Dodaj do ulubionych

nieśmiała Hashi

24.05.05, 19:04
Witajcie Hashimotki, drogie siostry!
To mój drugi post na tym forum, z pewną nieśmiałością wpisałam się na
listę... Nie mam zbytniego doświadczenia w kontaktach internetowych. Mam
prawie 33 lata, Hashi zdiagnozowane od 5, a choruję trudno powiedzieć...
Właściwie wykryto u mnie powiększoną tarczycę przy okazji usunięcia migdałków
w wieku 19 lat. Wtedy jeszcze bez zmian ogniskowych. W dzieciństwie baardzo
duużo chorowałam, ciągle łapałam infekcje, a lekarze dawali mi coraz
silniejsze antybiotyki i w końcu na prawie wszystkie byłam oporna, a raczej
moje migdałki. A gronkowce złociste i paciorkowce zieleniujące kwitły w
najlepsze! Brałam też zastrzyki z debecyliny i jeszcze inne po których nie
mogłam chodzić. Usunięcie pomogło, zniknęła chrypka i przestałam ciągle
chorować. Jeśli chodzi o psyche, to zawsze byłam płaczliwa, nadwrażliwa,
wszystko brałam do siebie i ryczałam w samotności. Trudno mi poradzić sobie
ze stresem, kumuluję go w sobie, ściska mi gardło, do tego te napady lęku. 9
lat temu straciłam nagle głos pod wpływem silnego stresu w pracy, wtedy to
było ostre zapalenie krtani, ale teraz myślę, że to mogły być początki Hashi.
Mam kłopoty z koncentracją, trudno mi skupić uwagę, mam chaos w głowie. Do
tego te huśtawki nastrojów szczególnie przed @, wczoraj miałam totalnego
doła, najpierw pół dnia ryczałam, a potem tak się wściekłam na mojego
partnera, że wrzeszczałam i rzucałam czym popadnie... Nie myślcie, że on był
bez winy, ale chyba trochę przesadziłam. W każdym razie to był znów ten lęk,
że wszystko się wali i ta sytuacja mnie przerasta. Próbuję się pozbierać po
okresie jesienno-zimowego letargu, kiedy to głównie spałam i jadłam i jeszcze
użalałam się nad sobą. Chodziłam jak w malignie, ciągle czułam się zmęczona,
senna, ciśnienie w dół ok. 100,110 , a puls wysoki 80, 90.Skutek jest taki,że
teraz mam nadprogramowe kilogramy. To prawda w zeszłym roku trochę
zaniedbałam leczenie: najpierw była praca w Warszawie, z której wyszły nici
mimo moich usilnych starań, a potem deprecha. Skutek był taki, że TSH w
styczniu 2005: 7,99 ulU/ml, ANTY-TPO >1000,0 U/ml, ANTY-TG <20,0. Dodam, że
jeśli chodzi o przeciwciała ANTY-TPO to kilka lat temu a dokładniej w 2001
miałam 958,0 U/ml. Nie pisałam jeszcze, że od kilku lat biorę Euthyrox 100,
ale po styczniowym badaniu TSH zwiększyłam najpierw do 150, ale zaraz potem
obniżyłam do 125. Po badaniu 28.02.2005 TSH 1,17 znów wróciłam do 100, bo źle
się czułam. Jak już pisałam mam raczej niskie i b. niskie ciśnienie a puls
skakał mi powyżej 80, a czasem nawet do 100 i czułam, że się duszę i jeszcze
taki dziwny ból głowy. Obecnie TSH w kwietniu 1,85, choć puls nadal wysoki 70-
80. Leczę się państwowo w Łodzi, u endokrynologa-ginekologa, który nie jest
może idealny, ale nie boi się zlecać badań. Ma swoją teorię, że Hashimoto
jest wyleczalne(zapalenie nie niedoczynność) i poza tym uparł się, żebym
brała Encorton,przy czym chodzi nie tyle o obniżenie przeciwciał. Po
Encortonie mam mieć więcej energii szczególnie rano, lepsze ciśnienie, niższy
puls i ogólnie lepiej się czuć. Mam pewne wątpliwości, czy to jest takie
proste, szczególnie po niektórych opiniach na forum. Ale mam zrobić jeszcze
badania hormonalne: kortyzol,PTH, ACTH,DHEA i dobową zbiórkę moczu. Właśnie
dziś miałam pobranie krwi i zobaczymy. Poza tym od jakiegoś czasu planuję
wybrać się do lekarza homeopaty, może on mi pomoże...A wy co o tym myślicie
warto? Dodam jeszcze, że to forum, mimo, że leczę się stosunkowo długo
otworzyło mi oczy na wiele rzeczy! Dzięki, że jesteście! Oczywiście biorę
selen i cynk + magnez z B6, odstawiłam tylko olej z wątroby rekina, bo
ciśnienie jeszcze bardziej leciało mi w dół. Pozdrawiam wszystkie
forumowiczki, trzymajcie się! Ewka
Obserwuj wątek
    • sakami Re: nieśmiała Hashi 24.05.05, 19:46
      Witaj Ewa
      Ja w sprawie lekarza homeopaty. Nie spotkałam się jeszcze na tym forum z
      homeopatykami (może nie przeczytałąm jeszcze wszyskiego:0). Sama się trochę tym
      zajmuję (od jakiś 10 lat kiedy to homeopatia bardzo pomogła mojemu synowi).
      Jednak teraz zastanawiam się czy moje eksperymenty nie pogorszyły spraw z
      Hashi. Większość z tego co brałam pobudzała i ogłupiała mój system
      immunologiczny. Usprawiedliwia mnie tylko fakt, że ani ja ani lekarze do
      których chodziłam nie mieli pojęcia o autoagresywnym charakterze moich licznych
      dolegliwości. Bardzo ciekawa jestem efektów Twojej wizyty. Jedna z homeopatów
      zaskoczyła mnie stwierdzeniem, że nie spotkała jeszcze lekarza endokrynologa-
      homeopaty. Twierdzi,że takowych nie ma bo oni wierzą i stosują te "brzydkie"
      hormony, których branie bardzo mi odradzała. Dziś cieszę się, że jej nie
      posłuchałam, bo takie życie jak przed tabletką to nie życie!
      Co do stresów to zastanawiam się czy tak jak w B-G nie są one katalizatorem dla
      wystąpienia Hashi? Więc, odkąd dowiedziałam się że mój organizm wojuje z moją
      tarczycą - głęboki wdech i ....olewka!
      Czego i Tobie życzę
      pozdrawiam Sakami
    • to-ja-007 Re: nieśmiała Hashi 24.05.05, 21:31
      Witaj Ewo

      > Mam kłopoty z koncentracją, trudno mi skupić uwagę, mam chaos w głowie. Do
      > tego te huśtawki nastrojów szczególnie przed @, wczoraj miałam totalnego
      > doła, najpierw pół dnia ryczałam, a potem tak się wściekłam na mojego
      > partnera, że wrzeszczałam i rzucałam czym popadnie... Nie myślcie, że on był

      smile jakbym siebie widziala wczoraj tez najpierw dol a potem zaczelam
      przemeblowywac zycie osobiste, skonczylo sie na ryku i sie potem uspokoilam.

      Teraz i tak biore leki wiec np. te moje "depresje" nie sa takie straszne jak
      bylam mloda i nie wiedzialam ze jestem chora. Kiedys jedno niepowidzenie moglo
      mnie wyprowadzic z rownowagi emocjonalnej na rok ...... koszmar.
      Teraz moge sporo zwalic na chorobe wink ale faktem jest ze sie tez duzo lepiej
      czuje odkad na pierwsze sniadanko mam tabletke.

      Tez mam wysokie TPO. Na ostatnim badaniu lab. tylko napisali ze TPO >1300 przy
      normie do 60. sad

      Jesli chodzi o teorie Twojego endo to obawiam sie ze sa kontrowersyjne.
      Nie jestem zagorzala przeciwniczka sterydow bo wiem ze ludzie z SM czy toczniem
      czesto tylko dzieki sterydom jakos moga funkcjonowac. Poza tym sterydy to po
      prostu kolejne hormony. Jak wszystkie hormony w duzych dawkach sa bardzo
      szkodliwe w mniejszych troche mniej .....

      Sama zastanawialam sie nad tym czy przy Hashi nie mozna by przy pomocy sterydow
      uzyskac swego rodzaju "reemisji" tak jak niektorzy maja reemisje w toczniu czy
      SM. Jednak w artykulach naukowych nie znalazlam, zeby ktos probowal Hashi w ten
      sposob leczyc. Nie wierze zeby lekarze-naukowcy nie testowali tej metody. Juz
      predzej nie mieli na tyle ciekawych wynikow, zeby je opublikowac.

      Na pewno (no tak na 80%) na jakis czas sterydy zbijaja przeciwciala. To jest
      wykorzystywane jesli ktos chce zajsc w ciaze albo ma problemy z poronieniami
      nawykowymi na tle immunolog.
      Jesli sie leczysz u gin-endo to pewnie myslisz o ciazy co?


      > Encortonie mam mieć więcej energii szczególnie rano, lepsze ciśnienie, niższy
      > puls i ogólnie lepiej się czuć.

      Niektorzy po encortonie czuja sie zle, wiec niekoniecznie u Ciebie musi
      samopoczucie sie poprawic. Przy encortonie sie tez tyje, m.in. dlatego ze
      spowalnia sie przemiana T4 w T3. A jak kobiety tyja to im sie samopoczucie nie
      poprawia wink

      Jesli chodzi o homeopate to nie mam zdania. Czy to jest homeopata leczacy
      ziolami? Mozesz sprawdzic w starszych watkach ale chyba ktos byl u zielarza -
      chinczyka (Tess?).

      pozdrawiam
      ula

      • hashi-tess Re: nieśmiała Hashi 26.05.05, 23:12
        Cześć!
        Ja byłam u chińczyka lekarza z prawdziwego zdarzenia.
        Leczy on igłami, dietą i ja dostałam herbatkę.
        Tess
    • dora_h Re: nieśmiała Hashi 26.05.05, 16:43
      Cześć! Z encortonem, zwłaszcza przyjmowanym długo i w większych dawkach radzę
      uważać. A jak będzie działo się coś z jelitami albo układem moczowym lecieć do
      lekarza i upierdliwie domagać się porządnych badań. Pozdrawiam serdecznie.
      Dorota.
    • eshi_ha Re: nieśmiała Hashi 05.06.05, 21:58
      Witajcie, baardzo dziękuję za odzew.
      Sorry, że tak długo nie dawałam znaku życia, ale najpierw wspomagałam mamę w
      chorobie: zapalenie ucha, okropne choróbsko, nie polecam! A potem sama się
      zatrułam, prawdopodobnie truskawkami sypanymi czymś sztucznym, więc proszę Was
      uważajcie! U homeopaty nie byłam i prawdę powiedziawszy nie jestem pewna czy
      przy naszym schorzeniu On mógłby pomóc. Ale jak dojrzeję i pójdę, to nie
      omieszkam napisać o efektach wizyty!Póki co odebrałam wyniki i One są chyba
      dobre?

      Cortisol 16,2 ug/dL Norma: 4,45 - 22,7
      PTH 47,4 pg/ml Norma: 10 - 70
      ACTH 29,9 pg/ml Norma: 10 - 60

      Dobowa zbiórka moczu: 1900 ml
      17 KS - 3,6 mg/dobę
      17 OHCS - 20,9 mg/dobę

      Czekam jeszcze na wynik DHEA.
      I postanowiłam, że jak pójdę do mojego Endo, to sterydów nie dam sobie
      zaaplikować, o NIE! Nie będę królikiem doświadczalnym, bo tak się czasami czuję!
      Hashimotki wszystkich krajów łączmy się i nie dajmy zwariować! Pozdrawiam
      wszystkich gorąco! Ewka
    • to-ja-007 Re: nieśmiała Hashi 06.06.05, 11:24
      Moze to wcale nie musi byc zwiazane z tarczyca. Moim zdaniem powinnas byc
      jednoczesnie pod opieka jakiegos kardiologa. Jestes mloda, zycie przed Toba i
      nie ma sie co wyglupiac, ze "zmniejszaniem" pulsu sterydami.

      Ja mialam "incydent" gdy zwiekszalam dawke leku, ze przez pare tyg. skoczyl mi
      puls na 80-90. Poszlam wtedy prywatnie do kardiologa i on mnie wcale nie
      wysmial. Powiedzial, ze to moze byc przez tarczyce ale dodatkowo kazal porobic
      elektrolity, mialam ekg, echo serca, rtg klatki piersiowej. Mialam jeszcze miec
      probe wysilkowa ale puls sie sam uspokoil.

      Z sercem nie ma zartow. A jak masz puls 100 to ciezko normalnie funkcjonowac.
      Bierzesz jakies inne leki? Np. tab. antykoncepcyjne?

      Na przeciwciala warto jesc selen - 200mcg dziennie. Jesli bierzesz razem z
      cynkiem to nie przesadz z tym cynkiem - max to 50mcg dziennie.

      pozdrawiam
      ula
    • eshi_ha Re: nieśmiała Hashi 06.06.05, 13:58
      Dzięki Ula!

      Co do moich problemów z pulsem, to obawiam się, że to może być na tle nerwowym.
      Dziś np.mam puls 93, ale i ciśnienie 121 - 82, wczoraj puls tylko: 66. A EKG i
      tak zamierzam sobie zrobić.

      Mam sporo problemów osobistych i doszłam do wniosku, że chyba nie poradzę sobie
      sama. Szczerze mówiąc mam talent do brnięcia w sytuacje beznadziejne i to
      jeszcze dodatkowo napędza niedoczynność. Poważnie zastanawiam się nad wizytą u
      psychiatry, tylko gdzie znaleźć takiego, który potraktuje mnie poważnie i w
      leczeniu uwzględni niedoczynność, a nie będzie mi mówił, żebym się wzięła w
      garść i nie zwalała wszystkiego na "taką chorobę". Chodziłam kiedyś do
      psychologa, ale to była pomyłka. Ula, jeśli mnie pamięć nie myli, to Ty chyba
      trafiłaś do Poradni Zdrowia Psychicznego, byłaś tam prywatnie, czy miałaś
      skierowanie? Z góry dziękuję za odp.

      Do kardiologa może też się wybiorę, tylko nie wiem, czy finansowo dam radę, bo
      ostatnio cieniutko. Chyba, że dałoby się to załatwić przez tzw. lekarza
      domowego, co znając go jest raczej wątpliwe. Duużo mówi, filozof i aktor z
      niego, potrzyma za rękę, w oczy popatrzy, ale droższych badań nie chce zlecać,
      bo po co, to niepotrzebne, wiadomo kasa! No cóż, zobaczymy!

      Acha, przypomniało mi się, że kiedy miałam ostatni raz robione Rtg klatki
      piersiowej dość dawno temu, to wykazało ono zwapnienia we wnękach. Oczywiście,
      lekarz to zignorował. Myślicie, że to może być skutkiem niedoczynności tarczycy
      a może zbyt wielu chorób ukł. oddechwego w dzieciństwie? Dodam, że papierosów
      nigdy nie paliłam i nie palę.

      Co do środków antykoncepcyjnych i hormonalnych brałam pod nadzorem mojego Endo-
      Gine: Diane35, Marvelon, Triquilar, Trisequens, Minulet + Gynodian Depot (w
      zastrzyku), a ostatnio przez dłuższy czas Logest. Swego czasu miałam baardzo
      bolesne miesiączki i to mi pomogło. Ale już od kilku m-cy nie biorę Logestu,
      odstawiłam. Po odstawieniu kilka razy @ mi się rozkręcała 4-5 dni (wiem było o
      tym na forum, niski progesteron,cykle bezowulacyjne?), ale ostatnio było ok.
      Gdy brałam środki antyk często miałam nieprzyjemne bóle głowy przed i przez
      pierwsze dni @, a ostatnio spokój. Brałam też przez krótki czas Bromergon na
      zbicie nieco podwyższonej prolaktyny. Poza tym mam słabo wykształcone jajniki
      (USG) i jeszcze jeden problem hirustyzm tzn. namierne owłosienie szczególnie na
      nogach, rękach i mniej widoczne na twarzy. Mój Endo przepisywał mi: Verospiron,
      Hydrocortisonum, Dexometazon?, oczywiście bez skutku. Powiedział, że jest to
      trudne i często nie poddaje się leczeniu. Ostatnio trafiłam gdzieś w necie na
      lek: Troglitazon - o działaniu uwrażliwiającym na insulinę z grupy
      tiarlidynoidów, podobno zapobiega dysfunkcji jajnikowej, zwiększa częstość
      cykli owulacyjnych, zmniejsza hirustyzm i inne objawy hiperandrogenizacji oraz
      obniża oporność na insulinę. Co prawda cukier mam w normie, raczej niski, chyba
      75 ostatnio badałam, ale może...? Powiedziałam o nim mojemu Endo obiecał, że
      sprawdzi ten lek. A może któraś z Was słyszała o tym leku lub może brała go i
      może coś więcej o nim powiedzieć? Byłabym b.wdzięczna.

      Mój Endo przepisał mi też Calcium 100 + Vigactoble...(witamina D) i Filomag, bo
      stwierdził, że wieloletnie przyjmowanie Euthyroxu grozi osteoporozą. Wykupiłam
      Cacium 100 D,( tak mi doradzono w zaprzyjaźnionej aptece )i zauważyłam że
      biorąc jednocześnie to wapno + Filomag mam b. wysoki puls i duszę się przy
      minimalnym wysiłku. Poza tym wyczytałam w ulotce,że przeciwskazaniem do
      stosowania wapna jest hiperkalcemia w przebiegu m.in. niedoczynności tarczycy,
      a magnez wykazuje antagonizm stosunku do preparatów wapnia i fosforanów... Nie
      powinno się przyjmować wapna i magnezu jednocześnie? Może jestem
      przewrażliwiona, ale w związku z powyższym odstawiłam wapno+D, biorę tylko 2
      tabl. Filomagu na wieczór.

      Biorę też Bio Selen+Cynk 1 tabl. dziennie, dość drogi specyfik, nie mam przy
      sobie ulotki, ale wiem, że zawiera też inne witaminy i mikroelementy. Niestety
      przez kilka ostatnich dni odstawiłam. Ze względu na zatrucie truskawkami?,
      biorę Nifuroksazyd a to lek antybakteryjny, o silnych właściwościach
      absorbcyjnych i nie należu w trakcie leczenia przyjmować innych leków
      doustnych, no ale dziś ostatni dzień.Uff!
      Wybaczcie, że tak się rozpisałam, ale dzięki temu, że się wyżyłam
      korespondencyjnie, samopoczucie







      • ollesia mam estrofem i trisequens 24.07.05, 13:40
        hej, hej,
        dziewczyny, mam do sprzedania 1 pudełko Trisequens i 1 pudełko Estrofemu -
        zostały mi po leczeniu hormonalnym wtórnego braku okresu.
        Poniewaz okres już wrócił i leki mi niepotrzebne, chętnie odsprzedam je jakoś
        tanio komuś, komu mogą się przydać smile
        jestem z Warszawy.
        moje namiary: 0 661 882 395
        olesia1@wp.pl

        Pozdrawiam serdecznie!
      • to-ja-007 Re: nieśmiała Hashi 25.07.05, 14:24
        > Chodziłam kiedyś do
        > psychologa, ale to była pomyłka. Ula, jeśli mnie pamięć nie myli, to Ty chyba
        > trafiłaś do Poradni Zdrowia Psychicznego, byłaś tam prywatnie, czy miałaś
        > skierowanie? Z góry dziękuję za odp.

        Sorry nigdy nie bylam w takiej poradni, ani w ogole u psychologa czy psychiatry.
        Mam tylko paru znajomych, ktorzy lecza depresje (w roznych miejscach, z roznym
        skutkiem) - stad wiem jak to wyglada i wiem ze jak sie trafi na dobrego lekarza
        to takie leczenie pomaga normalnie zyc.

        > Do kardiologa może też się wybiorę, tylko nie wiem, czy finansowo dam radę, bo
        > ostatnio cieniutko. Chyba, że dałoby się to załatwić przez tzw. lekarza
        > domowego, co znając go jest raczej wątpliwe. Duużo mówi, filozof i aktor z
        > niego, potrzyma za rękę, w oczy popatrzy, ale droższych badań nie chce zlecać,
        > bo po co, to niepotrzebne, wiadomo kasa! No cóż, zobaczymy!

        A nie myslalas zeby zmienic lekarza? Lekarz pierwszego kontaktu jest b. wazny i
        moim zdaniem lepiej sie wysilic i znalezc takiego, ktoremu mozna zaufac.

        > Acha, przypomniało mi się, że kiedy miałam ostatni raz robione Rtg klatki
        > piersiowej dość dawno temu, to wykazało ono zwapnienia we wnękach. Oczywiście,
        > lekarz to zignorował. Myślicie, że to może być skutkiem niedoczynności
        > tarczycy

        Nie sadze. Pierwsze slysze zeby zwapnienia w plucach bylo spowodowane
        niedoczynnoscia tarczycy. Predzej to slad jakiegos zle leczonego zapalenia.

        Jesli chodzi o problemy z jajnikami to niestety nie za bardzo rozumiem co do
        znaczy "slabo wyksztalcone". Male ? Pytanie czy zawsze tak mialas?

        Nadmierne owlosienie nalezy leczec w zaleznosci od przyczyny. Czasami jest
        bardzo trudno to leczyc. Wiadomo, ze wiekszosc lekow ma jakies skutki uboczne i
        dlatego trzeba zawsze zrobic rachunek czy leczenie sie oplaca - zeby szkody
        wywolane skutkami ubocznymi leczenia nie byly wieksze niz korzysci.

        > Mój Endo przepisywał mi: Verospiron,
        > Hydrocortisonum, Dexometazon?,

        a mialas odpowiednie badania hormonalne? testosteron, androstendion?

        Sa przypadki gdzie nadmierne owlosienie jest zwiazane np. z pco - i wtedy
        czasami pomagaja leki na insulinoodpornosc, ale najpierw trzeba by stwierdzic ze
        masz ta insulinoodpornosc.

        > Troglitazon - o działaniu uwrażliwiającym na insulinę z grupy
        > tiarlidynoidów, podobno zapobiega dysfunkcji jajnikowej, zwiększa częstość
        > cykli owulacyjnych, zmniejsza hirustyzm i inne objawy hiperandrogenizacji oraz
        > obniża oporność na insulinę. Co prawda cukier mam w normie, raczej niski,chyba
        > 75 ostatnio badałam, ale może...? Powiedziałam o nim mojemu Endo obiecał, że
        > sprawdzi ten lek. A może któraś z Was słyszała o tym leku lub może brała go i
        > może coś więcej o nim powiedzieć?

        A probowalas metformine (metformax)?
        To tez jest na insulinoodpornosc. Tylko zanim zaczniesz sie leczyc w tym
        kierunku - nalezaloby zbadac czy cos takiego w ogole masz ......

        pozdr.
        ula


    • eshi_ha Re: nieśmiała Hashi 06.06.05, 14:07
      Wybaczcie, że tak się rozpisałam, ale dzięki temu, że się wyżyłam
      korespondencyjnie, samopoczucie >smile) Dzięki, że jesteście!!!
      Pozdrawiam serdecznie i ciepło -Ewka







      • candy74 Re: nieśmiała Hashi 25.07.05, 11:58
        Wapno powoduje przyspieszenie tętna. Dlatego się źle czułaś.
        Tętno między 60-90 jest prawidłowe i nie ma co się przejmować. Kiedyś strasznie
        panikowałam, że moje serce bije za szybko, też byłam u kardiologa, robiłam
        badania, etc. Ciśnienie mierzyłam co chwilę smile i tętno rosło z emocji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka