zoro333
01.07.10, 14:56
Na spotkaniu dyrektorów szkół prezydent pozwolił sobie na
wypowiadanie bzdur.
Jednak jedną wypowiedź trudno skomentować.
Posłuchajcie:
„Proszę państwa. Rozmawiałem o tym z dziekanem (…) pół godziny temu.
Proszę państwa i on powiedział, że moje myślenie jest prawidłowe.
Mianowicie, już mówię, już mówię o czym żeśmy rozmawiali. Proszę
państwa jesteśmy osobami wierzącymi bardziej lub mniej i w związku z
tragedią z 10 kwietnia
I katastrofą najbardziej bezpiecznego Tupolewa 154 w Polsce, wszyscy
powinniśmy to odczytać jako znak boży. W którym mówi, jest
przestrogą dla nasz wszystkich. Ja postawiłem pytanie czy, ta
przestroga w większym stopniu dotyczy albo dotyczy w takim stopniu w
jakim byli uczestnicy w tym samolocie. Czy inaczej. Powiedział, że
można tak interpretować, że jeżeli powiedzmy 70% było tych a potem
po kolei, no to proporcjonalnie taka przestroga, tak może być to
odczytane , ale może być odczytane jeszcze inaczej. Że tych,
których było więcej to była kara a dla tych wszystkich innych to
była przestroga. Taka, takie jest prawidłowe myślenie teologów. I
uspokoiłem się, bo myślałem że już mam jakieś chore myślenie. Ale to
myślenie jest zgodne z nauką kościoła. Ono może nie jest
prezentowane w „Gościu Niedzielnym” ale one jest uzasadnione.”
A tu nagranie:
www.youtube.com/watch?v=88y3KW3S5f0
Publicznie zadaję pytania prezydentowi Miasta Andrzejowi Stania:
1. Czy to Bóg spowodował katastrofę aby ukarać 70 % uczestników?
2. Czy te 70 % to obywatele związani z PiS?
3. Kto to jest „tych”?
4. Czy Prezydent państwa Lech Kaczyński zginął dlatego, że
został ukarany przez Boga?
Szanowni Państwo, niż zaczniemy się śmiać, zastanówcie się nad tym,
że ta osoba rządzi 150 tys. Miastem.
całość spotkania została oficjalnie nagrana.