zoro333
29.06.10, 13:49
Czytam bardzo dokładnie wszelkie wpisy na forum, które jest jedynym
miejscem na niezależne i nieocenzurowane dyskusje. Piszemy tu o tych
sprawach Miasta, które nigdzie indziej się nie pojawiają. Ostro
krytykujemy władzę, pokazujemy nieprawidłowości. I co dalej. Teraz
czas na działanie. I tu pakujemy się do rudzkiego piekiełka.
Wszyscy chcemy zmienić istniejący układ. Mamy jednak do tego dziwne
podejście. Nie poprzemy tego bo ma włosy, ten jest za gruby a
tamten, tego to po prostu nie lubimy. Grupa radnych się zbuntowała.
Za późno. Oczywiście, że za późno, ale lepiej teraz niż w ogóle.
Tylko oni dzisiaj mogą pokazać mieszkańcom, jak faktycznie wygląda
sytuacja finansowa miasta, jak stoją nasze firmy itd. Tak naprawdę,
tylko oni mogą zmienić opinię mieszkańców o prezydencie. I co mamy
im to za złe? Lepiej żeby go popierali?
Ktoś na forum napisał , że łatwo jest kopać leżącego. Nic błędnego.
Ekipa prezydenta przygotowuje się do wyborów jak nigdy, kasa,
specjalne firmy, dziesiątki osób. Kto z nim wygra? Dlatego popieram
wszystkich, którzy dzisiaj chcą zmian i cokolwiek robią.. A jakich
ugrupowań pochodzą, jest mi to obojętne. I nie ma to nic wspólnego z
wazeliną.
Powinien być jeden wspólny kandydat na prezydenta. A tu każde
ugrupowanie chce swojego, i co się stanie jak wystartuje 6 osób.
Obecny prezydent wygra w 100%. A przecież deklarujemy chęć zmian.
Na forum wszyscy chcą zmienić radnych. OK. Tylko proszę pokazać
kandydatów. Jak się prowadzi rozmowy z dobrymi nowymi kandydatami,
to nie chcą. Jedni są zależni od prezydenta i nie chcą stracić pracy
(pielęgniarki, lekarze, nauczyciele i wszyscy pracownicy spółek
podlegających UM). Inni mają tam zatrudnionych członków rodziny (
bez układów) i się boją. Prezydent pokazał , że może zwolnić w
każdej chwili. Jeszcze inni w ogóle się nie garną. To jak zmieniać?
Niektórzy może by chcieli, ale mają niewielkie szanse z różnych
powodów.
Następnym problemem jest ilość komitetów. Już dzisiaj wiemy, ze poza
trzema partyjnymi komitetami i RAŚ do wyborów chce iść 5 komitetów
obywatelskich. Niepełne z kilkoma liderami, ale osobno. Ordynacja,
sposób przeliczenia wskazuje, ze jest to błąd, który spowoduje, że w
radzie będzie 80 procent tych samych radnych. Nawet gdyby PO
dostało minimalną ilość głosów 20% to przy tak rozbitych głosach,
będzie miało większość w radzie. A z tych 5komitetów tylko 2 może
trzy wprowadzą po 1-3 radnych. I koniec. A przecież mogliby być
utworzone dwie silne listy opozycyjne. I tu kłania się rudzkie
piekiełko i ambicje pojedynczych liderów.