sabbr
19.11.10, 03:12
Jestem kandydatem. Zwykłym wyborczym planktonem. Nie liczę na wybór. Nie mam szans - odległa pozycja na liście nie daje mi w zasadzie żadnych. I niewiele robię, żeby mnie wybrano.
Jestem jednak zdeterminowany do załatwienia paru spraw. A przynajmniej zwrócenia na nie uwagi. Jeżeli nie przez wybory - to potem.
Jako że jestem niepełnosprawny i moja osobista przyszłość nie rysuje się różowo, chciałbym, aby miasto w którym żyję było bardziej przyjazne dla takich jak ja. Na razie jeszcze trochę chodzę (na kulach), ale zastanawiam się, co będzie jak w końcu wyląduję na wózku, na co mam duże szanse. Jestem zmotoryzowany. Jadę po chleb na nowy bytom - pod wieżowiec - nie mam gdzie stanąć. Staję na parkowej, 200 m od wieżowca. Do sklepu dochodzę. Wracam do samochodu. Podjeżdżam pod dyskont - miejsce ze znaczkiem zajęte - znaczka za szybą brak. Szukam miejsca - znajduję 100 m dalej. Pada deszcz. Idę do dyskontu - a tam mokra, śliska posadzka. Jakoś udaje mi się kupić co chciałem i nie przewrócić. Wracam do samochodu. Mam jeszcze sprawę na poczcie, ale obok nie ma parkingu. Na pocztę dojdę, ale jak będzie kolejka - nie wystoję. Bo i nikt mnie nie przepuści w kolejce. Dzisiejsze maratony wykończyły mój kręgosłup. Wracam więc do domu, biorę tabletki przeciwbólowe. Na pocztę pojadę jutro. To nie jest tylko moja historia.
W inny dzień może bym dał radę jeszcze na pocztę, może nawet na targ. Ale dzisiejszy dzień był kiepski.
Wiem, że wielu ludzi chorych, na wózkach, zamyka się w czterech ścianach i nie wychodzi z domu. Miasto jest nieprzyjazne - ot, brak miejsca parkingowego, krawężnik, dwa małe schodki. I świdrujące oczy przechodniów.
Można dużo zrobić, aby poprawić warunki życia niepełnosprawnych. Szanowna władzo, proponuję:
Dla ludzi na wózkach:
- wyjście z domu - schody. Zainstalujcie podjazd, miniwindę, wyciąg. Pomóżcie w zmianie lokalu. Zlikwidujcie krawężniki w niektórych miejscach. Zorganizujcie turnusy rehabilitacyjne. I sami wyjdźcie z inicjatywą, bo niepełnosprawni nie mają śmiałości prosić. Zorganizujcie transport, jeżeli tego potrzebują. I przystosujcie szpital dla wózków.
Dla nie(do)widzących:
- zróbcie znaczniki na chodnikach, żeby biała laska wiedziała gdzie droga. Wyposażcie biblioteki w książki Braillowskie i mówione. I dostarczcie je im do domu, jeśli trzeba. Albo dołóżcie się do komputera i oprogramowania mówiącego. I zorganizujcie kurs informatyczny.
Dla nie(do)słyszących:
- dołóżcie się do aparatu słuchowego (NFZ daje grosze). Zainstalujcie pętle indukcyjne w urzędach, domach kultury.
Dla innych... pomyślcie sami. Mogę spróbować pomóc. sabbr@poczta.onet.pl
Ten apel jest apolityczny. Czekam na propozycje kandydatów,od których na tym forum się roi. Co zrobicie w poruszonych wyżej problemach?
PS. nie parkujcie na kopertach, jeśli nie macie uprawnień... to do wszystkich:)