08.09.05, 13:57
Czesc dziewczyny jak wam idzie odchudzanko?
dzis mija mój 8 dzien,nie wiem jak to opisac ale to co mnie ogarania to
dziwne uczucie.Mam nadzieje ze zemna wszystko Ok poprostu wpadam do domku
gryze cos do jedzenia np bułke i wypluwam , czuje sie lepiej psychicznie.Moja
konsultantka powiedziała mi ze to cos normalnego ze duzo jej klientek tak
robiło, przechodze da Dc juz 3 raz i za kazdym razem mi sie to zdarzało:
(miałysie kiedys tak???
Obserwuj wątek
    • yorki7 Re: Hm 08.09.05, 14:10
      Hej,
      no szczerze powiedziawszy ja nawet nie próbuję cokolwiek brać do buzi, bo boję
      się, ze nie znalazłabym tyle siły w sobie, zeby to potem wypluć. Ja za to
      jestem zboczona w druga stronę. Na początku mnie te nasze zupki odrzucały!!! A
      powoli zaczynają mi smakowac :)
      Pozdrawiam
    • jestek Re: Hm 08.09.05, 14:17
      Misia, może uznasz że przesadzam, i pewnie idę daleko, ale bałabym się robienia
      czegoś takiego - trochę za mocno to mi się kojarzy z wczesnymi zachowaniami
      bulimicznymi. Ty co prawda tylko gryziesz i wypluwasz, ale boję się, że mogłoby
      to iść dalej. Jeśli przesadzam, przepraszam, ale nie chcę zeby któraś z nas
      robiła sobie coś złego, przemawia przeze mnie tylko troska. Pozdrawiam
      serdecznie :-)
      • misia_2000 Re: Hm 08.09.05, 14:35
        dzieki za odpowiedz ,jestescie tutaj kochani.Mysle jednak ze to nie bulimia bo
        jak jestem na 1000 kcl to tak nie robie, tylko jak nie jem nic to chce czuc
        wszytskie te smaki chociaz w buzi jak nie w zoładku i chcyba bede musiała nad
        tym panowac bo ledno sie powstrzymuje zeby mie połknac tych smakołyków:(ja wiem
        ze moze to głupie:(bede sie od dzis pilnowac , słowo!tzn od dzis od 15.
    • seala1 Re: Hm 08.09.05, 15:15
      ja mam dzisiaj 10 dzien...i jest mi coraz trudniej..juz tak bym chciala zjesc
      cos normalnego ze szok.kupilam sobie grilla domowego (polecala go kiedys lgirl)i
      strasznie czekam zeby zjesc z niego jakas pyszna rybke z warzywkami........buuuuu
    • tunia75 Re: Hm 08.09.05, 20:27
      Ja wyplułam jak się zapomniałam i posmakowałam- raz winogrono na straganie, raz
      śliwkę od sąsiadki. Marzę o bułeczce ze świeżym masełkiem, och!!! chodzę zła,
      krzyczę na dzieci i męża i w dodatku nie chudnę!!! Powoli zaczynam sie
      zastanawiać czy to w ogóle ma sens, zważe się we wtorek, wtedy mam koniec
      ścisłej. Mam nadzieję się nie poddać przez weekend, choć to będzie trudne.
      Chwilami myślę, że albo coś zjem albo zwariuje, potem to przechodzi. Ale nie
      jest mi wesoło, zwłąszcza że efektów nie ma!!!
        • lgirl dojadanko 08.09.05, 23:35
          Dziewczynki moje drogie.
          Czytam, czytam...
          i dochodze do jednego wniosku
          ze ja tez tak mam,
          w sensie MUSZE cos na zywo
          nie kleik nie papka ale zywe w calosci..
          jestem na scislej juz 4 raz w ciagu roku i 10 dni
          i wiem jedno, ze na scislej w drugim tygodniu
          mozna do zupki dodac makaronu dC
          i kaszy owsianej dC.
          ale - nie dodając mozna zjesc je w calosci
          w sensie bez zupki.
          Proporcje
          1/2 kubka zupki i 1/3 torebki makaronu
          a kasza - mniej wiecej 1/6 torebki...
          no i tak to tyle z moich nauk i
          praktyk....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka