Dodaj do ulubionych

Minimalna nadczynnośc...

17.10.06, 18:30
Od pół roku jade na 125 euthyroxu. Hormony sie ustabilizowały dokładnie na
granicy FT4 1.73 a TSH 0.167 (troszke zamało). Moja endo mowi ze wazniejsze
jest TSH bo ono decuduja o tym w jaki sposób przysadka odbiera ilosc hormonów
tarczycy we krwi, a nawet mała nadczynnosc powoduje obciazenie mięsnia
sercowego. Czuje sie na tej dawce (tzn. 125) niezle ale w Weekend mam brać 100
a w tygodniu 125.

W związku z tym mam pytanie czy rzeczywiscie tak mała nadczynnosc jest grozna?

Pzdr
Piotrek
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Minimalna nadczynnośc... 18.10.06, 09:57
      Witaj Piotrus smile
      Ja od 3 miesiecy lece na dawce 87,6 mg tyroksyny i 10 mg Thybonu. I tak moje
      ostatnie badanie z przed miesiaca to TSH 0,051! a FT4 1,34(1,93- 1,7) FT3
      3,25(2,57-4,43) czyli FT4 to 53% normy a FT3 to 36,5% normy.
      Nie dam rady isc z dawka jeszcze ciut do gory bo czuje sie fatalnie. Odjac hmm
      przydałby sie ale co- który hormon ? Defakto nie ma nadczynnosci ale czuje sie
      nie za ciekawie, leki, osłabienie, min kołotanie. Do tego od dwóch tygodni
      doszły duze bole miesni (tylko pleców)
      Lekarz widział badania i nic nie chciał zmienic( jeszcze sugerował dołozenie
      odrobine trójjodotyroniny - ale powiedziałam mu, ze niedam rady ). Wogóle kazał
      sie nie przejmowac TSH. Mysle o zrobieniu proby aby zejsc na 75 mg
      tyroksyny...ale boje sie, ze wroci stan "zombi" totalne osłabienie i meczarnia
      na nowosad
      Mam myslenice duze- tez nie wiem co robic. Jutro ide na badania znow, zobacze co
      wyjdzie.
      Probowałes brac 112,5 mg/na dobe ? moze na takiej dawce Twoje TSH poszłoby w
      gore odrobine. Choc wydaje mi sie, ze zmiana u Ciebie nie jest konieczna smile
      Jesli czujesz sie dobrze, biegasz, nie masz otepienia to ja bym została na tej
      dawce. Jesli takie wyniki utrzymuja sie u Ciebie juz od poł roku, hormony sie
      uregulowały ..to po co poprawiac cos jak jest dobrze?
      Mozesz sobie rozlegulowac wszystko- nie robi sie zmian Piotrus jak jest ok smile)
      Piotrus masz FT4 1,73...ale jakie sa normy ? od 0.93-1,7 ? jesli tak to jestes
      min ponad norme. Jak wychodzi poziom FT3 u Ciebie ?
      Pozdrawiam Ada
      • piotrek2810waw Re: Minimalna nadczynnośc... 18.10.06, 13:10
        To twoja endo ma zupełnie inna filozofie niż moja. W kazdym razie nie należy
        przedobrzyć bo nadczynnosc jest napewno gorsza dla organizmu niz niedoczynnosc.
    • to-ja-007 Re: Minimalna nadczynnośc... 18.10.06, 12:25
      Nadczynnosc jest bardzo grozna. Ale nadczynnosc to nadmiar hormonow tarczycy a
      nie tsh ponizej jakichs tam norm. Niedomiar tsh czy praca przysadki nie sa wazne
      dla serca ale fT4 i fT3 - juz tak.

      Pare definicji nadczynnosci:
      www.answers.com/topic/hyperthyroidism
      epennypress.com/Words_Starting_with_H/hyperbolise_hypodermis/hyperthyroid_definition.html

      Jak Twoja endo taka madra - to zapytaj sie co sie dzieje z pacjentami ktorzy
      biora T3 czyli trojjodotyronine? Wg definicji Twojej endo wszyscy maja stale
      nadczynnosc a na lekach tego typu jest napisane, ze po prostu podawanie T3
      powoduje silne obnizenie tsh.

      Wg Twojej endo to przysadka decyduje czy masz nadczynnosc czy masz niedoczynnosc
      tarczycy. Byc moze tak to dzial u zdrowych ludzi albo u ludzi bez
      autoimmunologicznych chorob.
      Bo przy Hashimoto jest problem z takim zalozeniem. W tej chorobie sprzezenie
      tarczyca-przysadka-podwzgorze nie dzialaja tak jak powinny.
      Dlatego m.in. wiele pacjentek z Hashimoto mimo uregulowania hormonow tarczycy i
      tsh w normie - dalej ma np. problemy z wysoka prolaktyna.



      A ponizej jest link do abstraktu o "subklinicznych przypadkach" - czyli takich
      gdy tsh jeszcze nie wystarcza do diagnozowania niedoczynnosci albo nadczynnosci:
      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?itool=abstractplus&db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=abstractplus&list_uids=11889165

      I ostatnie zdanie mowi o tym ze wazne sa T3 i T4 a nie tsh:
      "For the same degree of thyroid function abnormality, the diagnosis depends to a
      considerable extent on the position of the patient's normal set point for T(4)
      and T(3) within the laboratory reference range."

      pozdr.
      ula

      • piotrek2810waw Re: Minimalna nadczynnośc... 18.10.06, 13:05
        Ja na razie będe brał tak jak mam zapisane tzn. w weekend 100 a w tygodniu 125 i
        zobaczym. Moja endo twierdzi ze mimo wszystko nawet taka mała nadczynnosc
        obciaza serce. Ja mam zamiar wybrać się w koncu na ta krioterapie i moze lepiej
        ze bede miał troche nizej tsh i ft4. Mimo wszystko przez poł roku nie czułem się
        może super ale naprawde na 125 ethyroxu nie narzekałem...
        Ps. dzieki za linki
        Pzdr
        • to-ja-007 Re: Minimalna nadczynnośc... 18.10.06, 19:47
          Nie no nizsze tsh chyba nie jest Ci potrzebne wink
          A jaka krioterapie masz na mysli jesli mozna spytac?
          • piotrek2810 Re: Minimalna nadczynnośc... 19.10.06, 20:15
            Mam na mysli komore kriogeniczna pomaga podobno na bole kostno-mięsniowe.
            Dostałem od ortopedy skierowanie na dziesiec zabiegow ale straszono mnie ze
            Hshi jest przeciwskazaniem wiec musiałem sie jeszcze skonsultowac z endo. Moja
            mama miała tylko miejscowa krioterapie bo ma nadcisnienie ale nawet ona pomogła
            i przestały ja bolec kolana. Naprawde podobno działa swietnie. Jak Miller rozbił
            sie tym helikopterem to go przywiezli do mojego szpitala (MSWiA w warszawie)
            własnie na krioterapie smile

            www.victoria.com.pl/index.php?option=displaypage&Itemid=126&op=page&SubMenu=
            www.cosspala.com.pl/krio/center.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka