Dodaj do ulubionych

samochody z kratą

23.08.05, 18:34
Oj czytam dzisiejszą prasę i znowu się wkurw... jeden z moich samochodów to
VW Passat, kupiłem go rok temu, służy mi właściwie w 100% jako narzędzie
pracy, pykam dziennie kupę km. nie dla przyjemności ale w pracy po prostu. To
auto jest dla mnie takim samym narzędziem pracy jak wiertarka, frezarka czy
inne narzędzie. Jednak mogłem odliczyć max. 5 tys. zł. VAT-u, w plecy jestem
ok. dychy, bo ci u góry se wymyślili, że skoro mam luxusowe auto to muszę
ciulać państwową kasę. Oj ten wzór lisaka i jego osoba też mnie mocno wku..
przypuszczam jak miliony innych właścicieli aut. Ok czytam w dzisiejszej
prasie, że: Fiat seicento w wersji van jest uznany przez naszą władzę jako
ciężarówka, natomiast duży Ford Mondeo jest uznany jako osobowy rzecz jasna
bez prawa do odliczenia VAT-u. Przykłady można mnożyć. Aaa z mojego Paska nie
mogę odliczać VAT-u z paliwa bo, kur.. nie wiem bo co. Pokładam dużą nadzieję
w to, że jak Platwormersi przejmą władzę będzię w końcu normalnie. Naprawdę w
to wierzę. Kur.. w coć trza wierzyć. A czytam, że Polsce grożą kary finansowe
ze strony UE. Oj kasa, którą nam UE chciała dać na inwestycje dzięki naszej
władzy w dużej części poszła do gulika bo nasze przepisy i inne durne
duperele przyhamowała szybkie wydanie tej kasy na dobre cele. UE da nam kasę
ale nie pozwoli byśmy tą kasę przepierdol... To logiczne, kto da komuś
pieniądze wiedząc że pójdą w błoto. Moglibyśmy się dużo nauczyć od Czechów
oni nie zmarnowali swojej szansy. AAAA jak słyszę, że Miller będąc premierem
wprowadził nas do UE i tym się szczyci to normalnie już mnie największa
kurw... bierze. Mam ogromną nadzieję, że PO wygra te wybory bo kur... taki
desperat jak ja nie widzi nikogo lepszego. Dajmy im szansę.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: samochody z kratą 23.08.05, 20:04
      Darek-jak ty sie bedziesz tak na wszystko i durś denerwował to ty długo nie
      pociągniesz;)
      • darek10004 Re: samochody z kratą 23.08.05, 20:45
        masz rację hepik jak po wyborach okaże się, że PO nie wygra wyborów mocno
        zastanowimy się nad tym żeby zmienić miejsce zamieszkania myślę oczywiście o
        pewnym kraju Europy Zachodniej, znam język, często tam bywam, mam gdzie
        mieszkać, mam co tam robić, będzie mi żal opuścić ojczyznę. Ale mam też dosyć
        tej naszej rzeczywistości. Jestem Polakiem, zawsze nim będę ale pójdę tam gdzie
        mnie zechcą z moją wiedzą, doświadczeniem.
    • mirellla Re: samochody z kratą 24.08.05, 13:56
      darek10004 napisał:

      > Oj czytam dzisiejszą prasę i znowu się wkurw... jeden z moich samochodów to
      > VW Passat, kupiłem go rok temu, służy mi właściwie w 100% jako narzędzie
      > pracy, pykam dziennie kupę km. nie dla przyjemności ale w pracy po prostu. To
      > auto jest dla mnie takim samym narzędziem pracy jak wiertarka, frezarka czy
      > inne narzędzie. Jednak mogłem odliczyć max. 5 tys. zł. VAT-u,

      Darku, za dużo tych samochodów masz:)
      A poważnie to myślę w przeciwieństwie do Ciebie, że to dobry pomysł.
      Ja nie mam takiego eleganckiego narzędzia pracy jak Ty. Muszę jeździć do pracy
      środkami komunikacji publicznej i nie mam 5 tyś zł. zwrotu. Nie mam wręcz
      żadnego zwrotu. "kratki" wg mnie były nadużywane i na firmy kupowało się
      ekskluzywne bmw, czy mercedesy korzystając z wielkich zniżek. Czyli bogaci
      bogacili się jeszcze bardziej korzystając ze zwolnien VAT. Oczywiście ustawa
      uderza w tych uczciwych ale raczej powinieneś mieć pretensje do cwaniaczków a
      nie do ustawodawcy.
      • darek10004 Re: samochody z kratą 24.08.05, 21:18
        Ja faktycznie muszę stonować bo jak mówi hepik długo już nie pociągnę jak tak
        dalej będę się na wszystko wkur... Wszędzie zawsze znajdzie się swaniak co
        faktycznie będzie tego nadużywał, tyle, że w każdej dziedzinie gospodarki ktoś
        czegoś nadużywa tak było jest i będzie. Po to są odpowiednie służby opłacane z
        naszej kasy by likwidowały te patologie. Ja wszystko biorę swoją miarą - mam
        narzędź, który służy wykonywanej przeze mnie pracy i należy mi się odpowiednie
        odliczenia tak samo jak odejmowany VAT z przysłowiowej wiertarki. Mój pierwszy
        pasek którego kupiłem w 1999 roku i odliczyłem z niego 100% VAT-u dojechał
        150000 km. i go sprzedałem. Kupiłem następnego paska ale pewien jełop wjechał
        we mnie i została z niego kupa blachy. Więc rok temu kupiłem następnego i
        narazie jako tako chodzi. Miałem kontrolę z US umotywowałem jego zakup i miałem
        święty spokój. Co prawda mógłbym kupić na firmę fiata seicento ale wolałem
        kupić lepsze auto, które mi pozwoliło dotrzeć szybko do klienta a szczególnie w
        lecie dotrzeć do niego bez smrodu potu dzięki klimie. Jedynym narzędziem pracy
        dla mnie jest samochód więc po prostu należy mi się potraktowanie go jak
        typowego narzędzia pracy. Ty hepik dzisiaj wyjątkowo się nie wkur.... hehe.
      • baba2 Re: samochody z kratą 26.08.05, 06:15
        mirellla napisała:

        > darek10004 napisał:
        >
        > > Oj czytam dzisiejszą prasę i znowu się wkurw... jeden z moich samochodów
        > to
        > > VW Passat, kupiłem go rok temu, służy mi właściwie w 100% jako narzędzie
        > > pracy, pykam dziennie kupę km. nie dla przyjemności ale w pracy po prostu
        > . To
        > > auto jest dla mnie takim samym narzędziem pracy jak wiertarka, frezarka c
        > zy
        > > inne narzędzie. Jednak mogłem odliczyć max. 5 tys. zł. VAT-u,
        >
        > Darku, za dużo tych samochodów masz:)
        > A poważnie to myślę w przeciwieństwie do Ciebie, że to dobry pomysł.
        > Ja nie mam takiego eleganckiego narzędzia pracy jak Ty. Muszę jeździć do
        pracy
        > środkami komunikacji publicznej i nie mam 5 tyś zł. zwrotu. Nie mam wręcz
        > żadnego zwrotu. "kratki" wg mnie były nadużywane i na firmy kupowało się
        > ekskluzywne bmw, czy mercedesy korzystając z wielkich zniżek. Czyli bogaci
        > bogacili się jeszcze bardziej korzystając ze zwolnien VAT. Oczywiście ustawa
        > uderza w tych uczciwych ale raczej powinieneś mieć pretensje do cwaniaczków a
        > nie do ustawodawcy.

        Myślę Mirellla że pracujesz w Urzędzie Skarbowym albo jakimś PG (Przestępstwa
        Gospodarcze)
        To co piszerz jest niezgodne z prawami unijnymi a juz zupełnie sie kłuci z
        gospodarką rynkową.
        Każdy przedsiębiorca powinien sobie zaliczyć w koszty wszystko co kupił na
        fakturę.Samochod,benzynę ciastko w kawiarni ubranie i wszystko co ci przyjdzie
        do głowy.Ten co wystawił fakturę ma przychód ,ma dochód i od tego zapłaci
        stosowny podatek.To przedsięboirca powinien decydować jakim jezdzi samochodem
        czy oszczędza i jeżdzi maluchem(chociaz to wątpliwa oszczędność?) czy
        luksusowym Mercedesem czy BMW.
        Tak jak to napisał przedmówca On musi mieć taki samochód i to On powinien
        decydować a nie urzędnik.
        Oczywiście takie prawa powinien mieć też pracownik administracji.
        Z przyczyn ekonomicznych do momentu wymarcia wszystkich uprzywlejowanych ktorzy
        nie maja kapitału a dostaja pieniądze wypracowane przez Darka nie jest to
        możliwe.
        Dlatego Korwin Mike pomimo że ma racje nie jest brany na serio.Jest to ekonomia
        amerykańska a my przyjeliśmy ekonomię socjalistyczna zachodu więc dalej
        reglamentujemy dobra.Ta reglamentacja dóbr kojarzy mi się z kartkami na mięso i
        paliwo.Do tej reglamentacji potrzebny jest aparat przymusu jakim jest Urząd
        Skarbowy i na końcu znowu jest Darek który jest frajerem i płaci na to
        wszystko.
        Pracownicy administracji mają ten przywilej komunistyczny ze ,,czy się leży czy
        pracuje 2 000 sie należy" czy tam jakos podobnie
        Ten co mu sprzedał ma przychó i dochód i od tego zapłaci poadtek
        Na pocieszenie dla Darka -czytałem ze Trybunał Unijny zakwestionował
        ograniczenie w Polsce do 0,25% obrotu na cele reprezentacyjne i reklamę.To
        właśnie pisałem wyżej.Bedzie mozna zaliczać w koszty wszystko,ale kiedy to
        nastapi nie wiem?
        • hepik1 Re: samochody z kratą 26.08.05, 06:45
          baba2 napisał:
          > Każdy przedsiębiorca powinien sobie zaliczyć w koszty wszystko co kupił na
          > fakturę.
          A tak nie jest?
          Samochód jako środek trwały się amortyzuje a faktury na benzyne stacje
          wystawiają.I to stanowi koszty przychodu,jeśli sie myle ,proszę poprawić.
          Odliczanie vatu za kratke to troche inny problem.
          • darek10004 Re: samochody z kratą 26.08.05, 19:28
            hepik1 napisał:

            > baba2 napisał:
            > > Każdy przedsiębiorca powinien sobie zaliczyć w koszty wszystko co kupił n
            > a
            > > fakturę.
            > A tak nie jest?
            > Samochód jako środek trwały się amortyzuje a faktury na benzyne stacje
            > wystawiają.I to stanowi koszty przychodu,jeśli sie myle ,proszę poprawić.
            > Odliczanie vatu za kratke to troche inny problem.

            Hepik dla twojej informacji z moich samochodów firmowych z tą zasraną kratą ja
            już nie mam prawa odliczać VAT-u z paliwa, choć naprawdę kur.. nie wiem
            dlaczego. Amortyzacja fury jako środka trwałego to inna rzecz. Przy okazji
            myślę że chyba nie chciałbyś kupić ode mnie auta 3 letniego bo jest tak
            wyeksploatowany że tak naprawdę to kupa złomu. Żyję nadzieją że jak przyjdzie
            PO stanie się normalnie jak w każdym innym kraju UE. Dam im szansę. Obym się
            nie zawiódł bo tak jak wcześniej wspominałem spierda... z mojej ojczyzny. Kurde
            ja naprawdę mam nadzieję że coś się zmieni na lepsze.
            A ci swaniacy co kombinują trafią przed oblicze prokuratora i dostaną
            pierdziel. Mam śmiecia, który mi wisi kupę kasy, windykacja się nim zajmuje a
            gnoja nie można namierzyć no jak to jest możliwe, na zachodzie to gówno już by
            siedział w pierdlu a u nas puki co ten gnój buduje nową willę za moje
            pieniądze. I ma się chyba całkiem nieźle. Źle się dzieje z naszym prawem mam
            nadzieję że będzie lepiej, naprawdę mam nadzieję.
            • markpunk Re: samochody z kratą 26.08.05, 22:09
              darek10004 napisał:

              > Żyję nadzieją że jak przyjdzie
              > PO stanie się normalnie jak w każdym innym kraju UE. Dam im szansę. Obym się
              > nie zawiódł bo tak jak wcześniej wspominałem spierda... z mojej ojczyzny.

              Darek0004 zastanów się, kto jest w PO czy to nie ci sami ludzie którzy byli u
              władzy za rządów Łobuzka? Czy to nie oni poprzez swoje schładzanie gospodarki
              nie położyli 90% firm na łopatki?

              Popatrz na tych ludzi i pomyśl czy oni przez te 4 lata się zmienili? Czy ty
              naprawdę wierzysz że oni mogą/chcą coś zmienić.

              Powiem tak nie cierpię Leppera ale w jednym się z nim zgadzam
              "_ONI_JUŻ_BYLI_,_ONI_JUŻ_RZĄDZILI_".

              Oczywiście zrobisz jak uważasz ale dobrze się zastanów.

              Mam nadzieje, że zdążysz to przeczytać zanim hepik1 to wytnie ;)
              • darek10004 Re: samochody z kratą 27.08.05, 15:22
                mark zdążyłem, ok oni już byli, a widzisz kogoś lepszego na rządzenie naszym
                krajem bo ja nie widzę. Ostatnie 4 lata przyniosły dużo więcej afer i zła niż
                rządy Buzka, ale to oczywiście moje zdanie.
                • markpunk Re: samochody z kratą 27.08.05, 21:37
                  darek10004 napisał:

                  > mark zdążyłem, ok oni już byli, a widzisz kogoś lepszego na rządzenie naszym
                  > krajem bo ja nie widzę. Ostatnie 4 lata przyniosły dużo więcej afer i zła niż
                  > rządy Buzka, ale to oczywiście moje zdanie.

                  Myślę że afer było tyle samo :( tylko w kńcu media zaczęły zajmowac się tym co
                  do nich należy :)

                  Pozatym to AWS'owski minister staje przed Trybunałem Stanu a goście z SLD tylko
                  przed komisjami.

                  Tak widzę. demokraci.pl -> bardziej liberalni od PO, nie walą tylu sloganów co
                  PO, nie udają że rządy AWS i UW to nie oni.

                  UPR -> skrajnie liberalni, co tobie powinno jak najbardziej odpowiadać.

                  A tak pozatym to są outsiderzy - bez szans na przekroczenie progu wyborczego,
                  ale to nie powód by głosować na tych co przewodzą w sondarzach (tak jak jakieś
                  99% społeczeństwa), trzeba głosować na tych, których program w jak największym
                  stopniu pokrywa sie z naszą wizją rzeczywistości.

                  Ja jeszcze się nie zdecydowałem, jako politolog widzę cały ten syf i kompletnie
                  nie wiem na którego konia postawić :(
          • baba2 Re: samochody z kratą i bez kraty, poprostu każdy 28.08.05, 10:12
            hepik1 napisał:

            > baba2 napisał:
            > > Każdy przedsiębiorca powinien sobie zaliczyć w koszty wszystko co kupił n
            > a
            > > fakturę.
            > A tak nie jest?
            > Samochód jako środek trwały się amortyzuje a faktury na benzyne stacje
            > wystawiają.I to stanowi koszty przychodu,jeśli sie myle ,proszę poprawić.
            > Odliczanie vatu za kratke to troche inny problem.
            Nie jest tak!
            Włąsnie chodzi o to że tylko wybrane samochody moga a inne nie.
            O tym ma decydować podatnik a nie urzednik?
        • mirellla Re: samochody z kratą 26.08.05, 08:02
          baba2 napisał:

          > Myślę Mirellla że pracujesz w Urzędzie Skarbowym albo jakimś PG (Przestępstwa
          > Gospodarcze)
          > To co piszerz jest niezgodne z prawami unijnymi a juz zupełnie sie kłuci z
          > gospodarką rynkową.

          Drogi babo2
          W swojej wypowiedzi dokonałeś pięknego wywodu jak powinno być, a nie jak jest
          rzeczywiście. Zgadzam się z Tobą w 100%, ale zauważ, że w naszym kraju wszystko
          można wypaczyć. Nie trzeba być pracownikiem urzędu skarbowego aby stwierdzić,
          że tz kratki były wykorzystywane niezgodnie z prawem. Tatuś kupuje samochód, a
          jakiż by inny z kratką, synusiowi i córci, którzy rozbijają się brykami za 200-
          300 tyś zł. niby to na "Firmę". Policz jaka część podatku Vat nie wpływa do
          kasy państwa. W Polsce trzeba lat na zmianę spojrzenia na wiele spraw.
          Chociażby tak prostych jak nie wsiadanie do autobusu bez biletu, nie
          wysypywanie śmieci z pojemników na śmieci, nie wybijanie szyb na przystankach
          tramwajowch itd. Jak to wszystko zrozumiemy to wtedy będzie mozliwość
          wprowadzenia kratek. Dzisiaj uczciwość się nie opłaca, trzeba cwaniaczyć gdzie
          tylko się da. A państwo z cwaniactwem walczy przy okazji niszcząc uczciwych. Bo
          to właśnie Ty Babo2 zapłacisz za niepłacących za bilet w autobusie.... i tych
          którzy kupują sobie samochody z kratką niby na Firmę.
          pozdrawiam
          • baba2 Re: samochody z kratą i bez 28.08.05, 10:38
            Zgadzam sie z Panią na temat smieci i biletow.
            Ale nie zgadzam sie co do podatków.
            Nasz kraj wszedł do strefy socjalizmu europejskiego.W starej UNI zczęto się juz
            z socjalu wycofywać.
            Przykładem są Niemcy którzy z państa opiekuńczego,gdzie nasi sąsiedzi tak
            chętnie uciekali na zachód po ich zasiłek, teraz wracaja do domu.Zasiłki już
            nie wyplacaja w takiej wysokości a jeżeli wypłacają to nie wystarczy na życie.

            System amerykański jest system wzorcowym.Wszyscy chcą go wprowadzić ale nie
            mają jak.
            Dlatego jestem zwolennikiem nie płacenia podatków.
            Ale jest to utopia.
            Mozna do tego jednak małymi krokami dążyć.
            A trzeba zacząć od likwidacji biurokracji.Zyje Pani z podatków
            przedsiębiorców.Jeżeli jest rozbudowany aparat nacisku to przedsięiorca nie
            moze się rozwijać.W Polsce już wiele zrobiono ,ale za czasów SLD i postkomuny
            utrzymano albo odnowoino wiele wiele biurokratycznych barier.
            Proszę posłuchać Darka jak długo bedzie czekał na to zeby zlikwidować bariery
            rozwoju?
            Jak sie zdenerwuje, a widac chłop nerwowy otworzy firme w Kaliningradzie i
            bedzie działał dalej tylko bez podatków zewzwoleń ,kratek w samochodzie.
            O to chodzi żeby taki <<Darek >> decydował jaki samochod mu jest potrzebny zeby
            uzyskac wiekszy zysk ,on za to sam zapłaci jak kupi samochod za drogi to
            splajtuje ale jego pieniądze przejdą do dealera ktory od tego zapłaci podatek i
            kupi towary,da prace innym, albo kupi sobie dom i bedą mieli prace budowlańcy i
            tak w kółko.

            Najwikszym jednak problemem jaki mi sie nasuwa to to ,ze tłumacze to tak ,jakby
            wszyscy w Polsce byli analfabetami ekonomicznymi.
            Komunizm nie pozwalał na edukacje ekonomiczną i traktował społeczństwo jako
            przedmiot do realizacji szczytnych ideałów I sekretarzy.

            I jak to tu tłumaczyć jak to wszyscy powinni wiedzieć ?

    • darek10004 Re: samochody z kratą 26.08.05, 20:00
      www.tf.pl/view.php?art=11774
      Znalazłem w sieci wypowiedź Donalda i znowu zebrał u mnie kupę punktów, ma
      całkowitą rację, bo dlaczego któś na być zwolniony po kilku latach z płacenia
      podatków, ja do ciężkiej ku.. je płacę i inni też mają je płacić, koniec,
      abolicja to wymysł socjalu, nikt nie może się uchylać od płacenia podatków
      kur.. jego mać. Abolicja w naszym kraju nie ma racji bytu, każdy musi płacić
      podatki i koniec!!!. Ten kto ich nie płaci musi zdać sobie sprawę z tego, że
      poniesie tego surowe konsekwencje.



      • osi-ris podatki 27.08.05, 15:53
        ciekaw jestem ile ty w firmie przejeżdzisz tym twoim autem a ile prywatnie i czy
        wszystkie faktury za paliwo ładujesz w koszta?!
        jeżeli mowa o podatkachj i uczciwości..
        • baba2 Re: podatki do likwidacji 28.08.05, 10:51
          Każdy pracodawca przejeżdza tyle kilometrów służbowo że nie chce im sie juz
          pisac delegacji,bo gyby pisali nie mieliby już na płacenie podatków,i nie mieli
          by czasu na życie.
          Jest to tak marginalny koszt przedsiebiorstwa że utrzymywanie urzedników żeby
          zajmowali sie tymi duperelami i uprzykszali sie przedsiębiorcom jest
          przerażające?
          Sledząc tu te dyskusje i argumenty zastanawiam sie czemu jeszcze komuś chce sie
          bawic w przedsiębiorcę.
          Ja bym poszukał oszczędności przez uruchomienie informatyki w zarządzaniu
          miastem,firmami miejskimi i obniżał podatki aż do ich likwidacji?

          • darek10004 Re: podatki do likwidacji 29.08.05, 19:22
            baba2 napisał:
            > Sledząc tu te dyskusje i argumenty zastanawiam sie czemu jeszcze komuś chce
            sie bawic w przedsiębiorcę

            I tuśmy zeszli do meritum, dla mnie to faktycznie zabawa, lubię to i tyle,
            natomiast z roku na rok jest coraz gorzej, coraz więcej przeszkód, barier,
            durnych przepisów, był ktoś taki kiedyś który nazywał się Lafeer i stworzył
            pewną krzywą, którą potocznie nazywa się krzywą Laffera. Ta krzywa mówi o tym,
            że mówiąc prosto, cyklicznie w ekonomii co jakiś czas jest kupa kasiury a potem
            następuje bida i znowu kupa kasiury. Tyle, że ta w sumie genialna definicja
            sprawdza się w Europie Zachodniej, u nas ta bida trwa już za długo. Fakt to
            schładzanie gospodarki, które było u nas kilka lat temu było ogromnym błędem,
            byłem tego przeciwnikiem od samego początku i kurde miałem rację jak się
            okazało. Nie wolno ingerować w rynek, gospodarka da se radę bez polityki pod
            warunkiem, że nie będzie się w niego wpierdal....
            • lswaczyna Re: podatki do likwidacji ??????????? 29.08.05, 20:24

              Wielu ludzi, którzy uważają się za elity chce płacić wyższe podatki w zamian za
              wyższe świadczenia socjalne dla siebie i innych. Być może taka postawa byłaby
              zrozumiała, gdyby istniała jakakolwiek zależność pomiędzy wielkością zbieranych
              przez aparat państwowy podatków, a oferowanymi przez Państwo różnego rodzaju
              usługami w tym świadczeniami socjalnymi. O ile prawie 100% obywateli potrafi
              czytać, z czego około połowa ze zrozumieniem, to niestety jako społeczeństwo
              wykazujemy się ujemną wiedzą ekonomiczną. W dużej mierze jest to zapewne wina
              systemu oświaty, nie kładącego odpowiedniego nacisku na problemy ekonomiczne.
              Najwyższa więc pora zacząć edukować społeczeństwo w tej podstawowej dziedzinie
              wiedzy. Proponuję rozpocząć naukę ekonomii od ludzi, którzy mają najwyższe
              formalne wykształcenie.
              Przez pierwsze trzy miesiące osoba z cenzusem wyższej uczelni otrzymywała by od
              swego pracodawcy informacje na jakie konta i jaką kwotę ma przekazać do Urzędu
              Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na konto bankowe tej osoby
              pracodawca wpłacał by pełną kwotę wynikającą z funduszu płac. Po trzech
              miesiącach pracodawca byłby zwolniony z informowania pracownika o numerach kont
              i wysokości wpłat. Pracownik legitymujący się wyższym wykształceniem sam
              musiałby zadbać o wypełnianie swoich „obowiązków obywatelskich”. Oczywiście
              zakres tej operacji musiał by pójść dalej, obejmując w końcu całe społeczeństwo.
              Sądzę, że jest to najtańsza i najbardziej skuteczna edukacja ekonomiczna.
              Wreszcie każdy obywatel będzie mógł się przekonać na własne oczy ile płaci
              Państwu i co w zamian za to dostaje. Hasło głoszące, że redystrybucja środków
              przez budżet jest kosztownym marnotrawstwem, nie jest niestety propagandowym
              sloganem. W USA z każdego dolara wydanego z budżetu na jakiś konkretny cel
              „społeczny”, do odbiorcy dociera około 28 centów. Reszta jest przejadana,
              marnotrawiona lub ordynarnie rozkradana przez aparat państwowy. Ściśle przez
              ludzi w nim zatrudnionych. W Polsce jest jeszcze gorzej. Z różnych badań wynika,
              że jedynie od 8 do 15 groszy z każdej złotówki przechodzącej przez budżet
              państwa jest używanych zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
              Jestem gotów postawić dolary przeciwko orzechom, że wyborcy wyedukowani
              ekonomicznie według pomysłu, który ośmieliłem się zaprezentować, już po kilku
              latach (jeśli nie miesiącach) inaczej będą oceniać „wrażliwych społecznie
              polityków”, hojnie rozdających pieniądze podatników.
              Dobrobyt społeczeństwa nie zależy przecież od wielkości podatków, ale od
              sensownej pracy natomiast nadmierne obciążeni fiskalne to najlepsza droga do
              bankructwa wszystkich obywateli.
              • hepik1 Re: podatki do likwidacji ??????????? 29.08.05, 21:03
                autor,Leon,autor?Przecież sam tego nie wymyśliłeś.
                • lswaczyna Re: podatki do likwidacji ??????????? 02.09.05, 21:27
                  hepik1 napisał:

                  > autor,Leon,autor?Przecież sam tego nie wymyśliłeś.



                  Musze cię zasmucić autorem tego tekstu jest niżej podpisany a tekst był
                  publikowany nie tylko w biuletynie RAŚ Ruda Śląska.
                  Leon Swaczyna
                  P.S.
                  Poza tym jeśli coś podpisuje to to tylko mojego autorstwa chyba , że jest to
                  umowa a i wtedy ponoszę konsekwencje jej zapisów.
                  L.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka