Dodaj do ulubionych

haleczka Pulpecji

15.01.12, 12:40
Pamiętna scena, gdy Pulpecja wyłazi z pokoju w haleczce, natyka się na Marka i z piskiem ucieka pod kołdrę, zawsze mnie zdumiewała.

Bo wychodzi na to, że zawsze łaziła w haleczce, demonstrując wszem i wobec swe dojrzałe wdzięki. A przecież w domu jest jeszcze Ignacy. Fakt, że facet z niego żaden ;) ale wydaje mi się, że normalna młoda kobieta raczej nie chodzi przy ojcu w samej bieliźnie, bo się po prostu krępuje.
I krępuje się nie pomimo tego, że to ojciec, ale właśnie dlatego, że to ojciec. Bo do głosu dochodzi nie tylko normalne skrępowanie, ale też głęboko zakorzenione tabu kulturowe.
A u Pulpy jest na odwrót...
Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 18:44
      Była tu już kiedyś dyskusja na ten temat.

      O ile dobrze pamiętam, Pulpa została przydybana w haleczce, bo nowy domownik okazał się zaburzyć plan godzinowy przebiegania przez korytarze w negliżu i korzystania z łazienki :)

      Innymi słowy, postuluję, że Pulpa wiedziała, w jakich godzinach ojciec wędruje po mieszkaniu i łazienkach, a w jakich można bezpiecznie hycnąć w samej halce do kąpieli.

    • chiara76 Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 19:06
      przepraszam, że się wtrącam, książki tej nie czytałam ale czy ona jest w miarę nowa? Pytam, bo ostatnio spędziłam z koleżanką długą rozmowę na temat "gdzie są halki?". Koleżanka poszukiwała pod sukienki i okazuje się, że jedyne, jakie udaje się dostać to takie modelujące sylwetkę z tradycyjną halką nie mające nic wspólnego. No chyba, że bohaterka w takiej właśnie pomykała. Pozdrawiam;)
      • retro-story Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 19:08
        W Anglii sprzedają i modelujące i takie zwykłe, pulpecjowe.
      • dakota77 Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 19:17
        Zwykle halki i polhalki mozna kupic na Allegro.
      • nessie-jp Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 19:34
        chiara76 napisała:

        > przepraszam, że się wtrącam, książki tej nie czytałam ale czy ona jest w miarę
        > nowa?

        Nie, sprzed 15 lat chyba :) Wtedy jeszcze halki można było spokojnie dostać.

        Teraz też się trafiają, w bardziej tradycyjnych sklepikach bieliźniarskich, na bazarkach, czasem nawet w hipermarketach (jako "koszula nocna"
        • rannie.kirsted Re: haleczka Pulpecji 21.01.12, 19:27
          polhalki sa w marks&spencer. z bardzo fajnego materialu - cieniutkiego, lejacego sie i b. miekkiego, chyba jakis sztuczny jedwab dobrej jakosci.
          • chiara76 Re: haleczka Pulpecji 22.01.12, 09:52
            dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi, muszę koleżankę przysłać do tego wątku, bo autentycznie jak zaczęłam dla niej szukać (myślałam, że wrzucę hasło "halka" do wujka G. i wyskoczy masa ofert, to tradycyjnych halek nie znalazło nic a nic).
            • pi.asia Re: haleczka Pulpecji 22.01.12, 10:05
              >(myślałam, że wrzucę hasło "halka" do
              > wujka G. i wyskoczy masa ofert, to tradycyjnych halek nie znalazło nic a nic)

              Za to pewnie znalazło operę narodową ;)
              • chiara76 Re: haleczka Pulpecji 22.01.12, 11:04
                no fakt, ale seksowne halki (według sprzedających oczywiście;) już na drugim miejscu.
                • klymenystra Re: haleczka Pulpecji 22.01.12, 12:17
                  Black Ribbon Lingerie też szyje haleczki :) I to nasze, rodzime, polskie :) Na razie jest tylko na Facebooku, bo firemka ruszyła od niedawna, ale rzeczy są sliczne.

                  No i Mewa: sklep.mewa.com.pl/?p=24
    • kindzie Re: haleczka Pulpecji 15.01.12, 21:26
      pi.asia napisała:

      > Pamiętna scena, gdy Pulpecja wyłazi z pokoju w haleczce, natyka się na Marka i
      > z piskiem ucieka pod kołdrę, zawsze mnie zdumiewała.
      >
      > Bo wychodzi na to, że zawsze łaziła w haleczce, demonstrując wszem i wobec swe
      > dojrzałe wdzięki. A przecież w domu jest jeszcze Ignacy. Fakt, że facet z niego
      > żaden ;) ale wydaje mi się, że normalna młoda kobieta raczej nie chodzi przy o
      > jcu w samej bieliźnie, bo się po prostu krępuje.
      > I krępuje się nie pomimo tego, że to ojciec, ale właśnie dlatego,
      > że to ojciec. Bo do głosu dochodzi nie tylko normalne skrępowanie, ale też głę
      > boko zakorzenione tabu kulturowe.

      Hmm, ja wręcz przeciwnie nie rozumiem, dlaczego ona z piskiem ucieka.
      Czy halka to nie jest takie coś w kształcie sukieneczki na ramiączkach przykrywające wszystko, co trzeba? Jeśli tak, to nie rozumiem dlaczego kobieta przyłapana nocną porą w takim czymś przez jednego z domowników, choćby miał to być ojciec, brat, czy niedawno poślubiony (przez siostrę) szwagier, miałaby uciekać z piskiem? To znaczy w dwudziestym wieku, bo rozumiem, że na początku dziewiętnastego wieku Litwinka przyłapana w stroju, w którym zwykła chodzić z rana i nie bywać nigdy widywana przez mężczyzn, rzeczywiście uciekała z piskiem.
    • deszcz.ryb Re: haleczka Pulpecji 20.01.12, 18:33
      >wydaje mi się, że normalna młoda kobieta raczej nie chodzi przy o
      > jcu w samej bieliźnie, bo się po prostu krępuje.

      Otóż są takie, co chodzą [i przy tym są normalne, zaznaczam z naciskiem!]. Przypuszczam, że to zależy od zwyczajów przyjętych w danej rodzinie - dla mojej rodziny nagość to coś normalnego. Nie znaczy to, że ganiamy przez cały dzień z gołym tyłkiem, ale nie jest dla mnie problemem, kiedy mój ojciec chodzi przy mnie w samych majtkach.

      I vice versa - jeżeli np. zapomnę piżamy, to nie jest dla mnie problemem wyjść z łazienki ledwo owinięta ręcznikiem i tak przeparadować przy ojcu. Albo wejść do łazienki podczas kiedy ojciec się kąpie, jeżeli potrzebuję czegoś z tej łazienki. Nie wgapiam się w gołego ojca ;) [po co zresztą miałabym to robić?]; po prostu patrzę w inną stronę. I żadne tabu kulturowe mi w tym nie przeszkadza.

      Z kolei dla mnie niezbyt "normalne" [jak to nazwać?] jest zachowanie odwrotne - wszyscy przed wszystkimi się kryją, dzieci nie wiedzą, jak wyglądają nadzy rodzice, panuje pruderia a jak ktoś wyjdzie nago i go zobaczy druga osoba, to kryje się z piskiem.
      • onion68 Re: haleczka Pulpecji 21.01.12, 16:06
        > I vice versa - jeżeli np. zapomnę piżamy, to nie jest dla mnie problemem wyjść
        > z łazienki ledwo owinięta ręcznikiem i tak przeparadować przy ojcu. Albo wejść
        > do łazienki podczas kiedy ojciec się kąpie, jeżeli potrzebuję czegoś z tej łazi
        > enki. Nie wgapiam się w gołego ojca ;) [po co zresztą miałabym to robić?]; po p
        > rostu patrzę w inną stronę. I żadne tabu kulturowe mi w tym nie przeszkadza.

        Mnie też wydaje się to zdrowe :)
        • filifionka-listopadowa Re: haleczka Pulpecji 21.01.12, 18:58
          Ja do łazienki nie wchodzę, ale u mnie wszyscy biegają owinięci w ręczniki, albo w bieliźnie (stanik plus figi) do pralni po ubrania, gdy się zapomni wcześniej przygotować .
          A latem z siostra bez skrępowania opalamy się topless na ogrodzie (mamy ogród tak zrobiony, że nikt poza domownikami nie możne nas zobaczyć). Tak samo kwestia miesiączki nie pozostaje żadnym tabu, głośno obwieszczamy "czas, gdy bez kija nie podchodzić" i "tato, jak będziesz w sklepie to kup mi też tampony".
    • mdro Re: haleczka Pulpecji 23.02.12, 01:26
      Odgrzebię ;-).

      Ja w halkę Pulpecji nie wierzę ;-), tzn, okazjonalnie może i mogła się w halkę ubrać pod jakąś elektryzującą się sukienkę, ale w tym czasie w halkach to już chadzały chyba tylko panie w wieku co najmniej średnim. Tzn. ja już w II połowie lat 80. nosiłam halkę wyłącznie w celach ozdobnych, coby nią błysnąć spod spódnicy (przedwojenna była, po babci ;-)) i koleżanki też takich części garderoby raczej nie używały. Może to jednak koszulka nocna była, tylko MM za krótko ją widziała, bo Patrycja zaraz się schowała? :D

      A poza nie widzę nic niewłaściwego w chodzeniu w bieliźnie przy własnym ojcu. Jakie tabu kulturowe? Przecież przy normalnych stosunkach relacja ojciec-córka jest aseksualna, a rodzinna zażyłość czyni taką sytuację całkiem normalną (rozumiałabym skrępowanie przy wujku widywanym tylko przy okazjonalnych rodzinnych spotkaniach).
    • croyance Re: haleczka Pulpecji 28.02.12, 16:23
      Pisalam juz o tym wiele razy, bo u mnie w domu jest tak (teraz tylko jak przyjezdzam do Polski co prawda): leze w wannie, a ojciec siedzi na stoleczku w lazience i gadamy. Albo na odwrot: ojciec w wannie, a ja siedze na podlodze i prowadze konwersacje. Moj maz sie nie mogl nadziwic, ze rodzinna narada w lazience sie odbywa: tata jako pater familias w wodzie, a mama, brat i ja na stoleczkach i dyskutujemy ...
      • retro-story Re: haleczka Pulpecji 28.02.12, 16:59
        Raz miałam dziwniejszą sytuację - idziemy rodziną na ślub kuzyna, zaproszony jest też mój chłopak. Chłopak i ja spędzaliśmy akurat kilka dni w moim domu rodzinnym. Wszyscy przygotowują się do wyjścia, ja akurat wyszłam spod prysznica i siedzę sobie li i jedynie w ręczniku na głowie. Obok mnie chłopak wiąże sobie krawat, z drugiej strony mama przymierza apaszki. Niby oboje widują mnie gołą dość regularnie, ale nigdy w tym samym czasie... Mi było po prawdzie wszystko jedno, ale później pomyślałam, że im mogło być dość dziwnie.
    • rudzik85 Re: haleczka Pulpecji 29.02.12, 19:26
      Mnie tam nic nie dziwi. Ani halka - doprawdy praktyczny i ładny element kobiecej garderoby, zwłaszcza jak sie chadza w spódnicach. Gorsety wracają do łask (przynajmniej na wybiegach) to może i halka doczeka się drugiej młodości? W każdym razie nie jest to dla mnie jakieś egzotyczne wdzianko, regularnie w czymś takim zresztą sypiam (zwłaszcza latem- satyna i gołe ramiona są idealne).
      Co do paradowania w niemal-negliżu przed ojcem- im większy ścisk w mieszkaniu tym mniej purytańskie obyczaje :) W dzieciństwie najbardziej lubiłam kapać się z ojcem w jednej wannie (on w slipkach kąpielowych, ja jak to dziecko- na golasa). Fajnie się wtedy bawiliśmy, brałam zabawki itp. wiec później nie znikałam z krzykiem w podobnej sytuacji. Zresztą doskonale potrafi doradzić w kwestii stroju, a nie chce mi sie łazić i przebierać do innego pokoju, po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka