Dodaj do ulubionych

co z jodem???

12.01.05, 19:24
Witajcie kochane babeczki !!!
Cieszę się, że trafiłam na to forum (dzięki to-ja-007 smile), egoistycznie - że
nie jestem sama Hashi na świecie, bo jak niedawno usłyszałam diagnozę (po
poronieniu ,..() to pomyślałam że ja to każde cholerstwo przyciągnę. Jestem
pod wrażeniem Waszej wiedzy i jak fantastycznie sie wspieracie a przy okazji
mnie jak czytałam Wasze posty ale jeszcze się nie ujawniałam zbierając po
prostu info.
Sluchajcie co sądzicie o tym, że musimy ograniczać jod (ja w ramach leczonego
wola prostego byłam nim faszerowana 2 lata a teraz mam kompletnie
odstawiony).Dziś na jakiejś ulotce przeczytałam że w czasie ciąży
zapotrzebowanie na jod wzrasta dwukrotnie i jest on istotny dla rozumku u
dzidzi. Czy któraś z Was brała, bierze go w ciąży ???. Pozdr.
Obserwuj wątek
    • maja744 Re: co z jodem??? 12.01.05, 21:57
      Hej!
      Minutek1 napisala mi niedawno, ze lekarz kilka razy jej powtorzyl, ze musi lykac witaminy bez
      jodu (trzeba sprawdzac zawartosc materny/prenatalu itd).
      zapytaj lekarza i podpytaj jeszcze Minutka1 - ona juz jest mama, wiec wie wiecej.
      Pozdrawiam
    • to-ja-007 Re: co z jodem??? 13.01.05, 14:56
      Minimalna dawke jodu zawsze dostarczamy w pozywieniu. W zwyklych warunkach u osoby
      przyjmujacej T4 taka minimalna ilosc juz wystarcza do produkowania wystarczajaco
      duzo T3. U niektorych ta konwersja jest zaburzona ale to zwykle juz widac przy
      okazji badania hormonow przed ciaza - i w takich przypadkach warto sprobowac
      przyjmowac leki z obydwoma hormonami - T3 i T4 np. novothyral.

      W czasie ciazy wazne jest zeby hormony T3 i T4 byly w porzadku - jak beda to nie
      musisz sie jodem przejmowac.
      pozdrawiam
      ula
    • lu74 Re: co z jodem??? 13.01.05, 19:52
      Jestem w ciazy i gine zakazala materny bo zawiera jod. Mowila, ze jest go
      wystarczajaco duzo w pozywieniu obecnie. A nawet jesli nie, to pewnie wybieraja
      lepsze zlo. Podobno dodatkowe dawki jodu nie sa dla nas wskazane zeby
      nie "draznic" tarczycy :o) Przepraszam ale juz sama nie wiem czy sie smiac czy
      plakac od tego chorobska. W ogole co za durna nazwa - jak komus nieobeznanemu
      mowie, ze co mi jest to mysli, ze cos nie tak mam z glowa i jakis Japonczyk mi
      sie tam kolacze...
      Pozdrawiam Was goraco, Lu
      • to-ja-007 Re: co z jodem??? 14.01.05, 19:44
        a ja mowie ze mam alergie na wlasna tarczyce wink
      • erendira Re: co z jodem??? 14.01.05, 21:24
        Lu czy możesz napisać jakie miałaś wyniki przed zaciążeniem a jakie masz teraz,
        i jak długo przed ciążą miałaś zdiagnozowane hashi i się leczyłaś? Ciekawa
        jestem bo sama będę się starać, ponownie. Jak się czujesz obecnien i jakie leki
        ci zaaplikowano. Mnie gin dzisiaj powiedział że w razie zaciążenia będę zażywać
        leki podtrzymujące. Czy w diagnozie hashi gin wysyła na zwolnienie na ciążę,
        czy są z tym problemy - bo zapomniałam o to spytać ?
        A przede wszystkim dużo zdrówka dla Ciebie i dzidzi smile)
        • lu74 Re: co z jodem??? 14.01.05, 23:14
          Witaj!
          Dziekuje za zyczenia.
          Mam prosbe, przeczytaj watek "do Lu74" na tym forum. Tam opisywalam moj
          przypadek. Prosze, nie mysl, ze Cie zbywam tylko szkoda mi zanudzac
          forumowiczki moimi opowiesciami. Jak bedziesz miala jakiekolwiek watpliwosci to
          pytaj, a ja odpowiem.
          A co do pytan, ktore zadalas:
          - Hashi mi zdiagnozowano dokladnie wtedy gdy dowiedzialam sie, ze jestem w
          pierwszej ciazy (06.04), ktora poronilam w 6 tyg. Poniewaz mialam poronienie
          samoistne to moglam sie starac prawie natychmiast i po dwoch miesiacach zaszlam
          w obecna ciaze.
          - teraz czuje sie bardzo dobrze. Czasami mam tylko bole miesniowo-stawowe ale
          to u mnie norma. Ciaza czesto "naprawia" tarczyce i u mnie faktycznie tak to
          dziala. Szkoda, ze tylko przejsciowo i po porodzie zwykle sytuacja sie szybko
          pogarsza. Teraz (19tyg.) biore juz tylko Euthyrox 25 no i powinnam wlasnie
          zaczac prenatal lub falvit.
          - ja tez bralam leki na podtrzymanie ale to z powodu plamien na poczatku ciazy
          - nie tyle diagnoza Hashi jest wskazaniem do zwolnienia ile fakt, ze masz za
          soba poronienie. Ja mam zwolnienie od poczatku bo plamilam. Teraz, gdy sytuacja
          sie unormowala, lekarka mnie pyta czy chce isc do pracy czy nie i sobie
          wybieram.
          Napisz jakie masz watpliwosci po przeczytaniu moich wywodow.
          Pozdrawiam i zycze szybkich brzuszkowych sukcesow.
          Lu
          • erendira Re: co z jodem??? 15.01.05, 22:34
            Witaj Lu. Dzięki za wszystkie Twoje odp. Ja też miałam samoistne poronienie
            (06.04) w 6tg. Podejrzewałam że może mieć to związek z tarczycą co sie
            potwierdziło w zw. z wynikami - hashi. Ostatnie wyniki jakie miałam robiłam w
            12.04. były: TSH - 0,37 (z. 0,47-4,67), Ft4 1,28 (z. 0,71-1,85) ATPO 168 (zakres
            0-12) ATG 83,8 (zakres 0-34). Mam nadzieję że po zmianie dawki euthyroksu i
            wyeliminowaniu jodu (którym byłam leczona na wole proste powiększone) wyniki sie
            poprawią - tak powiedziała mi nowa endo. Zastanawiam się do jakiego poziomu
            powinnam dojść żeby miec większe sznse na dzidzi.
            Naprawdę fajnie słyszeć, że dobrze sie czujesz i że w Twoim przypadku ciąża
            leczy tarczycę. Takie info. dają mi nadzieje i napawają pozytywną wibracją.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka