mika76
13.03.13, 13:51
Witam,
Mam prośbę o interpretację moich wyników. Pokrótce moja historia.
Mam 37 lat, 2 dzieci (5 i 7 lat). Od ponad 2 lat źle się czuję tzn. jestem słaba, bez energii, ciągle chce mi się spać, blada, ze złymi wynikami żelaza i ferrytyny. Tłumaczone to było tym, że długo karmiłam piersią córkę (ok. 2 lata). Do tego doszły długie (6 dni), bolesne i bardzo obfite krwawienia (przed ciążą miałam okres 3-4 dni, nie był tak obfity choć bolesny). Suplementowałam żelazo i dopóki je jadłam było OK, w tym sensie, że wyniki poprawiały się, jak tylko kończyłam wyniki leciały w dół. Od ponad roku samopoczucie poszło jeszcze w dół; stany depresyjne,, suchość skóry, tycie, uczucie ciągłej flegmy w przełyku, taki gul. Pomysłem lekarza było antykoncepcja hormonalna, aby zapobiec „uciekaniu” żelaza (bo długie okresy i dość regularne co ok. 28-29 dni; podobno nie nadążałam się zregenerować pomiędzy okresami). Zastosowałam krążek NuvaRing (marzec 2012, obecnie zrezygnowałam z niego). Z wywiadu rodzinnego: mama ze stwierdzoną chorobą Hasimoto, pod opieką endo i lekami. Lekarz pierwszego kontaktu oprócz standardowych wyników wystawiał m też zlecenie na zbadanie TSH i usg tarczycy.
Oto najważniejsze wyniki od początku leczenia:
Marzec 2012:
TSH - 1,58 (0,27-4,2)
Żelazo - 34,1 (37-145)
Wapń – 8,37 (8,4-10,2)
Hemoglobina - 9,6 (12-16)
Maj 2012 (po suplementacji żelaza i wapnia):
IgA <2,00 (<20)
APTT 28,1 sek (24-42)
Żelazo – 113, 3 (37-145)
Ferrytyna 21,18 (13-150)
Hemoglobina – 12,8 (12-16)
Czerwiec 2012:
ATG – 307,9 (<115)
ATPO – 5,29 (,34)
Zlecono wykonanie usg tarczycy i oto wynik: Gruczoł tarczowy położony typowo. Płat prawy o wym. ok. 40x13x18mm, v- ok. 5,1ml, płat lewy o wym. ok. 43x16x16mm, v- ok. 6ml, cieśń grub. ok. 4,6mm. Oba płaty bez zmian ogniskowych o dość jednorodnej ale obniżonej echogeniczności. Przepływ miąższowy śladowo podwyższony. Wskazane jest oznaczenie przeciwciał p-tarczycowych. Obustronnie wzdłuż dużych naczyń szyi poniżej poziomu rozwidlenia tt. szyjnych wspólnych pojedyncze nieznacznie powiększone węzły chłonne o zachowanej prawidłowej echostrukturze - największy ok. 19x4mm po str. lewej.
Po tym badaniu endo nie stwierdziła niczego podejrzanego, bo wynik TSH dobry (dla pewności kazała zrobić mi raz jeszcze i wyszło TSH - 1,36); powiedziała, że to Hasimoto, ale TEGO SIĘ NIE LECZY i odesłała do domu! Nie zrobiło na niej wrażenia, że mam obciążenie rodzinne (mama na stwierdzone Hasimoto) i wynik ATG 307 gdzie norma jest do 115.
Wrzesień 2012:
Ferrytyna – 6,47 (13-150)
Wapń – 9,44 (8,4-10,2)
Witamina 25-OH D3 – 43,7
Luty 2013
Ferrytyna - 5,52 (13-150)
Żelazo - 63,4 (37-145)
Poprosiłam lekarza pierwszego kontaktu o wypisanie raz jeszcze wizyty do endo, bo moje samopoczucie, wyniki lecą w dół a nikt nie potrafi mi powiedzieć skąd to się bierze. Zmieniłam endo, i ten na początek skierował mnie na badania i ponowne USG.
Oto wyniki (marzec 2013):
Koryzol (s):- 469,9 (pobierany o 8 rano)
Koryzol (jedn trad) – 17,03
ATG - 270 (<115)
TSH – 2,2 (0,27 -4,2)
ATPO – 8,75 (<34)
FT3 – 4,96 (3,1-6,8) – 50,27%
FT4 – 12,3 ( 12-22) – 3%
Witamina D3 – 20,1
Wapń – 9,42 (8,6-10)
USG: Tarczyca położona typowo o wym. Płat prawy 13x16x39mm, płat lewy 13x14x42mm. Echostruktura gruczołu prawidłowa. Zmian ogniskowych nie uwidoczniono. Okoliczne węzły chłonne niepowiększone.
Podczas 2 usg Pani doktor nie raczyła policzyć objętości, ogólnie nie stwierdziła już echogeniczności i jej zdaniem wszystko jest OK!
Wizytę z wynikami u endo mam w marcu, ale proszę Was o opinię. Dlaczego poziom ft3 i ft4 jest tak różny? Z tego co czytałam "ważniejszy" jest wynik ft4 a ten jest słabiutki u mnie. Oba powinny być mniej więcej na tym samym poziomie. Czy Waszym zdaniem kwalifikuję się do leczenia i czego mogę się spodziewać po wizycie albo na co być „uczuloną”, żeby drugi raz nie być zbytą?
Z góry dziękuję za Waszą pomoc!