Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    supermeni i supermenki

    12.02.08, 11:45
    czy zawsze chcecie byc we wszytkim najlepsi? nie umiecie wybaczac
    sobie porażek i w myslach wyzywacie sie od głupoli?
    i chyba najwazniesze moje pytanie: czy umiecie wypoczywać? pobyć ze
    sobą w ciszy, spokoju...bo ja nie umiem...jeszcze:-))
    Obserwuj wątek
      • anciax Re: supermeni i supermenki 12.02.08, 13:05
        Oczywiscie, że nie chcę być we wszystkim debest, bo nie udeaj mi się wiele
        rzeczy. Stąd moje myślenie nie opiera sie na tym, zeby być mistrzynia we
        wszystkim. Tak bym chciała umieć po prostu w srednim stopniu to, co innym nie
        sprawia żadnej trudności.
        Umiem wypoczywać, ale co mnie bardziej matrwi - nie umiem pracować...
      • kajda28 Re: supermeni i supermenki 12.02.08, 17:42
        ja umiem sobie wybaczać porażki, i przychodzi mi to b. łatwo. Zawsze
        jak mi się coś nie uda to od razu wiem co zrobiłam nie tak, np. nie
        dopytałam, nie patrzyłam uważnie. Łatwo mi to wychodzi. Nie żałuje
        pózniej że coś źle zrobiłam, bo uważam że nie da się cofnąć czasu
        więc po co płakać i rozpamiętywać- od tego tylko wrzodów sie można
        nabawić.
        Wypoczywać, nie umiem, strata czasu, wolę siedzieć przy kompie ,
        nudzić się bo to przecież lepsze od chwili spokoju , relaksu.
        Chociaż czasami udaje mi sie nic nie robić.
        • kwiaaatek1 Re: supermeni i supermenki 12.02.08, 18:32
          Nie umiem odpoczywać, za każdym razem, gdy usiądę przed telewizorem, coś mi nie
          pasuje, już kombinuję, co mam do zrobienia. W pracy za każde niepowodzenie
          oczywiście TYLKO JA jestem odpowiedzialna. To ma dobre strony, bo potrafię
          poprawiać swoje błędy i dzięki temu rozwijam się, złe strony są takie, że te
          błędy często nie są moje.
          • adam_nar Re: supermeni i supermenki 14.02.08, 02:21
            Ja zupełnie nie potrafię odpocząć, często się denerwuje. Od pewnego czasu mam
            problemy z moimi współlokatorami (jestem studentem). Tak jak dziś - nie mogę
            spać po nocach. I nawet nie cieszą mnie małe sukcesy, typu zdany egzamin.

            Ciągle próbuję osiągnąć coś ważnego, jakiś sukces, ale nic mi się nie udaje.
            Przez prawie 2 lata żyłem normalnie, ale teraz coś się łamie...znowu :( Muszę
            coś ułożyć w swoim życiu, przede wszystkim zmienić pracę, zakończyć problemy na
            uczelni...i wszystko będzie dobrze. Może...
      • olinka2007 Re: supermeni i supermenki 15.02.08, 22:01
        No więc ja jestem supermenką. Chore ambicje i udowadnianie
        wszystkim, w sumie chyba jednak samej sobie (a może jednak ojcu),
        jak wiele potrafię. Mój największy problem: nie potrafię prosić o
        pomoc. Zosia - samosia...
        Co do odpoczynku: nie potrafię wypoczywać. Wciąż mam coś do
        zrobienia. I kiedy mąż chciałby ze mną obejrzeć fajny film, trzęsie
        mnie, bo tyle mogłabym w tym czasie zrobić.
        • migrant1 Re: supermeni i supermenki 15.02.08, 22:28
          Tak, jest coś w tym. Ja na przykład stwierdziłem, że MUSZĘ napisać doktorat, i
          jestem już w 2/3 mniej więcej. Obiektywnie może nie musiałbym tego robić: i tak
          mogę pracować jak do tej pory i odpowiada mi to. Ale czuję silną potrzebę
          udowodnienia samemu sobie i całemu światu, że jestem w stanie napisać taką pracę
          i ją obronić. Potem mam zamiar stać się sławnym naukowcem i oczywiście zostać
          profesorem. I w zasadzie myślę, że zawdzięczam to memu ŚP. Ojcu. Był okres, że
          go nienawidziłem, ale gdyby nie on, nie sądzę, że miałbym aż takie ambicje. W
          każdym razie nie zmuszam się wcale do tego: te plany i praca nad doktoratem mnie
          autentycznie cieszą.
          Porażek miałem masę, choć głównie w życiu tzw. prywatnym - dziesiątki wręcz.
          Byłem na siebie wściekły i nie umiałem sobie NIC wybaczyć. Ani nikomu innemu ...
          . Teraz jeśli zdarzy mi się porażka związana z tzw. emocjonalną sferą mojego
          życia, a nie jest to takie rzadkie, to potrafię sobie wybaczyć i dość szybko
          wracam do harmonii. To głównie kwestia wiary w Boga.
      • mskaiq Re: supermeni i supermenki 16.02.08, 09:21
        Nie mozna zyc bez wybaczania sobie. Napisalas Anciax ze nie chcesz
        byc we wszystkim najlepsza, chcesz byc przecietna. To nie pomoze,
        musisz nauczyc wybaczac Sobie, tylko w taki sposob mozesz
        zaakceptowac siebie.
        Nigdy nie mozna sie wyzywac w myslach kiedy popelni sie blad. Trzeba
        sobie wybaczyc, dla mnie to latwe, nauczylem sie tego.
        Serdeczne pozdrowienia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka