W związku z falą iście Afrykańskiego ukropu, a także ze zbliżającymi się uroczystościami związanymi ze świętowaniem stulecia niepodległości (yay!) pytanie podchwytliwe:
Jak ubrać się elegancko, ale tak aby nie zejść na udar?
Oczywiście, pytam nie tylko o świętowanie 15 sierpnia, ale tez o wszelkie "sztywne" sytuacje jak śluby, pogrzeby (świeżo w pamięci pożegnanie Kory), gale i akademie.
Mundurowi to maja dobrze, jaka nie jest pogoda - mundur musi być.
Z poprzedniej dyskusji o butach dowiedziałam się, że jestem dziwadłem bo nosze pełne, sznurowane buty (nadal!

), więc nie ufam li tylko swojemu osądowi.

Długie spodnie, suknie i spódnice to u mnie norma. Dzisiaj mam rękaw 3/4 - to mój najkrótszy biurowy.
Zatem czekam niecierpliwie na Wasze opinie.