quiete
15.01.08, 20:03
Dwa tygodnie temu spotkałam się z kimś poznanym przez internet i dwa tygodnie
po spotkaniu jest milczenie i jednej i drugiej strony. Fajnie mi się
rozmawiało z tą osobą i chciałabym jeszcze raz sobie pogadać, jako
koleżeństwo, nic więcej sobie nie wyobrażam, pracujemy w tym samym zawodzie,
ale on się nie odzywa, a ja nauczona grzeczności nie lubię się narzucać i
myślę sobie, że gdyby chciał kontynuować znajomość, sam by się odezwał, że
kobieta nie powinna pierwsza wyciągać ręki. Po drugie: jako DDA nie wierzę w
siebie, nie jestem atrakcyjna, mam raczej normalny wygląd, ani też za bardzo
towarzyska czy wygadana i myślę sobie: ,,Z czym kobieto do ludzi? Siedź w
domu. Nikt cię nie chce". Pomóżcie mi spojrzeć na tę sytuację racjonalnie, co
zrobiłby na moim miejscu normalny człowiek po pierwszym spotkaniu? On pochodzi
z normalnej kochającej się rodziny, jest wesoły i wygadany, 7 lat starszy.