Dodaj do ulubionych

"Fotograf "

11.05.18, 19:47
Ciepło, więc czas grillowania i spotkań przy tym grillu. Nie dawno byliśmy zaproszeni do kolegi męża z pracy na takie grill-party. Poszliśmy. Było sporo ludzi, w większości ich nie znam. Było kilka rodzin z dziećmi. W oko rzucił mi się szczególnie jeden "ancymonek", lat około 13-14. Cały czas latał jak opętany po ogrodzie, po tarasie, po domu-który stał otworem dla wszystkich, niby nie robił nic złego, tyle tylko że miał w dłoni ukryty smartfon i ukradkiem robił wszystkim i wszystkiemu zdjęcia. Zaznaczam! ukradkiem ! zaczęłam go obserwować i widzę że wykorzystuje wyjątkowo niekorzystne sytuacje by pstryknąć te fotki; typu-któraś z kobiet tak się pochyliła że wypięła szczególnie wydatny zadek, inny gość któremu kapie na brodę jakiś sos itp. Do tego domu wchodził chyba tylko po to by obfotografować wszystkie pomieszczenia. Raczej nikt inny nie zauważył tych jego poczynań, a nawet jeśli, to nie zorientował się co ten chłoptaś robi. Powiedziałam o tym mężowi i wyraziłam przypuszczenie że chłopak po to robi te zdjącia ukradkiem i takie właśnie w niekorzystnych pozach by potem je zamieścić w sieci, na Facebook, i wyśmiać tych ludzi. Mąż nie znał ani chłopaka ani jego rodziców, na propozycję żeby powiedział o tym organizatorowi party, odmówił, twierdząc że nie chce wywoływać nieprzyjemnej atmosfery. No więc zostawiliśmy tę sytuację w spokoju. Słusznie? trzeba było nam inaczej zareagować?
Obserwuj wątek
    • dostojnick Re: "Fotograf " 11.05.18, 20:13
      Zwróciłaś uwagę na ciekawy problem i sytuację.

      Moim zdaniem zachowałaś się jak prawdziwa dama chcąc odpowiednio wpłynąć na tę trudną sytuację.

      Wydaje mi się że - inaczej niż w internecie - w polskim realu poza polityką, w obyczajowym realu, obowiązuje od paru lat kurs na nie wtrącanie się, na nie zwracanie krytycznej uwagi innym, co jest bardzo zaskakujące zresztą.
    • 10iwonka10 Re: "Fotograf " 11.05.18, 20:34
      Tak sie zasdtanawiam co ja bym zrobila? Chyab bym mu zwrocila uwage ale tak glosno przy wszystkich. Tak prawde mowiac to dosc wredny charakterek bo 13-14 lat to juz nie male dziecko.
      • dostojnick Re: "Fotograf " 11.05.18, 20:47
        10iwonka10 napisała:

        > Tak sie zasdtanawiam co ja bym zrobila? Chyab bym mu zwrocila uwage ale tak glo
        > sno przy wszystkich. Tak prawde mowiac to dosc wredny charakterek bo 13-14 lat
        > to juz nie male dziecko.

        Przypuszczam że w kraju anglosaskim pani gość poszłaby do gospodyni i na stronie poinformowała ją o problemie, nie chcąc wszem i wobec ingerować w przyjęcie kierowane przez gospodynię. Czyli werdykt i działania przekazane zostałyby gospodyni i gospodarzowi. Gospodyni zapewne poprosiłaby o rozmowę matkę tego fotografa.
        • 10iwonka10 Re: "Fotograf " 11.05.18, 20:57
          Ha,ha masz racje niestety jak sie ma bardziej kontynentalny temperament to reaguje sie szybciej. I poprawka : w krajach anglosaskich......zakladajac ze wszyscy sa w miare trzezwi . PO wiekszej dawce alkoholu reakcje tez moglyby byc szybsze I ostrzejsze.
          • dostojnick Re: "Fotograf " 11.05.18, 21:04
            10iwonka10 napisała:

            > Ha,ha masz racje niestety jak sie ma bardziej kontynentalny temperament to reag
            > uje sie szybciej. I poprawka : w krajach anglosaskich......zakladajac ze wszysc
            > y sa w miare trzezwi . PO wiekszej dawce alkoholu reakcje tez moglyby byc szybs
            > ze I ostrzejsze.

            Tak, nie wiadomo jak w konkretnym towarzystwie by się to potoczyło, ale statystycznie i biorąc pod uwagę stopień zażyłości (nie duży) tak przypuszczam. Natomiast u nas potoczyło się tak jak teraz statystycznie wydaje mi się jest - bez reakcji. Jeszcze kilkanaście lat temu byłoby tak jak proponowałaś -D, statystycznie.
        • jolanta4447 Re: "Fotograf " 11.05.18, 22:17
          @dostojnick

          "Przypuszczam że w kraju anglosaskim pani gość poszłaby do gospodyni i na stronie poinformowała ją o problemie, nie chcąc wszem i wobec ingerować w przyjęcie kierowane przez gospodynię. Czyli werdykt i działania przekazane zostałyby gospodyni i gospodarzowi. Gospodyni zapewne poprosiłaby o rozmowę matkę tego fotografa."

          Też bym się tak zachowała.
        • aqua48 Re: "Fotograf " 12.05.18, 13:05
          dostojnick napisał(a):

          > Przypuszczam że w kraju anglosaskim pani gość poszłaby do gospodyni i na stroni
          > e poinformowała ją o problemie, nie chcąc wszem i wobec ingerować w przyjęcie k
          > ierowane przez gospodynię. Czyli werdykt i działania przekazane zostałyby gospo
          > dyni i gospodarzowi. Gospodyni zapewne poprosiłaby o rozmowę matkę tego fotogra
          > fa.

          To byłoby najlepsze rozwiązanie w każdym kraju.
    • reinadelafiesta Re: "Fotograf " 11.05.18, 22:01
      @Alexxa6
      Chyba powiedziałabym głośno, pół żartem, pół serio, żeby wszyscy przybrali miły wyraz twarzy, bo mamy wśród nas fotografa i jeśli nie chcą źle wypaść na FB lub innym Instagramie, to niech dzióbki ładne zaczną robić. Chodzi mi o to, że wtedy powinien ktoś zareagować: rodzice albo gospodarz. A jeśli nie -:to przynajmniej chłopak zostałby zdemadkowany, goście byliby ostrzeżeni i mogliby się bardziej pilnować. Ale generalnie, nie wyobrażam sobie braku reakcji opiekunów samozwańczego reportera.
      • reinadelafiesta Re: "Fotograf " 11.05.18, 22:02
        * zdemaskowany
        • 10iwonka10 Re: "Fotograf " 11.05.18, 23:37
          Twoje rozwiazanie najbardziej mi sie podoba.
      • dostojnick Re: "Fotograf " 14.05.18, 10:54
        reinadelafiesta napisała:

        > @Alexxa6
        > Chyba powiedziałabym głośno, pół żartem, pół serio, żeby wszyscy przybrali miły
        > wyraz twarzy, bo mamy wśród nas fotografa i jeśli nie chcą źle wypaść na FB lu
        > b innym Instagramie, to niech dzióbki ładne zaczną robić. Chodzi mi o to, że wt
        > edy powinien ktoś zareagować: rodzice albo gospodarz. A jeśli nie -:to przynaj
        > mniej chłopak zostałby zdemadkowany, goście byliby ostrzeżeni i mogliby się bar
        > dziej pilnować. Ale generalnie, nie wyobrażam sobie braku reakcji opiekunów sam
        > ozwańczego reportera.
        >

        Przecież prawdopodobne jest że niektórzy goście zareagowaliby: a niech sobie robi. Dlatego także niezbędna jest rozmowa w cztery oczy żeby wyjaśnić jak wredne zdjęcia robi...
        • reinadelafiesta Re: "Fotograf " 14.05.18, 18:37
          @Dostojnick
          Totaż uważam, że na taką głośną niby żartobliwą uwagę, nie goście tylko gospodarz lub rodzice powinni zareagować. To ich zadanie. A równocześnie taka uwaga nie mogłaby być odebrana jako atak na latorośl, wypominanie niewłaściwego zachowania, wychowania itp. Wiadomo, jak przewrażliwieni bywają rodzice. Jeśli by nie zareagowali, to Ci którym to nie odpowiada, mogliby się pilnować, czy nawet sami zwrócić uwagę chłopcu. Reszta niech sobie nawet te dzióbki robi, jeśli chce.
    • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 10:21
      >> No więc zostawiliśmy tę sytuację w spokoju. Słusznie? trzeba było nam inaczej zareagować?

      To zależy, co chcieliście osiągnąć. Zaniechanie takich działań przez dzieciaka?
      Można wtedy zadziałać przykładem.
      Udać, że się dzieciakowi robi zdjęcie i przy wszystkich powiedzieć - ale masz głupią minę, będzie ubaw na fejsie.
      To mogłoby pomóc w sposób, który ten chłopak by zrozumiał...

      To nie do końca elegancki sposób, ale bardziej skuteczny od innych.
      • dostojnick Re: "Fotograf " 14.05.18, 10:35
        nchyb napisała:

        > >> No więc zostawiliśmy tę sytuację w spokoju. Słusznie? trzeba było na
        > m inaczej zareagować?
        >
        > To zależy, co chcieliście osiągnąć.

        Nie ma prostej odpowiedzi bo trzeba zważyć jak by to prawdopodobnie przebiegło, gdyby mąż podjął interwencję u gospodarza. Czy udatnie. On był najlepiej kwalifikowany do podjęcia decyzji o rezygnacji z interwencji znając kolegę, sytuację przy stole itp...
        • dostojnick Re: "Fotograf " 14.05.18, 11:55
          W optymalnie poprowadzonej akcji sv, finałem byłoby kasowanie niesmacznych zdjęć przez niekulturalnego młodzieńca w obecności gospodarza i rodzica, lekcja która pomogłaby mu i wszystkim ludziom w przyszłości. Przeprowadzenie takiej optymalnej akcji wymaga jednak spełnienia wielu czynników, w tym pewnej homogeniczności kulturalnej osób, bo wtedy nie ma różnicy zdań, kwasów i konfliktów na temat tego jak procedować.
          • alexxa6 Re: "Fotograf " 14.05.18, 12:42
            dostojnick napisał(a):

            Przeprowadzenie takiej optym
            > alnej akcji wymaga jednak spełnienia wielu czynników, w tym pewnej homogeniczno
            > ści kulturalnej osób, bo wtedy nie ma różnicy zdań, kwasów i konfliktów na tema
            > t tego jak procedować.

            No więc właśnie. Problem był w tym że ja mało kogo tam znałam. A jeśli już znałam to na zasadzie -wiem kto to jest- i tyle naszej znajomości. Party było bardzo luźne, nikt nie siedział przy stole, ludzie rozłazili się po ogrodzie , po domu, ci co się dobrze znali stali w niewielkich grupach i rozmawiali. Ja siedziałam sobie na ławeczce pod jakimś krzaczkiem, sączyłam drinka i obserwowałam z nudów towarzystwo. Dlatego ten chłopak wpadł w pole mojego widzenia.Zeby inni zwrócili uwagę na jego "działalność" musiałabym chodzić za tymi ludźmi i wtrącić się do grupowych rozmów osób mi całkowicie obcych. Tego nie chciałam robić, bo nieznając ich, nie wiedziałam jak zareagują?! nie chciałam wpaść w rolę skażypyty i tej co to "ma za złe". Dlatego powiedziałam o tym mężowi bo on sporo tych ludzi znał. On stwierdził że jeśli "doniesie" co chłopak robi, to prawdopodobnie powstanie afera, część ludzi będzie zgorszona, część zareaguje stanowczo i dojdzie do "śledztwa" a inni zbagatelizują. Tak czy siak powstanie nieprzyjemna atmosfera i party zostanie zakłócone. W końcowym rezultacie zachowaliśmy to tylko dla siebie.Ale i niesmak pozostał. Ja uważałam jedynie by czasem nie znaleźć się w obiektywie "fotografa".
            • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 13:03
              >>>Ale i niesmak pozostał. Ja uważałam jedynie by czasem nie znaleźć się w obiektywie "fotografa".

              czyli "grzech zaniechania"
              Tobie fotek nie zrobił, innym tak
              Afery nie było, ale jakieś fotki w necie mogły się pojawić i ludziom przykrość sprawić. To już wolę metodę bezpośrednią, o której wyżej wspomniałam. Chłopak by przestał zapewne, a może i przemyślał.
              Tak jak pisałam, może mniej elegancko, ale skuteczniej.
              • alexxa6 Re: "Fotograf " 14.05.18, 13:21
                nchyb napisała:

                > czyli "grzech zaniechania"

                No niestety, grzech zaniechania wink. Gdybym znała dobrze chociaż część tych ludzi albo gdyby party odbywało się na moim terenie wtedy zareagowałabym na 100% . A tak musiałam się przychylić do decyzji męża. Z innej strony; uważam że na tego typu spotkaniach dla dorosłych, małoleni i dzieci nie mają nic do szukania i nie zabiera się ich ze sobą. Ci z całkiem małymi dziećmi i tak po niedługim czasie musieli iść do domu a niedorostki z nudów wpadają właśnie na takie dziwne pomysły .


                • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 14:07
                  >>>Z innej strony; uważam że na tego typu spotkaniach dla dorosłych, małoleni i dzieci nie mają nic do szukania i nie >>>zabiera się ich ze sobą.

                  jeżeli spotkanie jest z góry określone jako - dla dorosłych, to tak, też tak uważam.
                  Ale może gości zaproszono z dziećmi?
                  • alexxa6 Re: "Fotograf " 14.05.18, 14:23
                    nchyb napisała:

                    > jeżeli spotkanie jest z góry określone jako - dla dorosłych, to tak, też tak uw
                    > ażam.
                    > Ale może gości zaproszono z dziećmi?

                    nic nie wskazywało na to że to impreza rodzinna, czy przyjacielska. To było świątowanie jakiegoś sukcesu w pracy,zaproszeni goście to współpracownicy . A i pora późnowieczorna nie jest raczej odpowiednia dla dzieci.
                    • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 14:33
                      W tej sytuacji - jak najbardziej uważam tak jak Ty.
                      Niestety, forum nauczyło mnie, że dla części rodziców - zaproszenie ich osobiście jest równoznaczne z zaproszeniem całego ich potomstwa. A na słowa o zapraszaniu wyłącznie dorosłych - reagują oburzeniem i czasem podejrzeniami o dzieciofobię.
                      • alexxa6 Re: "Fotograf " 14.05.18, 14:44
                        nchyb napisała:


                        > Niestety, forum nauczyło mnie, że dla części rodziców - zaproszenie ich osobiśc
                        > ie jest równoznaczne z zaproszeniem całego ich potomstwa.
                        podejrzewam że w tej sytuacji było podobnie wink , przyjęcie było dla dorosłych i z powodu dorosłych, to nie było party w celu typowo towarzyskim. Prawdopodobnie ci z dziećmi chcieli koniecznie wziąć w tym udział a że nie mieli innych możliwości wymusili na gospodarzach przyjęcia zgodę na dzieci. Ale jak pisałam, ci z całkiem małymi dziećmi szybko się ulotnili, został tylko "fotograf" bo był sporo straszy i rodzice nie musieli mu pieluch zmieniać i zabawiać wink.
                        • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 14:54
                          >>ci z dziećmi chcieli koniecznie wziąć w tym udział a że nie mieli innych możliwości wymusili na gospodarzach >>przyjęcia zgodę na dzieci.
                          Jak znam życie i takie sytuacje, to część nie wymuszała nawet zgody, a postawiła gospodarzy przed faktem dokonanym. I często nie chodzi o brak możliwości zostawienia dziecka z kimś innym, a prekonanie, że oni to i dzieci i należy zawsze i wszędzie przyjmować ich z dobrodziejstwem inwentarza. Na forum nie raz padły tdego typu deklaracje smile

                          Więc w takiej sytuacji - jeżeli mnie to by spotkało - to zareagowałabym tak, jak opisała, bezpośrednio z chłopcem szybka akcja z tekstem o głupawym jego wyglądzie na fejsie, insta, ale wiocha czy co jeszcze się wymyśli. I Tobie również tak radzę. Pomożesz innym smile
                          • alexxa6 Re: "Fotograf " 14.05.18, 15:09
                            nchyb napisała:


                            > Jak znam życie i takie sytuacje, to część nie wymuszała nawet zgody, a postawił
                            > a gospodarzy przed faktem dokonanym. I często nie chodzi o brak możliwości zost
                            > awienia dziecka z kimś innym, a prekonanie, że oni to i dzieci i należy zawsze
                            > i wszędzie przyjmować ich z dobrodziejstwem inwentarza. Na forum nie raz padły
                            > tdego typu deklaracje smile

                            i tak jeszcze komfortowo że nie zabierają ze sobą:dzieci, babci, pieska, świnki morskiej wink

                            >
                            I Tobie również t
                            > ak radzę. Pomożesz innym smile

                            no teraz to już jestem "zaszczepiona" wink i przy następnej takiej okazji najpierw rozglądne się dokładnie ile małolatów jest i co robią. wink.
                            • nchyb Re: "Fotograf " 14.05.18, 15:32
                              big_grin
    • parawany Re: "Fotograf " 14.05.18, 12:11
      Wzięłabym chłopca na stronę i powiedziałabym mu, że gdyby te zdjęcia przypadkiem upublicznił, będzie miał kłopoty w prawem. !4l- latek to nie jest małe dziecko i nie ma potrzeby obchodzić się z nim jak z jajkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka