fenikszpopiolow1
09.10.18, 10:36
Czy według was dzieci są usprawiedliwieniem złego wychowania? Taka sytuacja: wychodzę z windy, a przed drzwiami czeka na wejście rodzina z 3-4 latkiem. Mały prze do przodu nie pozwalając mi wyjść, rodzice nie reagują. Ustępować, bo to dziecko? Czy też zacząć wychodzić, zmuszając w końcu dorosłych do reakcji? Bo odzywają się dopiero w obliczu groźby stratowania potomka.
3-4 latek chyba już mógłby się uczyć, że najpierw się wychodzi. Kiedyś dzieci uczyło się grzeczności od najmłodszych lat ( podziękuj, przeproś, powiedz dzień dobry). Teraz ciagle słyszę, że należy odpuścić, bo to przecież tylko dziecko.