Dodaj do ulubionych

TSH 300mlU/l pokonane

25.04.07, 11:52
witam serdecznie!!!jestem wdzięczna za wsparcie ,informacje i porady jakie od
was wszystkich otrzymałam.trafiłam do szpitala ,zrobiono mi tam wszystkie
badania,wyniki,otoczono troską i życzliwością.dziś już wiem że to jest
HASHIMOTO w stadium wybitnej niedoczynnośći i aktywności choroby.P.doktor
pocieszyła mnie ,że szczyt choroby mam za sobą.
Natomiast nie do końca rozumiem wyniki: i tu prośba o pomoc.
TSH->75.000mlU/l (n.0,40-4.00)
ft4-3,93 pmol/l (n. 9.0-20,0)
ft3-2,48 pmol/l (n.4,0-8,30)
przeciwciała anty TPO->1000,0 UL/ml (n.0,0-35.0)
biochemia:
glukoza-75mg%
mocznik-30mg%
kreatynina-1,02mg%
cholesterol-311mg%
trójglicerydy-121mg%
cholesterol HDL-48mg%
cholesterol LDL-239mg%
bilirubina-0,83mg%
Na-145 mEq/l
K-4,10 mEq/l
Mg-0,93 mmol/l
wapń całkowity-2,30 mmol/l
fosfor nieorganiczny-0,87 mmol/l

USG tarczycy:
szer.cm gł.cm dł.cm obj.cm3 cieśń.cm
płat prawy: 1.9 1.5 4.0 6.0
płat lewy: 1.4 1.3 3.2 3.2 0.3
tarczyca o obniżonej niejednorodnej echogeniczności z obecnością
hyperechogennych pasm,bez zmian ogniskowych.przepływ naczyniowy wzmożony.

a ogólnie wracam do codzienności samopoczucie jak na huśtawce ,problemy z
suchą skórą i włosami ,raz mi gorąco raz zimno, obroty spowolnione ale ,ale
ale świat jest piękny, mam fajne dzieciaki , męża który dzielnie radził sobie
z domem,dziećmi i po raz kolejny wygrałam los na życiowej loterii.nie ma co
się rozczulać trzeba się śmiać i uśmiech rozdawać,bo tylko ludzie po
przejściach znają wartość chwili.

ptaszki śpiewają ,świat się zieleni ,hormony szaleją.buziaczki

babcia moja powiadała: że co nas nie zabiło to nas wzmocniło!
Obserwuj wątek
    • zajacowna Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 13:34
      haj

      Ciesze sie ze juz wszystko jest na dobrej drodze! Teraz moze byc tylko lepiej i
      lepiej i lepiejsmile

      ja odniose sie tylko do wynikow ft3 i ft4 ( tsh nie wiem jak przeczytac z tymi
      000)
      Duzo jeszcze barkuje Ci do dobrych wynikow, musisz jesc tyroksynke i czekac na
      poproawe.
      Na jakiej dawce jestes?

      Pozdrawiam i zycze szybkiej poproawy.
      • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 14:02
        TSH -75(n.0.40-4.0)
        od 2 tygodni podnoszono mi dawkę Euthyroxu N75, z 12,5 do 75.Terapia
        wstrząsowa.Dziś zrobiłam ponowne wyniki, a w poniedziałek zwiększą mi dawke.
        jestem pod opieką kliniki w której leżałam .

        • zajacowna Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 14:12
          oj zwieksza dawke zwieksza....

          dobrze tolerujesz tyroksyne? nic ci sie nie dzialo jak zwiekszyli ci tyroksyne
          z 12,5 na 75?
          • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 16:08
            właściwie nie najgorzej,zasłabłam dwa razy ,zadyszka po najmniejszym
            wysiłku,łapał mnie też czasami paniczny lęk, który ściskał mi klatke piersiową
            i nie mogłam oddychać. ale to mijało.p.doktor cały czas mnie bacznie
            obserwowała ,mierzyła puls,ciśnienie i z uśmiechem twierdziła że żywotna jestem
            jak mało kto .hehehe.
            • zajacowna Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 16:40
              to "fikołki" to nie byly od zmieny dawki... tylko od tych tragicznych wynikow.
              Napisz o ile Ci Pani doktor kazala zwiekszyc dawke.. bede bardzo ciekawa...

              Jak narazie bardzo sie oszczedzaj.. przy takich wynikach jak masz nie ma juz
              żartow.

              PozdrawiamEwa
    • hashi-tess Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 18:06
      Moim zdaniem brakuje Ci badania p/ciał TRAB.
      • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 20:38
        a co z wynikiem USG?napisze go jeszcze raz .
        prawy płat:szer-1.9cm, gł-1.5 cm dł-4.0 obj-6.0 cm3
        lewy płat:szer-1.4 cm gł-1.3 cm dł-3.2 cm obj-3.2 cm3 cieśń-0.3 cm
        co z nią jest nie tak? jest mała?
        • zajacowna Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 20:42
          ja nie umiem przeliczac pojemnosc tarczycy...
          ale mysle ze tak naprawde czy to ma znaczenie czy mala czy duza?
          Masz przeciwciala, masz stan zapalny, mialas tsh 300 wiec tarczyca pada... a
          jak padnie w pierony to bedziesz dostarczac ft4 (=tyroksyne) w takich ilosciach
          jakich organizm potrzebuje i tyle...
          • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 20:57
            troszeczkę się gubię i nie wszystko rozumiem, ale proszę o wyrozumiałośc.

      • rosteda Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 22:47
        Witaj Hashi-Tess
        A dlaczego Suzanz potrzebuje badanie TRAB?
        Wedlug mnie to badanie u Suzanz jest zbedne.
        Pozdrawiam Rosteda
    • rosteda Re: TSH 300mlU/l pokonane 25.04.07, 22:42
      Witaj Suzanz
      Jestes bardzo dzielna osoba, bedac w takiej niedoczynnosci i miec tyle radosci
      zycia. Podziwiam.
      No wszystkim wynikom brakuje jeszcze duzo do normalnosci, ale na wyrownanie tak
      duzej niedoczynnosci jaka Ty mialas potrzeba troche czasu i cierpliwosci.
      Dobrze ze jestes w dalszym ciagu pod kontrola kliniki i masz tam dobra opieke.
      Co do wielkosci tarczycy to jest ona u Ciebie mala, ale to jest przypadlosc Hashi.
      Jesli masz to napisz prosze jaka jest norma dla magnezu.
      O obecnych dolegliwosciach napisalas.
      Ale napisz troche jak sie czulas zanim poszlas do szpitala?
      Jak dlugo trwala ta niedoczynnosc u Ciebie?
      Czy nie chodzilas wczesniej do lekarza, czy tez lekarze nie wpadli na to ze masz
      niedoczynnosc i "wyhodowalas" TSH 300?
      Pozdrawiam i zycze szybkiej poprawy
      Rosteda
      • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 26.04.07, 09:42
        DZIĘKI ŻE JESTEŚCIE!!!wg lekarzy endo to chora już byłam tawno tawno
        temu,prawdopodobnie 5 lat temu poroniłam w 17 tyg ciąży swoje drugie dziecko z
        tego powodu. a moja teraz 2 letnia Julia jest bystra,zdrowa świetnie się
        rozwija i teroryzuje swojego starszego brata mimo że, w ciąży nikt nie
        kontrolował mojej tarczycy .miałam problemy już wtedy z żelazem ,brałam luteine
        byłam śpiąca ,zmęczona ,marzłam .po porodzie miałam depresje problemy z
        pokarmem.dziś jestem tym przestraszona .dlaczego nikt nie pomyślał o badaniu
        tarczycy nawet ginek. tyle cierpienia i łez,przyszłość i zdrowie mojej córki
        zależała od jednego badania.dobrze że jest wszystko OK.a mnie cały ten czas
        odsyłali z witaminkami do domu twierdząc że młoda jestem i nic złego się nie
        dzieje.ewentualnie dostawałam skierowanie do psychiatry
        (rozpoz.:nerwica),neurologa(uczucie zimna,senność,zawroty głowy,zasłabnięcia)
        tableteczki ,psychtropki i do domciu.Aż wreście p. neurolog po setnej wizycie
        obużona że internista nie chce mnie leczyć na odczepnego dała mi skierowanie na
        cukier i TSH.A wynik powalił nie tylko mnie ale wszystkich moich
        lekarzy,których poinformowałam o wyniku.Mam nadzieje,że nikogo już tak nie
        potraktuja i będą zlecali częściej te badania.

        Czuję się różnie najczęściej ciało odmawia posłuszeństwa a umysł robi
        psikusy.potrzebne zakupy pisze na kartce po czym zapominam kartki hehehe.na
        spacerze julka się śmieje że mama pociąg udaje a mnie tchu brakuje.moje dzieci
        są moją najlepszą rehabilitacją po chorobie,nie można być długo smutnym,jak
        płacze to wycierają mi nos ścierką od kurzy,jak jestem śpiąca to za mnie
        chrapią i jak tu spać.życie tak szybko ucieka, ważne są drobnostki bo one
        składają się w całość,szukajmy samych miłych chwil a będziemy mieli cudowne
        wspomnienia.TEGO Z CAŁEGO SERCA WSZYSTKIM ŻYCZĘ.

        Kasia
        • marlenka255 Re: TSH 300mlU/l pokonane 30.04.07, 19:11
          OJ MÓJ WYNIK TSH WYNOSIŁ 118, TO BYŁO W LUTYM, CAŁY CZAS BIORĘ EUTHYROX, ZA
          TYDZIEŃ MAM KOLEJNE BADANIA.

          JAK DŁUGO BĘDĘ SIĘ LECZYĆ ABY ZBIĆ TSH, DO TAKIEGO POZIOMU ABY STARAĆ SIE O
          DZIECKO???
          • suzanz Re: TSH 300mlU/l pokonane 30.04.07, 20:41
            to jest b.trudne pytanie na które nikt nie zna odpowiedzi.niestety.
            miesiąc temu moje TSH wynosiło 300 ,dziś TSH to już 75. ruletka.
            a może ważna jest też psychika .jestem chora przyjełam godnie to co życie mi
            dało.widzisz-miałam wypadek samochodowy mając 17 lat.mówiono że nie będę
            chodzić-chodze ,mówiono że mogę nie mieć dzieci-mam dwoje,myślałam:że takiej
            jak ja to już nikt nie będzie chiał-a jednak chciał.myśl pozytywnie i przestań
            zadawać sobie te wszystkie trudne pytania,a póki co ciesz się z tego co
            masz .zacznij uśmiechać się do siebie a zobaczysz wszystko w innym świetle.

            z całego serca życzę ci słodkiego dzidziusia,miłości i zdrowia .
            • marlenka255 DO SUZAN !!! 01.05.07, 13:48
              DZIĘKUJĘ CI ZA SŁOWA POCIECHY, JESZCZE NIE BYŁAM NA BADANIACH, ZA TYDZIEŃ IDĘ
              DO LEKARZA I SIĘ OKAŻE JAKIE MAM TSH. MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIE MNIEJSZE.
              JAK JA MAM ŻYĆsad BOJĘ SIĘ, ŻE NIE BĘDĘ MOGŁA ZAJŚĆ W CIĄŻE. ALE ZARAZEM
              PRZEPLATAJĄ MNIE DOBRE MYŚLI, ŻE BEDZIE WSZYSTKO DOBRZE.
              • suzanz do marlenki255 01.05.07, 18:38
                witam! widzisz ja zaszłam w ciąże nie wiedząc nic o swojej chorobie,nie
                planowałam jej,samo tak wyszło i myślę że to jest właśnie recepta na fajnego
                dzidziusia.nic na siłę każdy w życiu ma coś do wykonania i czy chce czy nie to
                tak będzie.ja bardzo chciałam drugie dziecko ,nie wyszło.a kiedy pogodziłam się
                z myślą że będzie nas tylko troje to zaszłam w ciąże i jest nas czworo.hehehe
                to taki żart matki natury.strach to najgorszy doradca.kontroluj swoje wyniki i
                włącz luz.nikt nam nie obiecywał że życie będzie łatwe,ale nie utrudniajmy go
                sobie bardziej.pogoda ducha zawsze leczy.
                powodzenia
    • klara551 Re: TSH 300mlU/l pokonane 26.04.07, 01:09
      Hej! Zaczynałam od podobnego wyniku/tsh/ Do jakiej takiej kondycji dochodzi się
      bardzo powoli.Ja w tej chwili/ od 2 lat/ mam ustaloną dawkę euth,po 3 latach
      huśtawki/nietrafiona przychodnia/ mam wreszcie spokój i 150 euth.5 razy w tg. i
      125 2razy.Już sama wyczuwam np. przy nerwowym trybie życia,stresie ,że muszę
      brać 6 razy 150 i raz 125/w porozumieniu z lekarzem/.Wiem,że jak zaczynam się
      lekko ubierać jak wszystko mnie wkurza i roznosi,to czas wrocić do starego
      dawkowania.Ze względu na kiepską gospodarkę energetyczną,pewnie kondycyjnie
      jesteś mikra.Teraz musisz uzupełnić niedobory witaminowe,mikroelementy i powoli
      zacząć ćwiczyć. To jest ważne,bo kondycja sama nie wróci.W początkowej fazie
      leczenia nawet wejście na kilka schodów,odkurzenie mieszkania,spacer były dużym
      wyzwaniem.Pociłam się ,bolały mnie mięśnie no i psychicznie czułam się jakby
      cały świat zwalił mi się na łeb.Z cholesterolem usilnie walczę/od 350 do 220 w
      tej chwili/trochę lekami,trochę dietą.Tobie życzę powodzenia i pogody ducha. Po
      opanowaniu tego paskudztwa życie już nie jest takie ponure.Jak się nie ma co
      się lubi ,to sie lubi co się ma.Trzymaj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka