cycyki hossy?

08.03.06, 17:16
Próbuję wdrażać mojego syna w arkana inwestowania. Niestety on woli piłkę
nożną. Jedyną rzecz co dobrze zapamiętał to określenie formacji która bardzo
często wieńczy (dosłownie od "wieniec") hossę. Podwójny szczyt czyli cycki
hossy. Formacja nie jest potwierdzona. Wystarczy "jeszcze jeden taki dzień",
przełamanie kolejnego wsparcia i nawet ja nie odważę się napisać tego poziomu
indeksu co mam na myśli. Jeśli zagranica nie wspomoże, to scenariusz harrrego
p. ostatniego szaleńczego zrywu może nie dojść do skutku. Miedź znów w dół,
cały świat na czerwono. Cokolwiek by nie opublikowali to inwestorzy czytają to
jako zły znak. Nie ma szaleństwa raptownego krachu ale na całym świecie
inwestorzy realizują już zyski średnioterminowe nie napotykając na zdecydowaną
obronę byków. Popyt śpi.
Po powrocie do domu postaram się uzupełnić posta.]
Jak na razie teza do dyskusji:
- coraz więcej ludzi którzy niedawno robili rekordy wpłat do funduszy licząc
na szybki zysk zamiast lokaty widzi tylko szybką stratę. Jak szybko będą
spieszyć sie z konwersjami?
kończę - dozoba
    • fular1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 17:23
      nareszcie sie moge przylaczyc do rozmowy na poziomie :)

      tj tak. 20 min temu obserwowalem WIG20 od sierpnia do dzis.... podwojny szczyt to nie utopia. bynajmniej dla mnie. robta co chceta :)

      dalej. co do funduszy to tyle eufori bylo. ale dlaczego to probujecie zgasic ? nie zgasicie, bynajmniej u mnie :) fundusz to nie jest AKCJA. fundusz ma rozne instrumenty. jest fundusz np. arka akcji, arka zrownowazona, arka stalilnego wzrostu, arka obligacji: PLN, EURO, USD, arka ochrony kapitalu :)

      dlaczego najezdzacie na fundusze, ludzie, nawet ty elamigo1. przeciez kto kumaty to wyjdzie z akcji. a dlaczego ci ludzie z f. akcji sa zli ??? abo jest takie cos jak statut :) nawet jak WIG teoretycznie niemozliwie zjedzie do 100000% na dzien, to arka akcji ma statut :)


      kto kumatszy to dawno wyszedl w obligacje :) ja zaoszczedzilem ( nie chwalac sie ) wychodzac 1,5 tyg temu okolo 8 %. i nie wejde jeszcze chwilke :) moze w maju :)


      co do jutra. bedzie zielono. nieznacznie zielono. dlaczego. bo po wtorku niniejszym tydzien temu ( -4,5% ) konwersji z akcji do obliogacji bylo tyle ze zarzadzajace sekretarki nie wyrabialy z konwersjami. co bedzie po wtorku i dzis ??? to sie okaze w poniedzialek :]

      nie zycze nikomu bęęęcki :)
    • fular1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 17:28
      aha, dodam ze jestem tutaj uwazany za pieniacza, bo robie i glosze co innego. ale dzis moj dzien.


      jutro bedzie + na giedzie i mnie znow ktos zjebie ze jest plus, bo ty fularr frajerze glosisz. poczekamy, zobaczymy :)

      pozdarawiam. ps bedzie wzrost, sam wejde w akcje, i bede glosil wzrosty. znow mnie beda niedzwiedzie napasztowac ( czytaj obczerniac ). ale ja zarabiam i dzis juz 7 piwo za wasze pieniadze :)
      • elamigo1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 19:16
        O ile tekst ten dedykuję głównie do Fular1 to sądzę że dotyczyć może wielu
        inwestorów.
        1. Nie ma nic bardziej zgobnego dla kapitału co zbytnia pewność siebie. Bardzo o
        nią łatwo na fali kilku czy kilkunastu udanych transakcji. Być może to talent
        ALE niewylkuczone że to zdarzenie losowe. Nie można tgo wykluczać póki całość
        trafionych transakcji przez pełny cykl hosssa-bessa daje wyraźny wynik pozytywny
        na kapitale. Utrata kontroli nad emocjami i zbytnie zadufanie kończy się
        zwiększaniem ryzyka i podejmowaniem zbyt wielu decyzji pod wpływem emocji. Każdy
        z graczy którzy grają już jakiś czas przechodził pewnie przez etap euforii i
        dobrych prognoz. Ważne jest by kiedy passa się odwraca umieć to zaakceptować i
        zmienić styl grania by minimalizować straty. Być na to gotowym i świadomym.
        2. Co do funduszy. Niestety mylisz się - przynajmniej częściowo. Fundusze akcji
        kupuje się w perspektywie KILKUNASTU LAT minimum. Wówczas można kupować w ciemno
        - choć lepiej robić to strategią. Pięć czy osiem to nawet nie jeden cykl
        rynkowy. Ryzyko wysokie a szansa na stratę prawie równa szansie na wzrosty. Do
        spekulowania zaś fundusze się nie nadają prawie wcale. Już o tym pisałem. Zbyt
        wiele wad. Największe to asymetria ryzyka (podatek belki, opłaty) oraz czas
        realizacji. Są też inne. Można próbować ale na pewno nie - patrząc na dzienne
        zmiany kursów. Może tygodniowe lub miesięczne. Gra dla cierpliwych i
        potrafiących trzymać nerwy na wodzy. To jeśli chodzi o fundusze akcji. Inne sa
        na inne okazje.
        nara
        • fular1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 19:37
          ja rozumie, dzis pogralem wszystkim po sumieniach. bron Panie Boze ze jestem najlepszy hehe..

          co do gry na funduszach, mnie to kosztuje tylko podatek, wiec pozwolcie ze bede sobie pogrywal na spadki :) a czemu nie.

          mowie, pogralem dzis wielu na sumieniu, ja tak nie mowie ze jestem panem, ty elamigo1 mnie wyprzedzasz o 2 rydwany... ale pisze co mysle, a nie jak inni tylko czytaja. od dyskusji sie zbuduje zdrowa warszawa....
    • fular1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 20:44
      o czym moze myslec piotr przedwojski :)
    • rrj RTS 08.03.06, 20:51
      Wydaje mi się, że dziś było w Rosji wolne. W końcu Dzień Kobiet to ważne święto.

      Ale jutro Moskwa nas dogoni a uwzględniając dalszy spadek cen ropy na świecie i
      charakter notowanych tram spółek, myślę, że szybko poprawi dzisiejsze
      osiagniecią Istambułu. -7%? To ustawi nastrój w całym naszym regionie.

      To 'da svidanya' :)
    • elamigo1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 22:44
      Tytułem komentarza:
      Fular: przeceniasz moją osobę. Mylę się bardzo często. Dwa rydwany nie mają
      znaczenia gdy wszyscy ścigają się samochodami. Te rydwany są w Twojej głowie.
      Staram się przygotowywać scenariusze na wypadek pomyłek. To jest chyba clue.
      Testuję tezy. Jak się sprawdzaja to zarabiam. A jak nie to tnę straty. Gram
      jednak w innym horyzoncie czasowym niż większość tu postujących.
      Piszę bo lubię, pozwala to usystematyzować niektóre własne myśli a opinie
      innych graczy są często celne i warte przemyślenia.
      Przypominam że ostatnie 3 miesiące jadę na pozycjach mocno stratnych i jeszcze
      nie wyszedłem na zero - choć już bardzo blisko. Taka była strategia, której się
      trzymam od kilku miesięcy. Zakładałem że może być długa. Teraz wiem że nie była
      pozbawiona wad. Również nazywam siebie amatorem. Owszem -pasjonatem. Istotą nie
      jest dobra prognoza. Sednem jest sposób myślenia i postępowania. Tak
      przynajmniej uważam.
      rrj:Zachowanie rynku rosyjskiego może tylko potwierdzić kierunek. Nie wydaje mi
      się aby miało szerszy wpływ na region. Mimo kapitalizacji to rynek na trochę
      innych prawach. Egzotyczny i nieprzewidywalny. Zwróciłeś na niego uwagę więc
      będę go baczniej obserwował.
      usa: bez roztrzygnięć czy sygnałów dla naszego rynku - tak ja to widzę dzisiaj.
      Znów miedź lekko w dół ale za to nastrój ciut lepszy. Neutralnie dla wig?
      Zobaczymy. Analitycy w prasie uwielbiają odnosić się do takich korelacji po
      fakcie. Nawet dzisiaj w usa komentują że deklaracje opec i dalszy spadek cen
      ropy utrzymały indeksy na plusie. Jeszcze wczoraj przez ten spadek pisali że
      indeksy dołowały bo rafinerie. Ludzie coś muszą czytać... Jestem nieobiektywny?
      Fakt!
      wig20: O ile celnie przewidziałem że nie będzie odbicia (miałem 60%szans - żadem
      wyczyn) o tyle nie przewidziałem takiej łatwości w przebiciu 2800. Co to oznacza?
      "SŁABE RĘCE" - opuszczją długie pozycje. Niestety nie wiem gdzie okopały się
      mocne. Ofe to raczej mocne. tfi przy takim napływie środków też. Indywidualni?
      Za duże obroty jak na tą grupę. Jak na masowe wychodzenie resztek zagranicy to
      złotówka jeszcze się zbyt dobrze trzyma. Zagwostka. Warta sporo pieniędzy.
      Pozostaje "obstawianie" że dzisiejsze minimum jest poziomem wsparcia do
      potwierdzenia formacji podwójnego szczytu, jeśli się przełamie. Daję temu jakieś
      30% szans kontra 50 % na próbę powrotu do konsolidacji dwumiesięcznej. Licząc
      ile można zarobić - stawiałbym na te 30%. Ryzyko/zysk.
      Spadki w europie jakby słabły. Jeszcze sporo dziś nam powie japonia. Bardziej
      informacje niż sam nikkei.
      Żałuję że ten tydzień miałem znacznie mniej czasu na analizy. W związku z tym
      mam mało danych.
      pozdro
      ^migo



      • fular1 Re: cycyki hossy? 08.03.06, 22:53
        jestem skromnym czlowiekiem, jestes wytrawniejszym graczej i wywolywanie do tablicy nieladne ma sie nijak do sarkazmu, a do ciekawosci twoich wypowiedzi :)
Pełna wersja