Dodaj do ulubionych

Wirecki "HERMES"

01.03.06, 21:11
Powiedzcie mi - co się dzieje z tym byłym domem handlowym położonym przy ulicy
Katowickiej, dlaczego straszy pustkami? Pamiętacie jego dobre lata? Czy nie
jest już nikomu niepotrzebny??? Pytam, gdyż uważam, że szkoda tego budynku.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • w36 Re: Wirecki "HERMES" 01.03.06, 23:59
      mt71 napisał:

      > Powiedzcie mi - co się dzieje z tym byłym domem handlowym położonym przy ulicy
      > Katowickiej, dlaczego straszy pustkami?

      Szczerze mówiąc jestem bardzo często obok ale ostatnio byłem w środku chyba ze
      dwa, a może więcej, lata temu, meble tam jakieś były. Jakoś mi nie bardzo po
      drodze ;)

      > Pamiętacie jego dobre lata?

      Pamiętam m.in. że z początku na lewo od wejścia była kawiarenka. Ponieważ przed
      sklepem były stoliki pod parasolami, miała takie okienko na zewnątrz, by można
      również korzystać z niej nie wchodząc do środka.
      Później w miejscu kawiarni pojawił się sklep papierniczy i te okienko dalej było
      czasem używane w sytuacji kiedy zdarzała się dostawa papieru toaletowego. Wtedy
      żeby ludziska nie kłębili się wewnątrz sklepu, papier sprzedawano przez te
      okienko, oczywiście w tej samej ilości rolek dla wszystkich. Dodawano również
      gratis odcinek sznurka. Kolejka formowała się na dworze często zawijając się aż
      za róg Hermesa w stronę poczty.

      > Pytam, gdyż uważam, że szkoda tego budynku.

      Pewno że szkoda. Był by może z niego dobry klub muzyczny z ładną galeryjką na
      pierwszym piętrze i salą bankietową na drugim albo cos w tym stylu. Ale jako
      sklep to raczej nie na te czasy. Komu się teraz chce po schodach biegać?
      • jozefosmenda Re: Wirecki "HERMES" 02.03.06, 11:07
        Obecnie to obiekt prywatny.Ja pamiętam jak go budowano.Juz decyzja o jego
        budowie była niezbyt trafna.Mo ojciec walczył z ówczesnymi urzędnikami by ten
        obiekt budować po drugiej stronie ul Katowickiej na terenie hałdy na którą
        mówiliśmy Michnia obok ówczesnych (już nieistniejących BZN) ale nic to nie
        dało.W taki sposób zniszczono kawał wireckich plant.W tym miejscu był akurat
        skwer dla matek z dziećmi.Piękne alejki,ławeczki, urządzenia do zabawy dla dzieci.
        Postawiono budynek,który dzisiaj "straszy". Ale po jego otwarciu tam była na
        ówczesne czasy prawie Europa!
        • broneknotgeld Re: Wirecki "HERMES" 02.03.06, 20:14
          Hehe - dlo mie to tam był "łogrodek jordanowski" - tako sie tyż na niego godało.
          • broneknotgeld Re: Wirecki "HERMES" 02.03.06, 20:16
            Swojom drogom dziynki za wspomniynie mi ty "Michni".
            Pora szułow żech tam zimom zdrachoł.
            • jozefosmenda Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 02.03.06, 22:42
              A ta drugo hołda, kero jest wzdłuż ul.Nowary nazywali my Hampel.Na Hamplu strach
              było jeździć i nie wszyscy się na to odważali.Na Michni zjyżdżoł cołki Wirek i
              to niy ino na szułach!
              Dodatkowo jeździło się za autobusami np. od ul. Dąbrowskiego do ul 1-go Maja
              czyli od skrzyżowania do skrzyżowania.Autobus linii nr 7 dojeżdzał do końca
              Dąbrowskiego i musiał zahamować na stopie to my łap za zderzak i aż do
              następnego skrzyżowania za autobusem się jechało.Byli tacy co się nie puścili na
              tym skrzyżowaniu i jechali do następnego przystanku przy wireckim sądzie.
              No a dzisiaj co ta młodzież robi? No ale też i jezdnie są dla szułów nieprzejezdne!
              • broneknotgeld Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 03.03.06, 08:04
                Hehe - niydowno nasze muzeum wydało ksionżka "Czarne anioły, tajemnicze lwy,
                magiczny kamień..."
                Ksionżka piykno i poczebno, dyć jak sie jyj dokładni prziglondnońć to widać, co
                dlo autorek Wiyrek był prawie "biołom plamom".
                • mt71 Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 04.03.06, 08:01
                  Eeeee - Bronek, w tej książce to z Wirkiem, aż tak źle to nie jest :-)). Widać,
                  że byłeś na promocji tej książki w Muzeum... ;-)
                  • broneknotgeld Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 04.03.06, 10:30
                    Ano był żech na promocji we muzeum.
                    Już tam żech zwrocioł uwoga że tyn Wiyrek taki we ksionżce "lichutki".
                    Bliknołch na strona 58 i płakać mi sie zachciało.
                    Już chociżby nad tym hasłym "SĄD" - przeca powinno być na łodwyrtka - RATUSZ.
                    Nawet do dzisioj przistanek autobusowy mianuje sie "Wirek-Ratusz".
                    Przi okazji chcioł żech sie łopytać ło ta "czorno legynda" tyczonco sie
                    ksiyndza Tunkla. Hehe - ponoć ło niyj we Rudzie Ślonski cołkym gucho.
                    Hehe - cosik mi sie zdowo jakbych jom potym znoloz na stronie 89.
                    Jednak moga sie mylić - trza by sie łopytać autorek.
                    • mt71 Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 04.03.06, 10:46
                      No jasne - masz rację.
                      Wiesz - myślę, że każda praca tego typu (nazwijmy ją pionierską), po pierwszym
                      wydaniu wymaga uzupełnienia o informacje, o których m.in. Ty piszesz. Podobnie
                      jest ze zbiorem filmów poświęconych Chorzowowi. Autorzy tego projektu zebrali
                      wszystkie (ich zdaniem) materiały filmowe dotyczące tego miasta, szukali i
                      pytali o nie wszędzie. Gdy wydawało się, że już mają wszystko - połączyli
                      materiały w jedną całość. Dopiero po premierze filmu okazało się, że jeszcze
                      przydałoby się ww. materiał uzupełnić o relacje i zbiory m.in. widzów tegoż filmu.
                      Taki więc jest los tego typu wydań. Ważne jest to, by ich autorzy drążyli temat
                      dalej. A rola i funkcja tych publikacji jest bardzo ważna. Niestety czas zabiera
                      ludzi, których pamięć jest źródłem cennych informacji, nigdzie dotąd nie
                      zapisanych w jakichkolwiek kronikach, książkach, czy też zwykłych notatkach.
                      • broneknotgeld Re: Zimowe szaleństwa wireckiej młodzieży 04.03.06, 12:11
                        No przeca jak na piyrsze wydanie to ksionżka jest richtig dobro.
                        Trza jednak już myśleć ło kolejnym - za te pora rokow.
                        Możno na 50-lecie Rudy Ślonski druge, poszyrzone wydanie byłoby richtig piyknym
                        gyszynkym. Same autorki zresztom tyż ło tym cosik godały.
                        Swojom drogom, trza by sie jakosik we to włonczyć, bestoż łodpowiedni wontek na
                        tym forum by sie tyż przidoł.
        • grzegorz1948 Re: Wirecki "HERMES" 05.03.07, 00:25
          Na miejscu Hermesa byla najstarsza czesc tzw Parku Wieczorka ze starymi
          drzewami.Michna byla przy ulicy Antoniego Nowary.na Michni byly fajne hopsery
          krotki zjazd ale pelen zagrozen.
          • plk7 Re: Wirecki "HERMES" 05.03.07, 17:01
            Ekstra ze Fryncity żech tam chodzioł stoć godzina w raji, żeby hefty kupić do
            szkoły. Potym pod tym wzglyndym konkuryncjo zaczyło robic Hermesowi Domino.
    • markpunk Re: Wirecki "HERMES" 02.03.06, 17:13
      mt71 napisał:

      > Powiedzcie mi - co się dzieje z tym byłym domem handlowym położonym przy ulicy
      > Katowickiej, dlaczego straszy pustkami?

      pustkami?? na dole sa jakieś meble i jakaś knajpa

      > Pamiętacie jego dobre lata?

      O tak - można było kupić "juniorki" w prawie wszystkich rozmiarach oraz czasami
      dostac po godzinie stania w raji papier toaletowy za bony z makulatury :))))

      > Czy nie
      > jest już nikomu niepotrzebny??? Pytam, gdyż uważam, że szkoda tego budynku.


      chyba nie za bardzo
      • mt71 Re: Wirecki "HERMES" 04.03.06, 07:59
        No to sprawa jest jasna. Dziękuję Wam za wyjaśnienia. A zapytałem dlatego, iż
        każdego razu przejeżdżając obok Hermesa nie widziałem, by cokolwiek tam się
        działo (ciemno, "0" ruchu przy budynku). Pamiętam, że w "tamtych czasach" prócz
        juniorek i innych rzeczy za bony można było kupić rzeczy całkiem, całkiem jak na
        "tamte czasy" ;-). Dzięki! Pozdrawiam!
        • w36 Re: Wirecki "HERMES" 04.03.06, 08:30
          mt71 napisał:

          > można było kupić rzeczy całkiem, całkiem jak na
          > "tamte czasy" ;-).

          Np. baterie paluszki ;)
          • mt71 Re: Wirecki "HERMES" 04.03.06, 08:47
            Eeee... - pamiętam I piętro z butami, II z ubraniami... na dole sklep papierniczy...
            • osi-ris Re: Wirecki "HERMES" 04.03.06, 12:19
              i sklep z zabawkami !! dostałem (kupili mi tam) wielkie auto coś jak TATRA ze
              "skipem" jeżdziłem za bajtla na nim koło bloku to było nie do zdarcia. Teraz te
              zabawki dla dzieci to są dobre do momentu wyniesienia ze sklepu...
    • broneknotgeld Re: Wirecki "HERMES" 27.02.07, 22:06
      Pierombol, a po roku ze "Hermesym" jako?
      • jozefosmenda Re: Wirecki "HERMES" 27.02.07, 23:28
        Jak wczoraj byłem u matki na Wirku to jeszcze stał ale wygląda nieciekawie.A
        patrzyłem na niego od podwórza.
        A pomyśleć,że miał stać na hałdzie Michnia ale architekt Switalik byl przeciw
        to zniszczyli planty.No i po co?
        • broneknotgeld Re: Wirecki "HERMES" 05.03.07, 18:08
          No ja - tam piyrwyj był tako "łogrodek jordanowski".
          Historio se lubi powtorzać.
    • luveroz Re: Wirecki "HERMES" 07.03.07, 01:57
      mam widok z okna na niego. PRLowska konstrukcja gmachu straszy mnie już od
      małego ... brrrr... że też te szyby na ostatnim piętrze (gdzie była cała masa
      ciuchów notabene) jeszcze nikomu na głowę nie spadły!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka