kociak40
06.02.19, 18:34
Taki monopol na prawdę sam sobie Kościół katolicki przypisał.
Papież Grzegorz VII (1073 - 1086) (Dictatus Papae) - cytuję:
"Kościół Rzymski nigdy nie pobłądził i po wsze czasy w żaden błąd nie popadnie"
Teraz kilka faktów z dokumentów:
1615 - Trybunał Inkwizycyjny pod karą spalenia na stosie zakazuje głoszenia
teorii heliocentrycznej.
1633 - Trybunał Inkwizycyjny wytacza proces Galileuszowi (największy umysł tamtych
czasów) za głoszenie teorii heliocentrycznej (prawdziwej). Jeżeli Galileusz nie odwoła
swoich słów, zostanie spalony na stosie. On już jest stary ma 70 lat, nie chce być
spalony, wie, że te bzdury biblijne nauka kiedyś wykluczy. Odwołuje i resztę swego
życia spędza w areszcie domowym pod kontrolą Inkwizycji.
1992 - papież Jan Paweł II ogłasza publicznie, że Galileusz prawdę głosił i rehabilituje go.
Trwało to 359 lat aby dotarło do Kościoła katolickiego dotarcie prawdy. Dość długo.
2000 - (13 marca) Kościół przyznaje, że w ciągu wieków popełnił wiele grzechów
w dziedzinie, prawdy, praw człowieka i wolności religijnej. O przebaczenie proszeni są
Żydzi , kobiety, ludzie nauki i ludy tubylcze. To wszystko.
Za przebaczeniem nie idą żadne czyny, które mogłyby naprawić lub upamiętnić
wyrządzone krzywdy. Za śmierć milionów ludzi, i głoszone kłamstwa, tylko wystarcza
przeprosić. To cała hipokryzja Kościoła katolickiego.