Dodaj do ulubionych

Agresja a hashimoto

28.09.08, 11:38
Sluchajcie czy pomimo uregulowanych hormonow hahsimoto ma zwiazek z
agresja? Wyjatkowo szybko wyprowadzam sie z rownowagi,potrafie sie
nakrecic z 0 do 100 w ekspresowym tempie i to przez drobnostki a
pozniej sie wstydze za swoje zachowanie i zupelnie nie rozumiem skad
to sie bierze? Czy ktos z Was tez tak ma, mam cos jeszcze zbadac
oprocz ft3 i ft4(testosteron tez jest w normie-badalam) ? Jak zrobic
zeby tak nie "wybuchac" ?
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Agresja a hashimoto 28.09.08, 12:20
      napisz jakie masz poziomy hormonów.
      • frezja79 Re: Agresja a hashimoto 28.09.08, 20:20
        moje ostatnie wyniki sprzed tygodnia:
        ft3: 3,01 norma 2,00-4,40
        ft4: 14,73 norma 9,30-17,00
        tsh: 0,60 norma 0,27-4,20
        • hashi-tess Re: Agresja a hashimoto 29.09.08, 08:37
          frezja79 napisała:

          > moje ostatnie wyniki sprzed tygodnia:
          > ft3: 3,01 norma 2,00-4,40


          42% normy


          > ft4: 14,73 norma 9,30-17,00

          70% normy


          > tsh: 0,60 norma 0,27-4,20



          suplementujesz selen?
          • hashi-tess Re: Agresja a hashimoto 29.09.08, 08:38
            masz niskie FT3 - musisz je podnieść,
            tu powinien zadziałać selen.

            Zawsze tak miałaś?
            • frezja79 Re: Agresja a hashimoto 29.09.08, 20:58
              Wiesz co Ty masz racje, bralam wczesniej chyba z pol roku selen a
              pozniej przestalam , sama nie wiem czemu i jak sie tak zastanowie to
              wczesniej az taka agresywna raczej nie bylam wiec moze faktycznie to
              brak selenu...od jutra znowu zaczne regularnie go przyjmowac,
              dziekuje za przypomnienie smile,pozdrawiam
              • hashi-tess Re: Agresja a hashimoto 29.09.08, 21:30
                frezja79 napisała:

                > Wiesz co Ty masz racje, bralam wczesniej chyba z pol roku selen a
                > pozniej przestalam , sama nie wiem czemu i jak sie tak zastanowie to
                > wczesniej az taka agresywna raczej nie bylam wiec moze faktycznie to
                > brak selenu...


                sam selen nie działa uspokajająco,
                on jest potzrebny do przemiany FT4 w FT3.
                Twoja przemiana jest niewielka
                i dlatego pytałam czy bierzesz selen.
                Skoro o nim zapomniałaś, to jak piszesz,
                zacznij na nowo go suplementować
                w dawce 200mg/dobę.



                od jutra znowu zaczne regularnie go przyjmowac,
                > dziekuje za przypomnienie smile,pozdrawiam
    • ankab29 3 godziny po wzięcia leków 28.09.08, 20:03
      czuję, że nie powinnam się zabierac za sprawy trudne, z
      typu "niemożliwych, które trzeba wykonać" bo zmieniam się w
      podkręconą Ankę i potrafię się przeistoczyć w bojownika bez powodusmile
      Po ok 30 minutach ten stan "maxymalnego nasycienia hormonami"- takie
      mam właśnie uczucie...mija i jest OK. Rozumiem o czym piszesz. Ja
      miałam wybuchy agresji w fazie nadczynności (to taka jakby fala
      wściekłości, której nie da się zatrzymać...bo i tak się
      przeleje)...No a potem głupio...to prawda. Zbadaj poziomy hormonów-
      to podstawa.
      • frezja79 Re: 3 godziny po wzięcia leków 28.09.08, 20:30
        Hmm to ja chyba powinnam byc w niedoczynnosci zeby byc "normalnie"
        spokojna wink
        • kusia40 Re: 3 godziny po wzięcia leków 29.09.08, 02:13
          pamietam napady lekkiej agresji u siebie, dziwnej takiej, towarzyszy
          im uczucie pewnosci siebie- tak ze mozna gory zdobywac tego dnia
          oraz potok slow- bardzo logiczny i szybki, elokwencja wrecz
          niekontrolowana przez umysl, szkoda ze takie momenty zdarzaja sie
          tylko przy przechodzeniu z dawki na wieksza, a potem jak sie
          organizm przyzwyczai- to znowu ten sam shit..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka