Moce umysłu

01.02.06, 15:26
Wśród masy tych jakże strasznych i przygnębiających informacji z Katowic,
doniesiono przed chwilą w Tv o czymś jaśniejszym. Otóż pokonawszy ponad 450
km wrócił do domu jeden z gołębii pocztowych przywiezionych na te wystawę.
Jego własciciel sam nie wiedzac dlaczego, zrezygnowal z osobistego udziału w
w tej imprezie a tylko swego pupila posłał przez kolegę - hodowcę. Jest to
jedna z tych zdumiewających umiejętności zwierząt, które każą zastnowić się
ad niezwykłymi mocami umysłu, przejawianymi poprzez różnie zbudowane mózgi.
Nasuwa to kilka refleksji.Po pierwsze , trochę więcej skromności i umiaru z
tym poczuciem absolutnej przewagi nad innymi stworzeniami. Z drugiej strony,
skoro nasze mózgi rozwinęły sie w trakcie ewolucji przechodzac etapy
zwierzęce , to może te wszystkie niezwykłe własciwości tkwią w nas wszystkich
gdzies bardzo głeboko uśpione ale nie zaprzepaszczone i to może własnie do
tych pokładów docierają szamani , kiedy w magicznych obrzędach wcielają się w
różne zwierzęta by nabrać ich własciwości. Po trzecie, mówiąc o niezwykłych
własciwościach, mam na myśli nie tylko niedostępne dla przeciętnego człowieka
(może właśnie poza szamanami) wyostrzenie zmysłów, ale i tę tajemniczą
inteligencję dają zdolność prekognicji, która każe szczurom uciekać z
zagrożonego utonięciem okrętu, gromadzie gołębii z pewnego niemieckiego
miasteczka (dawno temu czytałam o tym i juz nie pamietam nazwy tej
miejscowości) opuścić ratusz na trzy dni przed jego pożarem, zwierzętom z
wybrzeży Tajlandii uniknąć losu ludzi - ofiar tsunami i zbiec w głąb lądu
przed katastrofą. I można by wiele takich faktow jeszcze przytaczać.
Starożytni kapłani, wróżyli kiedyś z lotu ptaków. Może nie ich mięso, nie ich
jaja , ale te ich niezwykłe możliwości, które objawiają nieskrępowane, nie
zniewolone - są czyms na poznanie czego warto sie człowiekowi łaszczyc ? A
na koniec muszę się przyznać, że wiele dałabym za to, żeby zobaczyć lot tych
gołębi nad ową halą na dzień przed tą nieszczęsną imprezą...
    • beacieczko Re: Moce umysłu 01.02.06, 20:15
      niby nie ma przypadków, każdy sam kreuje sobie przzyszłość i los, ale czy to
      znaczy, że każdy człowiek, który był w tej hali akurat w tym czasie również nie
      był tam przypadkowo?! Słyszy się, że ktoś co roku jeździł, a akurat teraz coś
      mu przeszkodziło, komu innemu gołąb uratował życie, bo coś tam. A może stracił
      tam życie ktoś kto nawet nie interesuje się gołębiami tylko tak wszedł z
      ciekawości. I to nie był przypadek?! Za mało wiem, żeby to dobrze zrozumieć.
Pełna wersja