Dodaj do ulubionych

alergia u kota

03.11.14, 16:37
Moja 3 letnia kotka od kilku miesięcy ma problemy z nadmiernym drapaniem się. Zaczęło sie latem - rozdrapała sobie na szyi, karku i w okolicach głowy parę paskudnych ran. Kotka jest niewychodząca, nie ma pcheł etc. Skórę i futerko zawsze miała w doskonałym stanie, nie ma też żadnych krostek, wyprysków itp. Sama uporczywie się drapie powodując rany do krwi. Uszka, oczy, dziąsła zdrowe. Byliśmy u weta - wykluczone atopowe zapalenie skóry i grzybica. Wet orzekł iż to alergia pokarmowa. I teraz mam problem, bo od paru tygodni testuję różne karmy i zmiany jedzenia i nie mogę znaleźć przyczyny. Zawsze karmiłam kotkę tanim łiskaczem (suche chrupki) + 3 razy w tygodnu porcja surowego mięsa (serca drobiowe, mięso drobiowe, indycze). Nigdy jje nic nie było, okaz zdrowia. Od czasu jej uporczywego drapania zmieniam karmy (nie mam kasy, ale próbuję antyalergiczne puriny, josery). Kotka je nową karmę parę tygodni, niby objawy ustępują, mniej się drapie, ranki się goją, ale po czasie wszystko wraca i rozdrapuje się na nowo. Cały czas pilnuję, aby niczego nie podjadała, nie wylizywała, kotka jest cały czas pod kontrolą. Tracę juz pomysł jak jej mogę pomóc. Może to nie alergia na pokarm, lecz na coś zewnętrznego? Ale tutaj równiez nie mam pomysłu - mieszkam 3 lata w tym samym mieszkaniu, te same meble, dywany, farby na ścianach. Nie uzywam żadnych nowych srodków czystości etc. Mam czysty, zdrowy dom, bez papierosów itp. (chyba że to roztocza).
Nie wiem, czy to moze mieć powiązanie, ale od czasu do czasu kotka ma 'apetyt' na metale - podgryza i wylizuje klamki, uchwyty metalowe etc.
Czy ktoś miał może podobne doświadczenia? Nie mam juz kasy na kolejne wizyty u weta sad
Obserwuj wątek
    • andreadoria13 Re: alergia u kota 03.11.14, 17:54
      W jakim mieście mieszkasz ?
      • psst_ona Re: alergia u kota 03.11.14, 18:28
        Małe powiatowe miasteczko na Opolszczyźnie.
    • psst_ona Re: alergia u kota 15.11.14, 10:23
      nikt nie miał podobnego problemu? może jakaś rada? na co najczęściej koty sie uczulają?
    • andy3458 Re: alergia u kota 15.11.14, 19:47
      Moja kotka sobie czasami rozdrapuje, ale przeważnie uszy. Ostatnio nawet dość porządnie. Też próbowałem różnych kuracji, zmieniałem karmę ale nie wiele to dało. Wet badał i też nie stwierdził nic do czego można by się przyczepić. Ale szukając w necie znalazłem chyba skuteczne leczenie tego, przynajmniej w naszym przypadku. Kupiłem w aptece srebro koloidalne i smaruję tym 2-3 razy dziennie, a następnie posypuje rankę zasypką - bizmutu galusan zasadowy. Jest to środek ściągający i zasuszający rany, krwawienia i odkażający. Jedno i drugie jest całkowicie bezbolesne, więc kot nawet nie poczuje jak mu tym przemyjesz i posypiesz ranę. Spróbować warto. Tylko zaznaczam że to srebro koloidalne kosztuje coś około 40 zł, natomiast zasypka ok. 4-5 zł.
      • mitta Re: alergia u kota 16.11.14, 14:34
        Ja akurat osobiście nie spotkałam się z alergią u kota (u psów - owszem), ale z tego, co wiem, w karmach może uczulać praktycznie wszystko - mięso, zboża, jaja, ryby, barwniki, konserwanty. Aby stwierdzić co uczula stosuje się tzw. dietę eliminacyjną. Polega ona na odstawieniu dotychczasowej karmy i zastąpieniu jej czymś nowym.

        Mogą to być karmy bezzbożowe. Gdybyś się na nie zdecydowała, to proponuję na początek kupić mniejsze opakowania, wypróbować i dopiero wtedy podjąć decyzję. Karmy te są dość drogie, ale bardzo treściwe i kot nie musi dużo dostawać, więc nie wychodzi drogo. Ja z bezzbożówek kupuję Taste of the Wild, chyba najtańsza na rynku. Zawsze zamawiam karmy w dużych opakowaniach (nie płaci się wtedy kosztów wysyłki) przez net.

        Inną opcją są karmy hypoalergiczne, w których jest białko hydrolizowane - takie białko nie powinno uczulać. Gotowe specjalistyczne karmy są jednak strasznie drogie.

        Proponuję, abyś sama przygotowywała jedzenie dla kota. Na początek może to być indyk (akurat indyk był jedynym mięsem, które nie uczulało labradora w rodzinie). W sklepach drobiarskich można taniej kupić mięso gulaszowe z indyka, wątróbki, serca, żołądki - kupujesz wszystkiego po 20 dag, mielisz, dodajesz trochę wody, ciut soli, mieszasz, dzielisz na dzienne porcje, wkładasz je do woreczków/pojemników i zamrażasz, codziennie wyciągasz nową. I tak się żywi zwierzaka przez miesiąc - dwa. Jeśli nie wystąpią objawy alergiczne zostajesz przy tym sposobie wzbogacając karmę witaminami, solami mineralnymi. Jeśli pojawi się alergia - próbujesz innego mięsa, z tym, że podobno kurczak i wołowina są bardziej uczulające, a surowej wieprzowiny nie wolno w ogóle kotu podawać z względu na możliwość zakażenia chorobą Aujeszkiego.

        Ciekawi mnie w jaki sposób wet stwierdził alergię - robił kotu testy? Mieliśmy psa, który wykazywał podobne nawracające objawy, też podejrzewaliśmy alergię. Po dokładnych specjalistycznych badaniach okazało się, że to jakaś immunologiczna choroba skóry nieznanego pochodzenia. Leczyliśmy tylko objawowo w momencie pojawienia się ran, właśnie wspomnianym przez andego srebrem koloidalnym i jakąś zasypką.
    • majolkaa Re: alergia u kota 02.12.14, 23:00
      Mam podobny kłopot ze swoim kocurkiem. Alergia została potwierdzona dietą eliminacyjną, objawy były podobne, czyli drapanie, powstawały ranki na skórze i ubytki sierści, na karku, na główce i przy uszach. Ranki niekiedy szybciej się goiły, ale zdarzała się koniecznośc podania antybiotyku. Kocurro jest domowy, nie wychodzi, ale jest złodziejaszkiem i czasem coś zwędzi i mu zaszkodzi. Najgorzej reaguje na zboża i produkty z mleka. Ostatnio dobrał się do kruszonki na drożdżówce i znowu wyłysiał na szyjce. Mleko powoduje u niego tak gwałtowną reakcję alergiczną, że sam wet. był zdziwiony, bo kot po prostu spuchł. Miał spuchnięte jak baloniki poduszki łapek i policzki. Gdyby nie to, że drapał się i był strasznie niespokojny, to nawet byłoby to śmieszne. Obserwowaliśmy go kilka godzin, w obawie przed spuchnieciem dróg oddechowych. Od tamtej pory bardzo pilnuję , aby nie dorwał się do resztek mleka zostawionych przez dzieciaki po płatkach. No, a on równie czujnie obserwuje, czy w miseczkach coś nie zostanie i jest wyraźnie na mnie obrazony, jak zabieram przysmak z jego zasięgu.
      Od 2 lat mój Feluś dostaje surowego indyka, na zmianę z gotowanym indykiem w słoiczkach Gerber. Takie słoiczki z samym indykiem kupuję w Roosmanie, w innych sklepach sa tylko z dodatkami. Czasem dostaje surowej wołowinki. Nie lubi gotowanego mięska domowym sposobem, w sumie nie mam pojęcia z jakiego powodu. Podejdzie, wącha i gardzi. Szkoda, bo te Gerberki tanie nie są. Słoiczek ma na 2 porcje, rozrabiam mu z woda, bo samo jest zbyt gęste i kotu się mordka zakleja. No i jedyna sucha karma, po której nic się nie dzieje to Taste the Wild, zielona. Kupuję u naszego weta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka