Dzień dobry wszystkim na nowym forum! Miło było się dowiedzieć o jego istnieniu

Koleżanka mi się wczoraj żaliła, że gdy zaczął się sezon grillowy, od początku kwietnia, wraz ze swoim chłopakiem zaczęła regularnie jeździć do jego przyjaciela, który z żoną mieszka pod miastem. Oboje (on i jego żona) mają taki zwyczaj, że po domu i ogródku chodzą w samej bieliźnie. On w bokserkach, ona w majtkach i staniku. W taki sposób przyjmują też bliskich znajomych, w tym ich. Dla jej chłopaka nie ma problemu, sam z radością rozbiera się do bokserek i idzie na ogród grillować z przyjacielem, ale ona się wstydzi przed niezbyt dobrze znajomymi ludźmi. Żona gospodarza tłumaczy jej, że to przecież tak, jak na plaży, więc w czym problem. Koleżanka jednak czuje się mocno skrępowana. Czy ktoś w tej sytuacji nagina zasady dobrego wychowania czy wszystko jest w porządku i to koleżanka ma problem?