katarzynamsped
03.06.06, 23:42
Ostatnio przez przypadek natknęłam się na artykuł o DDA. Zaczełam sie
zastanawiam czy ja też się "zaliczam". Nie miałam ojca alkoholika czy też
matki, wychowywali mnie dziadkowie, bo mama musiała wyjechać za chlebem, a
ojciec nigdy się mną nie interesował. Mieszkałam dłuższy czas na wsi z
dziadkami i wujkiem alkoholikiem i jego dziećmi. Byłam najstarsza z
rodzeństwa i byłam dzieckim "na posyłki". Cały czas musiała ściągać pijanego
wujka do domu, wysłuchiwać lamentów babci, narzekań na cały świat. Jak coś
było nie tak to zawsze byłam winna ja. I że nigdy w życiu do niczego nie
dojdę, że jestem nic nie warta,albo że będę taka sama głupia jak mój ojciec,
który mnie zostawił.
Dziś jestem dorosła,jestem w stałym związku a nie czuję że jestem
kochana,akceptowana mimo że mój partner mnie o tym zapewnia. Za wszystkie
porażki obwiniam siebie. Nie czuję się mocna w pracy mimo że jestem
chwalona,ciągle wydaje mi się że zaraz coś zepsuje,zawalę i że mnie wyrzucą
Sama nie wiem czy jestem DDa czy powinnam iść na terapię, czy może problem
tkwi w czymś innym?