Dodaj do ulubionych

Waga stoi w miejscu :(

22.06.06, 12:47
Wiem,że temat tycia juz był poruszany kilkakrotnie,przepraszam,że pisze po raz kolejny, ale nie daję juz sobie rady z moją wagą sad(
4 lata temu ważyłam 55-max60kg. Teraz ważę 83kg przy wzroście 162cm.Jestem po prostu GRUBA!
Nie radze sobie z tym sad Nie pomaga żadna dieta. Nie objadam się ale nie chudnę!!
Nie mam siły na uprawianie zadnego sportu sad Marzy mi sie pływanie i jeżdżenie na rowerze ale nie daję rady sad Kondycja mi wysiadła totalnie sad
Jeszcze w zeszłym roku jezdziliśmy całą rodzinką na wycieczki rowerowe a teraz ...
Jestem zdesperowana już moja wagą sad
Czuję się jak gruby nieruchliwy kloc, który na dodatek nie ma się w co ubrać sad
Letnie ubrania,w których chodziłam w zeszłym roku sa na mnie za małe a na nowe nie ma kasy...
Chcę wyglądać i czuc się tak jak jeszcze kilka lat temu!!
Mam dopiero 33 lata a czuję sie na 70sad

Może to głupie pytanie i mnie opierniczycie ,ale czy stosowanie np adipexu jest w przypadku hashimoto możliwe?
Muszę schudnąć bo coraz częściej po zjedzeniu nawet małego kęsa łapie sie na tym,że mam ochote go zwrócić. Jeszcze mi bulimia potrzebna teraz ...sad
Ratunku!!!!
Obserwuj wątek
    • zajacowna Re: Waga stoi w miejscu :( 22.06.06, 13:31
      ja tez tak mam.
      Podpisuję się pod wszystkim co napisałas!sad(
      ja tez mam en koszmar
    • black-orchid Re: Waga stoi w miejscu :( 22.06.06, 15:22
      Ja mam to samo... odchudzałam się i waga prawie sie nie ruszyła wiec jem teraz normalnie, tylko slodyczy duzosad(, ale na szczescie nie tyje dodatkowo..
      Wydaje mi sie ze nie mozna stawiac sprawy w ten sposob, ze zwalmy wszystko na hashi (choc to najprostszy sposob), probujmy dalej, TSH spadnie to moze i waga sie ruszy. Moze brak nam konsekwencji bo zakladamy ze przez ta chorobe i tak nie schudniemy, wiec nie ma co sie starac?
      Ja sie przyznaje, ze nie potrafie trzymac diety, ze czasem podjadam, ale staram sie zdrowo odzywiac i ruszac, nie jem kolacji, sniadanie i obiad tez mniejsze niz zwykle...i nic.. i tylko z zazdroscia patrze na moje kolezanki ktore wcinaja wiecej ode mnie a waza 20 kg mniej.
      Moze jakas grupa wsparcia?smilesmile
      • ania7364 Re: Waga stoi w miejscu :( 22.06.06, 22:49
        ja tez tak mam. chyba bedzie trzeba dolozyc sobie t3. jakis thybon albo cytomel. co zrobic trzebasmiledziewczyny pisaly ze bardzo pomaga
        pozdrowionka. ania
        • truskaweczki Re: Waga stoi w miejscu :( 23.06.06, 00:58
          Ale te prochy to endokrynolog przepisuje??
          Idę w przyszłym tygodniu do kontroli. Pomęczę lekarza trochęwink
          • ania7364 Re: Waga stoi w miejscu :( 23.06.06, 13:44
            witaj, w jakims watku dziewczyny pisaly, ze cytomel zalatwiaja z "koksownikami" z silowni a thybon moze wypisac endokrynolog lub rodzinny ale pod warunakiem ze ma jakas dokumentacje choroby w karcie. moja chciala zebym jej pokserowala wszystkie badania i podpiela do karty. ale musze powiedziec ze dlugo ja przekonywalam zeby dala mi recepte na thybon. no i oczywiscie nie mozna go kupic w Polsce . mi znajomy przywiezie z Niemiec . no i potem sobie pewnie troszke poeksperymentuje z moja P. doktor. pozdrawiam, ania
    • black-orchid Re: Waga stoi w miejscu :( 27.06.06, 15:20
      Znajomy który handluje preparatami dla sportowców powiedział mi że cytomel jest rakotwórczy i po nim się roztyję. Hmm.. i komu tu wierzyć? Może on jest dobry tylko dla ludzi którzy regularnie intensywnie ćwiczą?
      • nitca Re: Waga stoi w miejscu :( 27.06.06, 17:07
        Cytomel jest przede wszystkim dla ludzi, u ktorych w organizmie nie zachodzi
        przemiana T4 w T3, czyli dla tych z niedoborami trojjodothyroniny. Absolutnie
        nie dla "miesniakow", ktorzy lykaja hormony, choc nic im nie dolega (za
        wyjatkiem glupoty).
        Kolega powiedzial, ze sie roztyjesz, poniewaz byc moze tak wlasnie tak reaguja
        osoby zdrowe, ktore nie cwicza bardzo intensywnie.
        Cytomel jest lekiem ! a nie odzywka dla kulturystow.
      • aada1 Re: Do Ania i Black -Orchid 27.06.06, 17:32
        Hej kolezanki
        No tak ...sad z całym szacunkiem blac-orchid ale Twój znajomy nie ma pojecia co
        sprzedaje i jak to działa. Chłopak koniecznie musi sie douczyć jak chce
        prowadzic taki interes. Cytomel czyli syntetyczny hormon tarczycy -
        trójjodotyronina nie jest i nie moze byc preparatem rakotwórczym. Jesli tak by
        było to zapewne tyroksyna tez musiałaby miec podobne skutki uboczne. No jednym
        słowem rece opadaja.
        Branie preparatów T3 musi byc uzasadnione. Nie jest to dla wszystkich. Mozna go
        wprowadzic tylko jesli nie ma przemiany FT4 na FT3. Kiedy pomimo leczenia
        tyroksyna utrzymuja sie dalej objawy niedoczynnosci. Kiedy wartosci FT3 w
        badaniach krwi wychodza bardzo niskie. Kiedy TSH jest skaczace i nie daje sie go
        zbic! Ania nie rób tego na własna reke. Hormon ten działa bardzo silne...jesli
        nie masz doswiadczenia mozesz narobic sobie bardzo duzo szkody. Nalezy
        wprowadzić sie w mega nadczynnosci aby zaczać tracic wage. Traci sie wage
        pieknie ale dobowo nalezy brac około 50 mg około 6 tygodni!- jest to bardzo duzo
        jak na dawke T3!
        W poczatkowym okresie kiedy zaczynałam brac T3( był to Cytomel) przez połtora
        miesiac brałam dobowo 25 mg. Kiedy zaczynała wprowadzac T3 byłam w bardzo duzej
        niedoczynnosci moje TSH wynosiło ponad 9- jednak po dwóch miesiacach TSH spadło
        0,084! wiec same widzicie jak to szybko działa. Łaczac dwa hormony nalezy miec
        duzo samodyspliny - kontrole przeprowadzasz co dwa miesiace.
        Wywołujac u siebie sztuczna nadczynnosci...bedziecie bardzo cierpiec. Nie wiem
        czy gra jest warta swieczki. Chodzic po scianach aby zgubic kilka kilogramow?
        Przemyslcie dobrze sprawe nim siegniecie po preparat T3.
        Pozdrawiam serdecznie Ada
        • ania7364 Re: Do Ania i Black -Orchid 28.06.06, 14:55
          oczywiście aada1, ze sama nie bede brala. ja nie z tych smile)). 10 lipca mam wizyte u endo to sobie z nia tez porozmawiam na ten temat. a na t3 ewentualnie zdecyduje sie moze na jesieni ale po badaniach. na razie czuje sie duzo lepiej i mam nadzieje, ze juz tak bedziesmile
          pozdrawiam, ania
          • truskaweczki Mam jeszcze czekać:) 28.06.06, 22:35
            Byłam dzisiaj u endokrynologa i powiedział mi,że najpierw mam unormować tsh a później powinnam w ciągu roku a może nawet dwóch wrócić do wagi wyjściowej .Na pewno schudnę o tyle ile dołożyła mi tarczyca. Nie zgubię swojej nabytej przez "zasiedzenie'wink nadwagi. Tą muszę już zgubic sama.
            Niestety muszę przede wszystkim dać tarczycy czas na unormowanie tsh.I to jest w tej chwili najważniejsze!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka