Dodaj do ulubionych

gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3?

18.06.12, 20:54
czy moze mnie ktos oswiecic i podac linki do autentycznie naukowych zrodel, wg ktorych badanie poziomu ft3 ma sens oraz ze leczyc pacjenta nalezy na podst oznaczen ft4/3 a nie wylacznie tsh.

zalezy mi na tekstach zrodlowych, a nie czyis opiniach, ksiazkach czy juz nie daj Boze blogach.

za linki serdecznie dziekuje!
Obserwuj wątek
    • nebiru Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 18.06.12, 22:39
      Jestem żywym przykładem że diagnozowanie na podstawie TSH to bzdura. Kto by mnie zaczął leczyć przy TSH 1,8? No kto? A to "pech" że mnie zdiagnozowano a mogłam umrzeć zdrowa ...a było już blisko.
      Miałam chyba z piekła rodem szczęście, że w swojej wędrówce od lekarza do lekarza trafiłam na fachowca. on miał tylko USG tętnic zrobić, ale z mojego głosu, wyglądu aż krzyczało hashi i tylko0 on to dostzregł a potem przepisał i pierwszą dawkę hormonów. A rodzinny nie mógł sie nadziwić "jak on na to wpadł co mi jest"...
      A co do TSH, fT3 i fT4? Otóż TSH sobie skacze jak mu wygodnie ( o moich objawach i samopoczuciu przeważnie nić nie mówi).fT4 od lutego mam to samo ...a czułam się w tym czasie różnie, raz wspaniale, raz fatalnie ..Jak tak patrzę na wyniki to tylko fT3 tak naprawdę pokazuje że mój organizm stopniowo zaczyna odczuwać że biorę hormon i mimo chwilowychpogorszen, to jednak wróciłam z dalekiej podróży jeśli chodzi o mój ogólny stan.
      O roli badań fT3 u dziewczyn, które mają zła p[rzemianę lewotyroxyny chyba pisać nie trzeba.
      A gdzie "naukowe uzasadnienie"? A kto naukowo wiedział o istnieniu hashimoto jakieś 100 lat temu? Po prostu stan wiedzy na ten temat systemtycznie rośnie. A kto o chorobie może wiedzieć więcej od samych chorych? Po prostu nalezy słuchać chorych i wyciagać wnioski bo na tym chyba polegaja badania.
      I jeszcze jedno. Żadna z nas nie jest idiotką by wydawać dodatkową kasę na coiś co by się nie zmienbiało i naprawdę nie odzwierciedlało naszego stanu.
    • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 18.06.12, 23:19
      miłej i owocnej lektury.

      www.abbottdiagnostics.pl/nauka/abbott-voice/
      • rosteda Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 00:37
        Strona dr. Brakebusch
        www.hashimotothyreoiditis.de/index.php/hormone/hormonregelung
        Zreszta w swojej ksiazce tez na ten temat pisala.
        Wprawdzie zaznaczylas ze nie chcesz ksiazek jako zrodla, ale ta autorka jest lekarzem specjalista od chorob tarczycy.

        Artykul kliniki internistycznej
        www.habichtswaldklinik.de/media/files/newsletter%20naturheilkunde/Naturheilkundlicher_Newsletter_April_2007.pdf
        Jak wpiszesz w google haslo to znajdziesz duzo artykulow na ten temat ale na obcojezycznych stronach.

    • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 06:54
      lektura nr1- abbott voice 6:

      badanie ft3 nie ma sensu w przypadku diagnozowania chorob niedoczynnosci, gdyz ma niewielka swoistosc i czulosc

      cdn

      • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 07:03
        www.hashimotothyreoiditis.de/index.php/hormone/hormonregelung

        tutaj natomiast, ze badanie wolntch hormonow moze miec jakas wartosc jedynie w przypadku ft4
      • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 07:52
        cherrie napisała:

        > lektura nr1- abbott voice 6:
        >
        > badanie ft3 nie ma sensu w przypadku diagnozowania chorob niedoczynnosci, gdyz
        > ma niewielka swoistosc i czulosc
        >
        > cdn
        >

        wyrwany cytat może wyglądać równiez tak:

        U pacjenctów z wolem mieszkających na terenach ubogich w jod, poza TSH powinno się oznaczać również FT3 w celu wykrycia
        T3-toksykozy spowodowanej ogniskową lub wieloogniskową autonomią wydzielniczą tarczycy.


        Czy to oznacza, że konieczność oznaczania FT3 jest tylko i wyłącznie
        na terenach ubogich w jod?

        Czy wynik FT3 bez oznaczenia FT4 ma sens?
        w/g mnie o niczym nie mówi.
        • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 08:39
          to juz wg mnie wyjatki

          prawda jest bruralna, ala sama przekonuje sie, ze ft3 nie warto oznaczac u chorych na hashimoto, poniewaz:
          1. u osob suplementujacych t4 zawsze bedzie nierownowaga pomiedzy ft4/3 i ciezko aby chemia dogonila nature,
          2. u w/w osob czesto wystepuja schorzenia wspolistniejace jak np. depresja, ktora moze dawac nieswoiste objawy typu: zmeczenie, tycie,
          a ktore czesto interpretowane sa jakio niskie ft3, A wiec ... tarczyca.

          prawda jest tez taka, ze zdarzaja sie jakies dzienne zawirowania hormonow, rzuty choroby, wirusy i inne oslabienia, ktore latwiej zrzucic na kark problemow z tarczyca i zlym leczeniem, niz przyznac, ze to cos innego.

          • wierka-5 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 09:16
            lektura nr1- abbott voice 6:

            badanie ft3 nie ma sensu w przypadku diagnozowania chorob niedoczynnosci, gdyz ma niewielka swoistosc i czulosc
            Nie ma sensu przy diagnozowaniu chorób tarczycy bo może być wysokie zarówno w niedoczynności jak i w nadczynności.
            Czym innym jest diagnozowanie, a czym innym monitorowanie.
            Mnie też kiedyś interesowało badanie hormonów tarczycy, sprawdzałam wiadomości z forów
            i przekonałam się do oznaczeń wszystkich hormonów na podstawie doniesień zagranicznych i swoich doświadczeń- moje najwyższe TSH -2.
            Nie podam gotowych linków bo musiałabym mieć czas na ich wyszukanie.


          • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 09:58
            cóż, ty sie przekonujesz że nie ma sensu
            ja wprost przeciwnie
            bo spadek ft3 owocuje depresyjnym samopoczuciem, tyciem, różnymi objawami niedoczynności - i w cudowny sposób zaczyna mijać gdy koryguję dawkę i ft3 rosnie

            ty możesz uważać że to sugestia... ale wiesz, migrena lub jej brak to w moim przypadku cholernie dobry argument by trzymać ft3 na przyzwoitym poziomie....
          • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 10:17
            cherrie napisała:

            > to juz wg mnie wyjatki
            >
            > prawda jest bruralna, ala sama przekonuje sie, ze ft3 nie warto oznaczac u chor
            > ych na hashimoto,

            zaraz, zaraz.
            nikt na forum nie każe oznaczać FT4 i FT3,
            zawsze są to tylko propozycje.


            poniewaz:
            > 1. u osob suplementujacych t4 zawsze bedzie nierownowaga pomiedzy ft4/3 i ciezk
            > o aby chemia dogonila nature,


            to kompletna nieprawda.
            Jest wiele osób, które po uzupełnieniu niedoborów występujących
            w n/schorzeniu mają hormony na podobnym poziomie.
            Ja jestem jedną z nich.

            > 2. u w/w osob czesto wystepuja schorzenia wspolistniejace jak np. depresja, kto
            > ra moze dawac nieswoiste objawy typu: zmeczenie, tycie,

            skąd masz takie info?

            Ja nie mam żadnych dodatkowych schorzeń,
            a obniżony nastrój w moim przypadku jest efektem
            życia. Znasz osobę, która nigdy nie ma takich stanów?
            Ja nie.
            Faktem jest, że u hashimotek ten stan występuje częściej,
            ale syntetyczna tyroksyna czy specyfik naturalny zwierzęcy
            nie zastąpi pracy tarczycy.


            > a ktore czesto interpretowane sa jakio niskie ft3, A wiec ... tarczyca.

            z tym się nie zgadzam na podstawie własnego dośw.

            >
            > prawda jest tez taka, ze zdarzaja sie jakies dzienne zawirowania hormonow, rzut
            > y choroby, wirusy i inne oslabienia, ktore latwiej zrzucic na kark problemow z
            > tarczyca i zlym leczeniem, niz przyznac, ze to cos innego.

            czy to jest złe?
            Przecież żyjemy i nic nie może być trwałe.

            Mogę napisać, że jestem świadomą hashimotką
            i żaden lekarz nie ustawia mi hormonów bo robię
            to samodzielnie. Potrafię też monitorować inne niedobory
            występujące w n/schorzeniu.

            Jeśli uważasz, że masz dodatkowy problem oprócz
            hashimoto, to staraj się go drążyć i rozwiązać.


            Oczywiście trudno mi napisać, że żyję jak osoba,
            która nie ma problemów z tarczycą bo to pewnie
            będzie nieprawda. Choćby dlatego, że codziennie
            rano muszę pamiętać o lewo-tyroksynie, co kilka
            m-cy muszę pobiec do labu i zlecić wcale nietanie
            badania hormonalne i pod kątem niedokrwistości.

            Ale są też bonusy.
            Wyglądam zdecydowanie młodziej od rówieśniczek.
            Opycham się każdym posiłkiem bo wybieram potrawy
            i art. spożywcze, które nie są jedzeniem śmieciowym
            i adekwatnym do potrzeb mojego organizmu.
            Nie mam sił na aerobik, ale dużo jeżdzę na rowerze
            i chodzę po górach.
            Uważam, że to schorzenie nauczyło mnie pokory
            i docenianie tego co mam.

            Tess

            >
            • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 11:12
              ja tez dlugo drazylam temat, bo sama mialam niskie ft3. jednak lekarze w pl i w uk ( bo tam bylam zdiagnozowana i leczona przez rok) maja dokladnie takie same standardy.

              nie bardzo rozumiem natomiast, dlaczego owa nagonka na monitorowanie (jesli juz nawet nie diagnozowanie) jest wylacznie w internecie.
              sadze, ze lekarze ktorzy niby badaja ft3 robia to wylacznie na zasadzie " szamarzenia" aby pokazac pacjentowi, ze interesuje ich cos wiecej, lub wylacznie na zasadzie konkurencyjnosci w stosunku do innych endo.

              osobiscie chcialabym, aby to co piszecie bylo prawda, ale poki co, troche na zasadzie adwokata diabla... nie ma na to prawdziwych dowodow. jesli byly nawet jakies badania, to pewnie na zbyt malej grupie kontrolnej aby mozna je bylo brac pod uwage.

              poki co, propagowany na forum poglad szukania odpowiedniego endokrynologa, ktory bedzie leczyl zgodnie z sugestiami forumowiczow przyczynia sie do nabijania kasy endokrynologom.
              ja tez na poczatku myslalam, ze to kwestia zlego wyboru lekarza. niestety, odwiedzilam 4 czy 5 i kazdy, niezaleznie czy w pl czy uk, twierdzi to samo.

              dlategi niestety doswiadczenia niektorych forumowiczow nie sa poparte naukowosad
              • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 12:25
                cherrie napisała:

                n/t lekarzy /medyków/ napisałam wiele postów
                przez, które było wiele nagonek na mnie.
                więcej nie zamierzam się powtarzać.

                >
                > dlategi niestety doswiadczenia niektorych forumowiczow nie sa poparte naukowo:-
                > (

                no wiesz, badania prowadzą ogromne firmy farmaceutyczne
                czy uczelnie. Nie wymagaj od forum takich działań.

                Najlepszym lekarzem jesteś sama dla siebie pod jednym wszakże
                warunkiem - musisz posiąść wiedzę n/t.

                Ja w czasie dochodzenia do zdrowotności
                siedziałam na necie i wertowałam strony medyczne pod kątem
                tarczycy. Na górze strony jest wiele zamieszczonych informacji,
                musisz tylko poczytać ze zrozumieniem.

                Jeśli jednak uważasz, że oznaczanie FT3 nie ma sensu,
                to nie oznaczaj. Najważniejsze, abyś to Ty się dobrze czuła.
              • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 15:30
                gdyby to ft3 było tak kompletnie nieistotne to chyba nie produkowano by Novothyralu czy Armouru czy thybonu
                bo po co?
                nikt by tego nie potrzebował nie kupował - a więc i nie produkował

                a, od czasu gdy biorę Novo lekarz zawsze zleca mi ft4 i ft3
                fakt, wcześniej niechętnie ale ponieważ JA robiłam sobie sama to były dowody na to że u mnie to istotne, sam lekarz z westchnieniem stwierdził że są pacjenci u których badanie samego TSH jest niemiarodajne smile
                • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 16:08
                  co z tego, ze sa te leki, jak lekarze ich nie przepisuja?
                  czytalam tez, ze przeprowadzono badania, ktore wykazaly, ze nie ma (istotnej) roznicy miedzy leczeniem t4, a t4+3
                  to wlasnie z tego powodu lekarze tych lekow nie przepisuja. poza tym, istotne jest, ze ryzyko komplikacji w zwiazku z suplementacja t3 jest duzo wyzsze niz w przypadku samego t4.

                  w moim przypadku, kiedy zrobilam dodatkowo ft4 i ft3, i roznica byla spora, lekarz wyjasnil mi, ze to najnormalniejsze w swiecie, a jak juz bardzo mi zalezy na wyzszym ft3, to moge sobie selen lykac i tyle.
                  pozniej faktycznie doczytalam, ze w 99% przypadkow przyczyna niskiego ft3 jest niedobor selenu.
                  wiec jesli juz ktos chce i bada sobie wolne hormony, i wyjdzie mu niskie ft3, to chyba lepiej kupic sobie selen niz wydawac setki zl na poszukiwanie lekarza widmo, ktory przepisze cudowny novothyral.
                  • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 21:48
                    cherrie napisała:

                    > co z tego, ze sa te leki, jak lekarze ich nie przepisuja?

                    to jest nie prawda.
                    Na forum jest wiele osób, które zażywają novo
                    przepisane przez medyka.


                    > czytalam tez, ze przeprowadzono badania, ktore wykazaly, ze nie ma (istotnej) r
                    > oznicy miedzy leczeniem t4, a t4+3

                    może podaj link do tej info.


                    > to wlasnie z tego powodu lekarze tych lekow nie przepisuja. poza tym, istotne j
                    > est, ze ryzyko komplikacji w zwiazku z suplementacja t3 jest duzo wyzsze niz w
                    > przypadku samego t4.


                    ryzyko istnieje jeśli specyfik ten jest żle dawkowany
                    lub niepotrzebnie przepisywany bo nie każda osoba go potrzebuje.

                    >
                    > w moim przypadku, kiedy zrobilam dodatkowo ft4 i ft3, i roznica byla spora, lek
                    > arz wyjasnil mi, ze to najnormalniejsze w swiecie, a jak juz bardzo mi zalezy n
                    > a wyzszym ft3, to moge sobie selen lykac i tyle.

                    można sobie łykać selen, a powiedziałabym, że jest bardzo potrzebny.
                    Jednak w przypadku braków współuczestników konwersji
                    T4 w T3 sam selen nie pomoże.

                    > pozniej faktycznie doczytalam, ze w 99% przypadkow przyczyna niskiego ft3 jest
                    > niedobor selenu.
                    > wiec jesli juz ktos chce i bada sobie wolne hormony, i wyjdzie mu niskie ft3, t
                    > o chyba lepiej kupic sobie selen niz wydawac setki zl na poszukiwanie lekarza w
                    > idmo, ktory przepisze cudowny novothyral.

                    Dla mnie osobiście novo nie jest cudownym lekiem
                    bo ja mam wspaniała przemianę T4 w T3.
                    Zażywając go zrobiłabym sobie ogromną krzywdę.


                    Na zakończenie dyskusji napiszę, że z braku hormonu
                    FT3 będziesz miała problemy z sercem, bolące stawy,
                    depresję, anemię, brak sił i inne niedogodności
                    związane z niedoczynnością.
                    Będziesz kolebała się od jednego specjalisty do drugiego.
                    A z każdą wizytą u nich będziesz zażywała większą garść
                    medykamentów.

                    Mogę Ci już teraz współczuć bo znam to z autopsji.

                    --
                    To podróż jest ważna, a nie cel.
                  • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 23:44
                    kto nie przepisuje to nie przepisuje
                    na lekarza nie wydałam ani złotówki, od samego poczatku chodzę na NFZ
                    jestem obecnie leczona Novothyralem
                    i tak, gdy na próbę odwiedziłam lekarza bliżej mnie to powiedział -cytacik - "ja tym lekiem nie leczę"
                    trzeba było widzieć minę mojego stałego endo któremu o tym opowiedziałam smile

                    nikt tu cię nie namawia do brania Novo
                    nikt cię nie zmusza do badania ft4 i ft3
                    ja też byłam kiedyś dość sceptyczna, pięć lat leczenia i obserwowania co robi mój organizm w zależności od dawek i wyników zrobiło swoje

                    nam nie zależy na "ładnych poziomach hormonów ft4 i ft3"
                    nam zależy by czuć się jak najlepiej z tą naszą chorobą
                    jeśli ktoś ma szczęście że np. dawka dobierana na podstawie TSH daje w efekcie super samopoczucie to wspaniale
                    problem w tym że takich osób nie jest aż tak wiele...

                    novothyral to żaden cud, ot lek co jednym jest potrzebny a innym nie
    • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:43
      Oto kilka wyimków na tematy związane z fT3. Część już podawałam w innym wątku na zbliżony temat, reszta pochodzi ze szperania w necie. W cytatach podano jedynie pośrednio jak działa fT3 (szczególnie w nadmiarze), ale są to materiały stricte medyczne, nic tam nie ma z opinii moich czy innych chorych, które mogłyby być subiektywne i jako takie nie nadają się do powoływania się na nie u lekarza. Lekarz bazuje na wynikach badań naukowych i na opublikowanych pracach na temat, i to właśnie jest medycyna oparta faktach (ang. Evidence-based medicine, EBM).

      Popularne książki są oczywiście przydatne, pomocne i ogólnie świetne, sama mam i czytuję, ale to co wydrukowane nie zawsze należy do dzieł, na które można się powoływać. Jeśli zaś chcesz rozmawiać z lekarzem, musisz mieć w odwodzie materiały, które przemówią do lekarskiego rozumu. Popularny poradnik może nie wystarczyć. A więc są to źródła stricte medyczne, może się przydadzą 
      ===

      "Dlatego w celu pewnego rozpoznania postaci niedoczynności tarczycy należy równocześnie oznaczać stężenia TSH i FT4 w surowicy. Stężenie FT3 w surowicy przez długi czas pozostaje prawidłowe (preferencja produkcji aktywnego hormonu T3, a nie prohormonu T4). Zmniejszenie stężenia FT3 świadczy o ciężkiej, długotrwałej niedoczynności tarczycy.„ (- www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=59594&_tc=B6BCA58E24DE9B15627097D71D87FF03 )
      ===

      W badaniach hormonalnych w pierwotnej niedoczynności tarczycy mamy do czynienia z obniżonymi wartościami stężeń fT3 i fT4, natomiast stężenie TSH jest podwyższone. We wtórnej niedoczynności tarczycy stężenia wszystkich hormonów (fT3, fT4, TSH) są obniżone. (- www.psychiatria.pl/specjalista/ep,293,nabyta-niedoczynnosc-tarczycy,box-spec#.TsV_EfIjYVk )

      cdn
      • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:44

        „Pytanie 2. Jaka jest rola preparatów zawierających T3 i T4 w leczeniu niedoczynności tarczycy?
        W Polsce aktualnie dostępny jest jeden preparat zawierający trijodotyroninę (T3) i tyroksynę (T4). Okres półtrwania T4 wynosi około 190 godzin (8 dni) i jest ona prohormonem o małej aktywności, z którego na drodze konwersji powstaje T3 - hormon o dużej aktywności tyreometabolicznej i jednocześnie o znacznie krótszym okresie półtrwania (ok. 12 h). Stosowanie preparatów zawierających T3 rezerwujemy dla przypadków z zaburzeniami konwersji T4 do T3, z małym stężeniem wolnej T3 w surowicy (FT3) i z objawami klinicznymi niedoczynności tarczycy, a także w razie trudności z uzyskaniem normalizacji TSH podczas leczenia substytucyjnego samą L-tyroksyną. Przy podejmowaniu decyzji o zastosowaniu preparatu zawierającego T3 należy pamiętać, że ten bardziej aktywny hormon może spowodować nasilenie objawów ubocznych, co ma szczególne znaczenie u osób w podeszłym wieku i z chorobami serca.” (...)

        „Pytanie 8. W jakich sytuacjach zmniejszenie stężenia TSH w surowicy przy prawidłowych stężeniach FT3 i FT4 jest przeciwwskazaniem do operacji planowej i do operacji pilnej?
        W przypadku operacji pilnej małe stężenie TSH przy prawidłowych wartościach FT3 i FT4 nie jest przeciwwskazaniem do operacji. W przypadku zabiegów planowych zdecydowanie lepiej doprowadzić do normalizacji TSH, choć w razie operacji pozatarczycowej nie powinno to mieć istotnego znaczenia. Pamiętajmy jednak, że stres związany z samą operacją może nasilić objawy nadczynności tarczycy. Największe znaczenie ma to w przypadku operacji gruczołu tarczowego u chorych leczonych z powodu nadczynności tarczycy, i między innymi dlatego dążymy u nich do wyrównania, a nawet do uzyskania nieco większych wartości TSH. Natomiast u chorych leczonych z powodu niedoczynności tarczycy, w tym również po tyreoidektomii, zmniejszenie stężenia TSH w surowicy wynika jedynie z nadmiernej dawki L-tyroksyny, co można łatwo skorygować, zmniejszając nieco dawkę leku. Tych chorych można kwalifikować do operacji, jeśli mają prawidłowe stężenie FT3, niezależnie od stężenia TSH, gdyż nie są oni zagrożeni wystąpieniem nadczynności tarczycy podczas zabiegu.”

        „Pytanie 13. Kiedy u kobiety w ciąży ze zmniejszonym stężeniem TSH i z prawidłowymi stężeniami FT3 i FT4 należy rozpoznać utajoną nadczynność tarczycy i kiedy włączyć leczenie? Jak ten stan odróżnić od fizjologicznego zmniejszenia stężenia TSH w ciąży?
        Odróżnienie fizjologicznego zmniejszenia stężenia TSH w surowicy od utajonej nadczynności tarczycy jest dość trudne, jednak w I trymestrze ciąży, gdy stężenia FT3 i FT4 są prawidłowe, zwykle nie ma potrzeby wykonywania dodatkowych badań. W razie istotnego podejrzenia choroby tarczycy pomocne w różnicowaniu może być oznaczenie przeciwciał przeciwko receptorowi dla TSH (TRAb) oraz przeciwko tyreoperoksydazie i przeciwko tyreoglobulinie. Nie zmienia to jednak naszego postępowania - nawet w razie rozpoznania subklinicznej nadczynności tarczycy nie stosujemy leków tyreostatycznych. Leki włączamy tylko w przypadku jawnej nadczynności tarczycy (zwiększenie stężenia FT4 i/lub FT3).”
        Medycyna Praktyczna 2011/08, prof. dr hab. med. Marek Ruchała (-źródło: - www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=61537&l=1181&u=39879129&_tc=52C58F175EBA4422A72658B2DA41B2B2) )
        ===

        Obrzęki podskórne (tzw. obrzęk śluzowaty – skutek nagromadzenia glikozaminoglikanów (kwas hialuronowy) zatrzymujących wodę (dotyczą twarzy, zwłaszcza powiek), których syntezę hamuje T3) (- pl.wikipedia.org/wiki/Niedoczynno%C5%9B%C4%87_tarczycy )

        cdn
        • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:45

          "Głównym hormonem wydzielanym przez tarczycę jest tyroksyna. Trijodotyronina powstaje głównie w tkankach obwodowych w procesie odjodowania tyroksyny. Obecnie w praktyce klinicznej rzadko oznacza się mniej wiarygodne całkowite stężenia hormonów tarczycy (T3 i T4), ponieważ wpływ na nie mają białka wiążące surowicy. W każdym przypadku stwierdzenia nieprawidłowego stężenia TSH należy oznaczyć stężenia wolnych hormonów tarczycy (FT4 i/lub FT3) w surowicy w celu precyzyjnej oceny czynności tarczycy "

          "Komentarz
          Subkliniczną nadczynność tarczycy można rozpoznać na podstawie wyników badań biochemicznych - zmniejszone stężenie TSH w surowicy przy stężeniach FT4 i FT3 pozostających w granicach wartości referencyjnych, po wykluczeniu innych przyczyn prowadzących do zmniejszenia stężenia TSH, takich jak: zespół pozatarczycowy, wpływ leków, niedoczynność przysadki oraz pierwszy trymestr ciąży. Określenie "subkliniczna" oznacza, że choroba przebiega bez objawów klinicznych, co nie zawsze jest prawdą (...)"
          (- www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=62159&l=1190&u=40867963&_tc=EA4EC521767C44B3B181D1E8C7C9F84A - 2011)
          ===

          "Stężenie całkowitej tyroksyny (T4) w osoczu jest stałe w ciągu życia, stężenie trijodotyroniny (T3) natomiast obniża się w miarę starzenia. U zdrowych dorosłych dobowa produkcja T4 wynosi około 80 ug, T3 – około 30 ug. Tylko 20-30% krążącej T3 pochodzi bezpośrednio z tarczycy; pozostałe 70-80% powstaje w wyniku obwodowej konwersji T4."

          "Nadczynność tarczycy (będąca najczęstszą przyczyną tyreotoksykozy, czyli toksemii wywołanej hormonami tarczycy) jest zespołem objawów klinicznych, który obejmuje liczne zaburzenia będące wynikiem nadmiernego pobudzenia wrażliwych komórek przez zwiększoną ilość krążących we krwi hormonów tarczycy: T3 (trijodtyroniny) i T4 (tyroksyny)."

          "Nadczynność tarczycy jest najczęściej następstwem nadmiaru obu hormonów tarczycy, choć nierzadko występuje izolowane zwiększenie stężenia T3, opisywane jako T3 tyreotoksykoza (10 30% wszystkich przypadków nadczynności tarczycy)."

          „NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY” i „TYREOTOKSYKOZA” w istocie nie oznaczają dokładnie tego samego.
          O ile niemal każda nadczynność tarczycy jest związana z lżejszą bądź ciężej przebiegającą tyreotoksykozą, o tyle nie każda tyreotoksykoza powstaje wskutek nadczynności gruczołu tarczowego.”

          "Zatrucie hormonami tarczycy może wynikać z nadmiernego podawania tychże hormonów w formie leków Nadczynność gruczołu tarczowego (lub wole nadczynne) jest to jedna z postaci tyreotoksykozy, w której wskazuje się na gruczoł tarczowy jako na źródło nadmiaru hormonów. "

          W nowoczesnym ujęciu, tyreotoksykozę można rozumieć jako wyraz nadmiernej ekspresji T3 na poziomie komórkowym; dotyczy to niemal wszystkich komórek organizmu."
          Źródło: Klasyfikacja nadczynności i niedoczynności tarczycy
          Andrzej Lewiński, Klinika Endokrynologii i Terapii Izotopowej i Zakład Tyreologii, Uniwersytet Medyczny w Łodzi

          cdn
          • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:45
            "Na szczególną uwagę zasługuje pierwsze w literaturze doniesienie o przypadku podostrego zapalenia tarczycy w przebiegu grypy H1N1. Dimos i wsp. opisali przypadek 55-letniego mężczyzny ze zdiagnozowanym zakażeniem wirusem grypy H1N1, u którego wystąpił silny ból szyi, kołatanie serca, utrata masy ciała i zwiększenie wartości OB oraz stwierdzono całkowite stłumienie TSH i zwiększone stężenia hormonów tarczycy, głównie FT3.

            W trakcie leczenia niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi stężenia hormonów tarczycy unormowały się i nie doszło do rozwoju fazy niedoczynności. Jest to nie tylko pierwsze doniesienie o wystąpieniu podostrego zapalenia tarczycy w przebiegu grypy H1N1, ale także w przebiegu aktywnej grypy jakiegokolwiek typu oraz jedno z niewielu doniesień o związku aktywnego zakażenia wirusowego z rozwojem podostrego zapalenia tarczycy."

            Endokrynologia - postępy 2010
            prof. dr hab. med. Andrzej Lewiński, Klinika Endokrynologii i Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
            Data utworzenia: 13.10.2011
            Opublikowano w WS - 2011/01 Medycyna Praktyczna: Diabetologia i endokrynologia
            ===

            Pomiar T3 może być też przydatny w wykrywaniu niedoboru jodu, który charakteryzuje się niskim stężeniem T4 i wysokim stężeniem T3.
            • Oznaczenie T3 może być również użyteczne podczas monitorowania terapii lekami tyreostatycznymi. Umożliwia wówczas wykrycie utrzymującego się nadmiaru T3 przy prawidłowym lub niskim stężeniu T4.
            • Oznaczenie T3 może być wykorzystywane do wczesnego wykrycia nawrotu nadczynności tarczycy po odstawieniu leków tyreostatycznych.
            • Pomiar stężenia T3 może być wykorzystany do oceny nadmiaru T3 podczas supresji lewotyroksyną (L-T4) lub przy podejrzeniu celowego przedawkowania T4. (- www.abbottdiagnostics.pl/assets/pdf/voice/6.pdf )

            cdn
            • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:46
              When the thyroidal status is unstable (first months of a thyroid treatment, altered L-T4 dose, subacute thyroiditis) or when the hypothalamic-pituitary function is disturbed (central hypothyroidism), TSH determination is diagnostically misleading and only free hormone measurements are reliable for thyroid function assessment.

              [tłumaczenie - Kiedy stan tarczycy jest niestabilny (pierwsze miesiące leczenia tarczycy, zmiany dawki L-T4, podostre zapalenie tarczycy) lub gdy funkcja osi podwzgórze-przysadka jest zaburzona (centralna niedoczynność tarczycy), określenie TSH jest diagnostycznie błędne i tylko pomiary wolnego hormonu są wiarygodne dla oceny funkcji tarczycy.] (- www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12915350 - 2003)
              ===

              Measurement of serum free thyroid hormone concentrations: an essential tool for the diagnosis of thyroid dysfunction.
              Bartalena L, Bogazzi F, Brogioni S, Burelli A, Scarcello G, Martino E.
              Istituto di Endocrinologia, University of Pisa, Italy.
              “Free thyroid hormones (free thyroxine, FT4, and free triiodothyronine, FT3) represent a more useful index of thyroid status than total thyroid hormones, because the latter are influenced by variations of thyroid hormone-binding proteins, especially T4-binding globulin (TBG). Thus, increased serum total T4 (TT4) and, in many instances, T3 (TT3) concentrations are encountered in euthyroid subjects with TBG excess, familial dysalbuminemic hyperthyroxinemia and transthyretin-associated hyperthyroxinemia, while decreased serum TT4 and TT3 levels are associated with TBG deficiency: under these circumstances, measurement of serum FT4 and FT3 levels correctly establishes the diagnosis of euthyroidism. In cases of suspected hyperthyroidism, a diagnostic strategy can be suggested based on serum FT3 (and TSH) measurement, since FT4 may occasionally be elevated, also in euthyroid subjects, e.g., in patients under chronic amiodarone or L-T4 treatment. When hypothyroidism is suspected, the most reliable test appears to be FT4 (together with TSH), because FT3 may still be normal in patients with subclinical or mild thyroid failure. In any case, it is essential that reliable free thyroid hormone assays be used, which are devoid of methodological limitations responsible for artifactual results under particular circumstances, such as thyroid hormone-binding protein abnormalities, pregnancy and nonthyroidal illness.”
              (tłumaczeniesmile
              „Pomiar stężenia wolnego stężenia hormonów tarczycy: podstawowym narzędziem w diagnostyce zaburzeń czynności tarczycy.
              Wolne hormony tarczycy (wolna tyroksyna, FT4 i wolna trójjodotyronina, FT3) stanowią bardziej przydatny indeks stanu tarczycy niż całkowita ilość hormonów tarczycy, ponieważ są one pod wpływem wahań tarczycy białek wiążących hormony, szczególnie T4-globuliny wiążącej tyroksynę (TBG) . Tak więc zwiększenie stężenia całkowite T4 (TT4), aw wielu przypadkach T3 (TT3) stężenia występują u osób eutyreozie z TBG nadmiernym, rodzinne hyperthyroxinemia dysalbuminemic i transthyretin związanej hyperthyroxinemia, natomiast obniżenie we krwi poziomów TT4 i TT3 są związane z niedoborem TBG : w tych okolicznościach, pomiar w surowicy FT4 i fT3 poziom prawidłowo ustala diagnozę euthyroidism. W przypadkach podejrzenia nadczynności tarczycy, diagnostyczna strategia może być zasugerowane na podstawie pomiarów w surowicy FT3 (i TSH), ponieważ FT4 może czasami być podwyższone, także u osób w eutyreozie, np. u chorych na przewlekłą pod amiodaron lub L-T4 leczenia. Gdy zachodzi podejrzenie niedoczynności tarczycy, najbardziej wiarygodny test wydaje się być FT4 (razem z TSH), bo FT3 może nadal być normalne u pacjentów z subkliniczną lub łagodną niewydolnością tarczycy. W każdym przypadku istotne jest, aby wiarygodne testy wolnych hormonów tarczycy stosować, które są pozbawione ograniczeń metodologicznych odpowiedzialnych za artefakty wyników w szczególnych okolicznościach, np. zaburzenia białkowe wiążące hormony tarczycy, ciąża i choroba nonthyroidal (wycięcie tarczycy?).”
              (- www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8964573 )

              cdn
              • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:46
                „Conclusions: In this study symptoms of hypothyroidism correlate best with 24 h urine free T3.”
                [Tłumaczenie:] “Dzięki uruchomieniu analizy regresji liniowej skutków FT3, FT4 i TSH na skumulowane oceny 8 objawów, wyciągnięto wniosek. "W tym badaniu objawy niedoczynności tarczycy koreluje najlepiej z badaniem wolnej T3 w dobowej zbiórce moczu ". Również "Inni badacze nie byli w stanie znaleźć żadnej korelacji pomiędzy stężeniem hormonu stymulującego tarczycy (TSH) lub stężeniem fT4 i tarczycy."
                (- www.ingentaconnect.com/content/routledg/cjne/2000/00000010/00000002/art00002 )
                ===

                Produkcja hormonów tarczycy jest dynamiczna, zależna od dziesiątków czynników i stąd porównywanie wartości chwilowych u chorego z wartościami występującymi w populacji (przy dodatkowym założeniu niewielkiej częstości występowania niedoczynności, np. w USA - 5%) nie może posłużyć do diagnozy.
                Ponadto, ze względu na ogromną wrażliwość na egzogenne hormony podawane substytucyjnie, normy na TSH nie mogą posłużyć do oceny leczonych substytucyjnie. (Stowarzyszenie Cierpiących na Choroby Tarczycy - www)
                ===

                „Przysadkowe i inne zaburzenia endokrynologiczne są o wiele bardziej powszechne, niż to się ogólnie stwierdza. Należy w pełni badać, w tym również poziomy hormonów. Całkiem często używa się całej baterii testów prowokacyjnych by w pełni zdefiniować problem. Podczas badania tarczycy należy mierzyć fT3, fT4 i TSH, jak również konieczne bywają badania izotopowe oraz testy na autoprzeciwciała.
                Aktywacja kaskady zapalnej jest odpowiedzialna za blokadę komórkowych receptorów hormonów. Przykładem tego jest oporność na insulinę, kliniczna niedoczynność tarczycy może być wynikiem blokady receptorycznej i w ten sposób niedoczynność tarczycy może istnieć przy prawidłowych poziomach hormonów. To częściowo może wpływać na dyslipidemię i wzrost masy ciała który jest obserwowany u 80% pacjentów z przewlekłą boreliozą. W dodatku do pomiaru fT3 i fT4 należy sprawdzać poranną podstawową temperaturę ciała. Jeżeli stwierdzono niedoczynność tarczycy, należy leczyć preparatami i T3 i T4 aż do normalizacji obu tych hormonów we krwi. By być pewnym trwałych poziomów przy przepisywaniu T3 należy wybierać złożone leki długo uwalniające T3 w dłuższym czasie.”
                (- www.borelioza.org/materialy_lyme/burrascano2008.pdf )

                cdn
                • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 17:49
                  Why a Low TSH Means Your Doctor Lowers Your Dose, And Other Confusing Issues
                  By Mary Shomon, About.com Guide, Updated March 04, 2011
                  During diagnosis, most doctors use the TSH test to evaluate your thyroid function and determine the optimal course of treatment. [NOTE: however, that some practitioners feel that relying solely on TSH
                  • milaemalka Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 18:45
                    Lekarze mają chyba zbyt mało dobrych chęci,żeby dogłębnie zająć sie hashimoto.
                    Zobacz jak bardzo wazne jest badanie Ft 3.To moje ostatnie wyniki ,gdy czułam sie dobrze
                    Tsh =0,828(0,27-4,2)
                    Ft3=64,56%
                    Ft4=68,3% 22 04 2008r

                    Tsh=0,134 (0,4-4,0)
                    Ft3=65%
                    Ft4=67% 19 06 2008r

                    Moje dobre samopoczucie zaczęło się pogarszac
                    Tsh=0,159 (0,4-4,0 )
                    Ft3=29,8%
                    Ft4=77,4% 22 08 2008r

                    FT3=9,8%
                    Ft4=71% 7 11 2008r

                    TSh=0,6 (0,27-4,2)
                    FT3=-14,4%
                    Ft4=76,8% 22 01 2009r
                    Idealne Tsh ,piękne Ft4 a samopoczucie takie,że nie miałam siły z łozka wyjść.




                    • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 21:15
                      pies-z-laki-2,
                      Twoje cytaty (pomijam strony o boreliozie i Mary Shomon, bo to nie sa teksty medyczne)
                      wyraznie mowia, aby badac tsh i ewentualnie ft4. I tak tez postepuja lekarze w pl i uk!
                      Niestety o jakiejkolwiek przydatnosci badania ft3 jest chyba tylko jedna wzmianka,
                      to troche malo, aby pomachac endokrynologowi przed nosem.
                      Reszta cytatow, powiedzialabym ....nie na temat, no bo mi chodzi konkretnie o zalecenia badania ft3!

                      1. "Dlatego w celu pewnego rozpoznania postaci niedoczynności tarczycy należy równocześnie oznaczać stężenia TSH i FT4 w surowicy.."
                      i tutaj sie juz bym zgodzila, niektorzy lekarze te dwa zalecaja, inni tylko tsh
                      nie pisza tutaj natomiast zeby oznaczac ft3!

                      2. " W każdym przypadku stwierdzenia nieprawidłowego stężenia TSH należy oznaczyć stężenia wolnych hormonów tarczycy (FT4 i/lub FT3) w surowicy w celu precyzyjnej oceny czynności tarczycy"
                      no wlasnie, warto podkreslic: nalezy oznaczyc wolne hormony przy nieprawidlowym stezeniu tsh. Jednak NIE gdy tsh jest prawidlowe!

                      3.[tłumaczenie - Kiedy stan tarczycy jest niestabilny (pierwsze miesiące leczenia tarczycy, zmiany dawki L-T4, podostre zapalenie tarczycy) lub gdy funkcja osi podwzgórze-przysadka jest zaburzona (centralna niedoczynność tarczycy), określenie TSH jest diagnostycznie błędne i tylko pomiary wolnego hormonu są wiarygodne dla oceny funkcji tarczycy.]
                      jedynie tutaj, jedna wzmianka, ze nalezy badac ft3 i to wylacznie przy doborze dawki lub zaburzeniach p-p

                      4. W przypadkach podejrzenia nadczynności tarczycy, diagnostyczna strategia może być zasugerowane na podstawie pomiarów w surowicy FT3 (i TSH), ponieważ FT4 może czasami być podwyższone, także u osób w eutyreozie, np. u chorych na przewlekłą pod amiodaron lub L-T4 leczenia. Gdy zachodzi podejrzenie niedoczynności tarczycy, najbardziej wiarygodny test wydaje się być FT4 (razem z TSH)
                      i znowu: w podejrzeniu niedoczynnosci badac ft4 i tsh, i tu sie zgadzamywink
                      p.s. nonthyroidal illness = choroba pozatarczycowa

                      5.„Z uwagi na mnogość sytuacji klinicznych, w których obserwuje się nieprawidłowe stężenie TSH, postuluje się, aby oceniając stan czynnościowy tarczycy posługiwać się zarówno oceną TSH jak i fT4.”
                      „Ocena czynności tarczycy powinna opierać się na jednoczesnym wykonaniu dwóch badań: stężenia TSH i fT4.”

                      i znowu: badac tsh ii ft4

                      poza tym, sporo cytatow dot. nadczynnosci, badan t3 i t4 9 (a nie ft3 i ft4), ciazy ( a to troche inna dzialka)


                      jesli chodzi o stosowanie novothyralu jedna wzmianka:
                      "Stosowanie preparatów zawierających T3 rezerwujemy dla przypadków z zaburzeniami konwersji T4 do T3, z małym stężeniem wolnej T3 w surowicy (FT3) i z objawami klinicznymi niedoczynności tarczycy, a także w razie trudności z uzyskaniem normalizacji TSH podczas leczenia substytucyjnego samą L-tyroksyną."
                      • katis1 do cherrie 19.06.12, 22:28
                        > 2. " W każdym przypadku stwierdzenia nieprawidłowego stężenia TSH należy ozn
                        > aczyć stężenia wolnych hormonów tarczycy (FT4 i/lub FT3) w surowicy w celu prec
                        > yzyjnej oceny czynności tarczycy"

                        > no wlasnie, warto podkreslic: nalezy oznaczyc wolne hormony przy nieprawidlowy
                        > m stezeniu tsh. Jednak NIE gdy tsh jest prawidlowe!

                        Hm ciekawe. A co zrobić z pacjentem który ma Tsh idealne czyli koło 1 i źle się czuje? Idziemy wiec dalej badamy Fft4 i np ma w normie albo lepiej - za wysokie, ponad normę i pacjent ten czuje się źle, ma objawy pomieszane ale z przewagą niedoczynnych? Przecież, aż się prosi o to by wykonać ft3 by rozwikłać zagadkę. Wszystkie na forum wiemy,że zapewne ten pacjent będzie miał niskie ft3 i stąd złe samopoczucie.Ale lekarze wolą męczyć pacjenta bo ma tsh ładne- to pewnie marudzi i wydziwia( no bo naukowe potwierdzenia mówią przecież, że tsh idealne to nie badamy nic więcej). Przecież my pacjenci tez jesteśmy ludźmi, i tez mamy prawo dobrze się czuć, żyć prawie tak normalnie jak zdrowi ludzie więc dlaczego lekarze odbieraja nam tą szanse. Myślę ,że lekarze jakby sami byli chorzy na niedoczyność i czuli by się źle, to szukali by przyczyn i pewnie by je znaleźli i może wtedy powstałoby więcej naukowych potwierdzeń słuszności badania ft3. Moim zdaniem, są pacjenci, którym wystarczy badać tylko tsh i ewentualnie ft4, i dobieranie leków może odbywać się u nich w oparciu tylko o te parametry( są szczęściarzami-bo czują się dobrze i tsh odzwierciedla ich samopoczucie) ale są też pacjenci u których tsh nic nie mówi, skacze sobie jak chce, a pacjent źle się czuje i wtedy powinno się badać wszystkie parametry włącznie z ft3. W każdym laboratorium można wykonać badanie ft3, jakby było takie zbyteczne i nie potrzebne, to by tego badania w ogóle nie było. A skoro jest, to chyba coś znaczy.Pozdrawiam wszystkich.
                        • cherrie Re: do cherrie 19.06.12, 22:38
                          mysle, ze jednak wiekszosc pacjentow ma zaufanie do lekarza i sie nie czepia, robi badanie tsh i grzecznie lyka tyroksyne.
                          drobna mniejszosc, to pacjenci upierdliwi z lekka, ktorzy mysla, ze wiedza lepiej!

                          poza tym, juz wczesniej pisalam, ze tsh/ ft4 w normie= z tarczyca ok, a ewentualne objawy to sprawa psychiki, albo chorob wspolistniejacych tj. depresja, cukrzyca itp.
                          jesli chodzi o dostepnosc badan ft3, to one maja zastosowanie w diagnostyce nadczynnosci, nie niedoczynnosci.
                          • katis1 Re: do cherrie 19.06.12, 23:01
                            Hahaha ciekawe. Ja bylam taki przypadkiem, z TSH idelnym ale żle sie czułam i miałam wiele objawów niedoczynnosci. I żadnej deprsji, cukrzycy nie mam i nie miałam.Teraz łykam sobie Novothyral, mam niskie TSH, bardzo niskie, FT3 I FT4 ładne i na podobnym poziomie i czuje sie dobrze, prawie tak normalnie jak kiedyś jak bylam zdrowa.A ta sprawa psychiki, to może mi powiesz, że mam się żle czuć ale wmawiać sobie codziennie że czuje się wysmienicie, wątpie żeby mi to pomogło, wole obecne dawkowanie.A lekarze to by tak chcieli tylko kase brać, a nic nie robić .Nie chce mi się juz dyskutować na ten temat, bo to nie ma sensu.
                      • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 22:35
                        Szkoda, że pomijasz niewygodne cytaty big_grin
                        A DOKTOR Burrascano jest lekarzem medycyny:
                        'Dr. Burrascano is a leading authority in treating tick-borne diseases. During his 25 years as an internist in East Hampton, N.Y. - an area hyper endemic for Lyme disease - he treated more than 11,000 patients from 46 states and 16 countries. "
                        I jeszcze - www.vitals.com/doctors/Dr_Joseph_Burrascano
                        Nie rozumiem więc, dlaczego jego tekst też pominęłaś, czy nie jest to publikacja medyczna?

                        Domyślam się, że Mary Shomon nie jest dla ciebie wystarczającym autorytetem, bo jest tylko pacjentką? Ale ona jest nie taką sobie zwyczajną pacjentką, bo ma wyższe wykształcenie (niemedyczne, ale jednak nie jest głupią gęsią, proszę o wybaczenie wszystkie niegłupie gęsi smile), od blisko 20 lat choruje na ch. Hashimoto i blisko współpracuje z lekarzami przy tworzeniu portalu o tarczycy i książek na zbliżony temat.

                        "Mary belongs to the Endocrine Society, and is one of the first patient members of the American Academy on Communication in Healthcare, a professional society dedicated to research and education in patient-doctor communications. Mary is also a member of the Association of Health Care Journalists. "

                        Argumenty przeczące raz obranej tezie należy zignorować, ta prawidłowość jest znana fachowcom od psychiki ludzkiej... Eh, tylko po co w takim razie zakładać taki wątek, skoro i tak wszystko ci mówi, że tsh wystarczy?

                        Z mojej strony to tyle na temat tongue_out
                        • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 19.06.12, 22:47
                          wiesz, akurat argument o wyzszym wyksztalceniu pacjentki jest dla mnie... niepowazny.
                          podobnie jak fakt, by kazdy artykul czy ksiazke napisana przez lekarza traktowac jako dowod naukowy.
                          pisac kazdy moze, chocby w celach czysto komercyjnych.
                          slowo "naukowe" odnosi sie tutaj do badan naukowych, nie opinii czy pogladow.
                          dlatego owe cytaty wlasciwie nie maja zadnej wartosci, a juz na pewno nie odwazylabym sie isc z tym do endokrynologa.
                          • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 00:09
                            Cherrie
                            a czemu właściwie ten temat aż ta wałkujesz?
                            chcesz utwierdzić sie w swoim przekonaniu? czy nam udowodnić że się mylimy?

                            lekarze mieliby więcej pacjentów wymagających dokładniejszego monitorowania i włączenia T3 - sęk w tym że większość zwłaszcza starszych pacjentów cierpi w milczeniu "Bo tak ma widać być", bo oni nie mają nawet pojęcia że mogą czuć się - NORMALNIE, skoro lekarz mówi że jest OK to oni uznają że widac jest... a że fatalnie się czują? a, to widac jak to ty napisałaś - to pewnie od czego innego, starość, depresja...
                            i tak sobie wegetują

                            wiesz, moja mama jest świetnym przykładem - zdiagnozowana po 70-ce, z malutką tarczycą, bierze zaledwie 12,5 euthyroksu - więcej nie może
                            i ta malutka ilość znacząco poprawiła jej jakość życia, włącznie ze zmniejszeniem dawek innych leków - bo niepotrzebne
                            czasem bardzo mała ilość hormonu robi bardzo wielką różnicę
                            może z czasem pojawią sie badania potwierdzające że istotne jest badanie ft3 - a będzie to wtedy gdy jakiś ośrodek zainteresuje się takimi badaniami - bo WYSŁUCHA pacjentów, bo bardzo wielu lekarzy nie słyszy co do nich mówimy, ignoruje to

                            ciekawa jestem co by wykazały zakrojone na szeroką skalę badania ankietowe chorych Hashimotowców w Polsce - obejmujące pytania o samopoczucie, szczegółowe, w powiązaniu z regularnymi badaniami wlaśnie tsh ft4 i ft3
                            ale najpierw lekarze musieliby zacząć NAPRAWDĘ słuchac pacjentów i to nie tylko endokrynolodzy
                            • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 14:59
                              a co jesli jednak nie macie racji?

                              Jesli chodzi o niskie ft3 (jak u Twojej mamy), to przyczyna moze byc zwykly niedobor selenu.
                              I zamiast lykac tyroksyne, czy jak w niektorych przypadkach t4 +t3, wystarczy lepsza dieta (bo odchudzanie/niedozywienie powoduje niskie ft3) lub suplementacja selenu. Poza tym, niskie ft3 obserwuje sie u ludzi, ktorym towarzysza juz jakies (powazniejsze) choroby.
                              W wieku 70+ trudno chyba mowic o zdrowiu idealnym. Dlatego na Twoim miejscu nie bylabym taka pewna, ze leczenie tyroksyna bylo niezbedne.
                              Poza tym, z Twojego postu wnioskuje, ze lekarze byli podobnego zdania.

                              Co do zlego samopoczucia, objawow "typowo" tarczycowych:
                              Wspominana przeze mnie depresja czesto towarzyszy ludziom z zaburzeniami funkcjonowania tarczycy i osobom starszym. Co ciekawe, depresja nie zawsze oznacza (jak wiekszosc sadzi) chec popelnienia samobojstwa czy obnizenie nastroju. Czesto jedynym objawem jest np. zmeczenie czy pogorszenie koncentracji. I czy nie sa to oby objawy najczesciej wymieniane na forum z dopiskiem: mam niskie ft3, szukam lekarza ktory przepisze Novothyral

                              • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 16:50
                                na litość boską
                                czytaj ze zrozumieniem
                                gdzie napisałam że u mojej mamy jest niskie ft3???????????
                                napisałam że zdiagnozowano u niej HASHIMOTO i ma MAŁĄ TARCZYCĘ bo pewnie od dawna choruje
                                akurat jej nikt nie badał ft4 i ft3

                                jak to zamiast łykać tyroksynę - lepiej się odżywiać???
                                uważasz że lekarstwem na Hashi jest lepsze żywienie? jest diagnoza, są niedobory - jest suplemetacja
                                chyba mylisz tyroksyne z trójjodothyroniną

                                wiesz, niskiego ft3 to się w ogóle prawie nie obserwuje - bo lekarze w ogóle nie mają w zwyczaju go badać, więc skąd to stwierdzenie że niski poziom ft3 towarzyszy ludziom z innymi "poważniejszymi" chorobami, rozumiem że Hashi to katar i nie warto leczyć bo samo minie?

                                leczenie tyroksyną u mojej mamy to nie mój wymysł - leczenie zleciła internistka która ją prowadzi, lekarka sama wpadła na pomysł zbadania TSH bo akurat ona słucha swoich pacjentów i skojarzyła objawy, zrobiła badanie, wdrożyła leczenie i wysłała pod dalszą opiekę do endokrynologa - który nawiasem mówiąc miał zamiar olać leczenie ale wygłosił tekst "skoro i tak już pani bierze to niech już tak będzie"
                                jak widzisz - internistka uważała za wskazane leczenie/endo miał w d... zdrowie pacjentki
                                leczenie nie było niezbędne? więc czemu moja mama lepiej się czuje, mogła zmniejszyć dawki innych leków bo wiele objawów ustąpiło? może w ogóle by ich nie było gdyby kiedyś ktoś postawił właściwą diagnozę i wdrożył leczenie 20-30 lat temu? hm?

                                depresja
                                wybacz ale zmęczenie i brak koncentracji to nie depresja
                                i trafiają tu czasem osoby u których niedoczynność zdiagnozował psychiatra - bo depresja może mieć podstawy właśnie chemiczne z niedoboru hormonów - a nie tylko psychiczne

                                nie widze by na forum był trend "dawajcie mi novothyral!"
                                wprost przeciwnie, doradza się uzupełnienie selenu, sprawdzenie czy to nie brak żelaza czy B12 jest przyczyną dysproporcji między hormonami
                                dopiero gdy inne sposoby zawiodą proponujemy by pomyśleć o suplementacji T3
                                w dodatku my nie leczymy "ft4 i ft3" - jak ktoś się dobrze czuje przy niskich i nie ma objawów niedoczynności to nikt nie sugeruje zwiększania dawki/zmiany leku!

                                no i my tu nikogo nie zmuszamy do niczego, dyskutujemy jak widać smile
                                ale czytaj ze zrozumieniem bo mam wrażenie że nie doczytujesz albo raczej czytasz co chcesz zobaczyć.....
                            • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 15:00
                              a co jesli jednak nie macie racji?

                              Jesli chodzi o niskie ft3 (jak u Twojej mamy), to przyczyna moze byc zwykly niedobor selenu.
                              I zamiast lykac tyroksyne, czy jak w niektorych przypadkach t4 +t3, wystarczy lepsza dieta (bo odchudzanie/niedozywienie powoduje niskie ft3) lub suplementacja selenu. Poza tym, niskie ft3 obserwuje sie u ludzi, ktorym towarzysza juz jakies (powazniejsze) choroby.
                              W wieku 70+ trudno chyba mowic o zdrowiu idealnym. Dlatego na Twoim miejscu nie bylabym taka pewna, ze leczenie tyroksyna bylo niezbedne.
                              Poza tym, z Twojego postu wnioskuje, ze lekarze byli podobnego zdania.

                              Co do zlego samopoczucia, objawow "typowo" tarczycowych:
                              Wspominana przeze mnie depresja czesto towarzyszy ludziom z zaburzeniami funkcjonowania tarczycy i osobom starszym. Co ciekawe, depresja nie zawsze oznacza (jak wiekszosc sadzi) chec popelnienia samobojstwa czy obnizenie nastroju. Czesto jedynym objawem jest np. zmeczenie czy pogorszenie koncentracji. I czy nie sa to oby objawy najczesciej wymieniane na forum z dopiskiem: mam niskie ft3, szukam lekarza ktory przepisze Novothyral
                              • apraw Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 15:36
                                Interesuje mnie tem wątek, ponieważ sama zmagam się z niskim FT3 i przyjmuję Novo, które- notabene- przepisuje mi lekarz z NFZ-u. WYkonuję trójcę tarczycową, chociaż na każdej wizycie lekarz przekonuje mnie, że niepotrzebnie, bo FT3 absolutnie nie ma wartości diagnostycznej w Hashimoto. Dodatkowo lekarz wmawia, że od kilku miesięcy jestem w nadczynności, bo mam tsh poniżej normy (ale na wolne hormony, które nie przekraczają 50%, już nie patrzy). Znam swój orgaznizm, miałam G-B, nadczynność kilkakrotnie, przerobiłam wszystkie objawy... Dla mnie FT3 jest miarodajne; wiem, jak czuję się, gdy jest niskie. Może powiesz, że pewnie mam niezdiagnozowaną depresję, stąd moje kłopoty. ALbo niedobór selenu, i stąd moje kłopoty... Albo w jeszcze inny sposób spróbujesz mnie (nas) zdiagnozować, i odeślesz być może do psychiatry, jak niektórzy lekarze... Pytam tylko, po co? Jeszcze jedna kwestia: kobiety w ciąży (choć napisałaś, że to nieco inna sprawa). Nie zgadzam się, że inna. Mój lekarz stwierdził, że FT3 zleca tylko kobietom w ciąży (hashimotkom). Nie mogę pojąć, jakim cudem ich wynik jest miarodajny, podczas gdy nasz nie...
                                • katis1 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 17:15
                                  Własnie, to co powiesz o ludziach którzy zaczynaja brac novothyral i nagle jakims cudem czują sie dobrze a wczesniej nie.Ja łykałam selen,żelazo b12.Poziomy sie poprawiły, ale przemiana nie .A jakimś cudem po tym jak zaczełam brac novothyral, ft3 wzrosło i poprawiło sie nie tylko samopoczucie, ale przestały wypadać włosy, zrobiła sie ładna skóra, juz sie nie łuszczy i nie wysycha, podniosło sie ciśnienie, nie jest juz takie trupie, czyli 90 na 50 gdzie czułam sie fatalnie.Poprawiał sie koncentracja, i najważniejsze przestała mi leciec głowa na biurko o godzinie 12 w południe.Bo jak tu pracować szczególnie na obsłudze klienta, gdy człowiekowi sie oczy zamykają juz o 12 w południe.Na szczescie teraz czuje sie ok, choć nie zawsze jest idealnie, ale o wiele lepiej niz wtedy gdy miałam TSH 1, ft4 ponad norme a ft3 blisko dolnej granicy.Chciałabym bardzo brać tylko sam euthyrox, bo to jest wygodniejsze , łatwiej sie dobiera dawkę, nie obniża sie aż takTSH, a wiadaomo,ze lakarze tak lubieja to tsh.Ale cóz mam zrobić, mam nadzieję, że moze kiedys wórcę do euthyroxu,że przemiana sie poprawi, narazie tak nie jest.I nikt nie wymyslił co zrobić by ja poprawić. NIe choruje na nic wiecej od razu zaznaczam. Więc jak wytłumaczyć taka sytuację, dlaczego teraz się dobrze czuję.Próbowałam pare miesięcy temu zejsć z novothyralu ale odejmowanie potroszku novothyralu skutkuje od razu objawami niedoczynności, uczucie zimna, i okropne zaparcia,wypryski na twarzy i pomijam samopoczucie bo powiesz,ze to depresja, .Odejmując novothyral dodawałam euthyrox.Ale nic to nie daje, -i co ciekawe wyniki sa adekwatne to tego co robiłam, ft3 spadało, a ft 4 wzrastało.Próbowałam tego, bo chciałam zejsc z novo,dlaczego,-miedzy innymi właśnie dlatego,ze nie mogę się dogadać z lekarzami, bo nie rozumieją dlaczego mam niskie TSH. Na szczęście jeden rozumie, albo poprostu to toleruje i chwała mu za to. Mam ciocię leczoną na podstawie TSH, która ma je około 2, i wciąż czuje sie źle, żal mi jej jak słysze jak mówi,że wypadaja jej włosy, że ma taką sucha skórę ,że często boli ją głowa,przytyła ma wysoki cholesterol mimo diety i ona nie wie od czego tak ma,ja wiem bo znam tą chorobę, ale ona nie.A przecież mogłaby sie czuć dobrze, tylko lekarzowi na tym nie zależy. Mam koleżanke w pracy ma ogromne zaparcia, bóle głowy i jest gruba wrecz olbrzymia, a zjada takie małe porcje( ja jem o wiele wiecej niż ona) i wiele innych objawów, i tez leczona tylko na podstawie TSH, od dłuższego czasu wciąz ta sama dawka leków.Nie może sie skupić w pracy, to ją dobija. Z zazdrościa patrzy na mnie i mówi,jak to możliwe że ja jestem szczupła, tryskająca energia, usmiechnięta.Teraz jestem ale kiedyś taka nie byłam.Żal patrzeć na tych ludzi.Po co się tak męczą, po co chyba tylko dla idei dobrego TSH. Żadna z nas piszących tu nie jest przecież wrogiem lekarzy czy TSH, chodzi tylko o to, by nie olewac pacjentów, którzy mają dobre TSH a wciązż sie żle czują. By wtedy rozszerzyć im diagnostykę, przyjrzeć sie hormonom Ft3 i Ft4, spóbowac coś zmienić, pomóc im i tyle.A nie zwalać problemy na deprsję.I tłumaczyć ludziom,czym jest ta choroba jakie powoduje objawy, bo oni tego nie wiedza, myślą tak jak napisała poprzedniczka,że to tak ma być,że to starość, zła pogoda itp.A przecież tak nie jest.
                                  • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 20.06.12, 17:56
                                    gdyby bylo tak jak zakladasz ( Ty i inne osoby na tym forum, na niemieckim i brytyjskim, ktore tez poczytuje) i skoro tych osob jest tak duzo, to jak wytlumaczyc fakt, ze medycyna sie tym faktem nie interesuje? dlaczego nie robia badan? nie zmieniaja standardow leczenia?
                                    dlaczego nie ma ( tutaj trzeba uogolnic) lekarzy, ktorzy oznaczaja ft3 i ft4 i lecza novothyralem?
                                    no, dlaczego?
                                    przeciez to proste i zakladam, ze rowniez tanie badania!
                                    moze poprostu latwiej jest wierzyc w to co sie chce wierzyc, bez wzgl na to jaka jest prawda!
                                    • katis1 Do cherrie 20.06.12, 19:05
                                      Ale głupoty piszesz, przecież są lekarze, ktorzy badają ft3 i ft4, i lecza Novothyralem.Poczytaj wątki dziewczyn a znajdziesz gdzie sa tacy lekarze.Ty chyba masz nas wszystkie za idiotki leczące sie same bez lekarzy, ktoś te novothyrale nam w końcu przepisuje.Wiec co - Ci lekarze są nienormalni. Wiec jaka jest prawda wg tych lekarzy.Zamieszałaś sie w tym wszystkim
                                      Myślę,że za pare lat no pewnie za kilkanaście, bede i w Polsce publikacje na temat ft3 i ft4 i złej przamiay ft3 .Jest coraz wiecej oób z problemami przemiany i dobrego TSH a złego samopoczucia i sytuacja wymusi zainteresowanie tym problemem.
    • nebiru A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 17:08
      Tyle tu odnośników na temat selenu. Jak to cudownie może działać... A co z opiniami że może wywoływać raka? Już te opinie obalono?
      Ja np tu znalazłam wzminakę na ten temat :
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,108567367,108645766,Re_selen_.html
      • cherrie Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 17:45
        nie wiem, nie zaglebialam sie w tym temacie, ale
        w przytoczonej wypowiedzi doczytalam sie dwoch rzeczy:
        1. selen generalnie ma dzialanie przeciwnowotworowe
        2. jesli nawet powoduje raka, to chodzi tutaj o kobiety z defektem genetycznym, wiec nie ma co uogolniac.

        wiadomo natomiast, ze niedobor selenu prowadzi do wielu chorob, w tym raka i niedoczynnosci tarczycy.
        poza tym, mnie interesuja FAKTY, a nie podejrzenia, opinie i inne dyskusje.
        • hashi-tess Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 18:05
          cherrie napisała:



          > poza tym, mnie interesuja FAKTY, a nie podejrzenia, opinie i inne dyskusje.

          to wklej linki do faktów, które mówią, że ustalanie dawki
          l-tyroksyny na podstawie poziomu FT4 i FT3 są błędne.
          • cherrie Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 18:12
            nie sa bledne, sa zbedne i dlatego nie sa zalecane
            • milaemalka Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 18:26
              Cherie jesli czytałas co napisałam to widzisz jak bardzo są ważne
              • hashi-tess Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 18:52
                Mila, autorka tego wątku czyta wybiórczo.
                Koniecznie chce, abyśmy powiedziały Jej,
                że ma rację.
                Aby zakończyć tę zbędną dyskusję mogę Jej
                przyklasnąć; a co.
            • hashi-tess Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 20.06.12, 18:49
              cherrie napisała:

              > nie sa bledne, sa zbedne i dlatego nie sa zalecane

              wklej, proszę link, który o tym mówi.
      • devilyn Re: A czy polecany selen nie jest rakotwórczy? 07.07.12, 17:47
        Rozmawiałam z prof. Lubińskim....selen nie jest rakotwórczy wręcz chroni przed rakiem...

        Opracowali swój selen który mogą brać osoby z mutacją genetyczną i nie szkodzi.
    • hashi-tess Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 01:27
      cherrie napisała:

      > czy moze mnie ktos oswiecic i podac linki do autentycznie naukowych zrodel, wg
      > ktorych badanie poziomu ft3 ma sens oraz ze leczyc pacjenta nalezy na podst ozn
      > aczen ft4/3 a nie wylacznie tsh.


      jedyną godną stroną wyjaśniającą powyższe jest
      reklamowana przez Ciebie strona - endo coś tam.

      Uważam, że wszystkie Twoje wpisy należy usunąć
      bo uprawiasz darmową reklamę. Zaprzecz, że nie!!!
      • rosteda Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 09:08
        Usunelam twoj ostatni wpis bo nie na temat.
        Jesli szukasz zaczepki to prosze nie na naszym forum.
        Nie wiem jak czytasz forum niemieckie ale chyba blednie bo w Niemczech kazdy lekarz endokrynolog czy tez radiolog (tam czesciej chodzi sie do radiologow niz do endokrynologow z choroba Hashimoto) na kazdej kontrolnej wizycie(a taka moze sie odbyc conajmniej 1x w kwartale) wykonuje - TSH, fT4, fT3, USG tarczycy .
        W Polsce natomiast tylko TSH.
        I nie rob zamieszania podajac bledne informacje jak postepuja lekarze w innych krajach.
        • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 09:58
          post byl jak najbardziej na temat, tylko dla Was niewygodny.
          szkoda ze na tym forum nie kazdy ma prawo do wypowiadania wlasnych opinii.
          liczy sie zdanie tylko tych, ktorzy glosza to co podoba sie forumowym guru.
          ja nie jestem po niczyjej stronie, chodzi mi tylko o dyskusje, wolnosc wypowiedzi, a tu prosze jaka niespodzianka:
          mow to co inni chca uslyszec, albo post zostanie usuniety. Brawo!
          • djpa Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 10:43
            Pierwszy raz weszłam na forum Hashimoto, gdy źle się czułam od pewnego czasu. Po przeczytaniu tego i owego na forum stwierdziłam, że to nawiedzone forum osób przewrażliwionych. Przecież leczyłam się do tamtego czasu tylko na podstawie TSH czułam się bardzo dobrze, urodziłam 2 dzieci - wszystko na podstawie tylko TSH.

            Przez kolejne pół roku na forum nie wchodziłam, endo utwierdziła mnie w przekonaniu, że fT3 nie ma znaczenia. Ale mając piękne TSH nie czułam się idealnie - podobnie jak wcześniej z takim TSH - ale beznadziejnie. Byłam bardzo słaba. Bez sił fizycznych, bez apetytu, pół żywa ze zmęczenia, zmęczenia z niczego. Zrobiłam TSH, fT3 i fT4. I fT3 było na samym dole normy, reszta piękne. Pierwsza lekarz ogólna kazała mi iść do psychiatry jeśli się źle czuję, bo przecież wszystko w normie. Druga ogólna przepisała mi Novothyral mówiąc, że nie ma receptorów na fT4, za to każda komórka ciała ma receptory czułe na fT3. Oczywiście na Novothyralu (ćwierć, reszta Euthyrox) odżyłam, byłam zdziwiona, ile dobrego może zdziałać ćwierć Novo.

            Cherrie, myślę, że czas zweryfikuje Twoje wątpliwości. Nie brałaś Novo, nie wiesz na własnej skórze jak on działa. Nie wiesz, co za 5 czy 10 lat będą lekarze sądzić o Novo. Medycyna błądziła i nadal błądzi. Leczono gruźlicę pijawkami. Nie myto rąk między wykonaniem sekcji zwłok a przyjęciem porodu. Człowieka, który nalegał aby te ręce myć, bo są niewidoczne bakterie, wyśmiano i zamknięto w psychiatryku. Artykuł naukowy o cudownym działaniu dużych dawek witaminy C na przeziębienie był dosłownie wyssany z palca, ale autorzy dostali za niego nagrody. Ostatnio podnosi się w USA zalecaną dawkę witaminy D dla niemowląt - obecna dawka jest 3 razy większa niż ta sprzed 2-3 lat.

            Są osoby leczone na podstawie samego TSH i czują się naprawdę dobrze (tak było ze mną przez kilka lat). Ale są osoby, którym takie leczenie nie wystarcza z różnych powodów i lepiej się czują gdy ustalają dawki na podstawie fT3 i fT4 (tak jak ja teraz i pewnie większość na tym forum).
            • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 11:32
              zgadzam sie, ze sa osoby ktore potrzebuja dodatku t3, ale... uwazam, ze nie jest to az tak powszechne, jak to jest propagowane na tym forum.
              poza tym, to nie chodzi o to kto w co wierzy, bo nie mowimy tutaj o religii. Chodzi o fakty.
              tak jak juz wczesniej pisalam: nie widze powodu dla ktorego nie mozna by zrobic badan nt wplywu niskiego ft3 na samopoczucie, bo to proste i tanie. chodzi o to, ze takie badania byly i nie znaleziono najwidoczniej takiej zaleznosci.

              a juz abstrahujac od wszystkiego, to najbardziej nie rozumiem tego, ze na tym forum nie mozna miec innego zdania. wszyscy musza miec te same poglady.
              • coldsong Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 12:11
                Wklejam link do interesującego artykułu (jeśli był już wyżej wklejany, przepraszam, nie czytałam całego wątku).

                2012 ETA Guidelines: The Use of L-T4 + L-T3 in the Treatment of Hypothyroidism


                content.karger.com/produktedb/produkte.asp?doi=339444
                Link do całego artykułu (artykuł jest darmowy):
                content.karger.com/ProdukteDB/produkte.asp?Aktion=ShowFulltext&ArtikelNr=339444&Ausgabe=0&ProduktNr=255331
                Artykuł jest świeży, opublikowano go 13 czerwca br.
                • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 14:07
                  art ciekawy i taki... prawdziwy.
                  no ale tam zalecaja nadal leczenie samym t4, a leczenie t4+ t3 traktowac jako terapie eksperymentalna (choc wiekszosc badanych pacjentow preferowala te terapie).
                  dlatego podejsie lekarzy do tego tematu pewnie sie nie zmieni.
                  • coldsong Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 14:43
                    pytanie w tym wątku dotyczyło powagi fT3,
                    wklejam fragment artykułu:

                    "The insufficient peripheral T3 production cannot be appropriately
                    corrected by increasing L-T4 dose, because the inhibitory
                    effect of elevated T4 on D2 [28, 30, 69] will end
                    up increasing the imbalance of serum free T4 to free T3
                    ratio [67] . Tissues differ in their regulation of intracellular
                    T3 available for binding to nuclear T3 receptors, which
                    can be derived from plasma T3 or can be produced locally
                    from T4. Because of tissue heterogeneity, pituitary
                    TSH secretion may not reflect what happens in other target
                    tissues, and therefore serum TSH alone may not be a
                    good marker for the adequacy of thyroid hormone replacement
                    [67, 68, 70] . Theoretically, thyroid hormone replacement
                    therapy should aim not only at normalization
                    of serum TSH but also at normalization of serum free T4,
                    free T3 and free T4/free T3 ratio."

                    Jeśli chodzi o nazywanie tej terapii terapię eksperymentalną, główym powodem jak się zdaje jest brak na rynku odpowiednich specyfików z trójjodotyroniną. Nie negują znaczenia fT3.
                    • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 20:50
                      jesli mialabym byc szczera, to nie bede ukrywac,
                      ze tekstu nie rozumiem.
                      jesli mozesz to przetlumacz prosze na cos mniej skomplikowsnego
              • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 22:21
                cherrie napisała:
                > zgadzam sie, ze sa osoby ktore potrzebuja dodatku t3, ale... uwazam, ze nie jes
                > t to az tak powszechne, jak to jest propagowane na tym forum.
                > poza tym, to nie chodzi o to kto w co wierzy, bo nie mowimy tutaj o religii. Chodzi o fakty.

                Nieprawda. Nie jest powszechne na tym forum tongue_out Liczyłaś? Podaj liczby tongue_out Przecież chodzi o fakty tongue_out

                Nie musisz się zgadzać, albo nie, że ktoś potrzebuje (albo nie potrzebuje) dodatku T3. A z faktami się nie kop tongue_out

                > tak jak juz wczesniej pisalam: nie widze powodu dla ktorego nie mozna by zrobic
                > badan nt wplywu niskiego ft3 na samopoczucie, bo to proste i tanie. chodzi o t
                > o, ze takie badania byly i nie znaleziono najwidoczniej takiej zaleznosci.

                Podaj treść, temat, odnośnik, cokolwiek, skoro piszesz, że takie badania były.

                > a juz abstrahujac od wszystkiego, to najbardziej nie rozumiem tego, ze na tym f
                > orum nie mozna miec innego zdania. wszyscy musza miec te same poglady.

                Nieprawda. Nie muszą mieć takich samych poglądów. Można mieć inne zdanie. Tylko trzeba je mieć czym podeprzeć.

                A moze to ci się przyda? Nie naukowe? A moze za mało naukowe? Za to idealnie potwierdza to, co wyżej dziewczyny napisały z własnego doświadczenia...


                The book 'Recovering with T3' has been published and is now available for purchase - click here to buy it.

                Recovering with T3 is quite simply essential reading for any patient and their doctor if they are considering the use of the T3 thyroid hormone.

                With a foreword by Dr. John C. Lowe, who says: "Paul Robinson has written a book chock-full of information on T3 that is vitally important to many people. I believe that reading Recovering with T3 will be a splendid experience for thousands of people, whether clinicians, patients, patient advocates, or patients’ loved ones."

                Do you think that you might have a thyroid problem?

                Are you already on thyroid medication but feel that it is not resolving your symptoms?

                Have been taking L-thyroxine (T4) for a long time and still don't feel as you did before thyroid problems?

                Have you been told that your thyroid blood tests are normal and that your thyroid hormones are no longer a problem?

                You may have been told that you are going to have to accept the remaining symptoms or problems.

                You may even have been told that your symptoms now are being caused by something other than thyroid hormones.

                It may have even been suggested that you have depression or some other psychological problem but that it isn't being caused by your thyroid hormones, which are now normal according to your blood test results.

                Have you been told you have one of the following: Chronic Fatigue Syndrome, Fibromyalgia or M.E.?

                If you have had a thyroid problem and regardless of the medication that your doctor has given you, some or all of the symptoms remain, then do not give up. Many of us have been through this and do eventually get well.

                Symptoms like: extreme tiredness, weight gain, slow thinking, poor memory, feeling cold, poor hair condition and many other classic symptoms of low thyroid function are often still present on treatment with T4 and for some people these persist even with T4/T3 medications.

                Don't give up hope. There are solutions that work. Please explore this website and it will provide many new ideas for you to consider.

                - recoveringwitht3.com/

                (tłumacz jest tutaj: - translate.google.pl/ )
                • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 21.06.12, 22:34
                  tego typu ksiazki to sprawa czysto komercyjna.
                  • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 22.06.12, 14:04
                    cherrie napisała:
                    > tego typu ksiazki to sprawa czysto komercyjna.

                    Każda książka powinna dać się sprzeda. Mało kto wydaje książki dla przyjemności utopienia nadmiarowych pieniędzy tongue_out A temat tej konkretnej książki pięknie wpisuje się w zapotrzebowanie rynku. O czym to świadczy? Że potrzeby pacjentów rozmijają się z zaleceniami lekarzy? I dlatego potrzebny jest przewodnik dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej?

                    Sugerujesz, że to co tam napisano, to nieprawda, byle przypodobać się pacjentom, żeby sprzedać książkę i zarobić na niej kasę?

                    Jeśli tak, to podaj jakieś argumenty, a nie swoją niczym nie uzasadnioną opinię.

                    Jeśli nie masz sensownych argumentów, można uznać cię za klasycznego internetowego trolla. Pasujesz do definicji trolla jak mało kto tongue_out
                    • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 22.06.12, 15:02
                      To badanie zaprzecza korelacji zlego samopoczucia z poziomami fT3, a potwierdza z poziomami fT4 i TSH
                      jcem.endojournals.org/content/91/9/3389.full
                      • kratkawpaski Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 22.06.12, 18:14
                        Śledzę dyskusję uskutecznianą w tym wątku i dochodzę do jedynie słusznego wniosku, że żądasz od laików przedstawienia dowodów w kwestiach, w których medycyna jako nauka nie była w stanie do tej pory zająć jednoznacznego stanowiska... To po pierwsze.

                        A po drugie, zaczynasz się kręcić wokół własnej osi - Coldsong podała link do artykułu POGLĄDOWEGO (dla mniej wtajemniczonych - stanowiącego ze swej natury podsumowanie/omówienie/przegląd dostępnej literatury wyprodukowanej na podstawie dotychczas przeprowadzonych badań). Dostałaś więc "streszczenie" wszelkich za i przeciw. Jaki jest sens odsyłania do kolejnych "przeciw"? W zamian zapewne dostaniesz linki do kolejnych "za"...

                        I po trzecie - z czysto medyczno-historycznego punktu widzenia, w kwestiach nieudowodnionych (a takimi jest zasadność monitorowania poziomu FT3 i stosowanie terapii dwoma hormonami) nawet dla lekarzy rozsądniejszym wyjściem jest powstrzymanie się od kategorycznych stwierdzeń, w których można się nieźle "umoczyć", jeżeli przyszłe badania - bardziej spójne pod względem metodologicznym i konkretne pod względem określenia ich przedmiotu - wykażą coś sprzecznego z obecnym researchowym misz-maszem...

                        Sztandarowym przykładem tragicznej medycznej pomyłki – będącej niegdyś "metodą leczenia", za którą jeden z jej wyznawców dostał (do tej pory nieodebranego mu Nobla) - jest... lobotomia... (tu już wystarczy zajrzeć do głupiej Wikipedii, żeby się dowiedzieć, na czym to barbarzyństwo polegało).



                        • milaemalka badanie Ft3 jest niepotrzebne bo 22.06.12, 19:34
                          większosc lekarzy nie wie jak stosować novothyral.Nie będą tracić cennego czasu (jak bardzo to wiemy płacąc za wizyty i widząc jakie sa kolejki ) na dokształcanie się. Pisałam kiedyś jakie miałam problemy z moim endokrynologiem.Rozstałam sie z nim ,gdy już zaliczyłam klinikę,brałam novo a on nadal chciał mnie leczyc na podstawie samego Tsh.

                          Iskierka nadziei zaświtała,gdy zapisałam się do lekarki rodzinnej.która robiła specjalizacje z endokrynologii.Wydawała sie bardzo otwarta ,poprosiła mnie o notatki ( samopoczucie ,dawka wyniki).Pomyslałam super jest nadzieja dla przyszłych pacjentów.
                          Kiedyś podczas wizyty wyszła sprawa ucisku szyi.Znacie to ,pojawia sie i znika.Ale moja lekarka stwierdziła,ze skoro nie mam prawie wcale tarczycy to nie mogę odczuwać ucisku.Zasugerowała wizytę u psychiatry.Powiedziałam,że tak bywa i nie raz już się zdarzało i że przejdzie bo to od tarczycy jest. Ręce mi opadły ,gdy kiedys czekałam w kolejce i sobie zagladnełama do karty.Napisała o tym ucisku i że odmówiłam wizyty u psychiatry

                          Jak mogą powstac podreczniki dla studentów medycyny jeżeli lekarze nie wierzą w to co mówimy.Nawet jeżeli ktoś zacznie pytac grupę pacjentów o samopoczucie to jaka pewnosć,ze nie dojdzie do wniosku ,że wszyscy powinni leczyc sie u psychiatry.
                        • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 22.06.12, 20:51
                          tak, na kazdy argument znajdzie sie jakis kontrargument. Ale nie moze byc tak, ze jakies prawdy sa prawdziwsze od innych.
                          Chodzi o to, ze do konca nie wiadomo czy badanie ft3 jest wazne czy tez nie, dlatego po co wmawiac ludziom co innego?
                          Jesli juz to niech kazdy sam decyduje za siebie.
                          Po co bawic sie w madrzejszych od lekarzy i namawiac ludzi do rzeczy byc moze zlych.

                          A jesli chodzi o Novothyral, to rozmawialam z kilkoma farmaceut(k)ami i wszyscy twierdza, ze lek dobry, moze i lepszy od l-tyroksyny, ale niebezpieczny. Zle dawkowanie moze miec katastrofalne skutki, z zawalem serca wlacznie.
                          Fakt, ze informacji takich na ulotce leku nie ma, ale wyjasnia to kwestie dlaczego lekarze niechetnie go przepisuja. Skoro nie ma udowodnionej przewagi, po co ryzykowac?

                          Ja nie chce sie upierac przy swoim, bo byc moze to co mowicie stanie sie wkrotce faktem, ale poki co tak nie jest. I moze zanim jakas nowa hashimotka siegnie po Novo, to najpierw pomysli troche,zastanowi sie... i tylko o to w tej "wojnie" mi chodzi!

                          • procesor Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 22.06.12, 21:42
                            to my tu wojnę prowadzimy? nie zauważyłam

                            piszesz że farmaceuci powiedzieli ci o skutku ubocznym novothyralu którego nie ma w ulotce?
                            jakos nie bardzo w to wierzę, chyba że tu już ogólnoświatowy przekręt istnieje no ale to nie jest nowy lek i już by się wydało że pacjenci od niego umierają na zawał, już tak bywało z lekami

                            producenci leków dbają by wszystko wpisac w uboczne skutki - nawet jeśli tak naprawdę można przypuszczać że np. ból głowy był od czegoś innego, to mają obowiązek to podać

                            od początku ci mówimy że każdy ma swój rozum

                            > Chodzi o to, ze do konca nie wiadomo czy badanie ft3 jest wazne czy tez nie, dl
                            > atego po co wmawiac ludziom co innego?

                            cóż, my nie WMAWIAMY ale informujemy że jeśli ktoś mimo ślicznego tsh i ft4 czuje się fatalnie - to niech rozważy czy akurat u niego ft3 nie jest decydujące
                            a informujemy bo mimo braku oficjalnych dowodów na wpływ ft3 które przytaczasz - jest na tym forum trochę osób które dopiero po doprowadzeniu do przyzwoitego poziomu ft3 poczuły się lepiej
                            zresztą
                            ja się nei upieram
                            mój endo sam zaproponował mi na próbę novothyral po rozmowie ze mną


                            > Ja nie chce sie upierac przy swoim, bo byc moze to co mowicie stanie sie wkrotc
                            > e faktem, ale poki co tak nie jest. I moze zanim jakas nowa hashimotka siegnie
                            > po Novo, to najpierw pomysli troche,zastanowi sie... i tylko o to w tej "wojnie
                            > " mi chodzi!

                            zabawne smile
                            te tłumy sięgające po novo...
                            jakos ich nie widzę
                            z reguły zresztą osoby na novo biorą łączoną dawkę z euthyroxem, więc nie demonizuj tej całej sprawy

                            poczytaj też co ci odpisałam wyżej w wątku wczoraj o 16.50
                          • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 23.06.12, 11:42
                            cherrie napisała:
                            > Po co bawic sie w madrzejszych od lekarzy i namawiac ludzi do rzeczy byc moze zlych.

                            Ha, ha, ha!

                            A niby skąd lekarze mają wiedzieć, że coś się nie sprawdza, albo coś działa źle, czy dobrze? Sami się domyślą? Czy jednak powinni słuchać pacjentów? Wtedy będą mądrzejsi, niż byli wcześniej tongue_out

                            Forum nie służy do namawiania do złego, mylisz miejsca i czas big_grin Forum służy wymianie doświadczeń i informacji. I dzięki mu za to!!! Gdyby nie forum wiele z nas nie miałoby pojęcia o tym, że z naszą chorobą można czuć się lepiej, niż emerytka nad grobem tongue_out

                            A mój endo który lekką ręką wpisał mi w kartę zanikowe zapalenie żołądka bez żadnych dowodów, to mądry niby jest? I wcale mnie tym nie nastraszył... gamoń! A jak mi mówi, ze za chwilę będę miała cukrzycę, a chwilę potem sprawdza mi ciśnienie, to też całkiem mądrze, tak? Bo na pewno niskie nie będzie... a wtedy można wpisać w kartę "norma". tak drobna manipulacja kosztem dobrostanu pacjenta...
                            • milaemalka Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 24.06.12, 09:11
                              W przypadku moim i innych osób novo to nie wymysł tylko ostatnia deska ratunku.Dlatego lekarz z 30 letnim stażem powinien wiedziec jak go stosowac .Ba ,jeżeli nie wierzy- tak jak Ty- w badanie Ft3 to jasne,że nie potrafi pomóc
                              • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 24.06.12, 10:04
                                alez ja jesli chodzi o scislosc nigdzie nie pisalam, ze nie wierze. Ale jesli juz nawet mialabym uwierzyc to potrzebne bylyby mi dowody w postaci badan lub doswiadczenie na wlasnej skorze.
                                Trudno w tym przypadku opierac sie na tym co ktos mowi, szczegolnie jesli nie jest to lekarz.
                                • coldsong Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 24.06.12, 13:00
                                  Podałam artykuł z czerwca tego roku z najnowszymi wytycznymi European Thyroid Association, ale napisałaś, że nie rozumiesz tego, co tam jest napisane.
                                  W artykule można przeczytać, że w monitoringu zalecane jest badanie nie tylko TSH, ale również fT4, fT3 oraz stosunku fT4 do fT3. Gdyby badanie fT3 nie miało sensu i nie było potrzebne, nie proponowaliby tego. O badniach stosunku tych dwóch wolnych hormonów piszą zarówno w kontekście terapii L4, jak i kontekście terapii łączonej.


                                  • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 30.06.12, 17:58
                                    Nie chce mi się sprawdzać, czy już to podawałam, ale dla przyszłych czytelników podaję na wszelki wypadek, najwyżej będzie dwa razy smile

                                    "When the thyroidal status is unstable (first months of a thyroid treatment, altered L-T4 dose, subacute thyroiditis) or when the hypothalamic-pituitary function is disturbed (central hypothyroidism), TSH determination is diagnostically misleading and only free hormone measurements are reliable for thyroid function assessment."

                                    [Kiedy stan tarczycy jest niestabilny (pierwsze miesiące leczenia tarczycy, zmiany dawki L-T4, podostre zapalenie tarczycy) lub gdy podwzgórze-przysadka funkcja jest zaburzona (centralna niedoczynność tarczycy), określenie TSH jest diagnostycznie błędne i tylko pomiary wolnego hormonu są wiarygodne dla oceny funkcji tarczycy.]
                                    (- www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12915350 - 2003)
    • cherrie moje doswiadczenie, proba nr 1 03.07.12, 21:15
      ok, zdobylam novothyral, jutro zaczynam go lykac.
      zamierzam podzielic sie swoimi doswiadczeniami.
      musze tylko znalezc alternatywne miejsce, gdyby moje posty mialy byc usuwane.
      • aleksandra_01 Re: moje doswiadczenie, proba nr 1 03.07.12, 21:40
        Witaj

        > musze tylko znalezc alternatywne miejsce, gdyby moje posty mialy byc usuwane.

        nie sądzę, aby Twoje posty miały być usuwane. W końcu o to chodzi, żeby
        dzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. trzeba jednak również
        pamiętać, że inne osoby mogą to komentować i się z tym nie zgadzać.
        ja osobiście jestem bardzo ciekawa Twoich spostrzeżeń.

        a.
      • procesor Re: moje doswiadczenie, proba nr 1 03.07.12, 22:20
        cherrie napisała:
        > ok, zdobylam novothyral, jutro zaczynam go lykac.
        > zamierzam podzielic sie swoimi doswiadczeniami.
        > musze tylko znalezc alternatywne miejsce, gdyby moje posty mialy byc usuwane.

        nie uważasz że masz dziwne nastawienie do tego leczenia?
        potrzebny ci ten Novo czy nie?
        bo wiem że szukałaś potwierdzenia naukowego - ale czy w ogóle jest ci on potrzebny?
        bo odebrałam to co napisałaś jakbys chciała być królikiem doświadczalnym a to przeciez chyba nie tak?

        jest nas tu trochę biorących novothyral - i chyba nikt nie podchodził od tego tak jak ty
        albo coś źle zrozumiałam
        • kratkawpaski Re: moje doswiadczenie, proba nr 1 03.07.12, 23:00
          Spoko, niech sobie łyka Novo w dowolnej dawce i o dowolnej porze, jeżeli takie jest Jej życzenie. Z tym że chyba nikt nie będzie odbierał poważnie wynurzeń Cherrie na temat doświadczeń z Novo, dopóki Ona ich nie UDOWODNI...smile. Tudzież nie przyjmie do wiadomości, że medycyna to nie matematyka, w związku z czym to nie jest tak, że jeżeli coś nie zostało niepodważalnie potwierdzone, to nie ma racji bytu. Multum STOSOWANYCH w medycynie metod terapii jest opartych na przesłankach, których jeszcze nie udało się udowodnić na 100%...
          • cherrie Re: moje doswiadczenie, proba nr 1 04.07.12, 10:32
            po pierwsze moje posty byly juz usuwane, a zawieraly jedynie moje opinie, ktore moderatorowi chyba nie przypadly do gustu. zakladam wiec, ze jezeli moje doswiadczenia z Novo ( a tym samym poziomem ft3) nie beda korzystne dla calej rzeszy zwolennikow badania ft3, to i te posty moga byc usuwane, choc zgadzam sie, ze nie powinny.

            Jesli chodzi o moje podejscie, to wynika ono z lektury tegoz forum: pojawily sie tutaj bowiem rady dla niektorych pacjentow typu: "potrzebujesz Novo", "znajdz innego lekarza", "wymus na lekarzu Novo", "wydrukuj i pomachaj lekarzowi >dowodami<"
            No wiec ciekawa bylam, gdzie te dowody? Czy mozna na lekarzu "wymusic" zmiane leku (i to na dosc kontrowersyjny)?
            Moje doswiadczenia z lekarzem, wyniki mouch badan i spostrzezenia dot. wprowadzenia leku zamieszcze na jakims blogu (tak bedzie mi chyba tez latwiej).
            Zaraz zaloze jakis i podam linka.
    • cherrie tutaj relacje z przygody z Novothyralem 04.07.12, 15:17
      o tym jak wytropilam lekarza, ktory przepisuje Novo,
      o moich wynikach-czy Novo faktycznie byl dla mnie i o tym czy dziala:
      otohashimoto.blogspot.com/
      • katis1 Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 04.07.12, 18:29
        Przeczytałam, to co napisałaś novo na Twoim blogu.Jakie Ty masz to Ft3,ze od razu się bierzesz za novothyral 100.MOże ci bedzię potrzeba tylko trochę, a nie od razu 100, była tu dziewczyna co tez tak od razu weszła na duża dawkę a potem miała problemy, bo była nerwowa roztrzesiona itp. Novo to silny lek, trzeba brać go ostrożnie i zaczynać od małych dawek.Ja zaczełam od 1/4 tabletki i miałam bóle głowy po tygodniu, potem sie przyzwyczaiłam.Po miesiącu wyniki i wtedy patrzyłam, czy mam lepsze ft3 i ile mam ft4, bo ono spadnie ci na pewno i zmieniałam I w sumie mogłam zostać na 3/4 Novo bo wyniki miałam takie same jak na całej, a lekarz się uparł na całe novo.A potem cieżko wrócić i zejść z dawki bo organizm się przyzwyczaja i źle reaguje na obniżkę(przy najmniej u mnie tak jest)..Samopoczucie tez Ci sie nie polepszy z dnia na dzień, trzeba dojść do równowagi, dobrze dobrać dawki.Ja mając np. 50% ft3 a 80 ft4 czuje sie źle, jest mi zimno a za chwile gorąco, mam wilczy apetyt, jem nawet w nocy, a jak mam 60 %ft3 i góra 70 ft4 czuje się dobrze.To trzeba pomału wprowadzać, obserwować siebie.Taka duża dawka może ci pomóc a może zaszkodzić.I wcale nie schudniesz od razu, możesz mieć wilczy apetyt taki niepohamowany, że głodna będziesz nawet w nocy, novo dość ładnie i szybko poprawia trawienie, ale jak jest za dobre/ z reguły za duża dawka/ to będziesz jeść na okrągło i nie da się wtedy schudnąć.Wiadomo każdy ma inaczej, ale u mnie tak jest.Mi waga sama nie poszła w dół, jak włączyłam novo, mogłam za to więcej jeść i nie tyłam. Schudłam jak się już wszystko uregulowało będąc na diecie Montignaca a teraz trzymam wagę, nie tyje.Samopoczucie mi się poprawiło,ale nie z dnia na dzień , ale dość szybko. Napisałam Ci o tym, po to żebyś po miesiącu nie pisała,że novo jest do niczego bo nie schudłas nic. np. Ja biorę Nono 75, i 25 Euthyrox, ale novo dziele na pół i biorę rano i około 13stej.Dzięki temu czuje się na siłach przez cały dzień.Wcześniej jak brałam rano całość to po 4 godzinach byłam nakręcona a popołudniu chciało mi się spać.Biorę novo od października 2010,wiec trochę już zdążyłam się nauczyć obserwując siebie.Najbardziej cieszę się z tego,że stałam się optymistką, przestałam ryczeć o byle co i wściekać się na wszystko.A wcześniej tak nie było, choć leczyłam się Euthyroxem prawie 2 lata.Każdy z nas jest inny, są tez osoby które novo brać nie mogą bo je za bardzo pobudza i im nie służy.Najważniejsze to nie szaleć i spokojnie wszystko wprowadzać i zmieniać.A ja to mam wrażenie, że Ty chcesz nam zrobić na złość i udowodnić, że novo to nasz wymysł i na pewno nie pomaga. Ja nie jestem jakąś super fanką Novothyralu, poprostu chce żyć normalnie i czuć się tak jak inne zdrowe osoby. Gdybym mogła wróciłabym do Euthyroxu, bardzo chętnie bym to zrobiła. Mam chorą córeczkę i daję jej Euthyrox, nie proszę na siłę lekarza,żeby jej dał Novothyral .Ona ma dobrą przemianę i Euthyrox jej służy , a ja wierzę w to, że i u mnie kiedyś się przemiana naprawi.Pozdrawiam.
        • cherrie Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 04.07.12, 19:55
          No tak na blogu umiescilam tez moje wyniki. Teraz ft3 mam 17% a moze i mniej.
          Z tym Novo to nie jest tak, ze chce udowodnic na sile ze nie dziala. Nie, chce byc raczej obiektywna. Na pewno dzialaja antydepresanty i to na symptomy, ktore tutaj na forum sa odbierane za typowy objaw niedoczynnosci.
          poza tym, udalo mi sie wrzucic jeszcze dzis jeden post nt progesteronu. To bardzo ciekawy hormon, bo jego niedobor powoduje objawy dokladnie takie jak przy niedoczynnosci.
          Dlatego moze warto najpierw to sprawdzic zanim zacznie sie latac od jednego endo do drugiego.
          Tak jak pisalam na blogu, nie robie sobie zadnych nadziei z tym Novo. Chce sprobowac i tyle, a to glownie za sprawa statystyk, ktore mowia ze za terapiat4+t3 opowiada sie 48%badanych, a za terapia t4 28% (na blogu podam link, bo teraz nie mam pod reka).
          Wiem tez, ze nie schudlam bedac w polekowej nadczynnosci. Mialam wysokie ft3 i jeszcze wyzsze ft4, apetyt raczej w normie, metabolizm przyspieszyl, ale nie chudlam, ani nie tylam.
          Teraz wyszlam z nadczynnosci i odrazu zaczelo sie tycie.
          A metode MM znam, stosuje, ale nie dziala i juz. A kiedys na tej diecie udalo mi sie schudnac.
          Wiem, ze problem z nadwaga jest nie od jedzenia.
          Co do badan hormonow, sama nie wiem kiedy badac.... Lekarka powiedziala, ze najlepiej za 3 miesiace. I sama po sobie wiem, ze u mnie 6 tyg to nic, moj organizm jest jakis ...powolniejszy i te 3 m-ce to chyba faktycznie dobry czas.
          Moze wiec zwolnie jeszcze z tym dawkowaniem. Pobiore troche po pol tabletki.
          • hashi-tess Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 04.07.12, 20:58
            jeśli uważasz, że suplementacja T4 i T3 jest przygodą,
            to ja Ci bardzo współczuję.
            Za kilka dni zażywania novo napiszesz, że jest be i na tym
            przygoda się skończy.

            Jeśli chcesz mogę Ci napisać jak należy wejść na novo.
            Jednak chciałabym usłyszeć/przeczytać dlaczego zdecydowałaś
            się na ten specyfik,który nie jest dla wszystkich osób chorujących na hashimoto.
            • cherrie Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 04.07.12, 21:28
              no dobrze, bede grzeczna i napisze, choc musze sie powtarzac:
              1. niskie ft3 ( wyniki na blogu), a uwazacie ze to wystarczajacy powod,
              2. klopoty z nadwaga i zle samopoczucie,
              3. brak poprawy na wyzszej dawce euthyroxu
              4. brak poprawy po selenie
              5. latwosc otrzymania leku, lekarz chetnie mi go przepisal
              6. statystyki- czyt powyzszy post
              7. chec przetestowania na wlasnej skorze

              ot, chyba wszystko
              • milaemalka Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 07.07.12, 12:25
                Witaj Cherrie .Przestałam pisac bo pomyślałam,że to prowokacja.Teraz przeczytałam o antydepresantach i zwątpiłam.Może faktycznie masz problemy.Nie jest dobrym pomysłem branie tak duzej dawki novo.Efekt mozesz odczuc po kilku dniach.
                • cherrie Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 07.07.12, 13:05
                  nie biore calej 100, zaczelam od polowki i dodaje reszte euthyroxu- tak bylo zalecane w niemieckiej ulotce, w pl o tym nie pisza.

                  znalazlam tez info gdzies na niemieckim forum, ze trzeba liczyc wartosc t3 razy 2.5
                  tzn. 100 novo = 100t4+2.5 x20 t3, co odpowiada 150 euthyroxu
                  ja dotychczas bralam 112 euthyroxu i to bylo moze ciut za duzo ( niskie tsh), a teraz wg tych obliczen wychodzi mi rownowartosc 125 euthyroxu.
                  Ale narazie dobrze go toleruje, zreszta codziennie pisze relacje na blogu.
                  a antydepresant odstawilam ( po chyba 8-9 dniach brania), bo chce sprawdzic dzialanie novo i wplyw ft3 na depresje.
                  • hashi-tess Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 07.07.12, 13:42
                    mam wrażenie, że prowadzisz jakieś dziwne doświadczenia
                    na własnej skórze; obyś się nie przejechała.
                    Hormony to nie cukierki i suplementując je na własną
                    rękę bez podparcia się wiedzą n/t, to proszenie się
                    o kłopoty zdrowotne.

                    I nie odsyłaj całego forum na blog. Blogów n/t chorób tarczycy
                    jest od groma i ciut ciut.
                    • cherrie Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 07.07.12, 17:07
                      ja do czytania forum nikogo nie zmuszam, skad ta zazdrosc?
                      co wiecej, jak ktos nie chce to tego watku tez czytac nie musi.
                      no, mozna jeszcze usunac kilka moich postow.

                      co do dawkowania mojego leku, to wybacz, ale poradze sobie sama. Mam zamiar stosowac sie do zalecen lekarza, a nie bab z targowiska czy uzytkownikow forum.
                      jeszcze w razie potrzeby moge uruchomic przegladarke i sama wyciagnac wnioski.

                      p.s. prosze, nie czytajcie mojego bloga!
                      • hashi-tess Re: tutaj relacje z przygody z Novothyralem 07.07.12, 19:26
                        cherrie napisała:

                        > ja do czytania forum nikogo nie zmuszam, skad ta zazdrosc?

                        yyyyyyy.....????

                        zazdrość z prowadzenia bloga, choroby czy inn........?????


                        > co wiecej, jak ktos nie chce to tego watku tez czytac nie musi.

                        no nie muszę, ale Twoje wpisy mogą wprowadzić inne
                        osoby, kt. są na początku diagnozy czy też wprowadzania
                        hormonu.

                        > no, mozna jeszcze usunac kilka moich postow.

                        sądzę, że adminki odpowiedzą Ci w tym wątku
                        dlaczego usuwały Twoje posty czy też wątki.


                        >
                        > co do dawkowania mojego leku, to wybacz, ale poradze sobie sama. Mam zamiar sto
                        > sowac sie do zalecen lekarza, a nie bab z targowiska czy uzytkownikow forum.


                        sądzę, że przegięłaś i nie zasługujesz na moje odpowiedzi.
                        Masz ignora.

                        > jeszcze w razie potrzeby moge uruchomic przegladarke i sama wyciagnac wnioski.

                        to dobra myśl.
                        Tylko nie zakładaj nowych wątków.


                        >
                        > p.s. prosze, nie czytajcie mojego bloga!


                        ooooo, coś się porobiło, że odwołujesz apel o czytanie?!
    • cherrie Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 07.07.12, 20:10
      wybacz, ale ja jakos nie rozumiem o co to cale
      "halo"?
      a innym uzytkownikom zapewne nie zaszkodzi czytanie roznych/odmiennych spostrzezen na temat leczenia czy dawkowania!
      • milaemalka novo należy wprwadzac ostrożnie 08.07.12, 23:02
        Uwazaj.Nawet nie wiemy czy go potrzebujesz.Pamietaj,ze novo to obniżone Tsh do 0,0..
        A czy to jest zdrowe ?
        • cherrie Zrezygnowac z Novothyralu? 08.08.12, 18:19
          jako, ze doswiadczone jestescie...
          Mam watpliwosci co do Novothyralu. Pierwsze 4 tyg. po wprowadzeniu byly super. Czulam sie swietnie, mialam energie, tracilam na wadze.
          Ale...mialam tez typowe objawy nadczynnosci. Bylo to przy dawce 100 T4 i 10T3 (przy wynikach ft4 83% ift3 56%).
          Wtedy obniżylam T4 do 88, T3 bez zmian i wyniki, jak i samopoczucie do lipy:
          ft4 43%, ft3 35%.

          Skoro wiec stracilam dobre samopoczucie, znowu tyje;-( to czy jest wg Was sens ciagnac te kuracje czy lepiej dac sobie spokoj?
          Na Novo caly czas czuje wewnetrzne drzenie, w zasadzie przez caly dzien. Wlosy strasznie mi wypadaja(od kilku m-cy) i znowu tyje...
          Czy to znaczy, ze Novo nie dla mnie?
          Jak zwieksze dawke to wroca objawy nadczynnosci. To co robic?
          Pomyslalam, zeby przejsc na 100T4 i 5T3, a moze wywalic ten Novo i tyle?
          • ahtziri Normy FT3 i FT4 08.08.12, 21:13
            Mam pytanko. Spotkałyście się kiedyś z kontrolowaniem poziomów FT3 i FT4 tak, by dążyć do połowy wyniku? ( nie połowy normy) czyli np. kiedy FT3 jest na poziomie 2.20 a norma jest od 2.00 do 4.40 i aby właśnie wtedy uważać to za połowę normy? Spotkałam się z czymś takim pierwszy raz u jednej forumki na forum ciąża. Czy ktoś doświadczony mógłby się wypowiedzieć?


            forum.gazeta.pl/forum/w,585,138020066,138020066,23_tydzien_i_za_niskie_ft4.htm
            chodzi mi o wypowiedź:
            " Mój wynik:
            >
            > ft4 - 0,87 ng/dl (norma wg laboratorium - 0,93 - 1,71)
            > ft3 - 3,24 pg/ml (norma - 2,02- 4,43)
            > TSH - 1,39 ulU/ml (norma - 0,27 - 4,20)

            Nie słuchaj, nie jest źle. FT4 niewiele poniżej normy, a w ciąży normy nie są wyższe, wynik w połowie normy jest bardzo ok. Naprawdę się nie martw bo nie ma czym. Najważniejsze i tak, ze na początku ciąży było wszystko ok."l
            • wierka-5 Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 11:05
              Załóz swój watek, bo podany przez Ciebie adres nie otwiera mi się.
              Z tym wynikiem około połowy normy to kompletna bzdura, tak mogłoby być gdyby norma była od 0, a nie od 2.
              • ahtziri Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 12:26
                Ja mam już tutaj swój wątek, ten był innej forumki a jeszcze inna właśnie mówiła o teorii połowy wyniku. Jeszcze raz wkleje, może tym razem się otworzy:

                forum.gazeta.pl/forum/w,585,138020066,138020066,23_tydzien_i_za_niskie_ft4.html
                • cherrie Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 12:55
                  to dlaczego nie piszesz w swoim watku?
                  • ahtziri Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 13:01
                    No bo tutaj rozmawiacie o Ft3 i Ft4 ogólnie i dlatego tutaj zapytałam. Chodziło mi o pytanie ogólne, czy ktoś się spotkał z takim podejściem do sprawy a nie o analizowanie konkretnych wyników.
                    • cherrie Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 15:26
                      ja trochę nie zgadzam się z tymi %
                      tutaj moja wizja
                      otohashimoto.blogspot.com/search/label/hashimoto
                      • ahtziri Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 19:30
                        Cherrie, ja też to tak dokładnie widzę jak Ty, probuje wytłumaczyć o co mi chodzi ( dyskusja, którą zalinkowałam) ale coś się spotykam ze sprzeciwem. Zapytałam tutaj, u znawczyn tematu, bo już sama zgłupiałam po tak stanowczych głosach, że absolutnie nie mam racji.
                      • djpa Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 21:06
                        Mój zdrowy mąż, siostra i córka mają przy normach na fT4 10-22 wyniki około 20, czyli wysoko. Moja zdrowa mama, po pięćdziesiątce, ma fT4 w okolicach 75%.
                        Z drugiej strony nie przypominam sobie osoby w kwiecie wieku z fT4 poniżej 50% tryskającej energią, dobrym samopoczuciem, dobrą przemianą przemianą materii itd.
            • kratkawpaski Re: Normy FT3 i FT4 09.08.12, 22:23
              Do ahtziri:
              Czy słyszałaś, co to jest "rozkład normalny", jak się go ustala i do czego służy przy określaniu norm laboratoryjnych...? Przy normie od 2,00 do 4,40 połowa normy to 3,2 i właśnie wynik do niego zbliżony (trochę wyższy i trochę niższy) ma najwięcej ZDROWYCH badanych. To tak w bardzo dużym uproszczeniu.

              Do cherrie:
              W swoim blogu piszesz tak:
              "np.laboratorium ustala norme dla hormonu ft4
              1 osoba miala wynik 12,
              98 osob mialo wynik 17,
              1 osoba miala wynik 22
              Zakres norm ustalono wiec 12-22"

              Nie, to nie tak. Po pierwsze, przy wyznaczaniu zakresów referencyjnych pojedyncze wartości skrajne są odrzucane i w związku z tym do ustalenia normy ostatecznie przyjmuje się ok. 95% uzyskanych wyników. Po drugie, nie jest możliwy w populacji ludzkiej rozkład wyników, w którym średni wynik ma 98 na 100 osób, bo to się właśnie kłóci z rozkładem normalnym...smile.
              Co do reszty, czyli „połowy normy” – przyjmujesz ją tu dokładnie tak, jak wynika z forumowego kalkulatora, wg którego „połowa normy” przy zakresie 12 – 22 to również 17… Tak naprawdę więc, jedyne, co Cię zastanawia, to to, czy 50% normy ustalonej na podstawie wyników ludzi zdrowych to wynik optymalny dla kogoś z tarczycowym problemem. Ale to zupełnie inna historia.


              • cherrie Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 07:42
                ok, kratkawpaski, co do zakredow referencyjnych moze masz racje, bo o ustalaniu norm pojecia nie mam.

                Chodzilo mi natomiast glownie o to, by za 100% przyjac polowe normy i do takiego wyniku dazyc, gdyz wiekszosc zdrowych ludzi ma wlasnie takie wyniki.
                Co mi sie nie podoba to dazenie do 100% normy, co jest wg mnie bledne, bo nienaturalne.
                • hashi-tess Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 09:26
                  cherrie napisała:




                  > Co mi sie nie podoba to dazenie do 100% normy, co jest wg mnie bledne, bo niena
                  > turalne.
                  >


                  czy to wyczytałaś a tym forum?

                  Bo ja czegoś takiego tu nie wyczytałam.

                  Może wklej takie wypowiedzi.
                  • cherrie Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 12:42
                    przeciez pisalam, ze wg MNIE, co oznacza moim zdaniem. Rozumie sie wiec, ze na forum tego nie wyczytalam
              • pies_z_laki_2 Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 10:12
                > Ale to zupełnie inna historia.

                Kratka w paski, czy już Ci pisałam, że cię uwielbiam? Nie? No to piszę smile
                Serio i bez podtekstów smile
                • djpa Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 15:25
                  Nie wiem, czy rozkład wyników fT4 jest rozkładem normalnym. Może i tak, ale trzeba by wziąć ogól ludzi, nie tylko tych młodych, pracujących, wychowujących dzieci.

                  Natomiast kierownik laboratorium opowiadał mi, że TSH wcale nie ma rozkładu normalnego. Mieli ileś tam wyników TSH i dopasowywali do nich rozkłady. Rozkład normalny nie pasował.
                  • kratkawpaski Re: Normy FT3 i FT4 10.08.12, 16:46
                    Z tego artykułu wynikałoby, że teoretycznie zarówno na podstawie pomiarów stężenia TSH jak i FT4 można krzywą Gaussa bez problemów narysować, szczególnie po zastosowaniu odpowiednich logarytmów:

                    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=ft4%2C%20rozk%C5%82ad%20normalny&source=web&cd=2&ved=0CEMQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.endokrynologia.polska.viamedica.pl%2Fdarmowy_pdf.phtml%3Findeks%3D2%26indeks_art%3D19&ei=pxMlUND2GczrsgasqoHYDg&usg=AFQjCNHtJ3Z7rfP9EOJko6Ws3iI-3z-jxQ

                    Wydaje mi się więc, że zawsze z wyników tych badań wychodzi coś - w najgorszym przypadku - zbliżonego do krzywej Gaussa. A im bardziej od niej odbiega, tym bardziej trzeba by się chyba przyjrzeć metodologii - jak była dobrana "zdrowa" grupa referencyjna (liczebność, płeć, wiek itd. - wszystko to, o czym piszesz i co chyba nie zawsze jest super dokładnie uwzględniane), czułość metody i pewnie jeszcze milion innych czynników, które mogą zafałszować wyniki.

                    W wolnej chwili poszperam jeszcze w "zagranicznej" części sieci, bo generalnie wiadomo, że u nas niedoczynność tarczycy jest mocno niedoszacowana, więc może dlatego Gauss się na nasze laboratoria lekko obraziłsmile.

                    PS. Jeśli chciałabyś przeczytać artykuł, do którego podaję link, to - uprzedzam - pomiń streszczenie po "angielsku", bo Cię zęby rozbolą od zgrzytania...smile.

                    • djpa Re: Normy FT3 i FT4 12.08.12, 09:05
                      Tak, po zlogarytmowaniu:
                      Wyniki badania TSH przed analizą statystyczną logarytmowano.
                      Wdaje mi się, że oni założyli rozkłady normalne
                      Dla statystycznej oceny rozkładów zbiorów wyników stosowano metodę JEG [2, 3, 4] umożliwiającą wyznaczenie z tych rozkładów Gaussowskich Zakresów Referencyjnych (GZR), które dobrze korelują z ogólnie przyjętymi wartościami referencyjnymi.
                      Nie piszą, czy sprawdzali inne rozkłady.
                      Niestety, ze statystyki jestem prawie zielona sad
                      Wiem tylko, że jest kilka innych rozkładów, które wyglądają jak rozkład normalny, ale nimi nie są. Np. rozkład t-Studenta
                      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Pliksmirktudent_densite_best.JPG&filetimestamp=20070402070729
                      Rozmawiałam z innym laboratorium, nie w Warszawie. Możliwe, że oni nie logarytmowali wyników TSH i dlatego wyszedł im inny rozkład niż normalny. Niestety, nie znam szczegółów. Dowiedziałam się w tym laboratorium również, że u dzieci wychodzi wyższe TSH oraz, że u zdrowych osób w sile wieku fT4 wychodzi im w okolicach połowy normy lub wyżej.
    • pies_z_laki_2 Re: gdzie te naukowe wywody nt powagi ft3? 28.08.12, 14:51
      > za linki serdecznie dziekuje!

      Czy oznaczać wszystko czy tylko TSH?-odpowiada p.doktor Ewa Barg, endykrynolog

      Styczeń 3, 2010 by Jarek
      Kategoria: Tarczyca

      Na tak postawione pytanie: Czy oznaczać wszystko czy tylko TSH? Odpowiem jednoznacznie: należy oznaczać wszystko!

      Jednakże problem jak zwykle tkwi w finansach i poszczególnych NFZ. Badanie tarczycy nie jest obowiązkowe, tak jak to nadmieniłam ostatnio. Wielu rodziców nie rozumie przy tym istotności tego badania i prowadzenia suplementacji hormonów tarczycy w układzie ciągłym, stąd dla NFZ nie jest to kluczowe badanie i ma jedynie tyle pieniędzy ile ma, co umożliwia przeprowadzenie JEDNEGO CAŁOŚCIOWEGO BADANIA W ROKU! W innych przypadkach rodzice muszą płacić sami.

      Ja raz w roku robię cały komplet badań( jest taka porada która umożliwia więcej badań),w pozostałych niestety musi wystarczyć TSH, ale doświadczenie lekarza może wyłapać zaburzenia nawet w takim okrojonym badaniu.

      pozdrawiam Ewa Barg

      źródło: - www.zespoldowna.info/czy-oznaczac-wszystko-czy-tylko-tsh-odpowiada-p-doktor-ewa-barg-endykrynolog.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka