piotrek2810waw
17.10.06, 18:30
Od pół roku jade na 125 euthyroxu. Hormony sie ustabilizowały dokładnie na
granicy FT4 1.73 a TSH 0.167 (troszke zamało). Moja endo mowi ze wazniejsze
jest TSH bo ono decuduja o tym w jaki sposób przysadka odbiera ilosc hormonów
tarczycy we krwi, a nawet mała nadczynnosc powoduje obciazenie mięsnia
sercowego. Czuje sie na tej dawce (tzn. 125) niezle ale w Weekend mam brać 100
a w tygodniu 125.
W związku z tym mam pytanie czy rzeczywiscie tak mała nadczynnosc jest grozna?
Pzdr
Piotrek