kryzys_75
01.11.09, 16:59
Poszłam z mężem na terapię, ponieważ zaczęło rozpadać się moje małżeństwo.
Byliśmy na dwóch spotkaniach. Podczas pierwszego spotkania dowiedziałam się,
że jestem DDA i powinnam pójść na terapię indywidualną. Mąż zrezygnował z
terapii małżeńskiej, ponieważ przestał wierzyć, że między nami może być
dobrze. W związku z tym zapisałam się na terapię indywidualną. Moje małżeństwo
zaczęło się rozpadać. Mąż podjął decyzję o rozstaniu. Mamy dwoje dzieci. Było
mi bardzo ciężko. Na terapię chodzę miesiąc. W między czasie bardzo poprawiły
się moje relacje z mężem. Na razie próbujemy być razem. Teraz jest dobrze. Nie
ma agresji z mojej strony, zazdrości, kłótni itd. Mam jednak wątpliwości co do
moich spotkań z terapeutą.
Chciałabym dowiedzieć się jak wyglądają Wasze spotkania z psychologiem. Ja
chodzę i czuję się trochę dziwnie. Przychodzę, siadam i cisza. Mój terapeuta
słucha i bardzo mało mówi. Czasami mnie to drażni. chciałabym, żeby coś
doradził, żeby jakoś mi pomógł a mam wrażenie, że oprócz tego, że mogę się
wygadać nic więcej nie wynoszę z tych spotkań. Proszę napiszcie jak to wygląda
u Was.
Pozdrawiam