Dodaj do ulubionych

Dziewczyny piszcie bo smutno

    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 16.10.06, 18:48
      hejka
      niestety to forum dziś wolno myśli, albo inet radiowy w mojej wsi nawala
      nie pisałam Aniu Ci nic o teście, bo mnie nie było, ale i tak bym sobie
      darowała, bo przecież to nie nieszczęście być w ciąży, hi hi
      gratuluje wyniku 8kg, superek, teraz utrzymaj, ale widzę, że Ty nie masz
      problemów
      ja mam bardzo silną wolę, ale wymiękam poprostu jak widzę i jak gotuję
      moja waga stoi cały czas, chciałabym przed drugą turą zjechać choć 2kg, wówczas
      ważyłabym 72 i zostało by do zrzutu ok 10kg
      waga stoi, ale sama sobie winna jestem, bo wczoraj cały dzionek spędziliśmy w
      sopocie u znajomych, no i się jadło
      dziś reżim, że ho ho, od dziś jestem na mieszanej i owszem, ale 1 posiłek DC i
      dwa posiłki do 800kcal-dziś był tylko 1 posiłek norm
      na juterko szykuje sobie pierś kurczaczka z piekarnika i brokuły
      przepisy Twoje mam w zanadrzu
      małżonek złowił mi 2 szczupaczki więc z głodu nie przymrę
      miałam nawet dziś robić dla rodzinki spagetti, ale stwierdziłam, że katować się
      nie będę, niech oni też mi troszkę pomagają
      ciężko mi przychodzi jedzenie czegoś innego niż ogół, ale z natury twardzielka
      jestem
      trochę teraz spokoju kulinarnego, szkolenia się nara nie szykują, dopiero
      andrzejki, ale to jeszcze 2 tygodnie
      piszcie piszcie inne ludziska, nie czytajcie tylko
      pochwalę się, że mam nawet już bluzkę rozmiar M i tunikę rozmiar 42, wzbraniam
      się przed zakupami-narazie, posiłkuje się raczej starociami, bo i po co kasę
      wydawać na trochę tylko, ale te dwie rzeczy wymienione akurat musiałam mieć na
      wyjazd, ależ to cieszy, że nie trza rozglądać się za rozm 44 i złościć, że i w
      niego nie wchodzisz
      będę się trzymać i Wy tyż się trzymajcie
      Iwona
      • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 08:23
        Cześć, nie wiem gdzie wszyscy pozostali forumowicze. Tak mało osób się odzywa.
        Masz rację, że ciąża to nie nieszczęście. Zwłaszcza w mojej sytuacji, gdy za
        miesiąc, dwa chcemy się zacząć o nią starać :)
        Pierwszy dzień mieszanej minął nadspodziewanie lekko.
        Posiłki o 6.30, 10.30 i 14.30 z dc, a potem o 17.30 ciepła kolacja - ćwiartka
        fileta z kurczaka (na parze) i brukselki (też na parze) zaserwowane z odrobiną
        masła i połową łyżeczki startego parmezanu.
        Było pyszne i nie skończyło się bólem brzucha, więc tym bardziej jestem
        zadowolona. A poza tym od 17.30 spokojnie dotrwałam do dzisiejszego śniadania.
        Do piątku rozkład dnia będzie wyglądał tak samo, bo normalne jedzenie mogę
        uszykować dopiero po pracy. A jaka to radocha?! I mąż śmiał się, że nowu mamy
        do umycia coś więcej niż dwa kubki ;)
        Dalej zamierzam ważyć się tlyko raz w tygodniu, w poniedziałki rano. Nie
        oszukuję, ruszam się, więc zakładam, że nic więcej nie mogę zrobić i będzie co
        będzie. A wierzę, że będzie coraz lepiej :)
        Ty masz o wiele trudniej z rodziną. My we dwoje przechodzilismy dietę (choć tak
        naprawdę potrzebowałam jej tylko ja), teraz oboje wracamy do normalnego
        jedzenia. Dlatego serdecznie Ci gratuluję i trzymam kciuki za kolejny cykl.
        Ja organizmu nie będę znów obciążać dietą. Tak jak pisałam kiedyś. DC miała być
        kopniakiem, a dalej muszę walczyć bez wspomagaczy.
        Dziś po kolacji zaplanowany długi spacer zakończony w fajnej knajpce w parku.
        Będziemy się delektować herbatą wśród ludzi wsuwających desery :)
        A w Szczecinie pogoda taka, że żal siedzieć w domu.
        Pozdrawiam!
        • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 09:31
          seredcznie witam
          zazdroszczę spacerku i knajpki
          jeszcze 4 msc temu mieszkałam w mieście, teraz dookoła tylko pola i łąki i mały
          lasek, ale za to sarenki często bywają
          wszystko ma swój urok
          poskrobię z wieczora
          Iwona
          • dana9913 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 09:59
            witam! dzisiaj pierwszy dzien scislej. musze powiedziec, ze mam dziwny posmak w
            ustach po pierwszej zupce, mam nadzieje ze to minie. pozdrawiam// danka
            • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 10:05
              wiesz, u mnie ten posmak utrzymywał się aż do konca ścisłej. ale stwierdziła,
              że warto. tylko częściej szorowałam zęby (i język), a czasem za zgodą lekarza
              żułam gumę bez cukru.
              posmak przeszkadzał, ale stwierdziłam, że wytrzymam, bo warto!
              trzymaj się :)
          • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 10:05
            pola, łąki, lasek - marzenie :))
            czekam na wieczorny wpis!
            • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 17.10.06, 21:07
              mówisz Dana o wspaniałym posmaku zupek, co za wspaniałości... ha ha
              ścisła ma ogromny plus (jedyny), nie trzeba mysleć co zrobić do jedzenia...
              wróciłam z synkiem z basenu i co i koniec dnia, pracuję tylko kilka godzin
              dziennie, ale dojazdy pochłaniają kolejne 2-3 godzinki - to cena tych pól i
              łąk...
              łoj bierze mnie na marudzenie - koniec
              dziewczyny czy jesteście nerwowe przez tę dietkę, bo ja chyba dosyć, nosi mnie
              dziś ścięłam resztę odrostów, takie jakieś jasne kosmyki i mam ciemne włosy
              szok, naturalny kolor, nie widziałam ich dobre 5 lat, wyglądają jak farbowane,
              ale numer w wieku hę 33lat nie mam siwych
              a ile Wy macie lat??? no no posypią się daty
              życzę Wam dobrej nocki i miłego dzionka
              dziewczyny ruszajmy do łóżek spalać kalorie, ha, ha, i tym miłym akcentem
              zakończę
              Iwona
              • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 18.10.06, 07:59
                melduję się rano trzeciego dnia mieszanej :)
                wiek: 28
                humor: całkiem dobry
                metabolizm: wrócił do normy
                brzuch: wciąż płaski
                plany: dalej chudnąć rozsądnie się odżywiając i sporo ruszając
                pozdrawiam!
                • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 18.10.06, 09:46
                  też się melduję, odnotowałam dziś kolejny spadek wagi, 73.200, czyli na
                  mieszanej też można
                  rano na śniadanko wszamałam 10dkg twarożku, niestety bez śmietany i cukru
                  ruchu to ja mam bardzo dużo, prawie codziennie sprzątam i pokonuję bardzo dużą
                  ilość schodów kilkanaście razy na dobę
                  w lato jeździłam na rowerze, ale nie przepadam
                  na basenie pływam wolno, choć pływam od 5 roku życia, dosyć się męczę, więc tyż
                  nie przepadam
                  bardzo lubię taniec i lekkoatletykę
                  od lutego są zapisy w szkółce dla 5-6 latków na tańce, może się tam załapię do
                  innej grupy, ale w czasie równoległym, bo nie uśmiecha mi się osobno jeździć-za
                  dużo czasu pochłaniają dojazdy, ale to przyszłość
                  od najbliższego poniedziałku przechodzę na 1000kcal, oczywiście wszystko zależy
                  ile jeszcze zgubię, ale chyba waga końcowa 65kg będzie ok, to wszystko przecież
                  zależy jak się będzie wyglądało
                  może obejdzie się bez 3-tyg ścisłej, a np 10 dni wystarczy
                  oj cieszyłabym się
                  pozdrowionka
              • gosiurka44 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 24.10.06, 11:21
                Eee, nie odzywałam, ale jakos nie moge ustawic powiadomienia o odpowiedziach.
                Hmm, tez mam 3 3lata iz ero siwych włosów;-)Ja juz jestem po scisłej 2 tygodnie
                i 2 mieszanej. Niestety schudłam tylko 7 kg i teraz waga mi stoi. Zastanawiam
                sie nad powrotem do scisłej, ale konsultantka powiedziała ze teraz to juz bede 1
                kg tygodniowo chudła;-(jak tylko 1 kg, to w nosie mam, tyle to schudne przy
                diecie 1000kcl. A ja musze jeszcze 5 kg, albo wersja jnajbardziej optymistyczna 9
    • dana9913 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 18.10.06, 13:29
      Witam Panie! Dzisiaj drugi dzien scislej. Czuje sie ok, nawet zdziwil mnie brak
      bolu glowy:))) Ogolnie jest ok. Zyje raczej jutrzejszym egzaminem niz
      zamartwianiem sie dieta... naprawde zyje ostatnio w ogromnym stresie... Bardzo
      mi zasmakowala zupa jarzynowa, jest swietna. Natomiast juz po pierwszym napoju
      kakaowym wiem, ze wiecej zadnych napoi zamawiac nie bede. Do napisania w
      piatek. Pozdrawiam.
    • anna.belle 4 dzień ścisłej 19.10.06, 08:13
      po 3 tygodniach mieszanej to naprawdę miła odmiana.
      w poniedziałek rano kolejne ważenie, więc będę wiedziała czy/ile straciłam kg
      na mieszanej.
      brzuch trochę zaokrąglony przez okres. powinien zniknąć przez weekend.
      nie mam żadnych zachcianek jedzeniowych. tak jak pisałam wcześniej trzy
      pierwsze posiłki w ciągu dnia to dc, a kolacja "normalna" do 400 kcal.
      czuję się najedzona, nie mam ochoty podjadać.
      od poniedziałku 4 posiłki "normalne". zastanawiam się jak to będzie.
      pozdrawiam!
      • anna.belle miało być 4 dzień mieszanej! 19.10.06, 08:14
        • anna.belle Re: miało być 4 dzień mieszanej! 19.10.06, 09:46
          miało być 4 dzień mieszanej, po 3 tygodniach ścisłej. przepraszam :)
      • 87lnbv Re: 4 dzień ścisłej 19.10.06, 09:45
        ...błąd, bo po 3 tyg ścisłej jesteś Aniu
        a u mnie drugi tydzień mieszanej, i wreszcie organizm zaskoczył, już nie
        kumuluje, zauważam spadek wagi i tak trzymać, widzę, że w dietkę 1000kcal muszę
        wejść bardzo delikatnie, bo znów waga stanie na długo w miejscu, a tego nie chcę
        chciałam spaść do 62kg, ale myślę, że odstąpię od tego, gdyż przy obecnej wadze
        73, czuję się ok, sexy i wogóle
        myślę, że 65 styknie i może ścisła nie będzie potrzebna, może tylko mieszana
        oj było by całkiem sympatycznie
        pozdrawiam, życzę miłego dzionka, Iwona
    • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 19.10.06, 09:54
      skończysz mieszaną i tyle Cię tu na forum będzie, zaglądaj czasem
      • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 19.10.06, 14:35
        do kogo tak piszesz?
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 19.10.06, 14:54
        do Ciebie...
        przecież po mieszanej wskakujesz na norm jedzonko i pomalutku w dół
        a tych dietowiczek coraz mniej, hę
        Iwona
        • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 19.10.06, 15:20
          no co Ty, sentyment pozostanie i będę tu zaglądać.
          zwłaszcza, żeby poczytać jak Ci idzie na kolejnej dc, wszystko jedno czy
          ścisłej czy mieszanej...
    • anna.belle tydzień mieszanej za mną 23.10.06, 08:37
      • anna.belle Re: tydzień mieszanej za mną 23.10.06, 08:40
        za szybko enter, przepraszam!
        za mną 3 tyg ścisłej (-8kg) i jeden tydzień mieszanej. na mieszanej ani nie
        przytyłam, ani nie schudłam...
        mam problem z zaparciami.
        mam nadzieję, że tak jak inne dziewczyny będę nadal chudła. teraz przez tydzień
        800 kcal, potem tydzień 1000, potem kolejny 1200...
        pozdrawiam!
        • 87lnbv Re: tydzień mieszanej za mną 23.10.06, 19:29
          Cześć Aniu, ja też na mieszanej stoję w miejscu, 2kg na samym początku nio
          niestety przemiana materii cieńko cieńko przędzie, ale ruszy się zobaczysz,
          będziemy chudły, będziemy. Niestety ale z braku czasu jem naokrągło drób i
          niezbyt wymyślam, ech, samo życie, łatwo było na ścisłej, ale głód mocno
          doskwierał. Tak źle i tak niedobrze. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę
          powodzonka
          • 87lnbv Re: tydzień mieszanej za mną 24.10.06, 09:05
            Cześć Aniu dziś ja pierwsza się melduję, nie zjeżdżam do biura, siedzę w domku,
            później po Jasia do przedszkola i na basen, więc jestem z rana przy czasie.
            Właśnie zjadłam śniadanko, kawałek pomidora, twaróg uuu suchy ze szczypiorkiem
            i kawusia. Dla odmiany na inne dni zakupiłam serek wiejski light. Ciekawe kiedy
            mi się znudzi twarożkowanie. Wówczas jakieś jajko wciągnę, ha ha.
            Moja przemianka na szczęście jest ok, wszystko schodzi ze mnie, ale jak
            podjadłam w sobotę hmmm sąsiedzi przyszli, to waga poszła w górę. Dziś znów
            jest 73 i chcę żeby tak już było, żeby teraz tylko w dół leciało. Pewnie już
            czytałaś, odezwała się Agnisia 2006, wraca na DC, myślę, że ta osoba strasznie
            będzie mnie mobilizowała, dużo już osiągnęła. Teraz na forum ogólnie jest nas
            bardzo mało, ja widzę, że takie wsparcie dużo mi daje.
            Sezon przedwakacyjny myślę, że jest niesamowity, bo się wszyscy schudzają, ha
            ha. Pozdrawiam życzę miłego dzionka. Iwona.
            • anna.belle Re: tydzień mieszanej za mną 24.10.06, 10:12
              Cześć Iwonko,
              czytanie i pisanie dużo daje, to prawda!
              U mnie wszystko powoli wraca do normy - przemiana materii się poprawia,
              organizm oczyszcza się codziennie.
              Ja wczoraj zjadłam na śniadanie musli z jogurtem naturalnym, na lunch jabłko,
              na obiad ostatnią grzybową z torebki, a na kolację miseczkę gazpacho (wg
              przepisu, który wpisałam kilka postów wyżej).
              Dziś śniadanie jak wczoraj, na lunch zaraz zjem kanapkę w wędliną (chleb żytni
              razowy z ziarnami piekę sama :)), potem dwa jabłka.
              Wczoraj pierwszy raz podczas 4 tygodni diety złamałam jej zasady - zjadłam
              wieczorem kawałek sernika. Nie dość, że to ciacho, to jeszcze po 21-tej.
              Byliśmy z mężem na spacerze na starówce i weszliśmy na kawę do knajpki i tam
              się złamałam :( Kładąc się do łóżka miałam wielkie wyrzuty sumienia.
              Za to dziś wieczorem czeka mnie 1,5 godz na basenie :))

              Pozdrawiam!
    • anna.belle woda 24.10.06, 11:19
      dziewczyny, czy na mieszanej i potem też wypijacie takie ilości wody jak na
      diecie ścisłej?
      ja na ścisłej wypijałam do 3l dziennie, na mieszanej ok. 2l, a teraz gdy jestem
      na 800 kcal wypijam ok. 1,5
      jak to jest u Was? a jak powinno być?
    • agata1119 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 24.10.06, 16:58
      Witam serdecznie.Od dzis do Was dołączyłam,jestem pierwszy dzień na
      ścisłej,rano napoj waniliowy ,na obiad grzybowa a na kolację bedzie
      jarzynowa.Mam 37 lat,173 cm wzrostu i obecna waga 67(a było już 62kg).Odchudzam
      się juz trzy lata,waga wyjsciowa 96 kilo.Teraz zaczęłam DC bo poprostu brak mi
      już silnej woli i coraz cześciej podjadam słodycze i inne smakołyki. Mam
      nadzieję,ze ta dieta da mi silnego"kopa" aby wreszcie przestać jeść..Pozdrawiam
      Was cieplutko..
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 24.10.06, 22:46
        Witam witam, czy ja dobrze słyszę chleb sama pieczesz? Ale superek, podziwiam.
        Aniu zastanawiam się, czy ten chlebek oby Ci nie zaszkodzi, ponoć węglowodany
        są zabronione na mieszanej. W sparwach wody to chyba im wiecej tym lepiej. ja
        piję ok 2-3l. Może Agnisia 2006 pomoże nam. Witamy nową dietowiczkę, życzę
        powodzenia. Nie dużo masz nadwagi, na ścisłej wytrzymasz, a później
        najważniejsze utrzymać wagę. Idę spać, bo juz padam, Pa, do jutra, Iwona.
        • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 08:04
          cześć Iw :)
          chleb piekę co jakiś czas (mam bardzo prosty przepis, chleb właściwie sam się
          robi, więcej problemów ze znalezieniem dobrej mąki - napiszę jeśli będziesz
          zainteresowana). zawsze piekę dwa bochenki, jeden oddaję Rodzicom, drugi jest
          dla nas.
          od poniedziałku nie jestem już na mieszanej, byłam tylko tydzień - tak
          ustaliłam z lekarzem. ten jeden bochenek starczy nam na 7-8 dni, pozwalam sobie
          na max jedną kromkę dziennie. zdecydowanie poprawia trawienie (tylko mąka
          żytnia razowa, mnóstwo otrębów, ziarna słonecznika, pestki z dyni, czarnuszka,
          sezam).
          mam nadzieję, że mi nie zaszkodzi i waga nie skoczy w górę.
          kolejne ważenie w poniedziałek rano. wtedy się okaże...
          a jak Twoje samopoczucie i waga? powodzenia, pozdrawiam!
          • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 12:25
            Hejka, to ja poproszę przepis na chlebek. Czuję się ok, wcinam dużo twarożków,
            nawet jabłko dziś zjadłam, jest ok. Waga spada, oby tak dalej. wieczorkiem się
            odezwę. Iwona.
            • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 13:41
              1 litr ciepłej wody (trochę cieplejsza od temperatury ciała)
              40 g drożdzy
              szczypta cukru
              1 czubata łyżka soli
              1kg mąki (może być pszenna, żytnia, razowa)
              3 łyzki oliwy z oliwek
              otręby (zazwyczaj dosypuję pół szklanki)
              ziarna

              do dużej miski wlewasz wodę, wrzucasz drożdże i cukier i mieszasz do
              rozpuszczenia.
              wsypujesz mąkę, sól, ziarna, otręby, wlewasz oliwę i mieszasz - ja zawsze łyżką.
              odstawiasz w ciepłe miejsce na 30-40 min (uważaj, mi ostatnio wyrosło ponad
              miskę ;))
              nagrzewasz piekarnik do 250 st.
              dwie foremki podłużne do ciasta smarujesz masłem i wysypujesz otrebami.
              wlewasz do nich ciasto (ja wierzch posypuję jeszcze ziarnami).
              wstawiasz do piekarnika na 20 min. razem z chlebem wstawiasz też żaroodporne
              naczynie z wodą (wystarcza średnia miseczka). po 20 min zmniejszasz temperaturę
              do 220 stopni i pieczesz jeszcze 20 min. jeżeli po pierwszych 20 min chleb ma
              już wystarczająco przyrumieniony wierzch, zmniejszając temperaturę przykryj go
              papierem do pieczenia lub folią aluminiową.
              chleb jest pyszny i wychodzi za każdym razem :) przechowuję go na desce,
              ewentualnie pod ściereczką, ale nie zawsze. a chleb wydaje się nie starzeć :)
              pozdrawiam!
    • agata1119 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 15:29
      Dziś mija drugi dzień jak jestem na DC i jakos ją znoszę ale jestem strasznie
      rozdrażniona ,suszy mnie okropnie, troszkę osłabiona jestem ,z uczuciem głodu
      jakoś sobie radzę.Mam nadzieję,ze dotrwam do końca,jutro znowu się
      odezwę...pozdrawiam...Agata
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 19:26
        Dzięki Aniu za przepisik, na pewno przetestuję, mąż by mi nie darował. Przepis
        wydaje się być b. prosty, ale zbiorę się w następnym tygodniu.
        Przyznam, że na tej 1000kcal jest mi super, nie udaje mi sie zjeść tyle kcal, z
        reguły dociągam do 800 i nie jestem głodna i chudnę. To mnie cieszy
        najbardziej. Może pojadę z tą dietką do 3 tygodni, pozyjemy zobaczymy. Iwona.
      • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 19:28
        Agato trzymam za Ciebie kciuki, pamiętaj musisz być silna, bo głód jeszcze
        przed Tobą. A nerwowa to jestem nawet teraz, oczywiście jak się nazbiera, złość
        na to, że nie mogę sobie podjeść słodyczy, które uwielbiam.
        Pozdrawiam serdecznie, Iwona.
        • gosiurka44 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 25.10.06, 19:57
          Głod mija po ok 4 dniu;-)wtedy juz z gorki, a w drugim tygodniu jedynie brakuje
          gryzienia. Ja na 1000 cal i chodze obzarta jak bak. Od poniedziałku chyba znowu
          scisła, by zgubic te przeklete 5 kg
      • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.10.06, 07:55
        Agata trzymam kciuki! wytrzymasz :)
        • agata1119 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.10.06, 12:22
          Przyszłam z pracy głodna jak nie wiem co,zaglądam tutaj a tu tyle miłych
          komentarzy od Was .Dziewczyny bardzo Wam dziękuję,niespodziewałam sie ,ze forum
          może dawać takie wsparcie ,od razu mi lepiej i wiem teraz,ze się nie
          poddam..Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje za miłe slowa .Dziś trzeci dzień
          DC,głodna dalej jestem ale juz nie jest mi tak słabo jak wczoraj...odezwe sie
          znowu jutro...pozdrawiam cieplutko
          Agata
          • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.10.06, 13:15
            zobaczysz, że będzie lepiej.
            po pierwsze bardziej jeść będą chciały oczy niż żołądek.
            a z tym walczyć można wyobrażając sobie siebie po diecie :) najlepsza
            motywacja, efekt murowany!
            • gosiurka44 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 26.10.06, 21:43
              A, ja dzisiaj zgrzeszyłam;-(Pozarłam kawałek ciasta, a wczoraj wypiłam butle
              wina z mezem,a to wszystko jak tylko pomyslałam o scisłej od
              poniedziałku;-(Głupia jestem jak but, teraz na pewno zatrzymalam sobie proces
              chudniecia;-((Pocieszcie, tez Wam sie zdarzyło zgrzeszyc?Jak waga po takich
              szalenstwach?
          • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 28.10.06, 11:23
            cześć cześć ja tu jestem do znudzenia, ale rety jaka jestem ograniczona!!!
            ja myslałam, że tu juz nikt nie pisze, a tu poprostu utworzyła się druga strona
            i trza było kliknąć, a ja nie zauważyłam, stąd też treść mojego postu się
            powtłórzyła, bo myślałam, że nie wysłało się
            brawo brawo za polot
            jestej jestem cały czas, odezwę się na każde wezwanie, acha acha ha ha
          • 87lnbv dla Agaty 28.10.06, 12:14
            Hejka. Radę mam taką: nie poddawaj się na ścisłej, nic nie podjadaj, jak jesteś
            głodna pij do bólu wody i kawy, nic nic nic nie podjadaj, ani kęsa, bo tylko
            rozwścieczasz swój umysł. Jeśli jest to Twoja pierwsza dieta od lat wielu masz
            naprawdę szansę schudnąć bardzo dużo i szybko, gdyż organizm się poddaje. Ja na
            ścisłej schudłam tylko 9kg, podjadałam, po 10 dniu prawie codziennie, w
            niedużych ilościach, ale jak zaczęłam, to nie dałam rady zaprzestać. Te 9kg
            jestem z nich strasznie zadowolona, ale straciłam ścisłą DC, bo mogłam więcej
            zlecieć na wadze. Ostatnią dietę przechodziłam z 15 lat temu w związku z tym
            organizm jest b. podatny na chudnięcie. Zaraz dołączę posta jakiejś
            dietowiczki, on sporo tłumaczy.
            Szkoda, że ktoś nie napisał mi w ten sposób, jak ja byłam na pierwszych dniach
            DC. Byłam zielona, szukałam strasznie strasznie pomocy w historii tego forum,
            ale laski nie podjadały, ha ha, albo o tym nie pisały, albo faktycznie, że jak
            jest dużo forumowiczek, to jedna drugą wspiera i to strasznie mobilizuje, hmmm
            to fakt.
            Iwona.
          • 87lnbv posty mieszają się 29.10.06, 21:36
            A ja myślałam, że tylko ja nie zauważyłam drugiej strony tego forum, hi hi.
            Dodam jeszcze że kolejność postów też się miesza, w związku z tym czasami nasze
            wypowiedzi są nielogiczne, nie w prawidłowej kolejności, o tak, ppozdro.
            • gosiurka44 Re: posty mieszają się 30.10.06, 09:40
              A, ja sobie klikam pokaz od najnowszeg i mam poukładane;-)
              • kropka1005 Re: posty mieszają się 31.10.06, 10:11
                można we własnych ustawinieach po zalogowaniu się ustawić, ze pokazują sie
                wszystkie odpowiedzi i w wybranej przez siebie kolejności:)i można zmienic
                sobie kolor forum:)
                • 87lnbv kropka ha ha 31.10.06, 10:51
                  trza być jeszcze mądrym żeby szperać w ustawieniach, ale męża poproszę to może
                  mi coś tu poklika, ale spoko, tak też daję radę
                  Kropka Ty już chyba na ścisłej, nic Cię nie boli, pewnie jesteś zaprawiona, ja
                  strasznie boję się kolejnej ścisłej, ble te zupki i głodowanie, szlag mnie
                  trafi, ale to jeszcze 1,5 tygodnia, pa
                  • kropka1005 Re: kropka ha ha 31.10.06, 14:59
                    wogóle to jak spojrzysz na stronę wyzej, jest : fora prywatne, regionalne, moje
                    forum.., klikasz na mnoje forum, tam masz sortowanie watków i sobie wybierasz:)
                    mąż CI tu niepotrzebny:)
          • 87lnbv chlebek 29.10.06, 21:37
            Aniu chlebek jest rewelacyjny, ale 2 poszły wczoraj, bo goście zjedli. Coś
            niesamowitego, dziewczyny naprawdę polecam. Iwona.
            • anna.belle Re: chlebek 30.10.06, 09:03
              bardzo się cieszę :) na zdrowie i niech nie idzie w biodra ;)
        • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.10.06, 11:00
          o rety rety retyy
          znów wszyscy dietowicze umilkli, czemóż to?
          dietka 1000 kcal bardzo mi pasuje, dużo papu, nie dociągam do 1000, rano i w
          południe byle by coś zjeść, ok 14 jakiś obiadek w domku, a później nie jestem
          głodna i nie chcę pchać na wieczór i tak leci jakoś
          ale jutro imprezka, będzie dobre papu i ciasto i oczywiście zawieszam dietkę
          pozdrawiam, Iwona
          • anna.belle Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.10.06, 13:15
            no dobrze, że się odezwałaś, bo już myślałam, że jak ja nie zacznę dnia od
            wpisu, to nikt nie napisze ;)
            ja z kolei trzy pierwsze posiłki mam nieduże (sałatki, serki, owsianka...), a
            potem ok. 18 coś na ciepło.
            baw się dobrze na imprezce! :)
            ja odezwę się dopiero po weekendzie, bo jadę na wieś do stryjów męża, a tam
            zero internetu. mam nadzieję, że nie będą chcieli mnie podkarmić jak zwykle.
            dla nich za gruba nie byłam ;)
            pozdrawiam!
            • anna.belle co dalej ze mną... 30.10.06, 09:09
              jednak mnie stryjowie dokarmiali. w związku z tym nie ważyłam się dziś rano. i
              bez tego wiem, że przez najbliższy tydzień nie mogę sobie pozwolić na żadne
              słabostki...
              za niecałe trzy tygodnie ślub i wesele mojej przyjaciółki. będę świadkować i
              choć wiem, że to dzien kiedy młodzi są najważniejsi, najpiękniejsi, mam
              nadzieję, że ja też źle wyglądać nie będę :)
              do tego czasu 800-1000 kcal.
              a po weselu może powrót do ścisłej na 2-3 tygodnie.
              a druga opcja - od jutra dwa posiłki "normalne" i dwa dietowe (np. jedna zupa i
              baton). czyli mieszana przez najbliższe 3 tygodnie.
              dziś dzwonię do lekarza i dowiem się co radzi.
              apetyt rośnie w miarę jedzenia. w tym wypadku apetyt na chudnięcie :)
        • 87lnbv Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 27.10.06, 22:05
          Hejka, rano zaczęłam coś pisać, małe zamieszanie i po pisaniu.
          Trzymam sie dzielnie, 1000kcal to super dietka, chodzę najedzona, z reguły nie
          dociągam do 1000.
          Ups, ale juterko imprezka, szykuję smakowitości i goście też je przyniosą, no
          jutro robię dyspensę, którą pewnie przypłacę kg więcej, ale przecież on
          szybciuchno zleci.
          Planuję upiec chlebek dla gości na niedzielne śniadanko wg przepisu Ani.
          Trzymajcie kciuki, nie za chlebek, tylko za gości-ha ha.
          Waga narazie się waha 72-73, ale najważniejsze, że nie idzie w górę, czego
          straaasznie się obawiałam. Pierwszy tydzień na 1000kcal dobiega końca, chyba
          polecę jeszcze 2 tygodnie, gdzieś czytałam, że tzreba się dobrze odżywić przed
          ścisłą kolejną, bo wówczas jest dobry efekt gubienia kg.
          No i dziewuszki nic nie piszecie, ot tak poskrobcie dla relaksu.
          Miłej nocki, papaski, Iwona.
        • 87lnbv agakukulka 01.11.06, 20:50
          rozumiem że pytasz anna.belle?
    • anna.belle 800-1000 kcal 26.10.06, 08:08
      od początku tygodnia w tym przedziale mieszczą się moje posiłki.
      w poniedziałek rano okaże się czy wciąż chudnę. od kilku dni ubrania nie robią
      się ani luźniejsze, ani ciaśniejsze. ale generelnie lepiej się czuję. organizm
      odwdzięcza się za zgubione kilogramy :)
      wiem, że pisałam wcześniej coś innego, ale teraz zaczęłam zastanawiać się nad
      powrotem na ścisłą albo na mieszaną za jakiś czas. zobaczę jak mi będzie szło w
      takim trybie jak teraz. w sumie dla organizmu najlepsza dieta to mniej jeść,
      więcej się ruszać.
      a ruchu mam coraz więcej.
      raz w tygodniu basen 1-1,5 godz.
      raz w tygodniu rower 1,5-2 godz.
      brzuszki (zaczęłam od 40, każdego dnia więcej o 10, jestem przy 100 i chyba
      przy tylu na razie zostanę).
      do pracy jeżdżę z mężem samochodem, ale wracam na piechotę - 30-40 min marszu,
      chyba, że leje. wtedy wskakuję do autobusu.
      pozdrawiam, dobrego dnia :)
      • 87lnbv dla Gosiurki 28.10.06, 11:49
        sorki że tak późno, posty się trochę wymieszały, ale jak polukasz dobrze to
        doczytasz, że guła jestem....
        jak się cieszę, że zgrzeszyłaś, jak to brzmi...
        cieszę się cieszę, że nie jestem sama, tu same zawzięte dziewczyny na tym forum-
        ale to dobrze
        niektóre podjadają i rezygnują, bo ciężko później sobie odmówić..
        ja czasem coś skubnę, ale na następny dzień zero i nawet ograniczam się...
        minusem tego jest niestety, że waga stoi kilka dni w miejscu, mam na myśli
        dietę mieszaną i 1000kcal, bo na ścisłej miałam b. małe wpadki...
        od poniedziałku przechodzisz na ścisłą, który raz? co planujesz? jaka waga?
        napisz proszę...
        wczoraj czytałam bardzo fajną wypowiedź, zacytuję jak ją znajdę
        Iwona
        • gosiurka44 Re: dla Gosiurki 29.10.06, 09:11
          Ja zaczyna drugi raz scisła. Za pierwszym razem niestety tylko 7 kg, przy 2
          tygodniach scisłej i 2 tygodniach mieszanej. Teraz bardzo bym chciala 5 kg. Jak
          schudłam tez7, to waga generalnie staneła, ani nie przytyłam ani nie
          schudłam;-)W tym tygodniu jednak grzeszyłam, na sama mysl o nowej diecie,
          nadrobiłam;-)wino, sery, raz ciastko. Obecnie waze 69.700;-)
          • 87lnbv Re: dla Gosiurki 30.10.06, 18:20
            już klikam "od najnowszego" i jest ok, można się doczytać...
            nic ciekawego u mnie nie słychać, dziś tylko 1 posiłek i kawa non toper, bo 1,5
            kg więcej przez weekendowanie...
            pozdrawiam
            • gosiurka44 Re: dla Gosiurki 02.11.06, 08:16
              Qurcze, a ja klikam od najnowszego i teraz ja zgłupiałam;-(nie widziałam Twojego
              posta?Dzielna jestes;-)Trzymajs ie, ja od poniedziałku. Dzisiaj kawa, serek o%na
              obiad bigos, na kolacje bigos, a i ostatni posiłek o 18
          • 87lnbv dla wszystkich 30.10.06, 18:20
            być miało
      • 87lnbv dla Ani 28.10.06, 12:01
        super Aniu, że chcesz jeszcze raz to przechodzić...hi hi będziemy razem
        doradzać nie ma co, ale w moim przypadku, gdybym chciała zostać przy 73kg i
        wolno sobie chudnąć, bo już ok wyglądam-prawie, to widzę tu zbyt dużo
        minusów:zbyt długi czas, chodzę w jakiś lumpach lub w rzeczach za dużych, bo
        nie będę kupować teraz 42, a później mniejsze rozmiary, a najbardziej czego się
        boję, to że z 73 zrobi się więcej,a jak szybko zejdę do 65 to w razie 2kg
        więcej nie będzie aż tak strasznego doła
        zbyt długo miałam nadwagę, chcę szybko pozbyć się tego
        tyle że poczekam na 1000kcal jeszcze dwa tygodnie, gdyż chcę zobaczyć czy cosik
        jeszcze zlecę i jeśli tak, to zakupię od razu odpowiednią ilość torebek, bo na
        tydzień to już mam, ale nie wiem, czy będę potrzebowała na 2 czy 3 tyg ścisłej,
        a że ponoć chudnie się na kolejnych ścisłych mniej efektywnie, w związku z tym
        ciężko to wszystko przewidzieć,w razie co oddam torebki, bo mam komu
        pozdrowionka Iwona
        • anna.belle Re: dla Ani 31.10.06, 08:14
          miałam wczoraj dzwonić do lekarza pogadać z nim o mojej przyszłości. he, jak to
          brzmi ;) chciałam porady czy mieszana przez trzy tygodnie czy na razie 1000
          kcal, a po weselu ścisła...
          ale w czasie pracy nie miałam kiedy zadzwonić, a potem masa zajęć i przepadło.
          może dziś uda mi się z lekarzem pogadać.
          po kolejnym tygodniu -0,5 kg. z jedenj strony wydaje się mało i chciałabym
          więcej, z drugiej strony - to chyba zdrowe tempo chudnięcia.
          trzymam się 4 posiłków dziennie, małe, urozmaicone, a czasem przyzwolenie na
          mikro odstępstwo :)
          jutro takim odstępstwem będą pieczone jabłka (dostaliśmy ogromna ilość pięknych
          złotych renet od stryjów ze wsi) z orzechami, cynamonem i odrobiną czekolady...
          upss, może nie powinnam o tym pisać, bo czytają nas też dziewczyny na ścisłej.
          przepraszam!
          i pozdrawiam :)
          • 87lnbv anna.bell 31.10.06, 10:59
            myślę, że lepsiejsza będzie ścisła, na mieszanej mało się chudnie, dla mnie
            szkoda męczarni, te zupki, jak sobie o nich pomyślę to wolę nic nie jeść,
            batony są ok, ale mają więcej kalorii i wg mnie złe nawyki, no bo cóż to za
            posiłek słodki baton, tylko czasem sobie pozwole, no powiedzmy raz na dwa dni,
            będzie wielkie oczekiwanie, najlepszy baton kakaowy mniam mniam zalatuje
            truflem, mniam mniam
            dziś waga wróciła po obżarstwie 73,1kg
            pozdrowionka
            • kropka1005 Re: 87Inbv 31.10.06, 14:57
              hej, no włalsnie nie wiem co zrobić...ty zaczynasz za 1,5 tyg? Bo ja sie
              zastanawiam czy nie zacząć już albo właśnie za ok 2tyg, mam dietkę w domu i nie
              wiem co robić...jeszcze nie robię myslałam o kpenhaskiej zeby teraz, a po niej
              cambridge...
            • gosiurka44 Re: anna.bell 02.11.06, 07:36
              Masz racje, mieszana jest do bani, bo sie nie chudnie. A batony maja dwa razy
              tyle kalorii co torebka;-(No i batony mozna dopiero w 2 tygodniu scisłej.
              Generalnie batony oblesne w smaku i zdecydowanie za słodkie. Z moich ostatnich
              grzech, obrzarstwo w KFC, rany, az mnie sie niedobrze zrobiło.Zaczynam od
              nastepnego poniedziałku, bo teraz mam w domu fantastyczny bigosik, a ten zgodny
              z MM i wole sie najesc i zebrac siły. Po moich obrzarstwach waga podniosła sie
              jedynie o 0,5 kg i to i tak dobrze
              • 87lnbv Gosiurka to kiedy zaczynasz? 02.11.06, 14:34
                Ja się waham, 06.11 albo 13.11, chciałabym 13.11, ale święta wkalkulowałam i
                lepiej by było 06.11, czy zaczynasz 06.11? Widzę, że przekładasz, więc może
                razem 06.11? O rety załamka!!!
                • kropka1005 :) 02.11.06, 14:46
                  czyli bedziemy sie wspierać:)
                  ja od jutra zaczynam buziaki:)
      • 87lnbv chlebek 28.10.06, 12:02
        • 87lnbv Re: chlebek 28.10.06, 12:04
          właśnie chłopaki pojechali po produkty na chlebek, gdybym jutro nie napisała,
          to znaczy że najadłam się chlebka za dużo
    • 87lnbv WĄTEK GODNY UWAGI 28.10.06, 12:20
      Przeczytałam Wasz wątek i przepraszam, wtrącę się:
      Betty, przede wszystkim ćwicząc tak intensywnie na DC robisz sobie krzywdę. Bo
      cóż z tego, że tracisz na wadze - Ty nie tracisz tłuszczu, tylko tkankę
      mięśniową. Dlaczego? Bo wygłodzony organizm, dodatkowo obciążony dużym wysiłkiem
      fizycznym, jakim są ćwiczenia - sięga właśnie do tego paliwa - mięśnie spala mu
      się łatwiej, niż tłuszcz. A takie "chudnięcie" nie ma nic wspólnego ze zdrowym
      odchudzaniem, niestety. Dlatego zastanów się nad tym, bardzo Cię proszę.
      Dlaczego nie chudniesz? Powodów może być kilka. Czy przypadkiem nie jesteś przed
      okresem i organizm nie magazynuje wody? Ja w tygodniu, w którym wypadała mi @
      czasami wcale nie notowałam ubytków wagi, za to nadrabiałam w tygodniu
      kolejnym.
      Najważniejsze to nie wpadać w panikę - przerywanie diety nic Ci nie pomoże. To,
      że ubyło Ci na samym początku te 2 kg, to wcale nie znaczy, że schudłaś 2 kg. To
      po prostu jelita Ci się oczyściły, Ty ich nie zapakowałaś na nowo i stąd efekt
      pozornego ubytku wagi. I także dlatego we wszystkich materiałach dotyczących DC
      jest wzmianka, że po ścisłej może wrócić do 2 kg. To nie dlatego, że utyjesz,
      tylko dlatego, że Twoje jelita, funkcjonując normalnie, znowu zaczną swoje
      ważyć.
      Przerywać diety nie warto też z innego powodu - Twój metabolizm, chociaż raz
      potraktowany głodówką, jaką DC jest niewątpliwie, zapamiętuje to. A kiedy Ty po
      raz kolejny mu tę głodówkę zaserwujesz - on się broni przed spadkiem wagi, czyli
      mówiąc po ludzku - przy każdym kolejnym powtórzeniu diety ścisłej osiągniesz
      niższy spadek wagi. Wiem coś o tym - aktualnie powtarzam ścisłą po raz 5 w tym
      roku, schudłam juz w sumie 41 kg, ale jesli tym razem przez całą ścisłą stracę 5
      kg - to odtańczę z radości kankana na uszach chyba ;) Ale obawiam się, że w
      sumie na 3,5-4 kg się skończy, znam swoje ograniczenia :/
      pozdrawiam!

      Wątek pt KROPKA,BETTY,AGUŚ
      • 87lnbv Re: WĄTEK GODNY UWAGI 28.10.06, 12:23
        tu autorka miała na myśli ćwiczenia na DC ale ścisłej
        • agata1119 Re: WĄTEK GODNY UWAGI 29.10.06, 19:26
          Witam Was ponownie,nie odzywałam sie przez te dni bo tak samo jak Ty
          Iwonko,myślałam,ze nikt nie pisze...dopiero teraz to zauważyłam(ale mam
          refleks...hahha)Ale już jestem,wiec dziś mija 6 dzień mojej ścisłej DC,nic nie
          zgrzeszyłam do tej pory,rano piję napój,na obiad zupe i na kolacje zupę.Jesc mi
          sie już nie chce tak bardzo,ale dalej chodzę poddenerwowana,ale to może
          dlatego,ze teraz te trudne dni@ mam,zawroty głowy mineły tylko strasznie jestem
          wyczulona na zapachy .Diety zakupiłam na dwa tygodnie ścisłej a dziś moja 6
          dzień i na wadze 4 kilo mniej,zaczynajac DC ważyłam 67kg a dziś rano już
          63kg.Jak będzie wygladała moja dieta dalej będę Was tutaj informowała(w końcu
          Was dzis znowu odnalazłam..haha)pozdrawiam i trzymam za wszystkie towarzyszki
          DC kciuki
          Agata
          • gosiurka44 Re: WĄTEK GODNY UWAGI 29.10.06, 19:51
            Ale masz fajnieeee. A powiedz ktore podejscie do DC?4 kg w 6 dni, no, no
            superrr!Ja to bym marzyło o 5kg nawet przez 2 tygodnie
            • agata1119 Re: WĄTEK GODNY UWAGI 29.10.06, 20:06
              gosiurka44,to moja pierwsza DC,nigdy wczesniej jej nie stosowałam,ale przeszłam
              juz wszystkie chyba diety razem ze wspomagaczami.Kilka lat temu wazyłam 96
              kilo,i od tej pory tak przez kilka lat udało mi się różnymi dietami,troche
              beznadziejnymi tabletkami,cwiczeniam dojsc do wagi 61 kilo przy wzroscie
              172,byłam nawet zadowolona z tej wagi ale od paru miesiecy obżerałam sie coraz
              wiecej a najgorsze,ze nie potrafiłam tego przerwac i waga pokazywała juz 70
              kilo.Wtedy wystraszyłam sie,ze wszystkie lata pojda na marne,zaczęlam na nowo
              ograniczac sie ale szło mi to kiepsko bo cały czas rzucałam sie na jedzenie i
              wtedy zdecydowałam sie na DC,zaczęłam we wtorek z waga 67 kilo,dzis rano było
              juz 63...powiem tak,ciesze się ale tez bardzo sie boje co bedzie dalej ,jak
              będe zachowywała sie na mieszanej....ale to dopiero za jakis czas..na razie
              cieszę sie kolejnym dniem DC..a pózniej bede myslec co dalej
              • gosiurka44 Re: WĄTEK GODNY UWAGI 30.10.06, 09:39
                Piekny wynik, zrzuciłas juz tyle;-)Ja wazyłam 76.700;-(i na DC schudłam 7 kg,
                qurcze malo, no ale cóz.Na Kopenhaskiej tylko 3 swego czasu i sie wsciekłam, ze
                tyle meki na darmo.Dzisiaj pozarłam 2 kawałki szrlotki własnorecznie upieczonej.
                Zeszłam zrobic sobie torebke i......kawałki w brzuchu;-(Wiesz, w tym wszystkim
                trzeba zmienic po prostu podejscie do jedzenia. Obserwuje ostatnio namietnie
                swoich szczupłych znajomych, oni jedza _tylko_ jak sa głodni, a Ci okragli
                łacznie ze mna z łakomnstwa, czyli zjem, chociaz sie nie
                chce;-(Przeprogramowanie mózgu powinni robic w ramach diety;-)Cóz jutro
                grzecznie wracam n ałono diety DC i za zadne skarby sie nie poddam
          • anna.belle Re: WĄTEK GODNY UWAGI 30.10.06, 08:55
            agata 1119, gratuluję wyników.
            zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. piszesz, że zjadasz 3 posiłki. mi
            lekarz kazał dzielić jedną torebkę na dwa posiłki tak, żeby w sumie jeść 4 razy
            w ciągu dnia.
            tak zdrowiej. i tak też powinno się jeść po zakończeniu diety. mało i często.
            może wypróbuj na sobie :)
            pozdrawiam,
            ania
    • 87lnbv Ania i Kropka 01.11.06, 20:43
      to może zaczniemy razem ścisłą, powiem tak nie chce mi się zaczynać w
      poniedziałek, bo muszę się nastawić psychicznie, wolę w następny, czyli za 1,5
      tygodnia, w grupie będzie ok, będziecie mnie wspierać, żebym nie podżerała, a
      ja Was, ale jeszcze nie wiem w czym? ale jazda bez trzymanki będzie...oki?
    • 87lnbv Gosiurka słuchaj 02.11.06, 10:18
      a może zaczniesz od 13.11? Czekam jeszcze na odpowiedzi, ale może tak też
      zacznie Kropka i Anna.belle, było by chyba b. miło, w grupie łatwiej bez
      podjadania. Ten poniedziałek to dla mnie za szybko, muszę się psychicznie
      nastawić. Co Ty na to? Pozdrowionka.
      • anna.belle Re: Gosiurka słuchaj 02.11.06, 12:12
        Iwonka, ja na pewno nie zacznę 13-go, bo 15-17 delegacja do wa-wy i konferencja
        w lunchami, itd. a 18-go wesele przyjaciółki. nie mogę/nie chcę nie jeść i nie
        móc wypić toastu.
        więc możliwe, że ja zacznę 20-go. ale nie przeciągajcie ze względu na mnie, bo
        ja decyzji jeszcze nie podjęłam. choć fajnie byłoby tak razem dzień w dzień :)
        pozdrawiam :)
        • kropka1005 początek dc 02.11.06, 13:33
          kurcze ja to bym jednak już jutro zaczęła...bo poptem mikołajki, urzdziny
          chrzesnicy męża...chciałabym nie być już na ściesłej...
      • gosiurka44 Re: Gosiurka słuchaj 03.11.06, 07:31
        No własnie ja boje sie ze na swieta sie załapie z dieta, a tego chce uniknac. A
        jak sie nie zabiore w poniedziałek, to mi przybeda kg, bo jakos nie moge sie
        powstrzymac przed jedzeniem. Ja niestety przed @ jem;-(Trudno, przynajmniej
        spróbuje. Pomysl, moze Ty tez?
    • 87lnbv Re: trudno 02.11.06, 14:15
      będziemy w sumie razem, ale osobno, hi hi
      • 87lnbv waham się 02.11.06, 14:25
        dałyście mi do myślenia, wzięłam kalendarz i kalkulowałam, liczyć 3 tyg
        ścisłej, później 2 tyg mieszanej, 2 tyg 1000kcal i święta już, trzeba w sumie
        już zacząć żeby nie wparwać z dietą w święta, toż to dramat by był, skłaniam
        się do rozpoczęcia już w poniedziałek, choroba nie uśmiecha mi się to strasznie
        • gosiurka44 Re: waham się 03.11.06, 07:32
          Ba mnie tez sie nie usmiecha;-)ale musze kupic nowy garnitur, a za nic nie kupie
          rozmiaru 40;-)na tyłku mam opiete spodnie, te 5 kg by mnie urzadzało, oj
          bardzo.A wczoraj pozarłam lody Grycana, jakie dobre były, mniam
          • kropka1005 no i sie zaczeło:) 03.11.06, 08:02
            dzień piewrszy:)hehe im szybciej zacznę tym szybciej bede chudsza:)jak to jest
            z napojami bo zapomniałam, można pić herbatę ze słodzikiem?
            • 87lnbv Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 08:49
              mozna pić ze słodzikiem i nawet kaffee z mlekiem chudym 0-0,5%, powodzonka
              • 87lnbv Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 08:55
                Kropka a ile tygodni planujesz ścisłą, ja napewno 3, bo mam do zrzutu ba
                najmniej 8kg
                • 87lnbv wpisujcie 03.11.06, 08:56
                  się do wątku "Wrzucamy kg" po jakiś zakończonych etapach, zbierajmy tam
                  słoninkę, to nie będzie się nam odkładać
                • gosiurka44 Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 10:32
                  Wiesz co ja tez bym chciala, ale konsultantka powiedziała ze w 3, to stracisz
                  moze 1kg;-(wiec nie wiem, czy sie katowac tygodniem scisłej dl atego jednego
                  kg?Na 1000 tez stracisz ten kilogram. A skad bierzesz DC?Bo ja nie jestem
                  zadowolona, a kupowałam na allegro ze swojej
                  • kropka1005 Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 10:50
                    ja chyba 3 tyg...zobacze, jak bedzie szl.Swoja diete tez z alkegro biore i
                    kupuje po prostu od kogos kto ma na zbyciu:)
                    • gosiurka44 Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 12:24
                      A, ja bym chciała od kogos kto jeszcze doradzic potrafi. Poszukam, a jakby ktos
                      miał namiary, to poprosze
                      • kropka1005 Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 13:55
                        a patrzyłaś na www.kilogramy.pl?
                        • kropka1005 Re: no i sie zaczeło:) 03.11.06, 13:56
                          a tak poza tym wsuwam właśnie grzybową:) uwielbiam ją:)no ijestem po 2 kawach -
                          miałam pobudkę o 5:)Buziaki
                        • gosiurka44 Re: no i sie zaczeło:) 04.11.06, 08:16
                          Nie, musze zerknac. Dzieki
                          • kropka1005 ech, drugi dzień dopiero:) 04.11.06, 10:25
                            jeszcze 19 scisłej:)mam nadzieję , że wytrzymam, na razie jestem pełna
                            optymizmu:) i zupy mi smakują..oby nie zbrzydły.Buziaki
                            • kropka1005 Re: ech, drugi dzień dopiero:) 04.11.06, 19:13
                              i kończy się..wytrzymałam:)jestem wykończona, moje 6 miesięczne dziecko zaczyna
                              szaleć...jeszcze siedze z nią w domu i jestem opadnięta, penie niebawem pójdę
                              spać...waga wskazuje 1kg mniej, hehehe wiem, ze to woda ale i tak mi fajnie,
                              przydałoby sie tak codziennie po kilogramie:)
                              • 87lnbv Re: ech, drugi dzień dopiero:) 04.11.06, 20:23
                                Kropka, już nie pamiętam i za bardzo nie chce mi się szukać, ile zrzuciłaś w I
                                etapie, i teraz ile ważysz i ile do zrzutu? Kiedyś czytałam, czy dobrze
                                pamietam? masz córeczkę?
                                Ja już dziś akonto poniedziałku ciut więcej podżarłam. Jestem przerażona, co za
                                męka nadchodzi... Trzymaj się
                            • 87lnbv Re: ech, drugi dzień dopiero:) 05.11.06, 20:23
                              Kropka napisałam na priv
                              • kropka1005 Re: ech, drugi dzień dopiero:) 06.11.06, 08:21
                                wysłałam, sorki że dopiero dzisiaj
                                • 87lnbv Re: ech, drugi dzień dopiero:) 06.11.06, 19:55
                                  dzięki Kropka,własnie złapałam kogoś na allegro z Gdańska
                  • 87lnbv Gosiurka nie kumam 03.11.06, 20:22
                    co napisałaś, że w 3 zrzucisz tylko 1kg, tak powiedziała Ci konsultantka, ja
                    nie rozumiem, co tam miałaś na myśli. UWAGA Z REGUŁY CIĘŻKO KAPUJĘ.
                    • gosiurka44 Re: Gosiurka nie kumam 04.11.06, 08:16
                      tak powiedziała ze tak prawdopodobnie bedzie. Skarzyłam sie ze przez 2 tygodnie
                      mieszanej nic nie schudłam i zapytałam o 3 tydzien, a ona ze mam juz wage w
                      normie( ładnie mi w normie)168 69.700 i organizm sie broni. Dlatego olałam 3
                      tydzien scisłej, bo szkoda meki mi było na ten 1 kg;-(Ja w ogóle schudłam 4 kg w
                      pierwszym i 2, w 2 tygodniu
                      • 87lnbv Re: Gosiurka nie kumam 04.11.06, 20:28
                        już kpw... rozumiem, że skłaniasz się raczej na 2 tygodnie ścisłej? no tak, ale
                        masz do zrzutu tylko 5kg... ja obecnie ważę ok 72.500/168cm, chciałabym zejść
                        do 65kg, ale może ze 2kg mniej, bo te wrócą podobno... tyż bym chciała ścisłej
                        tylko 2 tygodnie, ale nie sądze, że tak wyjdzie
                        Faktem jest jednak, że dla naszego wzrostu prawidłowe BMI jest już przy 70kg (o
                        zgrozo) i wolniej się chudnie.
                        Pożyjemy zobaczymy.
                        • 87lnbv gdzie jesteś? 04.11.06, 20:29
                          • 87lnbv Re: gdzie jesteś? 04.11.06, 20:29
                            anna.belle?
                            • anna.belle jestem, jestem 06.11.06, 08:03
                              tylko do komputera przez weekend się nie zbliżałam.
                              a poza tym co ja mam napisać? żal mi, że nie zaczynam z Wami :(
                              a z drugiej strony nie miałoby to najmniejszego sensu przez wyjazdy i wesele
                              (pisałam wcześniej).
                              więc za trzy-cztery tygodnie Wy będziecie już odchudzone zgodnie z życzeniem
                              (mocno, mocno trzymam kciuki, żeby się udało!), a ja będę w tym samym miejscu
                              co teraz...
                              choć mimo wszystko liczę, że ćwiczenia, basen i ograniczone kalorie też dadzą
                              jakiś spadek wagi. na razie rezultat wciąż ten sam, czyli 8kg na 3-tyg ścisłej,
                              a potem 0,5kg przez 1-tyg mieszaną i 2 tygodnie 1000 kcal. nic więcej nie
                              spada :( muszę się przyjrzeć temu co jem.
                              przez weekend było sporo podjadania - np. wczoraj jabłko pieczone z migdałami i
                              kawałkiem czekolady o 21.30!!!!
                              trzymam kciuki za Was wszystkie :)
                              i będę śledzić wpisy na forum, pozdrawiam
                              ania
                              • anna.belle nie wszystko na raz... 06.11.06, 09:31
                                przeczytałam to, co sama napisałam przed chwilą i sama się z siebie zaczęłam
                                śmiać.
                                bo czego ja oczekuję - tego, że po miesiącach przybierania na wadze, teraz
                                nagle w ciągu dwóch miesięcy zgubię wszystko?! przeciez to absurd.
                                odchudzanie jeśli ma być zdrowe musi potrwać.
                                dzięki pierwszemu podejściu do dc (od końca września) zgubiłam 8,5 kg.
                                i obiecywałam sobie wtedy, że będę się cieszyć z każdego efektu. i cieszę się :)
                                pisałam też wtedy, że dc miała być takim kopniakiem motywacyjnym. i była.
                                a potem miała przyjść faza powolnego gubienia reszty nadwagi. ćwiczenia, dieta
                                1000 kcal.
                                i to wszystko jest! czyli muszę cierpliwie czekać, nie podjadać, dać
                                organizmowi czas na walkę z dodatkowymi kg, pozwolić skórze dostosować się do
                                nowych kształtów...
                                właśnie rozmawiałam z moim lekarzem. po raz kolejny pochwalił wynik,
                                powiedział, że teraz przede wszystkim wytrwałość i cierpliwość.
                                a na najbliższe dwa tygodnie (akurat tyle zostało do wesela przyjaciółki)
                                zamówiłam sobie trochę zup i batonów - będę stosować mieszaną. powinno spadać
                                po 1-1,5 kg tygodniowo.
                                więc ja trzymam kciuki za Was, a Wy trzymajcie za mnie :)
                                • 87lnbv Aniu pisz 06.11.06, 20:23
                                  do nas, pisz, razem zaczęłyśmy, ja za 3-4 tyg będę z Tobą, pozdro Iwona
                                  wczoraj piekłam chlebek, za dużo dałam drożdży ale jest przepyszny
                                  • anna.belle Re: Aniu pisz 06.11.06, 23:08
                                    będę, będę :)
                                    kibicuję jak porządnej drużynie!
                                    znikam zaraz do wyrka, bo ledwo żyję po fitnesie :))))
                                    a jutro dla odmiany ruszać będę tylko palcami, rękami - warsztaty lepienia z gliny. popołudnie tylko dla siebie :)
                                    cieszę się, że wciągnęło Cię pieczenie chleba. zawsze niech idzie na zdrowie!
                                    pozdrawiam i lulu,
                                    ania
                        • gosiurka44 Re: Gosiurka nie kumam 05.11.06, 10:23
                          wiesz co, mi nic n ie wróciło;-)ale popatrze na Ciebie moze tez dam rady 3 scisłej?
                          MOje marzenie to 60kg;-)dzisiaj juz waze 70.700;-((ale to to ciasto i lody
                          • 87lnbv niecała doba przed 05.11.06, 10:50
                            kolejną ścisłą, oj bedzie ciężko...
                            ja dziś rano na wadze 73.8, po obżarstwie-to efekt dnia jutrzejszego
                            DO BOJU LASKI
                            pozdrowionka,Iwona
                            • 87lnbv doliczyłam się szt 5 05.11.06, 11:02
                              będzie nas tyle, licząc Kropkę która wyrwała się do przodu i pewnie jej nie
                              dogonimy, taka laska będzie, ha ha
                              • 87lnbv fajnie 05.11.06, 11:04
                                że przy moim drugim etapie będzie takie wsparcie, jak zaczynałam 7 tyg temu
                                ścisłą to byłam sama, Ania odezwała się chyba po tygodniu... oj ciężko było
                                • kropka1005 wyrwałam się do przodu:) 05.11.06, 20:23
                                  i kurde jaka twarda jestem dziś obiad u tesciowej a ja nic:) potem wizyta u
                                  znajomych - chipsy frytki słodycze , a ja nic:) a jaka nagroda:) 2,5kg w
                                  plecy:) a to dopiero kończy się 3 dzień...
                                  • 87lnbv Re: wyrwałam się do przodu:) 05.11.06, 20:49
                                    podziwiam podziwiam i gratuluję, jeśli jeszcze jesteś to odpisz mi na pocztę,
                                    dzięki
                                    • gosiurka44 Re: wyrwałam się do przodu:) 05.11.06, 20:55
                                      a ja myslałam,z e sie wyrwałas i juz w niedziele zaczełas diete;-)Ja to sie
                                      chyba jeszcze wina napije dzisiaj na zapas. Jutro chyba wypadaloby sie zwazyc na
                                      starcie odchudzania i do...boju
                                • gosiurka44 Re: fajnie 05.11.06, 20:56
                                  a ile schudłas na scisłej?ile byłas?qurde, ja tylko raz dostaje powiadomienie o
                                  odpowiedziach, Wy tez?
                                  • 87lnbv Re: fajnie 05.11.06, 21:33
                                    ja czytam od najnowszego i już
                                    na ścisłej 3 tyg zlecialo 9kg, do teraz kolejne 2-3kg, ale niestety podżerałam,
                                    teraz na ścisłej planuję nie podżerać
                                    startujemy o poranku
          • 87lnbv Gosiurka razem 03.11.06, 08:54
            no to razem, od poniedziałku, ale bez podjadania, ja staram się nie jeść
            łakoci, bo na ścisłej będzie gorzej, pozdro
            • gosiurka44 Re: Gosiurka razem 03.11.06, 10:30
              O, super!!!!ja dzisiaj tez grzecznie, mam nadzieje dzielnie wytzrymac do
              poniedziałku. A w poniedzialek, start!
    • kropka1005 WAGA SPADA JAK MARZENIE:) 06.11.06, 08:22
      zeby tylko tak było cały czas...juz 3 kg mniej:)ale sie ciesze.Wtryniłam
      dzisiaj zupkę jarzynową.Kurcze ale ona jest smaczna. A poza tym, wiecie, nikt
      nie wie ze jestem na dc, nawet mój mąż:)Tak się ładnie kamufluję:)
      • gosiurka44 Re: WAGA SPADA JAK MARZENIE:) 06.11.06, 11:11
        Fajnie masz bo moj maz ie cierpi jak jestem na DC, bo...jestem poddenerwowana,
        złosci mnie byle co. Nie chce psuc ci huumoru, ale w pierwszym tygodniu tak
        własnie waga leci;-)Schudniesz ok 4 kg, potem jest pod góre. Powodzenia i
        wytrwałosci, ja dzisiaj zaczynam
      • kuspis Re: WAGA SPADA JAK MARZENIE:) 06.11.06, 14:04
        to może i ja dołączę:)
        niedługo 18 listopada ide na bal a poźniej 6 gru wyjeżdźam i będzie trzeba
        pokazać brzuszek. Chyba dziś zakupię pakiet startowy ;) i ruszam do boju...
      • kuspis Re: WAGA SPADA JAK MARZENIE:) 06.11.06, 14:04
        jak myslicie ile jestem w stanie zrzucic przez 11 dni...??
        • 87lnbv PRZEZ 11 DNI 06.11.06, 20:20
          zależy jaka masz nadwagę? ale możesz nawet 5kg
      • kuspis Re: WAGA SPADA JAK MARZENIE:) 06.11.06, 14:05
        aaa dziewczyny jak wasza skóra po odchudzaniu?? jak piersi? bo to najważniejsze
        nie zwiotczały?
    • doro_68 Re: Dziewczyny piszcie bo smutno 06.11.06, 21:08
      Niech Ci nie będzie smutno, ja za kilka dni się przyłączę, po wizycie dawno
      zapowiadanych gości. Listopad to dobry miesiąc dla wyrzeczeń :)
      • 87lnbv Doro 07.11.06, 09:18
        już smutno nie jest, taki wątek zaczęłam 7 tygodni temu, to był dramat, nikogo
        tu nie było, ale dawałam sobie radę, czytałam stare watki, bardzo ciekawe,
        zapraszam Cię do "wątku wspólnego", gdyż ten zrobił się za długi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka