Moja 3 letnia kotka od kilku miesięcy ma problemy z nadmiernym drapaniem się. Zaczęło sie latem - rozdrapała sobie na szyi, karku i w okolicach głowy parę paskudnych ran. Kotka jest niewychodząca, nie ma pcheł etc. Skórę i futerko zawsze miała w doskonałym stanie, nie ma też żadnych krostek, wyprysków itp. Sama uporczywie się drapie powodując rany do krwi. Uszka, oczy, dziąsła zdrowe. Byliśmy u weta - wykluczone atopowe zapalenie skóry i grzybica. Wet orzekł iż to alergia pokarmowa. I teraz mam problem, bo od paru tygodni testuję różne karmy i zmiany jedzenia i nie mogę znaleźć przyczyny. Zawsze karmiłam kotkę tanim łiskaczem (suche chrupki) + 3 razy w tygodnu porcja surowego mięsa (serca drobiowe, mięso drobiowe, indycze). Nigdy jje nic nie było, okaz zdrowia. Od czasu jej uporczywego drapania zmieniam karmy (nie mam kasy, ale próbuję antyalergiczne puriny, josery). Kotka je nową karmę parę tygodni, niby objawy ustępują, mniej się drapie, ranki się goją, ale po czasie wszystko wraca i rozdrapuje się na nowo. Cały czas pilnuję, aby niczego nie podjadała, nie wylizywała, kotka jest cały czas pod kontrolą. Tracę juz pomysł jak jej mogę pomóc. Może to nie alergia na pokarm, lecz na coś zewnętrznego? Ale tutaj równiez nie mam pomysłu - mieszkam 3 lata w tym samym mieszkaniu, te same meble, dywany, farby na ścianach. Nie uzywam żadnych nowych srodków czystości etc. Mam czysty, zdrowy dom, bez papierosów itp. (chyba że to roztocza).
Nie wiem, czy to moze mieć powiązanie, ale od czasu do czasu kotka ma 'apetyt' na metale - podgryza i wylizuje klamki, uchwyty metalowe etc.
Czy ktoś miał może podobne doświadczenia? Nie mam juz kasy na kolejne wizyty u weta