Dodaj do ulubionych

Powrót po4 latach.....

24.01.10, 22:18
Witajcie dziewczyny, przed 4 laty dokładnie 24 stycznia 2006r.rozpoczęłam DC ze znakomitym skutkiem! Z 89 kg schudłam do 68kg,Wyglądałam i czułam się super!
Niestety ,bardzo powolutku zaczęłam wracać do jedzenia chlebka i stopniowo doszlam do 84kg.
Parę razy próbowałam, ale wytrwałam tydzień i łamałam się.
Mam zamiar zacząć od nowa, ale nie mam siły, potrzebuję wsparcia.
Dodatkową motywacją jest wesele w rodzinie, w kwietniu, na ktore bardzo chcialabym ładnie wyglądać!!!!!!!
Przy okazji mialabym figurę na lato i mam nadzieję na następnych parę lat.............
Obserwuj wątek
    • alpio23 Re: Powrót po4 latach..... 28.01.10, 14:25
      Widzę, że mamy podobną motywację - ja mam wesele w rodzinie 01.05. i z 16 kg do
      zrzucenia. Dzisiaj 4 dzień na diecie! Na razie się trzymam - zobaczymy co dalej ;-)


      Mój blog
    • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 02.02.10, 12:44
      Hej dziewczyny,

      JA zaczęłam wczoraj, dziś 2 dzień, na razie nie jest źle, ale kryzys dopiero
      nadejdzie:)chana62 czy ten wynik, który podałaś z 89 na 68 kg to powiedz jak
      długo byłaś na Cambridge? W ogóle to niesamowity wynik! Mi najwięcej na ścisłej
      udało się zrzucić 12 kg, ale słyszałam, że są dziewczyny, które nawet 15-17 kg
      chudną. Aż nie do wiary! I nie ma cudów, po ścisłej trzeba się pilnować :)
      Jestem ciekawa jak mi pójdzie tym razem, na ścisłej jestem 4 lub 5 raz, chyba 5
      i zawsze byłam zadowolona z efektów :)

      Trzymam kciuki za wszystkich :)
      • zussanka Re: Powrót po4 latach..... 02.02.10, 14:30
        ja 8 lat temu schudlam 22-23 kg i od tej pory nie mogę się
        zmobilizować - tzn zaczynam dc i kończe po max 3 dniach. Słyszalam ze
        drugi az nie schudnie się na dc ale widzę ze to chyba klamstwo bo Wy
        jestescie przykladem ze mozna po raz kolejny schudnąc...
        • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 02.02.10, 14:56
          Na jednej ścisłej 22-23 kg?! Jeśli tak to jestem w mega szoku, prawie 2 razy tyle co ja przy swoim najlepszym wyniku :) Ja za każdym razem na dc chudłam. Zussanka jak masz produkty, to dawaj z nami!. W kupie raźniej :)
          • zussanka Re: Powrót po4 latach..... 15.02.10, 18:53
            nie, no jak na jednej ścisłej? Przecież nie przez 3 tyg schudłam tyle!!!
            W sumie trwało to 2 miesiące z kawałkiem :) Poźniej musiałam odstawić
            dc.
            Ale dzięki za zaproszenie :) kto wie, może pewnego dnia???

            No ale jak Wam idzie? Bo kompletnie nic nie piszecie a tu prawie 2 tyg
            minęły, a dwa tyg na DC to już coś :)
    • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 16.02.10, 14:12
      Nie wierzę!
      Ktoś odezwał się na forum! Wracając do tematu, dasz radę! Kiedyś dałaś radę to i teraz dasz!Ja jestem 16 dzień na ścisłej. Może inaczej Po 14 dniach, stwierdziłam, że przechodzę na mieszaną i po południu zjadłam zieleninę (sałatkę) jajko, tuńczyk, sałata lodowa itp. Niewiele, ale zjadłam, po czym następnego dnia wstałam i stwierdziłam, że jednak ścisła. Trochę po chińsku te moje pomysły, no ale drugi dzień jestem na ścisłej. Tym bardziej, że wytrzymuję raczej bez problemu. Więc jeszcze tydzień ścisłej przede mną. Jeśli będę czuła się OK, to spróbuję 2 tyg. Jestem pod wrażeniem Twojego rezultatu na ostatniej ścisłej DC! 21 kg??? Aż niesamowite, ale wiadomo każdy organizm reaguje inaczej, tylko pogratulować, co czynię :) Ja po tych dwóch tygodniach schudłam około 6 kg (nie mam wagi elektronicznej, dlatego około). Natomiast rezultaty objętościowe cieszą...
      Także zaczynaj, mogę potowarzyszyć, a i będę miała wsparcie jeśli zadecyduję, że jeszcze 2 tyg. ścisłej :)

      Pozdrawiam
      • laluna1111 Re: Powrót po4 latach..... 16.02.10, 18:55
        No nareszcie ktoś coś napisał...
        Hey, Dziewczyny, czy ktos stosuje DC oprócz 3m.nowak?
        Swoją drogą gratulacje 3m, juz dwa tygodnie za Tobą i 6 kg mniej.
        Niezły wynik.
        Ja zaczynam za tydzień. Dokładnie 25.02. Mam już produkty, ale muszę
        czekac na wolny dzień męza, bo ja w pierwszych dniach jestem bardzo
        słaba i mąz musi się dziecmi zaopiekowac.
        A komfort psychiczny że nie muszę gotowac i mogę wyskoczyc na zakupy
        itp. (jak najdalej od jedzenia ) przez pierwsze dni będzie mi
        potrzebny.
        Bardzo przydałby mi sie ktoś kto przez to wszystko również
        przechodzi. Za pierwszym razem forum bardzo mi pomogło. Tętniło
        życiem... a teraz..?
        Więc Dziewczyny, jak dietujecie to piszcie. Pozdrawiam
        • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 16.02.10, 21:51
          Dla mnie najgorszy zawsze jest dzień 3,4 i 5. Tym razem apogeum to był 5 dzień, ale jakoś przetrwałam. Najgorsze jest to, że mam w domu osobnika, który codziennie wciąga obiady, a ja biedak siedzę obok. Ba! Nawet gotuję, oczywiście nie próbuję, więc mam dyżurnego "próbowacza", tego właśnie zainteresowanego późniejszym jedzeniem :)))
          Moja waga jest tak w przybliżeniu znana, bo najbardziej dokładna jest elektroniczna, ale zadowolona jestem objętościowo, bo czuję luzik w spodniach :) Tak naprawdę to chciałabym schudnąć jeszcze 10 kg, więc powoli będę dążyć do mojego wymarzonego celu... Ale nadal jestem pod wrażeniem koleżanki, która schudła 21 kg! Niesamowite :)
          • laluna1111 Re: Powrót po4 latach..... 17.02.10, 10:58
            Dla mnie pierwsze trzy dni to koszmar. I u mnie cała trójca głodna
            chodzi :) Dlatego czekam na dni wolne męża.... Potem już mi będzie
            szkoda przerwac i może jakoś się potoczy. Troczę wcześniej pogotuje,
            pomroże, w słoiki powkładam :)))
            Ja marzę by zrzucic 30kg.. Ostatnim razem schudłam razem 35kg, więc
            wierze że i tym razem się uda. Troche mnie dziwią te "nowe zasady"
            DC-sześc kroków. Ja chyba nadal pójdę drogą trzech tzn, 3 tyg DC, 3
            tyg 2DC+ 1 posiłek, 2 tyg 1DC + 2 posiłki. Potem przechodzę na South
            Beach (wspaniała wetoda na wyjście z diety)
            Taki mam plan, ale zobaczymy w trakcie jak wyjdzie.
            Któraś z Was próbowała tej owsianki? Jest pare nowych smaków, ale
            z "nowości" kupiłam tylko brokułową (mam nadzieje że ok)i tę właśnie
            owsiankę.
            3m.nowak, czy 5 tygodni ścisłej to nie za dużo..? Mam nadzieje że
            wiesz co robisz i proszę nie odbieraj tego żle, po prostu się
            martwię... Pozdrawiam serdecznie
            • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 17.02.10, 11:39
              Witam,

              Nie, nie 5tyg ścisłej :) Na razie jestem po 2 tygodniach i kontynuuję, leci 3
              tydzień. I jeśli będę się dobrze czuła to przedłużę o 1 tydzień, czyli łącznie
              (pod warunkiem samopoczucia ok) będę 4 tygodnie, potem przejdę na mieszaną :)
              Wiem, że to hardcorowo, ale dobrze znoszę tę dietę poza tym jestem
              zdeterminowana, przede wszystkim faktem, że wyglądam jak prosiaczek, a 2, że mam
              sporo ubrań, które leżą bezużytecznie w szafie, bo przecież w nie nie wchodzę...
              Stąd próba 4 tygodni, na własne życzenie i z pełną świadomością :).
              Powiem szczerze, że jakoś też nie mogę się przekonać to tych zmian w DC (6
              etapów) więc realizuję starą ścisłą, czyli 3 posiłki DC (mam 170 wzrostu), potem
              zamierzam 2 DC + jakiś lekki posiłek. Jeśli chodzi o owsiankę, to jak dla mnie
              jest OK, warto zakupić dla odmiany. Najbardziej podchodzą mi zupki, jestem
              raczej w kierunku smaków słonawych. Choć tym razem mam koktajle, owsiankę, zupy
              i kilka batonów. Toleruję wszystkie zupki, najmniej chińską i żurek, chińska ma
              jakiś składnik, który mi nie podchodzi...
              Powiem szczerze, że tym razem DC jakoś mi się strasznie dłuży, a może to ja
              zrobiłam się bardziej niecierpliwa?
              A żeby w ogóle zacząć tym razem dietę, najbardziej zadziałały na mnie zdjęcia
              zrobione w styczniu. O matko! Złapałam się za głowę! Jakoś w lustrze nie
              widziałam aż takiego stopnia mojego spasienia :) Chyba, ze lustra w domu mam
              jakieś fałszywe :) Moim odległym marzeniem, do którego będę chciała dotrzeć za
              jakiś czas, są moje spodnie z liceum - ważyłam wtedy jakieś 60-62 kg. Może
              kiedyś :)...

              Pozdrawiam,

              PS. Poznałam super dziewczynę na tym forum :)
              • laluna1111 Re: Powrót po4 latach..... 18.02.10, 14:06
                No to troszkę mnie uspokoiłaś. Mam nadzieje że wiesz co robisz.
                Mówisz że Ci się ciągnie dieta... Może przez to że na forum taaaka
                cisza. Ja też tu kiedyś poznałam super dziewczyny. Ale cóz jakos się
                rozpadło... Nie wiem , może to wina że teraz DC można kupic tylko od
                konsultantki. Wcześniej na Allegoro itp. więc było się
                bardziej "anonimowym". No cóz... Bardzo się ciesze że choc Ty
                3m.nowak się odzywasz. Bo tak to bardzo tu cicho... A wiem z
                doświadczenia że współdietowanie jest bardzo potrzebne, wsparcie
                kogoś kto też przez to przechodzi. Więc pisz jak najwięcej bo to
                motywuje i wkrótce do Ciebie dołącze. Napisz jak idzie i jak waga.
                Ps. ja też mam masę ciuchów z przed ciąży i żal mi że ich nie
                zakładam a nowych znowu mi żal kupowac, "bo schudnę :)" i tak w
                sumie to wogóle fajnych ciuchów nie mam :((((
                Pozdrawiam
                • on-a37 Re: Powrót po4 latach..... 18.02.10, 18:51
                  Hejka! Witam dziewczynki....ja również starowałam z dietą 2 lata temu i przez 5
                  tyg schudłam pięknie 12kg, radość człowieka rozpierała. Potem niestety nie dałam
                  rady na 1000 kcal i miałam trochę stresów no i zaprzepaściłam wszystkie wysiłki
                  i niemałą kaskę. Zła byłam na siebie, ale cóż....Teraz doprowadziłam się po
                  zimie do 98kg przy wzroście 172cm, więc masakra. Rozpoczęłam drugie podejście
                  (ale się bałam iść do swojej konsultantki), dzisiaj czwarty dzień ścisłej.
                  Zamierzam 3 tyg DC, potem 2 tyg DC plus posiłek i oczywiście ćwiczenia.
                  Konsekwencja to podstawa, musimy wytrwać. Nowe smaki dziwne, orientalna nie
                  podpasowała mi zbytnio, za to batoniki i owszem. Brokułowej i porowej nie brałam
                  wcale bo podobno niezbyt smaczne. Piszcie jak Wam idzie i jak znikają kilogramy,
                  ja również zdaję relację na bieżąco. pozdrawiam
                  • laluna1111 Re: Powrót po4 latach..... 19.02.10, 11:43
                    Cześc!
                    Witam On-a37! Cieszę się że dołączyłaś. Nie martw się wagą. Ja przy
                    172 waże (i tu uwaga) 113kg! Dlatego muszę się wziąśc za siebie.
                    Próbowałam ostatnio South Beach (polecam jako wyjście z diety) i
                    normalnie schudłam 3 kg a przybyło 10...Ale o tym juz pisałam.
                    Pocieszam się tym że czym większy masz "bagaż" tym szybciej traci
                    się kilogramy, te pierwsze oczywiście :) Teraz mam silne
                    postanowienie, dieta już sie kurzy więc zaczynam już w czwartek (za
                    6 dni) Troszką Wam juz zazdroszczę tych zrzuconych kilogramów (ona
                    za tydzień będziesz już miec 11 dzień diety). Powodzenia Dziewczynki
                    i pisac mi tu o rezultatach! Pozdrawiam.
                    • guru85 witam.. 19.02.10, 15:24
                      no to i ja dołączam do kolekcji: też dietowałam 2 lata temu:D przy
                      wzroście 160 z 76 zjechałam na 64, dodało mi później do 66 i tak
                      długo stało.. aż zaczęłam prowadzić siedzący tryb życia (pracy:P),
                      brak czasu na wszystko i znów przekroczyłam 70...:((( musze kupić
                      baterie do wagi, żeby wiedzieć dokładnie, ale tak ok 72 chyba
                      będzie.. no i postanowiłam przejść na dc znowu, planuję od 1go
                      marca, bo jeszcze ok. 23go krew chcę oddać, a na diecie nie
                      mogłabym...

                      szczerze mówiąc zazdroszczę tym, które już zaczęły - najgorsze za
                      Wami! za tydzień Wy już pewnie będziecie o 5 kg szczuplejsze, a ja
                      będę wchodziła w ten trudny okres..;)

                      także do rozliczenia 1go marca - 5kg mniej. i kropka. powodzenia
                      • laluna1111 Re: witam.. 19.02.10, 17:05
                        Witaj Guru85! Witam i zapraszam do wspólnego dietowania. A u
                        Ciebie "tylko" 5 kilo. Wiem, wiem te właśnie pięc kiogramów ciężko
                        zrzucic... :) Pozdrawiam
                        Właśnie wrąbałam zapiekankę z makaronem buuuu:(. A obiecałam sobie
                        że do czwartku (przed startem) jak naj mniej węgli i zero słodyczy...
                        • 3m.nowak Re: witam.. 23.02.10, 12:40
                          Witam,

                          od wczoraj znów ścisła :) Miałam jedzeniowy weekend, więc 1 ścisłą ukończyłam bez 1 dnia, ale ogólnie 8 kg mniej, teraz znów ścisła i planuję 1 tydzień albo 2 bo tyle mam jeszcze produktów, że spokojnie wystarczy. Zobaczę jak będę się fizycznie czuła :) A jak reszta dietowiczek? Co słychać?
    • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 23.02.10, 13:50
      witam!
      dołączam do was koleżanki. dzisiaj drugi dzień... póki co głód przeszywa mnie
      momentami na wylot. mną nadzieje ze wytrwam min 2 tyg ;)
      do zrzucenia min 12 kg... długa droga przede mna ale...cel uswięca śrdoki a
      wiosna tak szybko sie zbliża,. Piszcie drogie koleżanki - to pomaga.
      • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 23.02.10, 13:56
        No to Stokrotkaa idziemy łeb w łeb :) Zawsze to raźniej! A głodu się nie bój,
        dużo pij. Mi osobiście pomagają ciepłe napoje, herbata miętowa, zielona, kawa o
        wodzie też nie zapominam. Ja chciałabym zrzucić jeszcze 10 kg, a moje marzenie
        to -15 kg, no ale wiadomo na to potrzeba czasu, więc ile będzie tyle będzie, ale
        zawsze mniej :)
        • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 23.02.10, 22:24
          Oczywiście że razem raźniej, cieszę się że jest jeszcze ktos tutaj :)
          I jaki zbieg okoliczności jestesmy w tym samym dniu diety czyli na
          samym początku:) a w dodatku mamy podobny cel jesli chodzi o wagę...
          dzisiaj widziałam się z konsultantką, troszke mnie
          zdemotywowała...myslałam że ze dwa tyg wystarcza a tu okazuje sie 6
          tygodni męki :D, może ty dodasz mi więcej sił choc musze przyznać że
          z motywacja u mnie nie najgorzej...
          Cholernie cięzko mi jest póki co ...mam wrażenie że kiedy pierwszy
          raz stosowałam ta diete było mi lżej!
          próbowałas może takiego bulionu? pokazała mi go konsultantka , ale
          nie wiem co o nim sądzić.
          Mam nadzieję że po trzecim dniu będzie lepiej. A i czy Ty
          wspomagasz sie jakims jajkiem albo twarożkiem, bo ja póki co staram
          sie nie. I co najbardziej Ci smakuje? Ja pierwszy raz mam te napoje
          z torebki, póki co do zup miałam najwieksze przekonanie.
          Ja posiłki jem codziennie o 9:00 potem 15-16:00 a potem 19:00-20:00
          I niestety ale papierochow pale napotęge, pomagaja choc palaczka ze
          mnie żadna :) oj oj ale długa droga przed nami, oby szybko minęła :)
          pozdrawiam koleżankę :) powodzenia
          • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 24.02.10, 12:41
            Dziś 3 dzień :) Waga drgnęła o niewyraźny kilogram, ale nie przejmuję się, bo
            wiem, że to sprawka hormonów. Przechodzę ulubione kilka dni każdej kobiety,
            czyli @. Stokrotkaa - 6 tygodni to w zależności na co się zdecydujesz... Jak
            wiesz jest możliwość stosowania DC wedle sugerowanych przez konsultantki 6
            etapów. Ja osobiście jestem na ścisłej wedle starych, kiedyś panujących zasad.
            Czyli 3 (jeśli jestem mega głodna to rzadko 4) posiłki w ciągu dnia, dużo płynów
            niskokalorycznych czyli woda, herbata, czarna kawa. Ja muszę przyznać, ze jakoś
            daję radę, tym bardziej, że luz w ciuchach jest więc nie zrzędzić tylko do dzieła!
            Bulionu nie próbowałam, bo jest mało wydajny i wcale nie tani, poza tym jakoś
            nie mogę sobie wyobrazić wody mineralnej o smaku bulionu :) W zamian za to wolę
            zupki. Zupy dla mnie są najlepsze, nie przepadam za chińską i żurkiem poza tym
            wszystkie lubię. Batony też są niezłe, najbardziej smakuje mi żurawinowy, poza
            tym napoje w kartonikach też są do zniesienia. Jako nowość mam owsiankę i
            przyznaję, że fajny i smaczny pomysł. Ja niestety nie jestem w stanie się
            zmobilizować do regularnych posiłków, więc jadam jak mam czas i nie mam
            określonych godzin, poza tym w pracy nie zawsze jest jak regularnie jeść.
            Papierosy też palę i akurat mnie to pomaga, choć dało się zauważyć, że w ramach
            rekompensaty też więcej palę :)
            Trzymaj się i nie poddawaj! Damy radę :) Pomyśl jaka będziesz piękna i młoda
            :))) bo naprawdę warto!
            Piszcie jak tam u Was? OD jutra chyba w szeregach stanie jeszcze jedna
            koleżanka, o ile dobrze pamiętam to od 25 tak???
            • on-a37 Re: Powrót po4 latach..... 24.02.10, 16:55
              Hejka wszystkim, bardzo miło widzieć że wszystkim nam zależy na
              pięknym wyglądzie na wiosnę. Warto zainwestować w swoje zdrowie
              zawsze i schudnąć konkretnie. Ja jestem 10-ty dzień na ścisłej i 4kg
              mniej. Dobra motywacja więcej, już za tydz staruję na siłownię i nie
              odpuszczę zanim nie dojdę do tego -30kg. Będą już warzywka na
              ryneczku, słoneczko się pojawi i będzie super! Rowerek też czeka
              zakurzony w piwnicy i inne sporty. Ja osobiście uwielbiam napój
              waniliowy i orzech z foffi, zupę jarzynową i grzybową oraz batoniki.
              W sobotkę dotrę do konsultantki to wezmę na następne 2 tyg, Nie
              dajmy się pokusom, będzie dobrze! Trzymam kciuki i piszcie.
              • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 24.02.10, 18:05
                Witam!
                Zależy i t bardzooooo. Drogie koleżanki czy to prawda ze jak stosuje
                sie ta diete drugi raz to juz tak nie działa???
                jak myslicie czy jesli po trzecim dniu zero, nawet waga nie drgneła
                to cos jest nie tak???a stsuje sie w 100 % do zaleceniem zero
                pokus....znaczy pokusy sa na kazdym kroku ale zero złamania sie. Czy
                to normalneze nawet pół kg mniej????może nie powinnam sie tak czesto
                wazyc?pije duzo wody... a jak myslicie, moja konsultantka mowila ze
                moge doprawiac zupy ziołami...bazylia itp...ja sama nie wiem ...
                martwie sie bo waga stoi :( dodajcie wiary dziewczyny bo to mnie
                strasznie demotywuje !!!!!wiem że nic od razu ale zeby tak nic???i
                sikam na okrągło poprostu bardzo duzo siusiam i zimno mi całe dnie,
                a w nocy mega sie poce. To chyba normalne obiawy???
                Mi napoje batony i nne te słodkie nie podchodza. Co prawda dłuzej
                jesc sie nie chce ale wolę zupy. Najchetniej żurek...
                Dołaczajcie do nas dziewczyny im nas więcej tym lepiej....
                Jutro czwarty dzień...dopiero a zarazem już :D
                ale my się katujemy , mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej b podobno
                po trzecim dniu lepiej. Ja dawno ja stosowałam i tak nie pamietam do
                końca co i jak!!!!Myslicie ze mozliwe jest na niej nie schudnięcie???
                choc absolutnie nie przyjmuje tego do wiadomosci bo przeciez za
                pierwszym razem tak ładnie zeszło...pomóżcie!!!!!!!!!!!
                powodzenia

                • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 10:08
                  Dzisiaj 4 dzień :) Powiem tak, każdy organizm reaguje inaczej, choć nie przejmuj
                  się, bo ja dziś zaczynam 4 dzień i też nie widzę zawrotnych zmian na wadze, może
                  0,5 kg, ale nie mam elektronicznej wagi tylko jakiś staroć, więc też do końca
                  jej nie ufam. Na pewno chudniesz, być może objętościowo coś zauważyłaś.
                  Spokojnie, mogłabyś się martwić, gdyby po 2 tygodniach Twoja waga stała w
                  miejscu. Może hormony swoje robią? Co do następnego stosowania DC, to ja i teraz
                  i poprzednio chudłam mniej więcej tyle samo, więc trudno mi odpowiedzieć czy
                  działa ona inaczej/gorzej. Zioła do zupek można stosować, nawet ostatnio
                  grzebiąc po forum wyczytałam, ze do żurku można stosować samo białko z jajek...
                  Sikanie to siłą rzeczy, woda "przelatuje" przez organizm, ale dużo pić trzeba.
                  Ja wypracowałam sobie taki mechanizm, że codziennie wieczorem zaparzam sobie
                  jakąś herbatę np. miętę i wciągam cały dzbanuszek przed snem. Zawsze czymś ręce
                  zajęte :) Więc się nie poddawać tylko walczyć! :) Z jednej strony czas leci
                  powoli jak się jest na diecie, a z drugiej to zaledwie 3 tygodnie, gdzie
                  pierwszy już ku końcowi :) Pomyślcie o efektach!!! A z jakiej wagi
                  startowałyście/startujecie?
                  • laluna1111 no to się zaczeło.... :) 25.02.10, 11:42
                    Witam Koleżanki!
                    Człowiek tu dwa dni nie zaglądał (awaria systemu) a tu tyle się
                    dzieje!
                    Serdecznie witam współdietujące "nowe" koleżanki.
                    U mnie dziś start. Już jestem po napoju kakaowym i jest narazie ok.
                    Choc smak jakoś niezbyt...
                    U mnie jak pisałam waga 113kg prz 172wzroście, więc chyba jestem tu
                    rekordzistką :)
                    Do zrzutu 40 kg, ale jak będzie 30 to będę baaardzo szczęśliwa.
                    Stokrotko! Powolutku, daj sobie czasu, organizm się buntuje,
                    wszystko gromadzi "na zapas" a i pewnie hormony itp. Jeżeli
                    stosujesz się do zasad , pijesz conajmniej 2 litry wody (przy czym
                    dużo oddajesz:), nie ma bata waga musi ruszyc. Więc więcej
                    wytrwałości i wiary w siebie. Trzymam kciuki.
                    Ja pierwsze ważenie dopiero w niedziele.
                    3m.nowak, jajko (białko) jak najbardziej ale nie więcej niż pół do
                    zupki jednorazowo, a zioła pomagają poprawic smak, więc ok.
                    Widzę ze optymizmu dużo, cieszę się bo ktoś taki jak Ty tu jest
                    bardzo potrzebny :) , a ostatnio tak mało się działo...
                    Pozdrawiam Was i wspieram.
    • jola1766 Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 11:49
      powodzenia :))))))
      • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 12:16
        ale fajnie dziewczyny że jest nas co raz więcej, dziekuje wam wszystkim za
        wsparcie, dzisiaj czwarty dzien i przyznaje że w porównaniu do pierwszego o
        niebo lepiej. Extra z tym jajkiem, wypróbuje :) zioła tez super ze mozna
        stosować, nawet słyszałam że natke pietruszki i koperek :)do zup super. \
        Jestem twarda jak głaz i mam nadzieje ze wytrwamy drogie koleżanki cambridgowe.
        Ja zaczynam od 75 kg przy wzroscie 164 , takze jeszcze -15 kg ....i będę bardzo
        szczęsliwa :)
        dzisiaj byłam u lekarza i mówił mi cos apropo otyłości na tle
        insulinoodporności. podobno leczy sie to jakims lekiem lub aktywnościa fizyczną.
        Mam nadzieje ze mnie to nie dotyczy :)
        Nie wiem jak wy ale ja w tej chwili moge jesc tylko zupy, a najchetniej żurek. a
        co drogie koleżanki po 3 tyg????
        trzymam kciuki za was wszystkie i jeszcze raz dziękuje za bezcenne
        wsparcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



        • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 12:52
          No i w końcu znalazły się żywe istoty, które choć trochę rozruszały podupadłe forum! :) Jest nas kilka i postanowienie, że trzymamy się razem, tylko spróbujcie nie pisać! :) Powodzenia dla laluny!
          No więc przed chwilą wciągnięty koktajl kakaowo-pomarańczowy - niezły. Ostatnie 1,5 godziny spędziłam na przeszukiwaniu info o diecie South Beach, bardziej z ciekawości niż z napalenia na rygorystyczne stosowanie bo jakby szukam sposobu na dalsze funkcjonowanie po zakończeniu DC. I muszę przyznać, że chyba najbardziej ona do mnie przemawia jeśli chodzi o dalsze pilnowanie tego co człowiek pochłania. Znalazłam mnóstwo różnych przepisów niby pod tę dietę, ale nawet do spożywania zdrowego jedzenia i przestawienia na zdrowe nawyki. Mało tego wydrukowałam 8 stron przepisów i postanowiłam, że w niedalekiej przyszłości będę takowym jedzeniem napastować mojego chłopa! A co?! Niech też zdrowo i smacznie jada. Tym bardziej jak będę przygotowywać dla siebie, to będzie od razu dla nas, a są to naprawdę fajne i smakowite przepisy, więc znając jego upodobania, na pewno będą mu smakować. A, że to leniwe stworzenie i raczej samemu nie chce mu się przygotowywać jedzenia, więc troszkę podstępnie biedne dziecię skazane na zdrowe jedzenie :)))
          Czy któraś z Was stosowała lub wie coś na temat tej diety? Choć mówię, dla mnie to nie potrzeba jej stosowania, tylko posiłki są tak skonstruowane, że na pewno utrzyma się efekty osiągnięte dzięki DC. A to ważne bo jak wszyscy wiemy, zbędna jest DC skoro potem wraca się do jedzenia sprzed diety. Fajnie się składa, bo mam zaplanowany wyjazd na 4 dni do Włoch i tam będę się objadać owocami morza(choć nie wszystkie lubię tylko krewetki i mule) i wszelkiej maści sałatami. Co prawda w drugiej połowie marca, ale to właśnie będzie etap "zdrowego jedzenia".
          Tak między bogiem a prawdą, to chciałabym schudnąć jeszcze 15 kg (większość dzięki DC, resztę jedząc po ludzku)i już zawsze utrzymać taką wagę. Jak wiemy jest u nas i na forum dziewczyn, które naprawdę osiągnęły przez kilka miesięcy świetne rezultaty i te, które się pilnują są nadal świetnymi laskami! Tak więc my nie damy rady? Oczywiście, że damy radę! Same sobie pomogłyśmy w dodatkowych kilogramach, więc teraz sobie pomóżmy żeby się ich pozbyć! A co!
          • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 13:32
            rewelacja że znów forum ożyło!!!
            Słuchajcie, ja znam rewelacyjną diete po wyjściu z DC.
            Mam wiele znajomych którzy osiągnęli rewelacyjne rezultaty!!!
            Dieta nazywa się proteinowa (białkowa)dr Dukan. Mam nawet książkę na jej temat.
            Moja siostra ktora ma 36 lat i od zawsze ważyła ok. 100 kg przy niskim wzroście
            zastosowała ja i nie poznałam ją gdy do mnie przyjechała na święta (mieszkamy w
            innych miastach ). Schudła z 18 kg w krótkim bardzo czasie. Za to kolega z
            podstawówki ktory zawsze był otyły i nieatrakcyjny schudł na niej 27 kg i nie ma
            do tej pory efektu jojo. Teraz to nie zły playboy i sam mi pisze że wydane 19,90
            na ksiązke było najlepiej zainwestowanym pieniażkiem w jego zyciu bo wszystko
            powywracało mu sie teraz do góry nogami i nie może opedzic się od kobiet. Jest
            mega atrakcyjny ;). Nie do poznania gdy oglądam jego zdjęcia. Jego brat schudł
            na niej -15 kg.
            Myśle że ta dieta będzie super po wyjściu z DC bo zachowuje sie poziom białek
            bez węglowodanów a przynajmniej je sie cos treściwego.
            I dziewczyny!!! Bez ćwiczeń ;)
            No ale do tego czasu mamy jeszcze ponad 2 tyg :)
            Także pomyslimy póxniej. A co do diety south beach to rózne opinie słyszałam.
            Nie wypowiadam sie na jej temat bo mam zbyt mała wiedzę.
            3.m.nowak, a u ciebie jak z waga i wzrostem??? od ilu kg rozpoczynałas przygode
            z DC??? I jak rezultaty, pochwal sie troszkę ;D Pozdrawiam
            • grappa40 Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 13:40
              Witajcie , jestem 5 dzień na DC. Mam mniej o 3 kg. Jeszce 10 i
              będzie fajnie . Juz kiedys 9 lat temu scudlam 13. Potem tak jakos
              samo roslo . balam się ,że nie dam rady , ale jest zupelnie dobrze.
              Poprawily się znacznie smaki karmy. Dołaczam do was , mam
              nadzieję ,że będzie mi latwiej .
            • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 14:05
              No więc ja najgorszy zanotowany wynik w niedawnym czasie (święta i po) to było jakieś 88 kg przy wzroście 170 cm. Więc dostałam załamki i postanowiłam :)Przypuszczam, że jak zaczęłam walkę było troszkę mniej (nie ważyłam się). W każdym razie na dzień dzisiejszy ważę jakieś 78-79 kg. Ze 2 kg mi wskoczyły bo jak pisałam wcześniej w weekend jadłam, poza tym kłania się @. :) Więc jak się uda zejść do 70 będzie superowo, natomiast wymarzone to 65 kg :)
              Znalazłam świetną wypowiedź, z którą w pełni się zgadzam. Polecam, warto przeczytać! :)

              www.student.tarnow.pl/forum/index.php?showtopic=11169&st=0

              • laluna1111 Re: Powrót po4 latach..... 25.02.10, 17:18
                Ale tu dzisiaj ruch :)))
                Człowiek czytac nie nadąża.(Hi hi) Ale to świetnie, wsparcie jest
                niezbędne.
                3m, święte słowa... Bardzo trafna wypowiedz.
                Co do South Beath to uważam że to dobra dieta. Ale to tylko moja
                opinia. Stosowałam ją w kontynułacji DC i naprawde dużo mi dała. To
                była dieta gdzie przy cwiczeniach i posiłkach SB I fazy nie
                odczuwałam wogóle głodu, byłam lekka i chudłam. Razem schudłam
                jakieś 30 kilo a przez Sb dychę :). Jejku, jak pomyślę że znów będę
                przez to przechodzic... Pociesza mnie to że już więcej dzieci (nie
                zarzekam się;)) rodzic nie będe więc postaram się utrzymac wagę (gdy
                już dotrwam do tej wymarzonej). Co do diety Dukana, muszę się temu
                przyjżec. Właściwie słyszałam co nie co ale chciałambym poczytac bo
                dośc sensownie brzmi.
                Dzisiaj kupiłam sobie krem Vichy (trochę sie porozpieszczam) i mam
                zamiar zrobic peeling kawowy. Jak dla mnie rewelka. Może choc skóra
                troche odżyje....
                Pozdrawiam
                • laluna1111 Koniec pierwszego dnia 25.02.10, 22:23
                  No to na dzis koniec...... ale było ciężko. Jakoś mi niedobrze i
                  trochę słabo. Buntuje się organizm, cholera jedna :)
                  Ale dam radę. Muszę.
                  A jak u Was? Piszcie o spadających kilogramach, bo to motywuje.
                  Pozdr.
                  • laluna1111 Dzień drugi 26.02.10, 09:37
                    EEEE Dziewczyny! Co znowu zostałam sama? Mam pisac do siebie? :)
                    To to raczej jak pamiętnik będzie niż forum...
                    No nic, dziś dzień drugi. Mam nadzieje że lepszy. Bo jakos mi
                    ciężko. Ale dam radę. W końcu się dziś wyspałam, bo wcześniej moja
                    młodsza córcia chora była i w nocy bardzo marudziła. Więc dziś
                    lepiej. Zobaczymy jak pódzie.
                  • stokrotkaa212 Re: Koniec pierwszego dnia 26.02.10, 10:16
                    Witam!
                    laluna1111 - nie trac wiary!!!! bedzie dobrzy! ja jestem po czwartym dniu , dzis
                    5 -ty i uwierz ze najgorsze pierwsze 3 , a właściwie pierwszy dzień. Musze
                    przyznać ze 4 dzień minął rewelacyjne i nawet zamiast 3 zjadłam 2 posiłki bo nie
                    dałam rady 3 -ego :)
                    wiem ze nie powinnam opuszczać ale tak wyszło. Lekarz przepisał mi tabletki na
                    sen bo kompletnie głodna nie mogę spać, do tego ta cholerna pełnia. Gdybym tak
                    sie czuła jak wczoraj to moge byc na tej diecie długooooo :)
                    Nie powiem ze jest tak do końca lekko bo wszyscy w pracy jedzą pyszności, np.
                    dzisiaj zamawiają chińskie .... i bedzie pachniec prze godzinę co najmniej.... a
                    ja biedna pewnie jakąś jarzynową zjem.
                    A noi najwazniejsze, wczoraj jakby waga drgneła..tak pare deko...ale ostatnio
                    stała w miejscu wiec pojawiło sie światełko w tunelu ;D
                    trzymajcie kciuki i ja trzymam!!!!!!!!!!!!
                • 3m.nowak Re: Powrót po4 latach..... 26.02.10, 13:17
                  Hej,
                  mam akurat chwilkę czasu to coś skrobnę na naszym ożywionym forum :) Dieta South Beach wydaje się być fajna, nawet dla zmiany nawyków żywienia. A powiedz laluna jak długo stosowałaś SB?, bo 10 kg, to bardzo ładny wynik. Jak mówiłam jako jedyna do mnie przemawia po DC, bo przyznaję, że też jestem trochę leniwa jeśli chodzi o wyliczanie kalorii, ważenie posiłków, gotowanie, kombinowanie itp. DC jest wygodna, a SB wydaje się przyjemna i posiłki dość smaczne i nie skomplikowane :)
                  Dziś odliczamy następny dzień :) A jak ma pójść? Oczywiście, że świetnie! Damy radę. Organizm musi przejść tę drogę, żeby się przestawić :) Ja wczoraj pomierzyłam sobie ciuszki, które jeszcze są marzeniem, ale już mniej "masy" na mnie więc się cieszę. Wiadomo, ze jeszcze hohoho ale zawsze lepiej niż np miesiąc temu :) Więc dziewczyny pocieszajcie się tym faktem jakie będziemy piękne i młode! :)
                  Stokrotka, no widzisz i po co był lament? :) Waga fika do dołu, to znaczy, że DC działa po prostu organizm musiał się "rozbujać" Ja tam też prawie stoję w miejscu bo @, no ale co mam zrobić? :)
                  Przyznaję, że wczoraj też zjadłam 2 DC, bo nie miałam możliwości inaczej, a jak wróciłam do domu to padłam jak kawka. No ale nie zmienia to faktu, że 3 powinny być "pochłonięte" :)
                  U mnie na szczęście w pracy nikt nie prowokuje mnie do jedzenia :) Od momentu DC stwierdziłam, że wszystko śmierdzi :) Bo niby jak inaczej człowiek ma sobie wytłumaczyć? :) Jak na złość wszędzie widzę reklamy żywności, pyszności, przypraw itd. Ale postanowiłam być twardzielem. hahaha
                  Pilingu kawowego nie próbowałam, ale czytałam na forum, że jest OK. Mam w domu scrub i muszę go wykorzystać, a też świetnie pilinguje, ale chyba dopiero jutro relax w wannie na co najmniej godzinę :)
                  Muszę przyznać, że zauważyłam, że dzięki DC mniej przetłuszczają mi się włosy, chyba potrzebny był detox dla organizmu :)
                  zaraz wciągnę sobie koktajl waniliowy a wieczorkiem plan rozruszania kości na rowerku stacjonarnym :)
                  Dziewczyny trzymać się i pisać co i jak u Was :)

                  • jola1766 Re: Powrót po4 latach..... 26.02.10, 16:53
                    witam !!!
                    fajnie dziewczyny ze macie tyle siły i silnej woli :)))
                    ja zaczynam od 1 marca (już zamówiłam zupki) ciekawe czy wytrzymam ,jak sobie
                    pomyśle ze mam zjeść tylko 3 zupki bez żadnego jabłka,kanapki czy moich
                    ulubionych ziemniaków to mi ciary przechodzą .słodyczy nie jem wiedz ok:))))
                    napisze jak po 1 dniu (podobno 3 pierwsze są najgorsze )
                    trzymam za wszystkich kciuki .IDZIE WIOSNA :)))))
                    • stokrotkaa212 Re: Powrót po4 latach..... 27.02.10, 10:25
                      czesc dziewczyny!
                      jak tam zyjecie? dzisiaj 6 dzien. nie wazylam sie wiec nie wiem co i
                      jak. Dopiero jutro chwila prawdy. Musze przyznac ze jest ok, nie
                      chodze glodna, senna wrecz przeciwnie i tak od 4 dnia. Mam nadzieje
                      ze wkroczyłam w proces ketozy ;D . Czekam az ten potorny tłuszcz z
                      brzucha wkoncu zacznie sie spalac. Dajcie znac jak poprawic
                      wyproznianie bo strasznie ciezko to idzie odkad przeszłam na diete.
                      Wczesniej zero problemow po kilka razy na dzien.
                      powiem wam ze batony i napoje słodkie wogole do mnie nie
                      przemawiaja....musze je wymiennic na zurek i kurczakowa z grzybami ;)
                      i musze kupic natke pietruszki:D a co myslicie o kielkach? moge je
                      dawac do zuoy bo chetnie bym posadziła bo uwielbiam :)
                      i niestety jem juz tylko dwa posiłki bo wiecej nie daje rady!!!
                      A jak u was z zrucanie kg i tłuszczu? Mi najpierw spada buzia ,
                      piersi nogi na koncu nieszczesny brzuch!!!!
                      buzia jakby mniejsza, piersi narazie stoja ... i nie zalezy mi na
                      ich wielkosci wolałabym ich nie miec jak kiedys.
                      Nie wiem co facecii w nich widza bo to nic innego jak kupa
                      tłuszczu...ach tym facetom nie wiele do szczescia potrzeba!!!
                      a ja ma to w dupie i wole nie miec niz nosic kilka kg tluszczu...
                      wrecz 100 razy lepiej sie czułam plaska jak deska za to z chudymi
                      nogami i plaskim brzuchem.
                      Skąd ten tłuszcz sie bierze. I powiedzcie mi gdzie tu
                      sprawiedliwosc. mma kolezanke ktora ma 174 cm wzrostu wazy z 48 kg i
                      wpieoza po 4 paczki, kupe ziemniakow, miesa, pizze i nie żałuje na
                      noc. Wrecz chciałaby przytyc i to jest problem dla niej. Ciagle jej
                      powtarzam zeby wzieła sobie troche ode mnie...
                      I gdzie na tym swiecie sprawiedliwosc. Człowiek sie katuje, całe
                      zycie bedzie mussial sie pinowac i juz nigdy nie moze najesc do
                      syta swoich ulubionych ziemniaczkow albo kotlecikow.
                      Byłam u lekrza powiedzial ze lekarze nie popieraja diet typu "[cud",
                      bo chudnie sie przez wyniszczanie organnizmu, a ja do niego ze
                      organiz rowniez sie wyniszcza wpiepzajac tłusto i duzo ;D
                      to juz 6 dzien kochane dziewczynyki a pamietam jak zaczynałam.
                      Co raz szybciej ten czas leci. Jola, trzymam kciuki, przetrwasz
                      pierwsze 3 dni i zobaczysz ze to jest prostsze niz myslałas ;)
                      a i jeszcze kilka słow a propo facetow. Bo moj nie ma litosci i je
                      przy mnie wszystko iduzo. Na przyklad wczoraj wieczorem...godzina
                      22 a on barszcz czerwony ugotował i 6 pasztecikow do tego, a dzisiaj
                      razno, znow barszcz a na poprawke zupa chinka ostra na sniadanie. I
                      to wszystko pod moim nosem. I twierdzi ze cos jesc musi i nic sobie
                      nie robi z mojego wysiłju. troche wkurza mnie bo nie zdaje sobie
                      sprawy z wysiłju ktory wkładam...dla niego to takie proste sie
                      wydaje bo moze jesc. a ostatnio wracam do domu a on dwa wieśmaki z
                      Maca i 12 mcnugetsow zajada... :( chyba wyrzuce go z domu...
                      ale sie rozpisałam, no nic pozdrawiam
                      • laluna1111 dziś trzeci dzień 27.02.10, 10:55
                        Cześc Dziewczynki!
                        U mnie dziś trzeci dzień i jestem juz po waniliowym napoju. Nawet ok.
                        A po pierwsze muszę Was tu co poniektóre opierniczyc.
                        TRZEBA JESC WSZYSTKIE TRZY PODKRESLAM TRZY POSIŁKI!!!
                        Poważnie, to naprawde konieczne. I tak to jest tylko ok.800kcal, bez
                        jednego daje ok 550 to baaaardzo mało i naprawde można sobie zrobic
                        krzywde. i nie wspomne już o makro i mikro elementach.
                        3m.nowak,co do Sb to wprowadziłam ją jako wyście z DC. Stosowałam
                        tylko ścisłą przez 3 tyg bo mi zupek zostało a potem Sb i chudłam ok
                        10 kilo przez 2 miesiące(plus 5 na DC). Z tym że I faze przez ok 1,5
                        miesiąca a potem II faza i pojechałam na wczasy i już żadnych
                        ograniczeń :). Ale nie obżerałam się i przytyłam "tylko" dwa
                        kilogramy.Dodam że codziennie jeżdziłam na rowerku ok. 20minut.
                        Potem utrzymywałam wagę aż do ciąży i gdzie musiałam leżec, miałam
                        zatrucie ciążowe i przybyło30...
                        Ale jak brałam się drugi raz (po ciąży) za Sb to waga nie chciała
                        spadac, więc się zniechęciłam. Zrzuciłam 3 przybyło 10...
                        Więc teraz DC to moja ostatnia nadzieje bo mój metabolim
                        rozleniwiony jest :)
                        Stokrotka, dzięki za wsparcie, pomaga:)
                        Twardziel z Ciebie. Ja mężowi pomroziłam, powkładałam w słoiki, więc
                        ok, ale starsza córcia a to naleśniki by zjadła a to sphagetti itp.
                        Ale daję rade. Młodsza dostaje w słoikach (paskudne) i łeee kaszki
                        więc ok. Cieszę się że Ci waga drgnęła, mówiłam jak się przestrzega
                        zasad to nie ma bata, musi ruszyc.
                        Jola, dasz rade, jesteśmy tu razem i wspieramy Cię. Jak przejdziesz
                        trzy dni to Ci się już nie będzie chciało jabłka, kanapki :)
                        Pozdrawiam Was bardzo i trzymam kciuki.
                        • laluna1111 Re: dziś trzeci dzień 27.02.10, 10:57
                          A jeśl chodzi o kiełki to nie mam pojęcia. Niby nic ale może jednak?
                          Jeżeli któras ma kontakt z konsultantką, warto zapytac. Pzdr
                          • stokrotkaa212 Re: dziś trzeci dzień 27.02.10, 12:51
                            no ciekawe z tyni kiełkami. laluna dzisiaj zjem 3 posiłki bo mnie
                            nastraszyłuscie. i nie pisz ze strach przed porażka nas złamie.
                            Wogóle nie dopuszczam porazki do swiadomosci...
                            przeciez musi zadziałać...to tylko 400 kilka kcal na dzien musi
                            zadziałac dla najbardziej opornych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            musi i już.... inaczej nie wiem chyba zapozycze sie i liposukcje
                            zrobie.........................................................
                            w Boliwi dziewczyny dziela sie na te ktore przeszły operacje
                            plastyczne i na te ktore przejdą ;)
                            hahahaha fajnie tam maja bo to kosztuje tyle co u nas wykonanie
                            tatuaza i jest tak samo popularne a nawet duzo bardziej ...
                            i wszyscy chodza po ulicach idealni ;)
                            ja wlasnie przekasiłam grzybowa na sniadanie ;)
                            pozdrawiam
                            • laluna1111 dziś czwarty dzień 28.02.10, 12:45
                              Hey!
                              Stokrotko, mam na myśli że nie trzeba się bac porażek, bo nawet gdy
                              nas dotkną to zamiast nas niszczyc mogą nas wzmocnic i nie chodzi tu
                              o tylko o odchudzanie :)...........
                              I nie 400 kcal a ok. 800.

                              U mnie dziś 4 dzien, i jak pisałas Stokrotko dużo lepiej. Dzięki za
                              wsparcie. Jest potrzebne.Waga ruszyła, dziś 2,5kg mniej. Wiem,wiem
                              to tylko woda zatrzymana w organiżmie ale i tak cieszy :)
                              Ty też widzę się dzielnie trzymasz, napisz jakie rezultaty.
                              A gdzie 3m.nowak? Kobitko, proszę się meldowac.
                              I jutro czekamy na Jole.
                              Powodzenia.:)))
                              • stokrotkaa212 Re: dziś czwarty dzień 28.02.10, 16:59
                                kochane dziewczyny...sukces!!!!!!!!!!!
                                po 7 dniach - 4kg mniej :)
                                rewelacja. odkąd zaczęłam się odchudzać schudłam już 7 kg...rewelacja, to mnie
                                motywuje. Tym bardziej ze zaczynam wchodzić w fazę napięcia
                                przedmiesiączkowego...i dzisiaj u rodziców odpaliłam stare zdjecia i wszyscy
                                zaczeli sie podniecac jaka to byłam ładna i chuda...i ładna i chuda itd....i
                                skonczyło sie płaczem z bezsilności...bo przeciez staram sie i wiele kosztuje
                                mnie wyrzeczen ta dieta a oni wszyscy maja to gdzies...
                                mam ochote schudnac do granic mozliwosci zeby wszystkim było
                                głupio!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                dziewczyny ale i tak sie ciesze...waga ruszyła sie...jeszcze 2 kg i bedzie mniej
                                niz 70 :)
                                a jeszcze tylko 11 kg i bedzie super....
                                pozdrawiam was
                                trzymajcie kciuki
                                P.S. laluna chyba nie doczytałas czegos...kazda zupa to ok.137 kcal x 3 to ponad
                                400...tyle zjadamy no ja ostatnio po dwie zupy :D
                                no własnie jola do bazy i 3m.nowak gdzie przepadłyście....meldować sie ;D
                                • laluna1111 Re: dziś czwarty dzień 28.02.10, 19:51
                                  Stokrotko!
                                  Najmocniej Cię przepraszam, nie wiem dlaczego myślałam że 800kcal.
                                  Coś mi tam świtało i głupia wpisałam na forum rzecz nie pewną w
                                  100%. Mój błąd. Dobrze że mnie poprawiałaś. Tym bardziej należy Ci
                                  się opier za te dwie zupki ;)
                                  A swoją drogą to serdeczne gratulacje!!! To naprawde świetny wynik.
                                  Trzymaj tak dalej! Jesteś bardzo dzielna i jesteśmy z Ciebie dumne
                                  że nie poddałaś się u rodziców. Pozdrawiam
                                • on-a37 Re: dziś czwarty dzień 28.02.10, 19:51
                                  Proszę bardzo jak się forum ruszyło....aż miło. Każdy chce na wakacje ładnie
                                  wyglądać. Ja dzisiaj 14 dzień, schudłam raptem 5kg, spodnie jakby luźniejsze,
                                  ale chyba 2 lata temu szybciej to leciało w dół? Nie pamiętam
                                  dokładnie....jeszcze tydz na 3 posiłkach, potem już po 2 i to dokładanie
                                  zdrowych pokarmów się zacznie. Najgorzej to po diecie się rzucić na normalnie
                                  żarło, zaraz wszystko wróci. Czy Wy się dziewczynki codziennie wypróżniacie? I
                                  czy pijecie te 2 litry wody? Damy radę, już niedługo będziemy laski....Sukcesów
                                  życzę.
                                • 3m.nowak Re: dziś czwarty dzień 01.03.10, 10:05
                                  Sie macie laseczki!
                                  Baza wzywa, więc się melduję :) Jakoś daję radę, pomijam fakt, że w sobotę mieliśmy gości i musiałam przygotować dla nich same pyszności, ale mój chłop dzielnie mi pomagał. Więc męska połowa piła, jadła i hulała a ja standardowo herbatka i batonik :) Nie ważyłam się, więc nie mogę pochwalić się efektami. Ja też miałam w weekend loty i oglądałam zdjęcia i znajomi, o matko jaka Ty byłaś szczupła! Se myślę, no pewnie że byłam i jeszcze zamierzam być! Stokrotka ja bym chciała ważyć tyle co Ty teraz. Ale przede mną jeszcze kilka zbędnych kilogramów. No ale cóż do przodu :)
                                  • jola1766 Re: dziś pierwszy dzień:(((( 01.03.10, 10:38
                                    witam wszystkich!!!!
                                    dziś pierwszy dzień na śniadanie miała być zupka orientalna ,ale niestety nie
                                    wiem to moje prywatne zdanie jest okropna :(((((
                                    musiałam ją wylać .
                                    podziwiam was -smakuje wam to nie wiem może coś jest ze mną nie tak ?
                                    jak mam to jesc 3 tyg -POMOCY
                                    mam też inne smaki pomidorowa ,żurek ,jarzynowa,kurczak z grzybami i owsianka
                                    .moze są lepsze .jola
                                    • 3m.nowak Re: dziś pierwszy dzień:(((( 01.03.10, 10:49
                                      O fujjjj! Masz rację, chińska jest mało smaczna, ja co prawda zjadałam, bo szkoda mi było wyrzucać, ale faktycznie okropna jest. Średnio mi też smakuje żurek. Ale to wszystko kwestia smaku. Ja bym przeżyła 3 tygodnie na samych zupkach :)
                                      • jola1766 Re: dziś pierwszy dzień:(((( 01.03.10, 11:09
                                        ja też myślalam ze zjem ,ale sie pomylilam :((((
                                        bede musiala zamienić sobie orientalną na jakąś inną
                                        moze bedzie lepiej .
                                        zobaczymy jutro
                                        • laluna1111 Piąty dzień 01.03.10, 12:01
                                          Cześc!
                                          Jola, dasz rade, smaki są rózne, według uznania. Ja np lubię żurek,
                                          a wczesniej go wyrzuciłam bo był niedobry.
                                          Spróbuj innych smaków, może koktaile Ci posmakują?
                                          Powodzenia

                                          U mnie dziś 5 dzień i waga leci. Aż miło. już razem -2,7kg więc w
                                          porządku. Dodam że dostałam dzis @ (chyba wszyscy razem go
                                          przechodzimy ha ha)
                                          Głód już minął ale ciągle zapachy jedzenia powodują ssanie :)
                                          Będzie dobrze, już piąty dzień to szkoda przerwac.
                                          Jestem z Was dumna Dziewczynki, tak trzymac. Pokażemy wszystkim że
                                          znów możemy byc szczupłe i piękne.
                                          • laluna1111 Re: Piąty dzień 01.03.10, 12:05
                                            On-a! już dwa tygodnie! Super, gratuluje. Cztery kilogramy to dobry
                                            wynik,wiadomo że za pierwszym razem każda dieta troszkę lepiej
                                            idzie. Zależy ile masz teraz do zrzucenia. Im więcej kilogramów to
                                            te pierwsze szybciej schodzą, najgorzej póżniej. Powodzenia
                                          • 3m.nowak Re: Piąty dzień 01.03.10, 12:20
                                            Nie no pewnie, że szkoda przerywać, ja to samo przechodziłam do soboty, więc spoko. 5 dzień i prawie 3 kilo to też ładnie. Tylko się cieszyć :) A ja mam dziś strasznie senny dzień, cały czas ziewam i najchętniej to położyłabym głowę na poduszce, przykryła się kocykiem i poszła spać. Marzenia :) A tu trzeba siedzieć w pracy, jakaś ta pogoda dzisiaj dziwna. Siedzę w pracy od 9 i wydaje mi się, że już nie wiadomo ile czasu minęło, a to dopiero po 12. Masakra...
                                            • grappa40 Re: Piąty dzień 01.03.10, 14:50
                                              Cześc , kto ma doswiadczenie z cwiczeniami na DC? nalezy cwiczyc czy
                                              raczej nie , bo zjadamy malo kalorii i moze nietraczyc na wysile.
                                              dzisiaj 9 dzien - 4 kg
                                              • stokrotkaa212 Re: Piąty dzień 01.03.10, 18:58
                                                czesc dziewczyny!
                                                jola...nie przejmuj sie, ja nie jestem wymagajaca co do smaków.
                                                orientalna nie jest taka zła. Mi jednak najbardziej smakuje żurek i
                                                kurczak z grzybami... poza tymm mozesz dodac pietruszki,
                                                koperku,papryki, bazylii, czosnku suszonego i od razu bedzie
                                                lepiej.....słyszałam ze do zurku mozna białko jajka dac ale nie
                                                wiem. dzisiaj widze sie z konsultantka wiec zapytam o jajko i kiełki
                                                bo chciałabym posadzic i dodawac do zup o ile mozna :)
                                                natomiast napoje i batony wielkie
                                                bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee....
                                                oczywiscie ze zjadłam ale ochyda...
                                                ja przed rozpoczeciem DC miesiac czasu byłam na białkowej
                                                diecie ...byc może przygotowałam organizm ale sama nie wiem...
                                                dzisiaj juz 8 dzien albo dopiero ...jeszcze 13 dni:)
                                                powiem Wam że musimy sie trzymać bo ta dieta to jak batalia na
                                                wojnie ;)
                                                i musze Wam cos powiedziec...brzuch wogole mi nie spada, jest tak
                                                samo obtluszczony jak na początku i to mnie troszke demotywuje...
                                                i z wyproznianiem ma problem..macie jakas rade na to?
                                                a co do ćwiczen to nie są wskazane... bo jak spalimy te 400 kcal to
                                                przybytek energii bedzie zerowy...
                                                nie wiem dzieczyny jak wy ale mi mimo braku głodu jest bardzo
                                                ciezko..czesto widze przed oczami kawałek pizzy, zupe pomidorową,
                                                zalewajkę, paróeczki z ketchupem i bułeczka z masełkiem, kanapeczke
                                                z szynka pomidorem i cebulą...cholera jasna musze przestać :(
                                                weekend strasznie sie dłużył na szczescie juz tydzien sie
                                                zaczął!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                weekendy sa potworne, a przed dieta je uwielbiałam
                                                :)
                                                i nie wiem jak u was z popedem seksualnym bo u mnie zanikła do
                                                granic i nie wiem czy to wina dieta czy faceta z ktorym to róźnie
                                                bywa...czasem mam ochote go wystawic za drzwi...a teraz dla
                                                poprawienia humoru cos wam wysle...obejrzyjcie ...ZAJEBISTE:)

                                                www.milanos.pl/vid-10268-Kocia-zdrada.html
                                                • jola1766 Re: Piąty dzień 01.03.10, 19:13
                                                  stokrotka !!!!!
                                                  dziekuje za wsparcie !!!!
                                                  a film 1 klasa prawie jak w realnym życiu :)))
                                                  dla mnie ten dzień nie jest jeszcze najgorszy ,zjadłam 2 zupki (pomidorowe bo
                                                  orientalną wylałam :()
                                                  wypiłam ponad 2 litry wody ----------i nie wiem jak zaczne jutrzejszy dzień
                                                  :((((.na śniadanie mam owsiankę ale powiem wam szczerze ten zapach zupki to do
                                                  tej pory czuje (niezbyt mily i raczej nie smaczny )
                                                  nie wiem czy wytrzymam ,zrobiłam zapas na 1 tydz i ciekawe czy wytrwam (czy
                                                  wydana kasa nie pójdzie w błoto )
                                                  ja trzymam kciuki za WAS wszystkie !!!!!
                                                  jutro sie melduje
                                                  p.s a co do sexu -------może to jakieś przesilenie albo myśl o tej pizzy (żart !!!)
                                                  • jola1766 cena!!! 01.03.10, 19:33
                                                    mam pytanie ile dziewczyny płacicie za zupki?
                                                    ja mieszkam kolo W-wy i płace 7 zł /szt (podobno cena sie różni w zależności od
                                                    miasta)
                                                  • laluna1111 Re: cena!!! 01.03.10, 21:41
                                                    Więc tak:
                                                    Na Dc ścsłej (czyli same zupki) cwiczyc absolutnie nie wolno.
                                                    Wiadomo jak mało dodajemy sobie energi i słyszałam kiedyś taka
                                                    opinie że "Dc wystarcza tylko na oddychanie..." Poważnie jest tak że
                                                    spalając więcej energi niż przyswajamy można spalic mięśnie w tym
                                                    mięsień sercowy. Oczywiście krótki spacer wskazany, ale żadnych
                                                    siłowych. Przyjdzie na to czas.
                                                    Co do zaparc słyszałam żeby łyżkę otręb wrzucac do zupki, podobno
                                                    pomaga, pisały tu również dziewczyny że kawałek ogórka kiszonego
                                                    zjeśc ale nie wiem czy działa.
                                                    Co do sexu to faktycznie chyba przesilenie :)))Może na mieszanej
                                                    będziesz miec więcej chęci, zawsze jakiś kieliszeczek winka można
                                                    wypic, jaką ala kolacyjke zjesc.... moze lepszy humor będziesz miała.
                                                    I proszę nie pisz tu więcej o żarełku bo mi ślina do pasa
                                                    wisiała ;)))
                                                    Jola ja za wszystkie produkty płaciłam po 7 zł. I pamiętaj że
                                                    musisz jesc wszystkie 3 posiłki. Pozdrawiam serdecznie
                                                  • laluna1111 Re: cena!!! 01.03.10, 21:45
                                                    A filmik świetny..!!!
                                                    Mi wpadł ostatnio taki. Uczestnicze również w forum dla mam i ten
                                                    mnie bardzo rozbawił.


                                                    www.youtube.com/watch?v=-0DEoSzuQRc&feature=player_embedded
                                                  • grappa40 Re: cena!!! 03.03.10, 12:14
                                                    cześc dziewczynki , jestem juz 10 dzień na DC , schudłam w pierwsze
                                                    dni 3 kg , a teraz waga stoi , Nie dojadam , no chyba ,że plasterk
                                                    szyneczki . Martwie się i wkurzam ,że się męcze , a tu nic . Pomocy !
                                                  • guru85 Re: 02.03.10, 08:15
                                                    witam znów!
                                                    tydzień w łóżku przeleżałam i aż mi szczęka opadła jak zobaczyłam co
                                                    tu się dzieje;) miodzio, im nas więcej tym lepiej..

                                                    dzisiaj mój pierwszy dzień na ścisłej. właśnie się zbieram do
                                                    śniadanka - napój truskawkowy - ale zapomniałam sobie wziąć miseczkę
                                                    z domu buu.. start - 73,2kg <kupiłam wczoraj baterie do wagi sasasa>

                                                    no to do roboty.. smacznego dziś;)

                                                    ps. produkty również kupuję po 7zł
                                                  • jola1766 Re: dieta 02.03.10, 09:11
                                                    witam !!!!
                                                    właśnie jestem po śniadaniu (pomidorowa )
                                                    powiem wam ze troche lepiej smakuje:)))
                                                    chcialabym wytrzymać te 3 tyg ,ale boje sie bo w czwartek jade z moją córką do
                                                    szpitala ,i tam żebym nie podjadała (wiecie stres i strach- szpital nic fajnego)
                                                    zauważyłam ze niektóre z was jedzą jakiej koktajle czy napoje? można?
                                                    mi mówili ze przez 3 tyg tylko zupki !
                                                  • guru85 Re: dieta 02.03.10, 10:08
                                                    możesz jeść każdy produkt - zupki i napoje zamiennie. nawet batony,
                                                    ale mi zalecano, żeby jeść je na śniadanie i to na dwa razy. chociaż
                                                    i tak 1wszy tydzień chcę wytrzymać na zupkach i napojach, żeby
                                                    zmniejszyć maksymalnie żołądeczek;) a co do pomidorowej - to trochę
                                                    się jej boję.. będzie dziś na obiad..

                                                    a do szpitala zabierz może gumy do żucia bez cukru;) będziesz cały
                                                    czas coś miała w zębach - mi pomaga.. na niektórych działa niestety
                                                    inaczej - wzmaga apetyt - zależy od Ciebie. Powodzenia!
                                                  • 3m.nowak Re: dieta 02.03.10, 10:57
                                                    Witam piękne Panie :)
                                                    filmik o zdradzie kotów świetny :)
                                                    Dziś wstałam pełna determinacji i jeszcze silniejszej woli! A to chyba dlatego, bo wybrałam się wczoraj do mojej manicurzystki na uzupełnienie paznokci... I nie dość, że ona jest laska, to przyszły jeszcze 2 koleżanki na małe ploty do salonu i wszystkie figurki mają jak 16-tki. Więc poczułam się małym pasztetem co prawda mniejszym niż poprzednio jak u niej byłam, bo jakby efekty widzę i czuję. Ale tak sobie pomyślałam, z jakiej racji dopuściłam się do takiego spasienia, skoro większość życia wyglądałam jak moja manicurzystka??? I postanowiłam, że choćbym miała się skichać, muszę się doprowadzić do stanu samoakceptacji i żeby już więcej nie słyszeć, ale kiedyś to miałaś figurkę. Teraz też będę miała i mało tego... utrzymam ją! Najgorsze jest oglądanie zdjęć, albo jak się kogoś nie widzi długi czas :)
                                                    Jeśli chodzi o zupkę pomidorową to trzeba ją ostrożnie zalewać, jeśli woda będzie zbyt gorąca to najnormalniej w świecie się zważy, podobnie żurek. Dla mnie osobiście pomidorowa jest OK, nawet chyba trochę się zmieniła na lepsze pod względem smaku niż ostatnio jak ją miałam.
                                                    Ja też kupuję produkty po 7 zł za każdy czy to baton, czy zupka, czy koktajl - w Warszawie, ale chyba ceny są porównywalne.
                                                    Jeśli chodzi o wypróżnianie to też słyszałam, że otręby można dorzucać i że one działają. Ja osobiście jednak nie potrzebuję, czasem to nawet mam takie loty, że i 2 razy dziennie, więc jakby na to nie narzekam, ale to wszystko zależy od organizmu.
                                                    Któraś z Was napisała o oponce na brzuchu, u mnie ona też najoporniej się zmniejsza, jakoś bardzo powoli pali się tłuszcz z okolic brzucha... Pewnie coś tam się spala, ale faktycznie powoli :)

                                                    Dziewczyny, wiary i zapału w diecie! Damy radę!
                                                  • stokrotkaa212 Re: dieta 02.03.10, 16:54
                                                    witam drogie koleżanki|!
                                                    Wczoraj widziałam sie z Pania konsultantka i tak...mozna dodawac szczypiorek,
                                                    koperek i pietruszkę , ba nawet kiełki ktore wczoraj posadziłam. Do żurku mozna
                                                    dawać całe jajko. Jadłam dzisiaj na sniadanie z żurek z jajkiem, dodałam
                                                    majeranku, bazylii i czosnku suszonego i dziewczyny...-PYCHOTA!!!!!
                                                    Poważnie, pychota
                                                    , wczorak koperek zajadałam, przepyszny... dzisiaj wale szczypiorkiem bo jadłam
                                                    ale mam to gdzieś....
                                                    ZA wszystkie potrawy płace 7 złotych i chyba zamowie sobie smaczek do wody za 25
                                                    zł ktory jest super... pije sie dwa razy wiecej wody niz bez!
                                                    Konsultantka zostawiła mi na probe. rewelacja.
                                                    A z wyproznianiem mam problem, juz chyba z 3 dzien i nic, myslałam ze po jajku
                                                    mnie ruszy jak zawsze a tu nic ;(
                                                    dziwnie sie z tym czuje bo przed dieta kilka razy na dzień.
                                                    Mam wrazenie ze juz nic nie chudne, ale wytrwała jestem ;)
                                                    macie racje, musimy schudnac zeby juz nikt nigdy nie pierdzielił...ale byłas
                                                    chyuda...ale byłas ładna...

                                                    a te moje wycinki a propo jedzenia to przez zblizajacy sie okres....a humory
                                                    dziewczyny to mam. zastrzelic, dzisiaj kazałam mojemu facetowi sie wyprowadzic
                                                    choc wczoraj dostałam od niego piekny rozowo czarny nowy telefon na poczet dnia
                                                    kobiet...wiem jestem bezlitosna ale nie poradze nic na to, wkoncu to nie on
                                                    chodzi z obolałymi piersiami i brzuchem...

                                                    pije tylko tego swojego browara non stop i mowi ze pije bo lubi....
                                                    ja tez wiele rzeczy lubie tto znaczy ze mam je codziennie jesc lub pic????? a
                                                    prosze WAS... i cały czas twierdzi że jak bedzie dzidzius to przestanie...trele
                                                    morele mysli ze sie nabiore... niech sam rodzi!!!!



                                                  • stokrotkaa212 Re: dieta 02.03.10, 16:56
                                                    witam drogie koleżanki|!
                                                    Wczoraj widziałam sie z Pania konsultantka i tak...mozna dodawac szczypiorek,
                                                    koperek i pietruszkę , ba nawet kiełki ktore wczoraj posadziłam. Do żurku mozna
                                                    dawać całe jajko. Jadłam dzisiaj na sniadanie z żurek z jajkiem, dodałam
                                                    majeranku, bazylii i czosnku suszonego i dziewczyny...-PYCHOTA!!!!!
                                                    Poważnie, pychota
                                                    , wczorak koperek zajadałam, przepyszny... dzisiaj wale szczypiorkiem bo jadłam
                                                    ale mam to gdzieś....
                                                    ZA wszystkie potrawy płace 7 złotych i chyba zamowie sobie smaczek do wody za 25
                                                    zł ktory jest super... pije sie dwa razy wiecej wody niz bez!
                                                    Konsultantka zostawiła mi na probe. rewelacja.
                                                    A z wyproznianiem mam problem, juz chyba z 3 dzien i nic, myslałam ze po jajku
                                                    mnie ruszy jak zawsze a tu nic ;(
                                                    dziwnie sie z tym czuje bo przed dieta kilka razy na dzień.
                                                    Mam wrazenie ze juz nic nie chudne, ale wytrwała jestem ;)
                                                    macie racje, musimy schudnac zeby juz nikt nigdy nie pierdzielił...ale byłas
                                                    chyuda...ale byłas ładna...

                                                    a te moje wycinki a propo jedzenia to przez zblizajacy sie okres....a humory
                                                    dziewczyny to mam. zastrzelic, dzisiaj kazałam mojemu facetowi sie wyprowadzic
                                                    choc wczoraj dostałam od niego piekny rozowo czarny nowy telefon na poczet dnia
                                                    kobiet...wiem jestem bezlitosna ale nie poradze nic na to, wkoncu to nie on
                                                    chodzi z obolałymi piersiami i brzuchem...

                                                    pije tylko tego swojego browara non stop i mowi ze pije bo lubi....
                                                    ja tez wiele rzeczy lubie tto znaczy ze mam je codziennie jesc lub pic????? a
                                                    prosze WAS... i cały czas twierdzi że jak bedzie dzidzius to przestanie...trele
                                                    morele mysli ze sie nabiore... niech sam rodzi!!!!
                                                  • 3m.nowak Re: dieta 02.03.10, 17:26
                                                    Stokrotkaa, Ty to się masz :) Nie dość, że katujesz się na diecie to jeszcze
                                                    masz wesoło ze swoim lubym :) Może to po prostu nerwowa atmosfera bo dieta, bo
                                                    przed @, więc się nie poddawaj tylko trzymaj mocno. Jakoś się ułoży :)
                                                    Jeśli chodzi o białko (jajko do żurku) to słyszałam od dietetyka, że przy
                                                    stosowaniu diet, w których wywołuje się efekt ketozy, to właśnie białko nie
                                                    przeszkadza, unikać należy węglowodanów itd. stąd może dopuszczalne jest
                                                    dodawanie jajka, ale nie wiem ekspertem nie jestem, przekazuję tylko co mówili
                                                    mądrzejsi :)
                                                    Jak Wam idzie, jak efekty?
                                                  • jola1766 Re: dieta 02.03.10, 19:15
                                                    witajcie !!!
                                                    dziś koniec 2 dnia nawet zjadłam ze smakiem 3 zupki:)))
                                                    bedzie dobrze -------musi być !!!!
                                                    Stokrotko mam pytamie co do jedzenia żurku z jajkiem ,właśnie dzwonilam do
                                                    swojej konsultantki i ona twierdzi ze raczej nie można (ona nie słyszała o tym
                                                    na szkoleniu) kurcze taką mam chęć na taki zestawik i nie wiem co zrobić .Wiem
                                                    ze ziołami można przyprawiać zupki (bazylia, majeranek itd)
                                                    p.s a ten twój facet jeszcze na kolanach wróci z niejednym prezentem .bo to tak
                                                    jest my dla facetów "prawie "wszystko jesteśmy wstanie zrobić a oni....
                                                    ---------to inny gatunek :))))
                                                  • guru85 Re: dieta 03.03.10, 08:23
                                                    hej

                                                    ja dopiero dzisiaj mam 2gi dzien dietki.. i jest zle.. muli mnie
                                                    strasznie na mysl o zupkach.. wczoraj poszlam spac o 18 i spalam do
                                                    rana, jestem strasznie zmeczona i mam juz tej diety dosc:P wiem
                                                    wiem, nie poddawac sie, ale ciezko..

                                                    na pocieszenie juz dzisiaj rano mialam bardzo wysoką ketozę - 1,6g/l
                                                  • jola1766 Re: dieta 03.03.10, 08:38
                                                    gruba85!
                                                    wiem ze jest Ci cieżko ,uwierz mi ja 1 zupkę wylalam i myślałam ze zrobie tak z
                                                    każdą .na razie jem nie wiem co przyniesie przyszły tydz ---------może kryzys ?

                                                    ja trzymam kciuki za Ciebie:)))
                                                    co to jest ten poziom ketozy ?
                                                  • guru85 Re: dieta 03.03.10, 08:45
                                                    ketoza to stan naszego organizmu, który powstaje m.in. przy diecie
                                                    cambridge. wtedy z braku węglowodanów, spalany jest na bieżąco
                                                    tluszczyk. im wyzszy poziom ketozy tym lepiej - szybciej chudniemy.
                                                    ja wczoraj rano wazylam na czczo zaraz po wyjsciu z lozka 73,2kg,
                                                    dzis z rańca 72,0kg
                                                  • jola1766 Re: dieta 03.03.10, 09:11
                                                    dziękuję za informacje!!!
                                                    głowa do gory bedzie dobrze (wiem łatwo jest pocieszać ,sama miałam doła już 1
                                                    dnia a dziś raptem 3)
                                                  • laluna1111 Re: dieta 03.03.10, 09:23
                                                    Dziewczyny trzymajcie się!
                                                    Zobaczycie po 3 dniu będzie o niebo lepiej! Wiem że łatwo
                                                    powiedziec, ale ja tez teraz do 3 dnia czułam się fatalnie, mdliło
                                                    mnie po tych "smakołykach" nawet wody mi się nie chciało. Teraz
                                                    naprawde duuużo lepiej i waga spada. A to siódmy dzień diety i waga -
                                                    4,6kg Uważam ze fajnie. Więc kobitki nie poddawac się. Walczymy!!!
                                                    Trzymam kciuki!
                                                  • 3m.nowak Re: dieta 03.03.10, 10:09
                                                    Hej :)

                                                    czy ja słyszałam, że ktoś tu się załamuje??? Każdego dnia będzie tylko lepiej poza tym każdy dzień zbliża nas do sukcesu :) Wczoraj na kanale "zone" oglądałam taki program, gdzie kilka kobiet przez 120 dni były oddane pod opiekę trenera i dietetyka. Ich celem było w tym czasie schudnąć 22 kg. Wczoraj był ostatni odcinek, udało się wszystkim paniom (jedna schudła chyba 25 kg)i tak miło było popatrzeć jaka różnica była przez rozpoczęciem akcji, a jaka była w ich wyglądzie po tym jak schudły :) Oczywiście każda potwierdziła, że teraz będą się pilnować i dążyć żeby jeszcze zrzucić jakieś kilogramy. I tak naprawdę najlepsze było ich nowe, świeże nastawienie i miny rodzin/partnerów :) Także nie ma co się łamać, zdecydowałyśmy się na bardzo restrykcyjną dietę, która przynosi efekty w krótkim czasie, nie jest tania ani przyjemna, więc szkoda byłoby zaprzepaścić :)
                                                    A propos mierzenia ketozy, słyszałam, że to są jakieś paski do kupienia w aptece, osobiście nigdy nie próbowałam, ale od wcześniej wspomnianego dietetyka słyszałam, że ketozę poznaje się również po słynnym zapachu z ust, ale i po tym jak nasze siuśki zaczynają intensywnie "pachnieć" i faktycznie jest różnica :)
                                                    U mnie w tym tygodniu jakoś waga stoi, więc żeby się nie napastować zważę się w niedzielę :)
                                                    Też nie mam tyle energii, co zwykle, bo wiadomo dużo mniej kalorii zalicza organizm.
                                                    Słyszałam, że dobrze byłoby stosować jakieś wspomagacze na skórę, żeby nie ucierpiała na utracie wagi, ale zupełnie nie wiem co można byłoby łykać, żeby nie zaszkodzić i nie zaburzyć ketozy...
                                                    Słyszałyście może?
                                                  • guru85 Re: dieta 03.03.10, 10:50
                                                    do mierzenia ketozy - Keto Diastix - polecam, bo motywuje, kiedy
                                                    widzisz ze ketoza caly czas dziala;)

                                                    zeby nie zaburzyc ketozy trzeba zrezygnowac z wiekszych ilosci
                                                    weglowodanow, niz dostepne na diecie, ale co mozna jesc to nie wiem..

                                                    troche humor mam lepszy ale dalej sie zle czuje..
                                                  • 3m.nowak Re: dieta 03.03.10, 15:26
                                                    Zaczęłam trochę czytać o tych paskach i na zdjęciu taki wynik ++++ (1,6 g/l), no to chyba guru masz najwyższy i tylko się cieszyć bo tłuszczyk się pali :)
                                                    Na razie wciągnęłam zupkę brokułową, następnie planuję pomidorową i koktajl czekoladowy :)
                                                    Pogoda dziś fajna, to słońce trochę inaczej na człowieka działa :) No ale oczywiście od jutra ma się popsuć :) Już chciałabym żeby było ciepło :)
                                                  • guru85 Re: dieta 03.03.10, 15:51
                                                    mhm, mam najwyzszy i tylko dzieki temu dzisiaj wytrzymuje;)

                                                    nie jest juz tak zle - orientalna jakos weszla, ale do ideału
                                                    daleeeko..
                                                  • jola1766 Re: dieta 03.03.10, 16:07
                                                    na początku chcialam przeprosić bo napisalam "gruba85" a powinnam
                                                    guru85----jeszcze raz przepraszam .
                                                    guru85 powinnaś dostać medal za zjedzenie zupki orientalnej-ja ją wylałam nawet
                                                    za dopłatą bym ją nie zjadła:)))
                                                    najbardziej mi smakuje żurek (z jajkiem wczoraj zjadłam ,stokrotka pisała ze
                                                    można ale nie wiem czy powinnam ),pomidorowa ,jarzynowa i kurczak z grzybami !
                                                    jutro jade z córeczką do szpitala nie wiem ile zostanę ,wiec na forum nie bede
                                                    miała możliwości zajrzeć
                                                    melduje sie po szpitalu (mam nadzieje ze tam dam rade z dietą )
                                                    powodzenia !!!!
                                                  • laluna1111 Re: dieta 03.03.10, 20:09
                                                    Jola! Uważam (kiedys tak było, bo teraz to niewiem bo dużo rzeczy
                                                    sie zmieniło..:)) że jajko do żurku można ale tylko białko. Ale tu
                                                    widzę różnie się pisze. Jeżeli zobaczysz że znów masz chęc podjadac
                                                    po jajku itd. to napewno nie jest wskazane, ważne żeby nie osłabic
                                                    ketozy.
                                                    Powodzenia jutro w szpitalu. Będzie dobrze. Trzymamy kciki za Twoją
                                                    córeczkę. Pozdrawiam.

                                                    Dziewczyny co myślicie o dodatkowych suplementach tzw. "spalaczy
                                                    tłuszczu"? Któraś stoswała? no może nie na scisłej ale na mieszanej?
                                                    Bo myślę jakby to wspomóc mój metabolizm. Oprócz ruchu oczywiście ;)
                                                    Pa pa
                                                  • 3m.nowak Re: dieta 03.03.10, 21:32
                                                    Z tym jajkiem to ja w końcu nie wiem jak jest, ale nie dodaję go do zup, bo
                                                    jakoś znośnie pochłaniam zupy bez dodatków, nawet bez ziół. Może to dlatego, że
                                                    smaki się wyostrzyły :)
                                                    Jeśli chodzi o wspomagacze spalania tłuszczu, to też jestem ciekawa czy coś
                                                    można byłoby stosować. Trzeba byłoby poszperać po forum, może gdzieś jest o tym
                                                    jakaś wzmianka :)
                                                    Nie wiem też czy można coś zapobiegawczo stosować na skórę, bo w końcu jak traci
                                                    się kilogramy to skóra też trochę to odczuwa :)
                                                    Dajcie znać, gdybyście coś gdzieś wyczytały :)

                                                    No i podstawa trzymać się dzielnie!!! :)
                                                  • guru85 Re: dieta 04.03.10, 08:18
                                                    dzien dobry!:D
                                                    jejeje, po dwoch dniach mam 2,1kg mniej jejeje

                                                    co do wspomagaczy - mam nawet zakupione tabletki ThermLine ale
                                                    czekam z nimi do "po diecie"..

                                                    juz mnie mniej glowa boli, wstaje calkiem rzeska, tyle ze budzie sie
                                                    bardzo wczesnie.. ale sie nie dziwie bo usypiam ok 21:P no i
                                                    wizualnie widac ze mam brzuch plaski, a nie beben jak do tej pory;)
                                                    co prawda w cm raczej nic nie poszlo, ale wszystko przede mna..

                                                    jak u Was dziewczyny?
                                                  • laluna1111 Dzień ósmy 04.03.10, 09:59
                                                    Cześc!
                                                    U mnie dzis dzien ósmy i pierwsze załamanie... waga stoi od dwóch
                                                    dni... zacieła się :) No przecież nic nie podjadam, dużo pije i nic.
                                                    Może to przez @ bo coś obfity w tym miesiącu. Mam nadzieje że jakoś
                                                    to ruszy.
                                                    3m.nowak jeżeli chodziło Ci o preparatu na skóre to pisze się w
                                                    wątku "sprawdzone kosmetyki do ciała"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,26093,58398299,0,schudnac_i_ocalic_skore_czyli_rzecz_o_kosmetykach.html
                                                    a jeżeli o suplementy to nic kompletnie nie znalazłam. Może któras
                                                    ma kontakt z konsultantką, proszę popytac. Ja niestety nie mam.
                                                    Mieszkam obecnie w Irlandi i jedyne żródło informacji o DC to to
                                                    forum i internet:)

                                                    Trochę mam dzis doła... Niedośc że waga stoi, to jeszcze dziewczynki
                                                    mi sie rozchorowały.Po raz kolejny zresztą. No ale nic. Każda z Was
                                                    ma swoje problemy a ja tu się strasznie wylewam... żałosne...No nic.
                                                    Piszcie Kochane co u Was? 3m.nowak, który to już dzień ścisłej? I
                                                    jak waga? Guru85, gratuluję to bardzo ładny wynik. Swoją drogą to
                                                    zazdroszczę Ci usypiania o 21 :). Eh kiedy te czasy były co człowiek
                                                    się wysypiał. Teraz jak już dzieci śpią a to jeszcze prasowanie, a
                                                    to podłogę trzeba umyc ,potem aż się spac nie chce bo taka cisza w
                                                    domu że w końcu można jakiś film obejżec lub książkę poczytac. A jak
                                                    już ciekawi to szkoda iśc spac itd. :) Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Piszcie co u Was.
                                                  • laluna1111 Re: Dzień ósmy 04.03.10, 10:03
                                                    Wiecie co zauważyłam , że to ostatnio najdłuższy wątek ... Może
                                                    rozruszałyśy troszke to forum, bo aż żal było patrzec. Tak trzymac
                                                    Dziewczyny! Pisac, pisac bo to naprawde pomaga. Bardzo sie ciesze że
                                                    tu jestescie ze mną...:)))))))))))) buziaki
                                                  • jola1766 Re: witam u mnie już 11 dzień :))) 11.03.10, 17:00
                                                    witam serdecznie wszystkich !!!!
                                                    właśnie dziś wróciłam z córką ze szpitala .
                                                    miałam być 2 dni a tu niestety aż 8 !!!!
                                                    ale jestem z siebie dumna mino ze bylo na prawde cieżko (mała chora !!)
                                                    i jeszcze dieta to nie skusiłam sie na NIC ----tylko zupki zupki i woda (2-3
                                                    litry dziennie )
                                                    jeszcze sie nie ważyłam jutro to mam zamiar zrobić ------aż sie boje
                                                    na prawde sie starałam i zależy mi na spadku wagi !!!!
                                                  • laluna1111 Re: Dzień ósmy 04.03.10, 10:12
                                                    A tu ma coś na pocieszenie :)
                                                  • stokrotkaa212 Re: Dzień ósmy 05.03.10, 15:06
                                                    witam!
                                                    dawno nie pisałam....
                                                    musze wam powiedziec że wczoraj wazyłam sie i od niedzieli jedyne max. 0,5 kg a
                                                    nawet nie!!!
                                                    dziewczyny ratujcie...co jest nie tak??? moze przez to ze po dwie zupy tylko
                                                    jadłam. a moze przez to ze przed okreem jestem i czekam i czekam az nadejdzie...
                                                    i z wyproznianiem mam mega problem po trzy cztery dni i nic zero null....
                                                    ratujcie bo zwariuje
                                                  • guru85 Re: Dzień ósmy 04.03.10, 11:22
                                                    nie załamuj się, bo przy @ każda z nas jest spuchnięta;) organizm
                                                    magazynuje więcej wody i stąd waga się nie rusza..

                                                    jeśli tylko przestrzegasz diety, masz ketozę, więc organizm może i
                                                    ma dużo wody, ale spala tłuszczyk caaały czas..

                                                    także wytrwałości życzę;)
                                                  • 3m.nowak Re: Dzień ósmy 04.03.10, 19:01
                                                    Hej laseczki,

                                                    nie piszę bo byłam dziś na śniadaniu prasowym w innym mieście i UWAGA! było tyle
                                                    pyszności np. deska serów przeróżnych, sałatki z kurczakiem grillowanym,
                                                    twarożki z rzodkiewką i szczypiorkiem, farsz chrzanowo jakiś tam zawinięty w
                                                    szynkę, ciasteczka śniadaniowe i wiele innych pyszności! A ja co??? nie tknęłam
                                                    nic!!! jestem z siebie super dumna :))), jeszcze z trudnych sytuacji czeka mnie
                                                    wyjazd w weekend do rodzinki i boję się, ze tam ulegnę zawsze coś pysznego jest
                                                    do jedzenia :) Ale postaram się wytrzymać :)
                                                    Laluna dziękuję, myślałam raczej o czymś do łykania na spalanie tłuszczyku i na
                                                    skórę, ale nie mam pojęcia czy to nie zaburzy dietki :)
                                                    Jutro rano się ważę, może jakiś kilogram spadnie :)
                                                    Buziaki dziewczyny! Trzymać mi się tam!

                                                  • guru85 Re: Dzień ósmy 05.03.10, 11:32
                                                    Witam, co tu dzisiaj tak cicho?;)

                                                    jak Wam idzie dziewczynki? ubywa na wadze?

                                                    mi już zeszło 2,7kg, ale w centymetrach jeszcze nie widze tego,
                                                    dalej ciasno w partkach;) ale za to humor mi dopisuje, bo idzie
                                                    weekend i będzie peeling i foliowanko:D
                                                  • 3m.nowak Re: Dzień ósmy 05.03.10, 12:31
                                                    No właśnie! Co tu tak cicho???

                                                    Ja dziś rano zanotowałam następny niewyraźny kilogram :) Myślę, że taki
                                                    potwierdzony, zgubiony będzie jutro rano :)

                                                  • guru85 Re: Dzień ósmy 05.03.10, 14:01
                                                    no to pięknie;) ja juz sie nie moge doczekac, az minie ten moj
                                                    pierwszy tydzien scislej i na sniadanie bede sobie zazerala
                                                    batonika;) zawsze to cos co czujesz w zebach i gryziesz - dla mnie o
                                                    niebo lepsze od papek.. juz we wtorek;) sasasa
                                                  • 3m.nowak Re: Dzień ósmy 05.03.10, 14:31
                                                    Guru85 odnoszę wrażenie, że my ostatnio najintensywniej udzielamy się na forum :)
                                                    A propos spalaczy tłuszczu mój kolega, który zna się na rzeczy polecił DYMATIZE
                                                    DYMA-BURNER niby jest najbezpieczniejszy dla wątroby, poza tym zawiera yerbę
                                                    więc daje kopa jak po kawce :) Ale dla bezpieczeństwa chyba zakupię i zacznę
                                                    stosować dopiero po zakończeniu ścisłej, bo po ścisłej chciałabym przejść na
                                                    South Beach, i chyba wtedy dorzucę jakiś spalacz i witaminki :)
                                                  • laluna1111 U mnie dzień dziesiąty 06.03.10, 10:23
                                                    Witam Koleżanki!
                                                    3m.nowak ja też tu jestem :)) Ale córcie mam chorą i marudną, więc
                                                    mniej troszkę czasu. U mnie dzis dziesiąty i waga -6,2kg więc się
                                                    ciesze. Dzięki Guru za słowa wsparcia. Pomaga:)
                                                    A jeśli chodzi o batoniki to smak jakby sie ich poprawił. Nie
                                                    sądzicie? Czy to ja taka głodna pożeram bez względu co?.....:)
                                                    Stokrotko, spóbuj tych otręb, pij duuużo wody, może tego ogórka
                                                    kiszonego wypróbuj. No nie wiem co Ci jeszcze poradzic. Jeżeli
                                                    chodzi o wagę to jaką masz wagę starową i ile masz do zrzucenia?
                                                    Może za mało na Dc ..:) I napewno woda przed @ którą organizm
                                                    magazynuje sprawia mniejszy spadek masy. Nie martw się mi też sie
                                                    waga zatrzymała w @ a potem poszło. Więc wytrwałości życzę.
                                                    Oczywiście dla wszystkich. Pozdrawiam
                                                    A , ja się motywuję tym filmikiem, babka ważyła 250 kilogramów i po
                                                    dwóch latach na Dc schudła do 60. Tylko powiedzcie gdzie ta skóra
                                                    jej została? Bo ja właśnie tym się matrwię, jak już się odchudzę. ;)
                                                  • laluna1111 Mój okropny dwunasty dzień 08.03.10, 09:12
                                                    Hey!
                                                    No, ładnie.. najpierw mnie tu opiepszano ze nic nie piszę a tu przez
                                                    weekend taaaka cisza! Hej, no co jest? Co nikt nie pisze?
                                                    U mnie dzis kolejny dół. Nie dośc że cała noc nie przespana, bo
                                                    córcia płakała to rano na wadze +0,6 (!) No przecież załamac się
                                                    można, człowiek się męczy, gotuje dla innych nic a nic nie podjada a
                                                    waga na plusie... Kurde to chyba przez te batony. Ostatnio jem
                                                    jednego dziennie (w dwóch porcjach) i mam lekkie zaparcia. Dziwne,
                                                    bo poprzednio nic takiego nie zdarzało się...
                                                    Myślicie że mozna jeśc takie zwykłe otręby, nie DC? Czy któras nie
                                                    mogłaby zapytac o to swojej konsultantki? Pilssss
                                                    A co u Was? Proszę tu pisac i motywowac! Pozdrawiam
                                                  • 3m.nowak Re: Mój okropny dwunasty dzień 08.03.10, 09:56
                                                    Hej laseczki,

                                                    nie pisałam przez weekend, bo byłam zupełnie odcięta od netu. To był weekend,
                                                    którego się bałam - wyjazd do teściunia, który z radości zrobił kurczaka
                                                    faszerowanego! Jezu jaka byłam zła! Jak ja kocham tego kurczaka! No ale nie
                                                    wierzył w to, że jestem na diecie :))) Kusił mnie złośliwie z każdej strony! Do
                                                    tego kupił same dobre rzeczy, które przeważnie u niego jadam, bo mi smakują!
                                                    Zero litości. I UWAGA dziewczynki UWAGA: nie dałam się sprowokować! Przez 2 dni
                                                    przeżyłam na zupkach, gdzie w porze obiadowej dodawałam świeży szczypiorek i
                                                    gotowane jajko! Jestem z siebie taka dumna, że dziś wskakując na wagę mam o 1kg
                                                    mniej!. Juuuupiiii!
                                                    Tak więc dziś jestem w superowym nastroju, z superowym nastawieniem do
                                                    następnego nowego tygodnia od dziś :)
                                                    Dziś nawet postanowiłam zakupić wspomniany wcześniej spalacz + witaminy na
                                                    skórę, która po tyłku trochę dostała i od przyszłego tygodnia przechodząc na
                                                    mieszaną lub South Beach będę dodatkowo wspierać organizm :)
                                                    Dziewuszki trzymać się! Nie ma opcji, żeby organizm nie spalał naszego
                                                    tłuszczyku, mimo stojącej wagi! U mnie waga też potrzebuje jakichś 2-3 dni, żeby
                                                    zanotować ubytek 1 kilograma. Także nie załamywać się tylko do przodu i pisać!
                                                    Pozdrowienia gorące szczególnie dzisiaj!
                                                  • laluna1111 Trzynasty dzien 09.03.10, 09:10
                                                    Witam!
                                                    U mnie dzis trzynasty dzien i o niebo lepiej. Spadek wagi -1,2 czyli razem już -6,9 kilograma, więc jest dobrze.
                                                    3m.nowak, twardziel jestes! Gratuluję wytrwałości przez weekend. Też jestem ż Ciebie dumna. Też muszę pomyślec o tych "spalaczach" tłuszczu.
                                                    Powodzenia!
                                                    Swoją drogą to gdzie podziałay się Guru, Stokrotka, Jola, Ona...? Mam nadzieje że nie odpuściłyście... Pisac tu proszę.
                                                  • laluna1111 Re: Trzynasty dzien 09.03.10, 09:21
                                                    Od dziś już nie będę się dołowac! Po prostu będzie dobrze... Będę wytrwała a to zostanie nagrodzone :). Pozdrawiam serdecznie
                                                  • 3m.nowak Re: Trzynasty dzien 09.03.10, 11:03
                                                    Cześć dziewczynki! Ja dziś znów jakoś optymistycznie zaczęłam dzień :) Popijam
                                                    kawkę i jest nieźle :) Po kawie wciągnę owsiankę, potem pomidorową i wieczorem
                                                    coś, jeszcze nie mam planów co to będzie, może baton?
                                                    Tyle wytrzymałyśmy to i resztę wytrzymamy! Może jutro już będę miała spalacz +
                                                    witaminki i aminokwasy. Więc zacznę testować, albo poczekam do końca DC. Mi w
                                                    sumie zostało niewiele, bo do końca tyg :)))
    • gimli132 Re: Powrót po4 latach..... 09.03.10, 20:52
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/71769efd807511f8.html
      • laluna1111 Dzień 14 10.03.10, 09:34
        Hejka!
        No dziś już dwa tygodnie ścisłej! Jeszcze tydzień i mieszana. Już myślę o kurczaczku i brokułkach. Maniam...
        Podsumowując: Dzień 14 , -7,1kg.
        Więc ok, pod koniec ścisłej się pomierze bo i spodnie lużniejsze.
        3m.nowak, zostałyśmy same...na placu boju.
        Napisz o swoich rezultatach od początku ścisłej. I jak zamierzasz dalej kontynułowac dietę. Pozdrawiam
        • 3m.nowak Re: Dzień 14 10.03.10, 10:02
          Hej,

          widzę, że nawet ktoś z reklamą nam się tu wcisnął :)))
          No tak, też widzę, że nas mniej :) Jak pewnie wiesz ja w związku z moją determinacją jestem już jakby na drugiej ścisłej czyli walczę od 1 lutego, z czego w między czasie na 1 ścisłej miałam weekendowe loty, chyba 2 razy gdzie trafiły mi się 2 imprezki, gdzie nie było siły żeby czegoś nie skonsumować. Co prawda starałam się maxymalnie pilnować i jeść tylko to, co nie zaszkodzi bardzo diecie (nawet waga nie podskoczyła) Jednak idąc z Tobą mniej więcej równo, trzymam się bardzo ścisłej. Licząc od najgorszego momentu na wadze i biorąc pod uwagę cały cykl od 1 lutego w sumie schudłam jakieś 13kg :) Cieszę się niesamowicie, jestem z siebie dumna, a że chciałam schudnąć do lata 20 a najlepiej 23kg. Po skończeniu tej ścisłej planuję przejść na South Beach i dołączyć kupiony spalacz, kolagen (na skórę) + skrzyp z witaminami na włosy i paznokcie i kontynuować dietę już mniej restrykcyjną do osiągnięcia wymarzonego wyniku :) Najbardziej motywuje to, że widzę rezultaty, ubrania są luźne i to wszystko daje mi kopa, żeby działać dalej:) Po ścisłej czeka mnie kilkudniowy wyjazd do Włoch i jeśli tam nie upilnuję się tak jakbym chciała, może po przyjeździe wskoczę chociaż na 2 tygodnie na ścisłą, a potem South Beach, ale zobaczę jak się spiszę :)
          Także dużo wiary i zapału, bo wszystko jest możliwe a i chłopy zaczynają się oglądać, a to oznacza, ze jest lepiej :)))))
          • laluna1111 100 :))) 10.03.10, 16:45
            3m.nowak!
            Toż to fantastyczny wynik, 13kg...! Wyobraz sobie 13kilogramów
            cukru...(!) Moja córcia gdy miała 2 latka ważyła 13 kilo, można
            powiedziec że zrzuciłaś takiego małego człowieczka :))) Z tym że on
            ma jeszcze kości itp a tu sam tłuszcz. I to w póltora miesiąca,
            nawet nie. Gratuluje, teraz tylko powolutku , oby waga dalej leciała
            w dół aż do Twojej wymarzonej. Pozdrawiam
            • 3m.nowak Re: 100 :))) 11.03.10, 11:51
              Powiem szczerze, że już marzę o jedzeniu, oczywiście zdrowym jedzeniu. No
              właśnie tak planuję od soboty przejść na delikatne jedzenie ze wspomagaczami aby
              już ta waga spadała wolniej bo czuje się na dzień dzisiejszy superowo. U Ciebie
              Laluna też ładny wynik! 7kg po 2 tygodniach to super! Pewnie do końca ścisłej
              dociągniesz do 10kg, a to już jest coś! Tylko mi się nie poddawaj i wytrwaj! A
              propos jestem ciekawa co z naszymi koleżankami? Czyżby się poddały? Byłoby szkoda...
          • jola1766 Re: dieta 11.03.10, 17:44
            a to coś dla poprawienia humorku!!!
            www.youtube.com/watch?v=DOaamRYmjsA
            • jola1766 Re: dieta 11.03.10, 21:36
              witam serdecznie wszystkich !!!!
              właśnie dziś wróciłam z córką ze szpitala .
              miałam być 2 dni a tu niestety aż 8 !!!!
              ale jestem z siebie dumna mino ze bylo na prawde cieżko (mała chora !!)
              i jeszcze dieta to nie skusiłam sie na NIC ----tylko zupki zupki i woda (2-3
              litry dziennie )
              jeszcze sie nie ważyłam jutro to mam zamiar zrobić ------aż sie boje
              na prawde sie starałam i zależy mi na spadku wagi !!!!
              • 3m.nowak Re: dieta 12.03.10, 08:53
                No brawo!!! Jola1766 Ty miałaś trochę zawirowań przez te wszystkie dni, no ale
                czapki z głów za to, że wytrwałaś! Ciekawe ile po tych kilku dniach waga spadła.
                Szybciutko pisz! My tu we dwie z Laluną1111 trzymałyśmy fason bo reszta jakoś
                się wykruszyła :( U nas efekty są, więc i u Ciebie na pewno spadek. Obie nie
                skusiłyśmy się na nic grzesznego, więc miło czytać, że Ty też wytrwałaś :)
                • laluna1111 Re: dieta 12.03.10, 09:24
                  Hey!
                  Jola, moje gratulację! Naprawde dałaś rade, jesteśmy z Ciebie dumne. Nawet nie wiesz jak sie cieszę. Silna jesteś, ja chyba bym nie dała rady. Mam nadzieję że córcia już czuję się lepiej. Pisz kochana ile to Ci ubyło, bo bardzo ciekawe jesteśmy. Brawo.
                  U mnie dziś 16 dzień. Od wczoraj -0,1 więc prawie nic ale zawsze. :)
                  Razem -7,8. Chciałabym do końca ścisłej zjechac do -10 ale w takim tempie to raczej nie możliwe. Ale nic. Od czwartku zaczynam 3 tygodnie 2DC + 400kcal. Jak będzie waga leciec to będę kontynuowac jak nie to wracam na ścisłą, Zostało jeszcze sporo do zrzucenia. Jakieś 22 kilogramy, a świetnie by było z 30 :))) Po mieszanej 2DC + 400, tydzień 1DC + 800kcal i przejdę na South Beatch. Ale dalej będę się tu meldowac :) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie dziewczyny!
                  • jola1766 Re: dieta 12.03.10, 11:29
                    witam!!!
                    dziekuje za mile słowa :))
                    dziś zważyłam się i nie wiem czy to dużo czy mało 5kg w ciągu 11 dni !
                    A jeśli chodzi o moją córeczkę to byliśmy na badaniach bo szukamy przyczyny jej
                    kaszlu (mam nadzieje ze będzie dobrze jeszcze długa droga przed nami bo nie jest
                    ani alergikiem ani nie ma astmy------wyszły jej zatoki i przyrost 3migdała )
                    pozdrawiam!!!
                    • guru85 Re: dieta 12.03.10, 14:51
                      hej!!! wiem wiem, dlugo mnie nie bylo.. ale rozlozylo mnie
                      chorobsko, nie myslalam o niczym (o Was tez:P), no i niestety z
                      zalecenia lekarza musiałam przerwac scisla.. mialam, i mam z reszta
                      jeszcze ale nie tak intensywnie, zapalenie oskrzeli i grozilo mi
                      pluc, wiec p dokrot powiedziala ze musze wspomoc organizm w walce i
                      odzywiac sie dobrze, a nie katowac dieta..

                      GRATULUJE WAM WYTRWALOSCI!

                      i zazdroszcze ze juz macie tyle za soba, a ja bede musiala od nowa
                      zaczac.. plus jest taki ze mimo choroby waga mi i tak leciala tak po
                      troszku i w sumie mam mniej o 3,5kg niz przed rozpoczeciem scislej..

                      musze troche odczekac az sie zdrowko ustabilizuje i wskocze znow;)
                      ale do Was bede czasem zagladac, bo to jakie osiagacie wyniki i jak
                      sie dobrze trzymacie jest bardzo motywujace;)

                      pozdrawiam
                      • laluna1111 Dziś 18 dzień ścisłej 14.03.10, 11:44
                        Witam Koleżanki!
                        Jola, super wynik, tak trzymac. Teraz to już poleci z górki...
                        Pisz co i jak.
                        Guru, szkoda że tak Cię dopadło. Ale tego jednego na tej diecie nie da się przewidziec, choroby. A z takim "jedzeniem" jest naprawde trudno walczyc z chorobą i do tego tak poważną. A zdrowie najważniejsze. Także zdrowiej, zaglądaj tu do nas a jak będziesz gotowa to przyłącz sie a napewno Cię wesprzemy :)))
                        3m.nowak, jak Twoja dieta na delegacji? Dałaś rade? Pewnie jesteś już na mieszanej i wcinasz jakieś warzywka, eh, pomarzyc....:))))

                        U mnie dziś 18 dzień i jest dobrze. Wczoraj miałam ciężki dzień ciągle w biegu i mało piłam, niedobrze ale dziś nadrobie. Waga -0,01 więc malutko ale spada więc dobrze. Razem -8,7kg, chyba do -10kg na ścisłej jednak nie dojade tak jak zakładałam :( ale i tak się ciesze. Czuję się lżejsza a to dopiero początek walki.
                        W środe ostatni dzień i w czwartek zaczynam mieszaną. Będzie dobrze.....
                        Pozdrawiam wszystkich, pa pa
                        • jola1766 Re: Dziś 15 dzień ścisłej 15.03.10, 13:12
                          witam serdecznie !
                          dziekuje za miłe slowa laluna1111:)))
                          U mnie dziś jest 15 dzień ścisłej diety :0)
                          nawet nie wiedziałam ze tak daleko zajdę ,ale jeszcze zostalo troche 1 tydz a
                          potem 2 tyg (2 zupki dc +posiłek )
                          wszystko fajnie tylko jak to zrobić zeby nie wrócić do swoich nawyków.
                          Czy to końca będziemy sie musialy kontrolować z jedzeniem ?
                          piszcie jak tam wyniki wasze !!!
                          pa
                          • laluna1111 Dwudziesty dzień ścisłej 16.03.10, 11:22
                            Cześc Dziewczyny!
                            Wychodzenie z diety to najgorsza częśc odchudzania, przede mną jeszcze długa droga, ale ważne jest zeby teraz ciągle chudnąc wychodząc ze ścisłej. Czyli powolutku, i ważenie, jak troszke przybywa analizowac każdy kęs włożony do ust. Organizm musi się przyzwyczaic że już nie będzie głodzony aby nie odkładał nic "na potem" To ważne. Ja zamierzam po DC jakąś inną diete np. South Beach ale czytałam też o proteinkach Dukana więc zobaczymy.
                            U mnie dziś 20 dzień i w czwartek zaczynam mieszaną. Waga -9,1kg więc dobrze. Do celu zostało jakieś 30 kilogramów :) ale jak będzie 20 to będe szczęśliwa. Piszcie Dziewczyny co u Was, jak idzie i jakie rezultaty. Pozdrawiam.
                            • laluna1111 Ostatni dzień ścisłej! 17.03.10, 11:33
                              Od jutra mieszana. Oto bilans.
                              Waga 104kg od początku -9,7kg Cel 75kg :)
                              Wymiary -17cm w tali (!) -10cm biodra -6cm udo
                              Także uważam że ścisłą dietę przeszłam ładnie i jestem zadowolona. Teraz
                              najważniejsze by nie przesadzac na mieszanej. Jutro na obiad 1/2piersi z
                              kurczaka got na parze z brokułem.

                              A co u Was Dziewczynki? Jola , jak leci? I jakie masz rezultaty?
                              3m.nowak, gdzie sie podziewasz? Jak dieta? Pozdrawiam
                              • guru85 Re: Ostatni dzień ścisłej! 17.03.10, 12:32
                                piękny wynik!! szczególnie w pasie;)
                                GRATULUJĘ

                                ja już prawie zdrowa, ale na razie nie wchodzę jeszcze na ścisłą,
                                odczekam może ze dwa tygodnie żeby nabrać sił..

                                też myślę o tej diecie south beach, jako próba utrzymania wagi po dc
                                i może dalej w dół..

                                kupiłam dzisiaj rowerek treningowy;) przyda się na pewno, może nie
                                na dc, ale teraz moge troche popedałować, a i po diecie się przyda;)

                                no, a ja też w sumie mam się czym pochwalić, bo byłam na ścisłej
                                niecały tydzień, później leżałam w łóżku, a i tak ponad 3,5kg mam
                                mniej;) więc nawet jeśli zrzucę na ścisłej 6kg to będzie w sumie
                                łoooo:D 10 kg:D:D i wtedy wg BMI wejdę w normalną wagę, tuż przy
                                granicy z nadwagą, ale zawsze;)
                                • jola1766 Re:17 dzień 17.03.10, 16:41
                                  laluna !!!! GRATULACJE :))))
                                  super wynik !!!!
                                  w mnie na wczoraj bylo 6 kg (nie wiem czy dużo czy malo )ale wszystkie spodnie
                                  ze mnie spadają ,powinnam kupić nowe ale sie boje ---poczekam jeszcze z wymianą
                                  garderoby !
                                  dobrze że mierzyłaś sie w pasie biodrach ,ja tego nie zrobilam (a szkoda )
                                  zostało jeszcze 4 dni potem mieszana dieta a co pozniej TEGO sie boje czy nie
                                  będzie efekty jo-jo ?
                                  róznie ludzie piszą ---wiem trzeba sie pilnować!!!
                                  Coś nas jest malo gdzie stokrotka i inne laski ?
                                  Guru wracaj do zdrowia i powodzenia życze przy diecie !
                                  pozdrawiam :)))
                                  • laluna1111 I dzień mieszanej 18.03.10, 18:29
                                    Hey Dziewczynki!
                                    Jola, Guru dzięki za miłe słowa. Mój wynik niby niezły ale jeszcze
                                    dużo przede mną. Tak sie mówi czym więcej nadbagażu tym łatwiej
                                    kilogramy lecą :) Teraz zaczyna się walka....
                                    Ja dziś po pierwszym posiłku nie z torebki :) Nie będę pisac co bo
                                    po co smaka innym robic... Jutro się zważe i zobaczymy.
                                    Niewiem co sie tu tak wykruszyło :(
                                    No ale nic, ja walcze dalej!
                                    Pozdrawiam wszystkich współdietujących, i Guru też :)
                                    • jola1766 Re: I dzień mieszanej 18.03.10, 20:30
                                      witam !!!
                                      laluna ja zaczynam mieszaną od poniedzialku :)
                                      ciekawa jestem końcowego efektu bo duuuuuuużo było wyrzeczeń i chyba dość duże
                                      koszty (jak dla mnie, a do tego jeszcze nie pracuje !)
                                      ja też sie zastanawiałam dlaczego nas tak mało jesteś tylko Ty i guru a gdzie
                                      reszta.
                                      pozdrawiam i pisz czy przy mieszanej diecie też sie chudnie !
                                      • laluna1111 Re: II dzień mieszanej 19.03.10, 09:56
                                        hey!
                                        Fajnie Jola że już niedługo przechodzisz na mieszaną, razem łatwiej. O ile pamiętam 3m.nowak pojechała na jakąs delegacje, mam nadzieje że się odezwie.
                                        U mnie dziś -0,4kg wiec spada, powolutku ale chudne. Dla mnie to też nie jest mały wydatek ta dieta ale mysle że warto.
                                        Dziś kolejny dzien i tak do końca do wymarzonej 7 z przodu :)
                                        Pozdrawiam serdecznie i wytrwałości życzę.
                                        • laluna1111 III dzień mieszanej 20.03.10, 21:45
                                          Co to tutaj taka cisza?
                                          Wykruszyło się towarzystwo... szkoda
                                          Ja daje rade, dziś 3 dzień mieszanej. Waga powolutku ale spada. Szkoda że nikt nie pisze :((((( Pozdrawiam
                                          • laluna1111 Dziś 5 dzień mieszanej 22.03.10, 09:25
                                            Hey!
                                            jejku czy ja będę już zawsze pisac do siebie...?
                                            Jola, dzis miałaś startowac z mieszaną...jaki osiągi po ścisłej?
                                            Gdzie się podziewa 3m.nowak? Kobieto! Brakuje mi Ciebie!
                                            A może ktoś nowy zaczął dietkę? Razem łatwiej! Służę pomocą, radą i
                                            wsparciem.
                                            U mnie dziś 5 dzien mieszanej i waga spada powolutku ale spada.
                                            Od wczoraj : -0,2
                                            Od początku mieszanej: -0,8
                                            Od początku DC : - 10,4
                                            Pozdrawiam serdecznie


                                            --
                                            Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga
                                            czasu. Czas i tak upłynie...
                                            • 3m.nowak Re: Dziś 5 dzień mieszanej 22.03.10, 11:09
                                              Hej dziewuszki!
                                              Jestem! Nie było mnie tydzień i pochwalić się mogę tylko tym, że objadałam się
                                              za 6-ciu, więc trochę nadrobiłam, ile nie wiem, bo nie chciałam się ważyć ale
                                              widzę po buzi i obwodach :) Jakby nie było to 8 dni, więc jak można schudnąć z
                                              5kg to i nadrobić można :) Ale nie ma tego złego - od dziś znów ścisła, może
                                              tydzień, może 2 - nie wiem, potem mieszana albo SB. W czerwcu mam wesele u
                                              znajomych i mam jedną kieckę, którą bardzo chciałabym założyć :) Więc do tego
                                              czasu chciałabym pozbyć się zbędnego balastu.
                                              Co tam więcej laski u Was???
                                              • jola1766 Re: Dziś 1 dzień mieszanej 22.03.10, 11:51
                                                witam !!!
                                                dziś moj pierwszy "normalny " obiad (pierś z kurczaka +kalafior)
                                                a jeśli chodzi o moją wage to 7 kg mniej ---------jestem zadowolona ,nie mam już
                                                takich "walków "na brzuchu jak miałam jest prawie ok. moze jeszcze uda sie
                                                schudnąć z 2 , 3 kg .
                                                pozdrawiam wszystkich .
                                                p.s Laluna ja cały czas walcze wiec pisz jestem z Tobą !!!!
                                                • laluna1111 Re: Dziś 1 dzień mieszanej 22.03.10, 15:19
                                                  jola, świetnie! Oj smakuje taki kurczak po ścisłej!...
                                                  3m., cieszę sie że jesteś. No krzyczec nie będę..ale.. Nie można tak . Najpierw
                                                  na ścisłą potem wyżera a potem znów na ścisłą... Wiem że wiesz bo rozsądna
                                                  kobita jestes. I wiem że wiesz że możesz sobie strasznie metabolizm rozregulowac
                                                  i nawet ścisła już nie pomoże.
                                                  Dziewczyny, musimy nauczyc się racjonalnie odżywiac. To jest klucz do sukcesu.
                                                  Dc nam pomoże ale reszta należy do nas...
                                                  I pisze to ktoś kto 114 kg ważył..:)(Zawsze w teori byłam dobra)
                                                  Kochane, ciesze się ze jesteście. Pozdrawiam
                                                  • 1masza Re: Dziś 1 dzień mieszanej 22.03.10, 23:46
                                                    laluna 1111 jestem! Zaprosiłaś mnie do "waszego" wątku, więc dobry wieczór wszystkim! Myślałam o tym,żeby odrazu tu napisać ale ten wątek jest strasznie WIELGACHNY i naiwnie chciałam go rozładować.

                                                    Pytałaś o moje gabaryty - hmmm ale w jakim okresie mojego życia?
                                                    W wieku 9 lat - 63kg......,w wieku 12 lat - 84kg a kilka lat temu 97kg przy wzroście 175cm.

                                                    Po wielu bitwach mniejszych i większych, wydawało mi się, że wygrałam wojnę z tłuszczem - 70 kg!!! No i rok temu rzuciłam palenie i + 9 kg. Więc jak widzisz walczę. Po drodze - operacja jajników w skutek której w wieku 30 lat nie miesiączkowałam - MENOPAUZA!( WSPANIAŁYCH MAMY LEKARZY!) + nadczynność tarczycy, potem operacja i w końcu niedoczynność po której tyłam z powietrza.W ciągu roku przytyłam ok. 30 kg, znajomi nie poznawali mnie na ulicy. Czysta masakra, nie chcę się nad sobą użalać ale i tak uważam, że miałam pecha wręcz od poczęcia, ale to już temat nie na to forum.

                                                    Rano moja waga 76,8 ale było w styczniu 81,5 .
                                                    Albo mnie przyjmiecie albo nie, tylko proszę nie pisać, że DC tylko dla osób z BMI powyżej 30 itd... Pozdrawiam.

                                                    Więc nie krzyczcie na mnie proszę, że mam jakąś urojoną nadwagę
                                                  • laluna1111 Re: Dziś 1 dzień mieszanej 23.03.10, 10:49
                                                    Witaj 1masza!
                                                    Nie my jesteśmy od oceniania czy ktoś ma się odchudzac czy nie... :)
                                                    Ale moim skromnym zdaniem nie masz duużej nadwagi :) Ja mam do zrzutu jeszcze ze 30 kg. Przykro mi że tyle przeszłaś w życiu. Ja też okropnie przytyłam w krótkim okresie życia. Przed pierwszą ciążą ważyłam 68kg a na skutek zatrucia ciążowego i zagrożonej ciąży po ciąży ważyłam 105.. Potem dzięki DC zrzuciłam do 70 i druga ciąża i to samo. Teraz ważę 104, ale przed DC 114 :)

                                                    Pisz co tam u Ciebie. I co u Was dziewczynki?
                                                    I mnie dziś mały dół , waga w góre o 0,6 przez noc.... No ale dalej walcze i mam zamiar wytrwac. Pozdrawiam.
                                                  • 3m.nowak Re: Dziś 1 dzień mieszanej 23.03.10, 14:28
                                                    Hej dziewczynki! Witam nową koleżankę 1masza!
                                                    Laluna1111 gwoli sprostowania :), to, aż tak się nie obżerałam, za dużo
                                                    poświęciłam, żeby wałkować jak prosiaczek :) Owoce morza, sałaty, te sprawy :)
                                                    Kusi mnie, żeby się zważyć ale chyba jeszcze poczekam :)
                                                    Więc jakby odliczam 2 dzień ścisłej i czuję się OK. A jak u Was? Buziaki
                                                  • jola1766 Re: Dziś 2 dzień mieszanej:)))) 23.03.10, 18:37
                                                    witam serdecznie a szczególnie nową koleżankę (trzymamy kciuki i życze
                                                    wytrwalości i osiągnięcia celu-1MASZA
                                                    u mnie 2 dzień mieszanej diety jest ok,jeszcze sie nie ważyłam ,zrobie to
                                                    dopiero po 1 tyg.
                                                    Laluna u ciebie to chyba już 5 ,6 dzień mieszanej diety -to tak jest waga może
                                                    być na + ?
                                                    3M.nowak jeszcze trochę tej dietki u Ciebie ale zobaczysz jak bedą efekty to
                                                    mobilizacja jest i to jaka :)))
                                                    pozdrawiam

                                                  • laluna1111 Koniec dnia szóstego 23.03.10, 19:50
                                                    EEE, 3m.nowak, to żadne obżeranie - sałatki, owoce morza.. można zaliczyc do diety. Pisz jak Ci idzie, i jak się zważysz bo ciekawa jestem :)
                                                    Jolu, ja dzis kończe dzien 6 i +0,6. Myślę że nie powinno tak byc bo pomimo wszystko to mało kalori i waga powinna mi spadac. No czekamy.
                                                    Dziś zjadłam dużą ilośc warzyw z kawałkiem ryby na parze. No właśnie, ile tych warzyw powinno własciwie się jesc na mieszanej? Bo ja juz zgłupiałam, róznie tu się pisze. Może ja za dużo warzyw wciągam? :)Teoretycznie 400kcal, tak? To ile może byc kalori w małym talerzu warzyw gotowanych warzyw tj. brokuł, fasolka szparagowa, brukselka, kalafior, szparagi. No nie wiem, chyba bez przesady. Zobaczymy jutro.
                                                    Jola a jak u Ciebie, jak waga na mieszanej?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • ewelka882 Re: Koniec dnia szóstego 24.03.10, 07:46
                                                    laluna ja tez zawsze jak bylam na mieszanej to tez jadlam ogromna
                                                    ilosc warzyw i uwierz mi to bylo wiecej niz 450g bo jadlam do mieska
                                                    i fasolke i kalafiora i do tego jeszcze sórówki i wszystko wyłożone
                                                    na sałacie na talerzu, az mi sie nieraz usypywało i waga spadala,
                                                    wolno ale spadala dodam jeszcze ze nie jadam obiadow na malych
                                                    talerzach tylko na duzych.Uwazam ze od warzyw nie mozna przytc, bez
                                                    przesady
                                                  • jola1766 Re: 4 dzień mieszanej :))) 24.03.10, 10:57
                                                    witam :)))
                                                    Laluna ja też jem na obiad warzywa tylko ze z piersią kurczaka i co dziś nie
                                                    wiem dlaczego waga +0,60 dziwne .Masz racje od warzyw jeszcze nikt nie utył ,a
                                                    ja naprawde staram sie jeść małe porcje i na małym talerzyku .Jutro planuje
                                                    tuńczyka w sosie własnym z kapustą pekińską i innym warzywami .Nie wiem jak to
                                                    jest myślałam ze powoli ale waga bedzie spadać ---zobaczymy .Boje sie bo święta
                                                    za pasem --jak to będzie ???
                                                    Chcialam jeszcze zrzucić ze 4 kg ale widze ze bedzie ciężko ,jednak jak były te
                                                    zupki to było mi chyba łatwiej ,teraz jak dla mnie jest wieksza pokusa na inne
                                                    rzeczy (dobrze ze tylko pokusa jakoś sie trzymam !!!).
                                                    jak tam nasza nowa koleżanka ???
                                                  • laluna1111 Mieszana cd 24.03.10, 11:03
                                                    Dzis 7 dzien mieszanej.
                                                    Ewelka, dzięki za opinie.Fajnie że ktoś to jeszcze wogóle czyta,
                                                    nawet jak już po DC :). Tak właśnie mi się wydawało. No bo bez
                                                    przesady, jedząc miche warzyw i 2dc i tyjesz to co po diecie?
                                                    Dziśn już -0,5 więc ok. Zobaczymy co dalej. Muszę byc cierpliwa.
                                                    Przecież trochę czasu mineło jak mi się przybyło ;). Więc i czasu
                                                    trzeba by to zrzucic.
                                                    A co u Was? Jak Wasze rezultaty? Pozdrawiam
                                                  • 3m.nowak Re: Mieszana cd 24.03.10, 11:32
                                                    Dziewczynki! No więc nie wytrzymałam i dziś rano się zważyłam i powiem szczerze,
                                                    że jestem w ciężkim szoku!!! Po dokładnie 8 dniach "normalnego" jedzenia, nawet
                                                    wieczorami + winko dla smaku i dziś na wadze zaledwie 1,5 kg więcej niż przed
                                                    rozpoczęciem jedzenia! Byłam przekonana, że przez ten czas wróciło mi z 5 kg :)
                                                    Do tego dziś przyszła @ więc zatrzymana woda, te sprawy, tym bardziej byłam
                                                    przekonana, że będę ważyła więcej! Cieszę się jak głupia, a to tylko utwierdza
                                                    mnie w przekonaniu, że jeśli ktoś po ścisłej nie obżera się jak prosiaczek, to
                                                    żaden efekt jo-jo nikomu nie grozi! Więc tym bardziej dziewczynki warto wytrwać!
                                                    Ja dziś 3 dzień na ścisłej i daję radę, nawet nie mam jakiegoś mega parcia na
                                                    jedzenie. Jeśli chodzi o mieszaną, to nie przejmujcie się na pewno organizm się
                                                    stabilizuje,przestawia, że otrzymuje trochę więcej kalorii, ale nie ma opcji,
                                                    żebyście nie chudły jedząc same warzywa i gotowane mięso w małych ilościach.
                                                    Nawet jeśli coś doprawiacie, to automatycznie woda w organizmie się zatrzymuje.
                                                    Po prostu przy mieszanej potrzeba trochę więcej cierpliwości, ale chudniecie na
                                                    pewno.
                                                    Także do boju dziewczyny! :)
                                                  • laluna1111 Re: Mieszana cd 25.03.10, 16:31
                                                    Wow, 3m.nowak super wynik!Pozazdrościc, tzn że Twój metabolizm nie jest bardzo
                                                    spowolniony.Dzięki za słowa wsparcia. U mnie bez sensu, dziś znów +0,4. Dobija
                                                    mnie to bo przez tydzień na mieszanej schudłam 0,3kg. waga skacze i chyba będę
                                                    musiała wrócic na ścisłą.. Nie wiem czy dam rade tym razem :(
                                                    No nic, może jestem przed @.. 5 miesięcy temu założyłam wkładkę Miredę i tak mi
                                                    się okres rozregulował że już naprawdę nie wiem. Wychodzi że to już 4 tydzień
                                                    więc może...AAA dośc. Narazie kontynułuję Zobaczę co dalej.
                                                  • jola1766 Re: Mieszana cd 25.03.10, 20:37
                                                    Laluna nie zalamuj sie może to tak na początku waga skacze ,organizm dostal na
                                                    obiad coś innego.
                                                    w niedziele bede sie ważyć to zobaczymy jak z tą wagą u mnie pewnie też będę
                                                    zła jak przytyje ,tyle wyrzeczeń i mam nadzieje ze to wszystko nie pójdzie na
                                                    marne :))

                                                  • 3m.nowak Re: Mieszana cd 26.03.10, 10:41
                                                    Witam,
                                                    Czy ja słyszę, że ktoś tu się załamuje??? Dziewczyny nie panikujcie, na
                                                    mieszanej organizm musi się trochę dostosować. Przyjmujecie podejrzewam, że nie
                                                    więcej niż 800 kcal więc na pewno wolniej ale chudniecie, nawet jeśli waga stoi
                                                    to i tak organizm spala niepotrzebne nadmiary. Pomyślcie, ze niektórzy stosują
                                                    dietę 1000 kcal i to dla nich jest dieta i chudną, a Wy na mieszanej
                                                    przyjmujecie mniej, więc nie ma siły żebyście nie zmniejszały się :) Poza tym
                                                    woda się zatrzymuje bo przecież wystarczy odrobina soli, przypraw i wystarczy. A
                                                    kolejna rzecz to nastawienie, jak będziecie tracić wiarę to i organizm zwalnia
                                                    tempo. Ja się nie załamuję i dziś zanotowałam spadek nadrobionego podczas urlopu
                                                    kilograma, więc zostało mi jeszcze 0,5 do wagi po ścisłej z przed urlopu. Tylko
                                                    się cieszyć :) Jeżdżę na rowerku stacjonarny, więc pewnie to też swoje robi :)
                                                    Nie traćcie wiary i do boju!
                                                  • laluna1111 mam już dośc.... 26.03.10, 12:25
                                                    Dziś dzień o którym chciałabym zapomniec....
                                                    Zaatakował nas jakis wirus, najpier moją młodszą córkę (miała wymioty i
                                                    biegunkę) wczoraj moją starszą a dzis w nocy mnie...
                                                    Normalnie ledwo zyję..Nie bardzo wiem co mam teraz jeśc, nie chciałabym
                                                    przerywac diety ale znów zdrowie ważniejsze. Jak myślicie co bym teraz mogła
                                                    zjeśc na pusty żołądek? Pije gorzką herbate, dzieciom zrobiłam krupniczek ale
                                                    sama nie chce go jeśc. Zrobiłam też lekki rosół na piersi z kurczaka wiec może
                                                    cały dzień ten rosół bez makaronu oczywiście i bez żadnych DC?
                                                    Jedynym pocieszeniem (choc marnym) jest duży spadek masy (-1,5kg).
                                                    Pozdrawiam
                                                  • laluna1111 Re: mam już dośc.... 26.03.10, 12:27
                                                    Ps. cieszę się że jesteście tu ze mną Dziewczyny! Mój mąz już na mnie na
                                                    wrzeszczał, żebym dała spokój z tą diętą bo sie wykończe itp....ale co on może
                                                    wiedziec. Waży 90 kg przy wzroście 189cm. A ja?.... Pozdrawiam Was serdecznie
                                                  • 3m.nowak Re: mam już dośc.... 26.03.10, 13:34
                                                    Laluna! Trzymaj się, teraz mnóstwo tych wirusów grasuje! Spokojnie rosołek
                                                    możesz sobie zjeść, poza tym takie rzeczy jak np. serek wiejski, jeśli już to
                                                    coś gotowanego np mięsko drobiowe, nawet to z rosołu, unikaj warzyw, zieleniny,
                                                    pij dużo gorzkiej herbaty. Szkoda diety, poza tym niezależnie co byś jadła przy
                                                    wirusie i tak będziesz oddawać z powrotem, więc jedz sobie jakieś nie drażniące
                                                    żołądka rzeczy. :)
                                                  • jola1766 Re: mam już dośc.... 26.03.10, 14:19
                                                    Laluna!!!!
                                                    o kurcze tak to jest o taj porze roku ,jak nie grypa to te wirusy:(((
                                                    zgadzam sie z 3m.nowak napewno rosół nie zaszkodzi diecie
                                                    zdrówka życze !!1
                                                    p.s na mnie też sie mąż gniewa o dietę,twierdzi ze na warzywach i tych
                                                    śmiesznych proszkowych zupkach (według niego )to daleko nie zajdę. Czesto mam
                                                    bóle głowy i takie ogólne zmęczenie a on to widzi ,może to wiosna i mam po
                                                    prostu przesilenie,może minie :)
                                                  • laluna1111 Dzięki 26.03.10, 15:28
                                                    Dziękuję moje Kochane!
                                                    Super że Was mam... Już troche lepiej. Ledwo zyje ale psychicznie lepiej. Jade
                                                    na tym rosole i zobaczymy. Piszcie co u Was. Pa
                                                  • 1masza Re: Dzięki 27.03.10, 22:55
                                                    Sorry dziewczyny, że nie pisałam. Nie zabijcie mnie - ścisla 6 dni, nieścisla ( 2 zupki dc i podjadanie)następne 5 dni i na wadze STOP! z tendencją do góry. Jestem przed @,więc ciągle bym podjadała ( właśnie szamam jabłko ).
                                                    A do tego mam męża, który gotuje i karmi całą naszą rodzinę. Dobija mnie pieczonym przez niego DOMOWYM CHLEBEM NA ZAKWASIE Z KMINKIEM!
                                                    MASAKRA, jaki pyszny! Mam przewalone i jakim cudem kiedyś schudłam 27 kilo przy jego np. pierogach ruskich?

                                                    OD PONIEDZIAŁKU - ŚCISŁA DC!Pomóżcie!
                                                  • jola1766 Re: 7 dzień diety miaszanej:))) 28.03.10, 12:31
                                                    witam wszystkich !!!
                                                    1 MASZA szkoda ze podjadasz musisz sie postarać albo jesteś na ścisłej diecie (3
                                                    zupki + 2-2,50 litra wody ) albo sobie podjadasz .
                                                    w tej diecie chodzi głownie o ketoze która jest odpowiedzialna za spalanie
                                                    tluszczu przy jakimś podjadaniu nie ma sensu . musisz wybrać sama ,uwież mi też
                                                    bylo bardzo ciężko .Na diecie ścisłej leżałam z córką w szpitalu 8 dni ,było
                                                    ciężko bo to stres i musiałam trzymać dietę ale sie udało :))
                                                    Ja też gotuje dla mojej rodzinki kurczaczki ,pierogi ,kotlety itd a ja siedze
                                                    przy nich z ZUPKĄ w kubku !!!!
                                                    Na prawde da sie wytrzymać -tylko trzeba chcieć dla samej siebie
                                                    Ja trzymam za CIEBIE kciuki !!!!!!

                                                    LAluna ja zdrówko ,lepiej troche pisz co u ciebie :)

                                                    u mnie 7 dzień na mieszanej diecie i musze sie pochwalić 1,5 kg w ciągu tyg w
                                                    sumie 8,5 -jestem szczęśliwa mam nadzieje ze do lata nie przytyje :))
                                                    pozdrawiam !
                                                  • laluna1111 Re: 7 dzień diety miaszanej:))) 28.03.10, 17:52
                                                    Cześc!
                                                    1masza, bez obrazy ale to co robisz jest bez sensu. Tak jak Jola pisała
                                                    cambridge opiera sie głównie na ketozie, która spowodowana jest małą ilością
                                                    węglowodanów. I podjadanie typu jabłko czy pierogi to po prostu strata
                                                    pieniędzy...ale Twój wybór.
                                                    Jolu, super wynik, na mieszanej -1,5 w tydzień to świetnie.
                                                    U nas już lepiej. Tyle że ja przerwałam diete :(. Ale jem trzy posiłki 1000kcal
                                                    (samo mięsko i warzywka) i mam taki zamiar pociągnąc ten tydzien a po świętach
                                                    byc może znów ścisła lub mieszana.
                                                    Waga o dziwo spada. Od wczoraj -0,3 więc bardzo dobrze mimo że nie na DC. Od
                                                    końca ścisłej też 1,5kg. Ale w tym tygodniu to ciągłe wachania wagi miałam. mam
                                                    nadzieje że teraz już będzie spadac i spadac.;)
                                                    3m.nowak, a co u Ciebie? Nadal ścisła? Pozdrawiam
                                                  • 1masza Re: 7 dzień diety miaszanej:))) 29.03.10, 00:45
                                                    Dziewczyny, dzięki! Ale czuje niedosyt - jesteście zbyt delikatne, trzeba by mnie bardzej opierdzielić!
                                                    Od jutra, tak jak już pisałam - ścisła DC, czyli 3 zupki i np. 2 jajka na twardo ( 160 kcal),bo ja w zasadzie powinnam przy moim wzroście ( 175cm) spożywać 4 DC i stąd te dwa jajka!
                                                    A co ze świętami? Można jeść niskowęglowodanowo - jajka,jajka i jeszcze raz jajka z chrzanem!
                                                    Pa.

                                                    Nienormalna jestem, ale bardzo lubię jajka i chrzan mojego męża, mniam...
                                                  • laluna1111 Dieta 29.03.10, 11:36
                                                    Hey Dziewczynki!
                                                    Ja Wam idzie dietka? Coś mało piszecie...
                                                    1masza, do dzieła, trzymam kciuki!
                                                    U mnie dzis naprawde fajnie. Waga spada o kolejne -0,5kg i to bez DC więc
                                                    naprawde się ciesze. Niedługo święta więc nie będę się katowac bo przecież
                                                    troszke przyjemności w życiu sie nalezy :))))
                                                    A potem albo ścisła albo mieszana. Ale powiem Wam że jem teraz wg 1 zasady South
                                                    Beatch (choc nie dokońca bo liczę kalorie...) i jest dobrze. Głodu nie czuję,
                                                    jem 3-4 posiłki. Byle waga spadała, ważę się codziennie by niczego nie
                                                    przegapic. Teraz jeszcze chodzę na długie marsze wieczorami ale po świętach
                                                    dołożę rowerek.
                                                    Dzielę się dziś z Wami moim optymizmem i dobrym humorem...:)))))))))))))
                                                    Pozdrawiam serdecznie. Piszcie co u Was.
                                                  • laluna1111 Re: Dieta 31.03.10, 10:11
                                                    Hey!
                                                    Co jest? Czemu nie piszecie?.....
                                                    No i znowu sama na placu boju :( Pewnie każda porządki robi :)
                                                    Ale walcze,dziś waga 102,5kg
                                                    Od początku odchudzania -12kg, ale idzie teraz coraz ciężej.
                                                    Byle do Świąt. Pozdrawiam
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 31.03.10, 15:16
                                                    Hej, hej
                                                    jestem, jestem :) ja od poniedziałku na mieszanej, ale oczywiście wczoraj się
                                                    popisałam, na prośbę mojego starego i pojechaliśmy na kebaba, wiecie dawno nie
                                                    jedzony, to człowiek miał większą ochotę :) No więc nie sałatka jak to w
                                                    poniedziałek ale kebab na wieczór... A dziś od rana myślałam, że nie dojadę do
                                                    pracy!!! Masakra! Ale to kara, za to, że przez tyle czasu organizm jadł papki,
                                                    zupki, sałatki, a tu na raz kebab! Więc jak mnie przeczyściło to tak skutecznie,
                                                    że przez najbliższy miesiąc nawet nie pomyślę o kebabie! Do tej pory nic nie
                                                    jadłam, bo jeździ mi w środku wszystko :) Myślę, że dopiero wieczorem wciągnę
                                                    coś delikatnego. Zważę się w piątek i dam znać. Co u Was?
                                                  • jola1766 Re: Dieta 01.04.10, 11:00
                                                    witam !!!!
                                                    długo mnie nie byla ale same wiecie jak to jest przed Świętami :)
                                                    zakupy ,sprzątanie itd...
                                                    ale u mnie jest ok :))))))
                                                    waga spada już w niedziele koncze dietę mieszaną ,ale mam zamiar trzymac forme
                                                    nie wróce już do chleba,ziemniaków,kotletów itd.
                                                    Chce utrzymać wage do wakacji i nawet dłuzej -------za dużo mnie to kosztowalo
                                                    żeby tezaz to stracić

                                                    życze wszystkim zdrowych WESOŁYCH ŚWIĄT ,mokrego Dyngusa nie obiadać sie :)))))
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 06.04.10, 10:35
                                                    Hej dziewczęta!
                                                    Co u Was słychać, ja ledwo żyję po świętach a w zasadzie to mam kaca, bo jeszcze
                                                    wczoraj drinkowałam z teściem. A od dziś mam mocne postanowienie 2 tygodni
                                                    ścisłej. A jak Wam idzie?
                                                  • jola1766 Re: Dieta 06.04.10, 18:00
                                                    witam wszystkich!!!
                                                    jak tam po Świetach ?
                                                    u mnie dieta dobiegła końca w niedziele z wyniku jestem zadowolona prawie 10 kg
                                                    w 5 tyg :)))hura
                                                    teraz musze to utrzymać !!!
                                                    w Sięta nie grzeszyłam jadlam warzywa i gotowaną pierś.
                                                    pozdrawiam wszystkich !!!
                                                  • laluna1111 Re: Dieta 07.04.10, 11:23
                                                    Hey Dziewczynki!
                                                    U mnie fatalnie, skusiłam sie we święta na sernik i różne sałatki z majonezem
                                                    oraz na pare "drinków" od razu +2 kg. Dziś już lepiej ale chciałabym zacząc
                                                    ścisłą a nie mogę się jakoś przymusic.....
                                                    Może od jutra... no zobaczymy. Na pewno szybki marsz i rowerek.
                                                    Jola, jak Ty to zrobiłas że tylko warzywka i mięsko? Świetny wynik. Gratuluje.
                                                    3m.nowak, zaczęłas tę ścisłą? Może się dołączę...
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 07.04.10, 12:13
                                                    Laluna1111, jeśli mi przyrzekniesz, że dziś albo jutro zaczynamy ścisłą to ok.
                                                    Ja wczoraj już miałam zacząć, ale mój chłop przygotował kolację, więc się
                                                    skusiłam. Dziś jeszcze nic nie jadłam więc jeśli zaczynamy, to ja chętnie, we 2
                                                    zawsze raźniej! Chociaż aktywność na forum utrzymamy :) To jak? Czekam na
                                                    odpowiedź, bo jednak święta człowiek odczuł, a szkoda byłoby zaprzepaścić
                                                    naszych wyników :)
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 08.04.10, 10:35
                                                    Witam!
                                                    Nie wiem jak Wy, ale ja od dziś zaczynam ścisłą :) Więc zaliczam swój pierwszy
                                                    dzień :)
                                                    A jak u Was?
                                                  • laluna1111 Re: Dieta 08.04.10, 12:00
                                                    U mnie dziś porażka, wstałam z nastawieniem że ścisła wypiłam szklanice wody ale
                                                    jakoś za tę niebieska torebkę nie mogłam się wziąśc... Zrobiłam sobie sałatkę z
                                                    warzyw i kurczakiem gotowanym.
                                                    Zobacze jak waga, jeżeli będzie rosnąc to zaczne ścisłą a jak spadac to
                                                    kontynułuje warzywka i mięsko. Może south beatch?
                                                    Trzyma kciuki 3m.nowak i zazdroszcze wytrwałości :) Pisz jak Ci idzie. Może się
                                                    zmotywuje.
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 08.04.10, 16:09
                                                    Laluna!!! A ja tak na Ciebie liczyłam :) Właśnie zrobiłam zamówienie dietki na
                                                    jutro, bo jeszcze kilka zupek zostało mi z poprzedniego podejścia, więc jutro
                                                    będzie świeża dostawa :) Ja tam czuję poświąteczne sadełko, więc biorę się za
                                                    siebie od dziś planując zrzucenie dodatkowych 5 kg, oprócz tych które nadrobiłam
                                                    - jakieś 3 kg. Ale samej to nie będę miała takiej motywacji... Laluna dawaj
                                                    dietę ze mną chociaż na 2 tygodnie, a potem idziemy na South Beach! Co Ty na
                                                    moją propozycję???
                                                  • laluna1111 Re: Dieta 09.04.10, 10:26
                                                    No nie, teraz to mi juz naprawde głupio...
                                                    Kochana, z chęcią bym zaczeła ale...
                                                    Po pierwsze mam już mało torebek, jak policzyłam to brakło by mi wyjście z
                                                    diety.Mieszkam w tej zapyziałej Irlandii a tu jakos nie mogę znalesc konsultanta.
                                                    No nic, jakbym sie uparła to bym zamówiła i rodzinka by mi przysłała...
                                                    Ale po drugie zostały mi same fuuu smaki i naprawde ciężko mi się za to wziąśc...
                                                    Po trzecie zaczełam SB i juz dzis -0,2kg czyli spada... No gdyby waga zaczeła
                                                    rosnąc to bym sie zdecydowała.
                                                    Zamówie sobie same owsianki, zupke kurczakową i napoje w kartonikach oraz
                                                    oczywiście batony i wystartuje w maju. Teraz mam też urodzinki (pierwsze) mojej
                                                    córci, wiec impreza , rodzinka się zjeżdza, więc za duzo pokus. Na tę chwilę
                                                    waże 103,8. Jakbym do końca kwietnia zjechała do wagi dwucyfrowej to naprawde
                                                    będę szczęśliwa. Potem DC zaczne.
                                                    Ale Ty Kochana dawaj, trzymam kciuki. I mi tu proszę codziennie relacjonowac
                                                    Twoje poczynania i osiągi. Ja też będę się odzywac choc nie na DC. I nie
                                                    przeskocze do forum SB :).
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo i powodzenia.
                                                  • jola1766 Re: Dieta 09.04.10, 21:43
                                                    witajcie dziewczynki:)))
                                                    jestem z wami nadal na forum pomimo tego ze troche schudłam :)))
                                                    3nowak trzymam kciuki nastawienie już masz zapasy też to teraz tylko trzeba
                                                    chudnąc i chudnąć idzie nam piekne lato bedziemy laski :)))
                                                    ja pod koniec maja mam zamiar jeszcze raz być na ścislej .
                                                    nadal ograniczam jedzenie na sniadanie serek lekki lub jogurt naturalny na obiad
                                                    warzywa na przemian z tuńczykiem +warzywa gotowane i na kolacje serek lub jogurt
                                                    lub nic jak dziś .
                                                    Waga spada malo ale spada .
                                                  • 3m.nowak Re: Dieta 14.04.10, 10:25
                                                    Hej dziewczyny,

                                                    no więc zabierając się do mojej diety tak naprawdę zaczęłam w poniedziałek 12
                                                    kwietnia, więc dziś 3 dzień :) Na razie się trzymam i zamierzam tak minimum 2
                                                    tygodnie. Tym razem moja dieta przebiega trochę inaczej bo dodatkowo biorę
                                                    spalacz tłuszczyku + zestaw witamin, więc jestem ciekawa jakie będą efekty.
                                                    Traktuję to raczej jako eksperyment :) Chciałabym przez ten czas zrzucić 6 kg -
                                                    byłoby super, a potem jeszcze z 5 ale już na South Beach w wolniejszym tempie.
                                                    Szkoda trochę, ze przestało się tu coś dziać na forum :( A jak u Was?
                                                  • jola1766 Re: Dieta 15.04.10, 20:14
                                                    witacie !!!
                                                    3m.nowak trzymam kciuki mocno mocno:))))
                                                    życze duzo siły w diecie !!!
                                                    ja juz dawno skończylam ale mam zaniar wrócić do niej w maju

                                                    pozdrawiam !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka