katerina24
28.12.05, 15:59
Witajcie serdecznie!!
Pragne dorzucic swoje pięć groszy.Jak widziecie zaszły pewne zmiany na
forum ,forum stało się zamknięte decyzję tą podjęłysmy odgórnie i zaraz
wytłumaczę czemu.Żadna z NAS Moderatorek nie ma na celu obrażanie
kogokolwiek ,eliminowanie go etc.Forum od długiego czasu jest nękane przez
specyficzne osoby które ślą bluzgi[jest to kasowane nagminnie dlatego czesto
tego nie widziecie],niecenzuralne posty etc ,wczoraj ten wybryk sięgnął
zenitu i całe forum były przez godziny zaśmiecane durnej treści postami,forum
zostało przekształcone w zamnknięte tzn takie --wszyscy moga czytac ale nie
wszyscy moga pisać.Ponieważ niemożliwe było zablokowanie IP spamera i miał
on/oni niezliczona ilość nicków [więcej niż 30]trzeba było non stop kasować
jego obelżywe posty.Teraz trzeba będzie uzyskać akces do forum ,nie mamy na
celu przerodzenia forum w elitarne ;nie ale proszę zrozumieć że kiedy
podjęłyśmy się zarządzania niniejszym forum chciałybyśmy żeby funkcjonowało
w miarę sprawnie.Po prostu zależy nam na tym żeby każdy mógł uzyskać info o
swojej chorobie,mógł z kimś porozmawiać ,rozwiać swoje wątpliwości etc
Zaznaczam przy tym że żadna z NAS nie jest Lekarzem i wszelkie sprawy [mimo
sugestii doświadczonych forumek]powinny BYĆ Rozwiązywane z udziałem lekarza.
Przeczytałam też dyskusję propo postulatów Coffe1.Narobiło sie małe
zamieszanie w związku z tym.
Fakt to forum poświęcone jest konkretnej chorobie i mamy tez opis
współtowarzyszących.Naszym zadaniem nie jest epatowanie chorobą ,straszenie
innych tylko świadomość tego że coś może ale nie musi być choroba
współwystępującą.Żadna z NAS /żaden z NAs nie zachowuje się jak
cierpiętnica/cierpiętnik,fakt ze głównie rozmawia się tu o chorobie ale
przecież jest masę innych for [muzyka,ciaża ,lotnictwo]których można być
uczestnikiem i rozwijać swoje zainteresowania etc.Nie sądzę abyśmy cały dzień
zajmowali sie swoja chorobą ,użalaniem się nad naszym losem etc.Pewnie że nie
jest łatwo ale nie tylko przecież nam.Chorujemy i po prostu staramy się
sobie pomóc aby jako tako funkcjonować .Na początku każdy jest lekko
spanikowany i czasami nawet jak już wszystko jest "ustawione"człowiek ma lęki
ale to też po części że buntujemy sie przeciwko słowu choroba
nieuleczalna.Każdy z NAS ma nadzieję że może jemu się uda i cudownie
ozdrowieje[to pewnie możliwe rózne rzeczy się dzieją ,ja jestem sceptycznie
nastawiona ale to moje zdanie].
Piszę tak bo dośc spora liczba osób jak widać ,łącznie ze spamerami odbiera
to forum jako conajmniej drogę krzyżową ale PODkreślam ,mimo tego co
napisała Coffi ,nikt nie zbierał i nie zbiera nad nami konsylium lekarskiego
no może gdybym miała przełom tarczycowy [znam osobę któa zmarła przez
to].zazwyczaj chodzi się do lekarza ,spr co i jak i dostaje receptę ,żadna
sztuka,czary mary nikt sie nad nikim nie rozczula.Forum jest dobre bo można
sobie pomarudzić ,wie się że nie jest się samym z tą chorobą ,więc czasami
jak ktoś bardziej pokręci nosem nie ma co pisać żeby tego nie robił bo po
prostu taka osoba ma gorszy dzień i tyle jutro otrzepie się i bedzie iść do
przodu .Po prostu po większości z nas nie widać choroby i najbliższe
otoczenie czasami uważa nas za hipochondryków[lub za osoby przesadzające] i
dlatego dobrze że takie forum jest.Takie moje zdanie nie uważam żebyśmy
inaczej funkcjonowali niz normalnie [mam na mysli życie
codzienne,obowiązki ,przyjemności a nie samopoczucie] przed diagnozą.
Życze wszystkim dużo zdrowia,szczęścia w Nowym roku 2006.Kaśka