joanna97
15.02.05, 22:28
Serdecznie witam. Wczoraj po raz pierwszy weszlam na forum (ogolnie nie lubie
internetu - zawsze preferowalam kontakty osobiste lub tel)i mam kompletny
metlik w glowie. Wszystko mi sie zgadza, a jednoczesnie sama juz nie wiem czy
w ogole mnie to dotyczy. Bo niby tak - hashimoto endo zgiagnozowala u mnie w
2001 r. po notabene ok 10 latach meczarni ze wszystkimi mozliwymi objawami
niedoczynnosci tarczycy, tylko jakos zaden powiedzmy delikatnie bialy fartuch
nie wpadl na to, ze to to. Na poczatku bylo super. Po pol roku regularnego
zazywania eltroxinu poprawa byla tak fantastyczna, ze myslalam, ze Pana Boga
za nogi zlapalam, a potem jakos tak zaczelo sie psuc. Na dzis sytuacja taka,
ze biore 100 mg eltroxinu, TSH w ostatnim badaniu po prostu ideal - 1,0
(norma 0,35 - 5,0), a ja czuje sie coraz gorzej, brak juz sil zeby normalnie
funkcjonowac, chociaz psyche jeszcze sie trzyma, zeby sie nie rozpisywac z
tych ok 30 objawow niedoczynnosci tarczycy wymienionych w ktoryms z podanych
przez was linkow nie mam 8, chociaz na szczescie nie wszystkie sa bardzo
nasilone. Moja endo mowi, ze w zadnym razie nie moge za to winic hashimoto,
bo skoro TSH idealne to od tej strony nie mam czego szukac. Hipochondria albo
co? No i najlepsze na koniec. Badanie przeciwcial tarczycy mialam wykonane 3
razy w zyciu - 2 razy w czasie ciazy - wynik 0,00, raz przez pania endo -
oznaczenie przeciwcial inne niz u was u mnie p/c M=20 (norma 0-120) i p/c
T=0. Po zobaczeniu tego wyniku pani endo zmarszczyla brew i powiedziala cos w
rodzaju: troche malo, ale to nic nie znaczy, bo nie stac szpitala na dobre
laboratorium, wiec wynik nie jest wiarygodny i slowkiem nie napomknela, ze
moze to swiadczyc o tym, ze moze to w ogole nie hashimoto, chociaz z drugiej
strony tarczyca mi "prawidlowo" zanika, w ciagu ok 2 lat ubylo jej tak ze
25%. Sama nie wim co o tym myslec. W ogole moja endo zostala mi polecona
przez osoby godne zaufania i z tego co sie zorientowalam jest dosc znana w
swiatku tarczycowcow warszawskich. To chyba tyle na razie, nie chce
przesadzac w zeznaniach - bardzo, bardzo prosze napisz co o tym sadzisz, z
gory wielkie dzieki. Zwracam sie do Ciebie bo z mojej wstepnej orientacji na
forum masz i olbrzymie doswiadczenie i jednoczesnie wiedze, a co
najwazniejsze wspaniale serce gotowe pomoc kazdej biednej hashi. Ale kochane
hashi dziewczyny kazda opinia dla mnie to w tej chwili wielka rzecz.
Pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkim znikania - oczywiscie tych cholernych
przeciwcial, a nie tarczycy. Joanna