Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy mogę być DDA?

    05.06.10, 12:53
    moj ojciec pił na umór gdy byłam mała. skonczył gdy miałam ok 10-11 lat.
    prawie nic nie pamietam z tamtego czasu. siostry mówia, ze to dobrze dla mnie.
    ze wzgledu na "trudny charakter" szukałam troche i zauwazam w sobie jednak
    pewne cechy DDA, kiedys nawet psychiatra tak okreslił moj problem (bylam w
    zupelnie innej sprawie), ale nie jestem pewna czy po prostu zbyt szybko nie
    wrzucił mnie do worka dda po informacji, ze alkohol w domu był.

    jak myslicie czy moge byc naprawde dda?
    Obserwuj wątek
      • dnhl Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 20:54
        Pewnie, że możesz być dda. Tylko dziwnie sprawa wygląda, gdy siedzisz sobie i
        zastanawiasz się "hmm..ciekawe czy jestem dda". Poza tym nie ma granicy, po
        której przekroczeniu staje się natychmiast dda. Na każdym etapie rozwoju (w
        rodzinach alkoholowych) dokonują sie różnego rodzaju zniszczenia na wielu
        płaszczyznach, być może, a właściwie na pewno alkoholizm ojca wpłytnął na Ciebie
        negatywnie. Może podaj więcej informacji, np. co to znaczy "na umór", jak byłaś
        przez niego traktowana, jak jest teraz, co to znaczy w Twoim przypadku "trudny
        charakter", i jakie cechy dda u siebie zauważasz.
        • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 21:09
          A można mieć rodzica pijaka i nie być DDA?
          • dnhl Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 21:35
            Chyba, że było się od niego odizolowanym. Jeśli dziecko jest wychowywane przez
            pijaka-nie może nie być dda. Pijak nie może być dobrym rodzicem. Jestem o tym
            przekonany.
            • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 21:46
              > Chyba, że było się od niego odizolowanym.

              Znaczy się moje dzieci nie będą DDA? W sumie miałyby chyba taką
              szansę jakbym związała się z kimś kto nie byłby alkoholikiem.
              Zobaczymy za parę lat...
              • dnhl Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 22:23
                Jeśli nie będą wychowywane przez alkoholika, nie będa DDA, jasne. Myślę, że
                grunt to mieć świadomość tej całej machiny. Jeśli człowiek potrafi ocenić, jak
                zły wpływ na jego życie miało takie a nie inne wychowanie, jeśli szuka, jak
                powinno ono wyglądać, jak naprawić to, co zostało zniszczone, ma ogromna szansę
                przerwać ten łańcuch. Mój ojciec nie ma tej świadomości, jest przekonany o tym,
                że postępował dobrze, mimo że robił wszelakie okrucieństwa. Chyba, że ma tę
                świadomość ale chowa ją bardzo głęboko. Jeszcze planuje jak się dowiedzieć. Bo
                w sumie, nie znam go. Skomplikowąłem post-wybaczcie:)
                • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 07.06.10, 22:57
                  Ojciec moich dziec , wg. mnie ich kocha, jak jest trzeźwy to jest z
                  nimi codziennie. Jak jest pijany, nie szuka kontaktu, po prostu
                  znika z dnia na dzień. Tylko że mało kiedy jest trzeźwy, przeważnie
                  to parę miesięcy w roku. Teraz od roku jest w ZK. Dzieciaki go
                  kochają, choć wiedzą że nie mogą mu ufać, nie zabiegają o jego
                  miłość, wzruszają się jak czytam listy od niego, ale ciężko ich
                  zagonić aby coś mu napisali czy narysowali- "tata ma dużo rysunków" -
                  tak mi kiedyś 6-letnia córka odpowiedziała. Na pytanie skąd wiedzą
                  ze tata ich kocha , odpowiadają: bo to nasz tata, musi nas kochać.
                  ja im mówię że on je kocha- ja w to wierzę, ale może źle myślę?
                  Usprawiedliwiam jego zachowanie chorobą, ale może to jest złe?
                  Prawdopodobnie ma tylko kilka /kilkanaście miesięcy życia przed
                  sobą.
                  • poecia1 Re: czy mogę być DDA? 08.06.10, 10:49
                    > Usprawiedliwiam jego zachowanie chorobą, ale może to jest złe?

                    Moim zdaniem to nie jest najlepsze rozwiązanie. Moja mama do dziś
                    tak usprawiedliwia zachowanie ojca, mnie to zawsze strasznie
                    wkurzało i wkurza do dziś. Uczciwiej jest przyznać, że to jego życie
                    i jego wybór.
                    • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 08.06.10, 23:11
                      Uczciwiej jest przyznać, że to jego życie
                      > i jego wybór.

                      Czyli co mam im powiedzieć że tata nie chce z nimi być, że woli pić
                      niż z nimi być- cholera nie umiem :(
                      Ale teraz już zaczynam rozumieć kobiety które nie dają złego słowa
                      powiedzieć na swoich mężów-pijaków. Zachowuję się podobnie?

                      Z drugiej strony alkoholizm to choroba, więc nie dokońca jest to
                      wybór alkoholika.
                      • inbluesky Re: czy mogę być DDA? 08.06.10, 23:27
                        Kajda, a jak myślisz co myślą Twoje dzieci, kiedy mówisz im że tatuś je tak
                        bardzo kocha? Myślisz że wierzą w Twoje słowa widząc coś zupełnie innego?

                        Efekt tych działań może być dwojaki:
                        1. Dzieci przestaną ufać Tobie (kłamiesz, albo inaczej - omijasz prawdę żeby im
                        złagodzić ból).
                        2. Dzieci przestaną wierzyć własnemu osądowi, pozwolą sobie wmówić co innego niż
                        widzą. Czyli stracą zaufanie do samych siebie, przestaną wierzyć własnym odczuciom.

                        Warto, w imię chwilowego upiększania rzeczywistości?
                        • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 08:54
                          > Kajda, a jak myślisz co myślą Twoje dzieci, kiedy mówisz im że
                          tatuś je tak
                          > bardzo kocha? Myślisz że wierzą w Twoje słowa widząc coś zupełnie
                          innego?

                          Ale jak mogę im powiedzieć że ich nie kocha, jak sama w to nie
                          wierzę. Kiedy tylko jest trzeźwy jest u nich codziennie, kiedy im
                          pisze że je kocha. Ja wiem że on je kocha, ma poprostu za mało siły,
                          woli aby wyrwać się ze szponu choroby. Wiem, że mogą się nauczyć też
                          tak okazywać miłość, i tego bym nie chciała. Młoda jak się
                          dowiedziała że znowu mogę wyjść za mąż to zaproponowała abym wyszła
                          za tatę. Nie każę im kochać tatę, pozwalam im się złościć na niego,
                          nie ufać mu, tłumaczę dlaczego poszłam do sądu i dlaczego tata jest
                          w ZK, że nie można krzyczeć, robić awantury itp. Dlaczego mu
                          podwyższyłam alimenty- że pomimo wszystko ma obowiązek dawania
                          pieniędzy na nie.Czasami mówię że tata powinien być teraz i pomagać
                          mi w opiekowaniu się nimi. Myślę że na tą chwilę i ich wiek tylko
                          tyle mogę zrobić, one same muszą wysunąc wnioski z jego
                          postępowania, ale chce aby to były ich wnioski i przemyślenia a nie
                          moje.
                          • poecia1 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 11:14
                            Powinnaś odizolować swoje dzieci od tego człowieka. Fundujesz im
                            teraz bardzo cięzki bagaż na przyszłość.
                            • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 19:00
                              > Powinnaś odizolować swoje dzieci od tego człowieka. Fundujesz im
                              > teraz bardzo cięzki bagaż na przyszłość.

                              Już 4 lata nie jestem z moim eksmężem. Nie wiem dlaczego mam go
                              odizolować , a po drugie nie mam prawa, nawet moralnego pozbawiać
                              kontaktu dzieci ze swoim własnym ojcem. Jak się widzą to on jest
                              zawsze trzeźwy, ja z nim się dobrze dogaduje, nie kłócimy się,
                              idziemy sobie na ustępstwa. Poza tym jemu już niedużo tego życia
                              zostało, z tego co pisze to to jest jego ostatni rok :(. Szkoda, bo
                              może stałby się cud ( a już kiedyś miał 7 lat abstynencji) i moje
                              dzieciaki miałyby tatę.
                              • dnhl Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 20:10
                                Kajda28. Jak dla mnie, postępujesz całkowicie w porządku. Myślę, że lepiej nie
                                liczyć na cuda uzależnione od innych osób. To, że nie jesteś z eksmężem
                                alkoholikiem to ogromna Twoja zasługa. Ponieważ wiem doskonale, jak żyje się z
                                takim ojcem, masz moją, niewiele znaczącą co prawda, wdzięczność, że
                                oszczędziłaś tego swoim dzieciom. Najważniejsze to poczucie bezpieczeństwa, a
                                matka, nawet jeśli sama, może je dać. Znam masę osób wychowywanych bez ojców, a
                                ludzi fantastycznych i zdrowych. Co do alkoholizmu-to jest zdecydowanie choroba,
                                nie podlega to dyskusji. I nie należy odrzucać takiego człowieka, ja sam w miarę
                                pracy nad sobą, zaczynam odczuwać tęsknotę do własnego ojca, choć nie żałował
                                mnie na żadnej płaszczyźnie. A tu ten ojciec, choć "dorywczo", to jednak jest.
                                Nawet, jeśli odejdzie, pozostanie w pamięci nie jako alkoholik, ale jako tata. A
                                to że dzieci czegoś nie rozumieją, to nic nowego. Przyjdzie czas, to się im
                                wyjaśni. Dobra robota Kajda. Żebym ja miał taką matkę, nie byłoby mnie tutaj...
                                • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 20:36
                                  Ponieważ wiem doskonale, jak żyje się z
                                  > takim ojcem, masz moją, niewiele znaczącą co prawda, wdzięczność,
                                  że
                                  > oszczędziłaś tego swoim dzieciom. Najważniejsze to poczucie
                                  bezpieczeństwa,

                                  Dnhl, ja też jestem DDA. Dopiero 3 lata temu uświadomiłam sobie
                                  dlaczego od zawsze mam problemy z układem pokarmowym - był czas
                                  kiedy już mieszkałam sama a eks pił, i było prawdopodobieństwo że
                                  przyjdzie pijany (był ok 3 razy), każdy szmer na klatce ściskał mi
                                  żołądek, powodował strach, dzieci nie usneły zanim nie zapytały czy
                                  drzwi zamknięte. One wiedziały że ja go nie wpuszczę do domu,
                                  pamiętam ich strach jak pukał, młoda się trzęsła, starszy bez oznak
                                  emocji. Ja jak byłam mała wiedziałam że tata zawsze będzie
                                  wpuszczony do domu, przypomniałam sobie to uczucie strachu że zaraz
                                  wejdzie do naszego pokoju ( choć nie było przemocy fizycznej). Ale
                                  chyba najgorsze było to że nie można było o tym nikomu powiedzieć,
                                  to było tabu, udawałyśmy że się nic nie dzieje. I choć dalej mam
                                  problemy z okazywaniem uczuć, próbuje o nich rozmawiać z
                                  dzieciakami, choć z drugiej strony wiem że muszę być dla nich
                                  podporą.
                                  • dnhl Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 20:51
                                    Widzisz, jesteś tego wszystkiego świadoma. To chyba podstawa do wszystkiego.
                                    Czytaj literaturę z zakresu wychowania, nie tą powszechną, ale tę
                                    psychologiczną, właśnie o wychowaniu dzieci przez DDA. Można wpaść na wiele
                                    pułapek nie dostrzegając ich, jak choćby obciążanie dzieci swoimi negatywnymi
                                    przeżyciami.
                                    Smutno się to wszystko czyta, taka nieodpowiedzialność i bezmyślność dorosłych
                                    ludzi, alkoholików. A eks nie jest DDA? Dlaczego pije? Może tam trzeba pogrzebać.
                                    • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 21:38
                                      A eks nie jest DDA? Dlaczego pije? Może tam trzeba pogrzeba
                                      > ć.

                                      Pewnie że jest DDA. Nie poznałam teścia, zapił się, teściowa się od
                                      niego wyprowadziła. Mój eks , z tego co opowiadał to nie mieszkał w
                                      domu już jako 16-letni chłopak. Za to ciągły pupilek mamusi, i
                                      ciągle: bo co ludzie powiedzą. Za późno na rozmyślanie o tym. Eks
                                      dużo lat nie pił, sam prowadził grupy terapeutyczne dla alkoholików,
                                      był w Komisji do rozwiązywania problemów alkoholowych. Więc tą
                                      chorobę zna ze wszystkich stron, a jednak sam nie umie sobie z nią
                                      poradzić. Pamiętam jak 1 listopada szliśmy na cmentarz- 10 zniczy to
                                      było mało aby zapalić na grobach jego kolegów których wódka zabrała.
                                      Nigdy nie zrozumię tej choroby. Z kolei mój tata pił jak każdy,
                                      czyli praktycznie codziennie po pracy, później co jakiś czas ale
                                      dłużej, raz miał "maraton", po raz pierwszy wyprowadziłyśmy się z
                                      mamą z domu. I to było jego ostatnie picie, bez żadnych terapi, po
                                      prostu stwierdził że wódka nei jest dla niego. Nie unika alkoholu,
                                      inni piją , on nie- tak już ok. 10 lat. Powiem szczerze że to coś
                                      wspaniałego, nie mieć rodzica czynnego alkoholika. Spokój.
                                      Ale mi się na opowiadania zebrało:)
                                      Trochę czytam o DDA, ale pod moim kątem, wyłapuje to co było złe, co
                                      mnie krzywdziło, przypominam sobie co wtedy czułam i próbuje tego
                                      nie robić moim dzieciom. Jednego nie mogę wykorzenić, samotności,
                                      nie lubię czegoś robić z kimś. Zawsze żyłam "obok", i to mi zostało.
                                      Próbuje się przełamywać, często świadomie, na siłę. No trudno, nikt
                                      nie jest idealny.
                                      • dnhl Re: czy mogę być DDA? 10.06.10, 21:56
                                        Dokładnie-nikt nie jest doskonały. Akceptacja siebie to już połowa sukcesu:). A
                                        nie wiecie, jakie jest stanowisko specjalistów, co do związków pomiędzy DDA? Czy
                                        odradza się takowe?
                                        • kajda28 Re: czy mogę być DDA? 10.06.10, 22:10
                                          Nie wiem jak specjaliści, ale ja bym odradzała. Dwoje poranionych i
                                          widzących świat w krzywym źwierciadle ludzi razem nie może dać nic
                                          pozytywnego.
                                          Już nie jest tak różowo, mój eks właśnie się pojawił, jest strasznie
                                          rozczeniowy , całkowicie nie do życia. Najchętniej odizolowałabym go
                                          od siebie, a co za tym idzie też od dzieci. Ale one się cieszą że on
                                          jest, i dopóki taka będzie ich reakcja nic nie będę robić. Ale ...
                                          czuję że jeszcze namiesza :(
                      • poecia1 Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 08:54
                        Osobiście uważam, że choroba to rak, albo grypa, ale na litość boga
                        nie alkoholizm. Twoje dzieci na pewno czują, że próbujesz ich ojca
                        wybielić, a to nie jest dobra strategia.
        • martolina1982 Re: czy mogę być DDA? 08.06.10, 21:46
          dnhl to nie tak, ze siedze i szukam, ze tak powiem dziury w całym. wydaje mi
          sie, ze mam ciezki charakter i czesto w moim malrzenstwie zachowuje sie
          "toksycznie". szukam tego przyczyn, podloza, wyjasnienia i rad, jak temu zapobiegac.

          a jakie cechy dda? głównie szukanie ciagle potwierdzenia u innych, ze jestem ok,
          robię ok... przegladam sie w ludziach jak w lustrze. przejmuje ich nastroje.
          boje sie krytyki. praktycznie nie umiem podejmowac sama decyzji. szukam ciagle
          rad (głupiego płynu do kibla nie kupie zanim nie dowiem sie od ludzi, ktorego
          oni uzywają). konformistka na całego.

          jenoczesnie...i chcialabym sie dowiedziec czy to tez moze byc spowodowane przez
          syndrom dda...mam wredny charakter i ciagle kąsam. ciagle wszystkich surowo
          oceniam, krytykuje, ale w oczy jestem cicha miła mysz. jak ktoś ma szczesliwe
          zycie, uklada mu sie to zaraz zazdroszcze i przestaje sie spotykac z ta osobą.

          natomiast z osobami bliskimi, rodziną...niszcze wszystkie przyjaźnie tym, ze
          mowie cos bardzo bolesnego, czasem prawdziwego ale bardzo bolesnie. potem załuję
          ale nie umiem przeprosic. taką "szczeroscią" sprawiłam, ze nie od roku nie
          odzywa sie do mnie moja siostra, od pol roku mama, kolejne dwie siostry jeszcze
          mają cierpliwosc ale tez im juz nagadałam bardzo. nie wiem dlaczego to robię.
          jak mnie cos wkurzy musze zaraz wygarnac im, najczesniej tchurzliwie, smsowo.

          a z ojcem nie mam wcale kontaktu. gdy jeszcze jezdziłam do mamy to czasem zdanie
          zamienilismy, nic wiecej. nigdy o tym co u nas tylko np. o remoncie mieszkania,
          pracy...wtedy czesto wsadzal mi szpilę, ze np. obroniłam sie na 5, bo
          egzaminatorzy paytrzyli na to, ze byłam w ciazy itp..

          w stosunku do niego czuje obojetnosc. nie spodziewam sie z jego strony niczego
          dobrego i nie jestem zaskoczona gdy sprawia mi przykrosc. duzo surowiej oceniam
          mame. wydaje mi sie, ze dlatego, iz obwiniam ja, ze kiedys nie odeszla od ojca a
          takze o to, ze gdy ojceic wyrzywa sie na niej, ona wyrzywala sie na nas. nie
          pamietam, by mama nas broniła. raczej dbala o wlasna skóre.

          ze wspomnien...pamietam tylko, ze jak ojciec nie wrocił do domu po pracy o staej
          porze to wiadomo bylo, ze wroci pijany. zaraz było w domu wielkie
          poddenerwowanie i czekanie. teraz, gdy maz sie spoznia, wydzwniam do niego,
          wysylam straszne sms-y, wyzywam go...

          pamietam tez, ze gdy ojciec byl trzezwy to nie zwracal na nas uwagi albo nam
          dokuczał (nasmiewal sie przy gosciach z mojego rosnacego biustu czy nadwagi).
          gdy był pijany bral mnie na kolana i obiecywał ze kupi rower itp.

          pamietam kilka awantur i ucieczek z domu do sasiadów. pamietam jak sie
          wstydzilam, gdy ojciec wyrzucil z domu moja przyjaciolkę. przy niej mnie wyzywał.

          to wszystko!

          powiem tak... przeszlosc jest za mną. nie boli, ale to jaka jestem teraz bardzo
          mi utrudnia zycie. wiele razy obiecywalam sobie byc lepsza zoną, odnowic
          kontakty ze znajomymi, nawiazywac nowe, byc bardziej towarzyską, ale nigdy mi
          sie to nie udało.

          doradzcie zanim zostane sama jak palec. jestem jak pies, ktory chce byc glaskany
          ale gryzie kazda przyjazną dłon.
          • dnhl Re: czy mogę być DDA? 09.06.10, 19:59
            Martolina.. No to jest, że tak powiem, niezły wykaz cech dysfunkcyjnych:). Ja
            poleciłbym Tobie rzecz następującą: przeczytaj sobie książkę o DDA, polecam
            Bradshawa "Powrót do swego wewnętrznego domu", bardzo dobrze opisuje tam takie
            dysfunkcyjne zachowania i podaje ich źródła, na prawdę świetnie wszystko
            przedstawione. Jeśli znajdziesz tam cechy charakterystyczne Tobie, jeśli
            poczujesz swoiste "wow", witaj na początku długiej, krętej, ale pełnej nadziei
            drodze (dobry patosik nie zaszkodzi:)). Pozdrawiam.
      • ddax1976 Re: czy mogę być DDA? 10.06.10, 09:51
        "a jakie cechy dda? głównie szukanie ciagle potwierdzenia u innych, ze jestem ok,robię ok... przegladam sie w ludziach jak w lustrze. przejmuje ich nastroje. boje sie krytyki.

        ...mam wredny charakter i ciagle kąsam. ciagle wszystkich surowo
        oceniam, krytykuje, ale w oczy jestem cicha miła mysz.

        powiem tak... przeszlosc jest za mną. nie boli, ale to jaka jestem teraz bardzo mi utrudnia zycie."


        Ja mam ten sam problem. Byłam już u psychiatry. Mam umówiona wizytę u psychologa. Zamierzam nad sobą pracować. Sama nie dam rady. Wiem, że potrzebuję pomocy specjalisty. Nawet jesli będzie to długo trwało chcę się zmienić.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka