Dodaj do ulubionych

wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko hashi

19.11.05, 21:45
Witam!
Jestem juz w domku ponad tydzień....a dopiero teraz wskoczyłam na forum....aż
mi wstydsmile
Leżałam dwa tygodnie. W sumie miałam usg tarczycy, brzucha i badania
laboratoryjne.
Rozpoznanie: Hashimoto, niedoczynność i kolagenoza ( z tym, że nie wykryli w
której postaci) W związku z tym za pół roku ponowna hospitalizacja.
NIe spodziwałam się, że będę miała podwyzszone trójglicerydy i cholesterol.
Nie jem tłusto - wręcz odwrotnie. Mam powtórzyć za jakiś czas badania i być
może włączą leki sad (oby nie)
Przeciwciała przeciwjądrowe pierwszy raz wyszły ujemne!
Na dodatek drugi tydzień nie puchę (odpukać)
Z elektroforezy mam jedynie powiększone alfa1-gl (nie wiem co to)
Tsh troche podwyższone ale zostałam przy euthyroksie 25.
OB - 33
Oczywiście przeciwciała przeciwtarczycowe MAB - obecne ale ATG - nie stwierdza
sie obecności.
Natomiast TEST COMBI wyszedł dodatni jak i również ASMA w tym teście.
CZyli jednak stawy?
Lekarz robiąc mi USG tarczycy zapytał czy miałam ją operowaną!? tak się
skurczyła.....
A no i jeszcze jakaś cytomegalia ale tylko IgG obecne.
Reszta wyników ok i w miare w normie.
nO i jednak ta paskudna kolagenoza - jaka by nie była - wywołała hashi. Tak
sobie zaatakowała tarczycę. Mam nadzieję, że juz nic więcej nie ruszy!!! jak
sie uśpił (tak ujął to lekarz) to niech już się nie budzi. (podejrzewali albo
toczeń albo RZS)
Zastanawiali sie nad włączeniem sterydów...ale na szczęscie nie uff i tak nie
mogę schudnąć. ....a bardzo bym chciała....tylko jaka dieta? może coś doradzicie?

pozdrawiam
Agnieszka

Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 21.11.05, 09:30
      mamadamianka napisała:


      > Rozpoznanie: Hashimoto, niedoczynność i kolagenoza ( z tym, że nie wykryli w
      > której postaci) W związku z tym za pół roku ponowna hospitalizacja.
      > NIe spodziwałam się, że będę miała podwyzszone trójglicerydy i cholesterol.

      Hashimoto i kolagenoza chodzą w parze.
      Pytanie tylko, co to może być. Jaka następna choroba.

      Nigdzie nie jest powiedziane, że jakieś choróbsko się uaktywni.
      Poza tym napewno wiesz, że żle ustawiona tarczyca, tak naprawdę wpływa na wszystkie nasze organy wewnętrzne. Patrz Twoje trójglicerydy i cholesterol.
      Żadna dieta nie pomoże, jeśli będziesz w niedoczynności. Jednym z podstawowych diagnostycznych badań przy niedoczynności jest właśnie poziom w/w.
      pozdrawiam
      Tess
    • hashi-tess Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 21.11.05, 09:35
      Jeszcze jedno.
      Nie daj się namówić na sterydy.
      Ja to przechodziłam.
      Skutki ich zażywania mam do dzisiaj. Efektów zdrowia nie miałam żadnych.
      Tess
    • to-ja-007 Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 21.11.05, 12:32
      a jak sie objawia kolagenoza?

      • hashi-tess Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 21.11.05, 15:41
        Kiedy mnie diagnozowano na hashi, bolał mnie najmniejszy skrawek mojego ciała.
        Z tego powodu przeszłam wiele badań.
        "Laboratoryjnie i prześwietleniowo pod każdym możliwym aparatem medycznym" byłam zdrowa i cierpiałam. Często słyszałam, że tak objawiają się różne choroby z grupy kolagenoz. Dlatego lekarze szukali co może powodować tak silne bóle.
        Tess
    • hashi-tess Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 21.11.05, 19:40
      mamadamianka napisała:

      > Witam!
      > Jestem juz w domku ponad tydzień....a dopiero teraz wskoczyłam na forum....aż
      > mi wstydsmile
      > Leżałam dwa tygodnie. W sumie miałam usg tarczycy, brzucha i badania
      > laboratoryjne.
      > Rozpoznanie: Hashimoto, niedoczynność i kolagenoza ( z tym, że nie wykryli w
      > której postaci)

      "Objawy ze strony układu ruchu w przebiegu chorób tarczycy mogą być mylnie
      interpretowane jako objawy chorób reumatycznych. Należy również zwrócić uwagę
      na częste współwystępowanie autoimmunoligicznych chorób tarczycy, głównie
      choroby Hashimoto, z układowymi chorobami tkanki łącznej (rzs, zespół Sjögrena,
      toczeń, polimialgia reumatyczna, niezróżnicowana układowa choroba tkanki
      łącznej, skleroderma)."

      Teraz wyczytałam to w linku, który zacytowała Lu 74.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=23660380&a=23679109
      Mamodamianka, może w ogóle te badania nie mają sensu. Tak myślę na podstawie tego artykułu i moich doświadczeń.
      Tess
      • mamadamianka Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 22.11.05, 08:55
        Wiesz sama juz nie wiem co robić. Czytałam własnie link, który podałaś i nie
        wiem czy dobrze zrozumiałam -( to wcale nie musi byc coś więcej? to wszystko
        może być przez tarczycę?
        proszę nie smiej się ze mnie ale ostatnio mam problemy ze zrozumieniem prostych
        rzeczy, tak jakby do mnie nie docierało to co czytam , albo docierało ale
        spowolnione - przeraża mnie to, gdyz ja zawsze miałam ścisły umysł a teraz
        proste analizy w pracy sa dla mnie jak pokonywanie małych i duzych gór
        lodowych.
        Do niektórych objawów juz sie troszke przyzwyczajam. Tylko znowu dobija mnie
        kolano (miałam z nim problemy jakieś 10 lata temu) Wówczas podejrzewali jakieś
        zwyrodnienia, straszyli operacją. Potem sie uspokoiło. Teraz zmora wróciła.
        Właśnie wtedy nie ważyłam tak dużo jak teraz. Teraz mam więcej o ok. 12 kg.
        Może jestem zbyt cięzka i stąd te bóle? Sama juz nic nie wiem.
        Na dodatek jestem przestrasznie nerwowa. (od jakiegos czasu). Kiedys byłam
        spokojna. Teraz byle "pierdołka mnie dobija i strasznie denerwuje)
        Od paru dni biorę nervodragges (czy jakos tak) - ziołowe. Reakcja jest taka ,
        że najchetniej rano juz bym chciała żeby był wieczór, zebym mogła iść spać.
        Nerwowa może troszke mniej ale za to dobita (może zbyt duzo o tym myślę)
        Na dodatek martwie sie czy ta "kolagenoza która niby juz była przed ciąża - nie
        miała wpływu na mojego maluszka.....
        • hashi-tess Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 22.11.05, 10:24
          mamadamianka napisała:

          > Wiesz sama juz nie wiem co robić. Czytałam własnie link, który podałaś i nie
          > wiem czy dobrze zrozumiałam -( to wcale nie musi byc coś więcej? to wszystko
          > może być przez tarczycę?

          Tak, tak to prawda. Wszystkiemu winna tarczyca.
          Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość.
          Pilnować poziomu hormonów tarczycy i czekać.
          Wszystko wróci do normy.




          > proszę nie smiej się ze mnie ale ostatnio mam problemy ze zrozumieniem prostych
          >
          > rzeczy, tak jakby do mnie nie docierało to co czytam , albo docierało ale
          > spowolnione - przeraża mnie to, gdyz ja zawsze miałam ścisły umysł a teraz
          > proste analizy w pracy sa dla mnie jak pokonywanie małych i duzych gór
          > lodowych.

          Skąd ja to znam.!!!!!!!!
          Mnie lekarze mówili, że jest to spowodowane menopauzą i wiekiem.
          Moje przemyślenia są takie.
          Zła praca tarczycy wpływa również na nasze stany depresyjne. Raz mam mniejsze raz większe doły, a innym razem czuję się świetnie.
          Zaobserwowałam u siebie, że w tych większych dołach myślenie konstruktywne jest zerowe, a zapamiętanie najprostszej rzeczy jest niewykonalne.
          Pisanie na kartkach też nie spełnia roli, bo zapominam, że mam coś zapisane na kartce i pół dnia szukam jej kiedy sobie o niej przypomnę.
          Tylko u mnie ten "czarny stan" powoli mija.
          Są dni kiedy nie muszę używać żółtych karteczek.

          > Do niektórych objawów juz sie troszke przyzwyczajam. Tylko znowu dobija mnie
          > kolano (miałam z nim problemy jakieś 10 lata temu) Wówczas podejrzewali jakieś
          > zwyrodnienia, straszyli operacją. Potem sie uspokoiło. Teraz zmora wróciła.
          > Właśnie wtedy nie ważyłam tak dużo jak teraz. Teraz mam więcej o ok. 12 kg.
          > Może jestem zbyt cięzka i stąd te bóle? Sama juz nic nie wiem.

          Skoro Twoje badania laboratotyjne nie potwierdzają żadnych zmian w stawie, to też przejdzie - napewno.
          Ja budziłam się w nocy z tak potwornym bólem wszystkich stawów, że nie byłam wstanie zapanować nad krzykiem.
          Wspominam to okropnie.
          Dzisiaj mnie bolą kiedy nie zażyję selenu i cynku.
          Sprawdzone.

          > Na dodatek jestem przestrasznie nerwowa. (od jakiegos czasu). Kiedys byłam
          > spokojna. Teraz byle "pierdołka mnie dobija i strasznie denerwuje)
          > Od paru dni biorę nervodragges (czy jakos tak) - ziołowe. Reakcja jest taka ,
          > że najchetniej rano juz bym chciała żeby był wieczór, zebym mogła iść spać.
          > Nerwowa może troszke mniej ale za to dobita (może zbyt duzo o tym myślę)

          To wszystko minie. Musisz być tylko cierpliwa. I dbać o siebie.



          > Na dodatek martwie sie czy ta "kolagenoza która niby juz była przed ciąża - nie
          >
          > miała wpływu na mojego maluszka.....

          Takie myślenie nic nie da, a tylko pogłębia Twój stan zdrowia.
          Nie pozwól by ta niedobra myśl zawładnęła Twoim życiem.
          Nie wpuszczaj "nieproszonych gości" do swojego domu.
          O swoim problemie musisz rozmawiać. Nie duś tego w sobie.
          Między innymi /moim skromnym zdaniem/ po to powinno być to forum.

          Pozdrawiam Cię b. serdecznie.
          Tess
        • ula.i Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 22.11.05, 12:47

          > zawsze miałam ścisły umysł a teraz
          > proste analizy w pracy sa dla mnie jak pokonywanie małych i duzych gór
          > lodowych.

          Moja mama [lat 48] ze znaczna niedoczynnoscia tuz przed rozpoczeciem leczenia
          nie pamietala, czy z kimstam jest na "ty", czy jeszcze na "pan". Dla niej bylo
          to o tyle trudne, ze jest sekretarka w duzym banku smile

          Pozdr,
          • mamadamianka Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 25.11.05, 08:53
            Dziekuje serdecznie za wszelkie rady, podnoszenie na duchu i optymizm.
            NIestety dzisiaj dopadła mnie totalna "niemoc umysłowa" (właściwie juz trzeci
            dzień).
            Jestem w pracy i jest mi normalnie cięzko. Leżą przede mna różne dane,
            dokumenty - a ja nie wiem co z nimi zrobić. To znaczy w tym sensie, że nie wiem
            jak daną rzecz zrobić. Prosta analiza kosztowa a tu ja jak jakis "głąb"!
            Jak długo to będzie trwało?
            W domu mąż się wścieka, że o banalnych rzeczach nie pamietam. Na dodatek miotam
            sie po domu coś tam robie a suma sumarum żadnego efektu.

            W srode byłam u endo. TSH mam zawyzone wiec dawka euthyroxu 25 za mała. Chciała
            dać 50 ale wówczas TSH spada do prawie zera. Więc w tygodniu 25 a w weekend 50.
            Zobaczymy, może w końcu się unormuje.
            Mam iść na kontrolę do neurologa ale jak na razie przepisała mi nootropil (na
            pamięć czy jakos tak)
            Z moim skupieniem i pozbieraniem mysli i koncentracja jest tak jakbym pędziła
            super szybkim samochodem i nie mogła sie zatrzymać.Albo porównac to do paniki
            kiedy człowiek nie jest w stanie wogóle sie skupić.
            pozdrawiam
            Dobrze że juz jutro sobota.

            • katerina24 Re: do mamydamianka 25.11.05, 13:57
              Hej
              Spróbuj proszę methioniny z witamin ą B6 [preparat methiovit]
            • to-ja-007 Re: wróciłam już ze szpitala - jednak nie tylko h 25.11.05, 14:25
              >Więc w tygodniu 25 a w weekend 50.
              > Zobaczymy, może w końcu się unormuje.

              To jest dobry pomysl. Mozesz tez sprobowac podzielic tabletke 25 na pol i brac
              dawke 1.5 tab. czyli ok. 37 mikrogram.

              Niestety problemy z koncentracja to skutek niedoboru hormonow.
              pozdrawiam
              ula
    • ajka66 pytanie do mamydamianka 25.11.05, 18:52
      nie znam twojej sprawy ale chcialabym wiedzieć co było przyczyną pobytu w szpitalu. ja od kilku miesięcy wiem o swojej chorobie i mimo, ze bardzo cierpiałam "przechodzilam" pierwsze miesiące nawet bez zwolnienia
      • mamadamianka Re: do ajka66 25.11.05, 19:19
        Do szpitala poszłam na diagnostykę. Kilka razy pod rząd wychodziły mi
        przeciwciała jądrowe (jeszcze przed ciążą- wtedy z tarczycą było ok). Mój
        reumatolog podejrzewał u mnie jakąś chorobę tkanki łącznej- kolagenozę. W
        związku z tym żeby mieć pewność i kompletną diagnostykę leżałam na oddziale. NO
        i kiepsko się też czułam. Ale podstawą do leżenia były wcześniejsze złe wyniki.
        Hashimoto wiem od niedawna, że mam ale to właśnie przez chorobę tkanki łączej.
        Ona zaatakowała tarczycę i wywołała hashi.Tak stwierdzili lekarze.
        pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka