arronia
23.11.11, 12:08
Drodzy forumowicze, często pojawia się tu stwierdzenie, że za samopoczucie i objawy odpowiada głównie FT3.
Jako że u mnie jest niskie (dół normy), to zwróciłam na nie uwagę endokrynologowi podczas ostatniej wizyty. Nie przejął się. Mówił, że to nie jest kluczowe. Samopoczucie mam wcale nie takie złe (choć to trudno oddzielić, co jest od tarczycy, co od innych przygód zdrowotnych). Więc się do podwyższania dawki aż tak nie pchałam.
Ale tak mnie natchnęło - poczytałabym o tym, jaką rolę odgrywa FT3. Jak się ma do samopoczucia, do odczuwania "objawów niedoczynnościowych". Podrzucicie coś? Podpowiecie?