Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy jestem DDA

    24.01.08, 19:57
    witam, jestem tu po raz pierwszy, zalozylam ten watek na innym forum
    ale przekierowano mnie tutaj,
    to moze teraz cos o mnie i o mojej mamie:

    otoz z moja mam zawsze byly problemy, z powodu alkoholu do ktorego
    ma do dzis slabosc,
    wiele sie z tata przez nia wycierpielismy, najedlismy wstydu itp.
    niewazne,
    od jakiegos czasu jest z nia troche lepiej tzn. popija sobie rzadko,
    niestety ja i tak jak ja widze taka chwiejaca sie i jak cos belkocze
    do mnie wpadam w zlosc, zreszta zlosc to malo powiedziane,
    moja mama jak jest trzezwa to jest kochana, natomiast o pojsciu do
    jakiegos lekarza ne ma mowy
    narazie jeszcze mieszkam z rodzicami wiec staram sie z nia
    przebywac, rozmawiac, nie zostawiac samej,zabieram czasem na spacer
    czy jakies zakupy,
    sek w tym ze ona nie potrafi sama o siebie zadabac, tzn. o swoj
    czas, glownie sprzata lub patrzy na TV ( to dla mnie bardzo smutny
    widok, zreszta moj tata prowadzi podobny styl zycia czyli telewizor
    wystarcza mu do szczescia)
    dlatego biore mame na spacer, teraz mam zamiar tez wyciagnac ja na
    jakis fitness,
    niestety prawda jest taka ze robie to troche z musu, moze inaczej
    byloby gdybym nie mieszkala z rodzicami i spotykalabym sie z nimi
    rzadziej,
    w wolnej chwili lubie posiedziec sobie w spokoju, poczytac ksiazke,
    jesli mam isc na fitness to szczerze mowiac wole sama albo z moim
    M., na zakupy zawsze chodzilam sama bo mama albo byla wypita albo po
    prostu nie chciala nigdzie isc,
    dlatego teraz jak mam z nia gdzies wyjsc to sie jakos denerwuje, ona
    zachowuje sie jaos tak sztucznie, nie potrafie tego wyjasnic,
    caly czas do mnie cos mowi, nigdy nie wie gdzie co jest i ja musze o
    wszystkim myslec,
    chodzi o to ze ja sie nia przejmuje, placze gdy widze ze sobie
    wypila mimo ze tyle miesiecy wytrzymala,
    kiedys myslalam ze gdy poswiece jej wiecej czasu to nie bedzie juz
    potrzebowałą alkoholu ale to nie jest tak, to chyba tylko od niej
    zalezy,
    nie wiem jak to bedzie w przyszlosci poniewaz za jakies pol roku
    zamierzam sie wyprowadzic, wprawdzie niedaleko ale juz nie bedzie
    mnie przy niej i jak ona sobie poradzi, czy znowu zacznie pic, a ja
    bede do konca zycia sie zamartwiac o nia i o tate,
    jutro ma urodziny, kupilam jej karnet do spa ale po dzisiejszym dniu
    mam jutro udawac zenic sie nie stalo, na jak dlugo? i tak zyc w
    ciaglej niepewnosci,
    i moje samopoczucie ciagle jest od niej uzaleznione
    ah...
    dzieki, musialam sie wyzalic:/


    Obserwuj wątek
      • laila83 Re: czy jestem DDA 24.01.08, 21:28
        Hefalumpku,
        z tego co piszesz to jestes bardzo wspoluzalezniona. Nie jestem
        terapeuta i do tego Cie nie znam wiec nie chce wydawac
        rozstrzygajacych wnioskow, ale ja bylam w podobnej sytuacji i stad
        moja sugestia.
        Przede wszystkim masz racje - Twoja mama nie przestanie pic chocbys
        nie wiem co robila. Jedynym powodem moze byc JEJ chec. Ty nie masz
        na to wplywu. Ciezko to zaakceptowac widzac jak najblizsza osoba
        cierpi.
        Jesli chcesz cos zmienic - zajmij sie soba.
        Nie napisalas skad jestes ale mysle ze znajdziesz gdzies w poblizu
        osrodek leczenia uzaleznien. Wspoluzaleznienie to tez uzaleznienie.
        Nie stworzysz zdrowego zwiazku bez uwolnienia sie od tego
        (prawdopodobnie ciagle martwienie sie o mame i Twoj nastroj ktory
        zmienia sie pod wplywem picia mamy wplywa tez na Twoj zwiazek..)

        W rodzinach w ktorych jest alkohol najczesciej, gdy jedna osoba
        zaczyna dbac o siebie i zdrowiec to pociaga reszte rodziny..:)
        Ale masz wplyw tylko na swoje zycie..
        • hefalumpek5 Re: czy jestem DDA 25.01.08, 09:49
          dziekuje Ci bradzo,
          jestem ze Slaska,
          jakos narazie ni potrafie sobie tego wyobrazic ze moglabym zajac sie
          soba i nie myslec o mamie, musze poszukac takiego osrodka albo
          jakiegos psychologa
          pozdrawiam
          • laila83 Re: czy jestem DDA 28.01.08, 22:43
            Z tego co sie orientuje w kwestii slaska to sa osrodki na rolnej i
            na korczaka w katowicach oraz w siemianowicach i bytomiu.

            Dla mnie zajecie sie soba nie wyklucza nie myslenia o mamie. Wrecz
            przeciwnie - jesli naprawde chcesz pomoc mamie, to mozesz tylko
            zajac sie soba. Inne sposoby "troszczenia sie" o nia to tylko
            podtrzymywanie jej choroby.
            Trzymaj sie:)
      • anciax Re: czy jestem DDA 12.02.08, 16:20
        Też jestem ze śląska. Jeśli nie znalazłaś jeszcze ośrodka, to może mogę Ci jakos
        pomóc? Jeśli chcesz, to pisz na priva.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka