dinowar 04.03.13, 10:23 Z artykułu wnika jasno - decydenci kochają koperty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: __ Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: 212.191.78.* 04.03.13, 10:32 Mam raczej wrażenie, że decydenci leczą kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? IP: *.205.66.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.03.13, 10:40 Po kie licho mądrzą się jakieś nad-uczone mędrki? Sprawą inwestorów i ich kalkulacji jest, czy będą budować wieżowce, czy nie!? Oczywiście trzeba przy tym brać pod uwagę możliwości infrastruktury energetycznej, kanalizacyjnej, bezpieczeństwa itp. itd. Ale wizje (mrzonki) urbanistów są zazwyczaj oderwane od realiów ekonomicznych i jako takie nie powinny być ograniczeniem dla inwestorów! Inaczej miasto będzie martwe i sztuczne ... Z dwojga haseł: "precz z dyktatem pieniądza! i "precz z dyktatem urbanistów" słuszniejsze o niebo jest to drugie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: protestant precz IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 10:44 Precz z preczem ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg To jezioro damy tutaj... IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.13, 10:52 www.youtube.com/watch?v=tVG0FYQ7Q8Q Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista mrzonki urbanistów IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 10:50 Gdyby realista był faktycznie realistą, a nie "realistą" tylko z podpisu, to by wiedział, że urbaniści dyskutując o lokalizacji i celowości realizacji zabudowy wysokościowej w mieście takim jak Warszawa właśnie biorą pod uwagę realia ekonomiczne, infrastrukturalne, a także uwarunkowania wynikające z obowiązku ochrony dziedzictwa kulturowego. Natomiast mrzonkami są wizje tych, ktorzy uważają że w Warszawie można zrealizować kilkadziesiąt wieżowców, a do tego gdzie się komu podoba... Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Re: mrzonki urbanistów 04.03.13, 11:00 Ile górnolotnych słów. Nie prościej napisać "Odstawili nas od publicznego koryta. Dlatego drzemy japę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: mrzonki urbanistów IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 13:13 Dobrze powiedziane fausp :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Niewidzialna ręka rynku i płacz na Służewcu... IP: *.artcomp.waw.pl 04.03.13, 17:01 ...tam też rachunek ekonomiczny decydował co stawiać i gdzie i teraz jest płacz. Niestety, ja wiem, że na pierwszym roku uczą takich pierdół o tym, że niewidzialna ręka wszystko wyreguluje. Może i tak. Gdy otoczenie jest niezmienne i jest bardzo dużo czasu. W sąsiedniej gminie - Piasecznie - uchwalono mpzp bardzo wcześnie, i bardzo ogólne, wierząc, że właśnie rynek wyreguluje, a ludzie kupią to co dobre. Doszło do dzikiej zabudowy, bez przestrzeni publicznych, w układzie dawnych pól. Niestety model "ekonomiczny" się nie sprawdził. Za kilkadziesiąt lat będzie się to wyburzać, to może powstanie coś z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Niewidzialna ręka rynku i płacz na Służewcu.. IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 20:35 Niestety, opisanej przez ciebie sytuacji nie da sie zmienic przez... wieki. Zadne wyburzanie po pomoze. Podzial zostal dokonany. Jest burdel, ale i sa tysiace ludzi, ktorzy maja po kawaleczku ziemi pod budynkami, w ktorych mieszkaja. Tego nie da sie po prostu wysadzic. Niestety, miejmy swiadomosc: to co sie dzieje obecenie zarowno w Piasecznie jak i w Warszawie staje sie podzialem i budrelem architektonicznym NA WIEKI. Nieladem, ktory bedzie znacznie trwalszy niz nasze zycie i niz zycie naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruszka Re: Niewidzialna ręka rynku i płacz na Służewcu.. IP: *.04-118-73746f1.cust.bredbandsbolaget.se 05.03.13, 07:27 "Niewidzialna reka" stworzyla nasza i inne cywilizacje, niekiedy byl to jeden autor - lub lud miejski jak Atenczycy, ktorzy przeglosowali budowanie Akropolu na nowo po wojnach z Persja. Italia budowala sie sama, niekiedy z pomoca wladcy jak we Florencji czy papieza Hiszpana - Borgii. I co - udalo sie? Tak. Dzis i my pozwolmy jednostce decydowac czasem, kolektyw rzadko ma racje jak wykazala historia. Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Ale pier*olenie. 31.05.13, 10:24 Aż nie wytrzymałem. Zamiast pajacować, weź może sobie może cokolwiek przeczytaj nt. historii miast i jak je WYTYCZANO. Historyczne miasto powstawało według planu, z wytyczonym rynkiem, obiektami publicznymi, bramami, drogami dojazdowymi, obwodowymi itp. Akropol nie powstał na prawach "wolnego rynku". W głowę się stuknij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kooler Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 10:58 Jasne bo dotychczasowe rozpasanie deweloperki, budujacej bez planow miejscowych na wz'kach grodzone osiedla i galerie handlowe, uczynilo Warszawe tetniacym zyciem miastem lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korek Facecik na bocznicy więc robi 'wiatr' :) IP: 193.110.123.* 04.03.13, 11:44 Typowy pieniacz i tyle. Biedni ci inwestorzy którzy pobudowali wieżowce, gdyby wcześniej się facecik wykrzyczał to by uniknęli kolosalnych 'strat' !! ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 04.03.13, 12:00 Gość portalu: realista napisał(a): > Po kie licho mądrzą się jakieś nad-uczone mędrki? Sprawą inwestorów i ich kalku > lacji jest, czy będą budować wieżowce, czy nie!? Inwestor zawsze wybierze maksymalizację zysku, i to jest naturalne. Natomiast porządne miasto trzeba zaplanować, bo ono nie powstanie jako suma dążeń inwestorów do maksymalnego zysku. W Warszawie moglibyśmy mieć skupisko wieżowców, tak jak je projektowali urbaniści w latach 1970-tych w tzw. "Zachodnim Rejonie Centrum Warszawy" i wystarczyłoby, natomiast mamy postawione w różnych punkach miasta samotne klocki nie pasujące do okolicznej zabudowy. Rutkiewicz ma sporo racji w tym co mówi, tylko mleko się niestety dawno rozlało, bo w Warszawie nie było przez ostatnich 20+ lat żadnego kompleksowego planowania przestrzennego, i naprawić to będzie raczej trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Ano właśnie, IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 18:27 20+ lat temu Jan Rutkiewicz był burmistrzem Śródmieścia, a dziś jest szefem BPRW, opracowywał plany Trasy Siekierkowskiej i plan zagospodarowania Portu Praskiego... I co teraz? Rutkiewicz zacznie krzyczeć "kto jest bez winy..."? Odpowiedz Link Zgłoś
archiakcelerator Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 04.03.13, 15:58 Jak czyta takie wypowiedzi jak Pańskie, to chce zakrzyknąć "precz z dyktatem głupoty". Nawet wsie się planuje, nawet rolnik musi zaplanować przestrzeń, gdzie posadzić buraki a gdzie wypasać zwierzęta. I właśnie tym się zajmują urbaniści! A Pan postuluje brak planowania. I to w mieście??? To co Pan mówi, to jest po prostu NONSENS!!! "Niewidzalna ręka urbanistyki"? Ja chcę żyć w zaplanowanym mieście, nie w neoliberalnym syfie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscportalu Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 20:07 i uwazasz, ze zyjesz w wygodnym miescie? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 01.06.13, 18:32 odwiedź kiedyś manhattan. obejrzyj go dokładnie, a potem - pomyśl: czy to aby nie "mrzonki" właśnie, jak je określasz, go ukształtowały? z centralną mrzonką w samym środku: parkiem na 315 hektarów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista dokumentacja tej debaty IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 10:43 jest tu: urbanistyka.tv/index.php?page=spotkania-pw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Coraz głupsze artykuły w tej gazecie IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 11:25 Coraz większe brednie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Buczek, Borowski, Rutkiewicz - persona non grata IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 11:28 Gorsza od głupoty jest głupota nieuświadomiona, dotyczy to również autora artykułu, których cytuje tych podstarzałych "medrców" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Buczek, Borowski, Rutkiewicz - persona non gr IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 19:47 No, oczywiscie, wiadomo ze medrcy sa mlodzi. W ogole mlodosc to najmadrzejszy i najrozsadniejszy czas w zyciu. I, jak wiadomo, mlodosc trwa wiecznie. (ha, ha, ha: bo tylko przez krotki czas mlodosci jest sie wystarczajacym idiota, zeby byc przekonanym ze to co powyzej, to prawda). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japie_dole Budować dużo i wysoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 11:29 Teraz to już po obiedzie, trzeba budować jak najwięcej wysokościowców żeby nadać jakiś kierunek urbanistyczny. Nie kreujmy się na stare europejskie miasto z niską zabudową, tamtego miasta już nie ma, zresztą przed wojną Warszawa tez lubiła mieć u siebie wysokie budynki. Najlepsze są komentarze obcokrajowców w samolocie przy lądowaniu: zobacz, zobacz jakie drapacze chmur! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Budować dużo i wysoko IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 13:14 Dokładnie, durni dziennikarze z GW myślą, że jak się teraz zmieni nurt w Warszawie, to staniemy się drugą Pragą albo Rzymem. Co za nonsens... zero wizji architektonicznej. Warszawa to nieliczne miasto w Europie podążające do wizerunku nowoczesnego miasta z wieżowcami w centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Budować dużo i wysoko IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 19:52 Jest tylko jeden warunek tego wg ciebie "nowoczesnego miasta": powinno znajdowac sie w Azji. Zatem moze przeniesmy Warszawe do Chin? Pensje juz mamy chinskie, powierzchnie mieszkaniowe tez, korki podobnie. Mieszkania w obu panstwach sa rownie nieosiagalnie dla szarakow. Dostawi sie pare wiezowcow i bedzie git, czyli Azja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Budować dużo i wysoko IP: *.as13285.net 04.03.13, 16:37 > Najlepsze są komentarze obcokrajowców w samo > locie przy lądowaniu: zobacz, zobacz jakie drapacze chmur! Obcokrajowców z wioski w buszu zapewne, bo wszyscy pozostali drapacze chmur w życiu już widzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Budować dużo i wysoko IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 21:29 Niestety, pol godziny pozniej zachwyt obcokrajowcow sie konczy. Jada przez park (Zwirki i Wigury) az do Pl.Zawiszy. Tam szczeki im spadaja na widok chaosu i powalajacej brzydoty. Kto mieszka w Sobieskim, Westinie, Radissonie na Grzybowskiej, ten pyta "daleko stad do centrum?". Maja wrazenie, ze to jakies przemyslowe zadupie albo dzielnice miejskiej biedoty, 15 km od srodmiescia. Nie wierza, ze tak moze wygladac... srodek miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohoo Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: 212.160.172.* 04.03.13, 11:38 Ale tego fallusa we Wrocku, Warszawa nie przebije. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Po co Warszawie taka głupia gazeta ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 11:49 Z takimi beznadziejnymi tekstami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamF Zagęszczać zabudowę! IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 11:59 Po co nam wieżowce? Po co nam gęsta i wysoka zabudowa? W dzisiejszym kształcie Warszawa jest miastem wyjątkowo "rozlanym". Powoduje to, że spora część ludzi musi przemieszczać się na spore odległości. Ze względu z kolei na małą gęstość zaludnienia nie opłaca się często np. budować metra. Gdyby w pobliżu potencjalnej stacji metra mieszkało np. 10 tyś ludzi - budowa metra mogła by mieć sens. Natomiast gdy w pobliżu mieszka np. zaledwie 2-3 tysiące - sensu nie ma. Podobnie sprawa ma się z autobusami czy tramwajami. W gęściej zaludnionym mieście tramwaj czy autobus musi pokonać krótszą trasę żeby zebrać i przewieźć tą samą ilość pasażerów. W konsekwencji wielu ludzi korzysta z samochodów - z wyżej wymienionych przyczyn oferta komunikacji miejskiej nie jest odpowiednio rozwijana, więc jest mało atrakcyjna. Podsumowując - ideą mieszkania w mieście jest to, że ma być blisko - do sklepu, do lekarza, do szkoły, do pracy, do kina, do restauracji... Jak ktoś lubi dojeżdżać samochodem po 15-20 kilometrów do każdego z tych miejsc - nie ma potrzeby mieszkać w mieście. Dlatego właśnie miasta muszą być gęściej zabudowane i zaludnione - inaczej stają się właśnie wielką wsią, w dodatku wiecznie zakorkowaną. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kirr Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.itsa.net.pl 04.03.13, 12:05 AdamF, wreszcie jakiś merytoryczny post w tym wątku, nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 13:14 100 % racji Adam, zdecydowanie popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kooler Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 13:34 Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niz musi byc gesto i wysoko to bedzie lepiej. Mleko sie rozlalo a wlsciwie to Warszawa sie juz rozlala. Poprawic sytuacje moga inwestycje w komunikacje i sensowne planowanie. Stawianie wiezowcow i to jak obecnie wcale nie jest rozwiazaniem problemu czasu i jakosci podrozy w komunikacji. Wiezowce to przedewszystkim biurowce skoncentrowane w Centrum i na bliskiej Woli. Jasne rozbudowuje sie Muranow, Powisle ale najwiecej mieszkaniówki to Ursynów, Białołeka, Mokotów w przyszłości nastapi mocne dogęszczanie Woli, Targówka, Bemowa. Sposob dojazdow sie nie zmieni zwiekszy sie tylko koncentracja biur w srodku miasta a mieszkaniowka dogesci juz istniejace sypialnie co zwiekszy ilosc podroznych pomiedzy tymi czesciami miasta czyli de facto jakosc spada a czas nie skraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamF Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 13:47 Gość portalu: kooler napisał(a): > Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niz musi byc gesto i wysoko to bedzie Oczywiście, rzadko się zdarza, żeby tak złożony problem miał jedno proste rozwiązanie... > li, Targówka, Bemowa. Sposob dojazdow sie nie zmieni zwiekszy sie tylko koncent > racja biur w srodku miasta a mieszkaniowka dogesci juz istniejace sypialnie co > zwiekszy ilosc podroznych pomiedzy tymi czesciami miasta czyli de facto jakosc > spada a czas nie skraca. Ale jednocześnie dogęszczenie zabudowy czyli zwiększenie ilości podróżnych spowoduje powstanie ekonomicznego uzasadnienia dla - na przykład - wybudowania kolejnej linii metra. Nie mówiąc już o tym, że po dogęszczeniu może się okazać, że część podróżnych w ogóle nie będzie musiała nigdzie dojeżdżać! Dla przykładu - w okolicy gdzie mieszka powiedzmy 5tys mieszkańców może nie być szkoły albo przychodni. Gdy w tej samej okolicy mieszkać będzie 15tys ludzi powstanie tej szkoły czy przychodni nabierze sensu podobnie jak budowa metra, co spowoduje spadek potrzeb w kwestii transportu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 20:02 Problem w tym, ze kazda propozycja dogeszczania rozlanego miasta powoduje gigantyczne prostesty spoleczenstwa chlopow, jakim wciaz jestesmy. Wiekszosc warszawiakow to pierwsze, gora drugie pokolenie chlopow. Ile jest warszawiakow, ktorzy naprawde nie maja zadnej babci na wsi czy w zapadlym miasteczku? Szacuje, ze gora 20-25%. Reszta ma korzenie wiejskie, a one domagaja sie przestrzeni, widokow z okien po horyzont. Tacy ludzie nie potrafia zyc w zwartej tkance miejskiej. Dusza sie. Cudzoziemcy ktorzy przyjezdzaja do Warszawy dziwia sie, ze tu jest tyle zieleni. Miasta tak nie wygladaja. Jest to zaprzecznie miasta, ale sprobuj cos tam wybudowac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Zgadza się. :) 31.05.13, 10:39 Lubię Cię czytać. Niemniej, ratować trzeba co się da, i koncentrować zabudowę w śródmieściu, na Woli itp. a nie rozlewać dalej i dalej hen heeeen Białołękę. Co więcej, Warszawę można nieźle dogęścić w ogóle nie ruszając terenów zielonych (które też zmasakrowano w ostatniej dekadzie - np. Eko Park wybudowany w tzw. klinie napowietrzającym i stale rosnąca jego gęstość zabudowy - to był IMO ogromny przekręt). Rzecz w tym, że w Warszawie jest wiele terenów poprzemysłowych, nieużytków oraz zupełnie nieadekwatnej i małowartościowej tkanki mieszkalnej. Weźmy samo centrum - przecież wciąż mamy olbrzymi pas terenów kolejowych - wzdłuż Jerozolimskich (np. wielki nieużytek na zachód od Dworca Centralnego!) oraz pasy na Woli. Zrobić "coś" można z Burakowską itp, terenami. Na przekształcenia czeka Wola. Każdy z nas też zna ileś dziwnych działek z garażami, warsztatami wulkanizacyjnymi itp. badziewiem w centralnych dzielnicach miasta. Do tego wiele budynków można podwyższyć o piętro czy w ogóle wyburzyć i dać coś wartościowszego. I przy tym wcale nie trzeba niszczyć zieleni! Budować jest gdzie, trzeba "tylko" powstrzymać rozlewanie się miasta, bo za ciągnięcie infrastruktury na jakieś wygony w Białołęce, Wawrze czy Włochach płacimy wszyscy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
moocher Jak mieszkaniówka się dogęści, to 04.03.13, 16:25 problem miejsc parkingowych a raczej ich braku jeszcze się zaostrzy. Biorąc pod uwagę uzależnienie niektórych osób od samochodu, nawet pieski nie będa miały gdzie się załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamF Re: Jak mieszkaniówka się dogęści, to IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 16:36 moocher napisał(a): > problem miejsc parkingowych a raczej ich braku jeszcze się zaostrzy. Biorąc pod > uwagę uzależnienie niektórych osób od samochodu, nawet pieski nie będa miały g > dzie się załatwić. Typowa sytuacja - mieć ciastko czy je zjeść. Albo mieszkamy w miejscu, gdzie wszędzie mamy daleko, odległości do pokonania duże, za to jest dużo przestrzeni i można sobie jeździć czym kto chce. Alternatywa - miasto na tyle zagęszczone, żeby wszystko było blisko a zbiorkom ekonomicznie opłacalny, wtedy nie ma potrzeby korzystania z samochodów. Coś za coś, jak to zwykle w życiu bywa. Jak powiedział klasyk "Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć". Rzecz w tym właśnie, że miasto być zorganizowane w sposób eliminujący potrzebę korzystania z samochodów - a osiągnąć to można głównie przez zagęszczanie zabudowy właśnie. Powtarzam po raz kolejny - gęstsza zabudowa oznacza, że ludzie nie potrzebują tyle się przemieszczać, bo wszystko mają bliżej, a jednocześnie większe zagęszczenie mieszkańców oznacza większą opłacalność komunikacji zbiorowej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Powiedziałem to trochę z przekąsem. IP: 194.8.126.* 04.03.13, 16:48 Powinienem dodać: "biedne pieski" ;-) > Alternatywa - miasto na tyle zagęszczone, żeby wszystko było blisko a zbiorkom > ekonomicznie opłacalny, wtedy nie ma potrzeby korzystania z samochodów. Jestem całkowicie za. Tylko czy ludzie to zrozumieją? Niektórzy będą może jeździć zbiorkomem, ale będa trzymać samochód do wyjazdu na działkę i na rower do lasu (rower na dach). > Rzecz w tym właśnie, że miasto być zorganizowane w sposób eliminujący potrzebę > korzystania z samochodów - a osiągnąć to można głównie przez zagęszczanie zabud > owy właśnie. > > Powtarzam po raz kolejny - gęstsza zabudowa oznacza, że ludzie nie potrzebują t > yle się przemieszczać, bo wszystko mają bliżej, a jednocześnie większe zagęszcz > enie mieszkańców oznacza większą opłacalność komunikacji zbiorowej. Zgadzam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Jak mieszkaniówka się dogęści, to 01.06.13, 18:28 moocher napisał(a): > problem miejsc parkingowych a raczej ich braku jeszcze się zaostrzy. to da się załatwić bardzo prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
archiakcelerator Re: Zagęszczać zabudowę! 04.03.13, 16:52 To jest właśnie idea miasta, ma być w miarę blisko i dość gęsto. Zgadzam się. Jedno "ale" zagęszczać nie oznacza od razu budowy wieżowców. Odpowiedz Link Zgłoś
mounthood Re: Zagęszczać zabudowę! 04.03.13, 19:00 Gość portalu: AdamF napisał(a): > Dlatego właśnie miasta muszą być gęściej zabudowane i zaludnione - inaczej staj > ą się właśnie wielką wsią, w dodatku wiecznie zakorkowaną. taak, dogęszczajmy. Efekt będzie taki: colchu.com/wp-content/plugins/hot-linked-image-cacher/upload/photomichaelwolf.com/hongkongarchitecture/4bc60afe08636.jpg www.eyecurious.com/review-michael-wolf-galerie-particuliere/ www.funcage.com/blog/high-rise-buildings-in-hong-kong-9-photos/high-rise-buildings-in-hong-kong-001/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamF Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 19:05 mounthood napisał: > taak, dogęszczajmy. Efekt będzie taki: No a jak nie będziemy dogęszczać, to efekt będzie taki: www.ecoplan.org/wtpp/wt_home-houston.htm Podsumowując - przegiąć można w każdą stronę... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamF Re: Zagęszczać zabudowę! IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 19:07 Przepraszam, coś się pochrzaniło z linkiem... Kopiuj/wklej... www.ecoplan.org/wtpp/wt_home-houston.htm Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michal.kaczorowski Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? 04.03.13, 12:10 Ciekawe jak ludzie zmieniają poglądy. Borowski jak był naczelnym architektem mówił "wieżowce są be" ale jak został biznesmenem budującym wieże to nagle są "cacy" :D Odpowiedz Link Zgłoś
pisanka6 Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 20.12.13, 05:43 Tacy właśnie są ludzie tego ugrupowania. Zmieniają poglądy w zależności od tego jak im wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
uzdek98 warszawiakom zachcialo sie walza a dostali stolza. 04.03.13, 12:32 warszawa powinni zarzadzac warszawiacy a nie zakompleksione malomiasteczkowe wsiury typu bufeciara albo ten fan wiezowcow z owcza du...a na lbie ... dla ktorych hameryka od dziada pradziada to szczyt swiatowej cywilizacji ... dlatego oprocz przyjmownania kopert buduja te swoje wsiurskie inwestycje ... gdyby sprobowali postawic to w swoich wsiach to by ich ludzie z widlami pogonili ... ale tutaj mozna ... przeciez to nie ich .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloik_po_ogórach Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st IP: 193.46.186.* 04.03.13, 14:34 warszawiacy sie nie nadaja do zarzadzania-sorki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michu Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 17:28 Uzdek, dziubuś, sprawa jest gorsza, niż Ci się wydaje - bufetowa jest warszawianką od wielu pokoleń... Odpowiedz Link Zgłoś
uzdek98 Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st 05.03.13, 11:46 masz racje ... rzeczywiscie ona jest z wawy ... sorki moj blad ... ale czytam, ze jej wujek byl przeciez znanym szmalcownikiem... niezle sie dorobili na tym bydlaki .... niedaleko pada jablko... www.wprost.pl/ar/117916/Nieczysty-biznes/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belka Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 23:04 Skąd te kompleksy? Czyżby już drugie pokolenie w Wawie? Dla mnie cały Twój wpis , to objaw wieśniactwa. Aż przykro, że taki ktoś podaje się za warszawiaka. Bo wieśniactwo , to stan ducha i umysłu. a nie miejsce urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakauer Re: warszawiakom zachcialo sie walza a dostali st IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.13, 08:23 Bzdura, na wsi każdy by chciał taki wieżowiec, bo skoro się go buduje, to znaczy, że jest sens ekonomiczny, tworzą się miejsca pracy. No a powszechnie wiadomo, że Warszawa jest największą wsią w Polsce, także nie ma się co dziwić, że mieszkańcy tego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 12:39 Niestety KOMUNA zostawila nam pieknie zazielenionaWarszawe. Zlikwidowano skwery i parki Postawiono kikuty i kazano sie nimi zachwycac. To Rutkiewicz zisczyl Plac Krasinskich i Pilsudskiego budujac Szubienice i Piramide odpowiednio. Zostal jeszcze PKiN zeby go zaslonic i Warszawa bedzie KongKongiem lub Singapurem Wschodniej Europy! Warszawa musi byc dla ludzi a nie wymarlym miastem po god.19 tej. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 04.03.13, 15:21 Komuna, proszę Szanownego Pana, Warszawę planowała z pewnym wyprzedzeniem, a zostawiła nam ją "zazielenioną" również dlatego, że sporo planowanych inwestycji z różnych względów odkładano "na później". Przeważnie odkładano dlatego, że nie było pieniędzy. Kilka przykładów: - tzw. "Zachodni Rejon Centrum Warszawy" zaplanowano w początku lat '70, a do upadku komuny zdążono zrealizować Dworzec Centralny i dwa wieżowce po południowej stronie Al. Jerozolimskich (Dzisiejszy "Oxford" i Marriott), w miejscach, gdzie wieżowce powstały po 1990 roku (WFC, Rondo 1, Libeskind), też zgodnie z pierwotnym planem wieżowce miały być, natomiast w miejscu Złotych Tarasów też planowano zabudowę, pod którą nawet wyburzono w 1975 kilka kamienic po południowej stronie Złotej, z tym, że miał to być Centralny Dworzec PKS. - w miejscu obecnego ciągu "Atriów" wzdłuż JP2 planowano pierwotnie "Domy Towarowe Centrum-Bis"; - w miejscu pawilonów w kwartale Marszałkowska-Świętokrzyska-Zielna-Królewska planowano również spory dom towarowy - na Łuku Siekierkowskim planowano spory "Ursynów-Bis" pod roboczą nazwą "Osiedle Pięćdziesięciolecia PRL" Itp., itd. Tak można dalej dawać przykłady. Natomiast na pewno faktem jest, że komuna z pewnością nie planowała zabudowy klinów nawietrzających, czy skupisk biurowców typu Służewiec, bez infrastruktury i komunikacji ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogumił Zapytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 20:11 > - w miejscu pawilonów w kwartale Marszałkowska-Świętokrzyska-Zielna-Królewska p > lanowano również spory dom towarowy Czy mogłaby Pani (lub ktoś zaznajomiony z tematem) rozwinąć ten wątek? Ew. odesłać do jakiejś literatury/strony internetowej? Dziękuję uprzejmie z góry i winszuję zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek endek Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.13, 12:39 Kiedyś miastem rządzili najbgatsi. Stworzone przez nich w XIX wielkie miasta na wszystkich kontynentach to dziś zaledwie część miast ktore zdążyły pod rządami urbanistów i utopijnej doktryny przez nich propagowanej rozpełznąć sie w niekończących sie suburbiach. Ale wciąż te niesłuszne, kapitalistyczne i powstałe z żądzy zysku centra są niedościgłym wzorem o czym świadczą ceny placone przez tych, ktorzy chcą tam mieszkać i pracować. Zawsze XIX wieczny kawałek miasta jest strefą najwyższych cen. Tak zwana urbanistyka to pic na wodę i ideologiczne oszustwo. A miasta żyją i rozwijają się tak jak zawsze dzięki inwestorom. Dlatego biurwy nigdy w rzeczywistości nie realizują utopii miasta "dla zaspokojenia potrzeb mieszkańców" tylko bronią interesów inwestorów. Każdy, kto zdobywa władzę przestaje walczyć z mamoną i odchodzi od obietnicy zabrania bogatym (deweloperom) i rozdania biednym ("mieszkańcom")." Postęp" w dziedzinie zarządzania miastem jaki się dokonał polega na tym, ze pomiędzy miastem a inwestorem wyrosła za nic nieodpowiedzialna ale wszechmogąca biurokracja ktora niby ma bronić jakiegoś nigdy niezdefiniowanego ładu i nigdy nie zdefiniowanego interesu publicznego. Ta obrona widać jak działa. Urbanistyczna biurokracja broni owszem własnego interesu i radośnie tapla się w bagnie korupcji. Ostateczny rezultat jest taki, że rządzą bogaci jak zwykle, tyle że wszystko jest droższe bo biurwy pobierają na każdym kroku korupcyjną rentę. Socjalizm nie jest zły, socjalizm jest niemożliwy z mocy praw przyrody. A wiara ( w tym wypadku w urbanistykę) jest niezcuła na rzeczywistoiść i jej ograniczenia i wierzyć można we wszystko, nawet w Wielkiego Potwora Spagetti. Albo w Mesjasza zwanego urbanistyką który w końcu obejmie władzę i zaprowadzi ład przestrzenny wolny od ekonomicznego nacisku. Wiara jak zwykle sobie a rzeczywistość sobie. Wiedzą to ci co mają władzę i dlatego z takim wdziękiem głoszą jedno, a robią drugie. W sumie4 dla naszego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
archiakcelerator Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza 04.03.13, 16:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 20:06 Dziadek, wybacz, ale twoj post to stek absurdow. Nie masz bladego pojecia na tema na ktory zabrales glos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek władek Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.13, 22:26 Miu! No to miu! Dawaj! Tak ze trzy (a najlepiej wszystkie) bzdury wymień i skoryguj, nich ktoś ma jakiś pozytek z zagladania tutaj. Nie4 daj się prosić i podziel sie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Bzdury, że głowa mała. 31.05.13, 10:57 Przecież właśnie rozpełzanie się miast (bo działki dalej są tanie, zysk sprzedawcy większy, a drogę "ktoś doprowadzi") to przykład kapitalizmu w czystej postaci. Z tego powodu w każdym zorganizowanym państwie i mieście, od Nowego Jorku przez Londyn po Frakfurt, ynwestorów trzyma się urbanistycznie za twarz. I wtedy może powstać zorganizowany Manhattan albo San Francisco, a nie taki syf jak przedmieścia Los Angeles czy fawele. Innymi słowy, pieroolisz dziadek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwizz Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? 04.03.13, 12:48 Dobra. Tylko teraz się zastanówmy. Co złego jest w stawianiu wieżowców? Dają kolejne miejsca pracy, ściągają inwestorów. Zgadzam się, że "rozsianie" wysokościowców w Warszawie jest bardzo duże, ale trzeba nadążać za potrzebami. Śmieszny jest argument odnoście celowości stawiania wieżowców, że "w NY jest to uzasadnione z powodu wysokiej ceny działek". Czyli mamy rozumieć, że w Warszawie należy stawiać niskie budynki dlatego, że mamy tańsze działki? A co się stanie, kiedy zabudujemy centrum Warszawy, napłynie tutaj kolejny milion osób? Co zyska panorama Warszawy? To, że ich rozsianie będzie jeszcze większe albo większość budynków trzeba będzie przebudować albo zburzyć. I wtedy byłoby gadanie o wywalaniu pieniędzy w błoto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 13:12 Tak czytam te bzdury dziennikarza wychowanego na prowincji i nie mogłem się doczekać bredni o widoku na Belweder. Są! W ostatnim akapicie. Nie kupuję GW, nie klikam w reklamy i mam nadzieję, że Agora upadnie zanim na poważnie zacznie lansować wizję rezygnacji z wieżowców w Warszawie. Niech się autor przebudzi i zobaczy co już mamy, zacząć burzyć chce czy jak? Wracaj autorze na wieś, wyburz chałupę będzie widok na łąkę niezmącony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignaś Stare dziady pieprzą glupoty IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 13:12 Wysoka zabudowe jest jak najbardziej potrzebna w centrum i oby się dogeszczała kolejnymi wieżowcami Odpowiedz Link Zgłoś
wswxxx Wieżowce są ok 04.03.13, 13:14 Opowiadanie, ze wieżowce to zło, jest troszkę śmieszne i troszkę żenujące. Ale my się nie łamiemy, bo wiemy, że wieżowce są okej m20.waw.pl/wiezowce-sa-ok/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Urbanista Re: Wieżowce są ok IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 13:18 M20 popieram Was, macie racje, takich ludzi nam trzeba :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolko von karierow Re: Wieżowce są ok IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 14:07 brzydcy polscy szpetni pięćdziesiecioletni - upasieni pseudo decydenci z obrzydliwymi pseudomęskimi figurami i ze spaczonym do maksimum polaczkowatym tepym myśleniem o rozmachu wielkiego miasta i mózgiem wyjałowionym do męskiego testosterowanego zera na swoją mazowiecką, kaprawą pełną odcinania kuponów od łapówek które już wzieli na starość, - dużo filozofowania,kombinowania a mało "chińskich" i "szanghajskich" konkretów. Gierek planował gigantyczne zespoły kilkuset metrowych wieżowców wzdłuż Kinowej,od Kamionka - pasem ku osiedlu Gocław, stąd konepcja Manhattanu przy Rondzie Wiatraczna citi-bis i szybkiej budowy lini metra na Gocław. Mazowiecy debile z Białołeki zablokowali budowę imponującego "grzebienia" powitalnego dla gości z MPl Modlin - wiezowców - dominant wielopłaszcyznowych przy planowanej tam przyszłej stacji metra. tak wygląda codzienny dzień tych chłopskich,przaśnych, przepitych i zgazowanych tabacznym dymem w swoich przerażających małomiasteczkowością - ograniczonych wiejskich poglądach, kulawych intelektualnie pseudo urbanistycznych filozofów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbanista do M20 wswxxx IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 14:01 Nazwa portalu z tego linku to: "Warszawa - miasto dla ludzi. Portal poświęcony przestrzeni publicznej i partycypacji społecznej" - a wskazany wątek to "wieżowce są ok". Są w nim "smakowite" stwierdzenia np. o ulicznym kanionie ul. Emilii Plater powstającym na skutek budowy wieżowców... Czy zarządzający tym portalem i sam wswxxx nie widzi ti sprzeczności ? Wieżowce w W-wie są zwykle lokalizowane byle gdzie - bez planów - na podstawie decyzji o WZ (a więc i bez partycypacji społecznej okreslającej m. in. ich lokalizację) i zazwyczaj nie kreują żadnej przestrzeni publicznej, a raczej mają na jej ksztłtowanie negatywny wpływ. Czy to jest "ok" ? Proponuję zmienić nazwę portalu na "Warszawa - miasto dla deweloperów. Portal poświęcony skupiskom wieżowców realizowanym bez przestrzeni publicznej i partycypacji społecznej" - wtedy będzie OK ! Odpowiedz Link Zgłoś
dinowar By oszpecić teren szpetnymi budynkami. Ale ... 04.03.13, 15:51 ... ponieważ jest moda na szybkie wyburzanie (po kilkunastu latach), więc jest szansa, że kiedyś będzie się budowało niżej i wszystko wróci do normy. Żaden z tych wieżowców nie jest ładny, ciekawy architektonicznie, no, może ten biurowiec przy rondzie ONZ. Ale reszta to typowe bezguście rodem z pracowni nawalonego architekta. Zawalanie Wawy paskudnymi wieżowcami, to leczenie kompleksów, np. wystającej słomy z butów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: By oszpecić teren szpetnymi budynkami. Ale .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 16:43 typowe bezguście, leczenie kompleksów wyskoscia itp to jest w Dubaju a nie w Warszawie, radzę choć trochę pozwiedzać, warszawski standard wcale do najniższych nie należy (do najwyższych też nie; ale nie mamy się czego wstydzić) Odpowiedz Link Zgłoś
moocher Czasami trzeba podrapać chmury. 04.03.13, 16:07 Bo jak nie, to jeszcze ktoś nazwie Warszawę zaściankiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 16:24 Warszawa jest rozlaną wsią, leczycie kompleksy i dlatego budujecie wieżowce, chociaż to się ekonomicznie nie opłaca - aż nie wierzę że urbanista z zawodu może mieć podobnie denne przemyślenia. Nie było centrum - teraz się buduje jak skupisko wieżowców Większość ludzi i tak mieszka na Ursynowie czy Bemowie - to jeszcze nie znaczy że między Ursynowem a Centrum mają zostać czy zostaną puste dziury To się nie opłaca - to inwestorzy budują charytatywnie? Warszawa rozlaną wsią była za PRL, teraz to się zmienia min. dzięki wieżowcom, a ten pan jak widać ma z tym jakiś problem. Jaka data rocznika jeśli można spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jm ale z Was kretyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 16:49 Zamiast obrażać na coraz to bardziej wyszukane sposoby uczestników debaty, proponuję zapoznać się z jej przebiegiem, link jest wrzucony gdzieś tam wyżej - dotyczy to zwłaszcza tych, którzy uważają, że jak się - za przeproszeniem - obsra Warszawę wieżowcami na prawo i lewo, to wyjdzie nowy piękny Manhattan: akurat podczas dyskusji był kilkakrotnie poruszany wątek Nowego Jorku i tego, jak on powstawał i jak jest zarządzany. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VITO LEGIA Re: Mazowiecki Manhattan. Po co wieżowce w Warsza IP: *.30.9.177.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.03.13, 19:10 WIEŻOWCE OK W WARSZAWIE....!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dinowar Wieże powinny być w Miasteczku Wilanów, by 04.03.13, 21:05 korporacjusze mieli blisko do swoich firm i firemek. Tam pola, łyso, teren idealny, a i świątynia nie byle jaka blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: welarg Wolę Mazowiecki Manhattan niż Tadeusz, co klerowi IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 21:59 szedł na rękę. A nawet całował w rękę. Odpowiedz Link Zgłoś