nie brakuje więc od nich nie wyciagnę info nt witamin i dawkowania.
                            A ja jestem taki czlowiek ktory nienawidzi lykac piguł, nawet w ciąży mi bylo ciężko pamiętac o tej jednej witamince...
                            Więc jak doradzicie to sobie kupie taką kasetkę na leki na cały tydzień i posegreguje bo inaczej nie ogarnęwink


                            z góry dzięki za odp.
                            pozdrawiam
                            • hashi-tess Re: Powtórka wyników i prośba o modyfikację dawki 23.08.11, 07:38
                              agusia324 napisała:

                              > znowu pomarudzę...
                              >
                              > dzisiaj powtórka badań ze względu na gorączkę i coraz gorsze samopoczucie:
                              > -morfologia jest piękna(!) bez śladów infekcji
                              > -crp jeszcze piękniejsze(!!!) (0,7, norma 0-7)
                              > -wyniki tarczycowe
                              > TSH 12,8 (0,27-4,2)
                              > FT4 29,3% wynik: 1,16 (0,93-1,71)
                              > FT3 42,74% wynik: 3,05 (2,02-4,43)


                              Jak długo jesteś na tej dawce, na kt. oznaczyłaś hormony?
                              Przecież wiesz, że Twoim podstawowym problemem to tarczyca.
                              Ja na Twoim miejscu starałabym się ze wszystkich sił o powrót
                              z niedoczynności.
                              >

                              > Byłam u mojej endo, to ona zleciła te badania żeby mnie uspokoić, że to na pewn
                              > o nie jest od tarczycy!!!

                              ona nie mogła powiedzieć nic innego.
                              To jasne jak słońce.
                              Ja osobiście do tej pani już bym nie poszła.


                              wymysliła sobie że jest upał na dworze i ja tak reagu
                              > ję... hmm ciekawa teoria
                              > Poza tym kazala zostać już na tej dawce Letroxu na której jestem, nie zwiekszać
                              > aż do nastepnej wizyty (w październiku)

                              bez komentarza.


                              > A ja nie wiem co robić, bo faktycznie to tsh na tej dawce schodzi chyba w miare
                              > szybko? (tydzień temu było 20, a dwa tygodnie temu 44)
                              > jestem na dawce 56,25ug (wcześniej źle policzyłam, sorki) i zastanawiam się czy
                              > zwiększać i od kiedy i do ilu czy jeszcze poczekać na tym etapie? czy to może
                              > byc rzut jednak? czy może mój organizm reaguje w ten sposób na hormony?
                              > zglupiałam kompletnie.



                              System dochodzenia do eutyreozy, to:

                              zażywanie jednej dawki przez okres ok. 2 m-ce.
                              Oznaczenie FT4 i FT3
                              i adekwatnie do tych poziomów powinna nastąpić zmiana
                              dawki euthyroxu.


                              Endo nie potrafiła powiedzieć co to może byc jej zdaniem
                              > , patrzyła na mnie jak na wariatkę która zwala wszystkie klęski świata na tarc
                              > zycę.


                              przemilczę, aby znów nie rozpętała się dyskusja
                              z powodu mojej wypowiedzi n/t niedouczonych medyków.


                              > Ja naprawdę jestem zalamana bo nikt mi nie jest w stanie pomócsad
                              >

                              nie licz na nikogo tylko na siebie.
                              Powoli będziesz wracała do zdrowotności
                              przez uzupełnianie hormonów w tkankach.

                              > Drugie pytanie moje dotyczy witamin, a właściwie tego co brać. Kupiłam sobie Fa
                              > lvit i zastanawiam się czy wystarczy czy mam łykać coś jeszcze?

                              ja w najgłębszej niedoczynności miałam zalecane przez
                              immunologa zażywanie:
                              falvitu
                              selenu z cynkiem
                              wit. a+e
                              i oczywiście TFX.


                              Mam też prepara
                              > t magnez + B6 i nie wiem czy moge go równocześnie z falvitem brać (dawka b6 w
                              > falvicie ponoć pokrywa dzienne zapotrzebowanie na ta witaminę). Ja wit. B6 nie
                              > oznaczałam bo jest to cholernie dla mnie droga zabawa i teraz nie wiem co dalej
                              > .


                              nadmiar magnezu i wit. z grupy B wydalisz z moczem.
                              Choć z B12 nie wiem bo też miałam jej nadmiar.

                              > A jeszcze w tym falvicie jest B12, a ja B12 mam nadmiar i to spory. Nie zaszkod
                              > zi mi jak sobie zrobie jeszcze większy nadmiar?

                              nie wiadomo dlaczego B12 u mnie zmalała.


                              > I żelaza też nie wiem ile brać, myslalam o tym Ascoferze dwa razy dziennie plus
                              > to co jest w Falvicie ? czy kombinować dalej ten sorbifer czy cos podobnego?


                              czasami z powodu zażywania żelaza niektóre osoby
                              odczuwają dyskomfort żołądkowy.
                              Ja proponuję sorbifer.

                              >
                              > sorki za te pytania, ale ja kompletnie się pogubilam, endo mnie opieprzyła że n
                              > ic mi nie jest, medyk rodzinny tez mówi że nic mi nie brakuje więc od nich nie
                              > wyciagnę info nt witamin i dawkowania.
                              > A ja jestem taki czlowiek ktory nienawidzi lykac piguł, nawet w ciąży mi bylo c
                              > iężko pamiętac o tej jednej witamince...
                              > Więc jak doradzicie to sobie kupie taką kasetkę na leki na cały tydzień i poseg
                              > reguje bo inaczej nie ogarnęwink
                              >

                              kup sobie kasetkę, jest niezawodna.



                              >
                              > z góry dzięki za odp.
                              > pozdrawiam
                              • agusia324 Re: Powtórka wyników i prośba o modyfikację dawki 23.08.11, 11:35
                                Na obecnej dawce jestem od 14 .08, wcześniej od 19.07 brałam 50ug.
                                Czyli jeśli dobrze rozumiem źle zrobiłam zwiekszajac dawkę po miesiącu? I te obecne wyniki to skutek dawki 50 ug?
                                Co dalej? zwiększyłam naprawdę niedużo, ale bardzo źle sie czuję i pojawiła sie ta gorączkasad czy moj organizm musi sie do tej zwiekszonej dawki przyzwyczaic?
                                mam ja cały czas, rano jak wstaje jest niższa, zwieksza sie koło poludnia i trzyma do wieczora. W międzyczasie mam "zjazd" i zasypiam na stojąco...
                                zauważyłam też od niedawna u siebie znowu nieprzyjemne objawy nadczynności, czyli teraz mam takiego mixa dziwnego...
                                gdzie mam szukać dobrego endo od Hashimoto? ta pani do której chodzę/chodziłam/ jest podobno najlepsza u mnie w mieście.
                                jak wybadać czy dany endo jet "dobry"? czy istnieje w ogóle ktoś taki? czy są lekarze ktorzy zwracają uwagę na samopoczucie pacjenta?
                                czy naprawdę musze jeździc do lekarza np do W-wy? w moim obecnym stanie nie nadaje sie do podróży sad
                                a może powinnam iść do immunologa w takim razie? czy on będzie się znał na tych wszystkich niedoborach/nadmiarach witamin?

                                a co do witamin, to na razie bedę łykać ten falvit i żelazo.
                                pamiętam że ten ascofer dobrze tolerowałam, a po Tardyferonie właśnie bolał mnie brzucho strasznie.
                                Dzisiaj sprobuję znowu wyciągnąć od doktora sorbifer....
                                A selen i cynk też mam włączyć?
                                • agusia324 Zerknijcie proszę 05.09.11, 18:54
                                  na moje wyniki raz jeszcze i doradźcie co dalej z dawką
                                  obecnie jestem (od 14.08) na dawce 56,25ug, zwiększanie dawki toleruję niezbyt dobrze (a nawet przy tej co mam miewam nieprzyjemne odczucia "nadczynności") i zastanawiam się o ile i kiedy podnieść? Przestraszyłam sie trochę tych atrakcji związanych z ostatnim podniesieniem dawki (gorączka itp.) i teraz jestem w kropce... w sumie 6 tygodni jeszcze nie mineło od zwiekszenia dawki ale czuje sie troche gorzej
                                  czytam o tym że bierzecie dawki po 100ug a nawet więcej, a ja boję się taką malutką dawkę podnieść... ale ja schizol jestem, a z drugiej strony mój organizm dziwnie reagujeuncertain
                                  czuję sie różnie-raz trochę lepiej, raz bardzo kiepsko
                                  czasem miewam gorączkę, a zawroty głowy to chyba normasad
                                  biorę Letrox, falvit, żelazo i zamówiłam tez selen (cefasel nutri)-zastanawiam się czy jest sens go brać? w jakiej dawce? i dobrze doczytałam że jakąś godzinkę po Letroxie bo inaczej nie działa?
                                  Moje wyniki: (podam w % kilka ostatnich dla przypomnienia + dzisiejsze)

                                  16.08.2011
                                  TSH 20,75
                                  FT4 30,2%
                                  FT3 57,6%

                                  21.08.2011
                                  TSH 12,84
                                  FT4 29,31%
                                  FT3 42,74%

                                  05.09.2011
                                  TSH 6,24
                                  FT4 42,6%
                                  FT3 30,8%

                                  FT4 rośnie, FT3 spada = zła przemiana? z drugiej strony nie ma aż tak dużej różnicy w wynikach wiec nie wiem czy włączać selen?

                                  Aha, i pytanie czy objawy takie jak: mdłości, zawroty głowy i tzw. "suche oko" można zrzucić na tarczycę? macie jakieś na to wypróbowane sposoby ?

                                  Dzięki góry za odp.
                                  Pozdrawiamsmile
                                  • agusia324 Znowu pogorszenie:-( proszę o pomoc 03.10.11, 19:05
                                    Wyniki z 30.09:
                                    TSH 7,19 (0,27-4,2)
                                    FT3 38,6%
                                    FT4 42,4

                                    wyniki z 05.09
                                    TSH 6,24
                                    FT3 30,81%
                                    FT4 42,6%

                                    TSH wzrosło niestetysad - czy dobrze myślę że to oznacza że mój organizm "woła" o więcej hormonów?
                                    Dawka od 05.09 nie była zmieniana (56,25ug) i powoli czułam się już lepiej, wracały mi siły, energia...
                                    Nagle-trach!!! To samo co wczesniej-gorączka (do 38 stopni), zawroty głowy, bóle mieśni, stawów, potworne duszności, mdłości, drgania mięśni i to co najgorsze-skretynieniesad mam do tego bóle głowy, katar (taki alergiczny), "dusi mnie" w krtani i drapie...
                                    Morfologia wyszła bardzo piekna, CRP 0,8, OB 10 (norma<30).
                                    Pomóżcie mi zinterpretowac co się dzieje? czy to może byc kolejny rzut? Może powinnam sprawdzić przeciwciała, żeby udowodnic mojej pani endo że to może jednak być od tarczycy?
                                    Jestem załamana...

                                    Aleksandra01, jeśli możesz to bardzo Cię proszę również o wypowiedź-pamiętam że pisalaś że u Ciebie też był bez infekcji taki "stan podgorączkowy". Przeszło samo?

                                    Nie wiem czy przy takich wynikach mam juz zacząć brać selen? Kupiłam ale boje się łykać ze względu na te bóle głowy o których piszecie... Selen ma wspomagać przemiane ft4 w ft3- u mnie chyba nie ma z tym problemu...natomiast chciałabym go brać bo wiele osób pisze że lepiej sie po nim czują i "jaśniej" myślą... Ile odczekać po Letroxie?

                                    Mam jeszcze pytanie "z innej beczki". Wybieram sie do endokrynologa z córcią (ma "dziwne objawy" więc postanowiłam ją przebadać, choc mąż wyzywa mnie od wariatówtongue_out). Idziemy prywatnie, bo z NFZ sie nie da... Chcę juz iść z jakąs podstawą, żeby nie wywalić kasy w błoto..
                                    Przed pierwszą wizytą chcę zrobic:
                                    TSH
                                    FT3
                                    FT4
                                    aTPO
                                    aTG

                                    zastanawiam się nad morfologią i USG tarczycy ( w książce o Hashimoto jest napisane, że u dzieci nie zawsze stan zapalny i obraz choroby jest widoczny-można go stwierdzić tylko u 37 % badanych)
                                    czy cos jeszcze powinnam sprawdzić?
                                    z góry dzięki za odp
                                    • aleksandra_01 Re: Znowu pogorszenie:-( proszę o pomoc 06.10.11, 11:27
                                      > TSH wzrosło niestetysad - czy dobrze myślę że to oznacza że mój organizm "woła"
                                      > o więcej hormonów?

                                      po wszystkich swoich doświadczeniach powinnaś już chyba wiedzieć, że nie patrzymy na tsh.

                                      > Wyniki z 30.09:
                                      > TSH 7,19 (0,27-4,2)
                                      > FT3 38,6%
                                      > FT4 42,4
                                      >

                                      oczywiście masz za niską dawkę, ale też masz problem z przemianą, bo ft3 jest niższe od ft4.

                                      > Morfologia wyszła bardzo piekna

                                      i to nic nie znaczy. ja mam zawsze piękną idealną w samym środku morfologię
                                      niezależne od tego czy akurat miałam ogromną anemię z niedoboru żelaza
                                      i sporą anemię z niedoboru b12 i nie wysoki poziom kwasu foliowego czy nie.

                                      > Nagle-trach!!! To samo co wczesniej-gorączka (do 38 stopni), zawroty głowy, ból
                                      > e mieśni, stawów, potworne duszności, mdłości, drgania mięśni i to co najgorsze
                                      > -skretynieniesad mam do tego bóle głowy, katar (taki alergiczny), "dusi mnie" w
                                      > krtani i drapie...

                                      może rzut hashimoto?

                                      > pisalaś że u Ciebie też był bez infekcji taki "stan podgorączkowy". Przeszło s
                                      > amo?

                                      przeszło ale wraca czasami. póki co nie udało się ustalić od czego.

                                      > Nie wiem czy przy takich wynikach mam juz zacząć brać selen? Kupiłam ale boje s
                                      > ię łykać ze względu na te bóle głowy o których piszecie...

                                      jeśli chcesz brać selen to najpierw zwiększ dawkę. głowa może boleć ale
                                      raczej tylko po selenie drożdżowym. a Ty jaki masz?

                                      > zastanawiam się nad morfologią i USG tarczycy ( w książce o Hashimoto jest napi
                                      > sane, że u dzieci nie zawsze stan zapalny i obraz choroby jest widoczny-można g
                                      > o stwierdzić tylko u 37 % badanych)
                                      > czy cos jeszcze powinnam sprawdzić?

                                      nie piszesz ile córka ma lat, ale myślę, że usg zawsze warto zrobić choćby jako
                                      późniejszy punkt odniesienia, jeśli za jakiś czas zechcesz jej to badanie powtórzyć.
                                      Jeśli już robić morfologię to tylko z ręcznym rozmazem przez laboranta inaczej
                                      sądzę, że nie ma sensu - wyjdzie w normie jak u większości osób.
                                      ewentualnie możesz wykonać badanie ferrytyny, wit b12 i wit d.

                                      a
                                      • agusia324 Re: Znowu pogorszenie:-( proszę o pomoc 06.10.11, 18:59
                                        Dzięki za odpowiedź.
                                        Nie bedę patrzec w takim razie więcej na TSH, choć pamiętam że przy leczeniu tyroksyną powinno być chyba około 2, a moje wzrosło więc się zmartwiłam że coś jest nie taksad

                                        Mój problem z przemianą chyba tak bardzo duży (może jeszcze?) nie jest, bo ft3 jest niewiele niższe od ft4...
                                        na to powinien pomóc selen... ale napisałaś że mam najpierw zwiększyć dawkę-o ile i ile po zwiększeniu odczekać zanim zacznę brać selen? (tydzień, dwa?)
                                        Jak dawkować selen? Tzn. rano Letrox, po godzinie śniadanie, potem ile trzeba odczekac? brać go po jedzeniu czy w trakcie? Czy są jeszcze jakieś ewentualne możliwe inne skutki uboczne? (senność, zawroty głowy czy coś takiego?)
                                        (kupiłam sobie cefasel 200 nutri, to chyba ten bez drożdży?)

                                        Byłam u endo. oczywiście kazała zwiększyć dawkę - do 75 ug. (teraz jestem na 62,5 od kilku dni).
                                        Endo zważyła mnie (przytyłam 6 kgsad buuu) i pomacała szyję i "na oko"stwierdziła że moja tarczyca już prawie całkowicie zanikła w porównaniu z ostatnim razem...
                                        Przeraziłam sie... jak to idzie w takim tempie to jak mi przeciwciała zeżrą tarczycę to wezmą się szybko za coś innegosad

                                        Stan podgorączkowy mam nadal. Katar również - ale nie taki zwykły, tylko uczucie "zatkanych zatok" i w ogóle mi ten katar nie schodzisad (tzn schodzi bardzo powoli i opornie). Peka mi głowa, a stawy i mięśnie chyba niedługo eksplodują!
                                        Najgorsze jest to, że na ten ból i na gorączkę nie działają żadne leki...
                                        Już trzeci tydzień mnie to paskudztwo męczysad
                                        Mam trzy koncepcje jesli chodzi o ten stan:
                                        1. Rzutsad
                                        2. Infekcja-tylko że mój układ odpornościowy na tyle "zwariował", że nie wie że to infekcja lub na nią nie reaguje i stąd nie ma odzwierciedlenia w wynikach badań... (ale głupoty chyba wymyślam co?
                                        3. PMS- zawsze, odkąd pamiętam miałam przed @ straszne bóle mięśni i stan "grypowy", i fatalnie sie czułam, tyle że bez gorączki. W ogóle tyłam i puchłam i było mi bardzo źlesad
                                        Ale pytałam pani doktor i powiedziała że w żadnym razie to nie jest to, przekopałam forum i też nie znalazlam takiego przypadku... Natomiast natknęłam się w którymś wątku na stwierdzenie, że w Hashimoto jest "długi i ciężki pms". Ratunku! Ale żeby trwał aż trzy tygodnie? A mój cykl ponad 45 dni?

                                        No dobra, to tyle moich teorii. Zobaczymy czy któraś jest słuszna. Zastanawiam się jak potwierdzic że to rzut? Które przeciwciała sprawdzic? Czy po takim okresie złego samopoczucia warto zrobic usg tarczycy i porównac z poprzednim?

                                        Aleksandra, a u Ciebie te stany podgorączkowe jak długo trwają? Cały czas masz stałą temperaturę czy to są "skoki" ? Masz jakąś teorię na ten temat?

                                        Zapomniałam napisać że moja córcia ma 6 lat.
                                        Myślę że na początek zrobię same hormony, zobaczymy co powie pani doktor.
                                        Bardzo martwię się o nią i mam nadzieje że to nie jest Hashimotosad
                                        Jesli coś wyjdzie nie tak (tfu tfu), to wtedy zbadam ferrytynę i resztę.
                                        Dowiedziałam się że usg można zrobić na miejscu w gabinecie, więc jak będzie potrzeba to zrobimy.

                                        Jeszcze raz dzięki za pomoc.
                                        Pozdrawiam

                                        • aleksandra_01 Re: Znowu pogorszenie:-( proszę o pomoc 06.10.11, 22:34
                                          > Nie bedę patrzec w takim razie więcej na TSH, choć pamiętam że przy leczeniu ty
                                          > roksyną powinno być chyba około 2

                                          zbliżone do 1 smile

                                          > Mój problem z przemianą chyba tak bardzo duży (może jeszcze?) nie jest, bo ft3
                                          > jest niewiele niższe od ft4...

                                          warto tego pilnować od samego początku

                                          > na to powinien pomóc selen... ale napisałaś że mam najpierw zwiększyć dawkę-o i
                                          > le i ile po zwiększeniu odczekać zanim zacznę brać selen? (tydzień, dwa?)

                                          jak dobrze znosisz to o 25, jak źle to o 12,5.
                                          selen możesz zacząć brać, jak pewnie poczujesz się na nowej dawce.

                                          > Jak dawkować selen? Tzn. rano Letrox, po godzinie śniadanie, potem ile trzeba o
                                          > dczekac? brać go po jedzeniu czy w trakcie? Czy są jeszcze jakieś ewentualne m
                                          > ożliwe inne skutki uboczne? (senność, zawroty głowy czy coś takiego?)

                                          po śniadaniu, po posiłku
                                          skutki uboczne powinny być opisane w ulotce.
                                          już było tyle wątków na temat selenu, że wystarczy poszukać na forum

                                          > którymś wątku na stwierdzenie, że w Hashimoto jest "długi i ciężki pms".

                                          nie tyle przy hashimoto, co przy niskiej witaminie b12, co u Hashimotek jest częste.

                                          > Aleksandra, a u Ciebie te stany podgorączkowe jak długo trwają? Cały czas masz
                                          > stałą temperaturę czy to są "skoki" ? Masz jakąś teorię na ten temat?

                                          różnie, czasem kilka godzin a czasem kilka dni. Nie mam na razie żadnej teorii.

                                          > Dowiedziałam się że usg można zrobić na miejscu w gabinecie, więc jak będzie po
                                          > trzeba to zrobimy.

                                          tylko, żeby to nie było 2 minuty patrzenia i stwierdzenie, że jest ok,
                                          koniecznie zabierz opis, z wymiarami itd.

                                          a.

                                          • agusia324 Re: Znowu pogorszenie:-( proszę o pomoc 06.10.11, 23:08
                                            Ok, zrobię tak jak napisałaś z tym selenem. Tylko zanim go zacznę łykać to troche potrwa, bo ja zwiekszam dawkę o 6,25 bo inaczej bardzo ale to bardzo źle się czuję.

                                            a propos tego pms-u, zastanawiam się czego to może być przyczyna-bo u mnie chyba nie jest to zwiazane z wit. B12, a bynajmniej nie z jej niedoborem (wynik z 1.08.2011 to 993,3 przy normach 191-663)
                                            nie wiem czy nie zbadać sobie innych hormonów... tylko kompletnie nie wiem od czego zacząć? endo sugerowała mi wywołanie @ luteiną, a potem mam brać tabsy na ustawienie cyklu. Tylko że ja myslę że cos tu jest nie w porządku-moim zdaniem najpierw trzeba zrobić badania, a potem się leczyć...

                                            zgłupiałam całkiem, do tego fatalnie sie czuję...sad spuchłam jak balon, boli mnie żoładek,mam mdłościsad no i ta gorączka paskudna mi żyć nie daje

                                            Nawet nie wiem gdzie szukać pomocy, bo przy moich "idealnych wynikach" każdy ze znanych mi lekarzy odeśle mnie z kwitkiemsad
                                            spróbuję pogadac z tą endo od dzieci, wizytę mamy dla córci wyznaczoną na 17.10-to już niedługo... moze ona mnie na cos nakieruje

                                            Odezwę się co i jak.
                                            Gdyby ktoś z Was słyszał o podobnym przypadku jak mój to byłabym wdzięczna za info lub linka.
                                            Aleksandra, jeśli Ty wpadniesz na trop co to może być to daj znać... bardzo mi zależy żeby się tego pozbyć-te "rzuty" czy "ataki" gorączki mnie wykańczają. Może na niemieckim forum coś jest w tym temacie? (ja niestety nie "szprecham"). Jeśli to są rzuty choroby, to trudno-trzeba się przyzwyczaić... tyle że ja mam obawy że to coś innegosad

                                            Dam znać też oczywiście co u córci wyszło... trzymajcie kciuki, żeby było ok, choc watpię w to patrząc na objawyuncertain
                                            • agusia324 Lepiej mi... 13.10.11, 00:23
                                              Zdecydowanie. (oczywiście w porównaniu z tym co było ostatnio, ideału to chyba nie doczekam...)
                                              Jestem: przytomniejsza, bez gorączki (max 37,1), bez bóli mięśni i stawów, bez kataru...
                                              Słuszna była moja teoria nr 3. (aczkolwiek dwóch pozostałych nie wykluczam).
                                              Jak za jakieś 40 dni zacznę marudzić że mi źle to proszę mnie utemperowaćtongue_out
                                              Ale tak na serio, muszę się tego pozbyć bo nie da rady funkcjonować.
                                              Lekarze mnie olewają (byłam jak na razie z tym u endo i u rodzinnego)sad
                                              Czy ktoś z Was mógłby mi podpowiedzieć, jakie badania hormonalne i w którym dniu cyklu mogę zrobić by zdiagnozować cholerstwo? Do gina zamierzam się wybrać, ale już ze zrobionymi badaniami bo mam pewne obawy, że również mnie oleje, a tak (mam nadzieję) będę mieć czarno na białym. No właśnie... tylko muszę wiedzieć co badać...

                                              Mam też pytania z "innej beczki":
                                              1.Wykryłam już dlaczego nie mogę brać Tardyferonu czy Hemoferu. Mam alergię na wszystko co się kończy na "sulfas" , więc zmieniłam preparat i znowu łykam Ascofer (glukonian żelaza). Czy możecie mi podpowiedzieć w jakiej dawce to brać i czy w ogóle jest sens, bądź ewentualnie czy jest jakiś jeszcze preparat bez siarczanu?


                                              2. Zaczęłam tyćsad . Myślałam, że ma to związek z pms-em, ale jednak chyba niesad wrrr...
                                              W dwa tygodnie jak na razie przybyło mi 5 kg, które nie chcą zejść. Spuchnięta jestem i koniec. Chcę ten proces jakoś zatrzymać, albo znaleźć przyczynę bo jak nic za dwa miesiące będę mieć 10 kg na plusie, a to by była katastrofa...
                                              Dietę raczej trzymam, żadnych niezdrowych rzeczy, próbowałam przejść na bezglutenową, ale mi nie wychodzi bo mam po kilku dniach napady "wilczego głodu" na słodycze-i jest ok dopiero jak zjem np. kilka ciastek albo kawałek czekolady (dosłownie). Jak nie zjem, to robi mi się słabo, niedobrze i "odpływam"...
                                              Czy warto zrobić jakieś badania? w jakim kierunku? (glukozę miałam kilka razy badaną na czczo i było ok)
                                              Jeśli jest to związane z niedoczynnoscią, to zastanawiam sie w takim razie dlaczego dopiero teraz waga "wystartowała"?



                                              pozdrawiam
                                              • agusia324 Bardzo niskie ciśnienie 19.10.11, 11:34
                                                Czy w niedoczynności zdarza się bardzo niskie ciśnienie krwi? Czytałam raczej o nadciśnieniu i nie wiem czy mam szukać przyczyny gdzie indziej czy zwalić na tarczycę?

                                                Od kilku dni mam mega osłabienie, mdłości, brak apetytu, zawroty i bóle głowy, czuje się słabo i zasypiam na stojąco niezależnie od pory dnia i od tego czy wzięłam akurat Letrox czy nie (wcześniej miałam przez parę godzin chociaz minimalną chęć do życia i siły).
                                                Wróciły problemy ze wzrokiem ("mgła") i "drgawki" mięśniowe... Do tego deprecha na maxa...
                                                Ciśnienie mam bardzo bardzo kiepskie : 85/74, 70/50 itp.

                                                Pomóżcie proszę, podpowiedzcie co się dzieje? Rozmawiałam z endo, zasugerowała że może coś mam nie tak z korą nadnerczy, ale nie zleciła żadnych badań... Wyniki tarczycowe robione dwa tygodnie temu raczej w porządku (tzn nie ma drastycznego pogorszenia).
                                                Co mogę sprawdzić? Wit. D? magnez? cukier? (może to jakieś spadki są, bo cały czas mam ochotę na słodkie).
                                                Zawsze miałam niskie ciśnienie, ale to co teraz się dzieje to po prostu porażka. Nie da się żyćsad

                                                Kurde, czy ja kiedyś wyzdrowieję?
                                                • agusia324 Zrobiłam morfologię 19.10.11, 21:10
                                                  Wyniki w miarę w normach, oprócz podwyższonych czerwonych krwinek i potasu.
                                                  RBC 5,2 (3,7-5,1)
                                                  Eozynofile 0,07 (0,10-0,5)
                                                  Monocyty 10 (<8)
                                                  Sód (141 (136-145)
                                                  Potas 5,5 (3,5-5,0)

                                                  Czy macie pomysł co to może byc? Jak obniżyć poziom potasu?
                                                  Kurde no, źle się czuję, fatalnie wręczsad
                                                  Mam drgawki i mnie "telepie"...
                                                  • agusia324 Kolejne wyniki i pytania 14.11.11, 10:24
                                                    Bardzo proszę o odpowiedź... nawet najmniejsza podpowiedź, co dalej, co jest nie tak będzie dla mnie wskazówką...
                                                    Nawiązując do poprzednich moich problemów:

                                                    "eksperymentalnie" odstawiłam witaminy i żelazo-nie wiem, czy miało to jakiś związek, ale poczułam się lepiej i morfologia wróciła do norm. Moje pytanie jest takie: czy istnieje możliwośc, że żelazo które łykam nie wchłania się? Już kilka razy miałam "skoki" RBC, potasu i żelaza ponad normę (przy nadal niskiej ferrytynie), czułam sie przy tym fatalnie, po jakimś czasie wszystko wracało do normy. Jakie badania zrobić, żeby to sprawdzić?

                                                    po odstawieniu żelaza zrobiłam szczegółowe badania (po 3 tygodniach), bardzo proszę o interpretację (chociaż wszystko jest pięknie w normie):
                                                    RBC 4,93 (3,5-5,8)
                                                    potas 4,5 (3,5-5,0)
                                                    glukoza 79 (70-105)
                                                    OB 7 (<20)
                                                    cholesterol 171 (140-200)
                                                    trójglicerydy 57 (35-135)
                                                    żelazo 65 (60-145)
                                                    ferrytyna 18,7 (4,63-204)


                                                    (tak, wiem-do uzupełnienia... tylko mój organizm żelaza nie lubisad)

                                                    wyniki tarczycowe:
                                                    TSH 1,5 (0,2-4,2)
                                                    FT3 2,75 (1,5-4,1) 48,08%
                                                    FT4 1,27 (0,93-1,7) 44,16%

                                                    TSH ładnie zjechało (było ok. 7), ale wiem, że tu najważniejsze są ft3 i ft4. Dawka Letroxu nadal 68,75ug (od jutra zwiększam na 75).

                                                    No i teraz jeszcze wyniki badań hormonalnych. Powiem szczerze, że z powodu fatalnego samopoczucia, bezsenności, "napięcia", stresu, tycia, duszności, osłabienia, braku okresu,migren i "telepania" zaczęłam sama szukać, troche "na ślepo" co jeszcze jest nie tak, żeby już jak pójdę gina mieć jakąś podstawę by mnie nie zbył i nie olał tak jak endo, która za każdym razem wysyła mnie do psychiatrysad
                                                    Czy mogłybyście zerknąć i ocenić wyniki?wdzięczna będę za podpowiedź, co jeszcze sprawdzić?no i teraz pytania czy iśc z tym do gina czy do endo (innego):

                                                    19.10.2011 (11 dc)

                                                    FSH 7,38 (2,55-16,69)
                                                    LH 9,63 (9,06-74,24)
                                                    estradiol 48 (38-649)
                                                    progesteron 0,2 (0,1-0,3)

                                                    prolaktyna 9,7 (5,18-26,53)

                                                    07.11.2011 (31 dc)

                                                    estradiol 68,00 (21-312)
                                                    progesteron 0,10 (1,2-15,9)

                                                    Czy problemy z hormonami związane są z Hashimoto, czy raczej powinnam tutaj szukać innej przyczyny? FT3 i FT4 powolutku idą do góry a moje samopoczucie jest gorzej niż złe Jakie hormony ewentualnie mogę jeszcze sprawdzić?
                                                    W tym tygodniu mam wizytę u gina, zobaczymy co powie...
                                                  • wierka-5 Re: Kolejne wyniki i pytania 14.11.11, 14:29
                                                    Wyniki tarczycowe są jeszcze słabe i można podnieść dawkę nawet o 12,5.
                                                    Te wyniki moga być przyczyną opisywanego samopoczucia, ale masz rację drążąc dalej, bo może masz coś jeszcze.
                                                    Zelazo się żle wchłania, przy Twoich wynikach potrzebne jest takie na receptę z dużą zawartością jonów Fe. Zelazo we krwi ponad normę występuje przy stanach zapalnych, w hashimoto również tak może być. Ważna jest ferrytyna i inne parametry oceniające gospodarkę żelazem.
                                                    Masz za mało progesteronu w drugiej fazie cyklu i świadczy to o niedomodze fazy lutealnej.
                                                    Tak może byc z powodu żle ustawionej tarczycy ale również w wyniku PCO i nieklasycznego WPN- na to ostatnie wskazuje Twoje niskie ciśnienie i wysoki potas, ale to może również powodować niedoczynność.
                                                    WPN to trop nadnerczowy o czym wspominałaś w poprzednich postach, aby to wykluczyć lub potwierdzic potrzeba wielu badań, ale na początek warto zrobić 17 OH progesteron, testosteron, andriostendion- w 3 dniu cyklu.
                                                    WPN trudno odróżnić od PCO robi sie to na zasadzie wykluczeń, a i tak do końca nie wiadomo.

                                                    W PCO powinna występować androgenizacja w wynikach albo wizualna( trądzik hirsutyzm) i pęcherzyki na jajnikach widoczne w USG dopochwowym- choć czasem ich nie ma , a inne wyniki wskazują na PCO. W każdym razie potrzebne jest to badanie.
                                                    Zrobiłaś stosynek LH / FSH ale dopiero w 11 dniu cyklu zamiast w trzecim więc ja nie wiem czy dobry wynik można uznać za prawidłowy( nie wiadomo jaka to faza cyklu, zwłaszcz przy niereularnych okresach). W tym zespole występuje również insulinooporność, zresztą w WPN też, a i w niedoczynności się zdarza. Jest to o tyle ważne,ze powoduje tycie.
                                                    Przy kłopotach z hormonami płciowymi w książce Jak żyć z hashimoto polecane jest uzupełnienie hormonów, ale warto najpierw wykonać opisane wyżej badania.
                                                  • agusia324 Re: Kolejne wyniki i pytania 14.11.11, 18:02
                                                    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                                                    Co do żelaza-próbowałam już kilka różnych preparatów, w tym te na receptę i niestety za każdym razem się źle czułamsad za każdym razem ten sam schemat-senność, mega mdłości, metaliczny smak w ustach i podwyższone żelazo we krwi, potas i czerwone krwinki. A cholerna ferrytyna stoi w miejscu wrr....

                                                    Czy moge poprosić raz jeszcze o zestawienie badań, które muszę zrobić w kierunku:

                                                    PCO (czy to są te same co napisałaś w przypadku WPN i też tylko w 3 dniu cyklu?)
                                                    WPN (tu pewnie przydałoby sie oprócz wymienionych badań położyć na endokrynologię na diagnostykę? )

                                                    o czym świadczy stosunek LH/FSH? tu rozumiem że trzeba też w 3 dniu cyklu sprawdzić? jaka jest norma?
                                                    a estradiol i progesteron? badać jeszcze raz i w którym dniu?

                                                    USG pewnie będę miała robione w tym tygodniu u gina, zobaczymy co wyjdzie. Miałam juz kiedyś podejrzenie PCO, ale nie wyszło nic w usg, a lekarzowi nie chciało sie ewidentnie zagłębiać w temat więc zostałam bez diagnozysad Najgorsze, że nie mam objawów typu trądzik, hirsutyzm przynajmniej bardzo widocznych... (o sorry, ostatnio powiedziałam endo, że mam troche problemów z nadmiernym owłosieniem-wysłała mnie do kosmetyczki haha!)

                                                    Insulinooporność jak zdiagnozować? Jakich argumentów mogę użyć, by przekonać lekarza do zlecenia tego badania, skoro i poziom glukozy i insulinę mam w normie?

                                                    Zastanawiam sie, czy istnieje szansa że gdy moje hormony tarczycowe osiągną magiczny wynik ponad 60% to wszystko wróci do normalności?
                                                    na razie hormony idą w górę, a poprawy w samopoczuciu nie widzę, a wręcz momentami jest gorzejsad

                                                    Obawiam sie że gin wpakuje mi tabsy anty, oleje sprawę... a ja bardzo chciałabym w końcu dowiedzieć się co jest nie tak z moim organizmemuncertain

                                                    Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • arronia Re: Kolejne wyniki i pytania 15.11.11, 11:21
                                                    Że z przyjmowaniem żelaza bywa różnie, to sprawdziłam na sobie. Kiedyś mnie jeden preparat solidnie zatruł (omdlenia + wymioty). Ostatnio czułam się przy innym tak sobie i odstawiłam. I nie robiłam z tym nic.

                                                    Teraz nie badałam ferrytyny (ale przy następnych badaniach ją sprawdzę), za to oglądałam żelazo. I ku mojemu zaskoczeniu, choć zawsze było niskie, na granicy normy albo trochę poniżej, teraz się podniosło całkiem fajnie. Nie wiem, czy łączyć to z wykluczeniem z diety tego, na co mi wyszła nietolerancja - ale może? Nie jem też ostatnio mięsa (ryby się zdarzają), a już kiedyś tak miałam, że na diecie wegetariańskiej akurat żelazo u mnie miało się świetnie. W sumie ciekawe, czy to się jakoś na zapasy żelaza przekłada, czy tylko na to, co krąży w krwiobiegu.

                                                    Nie wiem, czy to się jakkolwiek przekłada na Twoje doświadczenia, ale może jest jakiś powód, dla którego to żelazo nie chce się wchłaniać? Może to mogą być jakieś nietolerancje pokarmowe (tak bywa? jeśli to dotyczy B12, to może i żelaza też może?)? A może są jakieś inne przyczyny?
                                                  • agusia324 Re: Kolejne wyniki i pytania 15.11.11, 18:12
                                                    Ja odstawiłam na razie to żelazo i zobaczymy. Poczekam miesiąc i zrobię powtórkę ferrytyny. Też jestem ciekawa, jak to wszystko sie ma do siebie ale chyba nie ma takiego lekarza który by to potrafił sensownie powiązać i zdiagnozować.
                                                    Z nietolerancjami pokarmowymi u mnie to jest szeroki temat, bo mam alergię właściwie na wszystkie owoce i warzywa, orzechy, migdały i mnóstwo innych produktów.
                                                    Odstawiłam jakiś czas temu gluten, słodycze i cukier w każdej postaci, mleko i produkty mleczne. Jem dużo mięsa, ryb i warzyw gotowanych.
                                                    W planach mam też badania w kierunku tych wszystkich nietolerancji, ale na razie odłożyłam to, bo ważniejsze hormony.

                                                    A Tobie podniosło się żelazo po wykluczeniu mięsa z diety?
                                                    Ja bym wolała, żeby mi się ferrytyna podniosła, bo z samym wysokim poziomem żelaza czuję sie kiepskouncertain

                                                    Aha, w sierpniu badałam B12-był spory nadmiar. Zastanawiam się czy powtórzyć badanie?
                                                  • wierka-5 Re: Kolejne wyniki i pytania 15.11.11, 14:26
                                                    W kierunku PCO
                                                    USG dopochwowe, LH, FSH -w 3 dniu cy- jet dla tego stosunku norma i powinno być ok 1. Dla jednych lekarzy jest to bardzo wazne dla innych nie, ale zawsze jest jakaś wskazówka.
                                                    PCO to zespół objawów, jedni stawiają diagnozę już na podstawie pęcherzyków w USG, dla innych moze ich nie być gdy inne objawy na to wskazują. Głownym objawem jest androgenizacja- hirsutyzm, trądzik, androgenowe wypadanie włosów. Ta androgenizacja ma być widoczna w wynikach, albo gdy wyniki wychodzą dobrze, wizualnie.
                                                    W tym celu robimy testosteron, andriostendion, wolny testosteron - mozna w dowolnym dniu za wyjątkiem fazy owulacyjnej, bo wtedy następuje wzrost androgenów. Więc mozesz zrobić w 3 dniu razem z LH i FSH.
                                                    Trzecim objawem branym pod uwagę jest zaburzenie cykli, głównie długie cykle, rzadkie, ale również zdarzają się bardzo krótkie poniżej 20 dni.
                                                    W tych cyklach ważna jest owulacja, w PCO- jest jej brak i stąd problemy z hormonami.
                                                    Progesteron W PCO badamy głównie w 2 fazie cyklu, bo to ona jest zaburzona, najlepiej na parę dni przed okresem. Pojedyńcze badanie nie jest miarodajne, zaleca sie 3 krotne.
                                                    Estradiol można w każdej fazie.
                                                    WPN diagnozuje sie na oddziale, ale muszą być podstawy aby się tam znależć- złe wyniki badań. takim wstępnym badaniem jest 17OH progesteron zrobiony w 3 dniu- nie mylić ze zwykłym progesteronem, bo to co innego.
                                                    Insulinoopornośc badamy robiąc równocześnie cukier i insulinę na czczo, a potem po obciązeniu 75 g glukozy po 1h i po 2 h, a czasami jeszcze po 3h.
                                                    Jest nadzieja,ze wszystko wróci gdy hormony się ustabilizują, ale tylko wtedy gdy nie masz PCO, albo czegoś jeszcze innego.

                                                    > Obawiam sie że gin wpakuje mi tabsy anty, oleje sprawę... a ja bardzo chciałaby
                                                    > m w końcu dowiedzieć się co jest nie tak z moim organizmemuncertain
                                                    Myślę,że nie mamy jeszcze w naszym kraju tak wysoko postawionej diagnostyki aby się na 100% dowiedzieć co nam jeść, a szczególnie jeśli chodzi o hormony.
                                                    Badania należy zrobić, ale i te do końca wszystkiego nie wyjaśniają.
                                                  • agusia324 Re: Kolejne wyniki i pytania 15.11.11, 18:00
                                                    Dzięki.
                                                    Będę musiała sama chyba zająć sie tematem badań i usg też prywatnie wykonać, bo mój gin mnie olałsad Miałam iść w tym tygodniu na wizytę-wczoraj jednak stwierdził, że poczekamy jeszcze 10 dni i jak nie będzie okresu to będziemy działaćuncertain W ogóle nie był zainteresowany tym, że zrobiłam już jakieś wstępne badania i że się fatalnie czuję...
                                                    Kurde, ja zbankrutuję przez to chorowaniesad

                                                    czekam na ten trzeci dc, może kiedyś nadejdzie...

                                                    Aha, jakie są najważniejsze objawy insulinooporności? tzn. co mogę powiedzieć lekarzowi by mi to badanie zlecił? wątpię by dał skierowanie, bo chciałam "sprawdzić czy jej nie mam"... jak na razie wszystkie moje objawy zwala na tarczycę i koniec.
                                                  • agusia324 Co z dawką? 01.12.11, 18:59
                                                    Pomóżcie, bo nie wiem co zrobić z dawką.

                                                    Do 7.11.2011 brałam Letrox 68,75ug; wyniki:
                                                    FT3 48,08 %
                                                    FT4 44,16%

                                                    oczywiście było to za mało, więc zwiększyłam do 75 ug.
                                                    Wynik z 28.11.2011:
                                                    FT3 50,56%
                                                    FT4 85,71%

                                                    Zastanawiam się co jest nie tak i dlaczego nagle mi się te hormony "rozjechały". nie chciałabym by powiekszała się ta różnica, nie wiem też co dalej z dawką-czy jest ok tak jak teraz biorę? Zwiększyć, zmniejszyc, poczekac?Może powinnam włączyć selen? Boję się też "skoku" wyników do góry... ft4=85% jest chyba dobrym wynikiem-ale co zrobic, by on nie wzrastał już a by ft3 się powiększyło? Czuję sie w miarę ok.

                                                    Jestem w szpitalu na badaniach, moja endo powiedziala że jej zdaniem dawka 75 ug jest absolutnie wystarczająca a wyniki są "przepiękne"... hmmm

                                                    Miałam tez wykonane usg tarczycy-typowy obraz Hashimoto, a w porownaniu z usg z czerwca tarczyca jest coraz mniejsza.

                                                    (listopad 2011: płat prawy 14x16x37, płat lewy 13x16x38 mm, cieśń 3 mm)
                                                    (czerwiec 2011: płat prawy 18x18x37, płat lewy 15x12x43, cieśń 5 mm)

                                                    Czy na podstawie wyników takiego usg (np. tempo zmniejszana się gruczołu tarczowego) mozna wysnuć wnioski np na temat długości trwania choroby? (zastanawiam się czy chorowałam już wcześniej czy faktycznie choroba zaczęła się po ciąży?). Nigdy wcześniej nie miałam robionego usg tarczycy ani badania hormonów, ale pewne objawy tak naprawdę mam już od dawna...


                                                    Z góry dzięki za odp.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • agusia324 Spadek FT3- co z dawką? 28.12.11, 18:41
                                                    Po raz kolejny zwracam się z wielka prośbą o radę, co mam dalej robić z dawką Letroxu.
                                                    Dziś odebrałam wyniki:
                                                    TSH 0,71 (0,27-4,2)
                                                    FT3 37,57%
                                                    FT4 84,50%

                                                    W porównaniu z wynikami sprzed miesiąca (patrz post wyżej) Ft3 znacznie spadło (było 50,56%), natomiast FT4 praktycznie nie zmieniło się.
                                                    Będąc na dawce 75ug czułam się dziwnie-zaczęły się kołatania serca, bezsenność, "telepanie" w środku, nerwowość.
                                                    Tydzień temu obniżyłam minimalnie dawkę (o 6,25). Nie wiem, czy dobrze zrobiłam... ale mam wrażenie, że czuję się trochę "spokojniej".
                                                    nie wiem też co zrobić by poziomy hormonów się wyrównały
                                                    pomóżcie, proszę

                                                    z góry dziękuję za pomoc
                                                  • wierka-5 Re: Spadek FT3- co z dawką? 29.12.11, 09:04
                                                    Ja nic bym nie robiła z dawką. Poczekaj ze 2 miesiące jak sie dobrze czujesz,Ft3 powinno się podnieść. Selen jest wskazany.
                                                    Pytałaś o insulinooporność, a właściwie jej skutki. Powoduje szybkie przybieranie na wadze, głownie na brzuchu, ale nie zawsze tak jest. Może prowadzić do hirsutyzmu.
                                                    Insulinooporność towarzyszy często PCO, ale też czytałam, ze występuje zarówno w niedoczynności jak i w nadczynności.
                                                    Na początku występują duże wyrzuty insuliny. które powodują spadki cukru- hipoglikemię.
                                                    Potem insulina nie radzi sobie i dochodzi do cukrzycy typu II.
                                                    Poczekaj trochę może jak hormony sie ustatkują to i z innymi hormonami będzie ok.
                                                  • agusia324 Najnowsze wyniki i prośba o pomoc 23.01.12, 19:36
                                                    Dzisiaj odebrałam najnowsze wyniki - zrobiłam badania, ponieważ znowu zaczęłam się gorzej czuć,tzn pojawiły sie objawy takie jak:
                                                    zmęczenie, problemy ze snem, drażliwość, niepokój, drżenia mięśni, wypadanie włosów, łamliwość paznokci, opuchnięte powieki i pogorszenie ostrości wzroku, gorsze kojarzenie i koncentracja...

                                                    dawka cały czas ta sama, czyli 75.

                                                    wyniki z dzisiaj (23.01.2012):
                                                    TSH 0,73 (0,27-4,2)
                                                    FT3 2,82 (1,5-4,1)50,77%
                                                    FT4 1,18 (0,93-1,7) 32,47%

                                                    Dla przypomnienie podam dwa ostatnie wyniki:
                                                    27.12.2011:
                                                    TSH 0,71
                                                    FT3 37,57%
                                                    FT4 84,50%

                                                    28.11.2011
                                                    TSH 1,58
                                                    FT3 50,56%
                                                    FT4 85,71
                                                    aTG 528,0 (<115)
                                                    anty-TPO 258,3 (<34)
                                                    TraB <0,3 (0,0-1,75)

                                                    Co sądzicie o takich wynikach? Praktycznie jestem cały czas na tej samej dawce (w pewnym momencie obniżyłam na tydzień do 68,75 bo bardzo źle sie czułam, miałam jakby objawy nadczynności). Selenu nie włączyłam mimo wskazań, chciałam poczekać co się będzie działo.
                                                    Czy to mógł być rzut choroby?
                                                    Czy obecna dawka jest zbyt mała? O ile mogę ja podnieść?

                                                    Dodam jeszcze, że ostatnio przeszłam bardzo silną infekcję krtani, z mega chrypą i bólem, w gratisie objawy "grypowo-anginowe". Nie brałam antybiotyku, ani żadnych leków. Czy spadek hormonów może być związany z ta infekcją?

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    a.
                                                  • agusia324 Bardzo proszę o opinie... 27.01.12, 22:56
                                                    czy i do ilu maksymalnie powinnam zwiększyć dawkę?
                                                    wyniki powyżej
                                                  • agusia324 WITAMINA D3 mój wynik-co teraz? 28.02.12, 13:37
                                                    Witam,
                                                    z powodu bardzo złego samopoczucia mimo rosnących powoli wartości ft3 i ft4 zrobiłam badanie witaminy D3.

                                                    Wynik:

                                                    witamina D3 metabolit 25(OH) 13,8 ng/ml

                                                    N: dorośli 30-80 ng/ml
                                                    niedobór <10 ng/ml

                                                    Co dalej powinnam zrobić? czy mój wynik kwalifikuje się już do podawania D3 i ewentualnie w jakiej postaci? Do jakiego lekarza powinnam sie udać?
                                                    Bardzo proszę o pomoc.

                                                    Aha, czy ciągłe stany depresyjne i mega nerwowość, drażliwość oraz problemy ze snem mogą być związane z niedoborem D3?
                                                    Lekarze cały czas uparcie wmawiają mi depresję, a ja uparcie twierdzę, że to nie to.
                                                    Będę wdzięczna za każda opinię.
                                                  • hashi-tess Re: WITAMINA D3 mój wynik-co teraz? 28.02.12, 14:08
                                                    wit. d do suplementacji, kt. powinna przepisać /wit.d/ rodzinna.

                                                    Podniosłaś dawkę euthyroxu?
                                                    Moim zdaniem powinnaś.
                                                  • agusia324 Re: WITAMINA D3 mój wynik-co teraz? 28.02.12, 14:29
                                                    Dziękuję za odpowiedź.
                                                    Napisz jeszcze, proszę czy ta "depresja" to może byc skutek niedoboru D3? Mam potworny dylemat bo rodzina i lekarze naciskają na te cholerne psychotropy, a ja najzwyczajniej w świecie sie boję i nie chcę. Mam dni że czuję sie ok, a sa też takie że ryczę jak bóbr non stop.

                                                    Podniosłam dawkę Letroxu do 87,5. Po miesiącu na tej dawce moje wyniki to:
                                                    ft3 3,28 (1,5-4,1) 68,46%
                                                    ft4 1,25 (0,93-1,7) 41,56%
                                                    tsh 0,3 (0,27-4,2)

                                                    dlaczego uważasz że powinnam jeszcze zwiekszyć dawkę? o ile mam podnieść?
                                                  • hashi-tess Re: WITAMINA D3 mój wynik-co teraz? 28.02.12, 16:33
                                                    ten link jego zawartość jest mało profesjonalna,
                                                    ale potw. zależność pomiędzy psychiką, a brakiem wit. D.

                                                    Poziom FT4 masz niższy od FT3 - dlatego powinnaś jeszcze podnieśc
                                                    dawkę.
                                                  • agusia324 Link sie nie otwiera:-( 28.02.12, 17:57
                                                    ale poczytam jeszcze na forum, może znajdę cos w ww temacie. Chce iśc z wydrukowanym artykułem/tekstem do lekarza,który wmawia mi depresję i pokazać mu czarno na biiałym co jest grane.

                                                    Dziękuję za podpowiedź z dawką, od jutra zwiększam o 6,25 a potem (po 4 tygodniach) zobaczymy.
                                                    Czyli dopóki ft4 będzie<ft3 tzn że dawka jest za mała?
                                                    Endo co prawda powiedziała że juz mam dawki nie zwiekszać bo będzie mnie "telepać", ponieważ mam tsh przy dolnej granicy.... ale ja juz nauczyłam sie nie słuchac takich bzdursmile
                                                  • agusia324 Mam jeszcze pytanie o p-ciała ANCA 28.02.12, 18:02
                                                    Czyli tak trochę "z innej beczki".
                                                    Miałam robione badania przeciwciał ANA i ANCA, i te drugie wyszły dodatnie. Czy może tak byc przy Hashimoto, czy też powinnam szukać innej przyczyny? (odesłana zostałam do reumatologa).
                                                    Czego wskaźnikiem jest obecność p-ciał ANCA przy braku ANA?
                                                  • hashi-tess Re: Mam jeszcze pytanie o p-ciała ANCA 29.02.12, 12:09
                                                    niestety nie pomogę Ci w tym.
                                                    Sądzę, że rodzinny czy też immunolog powinien Ci to wyjaśnić.
                                                  • hashi-tess Re: Link sie nie otwiera:-( 29.02.12, 12:01
                                                    pewnie poczytałaś o tej wit., ale ja wkleję urywek i link do niego.
                                                    Może ktoś inny jeszcze skorzysta czytając Twój wątek:

                                                    witamina D ma związek chorobami sercowonaczyniowymi, nadciśnieniem, wylewami,
                                                    cukrzycą, stwardnieniem rozsianym, stanami zapalnymi jelit, osteoporozą, chorobami przyzębia, zębów,
                                                    zwyrodnieniem plamki żółtej, chorobami psychicznymi, reumatoidalnym zapaleniem stawów,
                                                    skłonnością do upadków, chronicznymi bólami. (6-10) Ostatnie badania ujawniły znaczące dowody, że
                                                    epidemie grypy, a może nawet zwykłe przeziębienie, jest spowodowane sezonowym deficytem
                                                    witaminy D, która pośrednio przyczynia się do produkcji katelicydyny. (11) Odkryto, że dawka 2 000
                                                    IU witaminy D dziennie niemalże kompletnie eliminuje występowanie przeziębienia i grypy.



                                                    link do powyższego:
                                                    wit. D3

                                                    >Czyli dopóki ft4 będzie<ft3 tzn że dawka jest za mała?

                                                    tak,
                                                  • agusia324 wit. D c.d. pytań 29.02.12, 16:58
                                                    Dziękuję bardzo.

                                                    Dzisiaj dostałam receptę na Vigantoletten 1000j, mam brać 1 tabletke dziennie.
                                                    Czy to nie jest za mało? Chyba powinnam przyjmować minimum dwie...
                                                    Czy jest zależność pomiędzy tyroksyną (lub innymi lekami) a wit D? Kiedy najlepiej ją przyjmować?

                                                    Czy przed rozpoczęciem suplementacji powinnam sprawdzić poziom wapnia i fosforanów? Bada sie wapń całkowity czy zjonizowany (w labie sa dwie opcje i nie wiem która wybrać?)
                                                    Po jakim czasie sprawdza się czy poziom witaminy sie podniósł?
                                                  • agusia324 Zasypiam na stojąco:-( 28.03.12, 17:01
                                                    Buu... na dworze taka piękna pogoda a ja nawet sił nie mam żeby nos z domu wytknąć... siedzę pod kocem i się trzęsęsad no i totalnie nieprzytomna jestem-mogłabym spać i spać i spać...

                                                    Czy ktoś mógłby mi doradzić do jakiej dawki max mogę zwiększyć Letrox? Boje się sama decydować o tym, endo co prawda nie patrzyła na moje ostatnie wyniki, ale w grudniu powiedziała że mam zostać na 75ug i wizyta dopiero w czerwcuuncertain

                                                    Biorę teraz 87,5ug, a wyniki z dzisiaj sa takie:

                                                    TSH 0,96 ( 0,27-4,2)
                                                    FT3 3,19 (1,5-4,1)= 65%
                                                    FT4 1,17 (0,93-1,7) = 31,17%

                                                    wyniki sprzed miesiąca:
                                                    TSH 0,3
                                                    FT3 68,46%
                                                    FT4 41,56%

                                                    Myślę o dorzuceniu 6,25ug i potem po tygodniu może jeszcze 6,25... czyli w sumie brałabym 100ug. Czy to nie będzie za dużo w moim przypadku?
                                                  • matyldzia38 do Agusi 29.03.12, 09:11
                                                    Witaj, Agusiu wedlug mnie koniecznie musisz zwiekszyc dawke, masz niskie hormony wiec samopoczucie nie moze byc ok.

                                                    Agusiu mam pytanie , czy ustaly u Ciebie te drzenia miesni ??
                                                    Ja w ostatnim czasie przechodze przez cos takiego, glownie noca, trzesie mnie jakbym byla podlaczona pod prad...a dodam ze spac mi sie chce okropnie a drzenia nie pozwalaja..
                                                    zaczelam szukac u siebie boreliozy, stwardnienia itym podobne...maz sie ze mnie smieje a ja mam taki dyskomfort ze hej
                                                    napisz prosze jak u Ciebie wygladaly te drzenia czy drzaly ci wszystkie miesnie, rece nogi ???
                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                    m
                                                  • agusia324 Re: do Agusi 29.03.12, 11:50
                                                    Dzięki za odp, już dzisiaj zwiększyłam dawkę.

                                                    Jeśli chodzi o drżenia mięśni, to one na pewno w znacznym stopniu ustąpiły, ale nie do końca. Pojawiają się jeszcze kilka razy w miesiącu i trwają tak dwa-trzy dni, z nasileniem wieczorem i w nocy, a czasem utrzymują się cały dzień.
                                                    To jest wkurzające, bo nie da się tego nijak powstrzymać i czuję się jak "kukiełka" na sznurkachsad Powieki, kciuki, mięśnie nóg (najbardziej koło kolan), plecy, ręce...

                                                    Moja neurolog próbowała szukać przyczyny- stwardnienie na razie wykluczyła ( w październiku mam ponowny rezonans, bo coś wyszło nie tak ale do końca nie ma pewności), mam też skierowanie na badanie EMG i miałam robione badanie krwi na kinazę kreatyninową (CK)-wyszlo ok, czyli nie ma żadnej choroby mięśni.
                                                    Wykryto natomiast u mnie p-ciała ANCA i skierowano do reumatologa, który oznajmił że to nic takiegouncertain, ale nie wiem czy ich obecność nie ma wpływu na te drżenia???

                                                    Wydaje mi się, że drżenia mięśni pojawiają się w momencie zakłócenia jakiejś równowagi w organizmie lub przy pewnych poziomach hormonów(tarczycowych lub płciowych) lub jest to kwestia niedoborów (np wit. D-u mnie jest spory).
                                                    Badałam poziom magnezu i wapnia, sodu, chlorków i jest ok. Natomiast raz udało mi się uchwycić że w momencie nasilenia drżeń miałam potas powyżej normy, ale nie wiem czy to ma związek a mój lekarz w ogóle nie ma pojęcia o co chodzi i uważa że to z nerwicysad wrrr....

                                                    Tak więc szukam dalej przyczyny... jak coś odkryję to na pewno dam znać.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi 29.03.12, 12:19
                                                    dziekuje za info, ja tez sie z tym mecze i juz sama nie wiem co moze byc tego przyczyna....moze wkoncu znajdziemy jakies rozwiazanie....
                                                    Trzymaj sie Aga , zdrowiej
                                                  • pies_z_laki_2 Re: do Agusi 29.03.12, 23:04
                                                    Przed chwilą napisałam w innym wątku o tym, że czytam ostatnio materiały nt. "neuropatia obwodowa". Poczytajcie o przyczynach, jest tam i borelioza, i niedobory B12, i niedoczynność tarczycy...
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi 30.03.12, 12:25
                                                    Agusia , wiem ze to nie jest pocieszajace ale skoro jest nas dwie i obie mamy hashi to moze faktycznie na takie samopoczucie wplywaja zaburzone poziomy hormonow oraz braki minerałow i witamin.

                                                    Faktycznie po okresie moj stan ulega poprawie, teraz pewnie w poniedzialek popedze i zrobie badania , ale mam przeczucie ze nic szczegolnego tam nie wyjdzie.

                                                    A moze to wlasnie neuropatia obwodowa tak jak pisze piesek, tylko ze czemu tak sie nasila podczas miesiaczki

                                                    Wiesz Agusia mysle ze te rozjechane hormony spowodowaly u mnie bardzo silne napiecie nerwowe, i podczas okresow zlego samopoczucia nerwy dodatkowo robia swoje.
                                                    Mysle ze jakos z tego wyjdziemy, wszak to tylko tarczyca i oby tylko tarczyca.

                                                    Pozdrawiam Cie cieplutko
                                                    Matyldzia
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi jeszcze pytanie 01.04.12, 13:36
                                                    Aga mam jeszcze jedno pytanie, czy po rezonansie wykluczono u Ciebie sm, jesli tak to co mialas w opisie
                                                    rozumiem ze na borelke robilas badanie western blot bo to jest duzo badziej wiarygodne niz zwykle badania immunochemiczne

                                                    co do sm to ja mysle ze gdyby dopadlo mnie takie swinstwo to objawy by sie nasilaly , a ja takie drzenia i telepawki pamietam juz od bardzo dawna....
                                                    Natomiast borelioze chce wykluczyc testem western blot bo on choc nie daje gwarancji to cieszy sie duza wiarygodnoscia

                                                    odezwij sie jak znajdziesz chwile
                                                    pozdrawiam
                                                    Matyldzia
                                                  • agusia324 Re: do Agusi jeszcze pytanie 02.04.12, 15:15
                                                    Matyldzia,

                                                    nie mam pojęcia co to były za badania na borelkę (czy western blot czy inne) bo na wyniku nie mam tego napisane, a robiłam na zlecenie lekarza zawsze, w trzech różnych szpitalach i za każdym razem wychodził wynik ujemny.

                                                    Jeśli chodzi o badanie rezonansem, to w opisie mam m.in.:

                                                    "W istocie białej prawego płata czołowego oraz przykomorowo w lewym płacie ciemieniowym widoczne sa niecharakterystyczne ok. 5 mm ogniska, hyperintensywne w sekwencji flair i obrazie t-2 zależnym-najprawdopodobniej zmiany bliznowate na tle poniedokrwiennym, mozliwe pochodzenie zapalne lub demielinizacyjne".

                                                    Ponieważ nie zgodziłam się na podanie kontrastu, nie mogli ocenić czy te zmiany wzmacniaja się i czy to jest sm.
                                                    Miałam zrobiony później jeszcze w celu dalszej diagnostyki rezonans odcinka szyjnego kręgosłupa i tzw. badanie potencjałów wzrokowych-wyszło ok, więc na razie stwierdzili że to nie jest sm. Powtórkę rezonansu mam w listopadzie i wtedy się okaże czy na pewno.

                                                    Matyldzia trzymam kciuki za Twoje badanie, na pewno wyjdzie ok, nie stresuj się.

                                                    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chętnie pomogę. Pisz tutaj albo na maila gazetowego.
                                                    Zdrówka życzę i pozdrawiam cieplutkosmile
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi jeszcze pytanie 02.04.12, 16:34
                                                    Agusiu dziekuje za odpowiedz...mam strasznego dola w ostatnich dniach...mega deprecha nic tylko rycze i wmawiam sobie sm...
                                                    Mąz chce mnie koniecznie zawiesc do psychiatry bo od kilku dni nie chce mi sie wstac z lozka i wsluchuje sie tylko w te drzenia miesni , tiki skakania, wmawiam sobie powoli ze odczuwam slabosc miesni rak i nog no i takie tam...jednym slowem horror....zal mi go męza- bo wszystko robi sam a ja taka inwalidka w niczym mu nie pomagam bo moj stan psychiczny jest fatalny.
                                                    Agusia tak lekko podchodzisz do faktu ze moze to byc sm...nie martwisz sie ??
                                                    Ja chyba odczuwam jakis irracjonalny lek przed wszystkimi chorobami ale to co sobie ostatnio wkrecilam nie daje mi spac , i chyba faktycznie ide do psychiatry bo to trzesienie sie jak osika juz mnie dobija...
                                                    Przepraszam ze pytam Cie o takie sprawy ale widze ze podobnie jak ja jestes matka gromadki maluchow, ja mam trojke a najmlodsze urodzone w styczniu 2011 i czasami nie mam sily zeby sie nim zajac , reaguje usmiechem na tatusia bo mama wiecznie chora albo smutna..

                                                    Jutro jade zrobic western blot , a potem jeszcze rezonans ale z kontrastem...dlaczego nie zgodzilas sie na podanie kontrastu, przeciez ten ktory podaja nie jest z jodem?
                                                    Agusia trzymaj za mnie kciuki, moze to nie sm tylko zwykla mega nerwica przy hormonalnych zawirowaniach
                                                    aha...mialas badanie neurologiczne wszystkich odruchow itp...wyszlo prawidlowo??
                                                    Pytam Ciebie bo chyba jedyna na tym forum masz podobnie do mnie, a kto zrozumie lepiej jak ten, ktory przez to przechodzi?

                                                    Pozdrawuam Cie cieplutko
                                                    pisz rowniez co u Ciebie..
                                                    Matyldzia

                                                  • agusia324 Re: do Agusi jeszcze pytanie 02.04.12, 18:16
                                                    Matyldzia

                                                    przede wszystkim odetchnij głęboko i powiedz sobie , że TO WSZYSTKO jest od tarczycy!!! Ja tez sobie wkręcałam/wkręcam rózne choroby...

                                                    Ja również mam okropnego doła, płaczę, ryczę, marudzę. Że umieram, nie mam sił, że na pewno mam jakaś straszna chorobę, której jeszcze lekarze nie wykryli. Że juz do niczego się nie nadaję i że pewnie za rok juz mnie nie bedziesad
                                                    Mój maż tez ma mnie dość, dzieci również. Biedaki wiedza, że mama jest chora i już chyba się do tego powoli przystosowały, że nie zawsze mam silę sie nimi zająć.

                                                    Pewnie że boje sie jak cholera, że to sm. Ale co mam zrobić? Nic się na to nie poradzi.
                                                    Dzisiaj się poryczałam, bo odebrałam wyniki od alergologa-mam alergię na gluten i do końca życia zero chleba, mąki, słodyczy...

                                                    Chwilowo przestalam juz szukać chorób, bo dobijal mnie ten stres. Często wieczorami miewałam lęki, że jak zasnę to juz się nie obudzę.

                                                    Wiesz, ja chodze sobie do psychologa-mam bardzo fajna, mila kobitkę, ktora potrafi wysłuchać i pocieszyc gdy trzeba, jednak mam wrażenie, że nie do końca rozumie moje problemy i rozterki, zwlaszcza jak widzi że moje samopoczucie zmienia sie jak w kalejdoskopie.
                                                    Psychiatra w najgorszych momentach tysiac razy dawał mi piguły. Ja sie boje tego, zresztą nie wierzę, że istnieja cudowne tabletki na nasze hashimotowe problemy. One tylko zamaskują objawy... Ostatnio jednak doktor powiedział, że to moja decyzja czy chcę brać antydepresanty-on wskazań nie widzi, raczej jest to wszystko spowodowane rozregulowaniem hormonów,ale jak chce to proszę bardzo.
                                                    Idź do DOBREGO psychiatry, który zna sie równiez na chorobach tarczycy.


                                                    Co do Twoich pytań, to nie zgodziłam się na kontrast ze względu na alergię bardzo silna na wszystko prawie, wlącznie z jedzeniem i lekami najrózniejszymi-więc nie byłam pewna jak zareaguje mój organizm. Pewnie z kontrastem byłoby łatwiej, ale niestety nie mogę.

                                                    Matyldzia, trzymaj się. Bedę jutro o Tobie myślała i trzymam kciuki. Na pewno bedzie wszystko ok. Daj znać koniecznie co u Ciebie.

                                                    Musimy być silne, pamiętaj-myśl przede wszystkim o dzieciaczkach, one biedne nie rozumieją o co chodzisad

                                                    Wierzę, że jakoś damy radę z tym choróbskiem. Zobacz ile jest osób tu, na tym forum, które pisały o swoich dolegliwosciach a teraz pisza tylko po to by pomóc innym, bo same sie już w miare dobrze czują. Na pewno i u nas kiedys ten moment nadejdzie, chociaż trudno w to uwierzyć.

                                                    Pozdrawiam serdeczniesmile
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi jeszcze pytanie 02.04.12, 23:14
                                                    Agusia, a propos celiakii znalazlam to
                                                    celiakia.info.pl/
                                                    jest tam rowniez o drzeniu miesni

                                                    pozdrofki
                                                    m
                                                  • agusia324 Re: do Agusi jeszcze pytanie 05.04.12, 17:07
                                                    Matyldzia bardzo dziękuję za linka.

                                                    Jeśli możesz to podaj mi swojego maila bo mam pewien temat, który być może Cię zainteresuje. Na razie nie chce tutaj się rozpisywać.
                                                    Możesz do mnie napisać na gazetowego: agusia324@gazeta.pl

                                                    Pozdr.
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi jeszcze pytanie 05.04.12, 22:59
                                                    Agusia pisz do mne na matylda98@autograf.pl

                                                    zekam na maila
                                                    pozdrowki
                                                    M
                                                  • matyldzia38 Re: do Agusi jeszcze pytanie 05.04.12, 23:19
                                                    Aga , znalazlam jeszcze to

                                                    www.tacyjakja.pl/2012/03/Niski-poziom-witaminy-D-sprzyja-depresji.html
                                                    ja mam bardzo niski poziom tej witaminy chociaz suplementuje ja juz od 3 mcy duzymi dawkami, i nadal jestem sporo ponizej normy


                                                    M
                                                  • agusia324 PILNA prośba o interpretację wyników!!! 20.04.12, 16:13
                                                    Proszę o interpretację moich najnowszych wyników, bo ja zgłupiałam i zupełnie nie wiem co robić...

                                                    Przebywałam przez ostatnie dni w szpitalu na badaniach zupełnie nie związanych z tarczycą, ale ze względu na Hashi zbadali mi poziomy hormonów. Wynik mnie zaszokował, bo owszem, zwiększyłam ostatnio dawkę (w sumie z 87,5 na 100ug), ale żeby aż tak się pozmieniało???? dodam, że pobranie krwi było oczywiście przed tabletkąwink

                                                    Dziewczyny pomóżcie, bo nie wiem co teraz-zmniejszać dawkę? przeczekać? iść do endo? a może powtórzyc badania w swoim labie?

                                                    Moje wyniki z 19.03.2012:

                                                    TSH 0,467 (0,27-4,2)
                                                    FT3 4,4 (3,6-6,4) = 28,57%
                                                    FT4 23,4 (12,3-20,2)= 140,51%


                                                    Dla porównania wyniki sprzed 3 tygodni (28.03.2012):

                                                    TSH 0,96 (0,27-4,2)
                                                    FT3 3,19 (1,5-4,1) = 65%
                                                    FT4 1,17 (0,93-1,7) = 31,17%


                                                    Mam jeszcze pytanie ogólne-pierwszy raz spotkałam sie z podaniem norm przy FT3 w dwóch wersjach: dla stosujących antykoncepcję jest 3,9-6,9, a dla nie stosujących norma wynosi 3,6-6,4. W przypadku FT4 już nie ma takiego rozgraniczenia. O co tu chodzi?

                                                    Z góry dzięki za interpretację moich wyników.
                                                    Aha, jeśli chodzi o samopoczucie to jest w miarę ok, troche może zbyt nerwowa jestem, non stop głodna, no i zaczęłam trochę spadać z wagi... I mam "doła" ostatnio-nie wiem czy poszpitalnego, czy przez niskie FT3...

                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • procesor Re: PILNA prośba o interpretację wyników!!! 20.04.12, 20:35
                                                    powtórzyłabym badania
                                                    a jeśli się potwierdzą to zeszłabym z dawki do poprzedniej

                                                    ten apetyt i chudnięcie mogą potwierdzać taka nadczynność
                                                  • agusia324 Re: PILNA prośba o interpretację wyników!!! 20.04.12, 20:51
                                                    Dzięki, jutro robię powtórkę badań.
                                                    Zastanawiałam się, dlaczego tak szybko te wyniki podskoczyły? Brałam pod uwagę zbyt dużą dawkę (FT4>>FT3), pomyłkę w labie lub ewentualnie rzut choroby...

                                                    Ogólnie to przy tych 140% nie czuję się tak koszmarnie źle jak to było na początku choroby (wtedy gdy miałam "naturalną" nadczynność)...
                                                    Gdyby tylko FT3 zechciało być wyższe zamiast spadać non stop to naprawdę nie narzekałabym wcale...
                                                  • procesor Re: PILNA prośba o interpretację wyników!!! 20.04.12, 21:02
                                                    może rzut choroby
                                                    może błąd labu
                                                    a może się okaże że Novothyral potrzebny smile
                                                  • agusia324 Re: PILNA prośba o interpretację wyników!!! 20.04.12, 21:20
                                                    No właśnie, strasznie dużo tych "a może...".
                                                    Co za paskudna nieprzewidywalna choroba wrrr....
                                                    A już myślałam, że będzie tylko lepiej.

                                                    Najlepsze, że powinnam iść z wynikami do dobrego endo (jeśli się potwierdzi nadczynność) w celu przepisania i ustalenia dawkowania Novo, a takowych ludzi niestety w moim mieście brak...sad sama sobie nie wypiszę recepty ani nie wymyślę jak to cudo łykać buuuu

                                                    no nic, zobaczymy co wyjdzie jutro-dam znać i pewnie znów się uśmiechnę z prośbą o pomocwink

                                                  • agusia324 Wyniki z dzisiaj 21.04.12, 14:41
                                                    Mam dzisiejsze wyniki:

                                                    TSH 0,29 (0,27-4,2)
                                                    FT3 2,59 (1,5-4,10) = 41,92%
                                                    FT4 1,36 (0,93-1,7) = 55,84%

                                                    jak widać nijak mają się do wyników sprzed dwóch dni (ft3 28%, ft4 140%) i chyba raczej jest to ewidentny błąd laboratorium szpitalnego... chociaż mam pewne "ale"-bo może to MOJE laboratorium kłamie?

                                                    w przyszłym tygodniu jeśli mi sie uda, postaram sie odwiedzić endo (nowego) i choć nie spodziewam się cudów to może podpowie co dalej...

                                                    Ja w każdym razie wg wyników z mojego labu zostałabym na dawce 100 ug. Co myślicie?
                                                  • agusia324 Pomóżcie, doradźcie proszę... 17.05.12, 15:17
                                                    Pisałam w postach powyżej o moich dziwnych wynikach. Jeszcze bardziej "dziwnie" się czuję, więc tym bardziej byłabym wdzięczna za interpretację i podpowiedź, bo naprawdę nie wiem o co chodzi...
                                                    Dawka cały czas ta sama-100ug Letrox. Samopoczucie się pogorszyło, czuję się "zamulona", mam poty, drgania mięśni, źle widzę, nie mogę się skoncentrować, jestem rozkojarzona, mam napady zimna i gorąca... chudnę (!) i jestem nerwowa, boli mnie jak diabli pod lewym żebrem i łupie w głowie. Migrena codziennie, ostatnio też mam biegunki. Ewidentnie cos nie tak z tarczycą...

                                                    Przypomnę moje wyniki:

                                                    19.04.2012 (szpital nr 1)
                                                    TSH 0,467 (0,27-4,2)
                                                    FT3 4,4 (3,6-6,4) 28,57%
                                                    FT4 23,4 (12,3-20,2) 140,51% !!!

                                                    21.04.20012 (powtórka prywatnie-laboratorium Diagnostyka, czyli tam gdzie zwykle)
                                                    TSH 0,29 (0,27-4,2)
                                                    FT3 2,59 (1,5-4,1) 41,92%
                                                    FT4 1,36 (0,93-1,7) 55,84%

                                                    09.05.2012 (szpital nr 2)
                                                    TSH 0,56 (0,27-4,3)

                                                    17.05.2012 (laboratorium szpitala nr 2)
                                                    FT3 5,0 (3,1-6,8) 51,35%
                                                    FT4 22,41 (12-22) 104,1%

                                                    Sprawdziłam też ferrytynę, ale wynik dopiero będzie po 17-tej.

                                                    Nie wiem co teraz? Zejść z dawki? Dlaczego ta tyroksyna mi się nie chce wchłaniać i poziom FT3 tak bardo odbiega od FT4? Czy to się kiedyś w końcu wyrówna?
                                                    Mam iść do endo? Obawiam się że spojrzy tylko na tsh i ft4 i oczywiście każe mi zejść z dawki, a tutaj chyba nie do końca w tym tkwi problem.
                                                    Buuu... ja chcę mieć obydwa hormony wyrównane, bo już mam dość tej huśtawki...

                                                    Doradzicie?
                                                  • agnesssa0 Re: Pomóżcie, doradźcie proszę... 18.05.12, 10:16
                                                    Rób lepiej w prywatnym laboratorium.
                                                    Mój tata kiedys ze szpitala przyniosl wyniki z marskoscia watroby- zazacze nie jego. byla to pomylka. w szpitalu za duzo sie dzieje.

                                                    Jesli interpretowac ostatnie wyniki szpitalne to widac po ft4, ze dawka jest stanowczo za duza.
                                                    Takze pasowalo by zjechac troche z dawki. Najlepiej byloby powtorzyc badania w jakims wiarygodnym laboratorium kochana, zeby wiedziec tak naparwde na czym sie stoi. Bo bez tego ani rusz..
                                                    A rozbieznosc miedzy ft4 a ft3, a raczej zła przemiana ft4 w ft3 moze byc spowodowana niedoborem wit D- o ktorym czytalam powyzej! niedoborem zelaza, wit. B12.
                                                    Jak wyszla ferrytyna???

                                                    I jak sie czujesz?
                                                  • agusia324 Re: Pomóżcie, doradźcie proszę... 18.05.12, 11:38
                                                    No właśnie też najpierw myślałam, że laboratorium szpitalne (to pierwsze) się pomyliło. Powtórzyłam badania prywatnie i jak widać wyszło ok, więc olałam te szpitalne wyniki.
                                                    Jednak zaczęłam się naprawdę dziwnie czuć- objawy nadczynności pomieszane z niedoczynnością. Zapomniałam napisać w poprzednim poście, że bardzo też dokuczają mi duszności i słabo mi przy każdym najmniejszym wysiłku (kołatanie serca, mroczki, zawroty głowy). Lekarz stwierdził że widocznie nerwowa jestemuncertain
                                                    Wkurzyłam się i wczoraj zrobiłam te badania. Ewidentnie moim zdaniem jest za duża dawka albo coś nie tak z przemianąuncertain
                                                    Kurde, nie mam kasy żeby powtarzać w kółko te wyniki... jak pójdę znowu do Diagnostyki to pewnie mi wyjdzie w normie (oni maja w ogóle inne normy i może cos nie tak z odczynnikami, że wychodzą takie rozbieżności? patrz wyniki z 19 i 21 kwietnia).
                                                    To drugie laboratorium przyszpitalne w którym robiłam badania wczoraj jest raczej wiarygodne i bardzo dobre.
                                                    Nie wiem, czy robić jeszcze raz gdzie indziej, czy poczekać... W sumie to jeśli bym się opierała na swoim samopoczuciu, to ta malutka nadczynność sie zgadza. Przy czym czuję się przy niej fatalnie-dzisiaj mega dół plus trzęsawka, "zamulenie" sad

                                                    Wzięłam dziś trochę mniejszą dawkę. Jakieś 94 ug. Zobaczymy czy mi będzie lepiej.
                                                    Aha, biorę pod uwagę jeszcze rzut choroby-może powinnam to przeczekać i nie schodzić z dawki?

                                                    Ferrytyna słabiutka mi wczoraj wyszła:
                                                    wynik 21 ng/ml (13-150)

                                                    B12 nie badałam ostatnio, ale jakies dwa miesiące temu było w górnej granicy normy, D3 mam poniżej normy (ale nie jakoś drastycznie) i uzupełniam.
                                                    Żelaza nie mogę brać w żadnej postaci niestety, bo mam problem z jego wchłanianiem i koszmarnie się czuję sad a nawet mam objawy zatrucia...


                                                  • agnesssa0 Re: Pomóżcie, doradźcie proszę... 18.05.12, 12:31
                                                    kołatanie serca, mroczki, zawroty głowy,słabo mi przy każdym najmniejszym wysiłku, czuje sie jak za mgłą jakbym wypila kilka kielichow,odrealnienie dusznosci tez mam jutro beda moje wyniki porownamy.
                                                    Straszne tj sad ja nawet z domu nie wychodze. jedynie na badania
                                                    TSH mialam 3 tyg temu 0,035.

                                                    A wczorajsze wyniki jakie masz??? Musisz wiedziec jakie masz badania zeby ustalic dawke. przenies sie do jedego wiarygodnego.

                                                    A zelazo do zucia probowalas??? jedz duuuzo wątrobki wieprzowej pietruszki moreli suszonych itd. MUSISZ podniesc zelazo musisz.

                                                  • agusia324 Re: Pomóżcie, doradźcie proszę... 18.05.12, 18:24
                                                    Wczorajsze wyniki wpisałam powyżej, zrobiłam tylko ft3 (51%) i ft4 (104%), tsh nie robiłam bo tydzień temu oznaczali mi tylko tsh w tym samym labie.

                                                    Chyba sie przeniosę z tej Diagnostyki, bo coś mi nie pasuje. Na razie zmniejszę troche dawkę i w przyszłym tygodniu zrobię jeszcze raz tsh, ft3, ft4 w tym szpitalnym laboratorium.
                                                    Dzisiaj jeszcze nadal jestem "zamulona" na maxa, przechodzi mi dopiero pod wieczór i wtedy czuję sie jak nowo narodzona-mam energię, trzeźwiej myślę...

                                                    Jeśli chodzi o żelazo to zostaje mi tylko wątróbka niestety, bo na wszelkie warzywa i owoce i mam alergię, na natkę pietruszki równieżsad

                                                    Ciekawa jestem Twoich wyników-mamy podobne samopoczucie. Ja obstawiam że może to być jednak rzut chorobyuncertain ale jak to sprawdzić tego nie mam pojęcia.
                                                  • agusia324 Jak się zmniejsza dawkę? 18.05.12, 22:12
                                                    Może głupie pytanie, ale... nigdy tego nie robiłam jeszcze, a mój organizm bardzo czuły jest na wszelkie zmiany, stąd zastanawiam się czy zmniejszanie dawki będzie przebiegać też z jakimś dyskomfortem, czy raczej powinnam odczuć ulgę.
                                                    Powiedzmy, że chcę zmniejszyć o 12,5ug (czyli ze 100 do 87,5ug). Lepiej zmniejszyć o 6,25 i poczekać na tej dawce np. tydzień, czy od razu mogę zacząć przyjmować dawkę o 12,5 mniejszą?
                                                    Czuję sie dużo gorzej niż wskazują wyniki, czy możliwe jest że rzeczywisty poziom hormonów jeszcze nie ma pełnego odzwierciedlenia w wynikach badań?
                                                    Jeśli będę zmniejszać dawkę to jak często mam sprawdzać wtedy stan hormonów?

                                                    Buu, boleśnie przypominam sobie jak było rok temu gdy miałam nadczynnośćsad Najgorsze, że sama sobie narobiłam krzywdę, endo kazała zostać na dawce 75ug, ale nie-ja chciałam mieć wzorcowe "60-80% normy". No i "pojechałam" za bardzo, albo za szybko?
                                                  • hashi-tess Re: Jak się zmniejsza dawkę? 18.05.12, 22:20
                                                    ja uważam, że jedno z labów mówi nie[prawdę.
                                                    Wzięłabym ostatnie wyniki i poszłabym do nich
                                                    i zapytała, które są prawdziwe.
                                                    Nie może być tak, że w ciągu kilku dni różnica w poziomach
                                                    hormonów jest tak duża.

                                                    Wynegocjuj, aby oznaczyli Ci ponownie FT4 i FT3 oraz TSH
                                                    w jednym i drugim labie.

                                                    Jeśli to jest rzut choroby, to zmniejszenie dawki,
                                                    to niedobry pomysł.
                                                  • agusia324 Re: Jak się zmniejsza dawkę? 18.05.12, 23:30
                                                    hashi-tess napisała:

                                                    > ja uważam, że jedno z labów mówi nie[prawdę.
                                                    > Wzięłabym ostatnie wyniki i poszłabym do nich
                                                    > i zapytała, które są prawdziwe.
                                                    > Nie może być tak, że w ciągu kilku dni różnica w poziomach
                                                    > hormonów jest tak duża.
                                                    >
                                                    > Wynegocjuj, aby oznaczyli Ci ponownie FT4 i FT3 oraz TSH
                                                    > w jednym i drugim labie.

                                                    Jeśli chodzi o wyniki z kwietnia, to nie wiem czy uda mi się tak zrobić bo byłam wtedy przyjęta normalnie na szpitalny oddział i nie wiem czy zechcą powtórzyć badania.
                                                    W Diagnostyce spróbuję wynegocjować, ale robiłam te badania miesiąc temu i mogą powiedzieć że przez miesiąc mogło się tak zmienić jak mi właśnie wyszło w tym drugim szpitalu (czyli teraz, 17 maja).
                                                    Może zrobić jeszcze gdzie indziej? Jutro na przykład?
                                                    Kurczę, naprawdę źle się czuję. Ledwo patrzę na oczysad Znowu nie jestem w stanie nic zrobić w domusad

                                                    >
                                                    > Jeśli to jest rzut choroby, to zmniejszenie dawki,
                                                    > to niedobry pomysł.
                                                    >
                                                    Jak rozpoznać czy to rzut? Czy wtedy nie powinno skoczyć do góry też ft3?
                                                    Jeśli zmniejszę dawkę o 6,25 to chyba nie będzie źle? Dlaczego ta tarczyca tak wariuje?
                                                    Może ja mam jakiegoś mixa?
                                                  • agusia324 Nowe wyniki z dzisiaj 19.05.12, 18:27
                                                    Powtórzyłam badania w jeszcze innym labie.

                                                    TSH 0,615 (0,27 4,2)
                                                    FT3 4,35 (3,1 6,8) 33,78%
                                                    FT4 20,44 (12,0 22,0) 84,4%

                                                    Widać z tego, że moje ft4 oscyluje w górnych granicach normy (przedwczoraj 104%, dzisiaj 84%), ale znowu te wyniki się między sobą różnią (dwa różne laby) i zupełnie nie są adekwatne do samopoczucia.
                                                    Wczoraj zmniejszyłam dawkę o jakieś 6,25 i dziś już czuję się odrobinę lepiej, choć noc była koszmarem.
                                                    W poniedziałek pójdę do tych dwóch labów, w których robiłam badania 19 i 21 kwietnia i spróbuję ponegocjować, szczególnie w Diagnostyce, bo to "moje" stałe laboratorium było no i jak widać coś u nich nie tak jest bo mi za nisko to wszystko wychodziło...
                                                    Ech, no i bądź tu mądry i się lecz samemu.
                                                    Nie wiem teraz czy mam zmienić na stałe laboratorium, czy trzymać się tej Diagnostyki. Zobaczymy co wymyślą jak im badania pokażę.
                                                    Znajomy mi podpowiedział, żebym z jednego pobrania dała próbki do dwóch różnych labów i w ten sposób sprawdziła które dobrze oznacza.

                                                    Tylko ja zgłupiałam i nie wiem teraz, które wyniki sa prawdziwe i czego się trzymać i jak dalej z dawką?
                                                    Dziwne, że TSH mi wzrosło...

                                                    Będę wdzięczna za wszelkie sugestie i podpowiedzi.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • nebiru Re: Nowe wyniki z dzisiaj 19.05.12, 19:24
                                                    Jeśli masz jakiegoś lekarza, któremu ufasz, to zapytaj jego jakie laboratoria poleca. Doświadczeni lekarze wiedza komu ufać a komu nie. Gdy poda Ci kilka takich labów, to wiesz że nie robi reklamy takiemu labowi.
                                                    Już to gdzieś na forum pisałam, że lekarz który u mnie zdiagnozował hashi (a badał kompletnie co innego)powiedział mi bym uweażała na laboratoria, bo to bardzo czułe badania i nie każde laboratorium daje prawdziwe wyniki. Polecił mi kilka na moim terenie i na szczęście numerem jeden u niego było to samo gdzie mój ośrodek zdrowia wysyła materiał do analizy. I wiesz dziwne, bo nie polecił żadnego z laboratoriów przyszpitalnych ...
                                                  • agnesssa0 Re: Nowe wyniki z dzisiaj 19.05.12, 20:00
                                                    Agusia mi TSH tez tak skacze 3tyg temu bylo 0,035 a wczorajsze wyniki mowia, ze TSH wynosi 3,030. moze tak tj w Hashi nie wiem.
                                                    Zobacz na moje wyniki mamy "w miare" podobne, prócz tego TSH i obie mamy dalej niedoczynnosc.
                                                    A Ty moze pozostan w tym labie co teraz robilas?
                                                  • agusia324 Re: Nowe wyniki z dzisiaj 19.05.12, 21:54
                                                    W ogóle tego nie rozumiem-TSH rośnie, co wskazuje na niedoczynność i większe zapotrzebowanie na hormony, a ft4 też rośnie i jest na granicy lub w początku nadczynności. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to rzut choroby-tarczyca atakowana przez p-ciała "wyrzuca" hormony, a jednocześnie zwiększa się na nie zapotrzebowanie, bo ona staje się mniej wydolna. Tylko że jeszcze wiadomo, że TSH reaguje z opóźnieniem i nie wiem jak to wytłumaczyć. No i czemu ft3 nie rośnie także?
                                                    Ja od 3 tygodni mam "infekcję" górnych dróg oddechowych-bez kataru i bólu gardła, bez gorączki tylko mega chrypa i kaszel. Jestem w trakcie badania, czy to rzeczywiście infekcja czy znowu kolejny raz "dziwne niewytłumaczalne zjawisko", jak nazywa to mój lekarz rodzinny. Bo morfologia i CRP zawsze są piękne, a ja autentycznie zdycham.
                                                    O co tu chodzi nie wie nikt prócz naszego organizmu. Jak to odkryję to chyba książkę napiszętongue_out

                                                    Agnessa, trzymaj się damy radę - tyle osób już ma hormony unormowane, to i nasze kiedys w końcu się uspokoją... tak myślęsmile

                                                    A co do labu, to niechętnie bym w nim została bo tu akurat muszę płacić nieco drożej niż w Diagnostyce no i trzeba się ruszyć osobiście po wyniki, a tak mam dostęp przez net.
                                                    Popytam jeszcze jak radzi Nebiru, poszukam przyczyny dlaczego tak powychodziły badania i zdecyduję.

                                                    Mam nadzieję że to zmniejszenie dawki nie wciągnie mnie znowu w czarną otchłań mega niedoczynności...

                                                  • pies_z_laki_2 Re: Nowe wyniki z dzisiaj 21.05.12, 01:45
                                                    Moje wiosenne zapalenie oskrzeli wyszło tylko przy osłuchiwaniu i na rtg, ani gorączki nie miałam, ani w morfologii, takie jakieś niewydarzone to było. Pierwszy tydzień kasłałam jak gruźlik, ale internistka kazała tylko płukać gardełko i czekać. Po tygodniu nadal zdychałam i inny internista kazał brać antybiotyk. Nie poprawiało mi się. Po kolejnym tygodniu było rtg i kolejna internistka zobaczyła zmiany, które nazwała zapaleniem płuc, a nie zapaleniem oskrzeli i kazała łykać inny antybiotyk. W końcu mi przeszło, chociaż kasłałam jeszcze ze dwa tygodnie.

                                                    Zakładam, że osłabiona szaleństwami tarczycy złapałam wirusa, organizm nie miał siły na obronę, więc nie walczył (gorączką), przez co stał się łupem bakterii zapalenia oskrzeli / płuc. Dlaczego tak uważam?

                                                    Od roku powoli ale systematycznie schodzę z bardzo wysokiego tsh (75) w stronę normy. W listopadzie 2011 tsh miałam już około 1, ale fT4 nagle wyleciało powyżej 100%. Dawki nie zmieniłam. W styczniu 2012 tsh mi skoczyło ponad 6, a wolne T4 spadło poniżej normy. Po powolnym zwiększeniu dawki z 50 do 100 wyniki mi się normują. Jestem bardzo słaba, ale mam nadzieję, że teraz już nie będę łapać każdego wirusa...
                                                  • agusia324 Nie mogę ustawić dawki-jest gorzej:-( Pomóżcie... 19.06.12, 18:24
                                                    Mimo obniżenia dawki o 12,5ug moje wyniki nadal są "rozjechane" i to sporo. TSH i ft4 wzrosło, a ft3 spadło...
                                                    Coś jest nie tak, może ktoś mi podpowie o co chodzi?

                                                    Wyniki z dzisiaj (19.06.2012)
                                                    TSH 1,0 (0,27-4,2)
                                                    FT4 23,44 (12-22) 114,4%
                                                    FT3 4,11 (3,1-6,8) 27,3%

                                                    wyniki sprzed miesiąca (robione w tym samym labie):
                                                    TSH 0,615 (0,27-4,2)
                                                    FT4 22,41 (12-22) 104,0%
                                                    FT3 5,0 (3,1-6,8) 51,35%

                                                    czuję się bardzo kiepsko, nie wiem czy od tarczycy czy infekcji (wykryto u mnie borelioze, chlamydiozę i bartonellę).
                                                    Niedługo zaczynam leczenie antybiotykami. Czy antybiotyki mają jakiś wpływ na funkcjonowanie tarczycy, na zapotrzebowanie na tyroksynę? Jaki odstęp czasowy powinnam zachować między abx a tyroksyną?
                                                  • agusia324 Re: Nie mogę ustawić dawki-jest gorzej:( Pomóżcie 21.06.12, 15:05
                                                    Bardzo proszę o odpowiedź...
                                                    naprawdę źle się czuję przy tak rozjechanych hormonach
                                                    nie wiem co robić?

                                                    dziś obniżyłam trochę dawkę, ale chyba nie tędy droga. Śpię na stojąco sad
                                                  • agusia324 Re: Nie mogę ustawić dawki-jest gorzej:( Pomóżcie 25.06.12, 11:31
                                                    up


                                                    bardzo proszę, podpowiedzcie coś...
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Nie mogę ustawić dawki-jest gorzej:( Pomóżcie 26.06.12, 12:52
                                                    Prawdopodobnie masz rzut choroby. Może to od pogody, od stresu, wirusa, zmarznięcia, przegrzania czy z jakiegokolwiek innego powodu. Albo bez powodu sad

                                                    Właściwie jedyne, co dziewczyny na ten temat doradzały, to "przeczekać". Zmniejszanie dawki nie pomaga, jak widzisz. Endo nic nie poradził? Byłaś u jakiegoś lekarza?

                                                    Może akurat teraz warto byłoby dodać ciut Novo?
                                                  • agusia324 Re: Nie mogę ustawić dawki-jest gorzej:( Pomóżcie 26.06.12, 23:21
                                                    Tylko czy możliwe, by ten "rzut" trwał dwa miesiące? I jest coraz gorzej, tzn coraz większa różnica między hormonami - ft4 idzie do góry (ponad normę), a ft3 dąży do zera... w rzucie chyba obydwa hormony rosną?
                                                    czuje się nadczynnie z mega depresją (zapewne od poziomu ft3) sad
                                                    nie wiem czy to samo się jakoś wyrówna, czekać jeszcze chwilę?

                                                    u endo nie byłam-ja już dawno nie chodzę do endosad nie znalazłam lekarza, który patrzy na samopoczucie pacjenta i wiąże to z poziomem hormonów. FT3 w ogóle nie istnieje, a ft4 tylko czasami... TSH mam w normie, więc o co chodzi? O Novo pewnie nawet nie słyszeli, bardziej o psychiatrze i cudownych pigułkach, które na pewno rozwiążą mój problemuncertain
    • agusia324 Problem z Ft3 - co robić? 14.07.14, 13:15
      Witajcie,
      długo się nie odzywałam, ale głównie dlatego, że jako tako udało mi się metodą prób i błędów ujarzmić tarczycę, chociaż bywały wzloty i upadki. Najważniejsze, że dawałam radę smile.
      Niestety w maju zaczęło spadać systematycznie ft3, aż osiągnęło poziom poniżej normy.
      Poniżej podaję moje ostatnie wyniki badań:

      31.05.2014
      TSH 0,95
      Ft3 5,14%
      Ft4 75,4%
      Letrox 100ug

      01.07.2014
      TSH 1,32
      Ft3 -2,7%
      Ft4 117,1%
      zmniejszam Letrox do 75ug

      12.07.2014
      Ft3 -9,46%
      Ft4 37%
      Dawka Letroxu 75ug

      Dodatkowo zrobiłam:

      wit D3 metabolit 25OH 28,6 (30-100)
      ferrytyna 12 (13-150)
      kwas foliowy 4,31 (4,6-18,7)
      wit B12 521 (191-663)

      Nie muszę chyba pisać, jak się czuję przy takich wynikach.
      Czy spadek Ft3 jest związany z niedoborami? U mnie ciężko je uzupełnić (problemy z wchłanianiem), do tego nie toleruję żelaza w żadnej postaci.

      Postanowiłam za zgodą i z polecenia lekarza spróbować delikatnie podnieść Ft3 biorąc Thybon.
      Tutaj prośba - czy mógłby się odezwać i podpowiedzieć mi ktoś doświadczony w tym temacie, szczególnie chodzi mi o początkowe dawkowanie, co ile zwiększać dawki, jakie mogą być reakcje? czy jet sens w ogóle w takim przypadku brać T3? Czy po takim spadku Ft4 mam znowu zwiekszyć dawkę Letroxu?

      Zaczęłam od 2,5 ug rano, jednak mam po nim wrażenie "zatykania", duszności, zawroty głowy. Nie wiem czy może być taka reakcja organizmu?

      Pozdrawiam i dziekuję za wszystkie podpowiedzi.
      • muktprega1 Re: Problem z Ft3 - co robić? 15.07.14, 17:47
        Witaj
        Biorę Thybon od 2012roku, ale startowałam z nim z poziomem Ft4 powyżej 60%. Moim zdaniem najpierw trzeba doprowadzić do dobrego poziomu Ft4 a dopiero potem dozować po okruszku Ft3, aż do dobrego poziomu obydwu.
        > 12.07.2014
        > Ft3 -9,46%
        > Ft4 37%
        > Dawka Letroxu 75ug
        Dobrze widać, że miałaś rzut w tych miesiącach, gdzie Ft4 było powyzej normy, a po rzucie hormony naturalnie spadają i Twoje spadły ale dodatkowo zmniejszyłaś poziom Ft4, co zaowocowało Ft4 37%
        Powiem co na dzień dzisiejszy zrobiłabym będąc na Twoim miejscu:
        1- wrócić do dawki 100 tyroksyny (obecnie masz niedoczynność) ale po 12,5 (czyli 1/2 z tabletki 25)przez kilka dni i potem następną 12,5
        2 - zbadałabym po 4 tygodniach na pełnej dawce 100 na czczo proporcje hormonów Ft4 i Ft3 i wtedy w zależności od wyniku - ciąg dalszy
        3- Na razie nie brałąabym Thybonu do ustawienia dawki Ft4 w wyższych normach
        4 - zmian w skojarzonym dawkowaniu T4 i T3 najlepiej dokonywać pojedynczo, tzn najpierw jeden hormon a po sprawdzeniu wyników drugi. Podnosząc obydwa nigdy nie bedziesz wiedziała, co tak naprawdę zadziałało smile
        Tyle z moich doświadczeń.
        Jak wprowadzisz dodatkowy T3 szybko działający, będąc w niedoczynności, bo Ft4 poniżej połowy norm, to nie będziesz się dobrze czuła.

        > wit D3 metabolit 25OH 28,6 (30-100)
        > ferrytyna 12 (13-150)
        > kwas foliowy 4,31 (4,6-18,7)

        Ferrytyna i kwas foliowy ponizej normy = anemia chorób przewlekłych jakim jest Hashimoto, wszystko do natychmiastowego uzupełnienia. Być może, ze Ft3 tak leci z powodu tych niedoborów i np po uzupełnieniu
        Jakie powinny być poziomy ferrytyny i D3, żeby hormony i Ty dobrze funkcjonowały:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,142301526,151865168,Re_Moja_walka_o_normalnosc_guz_rak_hormony.html
        zwróć uwagę na magnez smile
        • muktprega1 Re: Problem z Ft3 - co robić? 15.07.14, 17:51
          Być może, ze Ft3 tak leci
          > z powodu tych niedoborów i np po uzupełnieniu
          dokończenie zdania:
          T4 hormony ogólnie się podniosą, poprawi się przemiana i twoje samopoczucie. Może też się okazać, że problem nie tkwi w braku T3 a właśnie w brakach o których pisałaś i są widoczne w badaniach.
          • agusia324 Re: Problem z Ft3 - co robić? 15.07.14, 19:40
            Bardzo Ci dziękuje za odpowiedź. Też sobie tak myślałam, że może ta nadczynność to były rzuty, związane np z sezonem alergicznym (jestem mega alergikiem i wiosna fatalnie się czuję), bo już drugi raz była taka sytuacja, że mi ft4 wyjechało ponad normę, jednak za pierwszym razem ft3 spadło "tylko" do 30%.
            Druga sprawa, to właśnie te niedobory i kwestia ich uzupełnienia. Biorę już kwas foliowy, zwiększyłam D3, do tego od dłuższego czasu suplementuję selen, cynk, mangan i właśnie magnez (doustnie, dożylnie i przezskórnie wink). Problemem może być żelazo, bo tak jak wspomniałam nie toleruje tabletek ani zastrzyków, więc pozostają metody naturalne, a na ile mi sie to wchłonie? nie wiem.

            Już wiem, że nie toleruję Thybonu. Dzisiaj po małej dawce (poniżej 2,5 ug) myślałam że zwariuję, miałam kosmiczne objawy nadczynności. chyba na razie podziękuję i zrobie tak jak mi radzisz, czyli znowu podniosę ft4 zwiększając dawkę Letroxu. Nie wiem za bardzo jak tu ucelować z dawką, bo przecież "zablokowała" się całkowicie przemiana...
            Najgorszy jest fakt, że ft3 cały czas jest na minusie, a ja muszę w miarę szybko postawić się na nogi uncertain.

            Dlaczego osoby z niską ferrytyna źle tolerują T3?
            Czy mozliwe jest, by po trzech dniach brania Thybonu ft3 ciut "drgnęło" do góry?
            • agusia324 co z tym żelazem???? 18.09.14, 13:50
              w jakis cudowny sposób moje ft3 zaczęło wzrastac, ostatni wynik to ft3 55%, ft4 65% (jestem na 100 ug Letroxu).
              Niestety czuję się fatalnie, zmęczenie, totalne osłabienie, brak sił w kazdej komórce ciała, wariacje z sercem. Okropne uczucie zimna, zimne nogi, ręce itp. Zawroty glowy, mroczki przed oczami. No i przede wszystkim problemy żołądkowo-jelitowe, bóle, gniecenie, kolki... i dusznośc, uczucie braku tlenu.
              Całe dnie tylko leżę, juz nie wiem co mi jest.
              Skoro tarczyca w normie, to co tym razem???

              Zrobiłam kilka badań i morfologie mam OK:
              RBC 5,03 (3,5-5,8)
              HGB 14,9 (12-18)
              HCT 45,7 (35-50)
              MCV 90,8 (80-97)
              MCH 29,6 (26,5-33,5)
              MCHC 32,6 (31,5-36)
              RDW 13,3 (11-15)

              ale żelazo jest poniżej normy:
              Fe 44 (56-140)

              Czy brak żelaza może być przyczyną mojego samopoczucia?
              Lekarka nie dała mi tabletek, bo i tak ich nie wchłaniam, powiedziała też że morfologie mam super wiec nie trzeba.
              Czy faktycznie dam radę uzupełnić niedobór samą dietą?
              Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś badania?

              Pozdrawiam smile
              • kk2011 Re: co z tym żelazem???? 19.12.14, 10:16
                Czy ty Agusiu miałaś kiedyś ból pod żebrami i czy to przeszło?
                Proszę odpisz , może coś podpowiesz gdzie szukać przyczyny.
    • iwonka1907 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 19.12.14, 21:50
      Witam może ktoś mi pomoże odczytać te wyniki, do lekarza jestem umówiona po Nowym Roku.
      Tylko boje sie ze bedzie tak jak ostatnio czyli każą obserwować, a ja wykańczam sie fizycznie i psychicznie tez sad
      Dokładnie rok temu badania miałam takie TSh 0,76 norma (0,38-4,31) Ft3 3,15 norma (2,10-3,80) Ft4 1,66 norma (0,82-1,63) obliczyłam i procentowo było wtedy ft4 103,70% i ft3 61,76%
      A wyniki z grudnia tego roku sa takie Tsh 1,28 (0,38-4,31) Ft3 2,01 (2,10-3,80). Ft4 1,04 (0,82-1,63). Procentowo wychodzą tak ft4 27,16% i ft3 -5,29%
      Bardzo proszę o jakaś poradę ..... I z góry uprzejmie dziękuje smile iwonka
      • iwonka1907 Re: POMOCY-nowe wyniki:-( 24.12.14, 22:17
        Zrobiłam jeszcze badania dodatkowo anty tg mam 349 gdzie norma wynosi do 114 miała któraś z was cos podobnego ?
        Iwonka1907
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka