lebara1984
06.12.13, 10:58
Witam
Otóż na początku października straciłam drugie dziecko(w 13 tygodniu ciąży).Pierwsza ciąża bez żadnych problemów-zdrowy synek(20 miesięcy).
Ale do rzeczy,z racji tego,że chciałam wyjaśnić przyczynę straty,to zrobiłam różne badania(na własny koszt):i m.in badanie trójki tarczycowej plus usg tarczycy.Tsh mam w normie-1.Ft3-bliżej dlnej granicy,a ft4 16,5(norma 12-22).Przeciwciał ATPO mam malutko,a AntyTG przekroczone.W każdym razie byłam u 3 lekarzy-u internisty(niedobór witaminy d3 i niska ferrytyna),plus u gin-endo(ten potwierdził Hashi,ale nic więcej nie wiedział) i endokrynolog(bardzo miła pani doktor,również potwierdziła Hashi).
Nie dostałam żadnych leków,póki co co 3 miesiące mam sprawdzać trójkę tarczycową.W momencie starania się o dziecko od razu w dniu zrobienia testu ciążowego-mam zrobić badanie tarczycy.A od ginekologa mam zalecenie,żeby od razu zacząć przyjmować Duphaston.
Czy są na tym forum mamy po stracie dziecka:i starające się o ciążę lub ze szczęśliwie urodzonymi dziećmi pomimo Hashi?
Czy kolejna ciąża po poronieniu była ciążą wysokiego ryzyka?czy np.musiałyście leżeć?(dodam,że nie mam problemów z zajściem w ciążę,tzn.do tej pory nie miałam,zachodziłam od razu.Jak będzie teraz ciężko mi powiedzieć:okres regularny,owulacji za bardzo nie czuję-tzn.żadnego kłucia,tylko obserwacja śluzu.Ale myślę,że to jeszcze stres robi swoje).
Czy pomimo częstego badania tarczycy w ciąży i np.wspomagania się Duphastonem coś jeszcze musiałyście przyjmować?Ja robiłam badania na wykluczenie tocznia i zespołu antyfosfolipidowego: wyszły negatywnie.
I czy pomimo dobrych wyników tarczycowych w ciąży musiałyście coś przyjmować,profilaktycznie w związku z Hashimoto?
Będę wdzięczna za wszelkie rady
Pozdrawiam