Dodaj do ulubionych

Problem z Hodowca:(

09.07.13, 12:58
Mam pytanie troche z innej beczki.Otoz ponad 2 lata temu zakupilam kotka brytyjskiego z malej domowej hodowli.Kiedy go odbieralam wlascicielka wszystko mi dokladnie wyjasnila,od razu bylo widac ze koty sa prawdziwa pasja tej pani i jej miloscia.Bylo mi milo,poniewaz wiedzialam ze otrzymalam kotka z tzw,"dobrych rak".Jednak juz po 2 tygodniach nasz spokoj zostal przerwany, przez pania hodowczynie.Bez przerwy dzwoni i meiluje jak jej pupilek,domaga sie wysylania jego zdjec i krotkiego opisu jak czuje sie jej pupil.Mam juz tego troche dosyc,bo Kazek jest naszym ukochanym kocurkiem,nie dzieje sie mu zadna krzywda i bardzo go kochamy.Od 2 lat przynajmniej raz w miesiacu niestety zdaje te sama relacje tej pani.Jestem juz tym troche zmeczona a nie wiem jak grzecznie jej tego odmowic,zeby nie myslala ze Kazkowi cos sie stalo.Pomozcie co mam robic?Kasia
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 15:00
      Widocznie Pani była bardzo zżyta z kocurkiem i nie wyobrażam sobie co będzie przeżywała jak teraz jej odmówicie info na jego temat.Ten raz w miesiącu to naprawdę takie męczące dla Ciebie?Ja bym się z nią umówiła że będę sama wysyłala aktualne zdjęcie pupila z pozdrowieniami np.raz w miesiącu-wykonalne?smilesmile
      • marslo55 Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 15:33
        ajaksiowa napisała:
        "Ten raz w miesiącu to naprawdę takie męczące dla Ciebie?Ja bym się z nią umówiła że będę sama wysyłala aktualne zdjęcie pupila z pozdrowieniami np.raz w miesiącu-wykonalne?smilesmile"
        Też uważam, że to nie powód do zmartwienia. Ludzie raz na miesiąc znoszą dentystę, ginekologa etc., a opowiadanie o tym, jak się ma nasz kotek, to raczej przyjemność niż udręka... Jeśli aż tak cię to męczy, możesz przecież powiedzieć, że np. zmieniłaś pracę i masz mniej czasu, więc będziesz się z nią kontaktować rzadziej.
        Myślę, że duże znaczenie ma tu fakt wzięcia kotka z "małej domowej hodowli". Ktoś, kto odchował 50 kotów, nie dzwoni co miesiąc do ich właścicieli, ale jeśli miotów jest mało i trafiają się rzadko, to hodowca mocniej się przywiązuje. Trzeba się z tym liczyć.
      • katharina7 Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 15:33
        Niestety dla mnie meczace,tym bardzie ze nie rzadko przeszkadza mi w pracy.Dzwoni moze ze 2-3 razy w miesiacu.Ta pani ma hodowle kotow a Kazek nie byl jej jedynym,w miocie bylo bodajze 5 innych kotkow.A w sumie ma chyba 3 albo 4 koty.
        Poza tym nie robie Kazkowi bez przerwy zdjec.Ostatnio nawet pytala czy mam jakis filmik.
        Jestem w bardzo niezrecznej sytuacjisad
        • andreadoria13 Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 15:55
          Naprawdę przesadzasz i to bardzo ! Dla mnie wysłanie fotek raz w miesiącu - to ŻADEN problem !
          • mitta Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 17:20
            A mnie takie natręctwo także by denerwowało. Świadczy o jakimś braku zaufania i ciągłej kontroli. Od dwóch lat kotek ma nowych państwa i nie należy już do hodowczyni. Ja adoptowałam kotkę, jestem z jej byłą opiekunką w serdecznym kontakcie, 2 - 3 razy w roku wysyłam jej zdjęcie kici i opis, ale nie wyobrażam sobie, bym musiała co miesiąc zdawać relację.
            Po prostu powiedz jej, że kotek ma się świetnie, ale ty źle czujesz się pod jej ciągłą kontrolą i że sama napiszesz, jeśli będziesz miała o czym. Bo w tym wszystkim nie chodzi o czas, chęci itp, ale o to, że obca osoba chce mieć nadzór nad Waszym kotem.
      • deszcz.ryb Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 17:37
        > Widocznie Pani była bardzo zżyta z kocurkiem i nie wyobrażam sobie co będzie pr
        > zeżywała jak teraz jej odmówicie info na jego temat.

        No to PO CO go oddała? Skoro oddała, to znaczy, że się zrzekła praw do niego, i owszem - może sprawdzać na początku, co się u niego dzieje, a później raz na pół roku, ale NIE CO CHWILĘ.

        I tak, przymus kontaktu z obcą osobą, choćby i co miesiąc, jest bardzo męczący i denerwujący.
    • deszcz.ryb Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 17:33
      Nie musisz być bardzo grzeczna, też by mnie szlag trafił. Zapowiedz pani, że sama się będziesz z nią kontaktować [określ z jaką częstotliwością, i tego się trzymaj - jak jej obiecasz kontakt co miesiąc, to niech będzie co miesiąc, jak co dwa - to niech będzie co dwa]. Powiedz, że prosisz o nietelefonowanie i nieprzeszkadzanie - nie odbieraj telefonów, nie odpisuj na maile. Powiedz jej, że to bardzo dla ciebie uciążliwe, że już się na pewno przez te 2 lata przekonała, że kotu się nie dzieje krzywda, i że prosisz o respektowanie twojej prywatności.

      Jak dalej będzie wydzwaniać - zablokuj jej numer telefonu, jak będzie mailować - ustaw, żeby maile od niej wpadały do spamu.
      • wladziac Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 20:57
        dokładnie,od dwóch lat składać co miesiąc relacje to jakiś horror,jak w urzędzie podatkowym,olej namolną babę nie masz takiego obowiązku wcale
      • andreadoria13 Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 21:02
        deszcz.ryb - ale ty mądry jesteś, że głowa mała !!! I znasz się na wszystkim :na telefonach, na mailach i ... pewnie jeszcze na małych rybach ...
        • deszcz.ryb Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 22:17
          A tobie co się stało? Co ci się nie podoba w moich wypowiedziach?
          • andreadoria13 Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 22:33
            Po prostu nie lubię, jak ktoś pisze bzdury ... I zapomniałeś jeszcze dodać, że powinna zgłosić mobbing i stalking i koniecznie zawiadomić prokuraturę, CBŚ i ABW ...
            • deszcz.ryb Re: Problem z Hodowca:( 10.07.13, 06:59
              Nie piszę bzdur, tylko dałam dobre rady, jak radzić sobie z takimi wariatami. No niestety - z wariatami, bo ta osoba już chyba w ogóle nie ma żadnego życia prywatnego, żeby wydzwaniać po nowych właścicielach kotów, które im sama SPRZEDAŁA! Nie powiesz, że to normalne zachowanie?

              Bo można sprawdzać przez pierwszy miesiąc, jak kotu jest w nowym domu, ale bez przesady - nie przez dwa lata!

              Stalking to to jeszcze nie jest, ale jeżeli częstotliwość telefonów byłaby większa, to kto wie? A co to jest mobbing, sprawdź sobie w słowniku.
    • lonely.stoner Re: Problem z Hodowca:( 09.07.13, 23:40
      a nie mozez po prostu jej wyjasnic ze jet to dla Ciebie dosc meczace zeby jej co miesiac zdawac taka relacje? Powiedz jej ze jak chce to niech wpadnie do was z wizyta, zobaczy kota, jak mu sie mieszka, zrob kawe i po prostu z nia porozmawiaj. Umowcie sie ze moze bedziesz jej wysylac zdjecie czy jakis email powiedzmy raz do roku- na boze Narodzenie wink po ludzku bedzie i dowiesz sie o co jej chodzi- czy sie martwi ze kotek trafil w zle rece, czy moze ma po prostu hopla na punckie swoich podopiecznych i taka nadgorliwa jest.
    • stara-a-naiwna Re: Problem z Hodowca:( 14.07.13, 09:04
      baba pzesadza
      smile

      ja "moje" kotki (dzieci mojej kotki) "monitoruję" 2 razy do roku - wysyłam życzenia świąteczne nowym rodzicom i przy okazji pytam jak się ma zwierz.
      tak samo pisze do babki od której mamy naszego kota - informuję ją (uważam, że to grzecznościowe i miłe i w zupełności wystarczy) - raz chyba napisałam "więcej" (bez okazji świątecznej) - mój facet kupił sobie nowy aparat i robił wszystkiemu zdjęcia więc i kotom się kilka ładnych trafiło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka