elamigo1
08.03.06, 17:16
Próbuję wdrażać mojego syna w arkana inwestowania. Niestety on woli piłkę
nożną. Jedyną rzecz co dobrze zapamiętał to określenie formacji która bardzo
często wieńczy (dosłownie od "wieniec") hossę. Podwójny szczyt czyli cycki
hossy. Formacja nie jest potwierdzona. Wystarczy "jeszcze jeden taki dzień",
przełamanie kolejnego wsparcia i nawet ja nie odważę się napisać tego poziomu
indeksu co mam na myśli. Jeśli zagranica nie wspomoże, to scenariusz harrrego
p. ostatniego szaleńczego zrywu może nie dojść do skutku. Miedź znów w dół,
cały świat na czerwono. Cokolwiek by nie opublikowali to inwestorzy czytają to
jako zły znak. Nie ma szaleństwa raptownego krachu ale na całym świecie
inwestorzy realizują już zyski średnioterminowe nie napotykając na zdecydowaną
obronę byków. Popyt śpi.
Po powrocie do domu postaram się uzupełnić posta.]
Jak na razie teza do dyskusji:
- coraz więcej ludzi którzy niedawno robili rekordy wpłat do funduszy licząc
na szybki zysk zamiast lokaty widzi tylko szybką stratę. Jak szybko będą
spieszyć sie z konwersjami?
kończę - dozoba