Dodaj do ulubionych

USG - niefajnie

14.01.09, 10:48
prawy płat 39x13,1x16,2
lewy płat 36,5x15,7x18

oba o mieszanej echogeniczności, obraz podobny do pajęczyny.
w prawym płacie w dolnym biegunie widoczny obszar o obnizonejj
echogeniczności z hypercechami słabo wysyconymi wielkości 30 mm
w środkowej części widoczny obszar o podwyzszonej echogeniczności o
średnicy 2,6 mm.
szerokość cieśni 4,5mm

generalnnie dostałam skierowanie na scyntygrafię, poniewaz pani
powiedziała, że mam tak dziwną strukturalnie tarczuce, że usg nie
jest juz w stanie pokazać pełnego obrazu. No i oczywiście biopsja
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: USG - niefajnie 14.01.09, 19:33
      Czy niefajnie - to sie okaze po zrobieniu pozostalych badan.
      Zrob ta scyntygrafie i biopsje, te badania wiele wyjasnia.
      Ale pamietaj ze nam nie wolno jodu i jak juz to wyraz zgode na scyntygrafie
      tylko pod warunkiem ze zamiast kontrastu z jodem dostaniez kontrast z technetem.
      "> poniewaz pani
      > powiedziała, że mam tak dziwną strukturalnie tarczuce, że usg nie
      > jest juz w stanie pokazać pełnego obrazu."
      Dziwna tarczyce? Dla mnie opis tego USG jest dziwny.
      Zeby umiec rozpoznac Hashimoto w badaniu USG to potrzebne jest doswiadczenie
      lekarza w robieniu tego badania.
      Mnie tez sie juz to przytrafilo ze lekarz nie rozpoznawal Hashimoto w USG
      (chociaz juz ponad 10 lat wtedy bylam leczona z powodu Hashimoto), ale za to
      widzial guzki ktorych ani wczesniej ani pozniej zaden lekarz nie widzial i do
      dzisiaj nie mam guzkow.
      Moze warto powtorzyc to badanie USG jeszcze u innego lekarza?
      Pozdrawiam Rosteda
      • ca.melia Re: USG - niefajnie 14.01.09, 20:46
        guzki mam od pół roku, stwierdzone przez kogoś innego. Teraz po
        prostu urosły..

        Nie wiem ,co rozumiesz przez "rozpoznanie Hashimoto na usg", laikiem
        jestem i tylesmile
        Doktor jednak robiąc usg powiedziała, że widać iż to jest tarczyca
        z Hashimoto..

        Co do scyntografii, to mam nadzieję ,że chyab sie na tym jakoś
        znają, ale dziekuję, będę pamietała.

        natomiast lekarz kazał mi na tydzień odstawić leki uzasadniajac
        to tym, że wtedy badanie bedzie bardziej miarodajne.

        Na kolejne USG ide w piatek do innego osrodka wiec i do innego
        lekarza. Będę miała poróownanie. Choć dzisiejsza doktor ma opinie
        specjalistki.

        A tarczyce sama dzis oglądałam, przypomina siatkę albo
        fatktycznie parę pajenczyn nałozonych na siebie.

        • hashi-tess Re: USG - niefajnie 14.01.09, 21:36
          ca.melia napisała:

          > guzki mam od pół roku, stwierdzone przez kogoś innego. Teraz po
          > prostu urosły..
          >
          > Nie wiem ,co rozumiesz przez "rozpoznanie Hashimoto na usg", laikiem
          > jestem i tylesmile

          nie chcę być niegrzeczna, ale zapytam:
          czytać umiesz!?


          > Doktor jednak robiąc usg powiedziała, że widać iż to jest tarczyca
          > z Hashimoto..

          Tu też nie rozumiesz?


          >
          > Co do scyntografii, to mam nadzieję ,że chyab sie na tym jakoś
          > znają, ale dziekuję, będę pamietała.


          WARTO PAMIĘTAĆ,
          bo jod niszczy tarczycę w hashimoto
          >


          > natomiast lekarz kazał mi na tydzień odstawić leki uzasadniajac
          > to tym, że wtedy badanie bedzie bardziej miarodajne.


          fajny lekarz, który w niedoczynności
          każe odstawić l-tyroksynę, super.
          Niejedna hashimotka już to zrobiła
          i potem b. żałowała i niestety cierpiała
          z niedoczynności.


          >
          > Na kolejne USG ide w piatek do innego osrodka wiec i do innego
          > lekarza. Będę miała poróownanie. Choć dzisiejsza doktor ma opinie
          > specjalistki.


          Jej rady nie potwierdzają specjalności.

          >
          > A tarczyce sama dzis oglądałam,


          i do jakiego doszłaś wniosku?

          masz hashimoto czy nie?!
          • ca.melia Re: USG - niefajnie 14.01.09, 22:03

            leki prosił odstawić lekarz wykonujacy scyntografię.

            Do jakiego wniosku doszłam?

            Że jesteś niegrzeczna, aż jestem zaskoczona, bo tego się tu
            kompletnie nie spodziewałam.





            • jurmik Re: USG - niefajnie 14.01.09, 22:38
              Lekarz oczywiście miał rację, prosząc o przerwanie brania hormonów
              tarczycy - wystraczy wpisać w Google "scyntygrafia tarczycy" by
              dowiedzieć się, że przed badaniem trzeba przerwać przyjmowanie
              hormonów tarczycy, bo obniżają wychwyt tego znacznika (co oznacza,
              że badanie będzie nie do oceny).
              A więc nie k a ż d e zalecenie lekarza trzeba tu koniecznie
              skrytykować, bo w ten sposób wszyscy czytajacy to forum mają mętlik
              w głowie i przestają czuć się bezpiecznie.
              • hashi-tess Re: USG - niefajnie 14.01.09, 22:56
                jurmik!

                Ja pisałam o odstawieniu l-tyrozyny,
                a nie o wynikach scyntygrafii.
                Bez scyntygrafii można żyć,
                natomiast bez hormonu nie bardzo.
                Na potw. wklejam link z zaprzyjażnionego
                forum Ch. tarczycy.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=84456920&a=84456920

                ca.melia!


                Niegrzeczny ton mojej
                wypowiedzi jest odpowiedzią
                na Twoją jakże niegrzeczną
                i nadetą odp. na post Rostedy.
                Przeczytaj jeszcze raz swój post,
                przemyśl i proszę nie przepraszaj
                mnie.

                Tess
                • ca.melia Re: USG - niefajnie 14.01.09, 23:38
                  > ca.melia!
                  >
                  >
                  > Niegrzeczny ton mojej
                  > wypowiedzi jest odpowiedzią
                  > na Twoją jakże niegrzeczną
                  > i nadetą odp. na post Rostedy.
                  > Przeczytaj jeszcze raz swój post,
                  > przemyśl i proszę nie przepraszaj
                  > mnie.
                  >


                  nadentą?!

                  ja jestem jej wdzieczna, że zechciała mi odpowiedzieć. jakbym była
                  nadenta, to nie szukałabym tu pomocy i odpowiedzi na pytania.

                  nie wiem gdzie dostrzegłaś "niegrzeczność" ale ok.

                  Rostedo jeśli Ty również tak too odebrałaś, to bardzo przepraszam,
                  może złych słow użyłam, ale straszono mnie wczoraj nowotworamii wiec
                  byłam zdenerwowana. Bardzo Ci dziekuję za odpowiedź, dla mnie jest
                  to nadal nowa sytuacja, mimo znajomości diagnozy od roku. Jakoś mii
                  się wydawało, że ja przechodzic to będę łatwo lekko i w miarę
                  przyjemnie. A tuu guzik.

                  Tess nie mam zamiaru Cię przepraszać a Twoją napastliwość zrzucę na
                  hormony.
              • tashunko Re: USG - niefajnie 15.01.09, 10:57
                jurmik napisała:

                > A więc nie k a ż d e zalecenie lekarza trzeba tu koniecznie
                > skrytykować, bo w ten sposób wszyscy czytajacy to forum mają mętlik w głowie i
                przestają czuć się bezpiecznie.>

                Niestety coraz częściej się to dzieje i mam wrażenie, że coraz częściej bez
                wyraźnej przyczyny. Smutne to sad
    • bona62 Re: USG - niefajnie 14.01.09, 23:05
      Z tego co wyczytałam to nie masz potwierdzonego rozpoznania Hashimoto.
      Lekarz zlecając scyntygrafię i biopsję tarczycy może nie tylko chce potwierdzić
      Hashimoto, ale wykluczyć inne choroby tarczycy.
      • jurmik Re: USG - niefajnie 14.01.09, 23:14
        Jeśli lekarz uznał, że trzeba zrobić scyntygrafię, to widać miał
        jakieś powody, a jak ma być zrobiona, to trzeba odstawić Eutyrox i
        już.
        A do Hashi-Tess - to niby drobna literówka, ale dość ważna -
        Eutyrox to nie l-tyrozyna, tylko l-tyroksyna. Tyrozyna to aminokwas,
        który po dodaniu do niego jodu zmienia się w tarczycy w hormon zwany
        tyroksyną (i ten hormon, otrzymany syntetycznie to Eutyrox).
        • hashi-tess Re: USG - niefajnie 14.01.09, 23:26
          jurmik napisała:

          > Jeśli lekarz uznał, że trzeba zrobić scyntygrafię, to widać miał
          > jakieś powody, a jak ma być zrobiona, to trzeba odstawić Eutyrox i
          > już.
          > A do Hashi-Tess - to niby drobna literówka, ale dość ważna -
          > Eutyrox to nie l-tyrozyna, tylko l-tyroksyna.


          mea culpa.
          chyba z dość póżnej pory
          żle napisałam.

          W/g wielu endo dzisiaj scyntygrafia
          to przestarzałe badanie, które
          nic nie wnosi.
          Mojej scyntygrafii żaden lekarz
          nie chciał oglądać; po co wydałam
          na to badanie kasę? Nikt tego nie
          wie, a ja jestem biedniejsza.
      • ca.melia Re: USG - niefajnie 14.01.09, 23:42
        Bono mam od ponad roku zdiagnozowana, na scyntografię skierowalii
        mnie po to, by ponoć zobaczyć czy nie ma innych guzków, które może
        nie są widoczne na usg.

        >> ale wykluczyć inne choroby tarczycy.

        szczerze wierzę, że innych żadnych nie ma i tej optymistycznej
        wersji staram się w myślach trzymać smile Choć czasem słuchając paru
        lekarzy można sie zdrowo przestraszyćsad

        Pozdrawiam

        nadenta ca.melia smile
        • rosteda Re: USG - niefajnie 15.01.09, 00:20
          ca.melia napisała:

          > Bono mam od ponad roku zdiagnozowana, na scyntografię skierowalii
          > mnie po to, by ponoć zobaczyć czy nie ma innych guzków, które może
          > nie są widoczne na usg.
          >
          > >> ale wykluczyć inne choroby tarczycy.

          Bardzo dobrze ze dostalas to skierowanie na scyntygrafie.
          Jak juz pisalam wyzej, te badania na ktore dostalas skierowanie moga tylko
          wniesc pewnosc co do guzkow, albo je calkowicie wykluczyc.
          Scyntygrafia jest niezastapionym badaniem jesli chodzi o guzki.
          W poprzednim postcie jedynie zwracalam Ci uwage ze nam nie wolno jodu (ktory
          moze tylko bardziej pogorszyc chorobe Hashimoto i stan naszej tarczycy).
          Jesli juz to u osob z Hashimoto powinno sie stosowac kontrast z TECHNETEM.
          Technet spelnia to samo zadanie przy tym badaniu jak jod, ale nam nie szkodzi.
          Jedyny mankament ze jest drozszy od jodu i dlatego tak niechetnie stosowany.

          > szczerze wierzę, że innych żadnych nie ma i tej optymistycznej
          > wersji staram się w myślach trzymać smile

          Zycze Ci tego i trzymam kciuki.

          > Choć czasem słuchając paru
          > lekarzy można sie zdrowo przestraszyćsad

          Oj mozna, mozna. O czym pisalam wyzej o sobie.

          Pozdrawiam Rosteda
          • ca.melia Re: USG - niefajnie 15.01.09, 00:29
            Będę pamiętała oo tym jodzie, najwyżej za to zapłacę (jeslii będzie
            taka możliwość).

            No mogą nastraszyć, zwłaszcza, że u mnie w rodzinie z każdej
            strony same "skorupiaki",a to piersi, a to żołądka, macicy. Gdzie
            sie w rodzinie nie obróce, to ktoś ma "COŚ"..

            Ale ja na pewno jestm chlubnym wyjątkiem. A cosmile)

            W piątek zobacze co powie mi inny lekarz.

            Dziekuję Rostedo

            (na)denta ca.melia:smile)
          • jurmik Re: USG - niefajnie 17.01.09, 17:08
            Pogrzebałam w internecie i okazało się, że scyntygrafie tarczycy
            robi się przede wszystkim właśnie technetem, bo to wygodniejsze dla
            pacjenta, bo przy technecie badanie jest robione po 15 minutach od
            wstrzyknięciu znacznika, a przy jodzie - nastepnego dnia od
            połkniecia znacznika - to po pierwsze. Po drugie - technet jest
            nmniej szkodliwy, a po trzecie - i w tym miejscu najważniejsze -
            technet jest tańszy, a nie drozszy, jak napisała Rosteda.
            Przykłady: Lublin - scyntygrafia z technetem - 50 zł, z jodem - 90
            zl, Sląsk - z technetem - 35 zl, z jodem - 80 zl, Olsztyn - z
            technetem - 85 zl, z jodem - 110 zl.
            Jak wyczytałam, muszą być specjalne powody, by robić scyntygrafię
            jodem, a nie technetem (np. tarczyca za mostkiem czyli "wewnętrzna",
            planowane leczenie nadczynności radiojodem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka